• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Tabu czyli goły chłop Dodaj do ulubionych

  • 07.05.11, 20:14
    zwłaszcza z nadwagą.
    No bo jak to inaczej podsumować?
    odwazsie.gazeta.pl/odwagi/1,97221,9546756,Straszne_odchudzanie,,ga.html
    A teraz na troszkę inny temat aczkolwiek związany z bezpruderyjną golizną pani i oszczędnym potraktowaniem pana na tych zdjęciach.
    Mężczyzna jako obiekt seksualnego pożądania "do przerżnięcia" praktycznie nie istnieje w kulturze masowej.
    Czy to nie jest zastanawiające - że im bardziej jakiś pan traktuje kobiety jedynie jako "klocki tartaczne" - tym więcej nienawidzi homików, jako osoby , które mogą pomyśleć o dobraniu się do jego tyłka wyłącznie w takim celu?
    Edytor zaawansowany
    • 07.05.11, 20:38

      "Mężczyzna jako obiekt seksualnego pożądania "do przerżnięcia" praktycznie nie istnieje w kulturze masowej.
      Czy to nie jest zastanawiające"


      Nie jest. Mężczyzna to - po prostu - nie jest obiekt seksualny. Możecie się na to zrzymać, tak jak na to, że w lecie jest gorąco, a w zimie zimno, ale to nie zmieni natury rzeczy. Nie ja to wymyśliłem, nie wy to jesteście w stanie zmienić.



      a href="perlyprzedwieprze.blox.pl/html" target="_blank">perlyprzedwieprze.blox.pl/html</a>
      • 07.05.11, 22:01
        Oczywiście, że jest takim obiektem. Wystarczy wiedzieć, jak (podobno odkąd istnieje turystyka) jest traktowany florencki Dawid Michała Anioła. Notorycznie obgłaskiwany - i niech kto zgadnie, jakie detale cieszą się największym powodzeniem. Zresztą, co tam marmurowe atrakcje - a szał na chippendales to niby pies? Poczekajmy...
        • 07.05.11, 22:37
          Jak zwykle .... z babskich wyjątków tworzycie babską regułę
        • 11.05.11, 21:23
          chippendales wywołują nieudawane obrzydzenie wśród moich znajomych a te są rzekłbym dość bezpruderyjne. A co do Pani na zdjęciu to po prostu ktoś w obrzydliwy sposób potraktował banana.
          • 12.05.11, 11:19
            > chippendales wywołują nieudawane obrzydzenie wśród moich znajomych a te są rzek
            > łbym dość bezpruderyjne.

            Tak, tak, z całą pewnością wywołują obrzydzenie... Możesz w to wierzyć, jeśli czujesz się z tym lepiej.

            --
            Każdy kilogram obywatela z wyższym wykształceniem szczególnym dobrem narodu.
          • 12.05.11, 11:55
            > chippendales wywołują nieudawane obrzydzenie wśród moich znajomych a te są rzek
            > łbym dość bezpruderyjne.

            Może muszą się jakoś dowartościować, pewnie z supermodelami nie spotykają się. Owszem, cały ten show jest po prostu kretyński i rozumiem, że goście mogą nie być w tej sytuacji zupełnie pociągający, ale "obrzydzenie"? Stawiam na pozę.
      • 08.05.11, 09:11
        tad9 napisał:

        >
        > Nie jest. Mężczyzna to - po prostu - nie jest obiekt seksualny.

        To skąd, zapytała Gotlama, bierze się wasz strach, że jakiś homo dobierze się wam do tyłka? Albo macie nieadekwatny obraz świata (lękacie się tego, co istnieć nie może) albo zakłamujecie go. Tak i tak nieładnie i głupio, Tadzie.
        Polska gramatyka też może Wam, PISowcom być dostępna, wystarczy opanować parę zasad i nauczyć się pisowni niektórych wyrazów, np 'zżymać'.
        --
        Chwała Matce i Córce i Świętej Duszy
        • 08.05.11, 17:45
          sie dobierze, to pożądanie, żeby się dobrał:)

          --
          ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
          • 08.05.11, 20:44
            znana.jako.ggigus napisała:

            > sie dobierze, to pożądanie, żeby się dobrał:)
            >

            OK, ale to już interpretacja, natomiast gołe fakty to pełne lęku wypowiedzi prawej młodzieży na temat zagrożenia atakiem seksualnym ze strony pederastów :)
            --
            Chwała Matce i Córce i Świętej Duszy
        • 12.05.11, 07:33
          wystarczy spojrzeć na psy i koty.
          Najbardziej bronią tego co pod ogonem.
          • 12.05.11, 10:03
            wkkr napisał:

            > wystarczy spojrzeć na psy i koty.
            > Najbardziej bronią tego co pod ogonem.

            To weź i popatrz, jak pies psa dmucha pod ogon. Obydwaj są zadowoleni.
        • 14.05.11, 14:40
          "To skąd, zapytała Gotlama, bierze się wasz strach, że jakiś homo dobierze się wam do tyłka?"

          Pierwszy raz słyszę o jakimś powszechnym wśród mężczyzn strachu przed tym, że "jakiś homo dobierze się wam do tyłka". Ja tam się nie boję. Ale - ad rem. Co niby ma wynikać z faktu istnienia jakichś dziwaków traktujących mężczyzn jako "obiekt seksualny"? Są też tacy, którzy jadają ludzkie mięso, a przecież z tego powodu nie nazwę człowieka "obiektem garmażeryjnym"... Mówimy o generaliach, a nie o wyjątkach.


          --
          perlyprzedwieprze.blox.pl/html
          • 14.05.11, 15:51
            tad9 napisał:

            jakichś dziwaków traktujących mężczyzn jako "ob
            > iekt seksualny"? Są też tacy, którzy jadają ludzkie mięso, a przecież z tego po
            > wodu nie nazwę człowieka "obiektem garmażeryjnym"... Mówimy o generaliach, a ni
            > e o wyjątkach.
            >
            Czyli generalnie mężczyźni traktują kobiety jako obiekt seksualny, tak?
            >


            --
            Chwała Matce i Córce i Świętej Duszy
            • 14.05.11, 16:54
              kocia_noga napisała:

              > Czyli generalnie mężczyźni traktują kobiety jako obiekt seksualny, tak?

              czyż feministki tego właśnie nie twierdzą?

              --
              perlyprzedwieprze.blox.pl/html
              • 16.05.11, 08:33
                tad9 napisał:

                > kocia_noga napisała:
                >
                > > Czyli generalnie mężczyźni traktują kobiety jako obiekt seksualny, tak?
                >
                > czyż feministki tego właśnie nie twierdzą?
                >

                To twoja teza.
                --
                Chwała Matce i Córce i Świętej Duszy
          • 16.05.11, 05:10
            Dla tadzika polowa ludzkosci to wyjatki no, no.
            --
            marzenkowonyc.blogspot.com/
      • 08.05.11, 16:18
        Może Ty:) Ja jestem hetero i fajny facet jak najbardziej jest dla mnie obiektem seksualnym.
        • 12.05.11, 12:00
          Dla mnie jak najbardziej też. Ciacho to ciacho. Szczególnie ładnie opakowane - więc może o to chodzi - panowie lecą na goliznę (co jest oczywistym odniesieniem do seksu), a paniom się podoba też zawinięte, byle apetycznie, więc panowie uważają, ze o seksie nie ma tu mowy.
          • 12.05.11, 13:24
            Jak dla mnie, pornografia i erotyka ukazująca panów jest niestety potwornie nietrafiona. Z jakichś względów, dla mnie niezrozumiałych, uznaje się, że najatrakcyjniejszy facet musi mieć przerośniętego penisa, kaloryfer na brzuchu i zero owłosienia na klatce piersiowej. Do takiej nagości rzeczywiście nijak mnie nie ciągnie. Jakoś wolę bardziej naturalne kształty.

            --
            It is our choices that show what we truly are, far more than our abilities.
      • 09.05.11, 17:55
        > Nie jest. Mężczyzna to - po prostu - nie jest obiekt seksualny. Możecie się na
        > to zrzymać, tak jak na to, że w lecie jest gorąco, a w zimie zimno, ale to nie
        > zmieni natury rzeczy. Nie ja to wymyśliłem, nie wy to jesteście w stanie zmieni
        > ć.

