Dodaj do ulubionych

6000 gwałtów w Szwecji vs 1400 gwałtów w Polsce

27.01.14, 03:27
ciekawy artykuł:
-------------------------------------------
prawo.rp.pl/artykul/1081901-Kontrowersyjny-gwalt-po-szwedzku.html
W Szwecji co roku na policji zgłaszanych jest 6 tys. gwałtów.[1] W Danii*, Portugalii czy Grecji, czyli w państwach o podobnej populacji co licząca 9,5 mln mieszkańców Szwecja, takich zgłoszeń jest ok. 400 rocznie. Nie oznacza to jednak, że właśnie w Szwecji dochodzi do przemocy seksualnej częściej niż w innych krajach. Oznacza to tylko, że ofiary częściej niż gdzie indziej zgłaszają gwałty.

* Dania to ok. 5 mln mieszkańców, dziennikarka się pomyliła.

Według autorów unijnego raportu o przestępstwach seksualnych wobec młodych ludzi (Youth Sexual Aggression and Victimization, Y-SAV) skłonność do składania meldunków o gwałtach zależy od wielu czynników, m.in.: wczesnej edukacji seksualnej, otwartości na podejmowanie tematów o seksie, mniejsze stygmatyzowanie ofiar. Fakt, że w ciągu dziesięciu lat w Szwecji liczba zgłoszeń o przestępstwach seksualnych wzrosła o 300 proc., tłumaczy się właśnie definicją gwałtu.[2]
-------------------------------------------
[1] 6000 gwałtów w prawie 9,5 mln Szwecji to tak jakby w Polsce było 24000 gwałtów co roku. Tymczasem wg. policji w 2012 wszczęto 1786 postępowań w sprawie gwałtów z czego stwierdzono 1432. Nawiasem mówiąc - liczba gwałtów w Polsce spada, w 2000 stwierdzono ich prawie 2400 czyli ok. 1000 więcej. Od tego czasu liczba gwałtów spada.

[2] skoro wzrost liczby gwałtów w Szwecji spowodowany jest zmianą definicji gwałtu. Wzrost o 300% po zmianie daje 25% z 6000 obecnie czyli 1500 gwałtów przed zmianą definicji.

Czyli postempowy, genderowy i rozwinięty cywilizacyjnie równościowy raj 9,5 mln Szwecja notuje co roku 1500 gwałtów (wg. starej definicji) i 6000 gwałtów (wg. nowej definicji) i to jest niemal proporcjonalnie 4 razy więcej gwałtów niż katolicka, talibanistyczna, zacofana genderowo i niedorozwinięta cywilizacyjnie 38 mln Polska z 1430 gwałtami. Pytanie czy polska definicja gwałtu zaliczana jest jeszcze do starej czy już to nowszej definicji gwałtu. Wg. proporcji tego co ma Szwecja w Polsce powinno być albo 6000 gwałtów wg. starej definicji albo 24000 wg. nowej definicji.

Więc:
- albo w Polsce jest jakaś astronomiczna liczba gwałtów niezgłaszanych kilkanaście razy większa od zgłaszanych policji; istnieje jakieś piekło kobiet coś poważniejszego niż pranie, zmywanie i gotowanie
- w Polsce nie ma większego problemów gwałtów mimo braku wywalania kasy na programy genderowe mimo wszechogarniającego (ponoć) patriarchatu i gigantycznego wpływu "opresyjnego" dla kobiet kościoła katolickiego który jest opresyjny dla kobiet i utrwala stereotypy
- albo Szwecja ma jakiś potężny ukryty problem z gwałtami który nie jest dostrzegany i który nie jest niwelowany mimo wszystkich programów, środków i przedsięwzięć równościowych, genderowych itp. lewicowo-postempowych
- albo te wszystkie szwedzkie programy i przedsięwzięcia równościowe, genderowe itp. na które idzie multum kasy nie przynoszą wiele efektów
- albo bez tych ww. środków gwałty w Szwecji wystrzeliłyby w górę jeszcze bardziej

Czytałem że za 70% gwałtów w Szwecji odpowiadają muzłumanie. Ok, ale nie wiem czy ten sam musli-factor działa tak samo w innych krajach w których też jest sporo muzłumanów - w UK, Holandii, Belgii, Niemczech.

