> > Związki osób tej samej płci nie są małżeństwem i
> > są z samej zasady bezpłodne,
> > więc status prawny małżeństwa im nie przysługuje.
>
> z jakiej znowu zasady?
No z takiej, że para jednopłciowa nie może mieć dzieci.
> ludzie jednopłciowi są z zasady bezpłodni? jest chyba
> parę sposobów dorobienia się dzieci poza instytucją małżeństwa, niektóre całkiem
> stare.
Aha, czyli po to imitować instytucję, by ją od razu obchodzić? Gdzie tu sens,
gdzie logika?
> z drugiej strony, w małżeństwie nie ma chyba przymusu płodzenia dzieci?
>
W katolickim jest ;)
Na serio: oczywiście, że nie ma, ale się może zdarzyć i na ogół zdarza. Moim
zdaniem, to płodzenie i wychowanie dzieci są główną przyczyną, dla której
powstała instytucja małżeństwa, jej status i przywileje. Nie widzę powodu, by
stare, dobre małżeństwo kobiety i mężczyzny, będące najlepszym środowiskiem do
płodzenia i wychowania dzieci miało być równane z chwilowo modnymi związkami
jednopłciowymi, niezdolnymi do pełnowartościowej realizacji funkcji małżeństwa.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.