Ale dyskusja dotyczy rzeczywistości, a nie pobożnych życzeń.
A rzeczywistość jest taka, że jak się rodzi chore dziecko, to w krótkim czasie tatuś oznajmia,że "nie wytrzymuje napięcia" i odchodzi w siną dal, w pełni społecznej aprobaty.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.