> To ja zaczęłam o bałwanach. Miałam na myśli bałwochwalstwo, czyli czczenie
bałwanów, co jest zakazane przez dekalog. Bóg nie życzył sobie, żeby produkować
jakieś przedmioty kultu i oddawać im cześć. Przedmioty kultu nazywane
byłybałwanami. To kościół katolicki zignorował ten zakaz i całkowicie wywalił
ten fragment z dekalogu. Prawdopodobnie po to, żeby sprzedawać relikwie, obrazy,
itp.
>
>
*A po coz by innego? :)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.