        Jak Ty życia nie znasz :) To, że Ty nie jesteś dla nikogo obiektem seksualnym nie znaczy, że Twój uroczy blond 25-letni sąsiad takim obiektem nie bywa...
      • 12.05.11, 01:15

        > Nie jest. Mężczyzna to - po prostu - nie jest obiekt seksualny.

        Muszę być jednym z tych babskich wyjątków, bo jakoś nic nie mogę poradzić na to, że mężczyźni są dla mnie obiektami seksualnymi ;-) Najwyraźniej coś ze mną nie w porządku!

        :-D


        --
        Beer is living proof that God loves us and wants us to be happy.
        • 12.05.11, 16:15
          No kurcze, właśnie wróciłam z kraju, którego mieszkańcy charakteryzują się szalenie interesującą ( nie tylko dla mnie) urodą i w dodatku można ich podziwiać w samych kąpielówkach. I przysięgam z ręką na sercu - większość stanowiła dla mnie obiekt seksualny, a nawet wywołujący miłe fantazje :D

          --
          --------------
          Bądź jak ptak...
    • 08.05.11, 00:08
      Istnieje od niedawna, chocby w serialach (ze wspomne 'seks w wielkim miescie' chociazby). Wraz z emancypacja kobiet 'facet do przerzniecia' ew 'ciacho', 'himbo' sie pojawia. Tyle, ze kobiety zostaly - przez lata patriarchatu - nauczone patrzec na siebie oczyma mezczyzn. Stad nadobecnosc golych lub prawie golych bab, takze np w reklamach adresowanych do kobiet. Ale to sie powoli zmienia.

      --
      śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
    • 08.05.11, 10:03
      Nagi mężczyzna jako obiekt pożądania jest coraz powszechniejszy w masowej kulturze, nawet na naszym rodzimym pruderyjnym rynku mediów. Wystarczy przejrzeć nagie sesje sportowców w Cosmopolitanie, przed rokiem 2007 kupienie kalendarza z półnagimi facetami był w Polsce w zasadzie nie osiągalny. Kalendarz z półnagimi facetami wydał magazyn Cosmopolitan w 2007 ale były to zdjęcia bliżej nie znanych modeli. Po światowym sukcesie słynnego kalendarz rugbystów Diuex Du Stade z 2010, polscy rugbiści też wydali swój kalendarz rozbierając się do rosołu:) . Odważne sesje nagich polskich siatkarzy Michała Bąkiewicza i Marka Sitnika w Cosmo zostały opublikowane jeszcze w 2004. Portal ciacha.net publikuje co roku ranking Ciacha Roku, a niebawem pojawi się też na rynku prasowym, pierwszy magazyn z nagimi mężczyznami przeznaczony dla kobiet EksMagazyn. www.eksmagazyn.pl/o-nas.
      Na zachodzie od lat pojawiają się kalendarze z nagimi sportowcami i nikogo już to nie dziwi i nie peszy. Mało tego ze stereotypami postanowiła walczyć branża IT i wydała kalendarz z nagimi i seksownymi informatykami obojga płci na rok 2010;). A to wszystko dopiero początek nowego spojrzenia na mężczyznę, coraz częściej metroseksualnego mężczyznę.
    • 08.05.11, 13:53
      chcialabym,, gwoli sprawiedliwosci, zobaczyc jakis odpowiednik tej zenujacej reklamy gladzi gipsowej, w wersji dla kobiet. skoro gladz gipsowa,tynk albo inne rury mozna zareklamowac gola baba, to ciekawe jaki produkt dla kobiet moznaby zareklamowac golym chlopem:)
      • 08.05.11, 14:37
        Reklama papieru Renova (produkty szybko zbywalne i do gospodarstwa domowego są głównie kierowane do kobiet) pianareklamowa.blox.pl/2009/05/Nagi-mezczyzna-rozebrana-kobieta.html
        zapiskibrandmanagera.bloog.pl/id,5477074,title,Nagi-facet-sprzeda-nawet-papier-toaletowy,index.html?ticaid=6c446
      • 08.05.11, 15:01
        Goly fachowiec z wąsem i apetycznym torsem reklamujacy proszek do odkamieniania pralek.
        Nagi pan domu reklamujacy w scenie lozkowej ketchup. Albo w lozkowej scenie kuchennej margaryne, ktora cudownie sie rozsmarowuje. Goly kabaret Mumio reklamujacy wiadomoco.


        --
        dont hejt de pleja, hejt de gejm
        • 08.05.11, 15:11
          Stosowne reklamy tabletów mile widziane. Także samochodów terenowych - już widzę jakąś nową wersje Pajero, do której zachęca jakiś survivalowiec au naturel ;-).
          • 09.05.11, 17:59
            O tak tak, taki ze źdźbłami trawy na sobie, usmarowany błotem lekko na łydkach, z zakurzonymi włosami, poproszę ;-)
          • 22.05.11, 01:06
            Proszę się się nie naigrawać z nieszczęsnej nazwy Pajero ;)
        • 08.05.11, 21:36
          w sumie juz taka reklama byla tylko nie na nasz rynek a na francuski - polski hydraulik!!
          • 08.05.11, 21:38
            Ale on byl ubrany, z golizny to mial przy sobie wiele sugestywnych fallicznych symboli, ale to wszystko.
            --
            Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
      • 08.05.11, 16:21
        Każdy.Na przykład jakiś niskokaloryczny batonik. Ja mam taką wizję: super facet, dobrze zbudowany, przystojny, rozebrany. W tle głos:? weź go, kiedy masz ochotę. Bez zobowiązań. Bez konsekwencji. Gdziekolwiek zechcesz. I napis: Batonik X. Cały do schrupania.
        • 12.05.11, 00:13
          :) ej tak za darmo, sprzedałaś pomysł na pragnienie:). Wstyd
    • 08.05.11, 15:25
      Bo też i mało panów na tyle dba o siebie, żeby robić za przedmiot pożądania. To od kobiet, praktycznie już od urodzenia, wymaga się, żeby były piękne i zadbane. Facet ma pozycję zdobywać innymi cechami. I w związku z tym, powodem do dumy i popisu przed kumplami, jest stwierdzenie, że mogę sobie pozwolić na to, żeby być stary, grubym, brzydkim i obleśnym, bo i tak mogę mieć każdą kobietę jaka mi się zamarzy. Na mój portfel i pozycję każda poleci.
      • 08.05.11, 15:59
        W naprawde wyzszych sferach, czyli arystokracji pieniadza, zapuszczenie takze wsrod mezczyzn nie uchodzi. Trzeba byc szczuplym, zadbanym, zainwestowac kilkadziesiat tysi w zęby i korzystac z kosmetyczki.
        --
        feminists aren’t humorless just because your jokes suck
        • 09.05.11, 16:46
          bene_gesserit napisała:

          > W naprawde wyzszych sferach, czyli arystokracji pieniadza, zapuszczenie takze w
          > srod mezczyzn nie uchodzi. Trzeba byc szczuplym, zadbanym, zainwestowac kilkadz
          > iesiat tysi w zęby i korzystac z kosmetyczki.

          Zgadza się, ale wśród arystokracji pieniądza nie te zęby i nie ta szczupłość decyduje o atrakcyjności owych mężczyzn. Co innej jeśli chodzi o kobiety którymi się otaczają.
          --
          [img]http://grafzero.net/lubisz.gif[/img]
          • 09.05.11, 18:07
            ej, to nie do konca tak...

            w kulturze roztargnienie, bezobcesososc, trzydniowy zarost i rozchelstana koszula pozostana klasykiem smacznej meskosci, (ach ten Indiana Jones! :) ),

            no i nic nie stawia mezczyzny wyzej w piramidzie arystokracji ciach niz... brak aktualnie stalej partnerki...
            ;-)





            g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

            > bene_gesserit napisała:
            >
            > > W naprawde wyzszych sferach, czyli arystokracji pieniadza, zapuszczenie t
            > akze w
            > > srod mezczyzn nie uchodzi. Trzeba byc szczuplym, zadbanym, zainwestowac k
            > ilkadz
            > > iesiat tysi w zęby i korzystac z kosmetyczki.
            >
            > Zgadza się, ale wśród arystokracji pieniądza nie te zęby i nie ta szczupłość de
            > cyduje o atrakcyjności owych mężczyzn. Co innej jeśli chodzi o kobiety którymi
            > się otaczają.
      • 08.05.11, 16:08
        > Bo też i mało panów na tyle dba o siebie, żeby robić za przedmiot pożądania.

