... Twoje posty zaczynają coraz bardziej dowodzić tezy, że "nic tak
nie zaciemna rozmowy jak dobrze dobrany przyklad".
Te wszystkie choroby płodu może mnie spotkają, może nie. Z pewnością
nie Ty będziesz się za mną rozwodził więc nie musisz tracić afektu
przy klawiaturze w tak prostej sprawie.
Życie uczy pokory. Rozmawiając ze mną wymyślasz durnowate przykłady
do ilustracji. Jednocześnie nie potrafisz rozmawiać o prostych i
REALNYCH sprawach z własną matką, za którą się wstydzisz. Nie bierz
tego osobiście tylko zauważ, że to, co chcesz mija się z tym, co
dostajesz.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.