Zatem czy Szwedzi dopóki nie wygenderują się do końca i nie wyrównają sami siebie czyli np. nie uporają się z gwałtami na swoim terytorium nie mogliby się na jakiś odwalić od naszych spraw i naszych problemów i nas nie pouczać i nie zmieniać naszego katotalibanu?

-----------------------
Polska statystyka policyjna:
www.statystyka.policja.pl/st/ogolne-statystyki/47682,Postepowania-wszczete-przestepstwa-stwierdzone-i-wykrywalnosc-w-latach-1999-2012.html
Edytor zaawansowany
  • 27.01.14, 05:43
    n/t
  • 27.01.14, 07:23
    Jeśliby z tych 6000 gwałtów za 70% odpowiadają muzułmanie, to zdecydowanie należy pochwalić szwedzki system edukacji seksualnej, że tak skutecznie zwiększył poczucie podmiotowości wśród muzułmańskich kobiet... Bo to one byłyby gwałcone.

    A tak swoją drogą, to uważam że mężczyzna nie ma prawa wypowiadać się w kwestii gwałtów.

    --
    Zdejmij tę suknię mała...
  • 27.01.14, 10:37
    A ja uważam dokładnie naodwrót, to męska działka.
    --
    To analfabeta. Nie umie czytać ani pływać.
  • 27.01.14, 12:41
    jest jeszcze jedna ewentualność - Szwedki zgłaszają na policję np. każde poklepanie po pupie przez menedżera w pracy, a Polki nie.
    --
    Umcyk bum, umcyk bam. Jadę busem jestem pan.
    www.pitz.cba.pl
  • 27.01.14, 12:46
    Może bez takiej przesady, ale - tak. Więcej zgłoszeń i więcej zdarzeń identyfikowanych jako gwałt. W Polsce jak mąż ciut przydusi żonę i odbędzie stosunek to po pierwsze żona nie rozpozna jako gwałt, po drugie nie odważy się iść z tym na policję i po trzecie - słusznie.
    --
    To analfabeta. Nie umie czytać ani pływać.
  • 27.01.14, 13:40

    kocia_noga napisała:

    > A ja uważam dokładnie naodwrót, to męska działka.

    Miałem na myśli wypowiedzi w stylu "nic się nie stało".
    --
    Zdejmij tę suknię mała...
  • 27.01.14, 16:47
    Nie. Muzułmanie nie gwałcą swoich, tylo Szwedki. Czytałem skrót fascynującego doktoratu (tylko skrót, bo doktorat był za paywallem) w którym kobieta badała młodych muzułmanów.

    “It is not as wrong raping a Swedish girl as raping an Arab girl,” says Hamid. “The Swedish girl gets a lot of help afterwards, and she had probably fucked before, anyway. But the Arab girl will get problems with her family. For her, being raped is a source of shame. It is important that she retains her virginity until she marries.” It was no coincidence that it was a Swedish girl that was gang raped in Rissne – this becomes obvious from the discussion with Ali, Hamid, Abdallah and Richard. All four have disparaging views on Swedish girls, and think this attitude is common among young men with immigrant background. “It is far too easy to get a Swedish whore…… girl, I mean;” says Hamid, and laughs over his own choice of words. “Many immigrant boys have Swedish girlfriends when they are teenagers. But when they get married, they get a proper woman from their own culture who has never been with a boy. That’s what I am going to do. I don’t have too much respect for Swedish girls. I guess you can say they get fucked to pieces.”
  • 27.01.14, 17:14
    Powinienem jednak zawsze googlać zanim coś napiszę z pamięci. Zapamiętałem wszystko na opak.

