Dodaj do ulubionych

KARA ŚMIERCI ......

20.10.04, 18:27
.... za czy przeciw?

Skoro wszyscy o tym gadają, to dlaczego nie na forum feminizm?
Jeżeli chodzi o mnie - uważam, że kara śmierci POWINNA być w kodeksie!
Edytor zaawansowany
  • Gość: agawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 20:24
    Typowa obłuda "obrońców życia".
  • warshawiak 20.10.04, 20:36
    Gość portalu: agawa napisał(a):

    > Typowa obłuda "obrońców życia".

    Jaka obłuda? Wprowadzi się karę śmierci i wreszcie będzie można fajczyć na
    krześle elektrycznym wyrodne matki i ginekologów dokonujących ludobujczej
    hekatomby bezbronnych dzieciątek poczętych - ta zbrodnia bez wątpienia
    zasługuje na najwyższy wymiar kary;)
  • Gość: trevik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 20:43
    Przeciw. Za to za malymi karami, ktore dzialalyby wychowawczo na wielu
    potencjalnych mordercow, aby sie nie galopowali z rozbojami za bardzo, co kiedys
    moze skonczyc sie zabojstwem. Reszte psycholi nalezy leczyc w zakladach a nie
    karac na krzesle, bo ta kara nie ma dla nich charakteru "przestrogi" nawet jak
    wiedza, ze jest stosowana u innych - czlowieka chorego psychicznie karac
    smiercia nie mamy prawa. Zaden chrzescijanin nie powinien byc zwolennikiem kary
    smierci.
  • Gość: lancet IP: *.telia.com 24.10.04, 11:05
    tad9 napisał:

    > .... za czy przeciw?
    =============================================================================

    Pytasz Tadziu - "Za... czy przeciw?"

    Oprzyjmy sie w swoich dywagacjach na "autorytecie", ktory "ruszyl z kopyta"
    bronic mordercow i wynaturzencow, a przeciwko tym, ktorzy dosyc maja
    codziennych egzekucji wykonywanych na przypadkowych i niewinnych ofiarach..

    Otoz tenze "autorytet" z Wybiorczej, czyli znany owszem skadinad Ernest
    SKALSKI.. - nasz Dobrodziej i Dobroczynca.. Nasz Nauczyciel milosierny i...
    Sprawiedliwy wsrod Sprawiedliwych w tekscie "PARTIE STRYCZKA" - raczyl
    arcyslusznie zwrocic uwage na istote problemu zawarta we fragmencie o:

    ¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨
    (...)"..NIENARUSZALNOSCI LUDZKIEGO ZYCIA OD POCZECIA DO
    NATURALNEJ SMIERCI".. - Ernest Skalski
    ¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨

    - Piekne.. i wzruszajace.. A kogoz to E.SKALSKI mial na mysli??
    - Was? - Przecietnych i prawych obywateli??

    - Otoz nie.. WAS.. mozna pozbawiac zycia DOWOLI i KIEDY SIE CHCE..
    Mozna wykonywac na was egzekucje i wyroki kary smierci przez okragly rok..
    I "Skalscy" NAWET TEGO NIE ZAUWAZAJA..

    Do WASZEGO zycia, zasada mowiaca o "..NIENARUSZALNOSCI LUDZKIEGO ZYCIA OD
    POCZECIA DO NATURALNEJ SMIERCI".. niestety.. NIE MA ZASTOSOWANIA..

    - Cenne i godne bronienia go ZA WSZELKA CENE, jest tylko zycie MORDERCY, na
    ktorym z kolei NIE WOLNO (w/g "Skalskich") wykonac ZADNEJ EGZEKUCJI, gdyz to
    ICH zycie jest najcenniejsze i to oni.. MORDERCY - maja prawo
    do "..NIENARUSZALNOSCI LUDZKIEGO ZYCIA OD POCZECIA DO NATURALNEJ SMIERCI"..

    - Wiec w efekcie.. mordercy moga pozbawiac do woli zycia tych, do ktorych owa
    zasada sie nie tyczy, sami bedac PEWNYMI IZ NIKT IM - MORDERCOM - ICH ZYCIA
    NIE ZABIERZE..

    - A wiec.. MORDUJMY!! - Do woli i "skolko ugodno!"

    ------------------------------------------------------------------------------

    Ci rozsadniejsi i NORMALNIE myslacy powoli zaprzestaja uzerania sie
    z "MILOSIERNYMI CUDZYM KOSZTEM"..

    - Zas tacy jak "lancet" dodaja:

    - "Nie chcecie wykonywac egzekucji na POJEDYNCZYCH mordercach.. wiec ZYCZE WAM,
    BY MORDERCY - CODZIENNIE - WYKONYWALI NA WAS, JAK NAJWIEKSZA ILOSC EGZEKUCJI..
    - Egzekucji NA PRZYPADKOWYCH I NIEWINNYCH czlonkach spoleczenstwa - NIE
    MORDERCACH"..

    ZALOWAC NIE MA KOGO.. i ja.. CIESZE SIE KAZDYM UBITYM przez MORDERCE.. Oby
    was jak najwiecej ubijali codziennie.. Z calego serca wam to zycze
    o "szlachetni" i "milosierni cudzym kosztem"..

    - Przeciez NAJWIEKSZA i NAJCENNIEJSZA WARTOSCIA CZLOWIEKA jest.. ZYCIE..

    - Zycie MORDERCY..

    -Wiec ja sie ciesze bardzo z WYKONYWANYCH CODZIENNIE EGZEKUCJI na GNOJU
    LUDZKIM, ktorego zycie JEST NIC NIE WARTE W POROWNANIU Z ZYCIEM MORDERCY..

    Ciesze sie bardzo z kazdego OCALONEGO ZYCIA MORDERCY, zalujac jednoczesnie iz
    TAK NIEWIELE GNOJU LUDZKIEGO ZDOLAL UBIC..
    ¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨

    Chwala Ci o Panie moj, za zeslanie nam maluczkim roznych "Skalskich" ktorzy O
    WLASNE ZYCIE raczej sie nie musza martwic, dbajac za to o to, by MORDERCY
    mogli ubijac jak najwieksza ilosc przypadkowych gojow, bo przeciez UBIJANIE
    GOJOW, to obowiazek kazdego Starozakonnego i Unii Jewropejskiej..
    ¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨

    Chwala Ci o Panie zes naprodukowal uzytecznych idiotow, ktorzy sami dbaja i
    zabiegaja o to by byc CODZIENNIE mordowanymi..
    - Sami dbaja o to, by Jasnie Panstwo Mordercy, mogli DZIEN w DZIEN.. PRZEZ
    OKRAGLY ROK na nich.. idiotach.. wykonywac kary smierci..
    - Za to tez dzieki Ci Panie!
    ¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨

    - Chwala Ci o Panie i za to, ze pozwalasz mordercom wykonywac egzekucje i na
    tych ktorzy nie protestuja i BEZCZYNNIE przygladaja calemu temu procederowi
    OCHRONY ZYCIA MORDERCOW..
    ¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨

    Chwala Ci o Panie za pomordowane dzieci.. staruszkow mordowanych za kilka
    zlotych..
    ¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨

    - Chwala Ci o Panie moj, za wszystkich pomordowanych DZISIAJ.. Zas jutro..
    mam nadzieje iz bedzie tych, na ktorych mordercy wykonaja wyrok smierci
    znacznie.. znacznie wiecej..
    ¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨

    Chwala Ci wreszcie o Panie moj, ze dales nam tych "milosiernych cudzym
    kosztem", ktorzy dbaja o bezpieczenstwo.. zycie.. i dobre samopoczucie
    MORDERCOW..
    ¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨
    ¨

    Madrosc Twoja o Panie jest niezglebiona.. Zanosze wiec pod Twoj tron i pod
    Twoje oltarze - o Panie.. - holdy i dziekczynienia..

    CHWALA MORDERCOM.. CHWALA TYM, KTORZY ICH BRONIA i CHRONIA!!!

    lancet
  • losiu4 25.10.04, 14:09
    Gość portalu: trevik napisał(a):

    > czlowieka chorego psychicznie karac
    > smiercia nie mamy prawa.

    a kto karze człowieka chorego psychicznie KSem (ale naprawdę chorego, nie
    takiego, któremu laurke o ciężkim dzieciństwie napisał psychiatra za łapówkę
    lub w imię tego, że KS jest niehumanitarny)?

    > bo ta kara nie ma dla nich charakteru "przestrogi" nawet jak
    > wiedza, ze jest stosowana u innych

    dla nich nie. I nie powinna mieć (mówię o mordercach, nie chorych psychicznie).
    KS ma przestrzec zamierzających morderstwo popełnić.

    > Zaden chrzescijanin nie powinien byc zwolennikiem kary
    > smierci.

    z jakiego powodu?

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: trevik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.04, 00:34
    > > Zaden chrzescijanin nie powinien byc zwolennikiem kary
    > > smierci.
    >
    > z jakiego powodu?

    Z powodu Nowego Przykazania.
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 28.10.04, 07:51
    Z powodu Nowego Przykazania jestem ZA karą śmierci. Z miłości do ofiar zbrodni.
  • losiu4 28.10.04, 19:49
    Gość portalu: trevik napisał(a):

    > Z powodu Nowego Przykazania.

    którego?

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 20.10.04, 22:05
    ZA! Wszystkimi czterema łapami!

    Należy żądać przeprowadzenia ogólnokrajowego, wiążącego referendum w tej
    sprawie.
  • temura 20.10.04, 22:36
    Oczywiście jestem ZA karą śmierci.

    Oto moje argumenty:

    - wbrew temu, co sądzą jej przeciwnicy - ma ona efekt odstraszający dla
    przestępców, wzmacnia ich respekt przed prawem

    - seryjny morderca może nie być i zwykle nie jest osobą chorą psychicznie -
    przypominam takie określenie jest na ogół rezerwowane dla psychoz, a tymczasem
    seryjny morderca cierpi np. na antyspołeczne zaburzenie osobowości, które
    niestety nie za bardzo daje się wyleczyć

    - brak kary śmierci jest w gruncie rzeczy pogardą dla ofiar. Nie karając
    śmiercią np.dzieciobójców, albo tych, którzy wyrzucili z pociągu dziewczynę lub
    innych okrutnych morderców - umacniamy poczucie niesprawiedliwości. To prawda -
    uśmiercenie mordercy nie przywróci życia ofiarom, ale nie eliminując go
    nieodwracalnie ze społeczeństwa - wymuszamy na ludziach wybaczenie rzeczy,
    których wybaczać się nie powinno.

    Na usta ciśnie mi się wspaniały cytat: "miłosierdzie dla okrutnych jest
    okrucieństwem wobec miłosiernych"

    I nie jest to oczywiście relatywizacja przykazania "nie zabijaj" jak to usiłują
    wmówić ludziom lewicowi ideolodzy. Przypomnę, że razem z zakazem zabijania jest
    przepisana kara za przelanie krwi bliźniego - kara śmierci właśnie.

    --
    Forum Yntelektualne
  • sabba 22.10.04, 08:43
    > - wbrew temu, co sądzą jej przeciwnicy - ma ona efekt odstraszający dla
    > przestępców, wzmacnia ich respekt przed prawem

    niestety nie. Kara snmierci wcale nikogo nie odstraza, wystarczy ze sobie poczytasz statystyki w krajach gdzie wprowadzona badz od dawna stosowana jest kara smierci. Przestepca i respekt przed prawem? Nie rozmieszaj mnie:)

    --
    Szable w dlon!
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 22.10.04, 09:55
    Skoro kara śmierci nikogo nie odstrasza (co jest kłamstwem oczywistym dla
    każdego racjonalnie myślącego człowieka), to żadna inna kara też nie. Może więc
    w ogóle zlikwidujmy kodeks karny, bo po co ma istnieć coś, co nie spełnia
    swojej roli?
    W rzeczywistości kara śmierci ma najsilniejsze działanie odstraszające ze
    wszystkich istniejących kar. Musi być tylko groźbą realną, zatem powinna być
    konsekwentnie orzekana, wykonywana bez zbędnej zwłoki i to publicznie -
    najlepiej z transmisją w TV. Jak może mieć odstraszający wpływ coś, o czym nikt
    się nie dowie?
    Poza wszystkim, działanie odstraszające KS jest tylko jednym z jej celów i
    wcale nie najważniejszym. Najważniejszym jest SPRAWIEDLIWOŚĆ, która sama jedna
    wystarczy do postrzegania kary śmierci jako uzasadnionej.

    Powoływanie się na statystyki, co usiłują czynić abolicjoniści, to jedna wielka
    lipa. W jaki sposób mogą mówić o tym, że wprowadzenie kary śmierci nie
    zmniejsza ilości przestępstw, skoro tylko jedno państwo wróciło do jej
    stosowania (USA) i własnie odnotowało spadek. Pozostałe państwa karę śmierci
    znoszą, co powoduje, tak jak to miało miejsce w Polsce, WZROST przestępczości.
    Jak przywróci się KS, to po już po kilku-kilkunastu latach można będzie takie
    statystyki sporządzać.
  • Gość: endorfina IP: 217.168.134.* 20.10.04, 22:45
    Jestem przeciw. To barbarzyństwo. Zabawa w Pana Boga.
    Kropka.
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 20.10.04, 22:50
    Barbarzyństwem jest pobłażliwość dla bandziorów.
  • Gość: endorfina IP: 217.168.134.* 20.10.04, 23:02
    >Barbarzyństwem jest pobłażliwość dla bandziorów.

    Nie. Barbarzyństwem jest zabijanie ("nie sądźcie..." - znasz to?). Nie w naszej
    mocy rozstrzygać o sprawach życia i śmierci.
    Nic nie pisałam o pobłażliwości. Bandziorów trzeba karać (a jeśli to możliwe
    wykorzystać do pracy itp.)- a tym, którym można pomóc, trzeba pomagać.
  • temura 20.10.04, 23:11
    endorfino:
    oczywiście to nie jest tak, że pojedynczy człowiek miałby rozstrzygać kto
    powinien ponieść karę śmierci. Od tego jest sąd.
    --
    Forum Yntelektualne
  • Gość: endorfina IP: 217.168.134.* 21.10.04, 21:31
    >oczywiście nie jest tak, że pojedyńczy człowiek miałby rozstrzygać kto
    >powinnien ponieść karę śmierci. Od tego jest sąd.

    Dobra - ale sądzą konkretni (często omylni) ludzie.
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 21.10.04, 22:09
    Za sterami samolotu siedzi omylny człowiek, którego pomyłka może kosztować
    życie paruset ludzi, a nie jednego. Czy to wystarczający powód do zakazania
    ruchu lotniczego?
  • Gość: endorfina IP: 217.168.134.* 23.10.04, 17:12
    >życie paruset ludzi, a nie jednego. Czy to wystarczający powód do zakazania
    >ruchu lotniczego?

    Tak. Jestem za tym, żeby zakazać ruchu lotniczego.:-)
  • temura 20.10.04, 23:18
    Gość portalu: endorfina napisał(a):
    > Nie. Barbarzyństwem jest zabijanie ("nie sądźcie..." - znasz to?). Nie w >naszej
    >
    > mocy rozstrzygać o sprawach życia i śmierci.
    > Nic nie pisałam o pobłażliwości. Bandziorów trzeba karać (a jeśli to możliwe
    > wykorzystać do pracy itp.)- a tym, którym można pomóc, trzeba pomagać.

    Nie każde zabijanie jest barbarzyństwem. Barbarzyństwem jest zabijanie
    niewinnego, zabijanie dla pieniędzy lub przyjemności. Obawiam się, że nie
    wczytałaś się w Biblię - tam te sprawy są opisane.

    --
    Forum Yntelektualne
  • kocia_noga 21.10.04, 21:43
    temura napisała:


    Barbarzyństwem jest zabijanie
    > niewinnego, zabijanie dla pieniędzy lub przyjemności. Obawiam się, że nie
    > wczytałaś się w Biblię - tam te sprawy są opisane.
    >
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 21.10.04, 10:56
    Owszem, takie rozstrzygnięcia są jak najbardziej w naszej mocy. Nie możemy
    decydować o zbawieniu. O życiu i śmierci - tak. Rozmnażając się decydujemy o
    czyimś życiu. Pozwalając żyć bandycie, decydujemy o czyjejś śmierci.

  • Gość: endorfina IP: 217.168.134.* 21.10.04, 21:46
    To nie tak - generalnie mamy stosunkowo ograniczony wpływ na nasze życie (z tym
    rozmnażaniem, to trochę chybiony przykład). Pozwalając żyć bandycie wcale nie
    decydujemy o czyjejś śmierci (wystarczy go odseparować, aby unieszkodliwić) -
    natomiast zabijając go owszem. Pozbawiamy go ponadto szansy na zbawienie i
    stawiamy się w tym samym, co on szeregu. Przerywjąc w ten sposób "linię jego
    żywota" mieszamy, być może, szyki (a propos planu jego życia itp.) Wyższej
    Instancji - nie sądzisz?
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 21.10.04, 22:00
    Gość portalu: endorfina napisał(a):

    > To nie tak - generalnie mamy stosunkowo ograniczony wpływ na nasze życie (z
    > tym rozmnażaniem, to trochę chybiony przykład).

