... płód nie przechodzi przeobrażenia w momencie, w którym zacznie
żyć jego mózg. To jest etap rozwoju, że napierw mózg nie zyje, potem
zaczyna żyć, potem nauczy się mówić, a jeszcze później dostanie
dyplom (albo nie...).
Nie widzę żadnej "magicznej" chwili w tym momencie, że pojawi się
elektryczna aktywność mózgu, tak samo jak nie widzą tej magii w
momencie gdy aktywność zaniknie w wyniku śmierci - to jest zwyczajna
kolej rzeczy.
Komórka macierzysta czy inna część ciała człowieka dlatego nie jest
przedmiotem szczególnej troski, że jest rzeczą. Oczywiście można
nadać taki status (rzeczy) dowolnemu bytowi, ale ja się domagam
konsekwencji i spójności.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.