    Cytat pochodził ze strony, na której równocześnie podano żródło do
    kilden.forskningsradet.no/c35606/artikkel/vis.html?tid=35729 oraz na jednym oddechu, chwilę później cytowany przeze mnie fragment. Tylko, że gdy wpisałem słowa-klcuze w google'u, znalazłem nie tą stronę, tylko jakieś - jak po chwili się zorinetowałem - strony dość, hm.. radykalne.

    Natomiast link powyżej był skrócony do kilku zdań: że Szwedki żyjące międyz imigrantami farbują włosy na czarno, że tak często na nie muzułmanie wołają "dziwko", że nawet przestają na to reagować. Że idąc ulicą, mijający ich przechodnie, imigranci, bez krępacji wyzywają je od dziwek, zaczepiają. Że panuje stereotyp wśród imigrantów, że Szwedki są łatwe.
  • 27.01.14, 17:27
    Kolega corgan pisze z przekąsem:

    "Czyli postempowy, genderowy i rozwinięty cywilizacyjnie równościowy raj 9,5 mln Szwecja notuje co roku 1500 gwałtów (wg. starej definicji) i 6000 gwałtów (wg. nowej definicji)..." itd.

    Jednocześnie podkreślając, że 70% tych gwałtów popełniają muzułmanie imigranci.
    To może wytłumaczyłbyś mu, że Ci muzułmanie nie pochodzą z krajów rozwiniętych cywilizacyjnie, genderowych i równościowych i nie podlegali od kilku pokoleń równościowej edukacji?
    Zatem natrząsanie się ze "szwedzkiego raju" i pierniczenie, że polski raj jednak lepszy mimo kato-prawicowego mainstreamu jest co najmniej głupawe.
    Szczególnie, że o porównania można by się pokusić, gdyby w naszym kraju istniała podobna liczbowo imigracja muzułmańska.
    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • 11.03.14, 21:22
    "
    "Czyli postempowy, genderowy i rozwinięty cywilizacyjnie równościowy raj 9,5 mln Szwecja notuje co roku 1500 gwałtów (wg. starej definicji) i 6000 gwałtów (wg. nowej definicji)..." itd.

    Jednocześnie podkreślając, że 70% tych gwałtów popełniają muzułmanie imigranci. "


    No, ale jeśli jest tak, że muzułmańscy imigranci w Szwecji gwałcą jakoś chętniej niż w krajach pochodzenia, to może W SZWECJI występuje jakiś czynnik X, który to powoduje. Np. jest coś takiego w zachowaniach Szwedek, co działa na imigrantów w taki, a nie inny sposób.




    --
    perlyprzedwieprze.blox.pl/html
  • 27.01.14, 13:02
    A co takiego cię dziwi? Że w Szwecji są gwałty, czy, że w Polsce rzadziej są one zgłaszane? Czy może jedno i drugie? I dlaczego wzbudza to twoje zdziwienie, spodziewałeś się czegoś innego?
  • 27.01.14, 13:25
    Nic go nie dziwi i niczego innego się nie spodziewał. Te wyniki to kolejny dowód na to, jak kraje liberalne zaszkodziły sobie tym całym dżenderyzmem. Już nie tylko na oko księdza Oko widać, że ci Skandynawowie są opętani seksem.
  • 27.01.14, 20:17
    Mnie najbardziej dziwi, ze biednemu korkiemu mieszają się pojęcia zupełnie niejednoznaczne, tzn 'gwałt' i 'zgłoszenie gwałtu'. Dla korkiego problem w Polsce nie istnieje, bo nie ma gwałtów, a biedaczysko nie pomyśli, ze chodzi o zgłoszenia gwałtów. Co mają do tego wyznawcy innego boga, tego nie rozumiem.