    Wcale nie chybiony. Jeśli nie masz prawa decydować o czyimś życiu i śmierci,
    nie masz prawa się rozmnażać. To elementarna logika.

    > Pozwalając żyć bandycie wcale nie decydujemy o czyjejś śmierci (wystarczy go
    > odseparować, aby unieszkodliwić) - natomiast zabijając go owszem.

    Nie ma możliwości odseparowania bandyty. Ktoś musi go pilnować, dawać mu jeść,
    udzielać pomocy medycznej. Zabijając go nie decydujemy o jego smierci. To on
    sam o tym zadecydował popełniając przestępstwo zagrożone taką karą.

    > Pozbawiamy go ponadto szansy na zbawienie i stawiamy się w tym samym, co on
    > szeregu.

    Mam w nosie jego zbawienie. Powinien pomyśleć o tym ZANIM kogoś zamordował.
    Wymierzając karę śmierci nie stawiamy się na jednej płaszczyźnie z mordercą,
    tak samo jak nie robimy tego orzekajac karę pieniężną wobec złodzieja.

    > Przerywjąc w ten sposób "linię jego żywota" mieszamy, być może, szyki (a
    > propos planu jego życia itp.) Wyższej Instancji - nie sądzisz?

    "A gdyby ktoś bliźniego swego umyślnie podstępem zasadziwszy się zabił - i od
    ołtarza Mego weźmiesz go i zabijesz!" (Ex.21:14)
  • Gość: endorfina IP: 217.168.134.* 21.10.04, 22:40
    >Wcale nie chybiony.(...)

    To nie jest kwestia logiki, raczej losu.

    >Nie ma możliwości odseparowania bandyty.(...)

    Odseparować rzeczywiście, do końca, się nie da. Ale zabijając go decydujemy o
    jego śmierci!
    A nawet jeśli zabijając, to on zadecydował - to czy nie zasługuje na szansę
    jeżeli wyraził (szczerą) skruchę itp.?

    >Mam w nosie jego zbawienie.(...)

    To Twoja sprawa - ja nie mam.
    Kara pieniężna wobec złodzieja, to "trochę" co innego. Serio tego nie widzisz?

    >"A gdyby ktoś bliźniego (...)

    "Nie zabijaj".


  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 21.10.04, 22:58
    Gość portalu: endorfina napisał(a):

    > To nie jest kwestia logiki, raczej losu.

    Jeśli dla Ciebie rozmnażanie się to kwestia losu, a nie świadomego wyboru, to
    rzeczywiście nie ma mowy o decydowaniu. Ale czy to znaczy, że powinno się
    wykluczyć świadomy wybór w prokreacji i zdać się na przypadek?

    > Odseparować rzeczywiście, do końca, się nie da. Ale zabijając go decydujemy o
    > jego śmierci! A nawet jeśli zabijając, to on zadecydował - to czy nie
    > zasługuje na szansę jeżeli wyraził (szczerą) skruchę itp.?

    Nie zasługuje, ponieważ nie potrafimy odróżnić prawdziwej skruchy od udawanej,
    ani skruchy chwilowej, która minie natychmiast, kiedy zniknie groźba śmierci.

    > To Twoja sprawa - ja nie mam.

    Kiedy ktoś Ci zabije Twoje dziecko, męża, matkę czy ojca, spojrzysz na to
    inaczej. Uprzedzając ewentualne pytanie - mnie nikt nikogo nie zabił, ale mam
    wystarczajaco dużo wyobraźni i empatii, żeby to sobie uzmysłowić.

    > Kara pieniężna wobec złodzieja, to "trochę" co innego. Serio tego nie widzisz?

    Nie. To DOKŁADNA analogia. Jeśli karząc mordercę śmiercią sam staję sie
    mordercą, to skazując złodzieja na grzywnę staje się złodziejem. To również
    elementarna logika.

    > "Nie zabijaj".

    ... bo sam zostaniesz zabity. Zacytowałem wcześniej werset, który był
    bezpośrednim komentarzem do przykazania, na które się powołujesz. Prawo nie
    obwarowane karą w przypadku jego złamania, jest bez wartości.
  • Gość: endorfina IP: 217.168.134.* 21.10.04, 23:14
    Rozmanażanie to kwestia losu w tym sensie, że nie na wszystko mamy wpływ (np.
    na bezpłodność itp.). Co do reszty zgoda.

    Co do skruchy - jeśli rzeczywiście nie potrafimy nawet tego rozpoznać, co nam
    daje prawo zabijać?

    >Kiedy ktoś zabije Twoje dziecko (...)

    Jeśli tak się stanie, będę chciała, aby został ukarany - ale nie zabity. (Ja
    również potrafię uzmysłowić to sobie empatycznie...) Moje - Twoje... Trzeba na
    to spojrzeć, jakby spoza siebie - w pewnym sensie jesteśmy jedością:-)
    (podejrzewam, że Cię to rozbawi). Łańcuchy zła raczej zrywać.

    >Nie. To DOKŁADNA analogia. (...)

    Analogia może dokłana. Logika już w mniejszym stopniu - bo inna jest waga tych
    przesłanek...

  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 21.10.04, 23:55
    Gość portalu: endorfina napisał(a):

    > Co do skruchy - jeśli rzeczywiście nie potrafimy nawet tego rozpoznać, co nam
    > daje prawo zabijać?

    Zbrodnia. Okrutne, dokonane z premedytacja morderstwo. To nam daje prawo
    zabijać.

    > Jeśli tak się stanie, będę chciała, aby został ukarany - ale nie zabity. (Ja
    > również potrafię uzmysłowić to sobie empatycznie...) Moje - Twoje... Trzeba
    > na to spojrzeć, jakby spoza siebie - w pewnym sensie jesteśmy jedością:-)
    > (podejrzewam, że Cię to rozbawi). Łańcuchy zła raczej zrywać.

    Starając się wypowiadać górnolotnie, stajesz się jako cietrzew upajający się
    własnym głosem. Wydaje Ci się, że pokazując swoją wielkoduszność wobec bandytów
    stajesz się lepsza, lub będziesz lepiej odbierana przez osoby, na których
    opinii mogłoby Ci zależeć. Dla mnie jest to tylko dowód dziecinnej naiwności, z
    której pierwszy śmiałby się bandyta.
    Gdyby ktoś zabił najbliższą mi osobę, to zrobiłbym wszystko, aby został
    unicestwiony. Łącznie z własnoręcznym wpakowaniem mu kuli w łeb.

    > Analogia może dokłana. Logika już w mniejszym stopniu - bo inna jest waga
    > tych przesłanek...

    Jako kobieta, nie masz pojęcia o logice, więc Ci wybaczam, bo nie wiesz, co
    piszesz.
  • Gość: endorfina IP: 217.168.134.* 23.10.04, 17:53
    >Starając się wypowiadac górnolotnie, stajesz się jako cietrzew upajający się
    >własnym głosem. Wydaje Ci się, że pokazując swoją wielkoduszność wobec bandytów
    >stajesz się lepsza, lub będziesz lepiej odbierana przez osoby, na których
    >opinii mogłoby Ci zależyć. Dla mnie jest to tylko dowód dziecinnej naiwności, z
    >której pierwszy śmiałby się bandyta.

    Nie upajam się własym głosem, ani nie wydaje mi się, że staję się lepsza itd.
    Możesz mi nie uwierzyć, ale mam głęboko w nosie, jaką ktoś ma ma mój temat
    opinię - jeżeli oczywiście patrzy tylko przez pryzmat tego, jakie mam poglądy.
    Nie posiadam też takiej dziecinnej, koszałkowato-opałkowatej naiwności, jak się
    może z pozoru wydawać. Ostatecznie byłabym w stanie, przystać na unicestwianie
    najgroźniejszych bandziorów, rzezimieszków i gawroszy wszelkiego sumptu - ale
    nie wydaje mi się, aby ludzie byli (dzisiaj) wystarczająco mądrzy, pełni dobrej
    woli i zdolni do właściwego osądu. Myślę, że karą śmierci, w rezultacie,
    bezmyślnie by szafowano, skazywano niewinnych - albo nie dość winnych itp. A
    nasz "cudowny" świat jeszcze bardziej przypominałby ten Huxsley'owski - "nowy"
    i "wspaniały"...

    >Jako kobieta, nie masz, pojęcia o logice, więc Ci wybaczam, bo nie wiesz, co
    >piszesz.

    :-))))))))
    Ochocho - uważaj! Może ja jestem, po prostu, dość ograniczonym facetem.

    PS
    Miałam jeszcze ochotę zawyć pod fioletowe (dziś u nas) niebiosa, za
    Jasnorzewską i Jopkową: "Wszystkie cnoty miłe Bogu..." - no, ale tego nie
    zrobię, żeby nie było, że ja taka wielkoduszna jestem...
    Ciebie też nie wysłałabym na krzesełko elektryczne, gdybyś w ciężkim amoku
    zabił mi męża, matkę, siostrę lub brata. Wystarczyło by, abyś mi potem,
    dożywotnio mył w domu podłogę.:-)
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.10.04, 18:45
    Gość portalu: endorfina napisał(a):

    > Ostatecznie byłabym w stanie, przystać na unicestwianie
    > najgroźniejszych bandziorów, rzezimieszków i gawroszy wszelkiego sumptu

    A ja inaczej. Bezwzględnie wysyłałbym na sznur morderców. Dla całej reszty
    szemranego towarzystwa - kazamaty.

    > ale nie wydaje mi się, aby ludzie byli (dzisiaj) wystarczająco mądrzy, pełni
    > dobrej woli i zdolni do właściwego osądu. Myślę, że karą śmierci, w
    > rezultacie, bezmyślnie by szafowano, skazywano niewinnych - albo nie dość
    > winnych itp. A nasz "cudowny" świat jeszcze bardziej przypominałby ten
    > Huxsley'owski - "nowy" i "wspaniały"...

    Nie zgadzam się. Nigdy jeszcze w całej historii ludzkości nie było lepszych
    możliwości weryfikacji dowodów zbrodni, dlatego prawdopodobieństwo skazania
    człowieka niewinnego jest znikome. Nie widzę też skłonności do zbytniego
    szafowania karą śmierci. Przeciwnie - widoczna jest raczej tendencja do obrony
    zbrodniarzy przed "nadmierną" surowością prawa.

    > :-)))))))) Ochocho - uważaj! Może ja jestem, po prostu, dość ograniczonym
    > facetem.

    Jesteś rozbrajająca. :-)

    > PS Miałam jeszcze ochotę zawyć pod fioletowe (dziś u nas) niebiosa, za
    > Jasnorzewską i Jopkową: "Wszystkie cnoty miłe Bogu..." - no, ale tego nie
    > zrobię, żeby nie było, że ja taka wielkoduszna jestem...

    I bardzo dobrze. Od nadmiaru słodyczy może zemdlić.

    > Ciebie też nie wysłałabym na krzesełko elektryczne, gdybyś w ciężkim amoku
    > zabił mi męża, matkę, siostrę lub brata. Wystarczyło by, abyś mi potem,
    > dożywotnio mył w domu podłogę.:-)

    Bo też ja nikogo za zabójstwo w ciężkim amoku na stryczek wysyłać nie
    zamierzam. To miejsce uważam za zarezerwowane dla osobników dokonujących
    zbrodni w stanie pełnej świadomości. Niczyjego męża, ojca, matki czy
    ociemniałej babki mordować też się nie wybieram, więc na razie z zakupem mopa
    się wstrzymam.
  • Gość: endorfina IP: 217.168.134.* 23.10.04, 19:17
    >A ja inaczej. Bezwzględnie wysyłałbym na sznur morderców. Dla całej reszty
    >szemranego towarzystwa - kazamaty.

    Jeżeli Ty miałbyś, o tym decydować - to się zgadzam.:-)
    Co do reszty ludzkości - mam jednak, wciąż wątpliwości... (Jak ładnie się
    zrymowało.)

    PS
    Co Ty, mopa w domu nie masz?

  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.10.04, 19:28
    Gość portalu: endorfina napisał(a):

    > Jeżeli Ty miałbyś, o tym decydować - to się zgadzam.:-)

    Wazelina. ;-)

    > Co Ty, mopa w domu nie masz?

    Nie wiem, może i mam, ale jako Męska_Szowinistyczna_Świnia wiedzieć nie
    muszę. ;-D
  • Gość: endorfina IP: 217.168.134.* 23.10.04, 19:43
    >Wazelina.;-)

    Żebyś jeszcze wiedział jaka.;-P

    >Nie wiem, może i mam, ale jako Męska_Szowinistyczna_Świnia wiedzieć nie
    >muszę.;-D

    Na miejscu małżonki (vel przyjaciółki, mamusi, ociemniałej babci itp.) dałabym
    Ci nim po głowie od czasu do czasu, żebyś na przyszłość wiedział, co w domu
    masz...:-)
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.10.04, 20:51
    Gość portalu: endorfina napisał(a):

    > Żebyś jeszcze wiedział jaka.;-P

    Od razu wiedziałem. :-P

    > Na miejscu małżonki (vel przyjaciółki, mamusi, ociemniałej babci itp.)
    > dałabym Ci nim po głowie od czasu do czasu, żebyś na przyszłość wiedział, co
    > w domu masz...:-)

    Narażasz się. Zapominasz, że wciąż znajdujemy się na forum "Feminizm", gdzie
    kobieta może być postrzegana wyłącznie jako ofiara, nigdy sprawca, przemocy
    domowej. ;-)
  • Gość: endorfina IP: 217.168.134.* 23.10.04, 21:13
    >Narażasz się. Zapominasz, że wciąż znajdujemy się na forum "Feminizm", gdzie
    >kobieta może być postrzegana wyłącznie jako ofiara, nigdy sprawca, przemocy
    >domowej. ;-)

    Ależ skąd... Wszystko jedno czy znajdujemy się na forum "Feminizm", czy nie -
    wszak mamy równouprawnienie:-)? A zgodnie z ideą - wszyscy uciśnieni brani są w
    obronę, w stopniu jednakim. Mniej istotne jest to, czy chroni się ich przed
    opresyjnym patriarchatem, drapieżnym matriarchatem czy szerzącą się, w
    zastraszającym tempie, pajdokracją.
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.10.04, 17:04
    Gość portalu: endorfina napisał(a):

    > Ależ skąd... Wszystko jedno czy znajdujemy się na forum "Feminizm", czy nie -
    > wszak mamy równouprawnienie:-)? A zgodnie z ideą - wszyscy uciśnieni brani są
    > w obronę, w stopniu jednakim. Mniej istotne jest to, czy chroni się ich przed
    > opresyjnym patriarchatem, drapieżnym matriarchatem czy szerzącą się, w
    > zastraszającym tempie, pajdokracją.

    Jak mnie się podobają wszelkie oficjalne stanowiska. Są takie nienagannie
    poprawne, wygładzone, miód malina. Gdyby budować sobie z nich obraz
    rzeczywistości, wyszłoby na to, że żyjemy na najlepszym ze światów. ;-)
  • Gość: endorfina IP: 217.168.134.* 24.10.04, 22:59
    >Jak mnie podobają się wszelkie oficjalne stanowiska. Są takie nienagannie
    >poprawne, wygładzone, miód malina. Gdyby budować sobie z nich obraz
    >rzeczywistości, wyszłoby na to, że żyjemy na najlepszym za światów. ;-)

    Według jednego pana L., podobno żyjemy... Ale z drugiej strony - są tacy,
    którzy sugerują, że po drugiej stronie jest jeszcze gorzej (np. Kołakowski, za
    kimś tam z kolei).
    A co do oficjalnych stanowisk wszelkiego typu - to sam widzisz, że wszystko
    ładnie pięknie, miodzio malinowy, ale jak przyjdzie do realizacji - to szlus.
    Założę się, że taki jeden z drugim, oszołom lancetowy - to, co trzeciego
    oskarżonego na krzesełko i szubienicę, by posłał.

    Pozdrawiam i dziękuję za wstawiennictwo. Snów słodkich - ale takich, żeby nie
    zemdliło - życzę.:-)
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.10.04, 23:20
    I wzajemnie. Dobranoc. :-)
  • Gość: tea IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.10.04, 22:21
    Gość portalu: endorfina napisał(a):

    Pozbawiamy go ponadto szansy na zbawienie i
    stawiamy się w tym samym, co on szeregu'

    Zbawienie nie zalezy od długosci życia tylko "jakości". akt wiary i skruchy
    nawet tuz przed smiercią daje możliwość zbawienia. I nikt nie pozbawia drugiego
    szansy na zbawienie. Tu odpowiedzialność jest osobista.
  • Gość: endorfina IP: 217.168.134.* 21.10.04, 22:43
    To wszystko prawda - ale jeżeli od szczerze żałuje, to czy należy go zabijać?

    Wasza moralność, to "oko za oko" - pamiętajcie jednak, że "miarka za miarkę"...
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 21.10.04, 23:09
    Gość portalu: endorfina napisał(a):

    > To wszystko prawda - ale jeżeli od szczerze żałuje, to czy należy go zabijać?
    > Wasza moralność, to "oko za oko" - pamiętajcie jednak, że "miarka za
    > miarkę"...

