To nie jest kwestia tego co się ma napisane na twarzy. Najczęściej osoby z którymi ma się w takich sytuacjach do czynienia są jeszcze większymi sukami a często przy okazji są to skorumpowane szumowiny. I oni mają w głębokim poważaniu co, kto i gdzie ma napisane. I dla nich każdy jeden ma niższą pozycję społeczną niż oni. I za każdym razem występują z pozycji boga obsługującego upierdliwego petenta. I doskonale przy tym wiedzą, że petent co najwyżej im nagwizdać może.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.