> śledząc dysputy publiczne i forumowe na temat parytetów, czytając rozmaite
> argumenty za i przeciw obydwu stron konfliktu, nie natknąłem się - byc może
> czytałem i śledziłem nieuważnie - na najprostszy i zdroworozsądkowy argument,
> że skoro kobiet z grubsza jest tyle samo co mężczyzn, to afirmatywna akcja
> parytetowa powinna byc czymś tak oczywistym, że nie wartym jakiejkolwiek
> dyskusji.
Nie, dla mnie oczywiste jest to, że wybór ludzi do wykonania dowolnego istotnego
zadania winien opierać się wyłącznie na ich kwalifikacjach / kompetencjach /
użyteczności.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.