    Owszem. Taka jest moja moralność. Kara ma być równoważna winie. Na tym polega
    sprawiedliwość. Jeżeli uznajemy życie za święte, to zbrodnia przeciwko niemu
    musi być karana z maksymalną surowością. W przeciwnym przypadku dajemy sygnał,
    że życie nie jest dla nas warte życia. Jeśli nie zgadzamy się na istnienie kary
    śmierci, stawiamy życie bandyty wyżej niż życie WSZYSTKICH ludzi na Ziemi. Bo
    choćby zabił WSZYSTKICH, nie zasłużył na smierć, bośmy taką karę usunęli z
    naszego katalogu.
  • losiu4 28.10.04, 19:51
    Gość portalu: endorfina napisał(a):

    > >Barbarzyństwem jest pobłażliwość dla bandziorów.

    > Nie. Barbarzyństwem jest zabijanie ("nie sądźcie..." - znasz to?)

    powiedz to mordercy. I rodzinie zamordowanej osoby.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • losiu4 21.10.04, 13:47
    no pewnie, niech w P. Boga bawi sie seryjny morderca. Co nam do tego.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • lolyta 20.10.04, 23:00
    to znaczy bycia katem?

    --
    Oswiadczam, że powyzszy post to moje własne poglądy i Redakcja
    Pinezki nie ponosi za nie żadnej
    odpowiedzialności.
    www.pomoc.pinezka.pl/
  • temura 20.10.04, 23:12
    A co myślisz, że nikt inny by się nie podjął?

    --
    Forum Yntelektualne
  • lolyta 20.10.04, 23:13
    Nie pytam czy ktos inny by sie podjal. Pytam, czy Ty bys sie podjela. A jesli
    nie, to dlaczego?

    --
    Oswiadczam, że powyzszy post to moje własne poglądy i Redakcja
    Pinezki nie ponosi za nie żadnej
    odpowiedzialności.
    www.pomoc.pinezka.pl/
  • temura 20.10.04, 23:24
    lolyta napisała:

    > Nie pytam czy ktos inny by sie podjal. Pytam, czy Ty bys sie podjela. A jesli
    > nie, to dlaczego?

    Nie podjęłabym się wykonywania kary śmierci ponieważ mam już swój zawód i nie
    potrzebuję innego. Gdybyś zadała mi to pytanie 15 lat temu, kiedy dopiero
    zastanawiałam się kim będę w przyszłości mogłabym Ci udzielić może innej
    odpowiedzi. Teraz jestem tym kim jestem i nie widzę powodu żebym miała to
    zmieniać. Chociaż kto wie, może kiedy wprowadzą karę śmierci i okaże się, że nie
    ma chętnych do jej wykonywania - zgłoszę się na ochotnika :P

    --
    Forum Yntelektualne
  • lolyta 20.10.04, 23:27
    Gdybys teraz wyladowala na bezrobociu i dostalabys taka oferte (i zadnej innej)
    to bys ja wziela?

    --
    Oswiadczam, że powyzszy post to moje własne poglądy i Redakcja
    Pinezki nie ponosi za nie żadnej
    odpowiedzialności.
    www.pomoc.pinezka.pl/
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 21.10.04, 16:34
    Ja bym się podjął. Ma się rozumieć, poza normalnie wykonywaną profesją. Daj mi
    tylko te bestie, które ostatnio zamordowały dziewczynę "na urodziny", a urządzę
    ich jak Nowowiejski Tuhajbejowicza.


  • ggigus 21.10.04, 18:24
    wg mnie wspaniala sprawa dla zwolennikow kary smierci, rzecz jasna. I nie ma co
    sie tlumaczyc inny zawodem, zawod kata bowiem nie wymaga zadnych wiekszych
    umiejetnosci - a to przycisnac guziczek, po czym skazanca przeszyje odpowiednia
    dawka pradu, a to nacisnac dzwigienke i skazaniec zawisnie i przestanie NAM
    zagrazac, a to podac zastrzyczek czy trujacy gazik i skazaniec przestanie truc
    cenne powietrze na NASZ koszt, podatnika znaczy sie.
    Wspaniala perspektywa!
  • szeki 20.10.04, 23:06
    Jestem za kara smierci
    a szczegolnie w takich przypadkach jak
    -spowodowanie smierci lub kalectwa prowadzac samochod po pijanemu
    -molestowanie seksualne dzieci
    -gwalt
    -wszelkie napady i rozboje
  • Gość: P.S.J. IP: *.itpp.pl 21.10.04, 10:20
    I naruszenie dóbr osobistych. Nie zapominajmy o karze smierci za np. niesłuszne
    pomówienie.
  • Gość: lancet IP: *.telia.com 24.10.04, 19:03
    Autor: Gość: P.S.J. IP: *.itpp.pl
    Data: 21.10.2004 10:20

    I naruszenie dóbr osobistych. Nie zapominajmy o karze smierci za np. niesłuszne
    ================================================================================

    - Wymozdzonemu zas lewakowi, wypada zyczyc wymordowania kilku czlonkow rodziny
    - czego tobie durniu - i tobie podobnym z calego serca zycze (popatrz
    wyzej: "MOJA MODLITWA").
    - Jako ze wiekszosc z tych uzytecznych idiotow gotowa jest poswiecic zycie
    swoich najblizszych i cala rodzine byle tylko wybronic ZYCIE MORDERCY, wiec
    niewykluczone iz moje szczere zyczenie tez zostanie pustym gestem w stosunku do
    tego polglowka i jemu podobnym.. - Dobrze byloby by jego ubili w podobny sposob
    jak ubili np. ta Bogu ducha winna mloda dziewczyne - ktora CI, KTORYM NIE WOLNO
    WYMIERZYC ADEKWANTNEJ KARY DO ICH BESTIALSKIEGO CZYNU - zamordowali ja
    bestialsko i wyrzucili z pociagu - DLA UCZCZENIA DNIA URODZIN jednego z
    tych "ZASLUGUJACYCH NA ZYCIE"..
    DZIEWCZYNA NA ZYCIE NIE ZASLUGIWALA, dlatego rozne "endorfiny" pomina ja
    calkowitym milczeniem, koncentrujac sie oczywiscie NA PRAWIE DO ZYCIA MORDERCOW
    TEJZE DZIEWCZYNYNA ZYCIU, ktorym -wg "endorfin" i innych "MILOSIERNYCH CUDZYYM
    KOSZTEM" - NIKT NIE MA PRAWA ODEBRAC ZYCIA..
    - Dlaczegoz to? - "Bo zycia NIKT nie ma prawa zabierac"..

    - Zapyta ktos.. - "A dziewczyna??" - Jaka dziewczyna? - przeciez ONA JUZ NIE
    ZYJE, WIEC JEJ I TAK NIC ZYCIA NIE ZWROCI.. - "Wazne by PANA MORDERCE nikt nie
    skrzywdzil!"

    - Jesli ktos dalej bedzie upierdliwie marudzil i udowadnial ze jednak zycie
    ZOSTALO ODEBRANE.. to uslyszy od tych wymozdzonych sukinsynow typu "endorfina" -
    et consortes, ze NIE DYSKUTUJEMY O ZYCIU TYCH, NA KTORYCH ZECHCIELI WYKONAC
    WYROK SMIERCI MORDERCY.. tylko dyskusja caly czas toczy sie o tym, ZE TO
    MORDERCOM NIKT NIE MA PRAWA ODBIERAC ZYCIA!!
    - I ze trzeba byc naprawde glupim kretynem by nie pojac prostego faktu, iz
    zycie tych, ktorych ubijaja mordercy nie ma tu nic do rzeczy!

    - OFIARY SA OD TEGO, BY MOGLY BYC UBIJANE PRZEZ MORDERCOW - zas walka toczy sie
    caly czas NIE O ZYCIE OFIAR.. tylko o zycie ICH KATOW!! - To JEDNOZNACZNIE i
    BEZ OGRODEK twierdza rozne "endorfiny"..

    - OFIARY MORDERCOW - wg "endorfin" roznej prowieniencji - sluza temu, BY MOC
    BRONIC ZYCIA ICH KATOW.. - Zas by oslabic i osmieszyc tych, ktorzy nie zgadzaja
    sie na bierne oczekiwanie na egzekucje rozne swolocze rodzaju "P.S.J" urzadza
    sobie zarciki i kpiny..

    - "Hehehehe.. jakie smieszne.. hehehe.. chca by PANA MORDERCE karac TYM SAMYM
    hehehe.. - Ale idioci - hehehe.. To - hehehe - wy oszolomy z Ciemnogrodu,
    zazadajcie jeszcze by karac smiercia za "naruszenie dóbr osobistych" - hehehe..
    I - hehehe - "Nie zapominajmy o karze smierci za np. niesłuszne pomówienie." -
    hehehe.. - Oto co lewackiego "wesolka" bawi i cieszy..

    - Niech sie cieszy.. Moze ktorys z tych "wybronionych" i jemu kiedys gardziel
    poderznie, lub ubije jak psa kijem basebollowym.. - Sam stane wtedy w obronie
    tego, ktory by go ubil, - gdyz akurat bylaby to i sprawiedlwosc dziejowa i
    logiczny epilog dawania "carte blanche" na mordowanie..

    lancet


  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.10.04, 21:25
    Wiesz, Lancet, podzielam Twoje oburzenie, bo mnie czasem też mało apopleksja
    nie trafi, jak czytam lub słucham obrońców bandytów, w szczególności takich,
    którzy powinni wykazywać się jaką taką świadomością, np. Ernest Skalski z
    Wybiórczej. Ale przyczepiać się akurat do Endorfiny, chociaż nie z nią
    rozmawiałeś, to chyba przesada.
  • losiu4 21.10.04, 10:57
    chyba trochę złe przestępstwa wybrałaś

    Pozdrawiam

    Losiu
  • mlody.panicz 20.10.04, 23:17
    tad9 napisał:

    > .... za czy przeciw?
    >
    > Skoro wszyscy o tym gadają, to dlaczego nie na forum feminizm?
    > Jeżeli chodzi o mnie - uważam, że kara śmierci POWINNA być w kodeksie!

    jesli o mnie chodzi - uwazam, ze kara smierci powinna byc w kodeksie, jednak
    nie powinna byc stosowana w normalnych okolicznosciach (np. w czasie pokoju).
    pozdrawiam
    mp

    --
    vanitas vanitatum omnia vanitas
    quid habet amplius homo de universo labore suo quod laborat sub sole

    :-/
  • Gość: bezdenny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 23:19
    jestem przeciw
    Ale za to będe głosował na Busha
  • milka30 21.10.04, 08:53
    tad9 napisał:

    > .... za czy przeciw?
    >
    > Skoro wszyscy o tym gadają, to dlaczego nie na forum feminizm?
    > Jeżeli chodzi o mnie - uważam, że kara śmierci POWINNA być w kodeksie!

    Jasne. Dlaczego mnie to nie dziwi?
  • Gość: BD IP: 195.164.48.* 21.10.04, 09:30
    Witam,

    Jestem umiarkowanie za. Są mocne arumenty po obu stronach, ale za przeważają.
    Swoją drogą to dożywocie wydaje mi się bardziej niehumanitarną (sadystyczną)
    karą niż kara śmierci. Dodatkowo skazany na śmierć ma większe szanse na
    zbawienie (nawrócenie i spowiedź przed wykonaniem wyroku).

    pozdrawiam,

    BD
  • Gość: linda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 10:26
    > Swoją drogą to dożywocie wydaje mi się bardziej niehumanitarną (sadystyczną)
    > karą niż kara śmierci. Dodatkowo skazany na śmierć ma większe szanse na
    > zbawienie (nawrócenie i spowiedź przed wykonaniem wyroku).

    Czy to oryginalne poczucie humoru, czy coś poważniejszego?
  • milka30 21.10.04, 10:30
    Gość portalu: linda napisał(a):

    > > Swoją drogą to dożywocie wydaje mi się bardziej niehumanitarną (sadystycz
    > ną)
    > > karą niż kara śmierci. Dodatkowo skazany na śmierć ma większe szanse na
    > > zbawienie (nawrócenie i spowiedź przed wykonaniem wyroku).
    >
    > Czy to oryginalne poczucie humoru, czy coś poważniejszego?

    Pewnie jednak takie jaja.
  • Gość: linda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 09:32
    > Pewnie jednak takie jaja.

    A jednak nie. To jest autentycznie poziom umysłowy przedstawiciela polskiej
    kadry naukowej. I tu jest m.in. odpowiedź dlaczego Polska wygląda tak
    jak wygląda.
  • losiu4 21.10.04, 11:02
    czemu? szczególnie jesli powróci się do starych więziennych tradycji, a nie
    dzisiejszych siłowni, magnetowidów, telewizorów?

    Pozdrawiam

    Losiu
  • mlody.panicz 21.10.04, 11:43
    Gość portalu: BD napisał(a):

    Dodatkowo skazany na śmierć ma większe szanse na
    > zbawienie (nawrócenie i spowiedź przed wykonaniem wyroku).

    dlaczego tak uwazasz? moim zdaniem jest na odwrot i z tego powodu nie jestem za
    kary tej wykonywaniem.
    pozdrawiam
    mp

    --
    vanitas vanitatum omnia vanitas
    quid habet amplius homo de universo labore suo quod laborat sub sole

    :-/
  • losiu4 21.10.04, 13:07
    w normalnym kraju każdemu skazanemu na śmierć przysługuje posługa
    duszpaszterska i co najmniej chwila na zastanowienie się nad tym, jakie zło
    uczynił. Jeśli naprawdę swych czynów będzie żałował (a nie liczył na to, że po
    10 latach jakaś amnestia się trafi i będzie mógł sobie dalej poużywać gwałcąc i
    mordując), dostąpi zbawienia. Przynajmniej tak Ewangelie mówią.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • mlody.panicz 21.10.04, 13:27
    losiu4 napisał:

    > w normalnym kraju każdemu skazanemu na śmierć przysługuje posługa
    > duszpaszterska i co najmniej chwila na zastanowienie się nad tym, jakie zło
    > uczynił. Jeśli naprawdę swych czynów będzie żałował (a nie liczył na to, że
    po
    > 10 latach jakaś amnestia się trafi i będzie mógł sobie dalej poużywać gwałcąc
    i
    >
    > mordując), dostąpi zbawienia. Przynajmniej tak Ewangelie mówią.

    to jest oczywiste. skazany na inna kare ma natomiast wiecej czasu. nie mozna
    wykluczyc, ze niektorym ten czas moze byc niezbedny do prawdziwej skruchy. tego
    dotycza moje watpliwosci.
    pozdrawiam
    mp
    --
    vanitas vanitatum omnia vanitas
    quid habet amplius homo de universo labore suo quod laborat sub sole

    :-/
  • losiu4 21.10.04, 19:30
    mlody.panicz napisał:

    > to jest oczywiste. skazany na inna kare ma natomiast wiecej czasu.

    ma. I zdarzył sie juz niejeden taki przypadek, ze gość wychodzac na wolnosć
    zabił kilka nastepnych osób. Moze jakieś ostatnie słowo do rodzin ofiar byś
    przeznaczył?

    > nie mozna wykluczyc, ze niektorym ten czas moze byc niezbedny do prawdziwej
    skruchy.

    a w imię czego niewinni ludzie maja ryzykować, ze jednak notoryczny złoczyńca
    sie nie nawróci i nadal bedzie chciał mordować?

    > tego dotycza moje watpliwosci.

    tez mam pewne wątpliwosci. Ale tylko w przypadku, gdy istnieje choc cień
    watpliwosci. Są jednak niestety sprawy aż nadto oczywiste. W imię czego
    degenerat ma zagrazać niewinnym ludziom?

    Pozdrawiam

    Losiu
  • mlody.panicz 21.10.04, 23:58
    losiu4 napisał:

    > zdarzył sie juz niejeden taki przypadek, ze gość wychodzac na wolnosć
    > zabił kilka nastepnych osób. Moze jakieś ostatnie słowo do rodzin ofiar byś
    > przeznaczył?

    > a w imię czego niewinni ludzie maja ryzykować, ze jednak notoryczny złoczyńca
    > sie nie nawróci i nadal bedzie chciał mordować?

    > tez mam pewne wątpliwosci. Ale tylko w przypadku, gdy istnieje choc cień
    > watpliwosci. Są jednak niestety sprawy aż nadto oczywiste. W imię czego
    > degenerat ma zagrazać niewinnym ludziom?

    obawiam sie, ze mamy tu do czynienia z pewnym nieporozumieniem. nie uwazam, ze
    wyborem jest: zabic - wypuscic na wolnosc po 20 latach.
    ja sie tylko tu zastanawiam - z punktu widzenia zbawienia - czy moralnym jest
    zabicie kogos, kto nie jest gotow na pojednanie z Bogiem.
    pozdrawiam
    mp

    --
    vanitas vanitatum omnia vanitas
    quid habet amplius homo de universo labore suo quod laborat sub sole

    :-/
  • Gość: BD IP: 195.164.48.* 22.10.04, 09:16
    Witam,

    mlody.panicz napisał:

    > ja sie tylko tu zastanawiam - z punktu widzenia zbawienia - czy moralnym jest
    > zabicie kogos, kto nie jest gotow na pojednanie z Bogiem.

