Dodaj do ulubionych

Czy stosowanie antykoncepcji to grzech?

IP: 82.160.63.* 11.09.04, 16:19
Czy stosowanie antykoncepcji to grzech według kościoła? Jeśli tak, to
dlaczego?
Edytor zaawansowany
  • Gość: mona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 20:00
    Tak, według kościoła katolickiego jest to grzech.
  • sol_bianca 11.09.04, 21:17
    Nie jest grzechem za to stosowanie "antykoncepcji naturalnej" (kalendarzyk,
    badanie śluzu itp.). Może ktoś się pokusi o wyjaśnienie, dlaczego?
  • Gość: mona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 21:28
    Nawet o tym nie chce mi się gadać. Po prostu zrozumiałam że katolicyzm nie jest
    dla mnie(jeżeli muszę zgadzać sie z tzw. nauką kościoła). Ostatnio z nudów
    wpadła mi w ręce jakaś katolicka gazetka w której 70% atrykułów było o sexie.
    Nawet mój wyjątkowo wyrozumialy mąż który jest wstanie duzo zaakceptować
    powiedział że przesadzili.
  • Gość: bn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 21:29
    Bo KK uważa, ze trzeba być "otwartym na życie". Natomiast antykoncepcja
    hormonalna czy mechaniczna powoduje, ze właśnie nie jesteśmy otwarci na
    to "życie". Natomaist kalendarzyk czy badanie śluzu, są to metody naturalne,
    które pomagają kobiecie okreslić dni płodne czy nie płodne. Te metody
    nie "ograniczają" jej (jego) płciowości.
  • Gość: 32.na.hamaku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.04, 21:41
    Jak to nie ograniczają? A brak seksu przez pół miesiąca to nie jest "zamykanie
    się na życie"??
  • Gość: bn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 21:47
    Gość portalu: 32.na.hamaku napisał(a):

    > Jak to nie ograniczają? A brak seksu przez pół miesiąca to nie
    jest "zamykanie
    > się na życie"??

    A nie mam pojęcia. Ja napisałam o tym zamykaniu sie na życie, bo wiem, ze tak
    Kościół traktuje antykoncepcje. I wcale nie znaczy, że ja sie z tą opinią
    zgadzam. A wiec nie umiem odpowiedziec na twoje pytanie. Ale WYDAJE mi sie, że
    taka wstrzemieźliwość także byłaby niemile widziana przez KK. W końcu celem
    małżeństwa jest posiadanie potomstwa, a wstrzemięźliwośc seksualna mija sie w
    takim razie z podstawowym celem małżeństwa.
  • Gość: 32.na.hamaku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.04, 21:38
    sol_bianca napisała:
    > Nie jest grzechem za to stosowanie "antykoncepcji naturalnej" (kalendarzyk,
    > badanie śluzu itp.). Może ktoś się pokusi o wyjaśnienie, dlaczego?

    Bo niszczy spontaniczność seksu jeszcze lepiej, niż brak jakiejkolwiek
    antykoncepcji; bo jest nieskuteczna, więc i tak jedzie kobietom po psychice i
    odbiera połowę przyjemności; bo nadaje się do stosowania (a i to z marnym
    skutkiem) tylko w stałych związkach (najlepiej znudzonych, którym kilka razy w
    miesiącu wystarcza); bo jeśli kobieta z grubsza wie, jak funkcjonuje jej
    organizm, i tak będzie te metody stosowała i nie da się jej wmówić, że grzeszy
    (bo niby czym? sama myśl, że akurat nie chce się mieć dziecka, grzechem nie
    jest) itp. itd. Ohydna hipokryzja.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka