No pięknie, modelowe, godne samej Skandynawii, rozwiązanie problemu. Tylko że tu
nie Szwecja, a polska. Jak znam życie to rzeczona pani Ania któregoś dnia
przechodząc koło pokoju pana "cipciowego", może podsłyszeć jego rozmowę z kolegą
typu: "I wyobraź sobie, że ta s...a poskarżyła się staremu, a ten mi zagroził że
mnie wyleje. Już ja tej k....e pokażę jeszcze, niech sobie nie myśli." Polsce
mężczyźni tacy są, nie popuszczą że taka pani Ania lub inne kobiety nad nimi
górują. No i co? Pani Ania będzie za każdym razem biegać do szefa, co tylko
usłyszy brzydkiego? Świadków nie będzie miała.
A ocena stopnia dyskryminacjo kobiet w polsce na podstawie własnego, wąskiego
wykroju doświadczeń to niezbyt miarodajna rzecz, edw-ina.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.