> jesli chodzi o Azję, chodziło mi bardziej o przeszłość i
> wyrafinowanie intelektualne, subtelność koncepcji religijno-
> filozoficznych, np. buddyzm we wszelkich swoich odmianach.
>
Dlaczego uważasz, że buddyzm cechują wyrafinowanie intelektualne i subtelność
koncepcji filozoficznej?
>
> Wracając zaś do transseksualizmu, który jest drastyczną i bolesną
> czasem formą przekraczania własnych ograniczen biologicznych, to
> jest coś w transeksualiźmie, co budzi mój szacunek (no nie w kazdym
> przypadku oczywiście ;) dla heroizmu, obecnym przy
> probie likwidacji na własnym ciele społecznego
> konwenansu sztywno definiującego płeć.
Widzę to inaczej. Transseksualizm i interseksualizm to są zaburzenia, taka osoba
ma mocno skonfliktowaną cielesność i psychikę.
Płeć nie jest konwenansem, jest faktem biologicznym, tyle tylko, że natura nie
jest doskonała i czasem coś nie idzie jak należy.
Gdyby, jednak, przyjąć Twoją linię rozumowania: ktoś się okalecza, by pokazać,
że fakt biologiczny można (częściowo) odwrócić i narzucić konwenans, że płeć to
sprawa umowna - to ja się pytam - czy to byłoby dobrze i jaki głębszy cel
miałoby mieć?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.