www.fakt.pl/Pocwiartowala-czlowieka-i-uniknie-kary,artykuly,142469,1.html
Piękna rumuńska studentka medycyny Carnen Bejan (23 l.) wraz ze swoim przyjacielem zwabiła do pokoju w akademiku 65-letniego mężczyznę. Obiecała mu seks za pieniądze.
Ale jurnego emeryta zamiast seksu spotkała śmierć. Para studentów ograbiła go i zamordowała. Ciało ofiary Carnen i jej wspólnik poćwiartowali jak na sekcji zwłok, by łatwiej się go pozbyć.
Ale wpadli. Sąd skazał ich na dożywocie. Za kratkami zgnije prawdopodobnie tylko wspólnik dziewczyny. Bo ona sama szykuje się już do opuszczenia celi.
Co zapewni jej wolność? Po prostu ciąża. Carnen zrobiła sobie dziecko w więzieniu z odwiedzającym ją w pokoju intymnych spotkań mężczyzną. Zgodnie z prawem sędzia pozwoli jej opuścić więzienie i przez co najmniej rok zajmować się dzieckiem. A potem może być różnie. – Od samego początku taki miała zamiar – mówi wściekły jeden z prokuratorów zajmujących się jej sprawą.
Nasuwają się tradycyjne pytania: :)
- i kto tu jest bardziej dyskryminowany? nie słyszałem o faceci który miałby opuścić więzienie tylko dlatego że został ojcem
- dlaczego ona nie może urodzić dziecka za kratami?
- jeśli dziecko nie może być za kratami to gdzie jest ojciec dziecka czy to on nie mógłby zająć się dzieckiem?
- po co podkreśla się że morderczyni "jest piękna"? jakby była pasztetem to byłoby żal aby odsiadywała dożywocie?