        Dba wystarczająco dużo żeby móc brać udział z wyścigu na "przedmiot (raczej podmiot) pożądania"

        > To od kobiet, praktycznie już od urodzenia, wymaga się, żeby były piękne i zadbane.

        Zwłaszcza że same kobiety stwarzają sobie ten durny świat i wyścig pod hasłem która zrobi sobie lepsze tipsy albo balejaż albo pójdzie na solarke albo która strzeli sobie bardziej wystrzałowe szmatki.
        • 08.05.11, 17:19
          corgan1 napisał:
          Zwłaszcza że same kobiety stwarzają sobie ten durny świat i wyścig pod hasłem która zrobi sobie lepsze tipsy albo balejaż albo pójdzie na solarke albo która strzeli sobie bardziej wystrzałowe szmatki.

          co za osobliwy obraz ideału kobiecej urody ;)
          Przyznam, że nie kojarzę reklamy z udziałem modelek po solarce, z balejażem i tipsami;)
          • 08.05.11, 19:58
            Pol roku temu byla taka, omawiana zreszta na forum - dwie lasencje po solarce, z szopami wlosow, blondi i brunetka, w skąpych strojach i na niebotycznych obcasach ocieraly sie o drzwi. Reklama drzwi.
            --
            feminists aren’t humorless just because your jokes suck
            • 08.05.11, 22:08
              O May Goddess ;)? chyba w jakiś regionalnych mediach, czy to był regularny spot telewizyjny w głównych stacjach? kompletnie nie kojarzę, ale to chyba i lepiej;)
              • 09.05.11, 00:28
                Przeciwnie - w Polityce i Przekroju.
                --
                Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
                • 09.05.11, 00:38
                  zarżałam jak koń, jak ją zobaczyłam, w szacownej czytelni biblioteki.
                  To było nie-ziem-skie!!!
                  one się naprawdę ocierały, takie dwie lasencje po solarce
                  autor, autor!
                  --
                  ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
                  • 09.05.11, 01:27
                    "solarka" reklamuje stolarkę ocierając się o drzwi ;)
                    próbowałam odnaleźć tę reklamę w necie, ale bez skutecznie.
                    • 09.05.11, 01:59
                      A ja pogrzebalam i znalazlam - co prawda nie tamto zdjątko, ale caly film, z ktorego tamto ujecie bylo prasową reklamą.
                      I jesli to jest reklama, to jestem baletnicą. To przenudny, glupi, ponad siedmiominutowy (!) film o lysym glupku i dwoch paniach, ktore sie do niego szczerza i wypinają, odziane w strzępy bazarowych ciuchow z lat 80. Panie klada podloge jak ostatnie lebiegi, dbajac tylko o dobre wygięcie do kamery ew grymas jak z niemieckiego pornola. Agencja, ktora to dzielo stworzyla, musi sie wstydzic do dzis. Cos mi sie wydaje, ze zarzad firmy zrealizowal za pieniadze spolki film o swoich fantazjach ero.
                      --
                      śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
                      • 09.05.11, 02:49
                        Zgodnie z sugestia szukałam reklamy prasowej drzwi z jakimiś spalonymi na heban lalkami. Nie dziwne, że nie znalazłam, bo nie o drzwi chodzi tylko o jakiś system paneli, a panny nie są po solarium.
                        Z pewnością nie jest to spot reklamowy tylko jakiś domorosły film instruktażowy. Żadna agencja tego nie wyprodukowała, co najwyżej jakaś firma amatorska typu usługi video: chrzty i wesela;)
                        Nawet nie wypada temu poświęcać więcej uwagi.
                        mimo wszytko Bene dziękuję :)
                        • 09.05.11, 08:05
                          ... mamy gotową odpowiedź na pytanie Gotlamy: dlaczego "mężczyzna jako obiekt seksualnego pożądania "do przerżnięcia" praktycznie nie istnieje w kulturze masowej"?

                          Odpowiedź: ponieważ przerżnąć można deskę, a nie piłę. W zalinkowanym filmiku panie wypinają się, wdzięczą, wystawiają języki, mizdrzą. Czym one miałyby rżnąć?
                          • 09.05.11, 10:59
                            bo tu akurat mezczyzna nie jest obiektem seksualnym, a jak zwykle kobiety.
                            --
                            ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
                          • 09.05.11, 12:00
                            Pytanie idiotyczne, cos w rodzaju 'przeciez faceta nie mozna zgwalcic' plus ewentualny rechocik w styló leppera.
                            --
                            Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
                        • 09.05.11, 12:31
                          To jest ten sam producent, ktory chyba skoro juz te dwie panie tak ladnie ubral, umalowal i uroczo uczesal, postanowil je wykorzystac do konca. Zreszta - nowsze reklamy tej firmy tez sa reklamowane skąpo odzianymi kobietami, tyle ze sa w odrobne lepszym smaku.
                          --
                          Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
        • 08.05.11, 19:57
          Panowie gdy się rozbiorą, na zdjęciach zazwyczaj wyglądają śmiesznie, a panie również wyglądają śmiesznie, ale tylko wtedy, gdy chcą za dobrze wypaść. ;)
          • 08.05.11, 20:46
            No ci od ekskluzywnego papieru toaletowego nie wyglądali śmiesznie tylko seksownie, nawet w takiej sytuacji.
            --
            Chwała Matce i Córce i Świętej Duszy
            • 08.05.11, 22:29
              profesjonalna sesja rugbistów, którzy wyglądają niczym adonisi z pewnością nie wygląda śmieszniewww.ohlalamag.com/en/dieux_du_stade/
              www.godsoffootball.com/
              za to polskie mizeroty w nieporadnej próbie naśladownictwa żenuje i śmieszy;)
              www.se.pl/multimedia/galeria/36509/kalendarz-juvenii/
              • 12.05.11, 11:42
                O tym, że faceci absolutnie nie są obiektami seksualnymi, a ich nagie ciała wyglądają śmiesznie najlepiej chyba świadczy entuzjastyczny komentarz na jednym zdjęciu z pierwszego odnośnika ;-) "Best job ever!!!!!" - to chyba mówi samo za siebie ;-)

                Linki świetne (ostatni też, obśmiałam się jak norka), ale niektórzy panowie nie powinni ich oglądać, bo szok kulturowy murowany, a wizja świata z całą pewnością legnie im w gruzach.

                --
                Prognozy na jutro, pojutrze i dalej są, mówiąc oględnie, dość średnie - znów będą zadymy i fronty niżowe, poza tym dość głupio i biednie.
    • 09.05.11, 12:17
      wiekszym tabu jest chyba nadwaga, 'zbedne kilogramy' czy 'sfaldowana szyja'...

      ponizej link do dodatku 'policyjni', gdzie osiemnastolatka straszliwie msci sie na dojrzalym mezczyznie za szczere wyznanie w temacie 'uroda'.



      policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,9562287,Powiedzial_jej__ze_jest_troche_za_gruba__Zemscila.html

      gotlama napisała:

      > zwłaszcza z nadwagą.
      > No bo jak to inaczej podsumować?
      > odwazsie.gazeta.pl/odwagi/1,97221,9546756,Straszne_odchudzanie,,ga.html
      > A teraz na troszkę inny temat aczkolwiek związany z bezpruderyjną golizną pani
      > i oszczędnym potraktowaniem pana na tych zdjęciach.
      > Mężczyzna jako obiekt seksualnego pożądania "do przerżnięcia" praktycznie nie i
      > stnieje w kulturze masowej.
      > Czy to nie jest zastanawiające - że im bardziej jakiś pan traktuje kobiety jedy
      > nie jako "klocki tartaczne" - tym więcej nienawidzi homików, jako osoby , które
      > mogą pomyśleć o dobraniu się do jego tyłka wyłącznie w takim celu?
    • 09.05.11, 12:18
      lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,9560417,Erotyka_w_centrum__Klub_go_go____To_innowacyjna_reklama.html
      "Równouprawnienie" w rozkwicie...
    • 09.05.11, 12:23
      pierwsza to <motherf...er>, czyli 'skubaniec' (not to say more)
      druga natomiast to <fatherf...er> czyli 'ciotka' (not to say more).

