Na temat konstytucyjności proponowanego projektu już tutaj dużo pisano, ale zapis
co najmniej jest na 100% niekonstytucyjny i tyle w tym temacie.
A teraz do rzeczy. Ten projekt nie ma szans z powodu układu politycznego oraz faktu, ze jest bublem prawnym, co do tego chyba juz nikt nie ma wątpliwości. Walczycie więc w przegranej sprawie (obecnie, bo w przyszłości jakaś ustawa parytetowa zostanie wprowadzona, miejmy nadzieję, że nie będzie bublem). Kościół się oficjalnie w tej sprawie nie wypowiadał. Nie wiem, czy będzie mu się chciało wypowiedzieć. Za to Wy, poprzez takie stawianie sprawy, jak zaprezent6ował Benek chcecie zmusić Kościół do zajęcia stanowiska. Oczywiście chyba zdajecie sobie sprawę, że Kościół, jeżeli będzie musiał, opowie się przeciw, czyli po stronie wygranych. Ponieważ parytety kojarzą się z feminizmem, feminizm z tzw. postępem, KRK dostanie argument "patrzcie, polskie społeczeństwo jest tradycyjne, nie lubi zgniłego Zachodu". Aż tak Wam zależy na zwiększaniu sił przeciwnika? Jeżeli organizacje kobiece mają taki zmysł taktyczny, to zaczynam mieć nową, rewolucyjną teorię, dlaczego w polityce jest tak mało kobiet.
--
Strony kiltowe strikemastera
Forum kiltowe strikemastera
Blog społeczno-polityczny strikemastera