Dodaj do ulubionych

logika feministyczna

11.01.19, 12:33
Sprawa odstrzału dzików w ramach walki z afrykańskim pomorem świń wywołała histerię wśród pseudoekologów, polityków opozycji i osób, który protestują w obronie wszystkiego, co tylko możliwe, jak chociażby Maja Ostaszewska. Aktorka jeszcze przed świętami broniła karpi, teraz przerzuciła się na dziki. Jednocześnie nie przeszkadza jej to promować zabijania nienarodzonych dzieci.

- "Do końca lutego odstrzelonych ma być 210 000 dzików z 229 000 żyjących w naszym kraju. W tym młode, ciężarne lochy oraz osobniki żyjące w Parkach Narodowych" - dramatyzowała w mediach społecznościowych aktorka.

Do sprawy odniosła się Magdalena Ogórek, która wytknęła hipokryzję aktorki:

- "Nie oceniam sprawy zabijania dzików (nie znam się na ASF), ale wytłumaczcie mi proszę, jakim cudem locha nosi w sobie małego dzika, o którego życie należy walczyć, a kobieta w ciąży nosi „zlepek komórek”? Płód to nie człowiek, a dzik to od początku dzik". - napisała na Twitterze Magdalena Ogórek.
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.