      oczywiscie mozna owe okreslenia wzmocnic przedrostkami 'grand-' ale i bez nich wiadomo o co chodzi.

      no i jeszcze kolejne okreslenie z terminologii anglosaskiej: "until you give but not take - you're not a g..

      tak juz to jest, ze wiekszosc zdrowych, normalnych facetow chce 'dawac' a nie 'brac'.



      gotlama napisała:

      > A teraz na troszkę inny temat aczkolwiek związany z bezpruderyjną golizną pani
      > i oszczędnym potraktowaniem pana na tych zdjęciach.
      > Mężczyzna jako obiekt seksualnego pożądania "do przerżnięcia" praktycznie nie i
      > stnieje w kulturze masowej.
      > Czy to nie jest zastanawiające - że im bardziej jakiś pan traktuje kobiety jedy
      > nie jako "klocki tartaczne" - tym więcej nienawidzi homików, jako osoby , które
      > mogą pomyśleć o dobraniu się do jego tyłka wyłącznie w takim celu?
    • 09.05.11, 18:40
      A mnie w ogóle wkurza, kiedy ludzie, niezależnie od płci, są traktowani jak towar do przerżnięcia. Nigdy nie lubiłam określenia "ciacho", nie oceniałam facetów pod kątem niezłej dupci czy sexy brzuszka. Czy to facet, czy kobieta, to człowiek, a nie lalka ;-)
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • 10.05.11, 21:26
      > Mężczyzna jako obiekt seksualnego pożądania "do przerżnięcia" praktycznie nie istnieje w
      > kulturze masowej.

      Pewnie z analogicznego powodu, dla którego nie przerzyna się piły, tylko piłą. Rżnięcie jest czynnością, w której mężczyzna jest stroną czynną, a nie bierną. Rżnięcie homoseksualne nie stanowi wyjątku, bo toto rżnięte trudno nazwać mężczyzną (w znaczeniu kulturowym).

      --
      Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
      • 22.05.11, 01:19
        Misiu - tak osobiście - moje kondolencje. Ale jeśli "królewna z drewna" to szczyt twych erotycznych oczekiwań, to nie krytykuję, bo o ile czyjeś życie seksualne nie krzywdzi innych osób - to jet to sprawa prywatna.
    • 11.05.11, 08:57
      dobrze że chociaż jedna płeć nie jest traktowana jak obiekt do przerżnięcia :)

      --
      come to the dark side, we have cookies...

      [img]http://www.fototube.pl/pix/img4/org/d41d8be18d4d8bf9c1f4404f8f51c5ee.jpg[/img]
      • 11.05.11, 22:20
        Nie wierzę, już nie wiem teraz komu, ale komuś kto twierdzi, że kobiety które są zadbane, pachnące i dobrze ubrane- SAME sobie narzucają taki dryg. I to już od samego początku.
        Choćby dlatego, że ta naga pani z bananem ma ODRZUCAĆ swoim widokiem, budzić nie pożądanie tylko dawać efekt zupełnie odwrotny. Bo jest gruba, do tego blada;)
        Nikt mi nie wmówi, żaden facet, że ich najbardziej pociągają garbuski z pryszczami, przetłuszczonymi włosami koniecznie ubrane w szmaty.
        A solarka, tipsy i platynowy blond też znajdą swoich wielbicieli. Nic, żadna moda, nie dzieje się bez przyczyny. Swoją drogą czemu akurat tipsy, solarium i nie wiem choćby ten blond w odcieniu platyna spotykają się z taką niechęcią? Z takimi strasznymi atakami? Nikt nikogo nie zmusza do tego, żeby je sobie przyklejać czy żeby się w tym smażyć, więc?
        Myślę, że jeszcze sporo musi upłynąć wody w Wiśle, nim goły mężczyzna zagości na ekranach w reklamach- przecież to może skrzywić dziecięcą psychikę!
        --
        Kuchnia- ogród ziemskich rozkoszy:)
    • 11.05.11, 21:33
      > Mężczyzna jako obiekt seksualnego pożądania "do przerżnięcia" praktycznie nie
      > istnieje w kulturze masowej.

      Chciałabym to troszeczkę zmienić.
      Porno dla kobiet - blog z gołymi chłopami
      :)
      • 12.05.11, 11:38
        Nie zmienisz rzeczywistości wstawiając gołe członki na bloga.
        Kobiety inaczej postrzegają relacje z płcią przeciwną i całą tę sferę seksualną. Facet, gdy widzi zgrabną kobietę odsłaniającą nogi i nie daj Boże dekolt, to pierwsze co przychodzi mu na myśli, to włożenie penisa do jej pochwy :) Kobitki widząc jakiegoś przystojniaka tak nie funkcjonują. Owszem, jakiś margines pewnie myśli o zabawie jego sprzętem, ale to tylko margines. U facetów pożądanie seksualne to norma! :)
        • 12.05.11, 11:54
          bez_owijania napisał:

          > U facetów pożądanie se
          > ksualne to norma! :)

          Bo oczywiście kobiety żadnego popędu seksualnego nie mają. Gdzieżby tam!
          --
          Marriage is like a bank account. You put it in, you take it out, you lose interest. - Irwin Carey
          • 12.05.11, 12:01
            eee no, pewnie ze maja, choc krazy po swiecia jakas dziwna teoria, ze ten slynny na mapie erogennej kobiet punkt 'G' znajduje sie na koncu wyrazu shoppinG !

            :)



            pavvka napisał:

            > bez_owijania napisał:
            >
            > > U facetów pożądanie se
            > > ksualne to norma! :)
            >
            > Bo oczywiście kobiety żadnego popędu seksualnego nie mają. Gdzieżby tam!
        • 12.05.11, 13:05
          Oj zdziwiłbyś się. Nie będę tu opowiadać o moich myślach (a właściwie czymś bardziej niezaleznym ode mnie) kiedy przeglądałam Cosmopolitan i zobaczyłam tam zdjęcia penisów, ani kiedy widzę przystojnego mężczyznę ,któremu się coś odznacza. Niezmiernie cieszę się też w powstania Eks-Magazynu.
        • 12.05.11, 18:12
          bez_owijania napisał:

          > Nie zmienisz rzeczywistości wstawiając gołe członki na bloga.

          Ale bez żadnej reklamy od 6 dni istnienia ten blog zaliczył ponad 1000 wejść. To myślę dużo jak na świeżutki nowy blog. Jest zainteresowanie.
          • 12.05.11, 21:39
            To mozliwe, ale nie wiesz, jakiej plci byli odwiedzający.
            --
            dont hejt de pleja, hejt de gejm
          • 13.05.11, 11:19
            Ja tam popieram inicjatywę "gołych chłopów" i mam nadzieję ,że będziecie się rozwijać. Cieszę się ,ze w końcu ktoś zauważa potrzeby kobiet i to ,że heteroseksualne kobiety podniecają faceci.
            • 13.05.11, 15:54
              kkkkota napisała:

              > Ja tam popieram inicjatywę "gołych chłopów" i mam nadzieję ,że będziecie się ro
              > zwijać. Cieszę się ,ze w końcu ktoś zauważa potrzeby kobiet i to ,że heteroseks
              > ualne kobiety podniecają faceci.

              Dziękuję! Fajnie! Bardzo się ucieszyłam z tego, co napisałaś!

              --
              Gołe chłopy - blog z erotyką dla kobiet
    • 12.05.11, 09:18
      "Mężczyzna jako obiekt seksualnego pożądania "do przerżnięcia" praktycznie nie istnieje w kulturze masowej".