    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • 27.01.14, 13:05
    pójścia do łóżka z kobietą jest gwałtem na honorze kobiety i jako taki podlega karze?
    Nieznane są granice feminizmu....
    M.
  • 27.01.14, 20:18
    Niezły sobie wybrałeś temat do dowcipkowania, przygłupie.
    --
    "Nie chcę, by feministki zajmowały się problemami kobiet." frustro na ff
  • 27.01.14, 20:36
    i tępą damską szowinistką.
    Założę się, że brzydką.
    M.
  • 27.01.14, 14:08
    Przecież sam zacytowałeś odpowiedź na pytanie, dlaczego takie rozbieżności w liczbach:
    1. różnica w definicji gwałtu - w Polsce mniej zachowań i zdarzeń mieści się w tej definicji
    2. częstość zgłoszeń - w Polsce mniej kobiet zgłasza gwałt.
    Na czym polega Twój dylemat, to ja nie wiem.
    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • 27.01.14, 20:22
    Na tym, ze w feministycznym centrum wszechświata więcej jest kobiecej opersji. Ze feminizm powoduje, ze faceci gwałcą. Biedny korkostan bierze - rzekomą - korelację za dowód na swoje wyssane z brudnego palucha teziczki.

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • 27.01.14, 20:42
    No ale sam podaje, że ponoć 70% tych zgwałceń to sprawka muzułmanów, czy imigrantów - czy oni pochodzą z feministycznego centrum wszechświata? Czy się od trzech pokoleń w takim centrum chowają?
    Wychodzi na to, że Szwedzi - sprawcy stanowią zdecydowaną mniejszość. Czyli potwór gender działa na plus.
    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • 11.03.14, 09:27
    żeby nie mnozyć niepotrzebnie wątkow - dopisałem tutaj

    w propagandzie feministycznej pojawia się przekonanie, że lekceważenie
    ofiar gwałtów to meskie "systemowe" działanie

    tymczasem policjanci i prokuratorzy są różnymi ludźmi
    przykład z dzisiejszej "Gazety Wyborczej"
    wyborcza.pl/1,91446,15601864,_Gazeta_Wyborcza___Poprosze_o_drinka_za_98_tys__zl.html?piano_t=1
    (artykuły nie czytałem, ale słyszałem co nieco w telewizyjnym przeglądzie prasy)

    w lokalach o jednej nazwie, które są w różnych miastach Polski
    niektórzy klienci tracą świadomość po wypiciu drinka
    następnego dnia dowiadują się, że wypili za TYSIĄCE złotych

    w jednych miastach policja czy prokurator wysłali poszkodowanych mężczyzn
    na badania krwi (badania wykrywały narkotyk lub "pigułkę gwałtu")
    w innych miastach prokuratorzy nie skierowali skarżących się mężczyzn
    na badanie krwi - bo uważali, że sami są sobie winni...







