śledząc dysputy publiczne i forumowe na temat parytetów, czytając rozmaite
argumenty za i przeciw obydwu stron konfliktu, nie natknąłem się - byc może
czytałem i śledziłem nieuważnie - na najprostszy i zdroworozsądkowy argument,
że skoro kobiet z grubsza jest tyle samo co mężczyzn, to afirmatywna akcja
parytetowa powinna byc czymś tak oczywistym, że nie wartym jakiejkolwiek
dyskusji.
--
allons enfants de la LISTA
le jour de gloire est arrivé!!!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.