      No nic a nic.

      i818.photobucket.com/albums/zz101/kwaba269/happy-birthday-cake-guy-sb.jpg
      • 12.05.11, 12:18
        Wejdz sobie, gosciu, na 'szczucie cycem' i zobacz, jaki jest stosunek szczucia cycem do szczucia golym albo chociaz polgolym facetem. Oblicz procent i pomysl.
        --
        śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
        • 12.05.11, 14:16
          To do mnie?
          Bo jeśli tak, to wyjaśniam, że odnosiłam się do konkretnego zdania, które zacytowałam.
          "Praktycznie nie istnieje" to nie to samo co "istnieje dysproporcja".
          --
          [url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/8dce985368.png[/img][/url]
          • 12.05.11, 16:03
            praktycznie «partykuła używana jako składnik wyrażeń praktycznie biorąc, praktycznie rzecz biorąc, komunikująca, że wyrażony w zdaniu sąd jest w znacznym stopniu bliski stanowi rzeczywistemu, np. Praktycznie biorąc, sprawa była dość prosta.»


            --
            cute but psycho. things even out
            • 12.05.11, 16:18
              "W znacznym stopniu nie istnieje"?
              Acha.
              • 12.05.11, 17:27
                Nie ma za co, lepiej pozno niz wcale ;)
                --
                feminists aren’t humorless just because your jokes suck
                • 12.05.11, 18:22
                  Coś może istnieć albo nie istnieć. Nie można istnieć troszeczkę, albo w jakimś stopniu.
                  Zjawisko, o którym mówimy istnieje, tylko nie występuje popularnie.
                  --
                  [url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/8dce985368.png[/img][/url]
                  • 12.05.11, 21:44
                    sootball napisała:

                    > Coś może istnieć albo nie istnieć. Nie można istnieć troszeczkę, albo w jakimś
                    > stopniu.

                    No, to jest nieprawda akurat. Wyrazenie 'praktycznie nie istnieje' oznacza, ze 'istnieje, ale w niewielkim stopniu, tylko trochę, bardzo malo'. Nie mowimy o jakims bycie, ale o procencie - on isnieje 'troche' w znaczeniu 'niewiele', 'malo'. Slownikowa definicja nie wystarczy? Moze wez napisz do tych profesorow od jezyka z PWN, ze sie tragicznie mylą.

                    > Zjawisko, o którym mówimy istnieje, tylko nie występuje popularnie.

                    To cudownie, ze lubisz babrac sie w jezyku, ale mnie to serdecznie nudzi; imo jestes czepialska i w dodatku nie masz w tym czepianiu racji.

                    --
                    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
                    • 12.05.11, 23:29
                      Albo coś jest, albo czegoś nie ma. Jeśli coś jest, to istnieje. "W niewielkim stopniu" nie odnosi się do faktu istnienia albo nie istnienia czegoś, tylko jak dużo tego czegoś jest - skrót myślowy, ale samo sformułowanie jest wewnętrznie sprzeczne.
                      Dobrze wiem o co chodziło założycielce wątku, tyle że się z nią nie zgadzam, bo po prostu wpadły mi kilka razy w oczy reklamy z facetami. Dysproporcja jest ogromna, jasne. Ale musiałabym nigdy nie zobaczyć nagiego męskiego ciała w reklamie, zebym mogła powiedzieć że zjawisko praktycznie nie istnieje.

                      Och, zapomniałabym.
                      imo Frank Herbert (która była kobietą) stworzył ponoć Bene Gesserit na podstawie obserwacji grupy swoich 10 ciotek i coś w tym rzeczywiście jest.
                      Pytanie tylko w jakim stopniu :)
                      • 13.05.11, 01:02
                        sootball napisała:

                        > Albo coś jest, albo czegoś nie ma. Jeśli coś jest, to istnieje. "W niewielkim s
                        > topniu" nie odnosi się do faktu istnienia albo nie istnienia czegoś, tylko jak
                        > dużo tego czegoś jest - skrót myślowy, ale samo sformułowanie jest wewnętrznie
                        > sprzeczne.

                        Yhyyy. Tak samo jak nie istnieje 'mniejsza polowa', ale jak prosze w sklepie o 'mniejsza polowe' mlodej kapusty to nikt nie ma problemu z rozumieniem. Mozesz tez sie czepnac z rozpędu innych 'wewnetrznie sprzecznych' sformulowan albo, bo ja wiem, antytez i idiomów. Tylko nie bardzo rozumiem, w jakim celó?

                        > Dobrze wiem o co chodziło założycielce wątku, tyle że się z nią nie zgadzam, bo
                        > po prostu wpadły mi kilka razy w oczy reklamy z facetami. Dysproporcja jest og
                        > romna, jasne. Ale musiałabym nigdy nie zobaczyć nagiego męskiego ciała w reklam
                        > ie, zebym mogła powiedzieć że zjawisko praktycznie nie istnieje.

                        To bardzo, bardzo, bardzo ciekawe. Przebardzo.


                        --
                        Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
    • 12.05.11, 11:27
      Tak jak irytują mnie ociekające seksem kobiety w reklamach paneli podłogowych i czekolady, tak sprzeciwiam się przenoszeniu tych praktyk na mężczyzn.

      Po pierwsze, nie widzę sensu w równaniu w dół. Skoro oburza nas przedmiotowe traktowanie kobiet w kulturze masowej (i nie tylko), to nie róbmy tego samego facetom jedynie w ramach zemsty i złośliwości.

      Po drugie, równość nie oznacza identyczności. Jasne, miło popatrzeć na fajne męskie ciało na zdjęciu, ale bez przesady. Dla mnie przynajmniej jest to głównie doznanie estetyczne, a nie seksualne. Odnoszę wrażenie - choć mogę się mylić - że udane reklamy w których występuje seksualny facet to często reklamy pokazujące parę, w których ładnie wyrzeźbiony model nie jest obiektem pożądania sam w sobie, lecz pożąda "główną bohaterkę", czyli docelowo każdą z nas ;) Innymi słowy, to nie sam seksowny facet jest pociągający, lecz jego pożądanie. A to jest różnica.
      • 12.05.11, 12:16
        kobieta_z_polnocy napisała:

        > Po pierwsze, nie widzę sensu w równaniu w dół. Skoro oburza nas przedmiotowe tr
        > aktowanie kobiet w kulturze masowej (i nie tylko), to nie róbmy tego samego fac
        > etom jedynie w ramach zemsty i złośliwości.

        Ale skąd te ramy?
        Ja uwazam, ze milutko byloby po prostu podstawic niektorym lustro. Zeby sie przejrzeli. Podejrzewam, ze wielu wielbicielom golych damskich tylkow, ktore maja sprzedac gladz tynkowa, trumnę albo parówki opadly by szczęki. Tzn mam nadzieje, ze zaczeliby myslec i przestac bredzic o 'braku poczucia humoru u feministek'.

        > Po drugie, równość nie oznacza identyczności. Jasne, miło popatrzeć na fajne mę
        > skie ciało na zdjęciu, ale bez przesady. Dla mnie przynajmniej jest to głównie
        > doznanie estetyczne, a nie seksualne. Odnoszę wrażenie - choć mogę się mylić -
        > że udane reklamy w których występuje seksualny facet to często reklamy pokazują
        > ce parę, w których ładnie wyrzeźbiony model nie jest obiektem pożądania sam w s
        > obie, lecz pożąda "główną bohaterkę", czyli docelowo każdą z nas ;) Innymi sło
        > wy, to nie sam seksowny facet jest pociągający, lecz jego pożądanie. A to jest
        > różnica.

        Fajnie, ale od kiedy jestes rzeczniczką wszystkic kobiet na swiecie? Byl jakis nabor, konkurs? Bo nie zauwazylam.
        --
        Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
        • 12.05.11, 14:23
          Dla niej przynajmniej.
          Ona odnosi wrażenie.
          Wyraźnie określiła że to jej zdanie.
          Argument o rzeczniczce w kontekście tego cytatu jest co najwyżej zabawny.
          --
          [url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/8dce985368.png[/img][/url]
          • 12.05.11, 16:11
            To sie smiej, zycie jest dosc ponure, wiec warto wykorzystac kazda okazję. Slowa o rzecznicce odnosily sie do 'rownosc nie oznacza identycznosci', bo nie o identycznosc tu chodzi, ale zajarzenie.
            --
            Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
            • 13.05.11, 15:17
              Czyli chodzi nie o równość, lecz o pouczenie mężczyzn?