    Ciekawe pytanie, tylko że jeśli odpowiedź brzmi tak - że jest to niemoralne -
    to wówczas bardzo niemoralne było odebranie życia napastnikowi w obronie
    konieczniej. Zabijamy kogoś w momencie, gdy popełnia grzech śmiertelny nie
    dając mu cienia szans na nawrócenie - to dopiero ma przechlapane :(

    Mój argument o nawróceniu wypływał z faktu, że świadomość swojej bliskiej
    śmierci jest tu niewątpliwie pewnym komfortem - wiem, wiem - głupio brzmi, ale
    przypomnę o modliwie chrześcijańskiej "...od _niespodziewanej_ śmierci wybaw
    nas Panie". Uważam, że to niezły czynnik motywujący do nawrócenia.

    pozdrawiam,

    BD
  • linda11 22.10.04, 17:18
    przypominają się najlepsze czasy paranoi forumowej...

    Idąc dalej proponuję niedopuszczanie do urodzenia się żadnego dziecka.
    Wyskrobując wszystkie zygoty uchronimy ich nieskalane duszyczki przed
    skażeniem, czym zapewnimy im życie wieczne w niebie amen.
  • Gość: trevik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 17:42
    > Wyskrobując wszystkie zygoty uchronimy ich nieskalane duszyczki przed
    > skażeniem, czym zapewnimy im życie wieczne w niebie amen.

    Co jak co, ale z teologii chrzescijanskiej to nie obraz sie jestes noga.
  • linda11 22.10.04, 17:48
    nawet jak będą musiały odpokutować grzech pierworodny, to i tak
    pikuś w porównaniu z "dorobkiem" całego zycia
  • Gość: trevik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 19:08
    Wierz mi, ze to nie ja sie czepiam... Doczytaj moze ksiege Kaznodziei Salomona
    (lub jak kto woli ksiege Koheleta) rozdzial 6, wersy 4 i 5.
  • linda11 22.10.04, 19:49
    (3) Gdyby ktoś zrodził nawet stu synów i żył wiele lat, i dni jego lat się
    pomnożyły, lecz dusza jego nie nasyciła się dobrem i nawet pogrzebu by nie
    miał - powiadam: Szczęśliwszy od niego nieżywy płód, (4) bo przyszedł jako
    nicość i odchodzi w mroku, a imię jego mrokiem zakryte; (5) i nawet słońca nie
    widział, i nie wie niczego; on większy ma spokój niż tamten.
  • Gość: trevik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 19:56
    Cos tutaj snulas o pokutowaniu za grzech pierworodny i inne farmazony. Dzieci
    nienarodzone nie ida ta droga. A to, ze _mozna_ skonczyc gorzej (to wynika z
    tekstu) to inna sprawa.
  • linda11 22.10.04, 20:04
    Ojej, po cóż zaraz tak się unosić? Grzech pierworodny to jakieś
    farmazony? Niech ja tylko dopadnę moich katechetów...

    Bardzo mi przykro, ale pan Kohelet najwyraźniej zgadza się ze mną,
    że zlikwidowanie płodu oszczędziłoby mu wielu kłopotów.
  • linda11 24.10.04, 09:39
    to dlaczego jesteś tak dziko niehumanitarny i chcesz skazywać ludzi
    na tortury dożywocia, zamiast na dobrotliwą karę śmierci, dodatkowo
    zmniejszając ich szansę na zbawienie?
  • Gość: trevik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 15:13
    W ksiedze koheleta jest przyklad dla czlowieka zyjacego zle w kontekscie
    wiecznego potepienia - po prostu lepszy jest niebyt, niz konwencjonalne pieklo,
    aczkolwiek z tym niebytem-otchlania to nie za bardzo wiadomo, co to jest,
    raczej sie dywaguje na ten temat.

    Nie skazywalbym na tortury dozywocia a w sposob humanitarny, pozwalajacy im na
    przezycie izolowalbym od spoleczenstwa, zakladajac, ze musieliby pracowac na
    swoje utrzymanie. Czy to niehumanitarne, ze czlowiek musi pracowac na siebie?
    Czy obciecie im przywilejow to az tak niehumanitarna kara? Bez przesady.

  • Gość: BD IP: 195.164.48.* 25.10.04, 09:11
    Witam,

    linda11 napisała:

    > Idąc dalej proponuję niedopuszczanie do urodzenia się żadnego dziecka.
    > Wyskrobując wszystkie zygoty uchronimy ich nieskalane duszyczki przed

    Wcale nie zamierzam iść dalej. Podałem tylko przykład, że w sytuacji
    bezpośredniej bliskości śmierci, świadoma grzeszna osoba ma większe szansę się
    nawrócić, niż taka osoba skazana na zamknięcie do końca życia. Jak masz jakieś
    sensowne kontrargumenty to je podaj. W ogóle zacznij może dyskutować za pomocą
    argumentów nie ad personam.

    Co do zbawienia dzieci nieochrzczonych, to nie jest jasne, co się z nimi
    dzieje. W każdym razie nauka Kościoła nie mówi, że na pewno zostają zbawione.
    Natomiast ten kto wyskorbuje niewinne zygoty ze zbawieniem będzie miał dopiero
    duży problem.

    pozdrawiam,

    BD
  • Gość: linda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 09:33
    Człowieku, przestań sobie wreszcie robić jaja z cudzej śmierci, bo
    inaczej czarno widzę Twoje szanse na zbawienie...
  • losiu4 25.10.04, 14:29
    jaja z cudzej śmierci to sobie mordercy robią. I politycy uchwalający takie a
    nie inne prawo

    Pozdrawiam

    Losiu
  • losiu4 21.10.04, 10:58
    za. Za pewne kategorie zbrodni.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • milka30 21.10.04, 11:47
    losiu4 napisał:

    > za. Za pewne kategorie zbrodni.
    >
    > Pozdrawiam
    >
    > Losiu

    Czy to przypadek, że antyfeminiści są za kara śmierci? Moim zdaniem nie. To
    poprostu źli ludzie.
  • Gość: tea IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.10.04, 12:29
    Jeśli ktoś został powiadomiony: "Zakaz wstępu!Ogrodzenie pod napięciem!" a
    jednak wchodzi, to sam się zdecydował na porażenie i sam wybrał "karę". Kara
    zostaje wymierzona natychmiast.
    W przypadkach, gdy przestępca nie zostaje automatycznie ukarany, potrzebne jest
    stwierdzenie przez sąd faktu popełnienia zakazanego czynu . Jednak to nadal sam
    złoczyńca przez swój wybór zdecydował sie na jego konsekwencje: np. karę
    śmierci.
    Sąd nie wyrokuje o czyimś życiu i śmierci, tylko stwierdza czy zaszła taka
    sytuacja.
  • losiu4 21.10.04, 12:51
    ie uważam się za wrogiego kobietom :) ale mimo wszystko za pewne zbrodnie nie
    widzę innej kary, jak śmierć. noi chyba żeby były to nieosłonięte niczym
    kamieniołomy na Marsie. I bez maski tlenowej.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: Hugo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 13:10
    A co sądzicie o syndromie "usuwania świadków"?Podobno w krajach z karą śmierci
    wzrasta ilość przestępstw cieżkich(morderstw),bo przestępcy boją się,więc
    bardziej "dbają" o zabijanie świadków? Podobno też przestępca nie tyle myśli o
    karze,a o tym jaka jest szansa na wykrycie jego czynu, dlatego najważniejsze
    jest poprawić rezultaty wykrywalności?
  • Gość: tea IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.10.04, 13:31
    Gość portalu: Hugo napisał(a):

    " ..,dlatego najważniejsze
    > jest poprawić rezultaty wykrywalności?"

    To na pewno jest b. ważne. Do tego jest potrzebne odpowiednie finansowanie
    policji.

  • losiu4 21.10.04, 13:45
    Gość portalu: Hugo napisał(a):

    > A co sądzicie o syndromie "usuwania świadków"?
    > Podobno w krajach z karą
    > śmierci wzrasta ilość przestępstw cieżkich(morderstw),bo przestępcy boją
    > się,więc bardziej "dbają" o zabijanie świadków?

    sądzimy, że jakoś nie ma to wpływu (vide sprawa morderstwa w pewnym banku w
    naszym kraju).

    > Podobno też przestępca nie tyle myśli o
    > karze,a o tym jaka jest szansa na wykrycie jego czynu, dlatego najważniejsze
    > jest poprawić rezultaty wykrywalności?

    i dożywotnie wczasy w warunkach lepszych niż w wielu sanatoriach czy
    szpitalach... zreszta jakie dożywotnie... a to amnestia się trafi, a to za
    dobre zachowanie wypuszczą... Dlatego remedium: poprawić wykrywalność i
    _skutecznie_ eliminować tych, którzy za nic sobie mają wartość ludzkiego życia.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • milka30 21.10.04, 14:02
    losiu4 napisał:

    > i dożywotnie wczasy w warunkach lepszych niż w wielu sanatoriach czy
    > szpitalach... zreszta jakie dożywotnie... a to amnestia się trafi, a to za
    > dobre zachowanie wypuszczą... Dlatego remedium: poprawić wykrywalność i
    > _skutecznie_ eliminować tych, którzy za nic sobie mają wartość ludzkiego
    życia.

    Co do świetnych warunków odsiadki, to sie do Polski nie tyczy. Poza tym jakby
    nie było fajnie, to przecież jest to uwięzienie, pozbawienie wolności.
    Co do zwolnień warunkowych, można zasądzać podwójne dożywocie itd. i skutecznie
    zapobiegać skróceniu kary. W krajach cywilizowanych radzą sobie z tym.
    Wystarczy wziąć przykład.
  • losiu4 21.10.04, 14:53
    masz racje. Darmowa opieka lekarska, wikt i opierunek za n złotych dziennie to
    nic w porównaniu z babcią emerytą dostającą kilkaset złotych na rękę. Ona to
    jest burżujka. Taaa? może powiedz to tym, którzy półtora metra pod ziemią leżą.
    I ich rodzinom. W Polsce? Nie ma 'skutecznego" dożywocia. W Europie też. A te
    kilkadziesiat (albo mniej) lat sopędzane są w nieporównywalnie lepszych
    warunkach, niż ma taki emeryt w czynszowym mieszkanku. W cywilizowanych krajach
    (np. USA) KS nadal istnieje. I dobrze.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • milka30 21.10.04, 18:27
    losiu4 napisał:

    > masz racje. Darmowa opieka lekarska, wikt i opierunek za n złotych dziennie
    to
    > nic w porównaniu z babcią emerytą dostającą kilkaset złotych na rękę. Ona to
    > jest burżujka.

    Co ma piernik do wiatraka?

    > W Polsce? Nie ma 'skutecznego" dożywocia. W Europie też.

    Przecież pisałam, ze trzeba wziąć przykład z tych krajów gdzie jest. Nie znam
    tego tematu, ale napewno sa kraje gdzie mozna zasądzić taką karę, zeby skazany
    nie mógł wyjść na warunkowe.

    > A te kilkadziesiat (albo mniej) lat sopędzane są w nieporównywalnie lepszych
    > warunkach, niż ma taki emeryt w czynszowym mieszkanku.

    Nie wiesz o czym mówisz i życzę ci żebyś się nigdy nie dowiedział jak dobrze
    żyje się w więzieniu.

  • losiu4 21.10.04, 18:59
    milka30 napisała:

    > losiu4 napisał:

    > > masz racje. Darmowa opieka lekarska, wikt i opierunek za n złotych dziennie
    > > to nic w porównaniu z babcią emerytą dostającą kilkaset złotych na rękę. Ona
    > > to jest burżujka.

    > Co ma piernik do wiatraka?

    mowa była o restrykcyjnych warunkach wieziennych o ile mnie pamięć nie myli :)
    to se je porównaj do sytuacji babci emerytki :)

    > Przecież pisałam, ze trzeba wziąć przykład z tych krajów gdzie jest. Nie znam
    > tego tematu, ale napewno sa kraje gdzie mozna zasądzić taką karę, zeby
    > skazany nie mógł wyjść na warunkowe.

    jest takie. W USA. Gdzie prócz tego panuje jeszcze KS. Owszem, jestem za takim
    modelem :)

    > Nie wiesz o czym mówisz i życzę ci żebyś się nigdy nie dowiedział jak dobrze
    > żyje się w więzieniu.

    nie wiem, i nie zamierzam poznawać. Natomiast wiem, ze kilka przykładów śmierci
    z głodu czy wyziebienia zdarzyło się wsród uczciwych starszych ludzi. O
    podobnych wypadkach w wiezieniu jakos nie słyszałem.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • losiu4 21.10.04, 18:53
    milka30 napisała:

    > Co do świetnych warunków odsiadki, to sie do Polski nie tyczy.

    a to już zależy, co rozumiesz przez "świetne warunki odsiadki". Bo na ten
    przykład całkiem niedawnoo wspomóc musiałem pewna kwotą pieniędzy staruszke,
    która nie miała na lekarza. Zaraz niedaleko w kajdankach przyprowadzono
    więźnia. Wpuszczono i obsłuzono bez kolejki. Problemów z lekami nie było. O
    jakichś specjalnych stawkach żywieniowych dla pozostających na wolnosci
    emerytów, którzy pod koniec miesiąca na bułke muszą odkładać też nie słyszałem.
    A może słyszałas, by pod koniec miesiaca więźniom na chleb zabrakło? To tyle,
    jesli chodzi o warunki odsiadki.

    > Poza tym jakby
    > nie było fajnie, to przecież jest to uwięzienie, pozbawienie wolności.

    naprawde? a czemu niby owi ludzie siedzą w więzieniu? za niewinność?

    > Co do zwolnień warunkowych, można zasądzać podwójne dożywocie itd. i
    > skutecznie

    w Polsce? juz było kilka takich przypadków, gdy wypuszczony z więzienia przed
    terminem meżczyzna zabił swoja kobietę. Coś moze powiesz na ten temat?

    > zapobiegać skróceniu kary. W krajach cywilizowanych radzą sobie z tym.
    > Wystarczy wziąć przykład.

    skad? ze sprawy Dutroux? Dzieki fest za taki przykład. XCzapa i tyle za takie
    rzeczy. Chcesz - ryzykuj życiem własnych dzieci, nie moich.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 21.10.04, 14:28
    Gość portalu: Hugo napisał(a):

    > Podobno też przestępca nie tyle myśli o
    > karze,a o tym jaka jest szansa na wykrycie jego czynu, dlatego najważniejsze
    > jest poprawić rezultaty wykrywalności?

    Pudło. Wykrywalność najcięższych przestępstw jest bardzo wysoka. Od wielu lat
    jest na poziomie 86-90%. W tym przypadku można spokojnie mówić o nieuchronności
    kary.


  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 21.10.04, 12:55
    Mylisz się. Żli (lub głupi) ludzie są przeciw karze śmierci. Żli dlatego, że
    dopuszczają sytuację, w których mogliby być tą karą zagrożeni sami lub ich
    znajomi - to z tego powodu w Sejmie jest tylu przeciwników KS. Głupi dlatego,
    że dali sobie wtłoczyć do głowy banialuki o niespełnianiu przez KS pożądanych
    funkcji i o jej "nieludzkim" charakterze. Przez całe lata wciska się kit,
    że "jeśli jesteś za karą śmierci, to znaczy, że masz poglądy zacofane,
    nienowoczesne, antyhumanitarne..." itd. Kilkanaście procent populacji daje
    sobie taką agitką zrobić wodę z mózgu.
    Brak kary śmierci przynosi korzyść tylko jednej grupie społecznej -
    zbrodniarzom.
  • Gość: bezdenny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 13:32
    milka30 napisała

    > Czy to przypadek, że antyfeminiści są za kara śmierci? Moim zdaniem nie. To
    > poprostu źli ludzie.

    A te bzdury to mają byc jakimiś argumentami. masz tak schemacik myślowy i
    przykładasz go sobie do każdej sytuacji?
    Wyobraź sobie, że jestem antyfeministą, na dodatek oczywiście złym człowiekiem,
    ale za to przeciwnym karze śmierci.
  • Gość: trevik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 14:50
    Bzdura - jestem antyfeminista i przeciwnikiem kary smierci.
  • Gość: Hugo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 19:15
    1.A co w wypadku pomyłki(były takie przypadki np. w USA)?Życia się już nie
    wróci :(.
    2.Czy zło neleży zwycieżać złem?Czy egzekucje nie wpłyną negatywnie na
    tą "normalną"część społeczeństwa(np. zwiększenie nienawisci,checi odwetu itp.)?
    3.Czy KŚ jest lekiem na całe zło?Czy już nic wiecej nie można zrobić tylko ją
    wprowadzić?Po niektórych wypowiedziach można dojść do wniosku,że z KS zniknie
    przestępczość i bedziemy żyli długo i szcześliwie...
  • Gość: trevik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 19:21
    Ten rodzaj kary jest prymitywnym pojmowaniem sprawiedliwosci bez zastanowienia
    sie nad tym, co to jest zlo i jak z nim nalezy walczyc. Czy dobrem moze byc
    walka ze zlem za pomoca zla?
  • losiu4 21.10.04, 19:45
    Gość portalu: trevik napisał(a):

    > Ten rodzaj kary jest prymitywnym pojmowaniem sprawiedliwosci bez zastanowienia
    > sie nad tym, co to jest zlo i jak z nim nalezy walczyc.

    całkiem niedawno czytałem o takiej osobie w Niemczech. Czytala najnowsze
    ksiażki tyczace resocjalizacji, łagodnego podejscia i wyrozumiałości. Zginęła
    zatłuczona - o ile mnie pamieć nie myli - młotkiem lub zadźgana nozem przez
    dwójkę podopiecznych. Znaleziono ja nad otwartą książką uczącą najnowszych,
    bardzo humanitarnych metod. Bo dwójce gówniarzy zachciało się uciec, a klucz
    był w pokoju, w którym dyżurowała i mądrą literature czytała.

    Pozdrawiam

    Losiu

    Czy dobrem moze byc
    > walka ze zlem za pomoca zla?
  • Gość: trevik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 08:02
    Chwila, chwila. A gdzie ja pisalem, ze mordercow trzeba resocjalizowac lagodnymi
    metodami? To, ze jestem przeciwnikiem KS nie znaczy, ze od razu wszystkich
    wypuszczalbym po paru latach na ulice a wczesniej cele z magnetowidem i basenem
    fundowal + coroczne wczasy w alpach. Jestem zwolennikiem rozwiazania
    polegajacego na zakupie jakiegos terenu albo wyspy, solidnego ogrodzeniu go,
    rozdania narzedzi do uprawy roli + zbudowac prymitwne domki i zostawieniu
    delikwentow samym sobie. Gwarantuje, ze sie zresocjalizowaliby szybko i
    samodzielnie - nie mieliby innego wyjscia, bo czlowiek dobrowolnie z glodu nie
    umrze.
  • losiu4 25.10.04, 14:38
    czyli jednym słowem skazywałbyś na humanitarną śmierć z wycieńczenia. Gratuluję
    ludzkich uczuć. A poza tym skazywałbyś jednak społeczeństwo na możliwość
    ucieczki takich skazanych.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: trevik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.04, 00:31
    > czyli jednym słowem skazywałbyś na humanitarną śmierć z wycieńczenia.

    Bynajmniej - rozdac lopaty, ziarno pod siew i do roboty, albo barany pasac, albo
    inaczej na siebie zarabiac, jak ktory potrafi. Ale na pewno skutecznie
    wyizolowac i nie dopuscic do ucieczki.

    > A poza tym skazywałbyś jednak społeczeństwo na możliwość
    > ucieczki takich skazanych.

    Nie - obecne technologie umozliwiaja kontrolowanie takich delikwentow. Wizja z
    filmu obroza jest calkiem realna. Przy zmianie filozofii "resocjalizacji" i kary
    moze pojawia sie i gotowe rozwiazania.
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 28.10.04, 07:55
    Pozostaje jeszcze pogwałcona SPRAWIEDLIWOŚĆ, która domaga się śmierci mordercy.
    Ta sama sprawiedliwość, która jest ostoją trwałości i mocy Rzeczpospolitej.
  • losiu4 29.10.04, 08:10
    Gość portalu: trevik napisał(a):

    > > czyli jednym słowem skazywałbyś na humanitarną śmierć z wycieńczenia.

    > Bynajmniej - rozdac lopaty, ziarno pod siew i do roboty, albo barany pasac,
    > albo inaczej na siebie zarabiac, jak ktory potrafi.

    hmmmm... zostaje kwestia techniczna. Nie ma takiej wyspy (obszaru) by był o0n
    wystarczająco wielki lub odpowiednio pilnowany.

    > Ale na pewno skutecznie
    > wyizolowac i nie dopuscic do ucieczki.

    tego niestety się nie da. Nawet pole minowe można przejść, strażniika
    przekupić/zabić.

    > > A poza tym skazywałbyś jednak społeczeństwo na możliwość
    > > ucieczki takich skazanych.

    > Nie - obecne technologie umozliwiaja kontrolowanie takich delikwentow. Wizja z
    > filmu obroza jest calkiem realna. Przy zmianie filozofii "resocjalizacji" i
    > kary moze pojawia sie i gotowe rozwiazania.

    mimo zastosowania "najnowocześniejszych środków technicznych" ucieczki się
    zdarzają. I będą się zdarzać. Bo co jeden człowiek wymyśli, inny może obejść.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: trevik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.04, 13:41
    > mimo zastosowania "najnowocześniejszych środków technicznych" ucieczki się
    > zdarzają. I będą się zdarzać. Bo co jeden człowiek wymyśli, inny może obejść.

    Tak, ale prawie nigdzie nie stosuje sie "najnowoczesniejszych środków
    technicznych", dopiero zaczynaja sie niesmiale proby:
    www.zdnet.com.au/news/security/0,2000061744,39155225,00.htm
    Z tego co czytalem swego czasu jest potezny opor obroncow "praw czlowieka" w
    tego typu sprawach i to nie w europie ale w Australii i US. Wyobraz sobie co
    dzialoby sie w europie, gdyby probowano zaobroczkowac wiezniow i zrobic im
    solidna elektroniczna blokade przed ucieczkami itd. - to bylby prawdziwy lament.
  • losiu4 21.10.04, 19:24
    Gość portalu: Hugo napisał(a):

    > 1.A co w wypadku pomyłki(były takie przypadki np. w USA)?Życia się już nie
    > wróci :(.

    odszkodowanie lub ubolewanie. I przykładne ukaranie tego, który błędów się
    dopuscił. A tak w ogóle, czy ktoś wróci życie ofiarom na przykkład takiego
    seryjnego gwałciciela - mordercy?

    > 2.Czy zło neleży zwycieżać złem?Czy egzekucje nie wpłyną negatywnie na
    > tą "normalną"część społeczeństwa(np. zwiększenie nienawisci,checi odwetu
    itp.)?

    przez tyle tysiecy lat nie wpłynęły, wiec czemu przez tych kilkadziesiat
    miałyby wpłynąć?

    > 3.Czy KŚ jest lekiem na całe zło?

    nie na całe. Na takie, nad którym nie da sie przejsć do porzadku dziennego. I
    narazac niewinnych obywateli na to, ze kiedys taki bandzior wyjdzie na
    wolność . Były już przypadki wypuszczenia na wolność złoczyńców, którzy
    zabijali i/lub gwłcili nadal. Stań twarza w twarz z rodzinami ofiar i powiedz
    im, że sorry, ale nasz system penitencjarny sie nie sprawdził.

    > Czy już nic wiecej nie można zrobić tylko ją
    > wprowadzić?Po niektórych wypowiedziach można dojść do wniosku,że z KS zniknie
    > przestępczość i bedziemy żyli długo i szcześliwie...

    nie, nie zniknie. A Twój argument prosto jest zbic innym: a wierzysz Ty w to,
    ze jak zlikwidujemy KS, to nie bedzie takich Dutroux i podobnych? A takim
    należy sie czapa i tyle.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: tea IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.10.04, 19:45
    " odszkodowanie lub ubolewanie. I przykładne ukaranie tego, który błędów się
    > dopuscił. A tak w ogóle, czy ktoś wróci życie ofiarom na przykkład takiego
    > seryjnego gwałciciela - mordercy?"

    Dodałabym: czy ktos wróci np. 50 lat życia w więzieniu? Też tylko
    odszkodowanie. Wszystkiego nie da się zrobic doskonale ale to nie znaczy, ze
    nie nalezy nic robić. .

    2.Czy zło neleży zwycieżać złem?

    Zło popełnia przestępca. Ukrócenie mu tego procederu nie jest złem, tylko
    zpobieganiem złu. To nie jest zemsta, lecz konsekwencja. Co mam na mysli,
    opisałam we wczesniejszym dzisiejszym poście: własny wybór kary.
  • Gość: P.S.J. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 19:46
    > > 1.A co w wypadku pomyłki(były takie przypadki np. w USA)?Życia się już ni
    > e
    > > wróci :(.
    >
    > odszkodowanie lub ubolewanie. I przykładne ukaranie tego, który błędów się
    > dopuscił. A tak w ogóle, czy ktoś wróci życie ofiarom na przykkład takiego
    > seryjnego gwałciciela - mordercy?

    Ubolewanie... za zabicie niewinnego. Dobre. To w ogole za spowodowanie smierci
    wprowadz kare ubolewania. A jeżeli byłaby ks, to za pomyłkę na stryczek powinni
    trafiac wszyscy uczestnicy procesu, poza adwokatem i tymi swiadkami, ktorych
    zeznania nie obciazaly skazanego niewinnie. Bo tylko w ten sposob chcesz
    przeciez karac morderstwo - a to byloby morderstwo sadowe. Jak ci sie podoba
    wizja wysylania na masowa egzekucje swiadkow, prokuratora i sedziego (oaz
    policjantow bioracych udzial w sledztwie) Warto?
  • losiu4 21.10.04, 19:53
    kara ubolewania juz jest wprowadzana. Wzgledem morderców, którzy po kilku
    (nastu) latach spokojnie mogą sobie wyjść na wolność i robić swoje dalej. Co do
    reszty: KS tak. W absolutnie ewidentnych przypadkach. Gdy są jakieś
    watpliwosci - raczej nie. Co do morderstwa sadowego: a co Ty na przypadek, gdy
    wypuszczony morderca zabija nadal?

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: P.S.J. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 19:59
    No toż właśnie mowie: wg. twojej wizji gdyby ks wykonano na niewinnym, to w
    nastepstwie tego faktu nalezaloby roz***ac cały skład sędziowski, prokuratora,
    świadków i policjantów - jako wykonawców, podżegaczy i współsprawców morderstwa
    na niewinnym - bo przecież nie można pozwolić, by morderca (np. sędzia) nadal
    chodził i mógł np. zabić kolejną osobę. Zgadzasz się z taką wizją?
  • Gość: tea IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.10.04, 20:07
    Gość portalu: P.S.J. napisał(a):

    ... nalezaloby roz***ac cały skład sędziowski, prokuratora,
    świadków i policjantów - jako wykonawców, podżegaczy i współsprawców morderstwa
    na niewinnym - bo przecież nie można pozwolić, by morderca (np. sędzia) nadal
    chodził i mógł np. zabić kolejną osobę."

    Sędzia nie jest mordercą. Uzasadnienie w poscie: własny wybór kary.
  • Gość: P.S.J. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 20:09
    ochłoń trochę i poczytaj tą serię postów spokojnie i powoli - mowimy o _pomyłce
    sądowej_
  • losiu4 25.10.04, 13:24
    to może w ogóle zrezygnujmy z sądu... przeciez zawsze pomyłka może sie
    przytrafić...

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: P.S.J. IP: *.itpp.pl 26.10.04, 11:18
    Ale bez kś, jak się trafi, to zawsze można ją wynagrodzić w jakiś tam wymierny
    sposób - np. odszkodowanie za pobyt w więzieniu + nawet odszkodowanie za lucrum
    cessans i publiczne przywrócenie dobrego imienia (to by była niezła instytucja)
  • losiu4 26.10.04, 19:58
    a co w przypadku, gdy więzień zemrze w kazamatach nie doczekawszy satysfakcji?
    to taka techniczna sprawa, gdyz IMHO KS winien wrócic w poczet kar

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: P.S.J. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 23:16
    Znacznie wyższe odszkodowania dla jego spadkobierców + wyższa kara dla
    odpowiedzialnych za taki wyrok osób - z uwagi na niezawinioną co prawda, ale
    śmierć.
  • losiu4 28.10.04, 19:54
    to samo można poczynić względem spadkobierców po niewinnie skazanym na KS

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: tea IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.10.04, 20:10
    p.s.

    Podlegaliby jednak karze, zeby udowodniono umyslność zaniedbania tychze osóbw
    zbieraniu materiałów, itd... Stosownej do winy.
  • Gość: P.S.J. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 20:17
    Aha... czyli na szafot w przypadku omyłki posyłałabyś "tylko" sędziego i
    prokuratora (pierwszy nie może mieć żadnych wątpliwości na niekorzyść
    oskarżonego w toku wyrokowania - a więc omyłka to wina umyślna, bo zakładamy,
    że przy wątpliwościach nie wydałby wyroku skazującego - chyba że wprowadzony w
    błąd przez prokuratora [mało prawdopodobne], drugi zaś musi dokładnie znać
    wszystkie dowody uprawdopadabniające sprawstwo zarzucanego czynu już na etapie
    aktu oskarżenia - wiec także wina umyślna, bo prokuratorowi nie może
    się "wydawać" że ktoś jest winny na etapie post. jurysdykcyjnego - od tego jest
    um. postępowania)
  • Gość: tea IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.10.04, 20:57
    Jesli ktoś (sędzia, prokurator czy ktokolwiek inny) niczego nie zaniedbał, to
    nie można go karać. Co innego, jesli udowodni sie zatajenie czegoś, złą ocenę
    materiału dowodowego, który wtedy juz był do dyspozycji, nie powołanie świadka,
    choć była taka możliwość i temu podobne rzeczy.

    Ale raczej za to nie karze się śmiercią, prawda? Myślisz, ze sędzia czy
    prokurator chętnie ryzykuje np. zakaz wykonywania zawodu ?
  • Gość: P.S.J. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 21:12
    > Jesli ktoś (sędzia, prokurator czy ktokolwiek inny) niczego nie zaniedbał, to
    > nie można go karać.

    Nie ma możliwości wysłania na karę śmierci niewinnego człowieka bez CO NAJMNIEJ
    rażącego zaniedbania...

    > Ale raczej za to nie karze się śmiercią, prawda? Myślisz, ze sędzia czy
    > prokurator chętnie ryzykuje np. zakaz wykonywania zawodu ?

    Owszem, ale obecnie nikogo nie karze się śmiercią. A ja próbuję uzyskać
    odpowiedź na proste pytanie: czy jeśli wymiar sprawiedliwości zabije NIEWINNEGO
    człowieka poprzez kś, to powinien odpowiadac za to jak za morderstwo? czyli (w
    systemie kś) osoby odpowiedzialne za oskrażenie i wydanie wyroku powinny same
    zostać skazane na kś? A jeżeli nie, to czym różni się zabicie NIEWINNEGO w
    drodze omyłki sądowej od zabicia chociażby przy pomocy ciosu łomem w głowę?
  • losiu4 25.10.04, 13:27
    Gość portalu: P.S.J. napisał(a):

    > > Jesli ktoś (sędzia, prokurator czy ktokolwiek inny) niczego nie zaniedbał
    > , to
    > > nie można go karać.
    >
    > Nie ma możliwości wysłania na karę śmierci niewinnego człowieka bez CO
    NAJMNIEJ
    >
    > rażącego zaniedbania...
    >
    > > Ale raczej za to nie karze się śmiercią, prawda? Myślisz, ze sędzia czy
    > > prokurator chętnie ryzykuje np. zakaz wykonywania zawodu ?
    >
    > Owszem, ale obecnie nikogo nie karze się śmiercią. A ja próbuję uzyskać
    > odpowiedź na proste pytanie: czy jeśli wymiar sprawiedliwości zabije
    > NIEWINNEGO człowieka poprzez kś, to powinien odpowiadac za to jak za
    > morderstwo? czyli (w
    > systemie kś) osoby odpowiedzialne za oskrażenie i wydanie wyroku powinny same
    > zostać skazane na kś?

    nie, nie powinien. Tak samo jak za nieumyślne spowodowanie śmierci KS się nie
    przyznaje. No chyba ze chodzi o tzw mord sądowy.

    > A jeżeli nie, to czym różni się zabicie NIEWINNEGO w
    > drodze omyłki sądowej od zabicia chociażby przy pomocy ciosu łomem w głowę?

    intencją, drogi panie.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: P.S.J. IP: *.itpp.pl 26.10.04, 11:21
    Ale zabicie w dordze pomyłki sadowej (cieszę się, że przynajmniej mord sądowy
    jest dla ciebie oczywisty) nie tylko jest spowodowaniem śmierci, ale i podważa
    zaufanie całego społeczeństw do wymiaru sprawiedliwości w sposób, jaki zdarza
    się tylko w totalitaryzmach. Ergo jest społecznie znacznie bardziej szkodliwe
    od np. morderstwa o podłożu rabunkowym, O ILE sprawca takiego morderstwa
    zostanie natychmiast złapany, osądzony i NIE wypuszczony.
  • losiu4 26.10.04, 20:03
    Gość portalu: P.S.J. napisał(a):

    > Ale zabicie w dordze pomyłki sadowej (cieszę się, że przynajmniej mord sądowy
    > jest dla ciebie oczywisty)

    mord sądowy jest dla każdego normalnego człowieka jak najbardziej godny
    potępienia. Nie wiem, co Cię tak cieszy.

    > nie tylko jest spowodowaniem śmierci, ale i podważa
    > zaufanie całego społeczeństw do wymiaru sprawiedliwości w sposób, jaki zdarza
    > się tylko w totalitaryzmach.