    --
    Forum Militaria i Historia
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=56801
  • 11.03.14, 14:30
    A co to ma wspólnego z gwałtami? Jedni prokuratorzy uznali, że to kolejny klient, który za dużo wypił, film mu się urwał a wcześniej dostał po pijaku małpiego rozumu i pozamawiał różne dziwne rzeczy. Jedne knajpy i sklepy nie obsługują pijanych a inne obsługują. Zwłaszcza nadzianych pijanych, bo nie chcą potem mieć przez nich problemu, że wywalili jakiegoś vipa. W końcu kto bogatemu chlać zabroni i po pijaku szaleć, choćby i finansowo. A tu o takich chodziło, nie było ani jednego przypadku, żeby kogoś nie było stać na uregulowanie tak wysokiego rachunku. Historia zna niejeden przypadek ostrych i kosztownych hulanek.
    A inni prokuratorzy, zapewne zadziwieni tym, że kolejna osoby przychodzi z taką skargą, zainteresowali się sprawą i zlecili odpowiednie badania i wszczęli śledztwo.
  • 12.03.14, 14:01
    Zadam być może głupie pytanie i być może zostanę zaszczuta, ale skąd pewność, ze mniejsza liczba zgłaszanych gwałtów w Polsce, wynika właśnie z mniejszej "zgłaszalności", a nie mniejszej ilości gwałtów?
    --
    Nowak: Tusk jest dotknięty przez Boga wielkim geniuszem
  • 12.03.14, 14:54
    Karakanku.
    Sprawa ilości gwałtów w poszczególnych krajach [nawet w stosunku ich ilości mieszkańców] jest jest kompletnie nieporównywalna. II "zgłaszalności" gwałtów. Bo nie ma żadej miary sprowadzającej do wspólnego mianownika kwestii - co to jest gwałt. I kiedy jest on gwałtem. W myśl obyyczajowości, oceny policji, prawa karnego. Mozna tylko snuć przypuszczenia. W Szwecji jak facet nawet umówi się z kobieta, koleżanką, na jakiś wspólny wieczór i ją w samochodzie czy gdzie wexmie przemocą, to gwałt jest ewidentny. Wszystkie organy ścigania nawet nie bedą miały wątpliwości żadnych.
    U nas w takiej sytuacji, zgłoszenia, to kobieta przejdzie gehennę! W majestacie "OEAWA". Jkai gwałt, sokoro sama ze znajomym poszła. I powonna wiedzieć czym się może takie spotkanie w nocy skończyć.
    U nas by gwałt był gwałtem, kobieta musi być uszarpana, pobita, potargane ubranie i bielizna, obdukcje lekarskie itd.
    I to tylko sugeruje, że spora część gwałtów nie jest zgłaszana.
    Przecież w Polsce na prowincji gwałty na nastolatkach na dyskotekach i po dyskotekach sa nagminne. I robią to koledzy, znajomi tych dziewczyn. Ile jest zgłaszanych?
  • 13.03.14, 09:56
    To zależy od skłonności do zgłaszania takich zdarzeń, ale i od przyjętych kryteriów gwałtu. Czy to oskarżony o gwałt ma udowadniać swoja niewinność, czy oskarżająca ma udowodnić winę oskarżonego.
    Jak z tym może być świadczy modne ostatnio wzajemne pomawianie się małżonków (głównie mężczyzn) w czasie rozprawy rozwodowej o molestowanie seksualne własnych dzieci, nijak nie mających się do statystycznych danych o odsetku ludzi o skłonnościach pedofilskich.
    Samo oskarżenie o gwałt, bez dowodów winy nie może być podstawą do skazania.
  • 17.09.14, 23:23
    90% gwałtów w Polsce nie jest zgłaszanych na policję.
    Podziwiam obliczenia, ale nie mają one większego sensu.* Zamiast tracić czas na porównywanie nieporównywalnych liczb, poczytajwiecęj na ten temat.
    Szacuje się, że 80% gwałtów w Szwecji, a 90% gwałtów w Polsce nie jest zgłaszanych na policję. Te liczby są PORÓWNYWALNE i PRZERAŻAJĄCE.
    *Jeśli zastanawiasz się, dlaczego Twoje obliczenia nie mają sensu:
    Po pierwsze: Szwedzkie prawo wyróżnia 16 rodzajów przestępstw na tle seksualnym, z czego 10 można podpiąć pod istniejące w polskim prawie pojęcie ?zgwałcenie? Są to: gwałt, gwałt ciężki, zmuszanie do czynności seksualnych, wykorzystywanie w celach seksualnych, kontakt z dziećmi w celach seksualnych, wykorzystywanie dzieci poniżej 18 roku życia w celu pozowania [moje tłumaczenie]. Przy takimzałożeniu w zeszłym roku w Szwecji doszło nie do 6 000, ale do 8 105 gwałtów.
    Po drugie: Jedyne oficjalne polskie statystyki dotyczące zgwałcenia to te ze strony polskiej policji, które podałeś: 1885 postępowań wszczętych i 1362 stwierdzonych przestępstw. Oficjalne statystyki szwedzkiej Rady Zapobiegania Przestępstwom (www.bra.se) podają liczbę decyzji sądu w sprawie przestępstw na tle seksualnym (456) lub liczbę spraw wyjaśnionych przez policję (4068).
  • 18.09.14, 00:18
    > 90% gwałtów w Polsce nie jest zgłaszanych na policję.
    > Szacuje się, że 80% gwałtów w Szwecji, a 90% gwałtów w Polsce nie jest zgłaszan
    > ych na policję.