              Przyznam, że nie do końca zrozumiałam twoją wypowiedź. Ale jeżeli taka winna być interpretacja, to wciąż się pytam: po co? Złościmy się na tych prymitywnych facetów, więc czemu same mamy się ukazywać jako śliniące się samice?
              • 13.05.11, 16:13
                > Czyli chodzi nie o równość, lecz o pouczenie mężczyzn?
                > Ale jeżeli taka winna by
                > ć interpretacja, to wciąż się pytam: po co?

                A skad ma sie brac ta rownosc? Przeciez nie zesla jej tajemnicze promienie z Kosmosu, ani nie wypracuje jej pokolenie JPII w czynie spolecznym, obawiam sie.
                Emancypacja kobiet imo czasem musi polegac na uzyciu broni przeciwnika: wtedy, kiedy nie ma innych sposobow na to, zeby przeciwnik zajarzyl. I piszac 'przeciwnik' nie mam na mysli mezczyzn, tylko nawiedzonych pracownikow marketingu i reklamy oraz glupkowatych wlascicieli firm w rodzaju stworcy marki 'Mobilking' na przyklad.

                To znaczy jesli masz lepszy pomysl niz moj i lepszy niz pokorne lykanie takich reklam, to chetnie o tym poczytam - naprawdę.

                > Złościmy się na tych prymitywnych f
                > acetów, więc czemu same mamy się ukazywać jako śliniące się samice?

                Jak juz napisalam w tym watku chyba dwukrotnie - niekoniecznie. Goly facet czy w ogole seksistowski kontekst ukazywania kogokolwiek nie musi dotyczyc seksu. Jakos nie mam potrzeby bycia bardziej papieska od papieza.


                --
                dont hejt de pleja, hejt de gejm
    • 12.05.11, 14:32
      Reklamy Reversy, proszę bardzo:
      www.youtube.com/watch?v=bTRFD0qMKaM
      www.youtube.com/watch?v=SduylOZW-c4&feature=related
      www.youtube.com/watch?v=Bei5oFBnTFA&feature=related
      www.youtube.com/watch?v=C1v688dKPZI&feature=related
      Można znaleźć więcej.
      • 12.05.11, 16:09
        To bardzo ciekawe, ale jak to sie ma do naszej przasnej rzeczywistosci?
        Mamy na pocieszenie po ladunku ledwo przykrytych lub obnazonych damskich cial i tekstow w rodzaju 'druga za darmo', 'jestesmy otwarci na potrzeby naszych klientow' (ze zdjeciem rozkraczonej dziewczyny w stringach), 'zrobimy ci dobrze... i tanio' itd ogladac sobie zagraniczne reklamy? Nie mam wrazenia, zebys skumala o co chodzi w tym watku.

        --
        dont hejt de pleja, hejt de gejm
        • 12.05.11, 16:52
          Najbardziej mnie rozbawiły reklamy trumien z pólnagimi panienkami, były kiedyś takie.
          Albo któryś tam z producentów koncentratów: "Puszkujemy tylko dojrzałe" - i zdjęcie jakiejś babci i pomidorów w puszce.
          A ze reklamy jadą po stereotypach?
          Zawsze będą.
          Że bazują na niskich instynktach?
          Zawsze będą.
          Gołych chłopów jest mało w reklamach dlatego, że, jako reklama, to nie działa na kobiety tak jak na mężczyzn skąpo odziane damskie ciało. Nie ma efektu rynkowego, nie ma reklam. Jedyną ideologią jaka za tym stoi jest pieniądz.
          Albo sprzeciwiasz się wykorzystaniu ciała w reklamie ponieważ to przedmiotowe traktowanie człowieka, albo chcesz więcej męskich ciał w reklamie, na tych samych zasadach co damskie. Jedno i drugie na raz trąci hipokryzją. Pisałaś o przejrzeniu się w lustrze - to nie zadziała. Facet wzruszy ramionami, pomyśli ze to gejowskie i pójdzie dalej.
          • 12.05.11, 17:32
            sootball napisała:

            > Najbardziej mnie rozbawiły reklamy trumien z pólnagimi panienkami, były kiedyś
            > takie.
            > Albo któryś tam z producentów koncentratów: "Puszkujemy tylko dojrzałe" - i zd
            > jęcie jakiejś babci i pomidorów w puszce.
            > A ze reklamy jadą po stereotypach?
            > Zawsze będą.
            > Że bazują na niskich instynktach?
            > Zawsze będą.

            To ciekawe stanowisko, ale gdyby wszyscy mysleli tak jak ty, to do dzis bawily by nas reklamy z rasistowskimi stereotypami w roli glownej.

            > Gołych chłopów jest mało w reklamach dlatego, że, jako reklama, to nie działa n
            > a kobiety tak jak na mężczyzn skąpo odziane damskie ciało. Nie ma efektu rynkow
            > ego, nie ma reklam. Jedyną ideologią jaka za tym stoi jest pieniądz.

            ...a język złota to jedyne esperanto!!
            Goly facet moze wystepowac w reklamie nie tylko jako obiekt porzadania, z ktorego afekt patrzacej przenosi sie na produkt, tak jak to sie podobno dzieje w szczuciu cycem. Goly facet moze wystepowac w tysiacu roznych kontekstow, wsrod ktorych jednym z wazniejszych jest np humorystyczny. Seksizm w czystej postaci tez niezle sprzedaje.

            > Albo sprzeciwiasz się wykorzystaniu ciała w reklamie ponieważ to przedmiotowe t
            > raktowanie człowieka, albo chcesz więcej męskich ciał w reklamie, na tych samyc
            > h zasadach co damskie. Jedno i drugie na raz trąci hipokryzją. Pisałaś o przejr
            > zeniu się w lustrze - to nie zadziała. Facet wzruszy ramionami, pomyśli ze to g
            > ejowskie i pójdzie dalej.

            Rozumiem, ze to twoj poglad na te sprawe. Jesli nie oparlas go na jakis obiektywizujacych przeslankach (badania, statystyki etc), to nie mam z czym dyskutowac.

            --
            Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
            • 12.05.11, 18:45
              Nie myl niechęci do walki z wiatrakami z pochwalaniem czegoś.

              "Goly facet moze wystepowac w tysiacu roznych kontekstow, wsrod ktorych jednym z wazniejszych jest np humorystyczny". Goła babka też. Dlaczego nie?

              Ok, przedstaw badania, że reklamy z facetami skłoniłyby/skłaniały facetów do refleksji.
              "O rany, jakże ten biedy gościu został potraktowany przedmiotowo".
              Znasz jakieś? Nie? To nie mamy o czym dyskutować ;)
              • 12.05.11, 19:03
                ... że facet potraktowany w reklamie przedmiotowo nie deprymuje męskiego widza i nie wzbudza w nim chęci do walki o męską "godność" wyrażoną jęczeniem.

                Może wzbudzać śmiech, ale generalnie wzbudzi olanie na prostej zasadzie: jesli mnie cos jara i mnie na to stać, to biorę. Jesli nie, to niech spada...
              • 12.05.11, 21:49
                sootball napisała:

                > Nie myl niechęci do walki z wiatrakami z pochwalaniem czegoś.

                Konsumenci glosują nogami. Jesli masz w nosie, to twoja sprawa.

                > Ok, przedstaw badania, że reklamy z facetami skłoniłyby/skłaniały facetów do re
                > fleksji.
                > "O rany, jakże ten biedy gościu został potraktowany przedmiotowo".
                > Znasz jakieś? Nie? To nie mamy o czym dyskutować ;)

                Malo jest mizoandrycznych reklam - wlasciwie praktycznie nie istnieją - ale te, ktore sa sa zarliwie dyskutowane. Od skumania 'o rany, to seksistowskie' do 'ojej, to jak sie moga czuc kobiety potraktowane w reklamie jak kawal miesa do przerzniecia' nie ma tak wielkiego dystansu, chociaz patrzac na popisy korkiego w tym watku chyba nalezy zakladac, ze to praca dla co najmniej pokolenia.