    _każda_ pomyłka sądowa nieco podważa zaufanie społeczeństwa do wymiaru
    sprawiedliwosci. Czy wiec mamy z sadów zrezygnować?

    > Ergo jest społecznie znacznie bardziej szkodliwe
    > od np. morderstwa o podłożu rabunkowym, O ILE sprawca takiego morderstwa
    > zostanie natychmiast złapany, osądzony i NIE wypuszczony.

    drugie ergo: mordercę należy skazac na KS i karę wykonać. I ponad 70%
    społeczeństwa w Polsce popiera to. I tyle.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: P.S.J. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 23:02
    > mord sądowy jest dla każdego normalnego człowieka jak najbardziej godny
    > potępienia. Nie wiem, co Cię tak cieszy.

    Cieszy mnie dojście do konsensusu, który jest wszak podstawowym celem każdej
    dyskusji.

    > _każda_ pomyłka sądowa nieco podważa zaufanie społeczeństwa do wymiaru
    > sprawiedliwosci. Czy wiec mamy z sadów zrezygnować?

    Mie. Ale wprowadzić odpowiednie kary za pomyłkę sądową dla osoby za pomyłke
    odpowiedzialną - na razie mamy karę dla świadka wprowadzającego zeznaniami w
    błąd. Ale możnaby to rozpatrzyć dalej, np. odpowiedzialność Skarbu Państwa za
    błędy urzednicze.

    > drugie ergo: mordercę należy skazac na KS i karę wykonać. I ponad 70%
    > społeczeństwa w Polsce popiera to. I tyle.

    To nie jest "ergo" bo nie wypływa w logiczny sposób z mojego wywodu. Jest to
    zresztą nawet nie argument, bo nie podważa ani nie popiera tego, co napisałem o
    szkodliwości pomyłek sądowych (zwłaszcza nieodwracalnych - czyli pomyłki
    skutkującej zabiciem niewinnego człowieka - ergo ja o zupie, ty o d..ie :))


    ___________________
    Et in Arcadia ego - Adidas
  • losiu4 28.10.04, 15:12
    Gość portalu: P.S.J. napisał(a):

    co do 2 pierwszych akapitów widzę, że się zgadzamy :) ... chociaż.... czy
    przypadkiem sędzia nie odpowiada dyscyplinarnie?

    > > drugie ergo: mordercę należy skazac na KS i karę wykonać. I ponad 70%
    > > społeczeństwa w Polsce popiera to. I tyle.

    > To nie jest "ergo"
    > bo nie wypływa w logiczny sposób z mojego wywodu.

    ergo użyte było jako zwrot stylistyczny, a właściwie chodzi mi o liczebnik
    przed nim :) Ty wychodzisz ze swojego punktu widzenia i "ergujesz" swoje, ja ze
    swojego i swoje "erga" stawiam :)

    > Jest to
    > zresztą nawet nie argument, bo nie podważa ani nie popiera tego, co napisałem

    popiera mój punkt widzenia :) znaczy przekonanie, że mamy demokracje :) mimo że
    w jej mądrosć nie zawsze wierzę, w tym przypadku sie z nią zgodzę :)

    > ergo ja o zupie, ty o d..ie :))

    o tym samym. Tylko najwyraźniej gdzie indziej zło widzimy. Bo widzisz, mnie
    bardziej rusza możliwosć tego, że pomyłka sądowa może spowodować, że morderca
    wyjdzie na wolność i nadal będzie mordował, Ciebie to, że sąd może skazać
    niewinnego człowieka. Obaj wykluczamy - mam nadzieję - w tym momencie mordy
    sądowe i inne grube uchybienia względem prawa

    Pozdrawiam

    Losiu
  • losiu4 21.10.04, 20:11
    a zgadzasz sie z wizja, ze morderca Twojego dziecka po 10 ltach będzie mógł
    wyjść i nadal zabijać? bo takie przypadki się po Zachodniej Europie już
    zdarzały. Kiedyś była za takie przestepstwa po prostu czapa.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: P.S.J. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 20:13
    A co to ma do pomyłki sądowej? Kiedyś czapa była również za kradzież konia -
    teraz w Europie są przypadki, ze nawet za zabicie psa wychodzi się po 3-4
    latach. I gdzie tu tradycja?
  • losiu4 25.10.04, 13:30
    Gość portalu: P.S.J. napisał(a):

    > A co to ma do pomyłki sądowej?

    a co pomyłka sadowa ma do KS?

    > Kiedyś czapa była również za kradzież konia -
    > teraz w Europie są przypadki, ze nawet za zabicie psa wychodzi się po 3-4
    > latach. I gdzie tu tradycja?

    i dlatego Europa schodzi na psy.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: P.S.J. IP: *.itpp.pl 26.10.04, 11:47
    >
    > a co pomyłka sadowa ma do KS

    Ano to, że chociaż dla ułatwienia nazywa się to _pomyłką_, to nie wierzę, by
    przy polskim modelu procesu karnego przynajmniej jedna z osób - prokurator lub
    sędzia - popierając lub orzekając orzeczenie kary śmierci nie działał w
    zamiarze ewentualnym, czyli nie przedsięwziął chociażby wątpliwości, że
    oskarżony nie popełnił przestępstwa karanego kś. A zamiar ewentualny to już
    nie "nieumyślne spowodowanie śmierci". To coś wiecej. Że o szkodliwości
    społeczniej nie wspomnę.

    > > Kiedyś czapa była również za kradzież konia -
    > > teraz w Europie są przypadki, ze nawet za zabicie psa wychodzi się po 3-4
    >
    > > latach. I gdzie tu tradycja?
    >
    > i dlatego Europa schodzi na psy.

    Ad minori ad maius, drogą Sokratesa - skoro Europa schodzi na psy, bo za
    kradzież konia nie orzeka się JUZ kś, to postulujesz, by kś orzekano (w imie
    obrony starych obyczajów?) _nie tylko_ z morderstwa? Nieźle, nieźle. Proponuję
    kś za: nieprawomyślne poglądy polityczne oraz .. na przykład za... ot, choćby i
    za nawoływanie do obalenia legalnie wybranej władzy państwowej.
  • losiu4 26.10.04, 20:19
    Gość portalu: P.S.J. napisał(a):

    > Ano to, że chociaż dla ułatwienia nazywa się to _pomyłką_, to nie wierzę, by
    > przy polskim modelu procesu karnego przynajmniej jedna z osób - prokurator
    > lub sędzia - popierając lub orzekając orzeczenie kary śmierci nie działał w
    > zamiarze ewentualnym, czyli nie przedsięwziął chociażby wątpliwości, że
    > oskarżony nie popełnił przestępstwa karanego kś.

    prokuratora swińskie prawo podejrzewać oskarżonego o najgorsze. Obrońcy prawo -
    wybielac oskarzonego na wszelkie możliwe sposoby. A sędzia jest po to, by
    rozstrzygnac kto ma rację. W przypadku watpliwosci sędzia nie powinien (i nie
    miał) prawa do skazywania na KS.

    > A zamiar ewentualny to już
    > nie "nieumyślne spowodowanie śmierci". To coś wiecej. Że o szkodliwości
    > społeczniej nie wspomnę.

    co do szkodliwosci społecznej: juz ktoś podał przykład (w tym lub sąsiednim
    watku) o przypadku "pomyłki sądowej" wskutek której na wolność wypuszczono
    kogoś, kto zabił 15 innych osób. Gdyby skazano takiego na KS i wyrok wykonano,
    15 ludzi by żyło.

    > > i dlatego Europa schodzi na psy.

    > Ad minori ad maius, drogą Sokratesa - skoro Europa schodzi na psy, bo za
    > kradzież konia nie orzeka się JUZ kś,

    pomińmy może konia, a zajmijmy sie grubszymi kradziezami dawniej. Kiedyś było
    po prostu tak, ze złodziej kradnąc cenna rzecz właścicielowi skazywał często
    ofiare na smierc głodową. Stad drakońskie (i uzasadnione w tym czasie) kary.

    > to postulujesz, by kś orzekano (w imie
    > obrony starych obyczajów?) _nie tylko_ z morderstwa? Nieźle, nieźle.

    nie. Piszę, ze KS orzekany i wykonywany być winien na mordercach. Natomiast
    gdybyśmy wrócili do czasów, gdy kradzież worka zboza często-gęsto mogła
    oznaczać głodowa śmierc okradzionej rodziny, poparłbym również KS w przyadku
    kradziezy owego worka. To tyle na temat warunków orzekania KS.

    > Proponuję kś za: nieprawomyślne poglądy polityczne oraz .. na przykład za...
    > ot, choćby i za nawoływanie do obalenia legalnie wybranej władzy państwowej.

    stary chwyt przeciwników KS :) niestety bezsensowny dla każdego myślącego
    człowieka :)
  • Gość: P.S.J. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 23:14
    > prokuratora swińskie prawo podejrzewać oskarżonego o najgorsze.

    Ano właśnie w Polsce NIE. I stąd takie instytucje jak umorzenie postępowania
    czy brak wszczęcia postępowania. Jeżeli zebrane dowody nie _uprawdopodabniają_
    popełnienia przez podejrzanego zarzucanego mu czynu, to prokurator nie powinien
    wnieść aktu oskarżenia. Więcej, jeżeli na jaw w trakcie przewodu sądowego wyjdą
    nowe okoliczności, korzystne w wystarczającym stopniu dla oskarżonego, to
    prokurator może _odstąpić_ od oskarżenia. Nawet, jeśli prywatnie podejrzewa o
    najgrosze - bez odpowiednich poszlak/dowodów nie może oskarżać. I stąd mamy ew.
    dolus eventualis zabójstwa w przypadku "pomyłki sądowej" przy kś - moim zdaniem
    prokurator za taką "pomyłkę" powinien odpowiadać jak za MORDERSTWO.

    > pomińmy może konia, a zajmijmy sie grubszymi kradziezami dawniej. Kiedyś było
    > po prostu tak, ze złodziej kradnąc cenna rzecz właścicielowi skazywał często
    > ofiare na smierc głodową. Stad drakońskie (i uzasadnione w tym czasie) kary.

    Eee... koniokradów skazywano na ks np. w Ameryce w XIX wieku (nawet częsty
    motyw westernów...) mimo ze jako żywo pozbawienie kowboja konia na śmierć
    głodową naszego gringo nie skazywało - to już nie społeczeństwo stanowe ani
    odrobek pańszczyzny. A kś była... Słusznie? Mooim zdaniem - nie.

    > > Proponuję kś za: nieprawomyślne poglądy polityczne oraz .. na przykład za
    > ...
    > > ot, choćby i za nawoływanie do obalenia legalnie wybranej władzy państwow
    > ej.
    >
    > stary chwyt przeciwników KS :) niestety bezsensowny dla każdego myślącego
    > człowieka :)

    Dlaczego? Skąd taka pewność, że to właśnie jest "słuszne i sprawiedliwe"? A
    czemu nie - ktoś spyta - śmierć za nieumyślne spowodowanie śmierci, np.
    rozjechanie kogoś na pasach w wyniku nieszczęśliwego wypadku? Przecież
    to "śmierć za śmierć". A za tym pojawią się kolejne pytania - np. czemu by nie
    karać kś za usiłowanie, które mogło skończyć się czyjąś śmiercią? A skoro za
    usiłowanie (chociaż śmierci nie było), to czemu nie za inne, równie groźne
    przestępstwa? Każde z takich pytań potrafię ci uargumentować. I w przypadku kś
    KTOŚ w końcu z pewnością starałby się je uargumentować dla swych partykularnych
    interesów. A to w ostateczności mogłoby spowodować kś za np. nieprawomyślność -
    i nie mów mi, że "nie, bo to nie do pom,yślenia" - przecież takie kary zapadały
    i w "cywilizowanym" XX wieku.
  • losiu4 28.10.04, 20:29
    Gość portalu: P.S.J. napisał(a):

    > > prokuratora swińskie prawo podejrzewać oskarżonego o najgorsze.

    > Ano właśnie w Polsce NIE. I stąd takie instytucje jak umorzenie postępowania
    > czy brak wszczęcia postępowania.

    jesli mam być szxczery, to takie drogi postępowania są znane po całym świecie
    szanującym europejskie prawo. Prokurator jest po to, by oskarżac, obrońca po to
    by bronic. Szkoda, ze prokuratorzy "po znajomości" umarzają postepowanie...

    > Jeżeli zebrane dowody nie _uprawdopodabniają_
    > popełnienia przez podejrzanego zarzucanego mu czynu, to prokurator nie
    > powinien wnieść aktu oskarżenia.

    prokurator ma prawo osądzać dowody po swojemu. Obrońca - po swojemu. Sędzia (i
    ławnicy) są po to, by ziarno od plew oddzielić.

    > Więcej, jeżeli na jaw w trakcie przewodu sądowego wyjdą
    > nowe okoliczności, korzystne w wystarczającym stopniu dla oskarżonego, to
    > prokurator może _odstąpić_ od oskarżenia. Nawet, jeśli prywatnie podejrzewa o
    > najgrosze - bez odpowiednich poszlak/dowodów nie może oskarżać.

    nie rozumiem w czym problem. W takich sytuacjach nie orzeka sie KS. I tyle.

    > dolus eventualis zabójstwa w przypadku "pomyłki sądowej" przy kś - moim
    > zdaniem prokurator za taką "pomyłkę" powinien odpowiadać jak za MORDERSTWO.

    wiesz co? nie znam się na kazuistykach, procedurach i dawnojęzycznych słówkach
    Żądaj takiej samej kary dla obrońcy, który wypełniając swoje obowiązki wybronił
    morderce, który po wypuszczeniu na wolność zabił ileś tam osób

    > Eee... koniokradów skazywano na ks np. w Ameryce w XIX wieku (nawet częsty
    > motyw westernów...)

    no i w czym problem? ludzie uznali, ze to na tyle szkodliwy proceder, by
    zagrozić za niego KS. Co za problem, by ewentualni złodzieje po prostu
    zaprzestali kradzenia koni.

    > mimo ze jako żywo pozbawienie kowboja konia na śmierć
    > głodową naszego gringo nie skazywało

    powiedz to osadnikowi, który prócz konia nie miał nic więcej. Żonę do zaprzęgu
    miał wziąć? Czy moze odwrotnie? (jestesmy na feminizmie, więc rozumiesz moje
    rozterki)

    > - to już nie społeczeństwo stanowe ani
    > odrobek pańszczyzny. A kś była... Słusznie? Mooim zdaniem - nie.

    a moim tak. Dla pewnych zbrodniazy nie ma wybaczenia.

    > Dlaczego? Skąd taka pewność, że to właśnie jest "słuszne i sprawiedliwe"?

    znaczy o co Ci chodzi? że człowieka który z zimną krwią zamordował iles tam
    osób (niektóre przy okazji gwałcąc) należy opieka otaczać, a jesli są
    wątpliwosci (a zawsze są), to dajmy mu spokój?

    > A czemu nie - ktoś spyta - śmierć za nieumyślne spowodowanie śmierci, np.
    > rozjechanie kogoś na pasach w wyniku nieszczęśliwego wypadku?

    różni się intencja. Jeśli tego nie widzisz, przykro mi.

    > Przecież to "śmierć za śmierć".

    czy ja cos takiego napisałem?

    > A za tym pojawią się kolejne pytania - np. czemu by nie
    > karać kś za usiłowanie, które mogło skończyć się czyjąś śmiercią. A skoro za
    > usiłowanie (chociaż śmierci nie było), to czemu nie za inne, równie groźne
    > przestępstwa? Każde z takich pytań potrafię ci uargumentować.

    nic mi nie potrafisz udowodnić, ni argmentować. Bo ja chcę KS za ewidentne
    sprawy. Ty chcesz je rozmydlać.

    > I w przypadku kś
    > KTOŚ w końcu z pewnością starałby się je uargumentować dla swych
    > partykularnych interesów.

    i vice versa :)

    > A to w ostateczności mogłoby spowodować kś za np. nieprawomyślność -
    > i nie mów mi, że "nie, bo to nie do pom,yślenia" - przecież takie kary
    > zapadały i w "cywilizowanym" XX wieku.

    oczywiście, masz rację. Tak się zdarza po całym świecie. Tak samo jak
    uwolnienia morderców, którzy zabili ileś tam nastepnych ludzi. Mamy do XXX
    wieku przejść?

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: Hugo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 19:53
    >wierzysz Ty w to,
    > ze jak zlikwidujemy KS, to nie bedzie takich Dutroux i podobnych?

    Nie zlikwidujemy bo KŚ nie ma w Polsce i najpewniej już nigdy nie będzie. Mimo
    to przestępstw jest mniej niż kiedyś, kiedy była dostępna + pokazowe egzekucje
    np. w Średniowieczu.
    Czy nie lepiej zwiększać wykrywalność, edukację,pomoc biednym
    środowiskom,marginesom społ.?
    A jeśli przestępca będzie żałował i błagał o łaskę?Uwierzyć czy zabić?
  • losiu4 21.10.04, 20:09
    czekaj czekaj... daj namiary na jakieś statystyki...

