No i feministkom znowu skoczy gul... Przedstawiam sensacyjne wyniki badań:
"Europejczycy są tym bardziej szczęśliwi, im bardziej są religijni, zwłaszcza, gdy są katolikami bądź protestantami – wynika z badań zrealizowanych przez Uniwersytet Nawarry w Hiszpanii. Analizy zostały przeprowadzone na podstawie danych pochodzących z 24 krajów Starego Kontynentu.
Poczucie szczęścia jest wprost proporcjonalne do zaangażowania religijnego – wykazali hiszpańscy uczeni. Największymi szczęśliwcami okazali się konserwatyści i to pomimo etycznego rygoryzmu, którego wymaga od nich wiara. Ale dotyczy to jedynie katolików i protestantów. Ani prawosławni, ani muzułmanie czy wyznawcy innych wschodnich religii nie czują się w Europie szczęśliwi.
KAI/Prej"
--
perlyprzedwieprze.blox.pl/html