                --
                dont hejt de pleja, hejt de gejm
                • 12.05.11, 23:52
                  Ta żarliwa dyskusja to właściwie dyskusja pomiędzy 1 obrażonym panem i stadkiem kobiet, które mówią mu, że babki mają gorzej.
                  Na miejscu pana z reklamy wyobraziłam sobie panią - bez jakiegoś wyraźnego dysonansu.
                  Wyśmiewany jest tam bardziej typ osobowości, a nie mężczyzna jako taki.
                  • 13.05.11, 01:05
                    sootball napisała:

                    > Ta żarliwa dyskusja to właściwie dyskusja pomiędzy 1 obrażonym panem i stadkiem
                    > kobiet, które mówią mu, że babki mają gorzej.

                    Tak, 'stadko' zdarza sie czesto, jest takie lekko lekcewazace, ze o, jakies tam stadko kobiet, takie bardziej bezmyslne - owce, krowy moze, cos w ten desen. Polecam jeszcze 'kolko rozancowe' - to jak sie jedna ze soba zgadzamy albo 'solidarnosc jajnikow' tez. Jak sie nie zgadzamy mozna uzyc sformulowania 'gdzie ta feministyczna solidarnosc jajnikow?'. Zarty z Kopernika, ktory byla kobieta juz chyba masz za sobą? To bedzie razem komplet.

                    To tak apropo czepiania sie jezyka, muuu muu czy kokokoko, jak tam wolisz.

                    --
                    Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
                    • 13.05.11, 07:52
                      Czy "grupka" poprzez zdrobnienie byłaby również oznaką lekceważenia?
                      Jeżeli kobiet, to grupa. Dostojnie, poważnie i nie strzelać mi tu oczami na boki!
                      A tak w ogóle, to Kobiet, nie kobiet. Trochę szacunku! Zresztą, każda litera w KOBIECIE zasługuje na to, żeby pisać ją dużą, nic w KOBIECIE nie zasługuje by pomiatać tym za pomocą małoliterkowego braku szacunku.
                      No dobrze, zagalopowałam się. !!! Chwila. Czyżbym właśnie obraziła swoją kobiecość poprzez użycie słowa określającego głównie poruszanie się zwierząt?
                      • 13.05.11, 08:24
                        Chciałaś być i dowcipna i sprowadzić do absurdu, ale ci nie wy7szło, bo wyjść nie mogło.
                        Z całej dyskusji zauważyłaś jednego pana i stadko.
                        Kluzik-Rostowska przebiera się za chłopa m.in. ze względu na takie jak ty.

                        --
                        Chwała Matce i Córce i Świętej Duszy
                        • 13.05.11, 10:41
                          Nie musiałam tego za bardzo tam sprowadzać. To właściwie już tam jest, w oparach absurdu, to wasze histeryczno-paranoiczne podejście, które każe wam wkładać komuś w usta słowa, których nie było. Słowa, które powodują, ze mozecie się czuć takie rozkosznie pokrzywdzone. Właśnie nadinterpretowałam wasze motywacje. I co? Miło?
                          Bene wzięła moje słowa i rozwinęła je w tym kierunku, w którym jej było wygodnie. Więc ja zrobiłam to samo.
                          W całej dyskusji, która została przytoczona jako argument do "czy meżczyźni wynieśliby refleksję z reklam z nimi" szukałam tej wrzawy, tych głosów oburzonych tą reklamą mężczyzn i poza autorem wątku, jakoś nie znalazłam. Odezwało się za to dużo kobiet, które w dodatku też na ogół nie sygnalizowały że w tej reklamie widzą coś złego, tylko skupiły się na wykorzystywaniu przez reklamy kobiety.
                          Wyrazu "stadko" użyłam bez żadnych lekceważących uczuć w stosunku do dyskutujących tam kobiet, bo z większością tego, co one tam pisały najzwyczajniej w świecie się zgadzam.
                          Jedynymi osobami, jakie mają w głowie krzywy obraz "stadka" jesteście niestety wy.
                          • 13.05.11, 11:45
                            W sprawie dyskusji gdybalniczej nie zabiorę głosu; czy panowie reagowaliby tak czy inaczej na odwrócenie sytuacji i powszechne traktowanie ich seksualności w sposób przedmiotowy - nie wiem, ale z juz istniejących reakcji wnoszę, że tak, reafgowaliby i to bardzo histerycznie. Tak reagują np już teraz, na samo wspomnienie o tym, że mogliby być celami seksualnego wykorzystania.
                            A że ty uważasz, że reklamowanie wszystkiego wizerunkiem kobiety potraktowanej jak mięso burdelowe jest normalne, naturalne i spoko a opionie odmienne uważasz za przesadzone - Bogini z tobą, raczej Bóg, ten samotny ojciec z brodą.
                            --
                            Chwała Matce i Córce i Świętej Duszy
                            • 13.05.11, 15:31
                              A ja nie jestem taka pewna, czy zareagowaliby histerycznie. Myślę, że najprawdopodobniej wzruszyliby ramionami.

                              Nie wydaje mi się, że nagie męskie ciało jest tabu. Ono po prostu w reklamach nie działa, a przynajmniej nie jako obiekt seksualny i dlatego jest go tak mało. To że podobają nam się męskie wysportowane sylwetki nie oznacza automatycznie, że będzie na nas podobnie oddziaływać w reklamie... Wbrew temu co się nam - zblazowanym konsumentom - wydaje, wielu mechanizmów oddziaływania nie jesteśmy świadomi.

                              Tak sobie myślę, że być może seksowny mężczyzna to niekonieczne nagi mężczyzna. Tak jak w przypadku kobiet głównie chodzi o wygląd, głęboki dekolt i wyraźne aluzje seksualne, tak o atrakcyjności faceta w reklamie decyduje coś innego: sytuacja, ubranie, rola jaką odgrywa, spojrzenie...
                              • 13.05.11, 18:06
                                pozostaje mi się tylko podpisać.
                                • 13.05.11, 20:42
                                  Popieram :-)
                                  --
                                  Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
                            • 13.05.11, 18:06
                              Normalne, jako występujące powszechnie, tak.
                              Słuszne, nie. Nigdzie nie napisałam że się z tym zgadzam. Jest to posunięte zdecydowanie za daleko. Gdybym jednak miała reagować świętym oburzeniem na wszystko, z czym się nie zgadzam, dawno bym już ekspolodowała. Reklamy z wypindrzonymi panienkami bardziej mnie bawią niż oburzają.
                              Seksualności z reklamy usunąć się nie da, zresztą nie o to chodzi.

                              Za przesadzoną uważam reakcję "żeby chłopom zrobić to samo, zeby zobaczyli". Bo uważam, że nie stoi za tym zdrowa chęć uleczenia sytuacji, tylko żądza zemsty.
                              • 13.05.11, 20:02
                                Do zemsty to jeszcze bardzo daleko, a z podkreślania swojej władzy, m.in. poprzez możność poniżania kobiet na pewno sami z siebie nie zrezygnują.
                                --
                                Chwała Matce i Córce i Świętej Duszy
                                • 13.05.11, 21:05
                                  Nie jest to jednak trochę bezsensowne? Jestem pewna, że facetom będzie to zupełnie obojętne, tak jak obojętne jest im, że w sitcomach robi się z nich idiotów ratowanych z opałów przez roztropne żony. Ich to po prostu nie ruszy. Więc po co my się mamy zniżać do tego poziomu? Ani reklama nie będzie skuteczniejsze (moim zdaniem), ani faceci nie będą "pouczeni", bo to nie oni potrzebują nauk.
                                  • 13.05.11, 21:12
                                    kobieta_z_polnocy napisała:

                                    > Nie jest to jednak trochę bezsensowne? Jestem pewna, że facetom będzie to zupeł
                                    > nie obojętne,

                                    A ja jestem przekonana, że nie będzie, ziewu ziew.

                                    > Ani reklama nie będzie skuteczniejsze (mo
                                    > im zdaniem), ani faceci nie będą "pouczeni", bo to nie oni potrzebują nauk.

                                    No nie wiem, niektorym po prostu nie pasuje łykanie realu w całości tylko dlatego, ze tak wydaje sie łatwiej. Historii o 'braku poczucia humoru' czy 'rozbawianiu sie tym' tez nie kupuje, bo jesli mnie cos nie smieszy, to nie wykrztusze z siebie zadnego haha siłą przeciez.

