Nad tym, dlaczego, i czy uda sie komus do niej cos dopchac,
zastanawia sie Magdalena Sroda (wybor cytatow przez Feminoteke):
>>Ustawa o parytecie trafiła do zamrażarki pana marszałka
Komorowskiego i wyjdzie z niej wtedy, gdy pan marszałek będzie miał
pewność, że nie da się jej wprowadzić w życie przed wyborami
(pisała o tym Renata Grochal, "GW" 16.03)
(...)
Właśnie marszałek wypuścił ze swojej zamrażarki dwa niesłychanie
ważne z punktu widzenia społecznego projekty. Nad jednym debatowano
wczoraj podczas obrad komisji ds. polityki społecznej i rodziny -
jest on poświęcony przemocy w rodzinie. Drugi - nad którym
debatowano dzisiaj - poświęcony jest społecznemu projektowi "o
zapłodnieniu in vitro". W sprawie pierwszego projektu Episkopat już
tupnął nogą, do uchwalenia drugiego zapewne nie dopuści poseł
Gowin. Nic jednak nie zostanie powiedziane wprost, ani to, że PO
liczy się przede wszystkim z głosem Episkopatu, ani to, że
utrzymywanie przez posła Gowina prawicowej części elektoratu jest
daleko ważniejsze niż uchwalenie ważnych społecznie ustaw czy
chociażby nadanie tempa pracom nad nimi.
(...)
W wielkiej polityce sprawy przemocy wobec kobiet i dzieci,
bezpłodność, edukacja seksualna, żłobki czy parytet na listach
wyborczych nie grają żadnego znaczenia. Liczą się słupki w
sondażach wyborczych i spokój kościelnych hierarchów.
Kobiety - bo to one głównie zainteresowane są tymi ustawami - mogą
więc czekać na lepsze czasy, ale też powinny zadać sobie pytanie,
jakie podjąć decyzje wyborcze, by sytuacja uległa zmianie?
Osobiście zastanawiam się, jaką różnicę - dla mnie jako kobiety -
stanowić będzie wymiana obecnego prezydenta na obecnego marszałka?
I myślę, że oprócz wąsów, które każdy z nich może zapuścić lub
zgolić - nie stanowi żadnej.<<
Calosc
PS W najnowszej polityce arcyciekawy artykul o tym, czemu idea
parytetow nie jest sprzeczna z konstytucją - wyjasnione jak krowie
na miedzy, polecam tym, ktorzy maja watpliwosci :)
--
a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem,
bo odrodzisz sie czlowiekiem'