    Kto konkretnie tak szacuje? Na jakiej podstawie są te przypuszczenia? Wynik jakiś badań? Można dotrzeć do raportu? Tylko dlaczego kobiety nie zgłaszają gwałtów na policję?
  • 20.09.14, 10:37
    Już napisałem. W Szwecji jak szef poklepie Szwedkę po pupie w pracy, to ona dzwoni na policję i gościa zamykają. A Polka co najwyżej się uśmiechnie, a potem zagryzie wargi i pomyśli - ale cham - ale nic nie powie bo boi się o pracę.

    --
    Umcyk bum, umcyk bam. Jadę busem jestem pan.
    www.pitz.cba.pl
  • 20.09.14, 20:44
    aron2004 napisał:

    > W Szwecji jak szef poklepie Szwedkę po pupie w pracy, to ona dzwoni na policję i gościa
    > zamykają.

    Ale jak Szwedka klepnie faceta w tyłek bez jego wyraźnej zgody (bo to zdaje się w postempowej Szwecji jest kwalifikowane jako przemoc seksualna?) to Szwed też może iść na policję i zgłosić przestępstwo i ją zamkną? Czy padnie na policji tekst że "przecież tyle kobiet cierpi a w Afryce imwaginy wycinają a w Polsce każą prać i gotować a ten tu qwa płacze jak małe dziecko bo go baba w tyłek klepnęła"?

    To szwedzcy szefowie po tylu latach indoktrynacji postempowo-feministycznej nadal mają odwagę klepać swoje pracownice po tyłkach? No to ciekawe... wydawało mi się że automatyczna blokada w ich psychice działa bez zarzutu.

    Druga sprawa - jeśli nawet no to wyjaśniłeś sytuację 23% gwałtów które mogli popełnić Ci szwedzcy szefowie ale pozostaje nadal 77% tych które popełnili ich muzłumańscy współziomkowie. Jakoś nie wydaje mi się żeby muzłumanie byli tymi szefami którzy klepią swoje współpracownice po tyłkach.

    Natomiast samo klepanie to miecz obocieczny - facet też moze zgłosić na policję ze kobieta-szef klepnęła go w pracy w tyłek? Bo w tej sytuacji liczba "gwałtów" wzrośnie jeszcze bardziej ale wtedy liczba sprawczyń wzrośnie i co wtedy np. z europejskimi konwencjami dot. zapobiegania przemocy wobec kobiet? skoro kobiety same są sprawczyniami...?
  • 21.09.14, 16:25
    Również w Polsce klepanie kobiety czy faceta w tyłek to przemoc seksualna. Oczywiście, że w Szwecji większość szefów nie klepie pracownic w tyłek, ale są jeszcze tacy którzy to robią. A w Polsce robi to zapewne większość.
    --
    Umcyk bum, umcyk bam. Jadę busem jestem pan.
    www.pitz.cba.pl
  • 21.09.14, 16:31
    Muzułumanie mogą być pracownikami firm, którzy klepią pracownice firm Szwedki po tyłkach. U niektórych facetów jest takie myślenie - przyszła do pracy w miniówie/na szpilkach/z dekoltem/z kolczykami w uszach/ z bransoletką na nodze = ona chce seksu ze mną.
    --
    Umcyk bum, umcyk bam. Jadę busem jestem pan.
    www.pitz.cba.pl
  • 03.09.17, 09:58
    Po 3 latach można już stwierdzić jednoznacznie że nie Polska lecz Szwecja (i nie tylko) ma GIGANTYCZNY problem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.