...i grzecznej dziewczynki ;)
Na marginesie dyskusji o zabiciu mitycznej Kobiety pojawil sie znowu temat porno i feminizmu.
Otoz:
W latach 80-tych powstała słynna inicjatywa feministyczna WAP (Women Against Pornography) [Kobiety Przeciwko Pornografii]. Jedna z jej głównych twórczyń, Robin Morgan, twierdziła: "Pornografia jest teorią, gwałt jej praktyką". Stąd wzięło się mylne przeświadczenie, że wszystkie feministki są przeciwne jakimkolwiek formom pornografii. Niemniej jednak, istnieje duża grupa działaczek feministycznych określających się mianem sex-positive. Według nich, wolność seksualna w każdej formie jest nieodłącznym komponentem szeroko pojętej kobiecej wolności. Spektrum kobiecej pornografii jest tak ogromne, że jak twierdzą znawcy tematu - organizatorzy konferencji naukowej "Obnażyć pornografię!"*: "Filmy nagradzane na Feminist Porn Awards czasem bliższe są kina erotycznego, a czasem nie różnią się wiele od mainstreamowego porno dla heteroseksualnych mężczyzn." Istnieje jednak kilka cech wspólnych widocznych u wszystkich kobiecych producentek - kobiety w tych filmach są naturalne, ich ciała są pozbawione sztucznych modyfikacji jak silikonowe piersi czy plastyka warg sromowych. Sceny z reguły są dłuższe, scenariusze pełniejsze, a postaci ukazane w całości - nie spotkamy tam bezgłowego torsu z penisem i samych zbliżeń na genitalia.
...
Obecnie dużym uznaniem i popularnością cieszy się twórczość Eriki Lust. Ta młoda Szwedka (35l.), zamieszkała w Barcelonie, tworzy wysoce estetyczne obrazy, spełniające fantazje kobiet zarówno hetero- jak i homoseksualnych. W wywiadzie dla hiszpańskiego radia, Erika podaje swoją wizję pornografii dla kobiet "Seks oralny, którego odbiorczynią jest kobieta. Ładne, nowoczesne wnętrza. Wyemancypowane, nowoczesne, pracujące kobiety, które stanowią same o sobie. Zwykli mężczyźni, tacy, jak nasi znajomi. Seks zawsze za zgodą obu stron. Zamiast skąpego ubranka, ładna sukienka od Miss Sixty albo Armaniego."
Noi co wy na to, ze tak tradycyjnie zagaję.
--
Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.