                                    I czego mianowicie potrzebuja faceci, zeby feminizm przestal byc potrzebny? Bo jakos konstruktywnych alternatyw w twojej kontrze sie do tej pory nie doszukałam.

                                    --
                                    dont hejt de pleja, hejt de gejm
                                    • 14.05.11, 09:46
                                      Ach, no, to jasne! Faceci są ponad to, po prostu rasa wyższa. Oni mogą być przedstawiani w pozach z pornolo dla gejów na każdym płocie, na czworaka z wywalonym jęzorem, z podpisem, że można takiego kupić za dwa grosze, a drugi gratis. Z tym, że tak przedstawiani nie są jakoś. Natomiast wszyscy, w tym dzieci widzą postaci podobne do swojej mamy i w jej wieku w pozach j.w. i poznają świat - to mamę można wydupczyć za 2 gr.
                                      Ależ tak po prostu jest, haha, to jest wesołe i naturalne i jak już wyżej napisałam każdy facet ochoczo zmieni się rolami tylko jak dotąd żaden nie chce. A nioe chce, bo takie są Prawa Natury a z Naturą walczyć chcą tylko feministki. Rozsądne kobiety natomiast godzą się z tym, czego zmienić nie można. A skoro mężczyznom to wisi, czy ich się zacznie pokazywać jako pogardy godne przedmioty, to czemuby nie zacząć? Na czym miałaby ta ZEMSTA wobec tego polegać? Przecież im to lata. Facet umalowany, ufryzowany, dokładnie w taki sposób, jak pani z warzywniaka lubi reklamujący podpaski czy lakier do paznokci (weź go kiedy chcesz) przecz się nie obrazi, a może towar się spzreda?
                                      Nioe spzreda się? Skąd obrończynie męskiej wyższości wiedzą?
                                      --
                                      Chwała Matce i Córce i Świętej Duszy
                                      • 14.05.11, 11:07
                                        ... z facetami w pozach do dupczenia. Prosze bardzo. Nikt nikomu nie zabrania wydac kilka milionów na bilboardy w całym kraju czy spoty telewizyjne. Gdy reklama trafi (chyba do kobiet) to może się zwróci. Gdy nie trafi, to będzie plajta po kliku takich akcjach, bo nawet miliony wywalane w błoto kiedys się kończą.

                                        "każdy facet ochoczo zmieni się rolami tylko jak dotąd żaden nie chce" - zapewniam, że za stosowną gażę znajdą się faceci do reklamy. Problem nie w tym, że "żaden facet nie chce" tylko w tym, reklamodawca nie widzi sensu. Natomiast jest sens w półgołej panience za 2 grosze.
                                        • 14.05.11, 13:40
                                          tricolour napisał:

                                          > ... z facetami w pozach do dupczenia. Prosze bardzo. Nikt nikomu nie zabrania w
                                          > ydac kilka milionów na bilboardy w całym kraju czy spoty telewizyjne. Gdy rekla
                                          > ma trafi (chyba do kobiet) to może się zwróci. Gdy nie trafi, to będzie plajta
                                          > po kliku takich akcjach, bo nawet miliony wywalane w błoto kiedys się kończą. (...) Problem
                                          > nie w tym, że "żaden facet nie chce" tylko w tym, reklamodawca nie widzi sensu.

                                          Hm, obawiam sie, ze takie reklamy juz są. Tzn jest jedna - pierwsza jaskółka. Najwyrazniej i w agencjach reklamowych sa tacy, ktorzy potrafili pomyslec outside the box czyli nie probowali sprzedac wszystkiego gołą damską dupa i wymyslili sprzedaz batonika facetem ubranym w kamizelkę i stringi z trąbą słonia w wiadomym miejscu. Trąbą podniesioną do gory, na szczęscie ;)

                                          'Jestem słodki, mam łaskotki'.


                                          --
                                          a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
                                          • 16.05.11, 00:04
                                            ... bo ja osobiście nie widzę niczego zdrożnego ani w reklamie batoników męskim penisem we wzwodzie ani w tym, że dzięki temu wzroście sprzedaż tychże słodkości pod warunkiem, że toto będzie estetyczne, smaczne, taktowne, śmieszne i ogólnie pozytywne.
                                            • 16.05.11, 12:06
                                              Tak, panstwo z agencji reklamowych na pewno przejmą sie twoimi warunkami. Masz łaskotki?

                                              --
                                              a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
                                    • 14.05.11, 14:09
                                      > I czego mianowicie potrzebuja faceci, zeby feminizm przestal byc potrzebny? Bo
                                      > jakos konstruktywnych alternatyw w twojej kontrze sie do tej pory nie doszukała
                                      > m.

                                      Trudno rozmawiać o tematach plasujących się na różnych poziomach abstrakcji. Ja się odnosiłam do wykorzystania nagiego męskiego ciała w reklamach, a nie do słusznej walki z dyskryminacją kobiet.

                                      W omawianym tutaj temacie wciąż upieram się, że najprawdopodobniej większość mężczyzn nie będzie się czuła jak obiekt seksualny w takich reklamach, bo w ich przekonaniu - słusznym bądź nie - facet nigdy nie jest przedmiotem. Tylko tyle. Ośmielę się nawet stwierdzić, że znacznie bardziej irytuje ich archetyp księcia na białym koniu z opowieści romantycznych niż goły facet w reklamie batoników.

                                      Jeżeli więc mamy już koniecznie "otwierać facetom oczy", to może należałoby uderzyć w bardziej przemyślane miejsce, a nie walić na oślep "skoro ty mnie gołą, to ja ciebie też"?
                                      • 14.05.11, 14:37
                                        > Jeżeli więc mamy już koniecznie "otwierać facetom oczy", to może należałoby ude
                                        > rzyć w bardziej przemyślane miejsce, a nie walić na oślep "skoro ty mnie gołą,
                                        > to ja ciebie też"?

                                        No wlasnie wlasnie - o ktore konkretnie bardziej przemyslane miejsce chodzi? Bo nierozumię.

                                        --
                                        Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
                                      • 16.05.11, 02:03
                                        kobieta_z_polnocy napisała:
                                        >
                                        > W omawianym tutaj temacie wciąż upieram się, że najprawdopodobniej większość mę
                                        > żczyzn nie będzie się czuła jak obiekt seksualny w takich reklamach, bo w ich p
                                        > rzekonaniu - słusznym bądź nie - facet nigdy nie jest przedmiotem. Tylko tyle.
                                        > Ośmielę się nawet stwierdzić, że znacznie bardziej irytuje ich archetyp księcia
                                        > na białym koniu z opowieści romantycznych niż goły facet w reklamie batoników.
                                        >
                                        >
                                        *Obawiam sie, ze trafilas w dzisiatke :) Zazwyczaj my nie widzimy siebie w roli seksualnie wykorzystywanych przedmiotow, nawet jesli tak jest. A jesli juz miewamy swiadomosc powyzszego to nie miewamy z tym problemow. Tak czy owak - bylo przyjemnie, wiec o co chodzi :)

                                        Co do oczekiwan dalszego obnaznia sie mezczyzn, to wydaje mi sie, ze panuje rownowaga. Przeciez co najwyzej widzimy na filmach damskie piersi czy/i tylek. Filmowaniu penisow musialaby towarzyszyc obecnosc zdjec cipek ustawionych, ze tak powiem, otworem do swiata, czy tez w ujeciach od tylu, na czworakach. Dopiero wtedy moglibysmy mowic o rownowadze. Caly goly facet, w obecnej sytuacji, mocno nauszalby equilibrium. ;)
    • 22.05.11, 23:28
      niestety, tak to wygląda

      Nagi mężczyzna, rozebrana kobieta

      Piana

    • 23.05.11, 18:32
      Przecież miliony lat pracowałyście na taki wizerunek. Nadal skutecznie pracujecie, wystarczy porównać ubiór mężczyzn i kobiet na ulicy (na Polskiej ulicy w szczególności, jak byłem w maju w Holandii, to tam kobiety nie mają aż takie pociągu do slut-look).
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.