> Coś, co wynika z doświadczenia, nie jest uprzedzeniem. Uprzedzenie
z definicji zastępuje, a przynajmniej wyprzedza, doświadczenie.
Z jednostkowego, zwykle przykrego doświadczenia robi się
uogólnienie, tak jak Ty imo robisz. Ew. społeczne bzdety, wyssane z
mlekiem matki, czy z palucha, to tak i to włąśnie prezentujesz,
kiedy bredzisz, że mówisz, że ktoś jest gorszy, bo jest w czymś
Twoim zdaniem gorszy/słabszy - Twoim zdaniem - bo? Bo tak.
To wszystko i raczej już eote.
--
Zielonej pragnę zieleni
NIE karmię troli
Wiosenne dzieci