Ponadto jest to takze wybor pomiedzy dwoma antyfeministami i zwolennikami
porzadkow po koscielnemu.
Obywatel ma do wyboru to co podsuwa mu wyznaniowy system, a ten nie dopuszcza do
realnych wyborow. W konsekwencji wybor pomiedzy kandydatami na prezydenta jest
mniej wiecej taki jak pomiedzy PO a PiS: zaden.
Kaczka - wiadomo, ale Komorowski takze: frakcja Gowina. Czyli dla feministek
zwlaszcza wrecz nakaz olania tej imprezy. Rozsadni ludzie zrobili to juz 10 lat
temu. Bo nalezy olewac taka "demokracje", zarazem wskazujac na jej koslawosc i
zadajac, zadajac, zadajac.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.