kocia_noga napisała:
> Polecam stary wątek
...
...a raczej ten
post
Re: Co po patriarchacie?
Autor: kocia_noga
Klanowość się jakby przeżyła... jeśli już tak się natężasz, wymyśl
coś przystającego do spółczesności.Na razie rozumujesz jak fellach
co wyobraża sobie coby to było, gdyby faraonów szlag trafił.
Możliwości jest wiele, np wielopłciowość - rozwalenie dwupłciowego
matriksu i heteromatriksu, choćby w postaci urzędowego uznania
jakiejś trzeciej płci - rubryczka 'płeć' miałaby 3 opcje wedle
uznania.Albo 4.Jeden mały myk a ile by zmienił.
Klanowość, plemienność nawet gdyby zmartwychwstała, to na pewno w
innej formie.Myślę,że jesteś tego świadom. Nawet w prymitywnych
krajach już to nie wyglada dokładnie według wzoru spzred lat, nawet
kilkudziesięciu.
Propozycja "postmodernistyczna": używanie nieostrych, rozmytych pojęć, pełnej
dowolności, papkowatej kultury, chaosu pojęciowego.
Co dobrego miałyby przynieść takie zmiany, w kierunku kultury południowej Azji?
Tamta kultura ma mnóstwo wad i słabości, śmiem twierdzić, że to nie w Azji
południowej wynaleziono liberalną demokrację i społeczeństwo otwarte, tylko w
patriarchalnej kulturze chrześcijańskiego Zachodu. Może warto się zastanowić nad
tym, dlaczego tak się stało i czy, aby,
postmoderniz nie podcina
gałęzi, na której wszyscy siedzimy.
--
Carpe diem