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 21:21
    oj chłopie - to ile ty tych dzieci masz, żeś tak sie w ten wątek zaangażował,
    a??
    ale słusznie - obywatel powinien móc się wypowiedzieć, niezależnie od tego co
    nasza kochana władza uchwali.
  • losiu4 22.10.04, 12:50
    Gość portalu: agata napisał(a):

    ano bo widzisz, trochę mnie ruszają opinie pięknoduchów trzymajacych głowę w
    chmurach :) Tym bardziej, ze najwyraźniej ich opinie miały i mają silny wpływ
    na stanowione u nas prawo. Wątek dziecięcy wolałbym przemilczeć ;)

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: humorek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 23:46
    ha!ha!
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 21.10.04, 21:28
    Gość portalu: Hugo napisał(a):

    > Nie zlikwidujemy bo KŚ nie ma w Polsce i najpewniej już nigdy nie będzie.

    KS wróci NA PEWNO. To tylko kwestia czasu i liczby osób zamordowanych. Może
    trzeba będzie 50 tysięcy ofiar, może 100 tysięcy, a może miliona, czy 10
    milionów. Wróci nieuchronnie, bo za tą karą przemawia SPRAWIEDLIWOŚĆ, a obecny
    kurs na opiekę roztaczaną przez państwo nad bandytami kiedyś się skończy.

    > Mimo to przestępstw jest mniej niż kiedyś, kiedy była dostępna + pokazowe
    > egzekucje np. w Średniowieczu.

    Bzdura. Przestępstw jest obecnie znacznie więcej niż jeszcze kilkanaście lat
    temu. Statystyki są nieubłagane. Według danych KGP liczba zabójstw w ciągu
    ostatnich 10 lat utrzymuje się z niewielkimi wahaniami na poziomie 1100 rocznie.
    W latach 70. i 80. było ich DWA RAZY MNIEJ.

    > Czy nie lepiej zwiększać wykrywalność, edukację,pomoc biednym
    > środowiskom,marginesom społ.?

    Wykrywalności nie poprawi się w istotnym stopniu, bo już jest bardzo wysoka, a
    edukację i pomoc biednym środowiskom można poprawiać NIEZALEŻNIE od surowego
    karania zbrodni.

    > A jeśli przestępca będzie żałował i błagał o łaskę? Uwierzyć czy zabić?

    Zabić. Rozmawiamy nie o zwykłych przestępcach, tylko o największych i
    najokrutniejszych zbrodniarzach. Jeśli żal i skrucha są szczere, niech ma
    nadzieję na zbawienie, a nie darowanie kary.
  • Gość: P.S.J. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 21:32
    > Bzdura. Przestępstw jest obecnie znacznie więcej niż jeszcze kilkanaście lat
    > temu. Statystyki są nieubłagane. Według danych KGP liczba zabójstw w ciągu
    > ostatnich 10 lat utrzymuje się z niewielkimi wahaniami na poziomie 1100
    rocznie
    > .
    > W latach 70. i 80. było ich DWA RAZY MNIEJ.

    Hje hje... w latach 70 i 80 to statystyki faktycznie były nieubłagane. Tak
    wiarygodne, jak dzisiejsze statystyki na Białorusi.
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 21.10.04, 21:49
    Owszem, są to statystyki wystarczająco wiarygodne i nie podają ich w wątpliwość
    nawet przeciwnicy KS, tylko tłumaczą na swoją modłę - przemianami ustrojowymi.
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 21.10.04, 21:44
    1. Liczba pomyłek sądowych jest mniejsza niz liczba osób zamordowanych przez
    recydywistów skazanych wcześniej za zabójstwa.
    2. Zwiększenie nienawiści i checi odwetu następuje tam, gdzie wymierzane kary
    rażąco odbiegają od ludzkiego poczucia sprawiedliwości. Tam, gdzie państwo
    martwi sie bardziej o bandytów niż o ludzi praworzadnych. Osobiście sądzę, że w
    niedługiej przyszłości będzie dochodzić do samosądów. Już teraz gdzieniegdzie
    policja musi bronić bandziorów przed tłumem. Tam, gdzie państwo przestaje
    wypełniać swoje elementarne obowiązki, ludzie biorą sprawy we własne ręce.
    3. Nikt nie oczekuje, że KS będzie lekiem na całe zło. Ona ma bezpowrotnie
    wyeliminować mordercę i uczynić sprawiedliwość. Społeczeństwu nie jest do
    niczego potrzebna resocjalizacja bandyty. Społeczeństwo potrzebuje
    sprawiedliwości i niezachwianej pewności, że państwo jest zdeterminowane ją
    utrzymać. Tylko takie państwo może liczyc na identyfikację ze strony obywateli.
  • sabba 22.10.04, 08:49
    oczywiscie lista pomylek odkrytych moze byc mniejsza ale tych ktore nadal sa prawomocne?

    --
    Szable w dlon!
  • losiu4 25.10.04, 13:33
    sugerujesz, by wypuścic z więzień prawie wszystkich, bo pomyłka sądowa jest
    możliwa?

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 22.10.04, 10:09
    "Stany Zjednoczone są w czółowce krajów, które stosują karę śmierci. Szacunki
    wskazują, że przybliżona liczba legalnie wykonanych egzekucji od 1622 roku
    sięga 20 tys. Na mocy ustawy o przestępczości z 1994 roku liczba przestępstw
    zagrożonych karą główną wzrosła z 2 do 60, w tym za morderstwo dokonane na:
    prezydencie, wiceprezydencie, członku Kongresu, sędzim Sądu Najwyzszego oraz
    sekretarzu stanu. Z danych amerykańskiego Departamentu Sprawidliwości wynika,
    że skazaniec na swoją egzekucję oczekuje przeciętnie 10 lat i 2 miesiące. W
    1995 r. wykonano 56 wyroków, w 1996 r. - 45, w 1998 - 68."
    kara_smierci.k-raj.com.pl/ksusa.html
    A oto oficjalna statystyka Departamentu Sprawiedliwości USA:
    www.ojp.usdoj.gov/bjs/glance/viort.htm
  • Gość: monikaannaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 10:46
    Niby na co te dowody?
  • darr.darek 22.10.04, 11:26
    Gość portalu: monikaannaj napisał(a):
    > Niby na co te dowody?

    To są dowody statystyczne mówiące o
    1. silnej korelacji wzrostu liczby morderstw wraz ze zmniejszaniem surowości
    prawa (od lat 50-tych) i znoszeniem kary śmierci (lata 60-70-te w USA)
    2. silnej korelacji nasilania surowości prawa i zwiekszania liczby egzekucji ze
    spadkiem liczby morderstw.

    Tu jest wykres liczby egzekucji w kolejnych latach.

    www.ojp.usdoj.gov/bjs/glance/exe.htm
    Prawda, że szokuje relatywnie niewielka dziś liczba egzekucji w porównaniu z
    latami 50-tymi, gdy wskaźnik liczby morderstw na 100tys. mieszkańców był
    najniższy (porównywalny z dzisiejszym w Polsce - mimo, że w Polsce dziś NIE MA
    setek milionów broni palnej).

    To nie wszystko ! Zaszokuje Cię zgodność narastającej przestępczości z ową luką
    w egzekucjach w latach 60-tych i 70-tych !!!
    Oto namiar na wykres liczby morderstw - niestety, w stosunku do tego co
    oglądałem jeszcze 2 lata temu, został on ... skrzętnie UKRYTY !!!
    To nie żart. Jeszcze 2 lata temu zmniejszający się wskaźnik morderstw był na
    czołówce tej rządowej witryny - dziś lewacy amerykańscy ukryli go tak dobrze,
    że musiałem go szukać przez godzinę i znalazłem tylko dlatego, że wiedziałem
    czego szukam.

    www.ojp.usdoj.gov/search97cgi/s97_cgi
    A dla tych, którzy zrezygnują z przeglądania pdf-a, przekopiowuję dane o
    wskaźniku morderstw w przeliczeniu na 100tys. mieszkańców.

    Source: FBI, Uniform Crime Reports, 1950-2002

    Homicide victimization, 1950-2002
    Year Homicide rate per 100,000 population
    Estimated
    number of
    homicides
    1950 4.6
    1951 4.4
    1952 4.6
    1953 4.5
    1954 4.2
    1955 4.1
    1956 4.1
    1957 4.0
    1958 4.8
    1959 4.9
    1960 5.1
    1961 4.8
    1962 4.6
    1963 4.6
    1964 4.9
    1965 5.1
    1966 5.6
    1967 6.2
    1968 6.9
    1969 7.3
    1970 7.9
    1971 8.6
    1972 9.0
    1973 9.4
    1974 9.8
    1975 9.6
    1976 8.8
    1977 8.8
    1978 9.0
    1979 9.7
    1980 10.2
    1981 9.8
    1982 9.1
    Source: FBI, Uniform Crime Reports, 1950-2002
    1983 8.3
    1984 7.9
    1985 8.0
    1986 8.6
    1987 8.3
    1988 8.5
    1989 8.7
    1990 9.4
    1991 9.8
    1992 9.3
    1993 9.5
    1994 9.0
    1995 8.2
    1996 7.4
    1997 6.8
    1998 6.3
    1999 5.7
    2000 5.5
    2001 5.6
    2002 5.6

    Bureau of Justice Statistics
    www.ojp.usdoj.gov/bjs/


  • milka30 22.10.04, 16:32
    darr.darek napisał:

    > To są dowody statystyczne mówiące o
    > 1. silnej korelacji wzrostu liczby morderstw wraz ze zmniejszaniem surowości
    > prawa (od lat 50-tych) i znoszeniem kary śmierci (lata 60-70-te w USA)
    > 2. silnej korelacji nasilania surowości prawa i zwiekszania liczby egzekucji
    ze
    >
    > spadkiem liczby morderstw.

    Korelacja to jeszcze nie dowód, szczególnie, że taka koleracja zachodzi też z
    innymi zjawiskami. Kilka miesięcy temu był na ten temat artykuł w Świecie Nauki
    (właśnie o wzrościew latach 0siemdziesiątych i niesppodziewanym spadku w latach
    dziewięćdziesiątych ilości ciężkich przestępstw w USA). Wiele wskazuje na to,
    ze miało to związek z pojawieniem się kraku, a potem z wyjściem go z mody.
    Pisałam wtedy o tym na tym Forum.
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 22.10.04, 16:53
    Politycznie poprawne lewactwo zawsze będzie upatrywać w korelacjach dowodów
    własnych teorii i przypadkowej zbieżności cudzych.
    Korelacja nie jest bezpośrednim dowodem, ale jest bardzo mocną poszlaką, a w
    połączeniu z logiczną oczywistością zależności pomiędzy wysokością kary a jej
    działaniem odstraszającym, daje prawdopodobieństwo graniczące z pewnością.

    Dwukrotny wzrost liczby zabójstw po zawieszeniu w Polsce KS to też wynik mody
    na prochy, czy może plam na słońcu albo wybuchu supernowej?
  • darr.darek 22.10.04, 17:12
    Gość portalu: misiu napisał(a):
    > Politycznie poprawne lewactwo zawsze będzie upatrywać w korelacjach dowodów
    > własnych teorii i przypadkowej zbieżności cudzych.(..)
    > Korelacja nie jest bezpośrednim dowodem, ale jest bardzo mocną poszlaką(..)
    > Dwukrotny wzrost liczby zabójstw po zawieszeniu w Polsce KS to też wynik mody
    > na prochy, czy może plam na słońcu albo wybuchu supernowej?

    Ja specjalnie napisałem tylko o niepodważalnym DOWODZIE statystycznej
    korelacji, bo i tak wiedziałem, że lewacy uznają za brak związku przyczynowo-
    skutkowego dla EWIDENTNEGO związku :
    1. wzrastającej przestępczości w latach 60-70-tych z ówczesnym zmniejszaniem
    surowości Prawa i eliminacją kary śmierci
    2. zmniejszającej się przestępczościw latach 80-90-tych z ówczesnym wzrostem
    surowości Prawa i PRZYWRÓCENIEM kary śmierci (poprawka w
    konstytucji "oficjalnie" dająca prawo przywracania kary śmierci zaistniała już
    1976r. pod wpływem owej ewidentnie narastającej liczby zbrodni).


    No cóż, ale to przynajmniej przyczyni się, że lewacy przestaną bredzić o
    jakimkolwiek braku danych statystycznych potwierdzajacych ... .


  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 22.10.04, 17:34
    darr.darek napisał:

    > No cóż, ale to przynajmniej przyczyni się, że lewacy przestaną bredzić o
    > jakimkolwiek braku danych statystycznych potwierdzajacych ... .

    Obawiam sie, że bredzić nie przestaną. Liczą na działanie zasady ich wielkiego
    prekursora, dr. Goebbelsa, o kłamstwie zyskującym pozory prawdy dzięki
    wystarczająco dużej liczbie powtórzeń.
  • Gość: Hugo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 20:19
    1.Czyli papież również jest "lewakiem"?? ;))) Bo chyba ciągle jest przeciwny KS?
    2.Dla mnie morderca nadal jest człowiekiem,a nie sadystą-potworem jak pewnie
    się niektórym wydaje.Do zbrodni prowadzi wiele dróg i nie nasza w tym zasługa
    że akurat nam sie poszczęściło.Bieda,bark wychowania,miłości,złe
    towarzystwo,choroba psychiczna,afekt,używki,upośledzenie umysłowe itp.Wiele
    kobiet siedzi za zabicie męża sadysty.Znam staruszkę,ktora odsiaduje za
    odciecie ręki włamywaczowi.Nikt nie wie jak sie zachowa w sytuacji kryzysowej
    lub czy zachoruje psych.Każda sprawa jest inna i myslę że morderca też
    zasługuje na możliwość zrozumienia swojego czynu, poprawienia się.Oglądaliście
    film "Monster"(potwór)?
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 22.10.04, 21:33
    1. Papież nie jest dla mnie żadnym autorytetem. Zresztą nie wiem, w jakim
    stopniu jego rzekomy sprzeciw wobec KS jest nadinterpretacją pismaków. Faktem
    jest, że obowiązujący Katechizm KK uznaje KS za dopuszczalną.

    2. Morderca jest najpierw mordercą, a potem dopiero człowiekiem. Bajeczki o
    trudnym dzieciństwie i zabieraniu zabawek przez rówieśników w piaskownicy to w
    ogóle nie jest argument. Argumenty odwołują się do rozumu, a nie do
    sentymentów. Bardzo wielu ludzi ma ciężkie przeżycia w dzieciństwie, wielu
    cierpi biedę, a jednak tylko nieliczni stają się zbrodniarzami. Szkoda, że
    zamiast przywoływać staruszki broniące się przed włamywaczami lub żony
    zabijające z rozpaczy mężów-tyranów nie napisałeś, że chciałbym zabijania
    dzieci za kradzież jabłek w ogrodzie. Absurdalność takiego rozumowania bierze
    się stąd, że to właśnie lewackie prawo prowadzi do skazywania ludzi za to, że
    maja czelność sami bronić się przed bandytami. Pod rządami Prawa taka sytuacja
    byłaby nie do pomyślenia. Staruszka mogłaby nawet położyć włamywacza zimnym
    trupem i nikt by jej złego słowa nie powiedział.
    Kara śmierci powinna być stosowana wobec MORDERCÓW, a nie zabójców. Morderstwo
    od zabójstwa różni się tym, że jest popełnione planowo, z premedytacją i z
    niskich pobudek. Nie w afekcie, obronie koniecznej czy w wyniku choroby
    psychicznej.
  • Gość: tea IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.10.04, 22:06
    Gość portalu: misiu napisał(a):

    > 1. Papież nie jest dla mnie żadnym autorytetem. Zresztą nie wiem, w jakim
    > stopniu jego rzekomy sprzeciw wobec KS jest nadinterpretacją pismaków. Faktem
    > jest, że obowiązujący Katechizm KK uznaje KS za dopuszczalną."

