No i czego nie rozumiecie? Prof Zaremba z Instytutu na Sobieskiego potwierdził to co napisałam wyżej - po przekazaniu wyników wydał kobiecie skierowanie do szpitala w którym ciąże z ZD są usuwane. Kobieta uparła się na inny szpital czym strzeliła sobie w stopę. W Warszawie np. w szpitalu bielańskim prof Dębski też nie robi problemów z terminacją ciąży z wadami, w tym ze zdiagnozowanym ZD.
Liczba badan kariotypu płodu wyjaśnia wszystko - 2,5 tysiąca w skali roku w całej Polsce. Inne badania typu usg w 12 tygodniu czy test PAPPA tylko wskazują na prawdopodobieństwo wystąpienia wady i na tej podstawie lekarz skierowania na zabieg nie wypisze, na podstawie badania kariotypu poprzedzonego amniopunkcją - owszem. Tyle, że kobiety nawet będące w grupie ryzyka tej amniopunkcji nie robią więc skąd qrde zdziwienie?
Nie robią, bo się boją ryzyka powikłań, bo zakładają, że i tak nie usuną ciąży, wreszcie - nie mają określonych wskazań medycznych. Można zrobić odpłatnie bez wskazań, ale trzeba się zapisać z dużym wyprzedzeniem i wyłożyć kasę z własnej kieszeni - ja tak robiłam w pierwszej ciąży właśnie po to, żeby zminimalizować ryzyko urodzenia dziecka upośledzonego. Jeśli któraś nie chce albo nie wie o takiej możliwości, to jej problem - to są jawne informacje, wystarczy zadzwonić do którejś z poradni genetycznych.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.