Nie dopuszczam aborcji we własnej rodzinie. Nie ma wręcz możliwości,
by moja żona chcąca mieć dziecko ze mną nalgle zmieniła zdanie i ja
bym przyklasnął. To wykluczone choćby i z tego powodu, że to także
moje dziecko.
Dopuszczam jednak, że KTO INNY niż ja może mieć inne zdanie - to
właśnie nazwałem, że dopuszczam aborcję w specyficznym przypadku.
Niepotrzebnie to rozciągnąłeś i na mnie tym bardziej, że nia mam 14-
letniej żony. Żeby też nie było niedomówień: aborcja w każdym czasie
ciąży jest morderstwem. Jest złem bez cienia wątpliwości.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.