grand_bleu napisała:
> six_a napisała:
>
> > >Co wtedy?
> > noniewiemdoprawdy chiba the end of the world as you know it.
> >
> > ale serio, kto się tym przejmie?
>
> Nie chodzi o to, kto się tym przejmie, nie chodzi również o
> gejowskie związki małżeńskie ... chodzi o zmany w prawie, które
> pociągnie za sobą fakt uznania płci nieokreślonej.
>
> Feministki, jako osoby aspirijące do roli tych, którzy stanowią
> prawo, muszą nauczyć się przewidywać konsekwencje działań swoich,
> czy urzędników.
Osobiście widzę to tak.
Zwyczajowo adopcja dzieci winna być ograniczona do par mieszanych
(kobieta+mężczyzna). Bo tylko z takich związków rodzą się dzieci.
Natomiast jeśli nie chodzi o dzieci adoptowane to powinna nyć pełna swoboda.
Jeśli kobieta chce założyć spółkę "biochemiczną" z kilkoma wspólnikami to w czym
problem? To samo dotyczy spółek w których udziałowcami są osoby o tej samej
płci. Dorośli ludzie - czują taką potrzebę, nie widzę powodu by ich państwo
ingerowało w ich prywatne życie, skoro nie ingeruje w to co się dzieje między
wspólnikami.
--
Co mi
zrobisz, jak Cię złapię? :)