No dobra, to w sumie był cytat z Wittig, ale jak przeczytałam kolejny durny wątek, o tym, że wszystkie kobiety to są głupie, szczególnie te po studiach humanistycznych (!) lekarki;>
to marzę sobie, jak jedna forumowiczka, żeby to forum jednak zmieniło profil.
Czasem podczytuję, ale rzadko się bardziej angażuję w rozmowę, bo jak widzę te same wojny non-stop o sens feminizmu i, że feministki są brzydkie i głupie, to mi się odechciewa.
A wy, forumowiczki wyznajecie esencjalistyczną kategorię kobiecości, czy raczej uznajecie, że to jedynie konstrukcja społeczna? A może coś pomiędzy?
No i co z tą Judith Butler? Ma tu jakieś fanki/tłumaczki?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.