    Papież może mieć swoje poglądy na bardzo wiele rzeczy. Np. na gospodarkę,
    politykę czy prawo. Jednak nie są to "prawdy do wierzenia". Te ogłasza ex
    catedra.
  • losiu4 25.10.04, 14:01
    no pewnie że nie. Tak samo jak nie jest dowodem korelacja między liczbą nagle
    zachodzących powazniejszych urazów podczas prowadzenia jakiejś fizycznej pracy
    (nie wiem, rozbiórkowych, rolniczych czy podobnych), a stosunkowo nikłym ich
    współczynnikiem w takim na przykład biurze.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • nkosikazi 25.10.04, 08:07
    Nie podniecajcie się tak bardzo, bo to nie jest takie proste i jednoznaczne jak
    byście chcieli.
    Gdyby było, to zwolennicy kaes mieliby w garści bardzo silny, właściwie
    niezbity argument. Jeżeli śledzicie fachowe dyskusje w tej sprawie to musicie
    wiedzieć że tak niestety nie jest. Dokładniejsza analiza przytoczonych
    korelacji dowodzi, że rzecz jest niejednoznaczna. Najprostsza sprawa: wystarczy
    przeanalizować jak to wygląda w poszczególnych stanach i już przeciwnicy ks
    dostają do ręki bardzo silne argumenty - widać bowiem wzrost przestępczości
    skorelowany ze wzrostem kaesów (w niektórych stanach) oraz analogiczny spadek
    skorelowany z brakiem ks (w innych stanach).
    Naprawdę, wietrzenie w tym wszystkim lewackiego spisku i celowego ukrywania
    dowodów to objaw jakiejś polskiej paranoji ;-)
    Podobnie jak zupełnie niepoważne jest wskazywanie na korelację miedzy wzrostem
    przestępczości po upadku PRL i wprowadzeniem moratorium na ks i traktowanie
    tegoż jako związku przyczynowo-skutkowego. Tak się bowiem składa że milicja w
    PRL trzymała wszystkich krótko za pysk, przestępców także. Zmiany które
    nastąpiły po 89 musiały więc przynieść także wzrost przestępczości. Osłabienie
    kadrowe aparatu ścigania, bezrobocie, pojawienie się klasy ludzi szybko się
    bogacących, wzrost liczby ludzi wykluczonych i zmarginalizowanych itd.
    Naprawdę, trochę powagi panowie..
    Mówimy o poważnych sprawach, więc odłóżcie ten tani populizm na inne okazje.
    pzdr
  • losiu4 25.10.04, 10:44
    nkosikazi napisała:

    > Nie podniecajcie się tak bardzo, bo to nie jest takie proste i jednoznaczne
    > jakbyście chcieli.

    a co tu z liczbami dyskutowac?

    > Gdyby było, to zwolennicy kaes mieliby w garści bardzo silny, właściwie
    > niezbity argument.

    no i mają. Tyle tylko, ze jeden z drugim profesorek dobiera sie do danych i
    wydziwia po swojemu. A teraz najwyraźniej w modzie są interpretacje sprzyjające
    mordercom "bo oni tacy biedni, w dzieciństwie w piaskownicy bez przerwy łopatki
    im zabierano".

    > Jeżeli śledzicie fachowe dyskusje w tej sprawie to musicie
    > wiedzieć że tak niestety nie jest.

    jest. Tylko z uporem maniaka twierdzi sie, że czarne jest białe.

    > Dokładniejsza analiza przytoczonych
    > korelacji dowodzi, że rzecz jest niejednoznaczna. Najprostsza sprawa:
    > wystarczy
    > przeanalizować jak to wygląda w poszczególnych stanach i już przeciwnicy ks
    > dostają do ręki bardzo silne argumenty - widać bowiem wzrost przestępczości
    > skorelowany ze wzrostem kaesów (w niektórych stanach) oraz analogiczny spadek
    > skorelowany z brakiem ks (w innych stanach).

    a jak się to ma w stosunku do zbrodni zagrożonych KS? wg chronologii? masz może
    namiary na te statystyki?

    > Naprawdę, wietrzenie w tym wszystkim lewackiego spisku i celowego ukrywania
    > dowodów to objaw jakiejś polskiej paranoji ;-)

    spisek to może za dużo powiedziane. Natomiast silne promowanie jest jak
    najbardziej zauważalne. CO "autorytet", to zdanie: KS jest barbarzyński i
    powinien być zlikwidowany.

    > przestępczości po upadku PRL i wprowadzeniem moratorium na ks i traktowanie
    > tegoż jako związku przyczynowo-skutkowego. Tak się bowiem składa że milicja w
    > PRL trzymała wszystkich krótko za pysk, przestępców także.

    pierwsza wskazówka, jak policja i sądy winni wobec przestepców postępować.

    > Osłabienie
    > kadrowe aparatu ścigania, bezrobocie, pojawienie się klasy ludzi szybko się
    > bogacących, wzrost liczby ludzi wykluczonych i zmarginalizowanych itd.

    a co to ma do rzeczy? Za komuny jeszcze biedniej sie żyło, a morderstw tylu po
    prostu nie było.

    > Naprawdę, trochę powagi panowie..

    jak najbardziej poważnie.

    > Mówimy o poważnych sprawach, więc odłóżcie ten tani populizm na inne okazje.
    > pzdr

    żaden populizm. Czysty rozum.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • darr.darek 25.10.04, 11:17
    nkosikazi napisała:
    >Nie podniecajcie się tak bardzo, bo to nie jest takie proste i jednoznaczne jak
    >byście chcieli.
    >Gdyby było, to zwolennicy kaes mieliby w garści bardzo silny, właściwie
    >niezbity argument.

    "nieKosiKazi", nie podniecaj się tak odkrywczością swojego argumentu. Prawda
    jest taka, że od dawien dawna zwolennicy "swoich teorii" potrafią przedstawiać
    w "innym świetle" najbardziej oczywiste dowody wykluczające prawdziwość "swoich
    teorii".
    Dokładnie analogiczna, dyskusja toczyła się przez ponad pół wieku między
    zwolennikami zetatyzowanej, planowej gospodarki i przeciwnikami takiej
    koncepcji. Wówczas najbardziej oczywiste dowody niewydolności wszystkich
    gospodarek typu sowieckiego socjalizmu lub typu chińskiego komunizmu, były
    traktowane jako złośliwe ... "niecałościowe" argumenty przeciwników socjalizmu.
    Zauważ, ta "dyskusja" o tym, że model zetatyzowanej gospodarki nie jest
    niewydolny toczy się do DZIŚ - zwolennicy wszelich socjalizmów potrafią
    przechodzić nawet do "ofensywy" i ewidentne bankructwo swoich terorii sprzed
    kilkunast lat, zaczynają przedstawiać jako niefortunny koniec epoki
    bezpieczeństwa i ... bogactwa.

    > Jeżeli śledzicie fachowe dyskusje w tej sprawie to musicie
    > wiedzieć że tak niestety nie jest.

    Widzisz, takich dyskusji jak ta i przytoczone wyżej to ja wysłuchuję od
    conajmniej ćwierćwiecza - uwierz mi, że nauczyłem się już bardzo dobrze
    oceniać "jak nie jest" a "jak jest".
    To co obserwuję to zawsze tylko nastepna wersja tego samego cyrku, gdzie ludzie
    mający rację toczą boje z sojuszem orwellowskich baranów i orwellowskich świń.
    Przy czym owe "barany" służą do gromkiego beczenia "tak" lub "nie" na
    odpowiednie hasło, a owe "świnie" to nieliczna grupa spryciarzy mających cele
    zupełnie inne od deklarowanych na forum publicznym.

    >wystarczy
    >przeanalizować jak to wygląda w poszczególnych stanach i już przeciwnicy ks
    >dostają do ręki bardzo silne argumenty - widać bowiem wzrost przestępczości
    >skorelowany ze wzrostem kaesów (w niektórych stanach) oraz analogiczny spadek
    >skorelowany z brakiem ks (w innych stanach).

    Wymyśliłaś teraz brednię ! Naprawdę !
    Przedstawiłem Ci sumaryczną dla wszystkich stanów Ameryki zależność, że wraz ze
    spadkiem liczby egzekucji rosła liczba zbrodni i wraz ze wzrostem liczby
    egzekucji malała liczba zbrodni.
    Ty de facto przedstawiłaś ZUPEŁNIE ODWROTNĄ ZALEZNOŚĆ jaka rzekomo występuje na
    poziomie analitycznym - poszczególnych stanów.
    Gdybyś znała się na podstawach analizy matematycznej wiedziałabyś, że Twoja tez
    jest NIEMOŻLIWA do zrealizowania w świetle ujęcia syntetycznego przytoczonego
    przeze mnie.

    Twój argument odkrywczego spostrzeżenia, że taka oczywistość (zgadzam się, że z
    moich danych wynika OCZYWISTOŚĆ ZALEŻNOŚCI PRZYCZYNOWO-
    SKUTKOWEJ) "wykluczałaby" dalszą dyskusję przeciwników i zwolenników, jest
    nawet trafieniem w sedno, jeśli jednak zapoznasz się ze skalą głupoty w
    dzisiejszym świecie, zrozumiesz, że nie takie oczywistości są
    przedmiotem "ożywionych debat". Debat głupich, tak samo głupich jak 99% cyrku
    polityczno-społecznego obserwowalnego dookoła.

  • nkosikazi 25.10.04, 15:32
    darr.darek napisał:

    > nkosikazi napisała:
    > >Nie podniecajcie się tak bardzo, bo to nie jest takie proste i jednoznaczn
    > e jak
    > >byście chcieli.
    > >Gdyby było, to zwolennicy kaes mieliby w garści bardzo silny, właściwie
    > >niezbity argument.
    >
    > "nieKosiKazi", nie podniecaj się tak odkrywczością swojego argumentu. Prawda
    > jest taka, że od dawien dawna zwolennicy "swoich teorii" potrafią
    przedstawiać
    > w "innym świetle" najbardziej oczywiste dowody wykluczające
    prawdziwość "swoich
    >
    > teorii".
    > Dokładnie analogiczna, dyskusja toczyła się przez ponad pół wieku między
    > zwolennikami zetatyzowanej, planowej gospodarki i przeciwnikami takiej
    > koncepcji. Wówczas najbardziej oczywiste dowody niewydolności wszystkich
    > gospodarek typu sowieckiego socjalizmu lub typu chińskiego komunizmu, były
    > traktowane jako złośliwe ... "niecałościowe" argumenty przeciwników
    socjalizmu.
    > Zauważ, ta "dyskusja" o tym, że model zetatyzowanej gospodarki nie jest
    > niewydolny toczy się do DZIŚ - zwolennicy wszelich socjalizmów potrafią
    > przechodzić nawet do "ofensywy" i ewidentne bankructwo swoich terorii sprzed
    > kilkunast lat, zaczynają przedstawiać jako niefortunny koniec epoki
    > bezpieczeństwa i ... bogactwa.
    >
    > > Jeżeli śledzicie fachowe dyskusje w tej sprawie to musicie
    > > wiedzieć że tak niestety nie jest.
    >
    > Widzisz, takich dyskusji jak ta i przytoczone wyżej to ja wysłuchuję od
    > conajmniej ćwierćwiecza - uwierz mi, że nauczyłem się już bardzo dobrze
    > oceniać "jak nie jest" a "jak jest".
    > To co obserwuję to zawsze tylko nastepna wersja tego samego cyrku, gdzie
    ludzie
    >
    > mający rację toczą boje z sojuszem orwellowskich baranów i orwellowskich
    świń.
    > Przy czym owe "barany" służą do gromkiego beczenia "tak" lub "nie" na
    > odpowiednie hasło, a owe "świnie" to nieliczna grupa spryciarzy mających cele
    > zupełnie inne od deklarowanych na forum publicznym.
    >
    > >wystarczy
    > >przeanalizować jak to wygląda w poszczególnych stanach i już przeciwnicy k
    > s
    > >dostają do ręki bardzo silne argumenty - widać bowiem wzrost przestępczośc
    > i
    > >skorelowany ze wzrostem kaesów (w niektórych stanach) oraz analogiczny spa
    > dek
    > >skorelowany z brakiem ks (w innych stanach).
    >
    > Wymyśliłaś teraz brednię ! Naprawdę !
    > Przedstawiłem Ci sumaryczną dla wszystkich stanów Ameryki zależność, że wraz
    ze
    >
    > spadkiem liczby egzekucji rosła liczba zbrodni i wraz ze wzrostem liczby
    > egzekucji malała liczba zbrodni.
    > Ty de facto przedstawiłaś ZUPEŁNIE ODWROTNĄ ZALEZNOŚĆ jaka rzekomo występuje
    na
    >
    > poziomie analitycznym - poszczególnych stanów.
    > Gdybyś znała się na podstawach analizy matematycznej wiedziałabyś, że Twoja
    tez
    >
    > jest NIEMOŻLIWA do zrealizowania w świetle ujęcia syntetycznego przytoczonego
    > przeze mnie.
    >
    > Twój argument odkrywczego spostrzeżenia, że taka oczywistość (zgadzam się, że
    z
    >
    > moich danych wynika OCZYWISTOŚĆ ZALEŻNOŚCI PRZYCZYNOWO-
    > SKUTKOWEJ) "wykluczałaby" dalszą dyskusję przeciwników i zwolenników, jest
    > nawet trafieniem w sedno, jeśli jednak zapoznasz się ze skalą głupoty w
    > dzisiejszym świecie, zrozumiesz, że nie takie oczywistości są
    > przedmiotem "ożywionych debat". Debat głupich, tak samo głupich jak 99% cyrku
    > polityczno-społecznego obserwowalnego dookoła.
    >

    Daruj, ale nie jestem zwolenniczką teorii jedynej prawdy która zbawi świat. Za
    bardzo mi to pachnie wojującym komunizmem albo jeszcze gorszym religijnym
    fanatyzmem. Zdecydowanie wolę debaty od głoszenia objawień. Zwłaszcza w
    ekonomii o której nie wiedzieć czemu zacząłeś mówić optymalny model bierze się
    zazwyczaj z kompromisu między modelem liberalnym a interwencjonizmem
    państwowym. Jesteś jak rozumiem wojującym wolnorynkowym radykałem a ja wiem że
    z wojującymi radykałam o ekonomii rozmawiać się nie da. Dlatego kończę tę
    rozmowę zanim się pokłócimy.
    pzdr
  • losiu4 25.10.04, 13:49
    nkosikazi napisała:

    > Najprostsza sprawa: wystarczy
    > przeanalizować jak to wygląda w poszczególnych stanach i już przeciwnicy ks
    > dostają do ręki bardzo silne argumenty - widać bowiem wzrost przestępczości
    > skorelowany ze wzrostem kaesów (w niektórych stanach) oraz analogiczny spadek
    > skorelowany z brakiem ks (w innych stanach).

    a ja Ci potrafie udowodnić, że zdolności matematyczne silnie zależą od
    wielkości stopy człowieka. Mianowicie im ona większa, tym wieksze zdolności.
    Teraz na poważnie: jakim cudem wytłumaczysz zależność, że liczba morderstw
    zmniejsza się wraz ze wzrostem restrykcyjności prawa? Bez z sztuczek z
    kombinowaniem w "statystyce"?

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: monikaannaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 14:24
    No dobra, ale to przecież naprawdę jest ciekawsze zagadnienie - porównanie,
    ile jest morderstw np w Minesocie i Teksasie. Jeśli KS ma faktycznie takie
    znaczenie odstraszajace to w Teksasie kazdy potencjalny zabójca powinien
    przemyślec sobie gruntownie plany, zwabić ofarę na weekend do Mall of America w
    Minneapolis i zaciukac ją na gościnnych występach tam, gdzie grozi mu tylko
    dozywocie. Czy w Teksasie mniej morduja niż w Minnesocie?
  • losiu4 25.10.04, 15:02
    no dobra... a jak wyglądała sytuacja w Teksasie przed zakazem KS i po jego
    wprowadzeniu? I czemu w w pewnych regionach naszego kochanego kraqju morduje
    się więcej, a w innych mniej, mimo iż i w jednych i drugich KS nie ma?

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: monikaannaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 15:09
    Nie chodzi o rejony, tylko o rózne kodeksy karne. No dobra, powiedz mi jak
    bardzo zwiekszyła się ilość morderstw w Teksasie? A poza tym dlaczego
    zrezygnowali z KS, co?
  • losiu4 25.10.04, 19:14
    pośredniej odpowiedzi dostarczył Ci p. Darek w którymś z postów powyżej.
    Wyjasnij zagadke tajemniczego związku wzrostu morderstw z ograniczeniem KS, i
    ich równie tajemniczego zmniejszenia, gdy przywrócono KS. To tyle, jeśli chodzi
    o liczby. Co do regionów i różnych zachowań ludzi - też warto by się nad tym
    zastanowić. Bo dziwnym trafem wśród takich przestrzegahązych bardziej wartości
    moralnych morderstw jakby mniej.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • nkosikazi 25.10.04, 15:12
    > Teraz na poważnie: jakim cudem wytłumaczysz zależność, że liczba morderstw
    > zmniejsza się wraz ze wzrostem restrykcyjności prawa?


    "Sztuczka" polega na tym że na przestępczość mają wpływ bardzo różne czynniki a
    wmawianie innym że każda korelacja to związek przyczynowo-skutkowy jest typową
    bronią propagandy. Powtórzę jeszcze raz: gdyby istniała jakakolwiek
    jednoznaczna i oczywista zależność między ilością kaesów a ilością morderstw,
    to dyskusje na ten temat w gronie prawników nie mogłyby się odbywać. Wbrew temu
    w co ty zdajesz się wierzyć w tych dyskusjach nie biorą udziału ludzie światli
    z jednej strony i prymitywni lewacy z drugiej. Obie strony sporu są
    reprezentowane przez prawnicze autorytety z których każdy potrafi czytać
    statystyki przestępczości lepiej od ciebie czy mnie. Nie zamierzam dłużej cię o
    tym przekonywać, bo na upór nie ma rady. Jeśli chcesz sobie tłumaczyć świat za
    pomocą spiskowej teorii dziejów, to twoja sprawa. Na koniec tylko jedna mała
    uwaga: jestem zdecydowaną zwolenniczką przywrócenia ks. Jednocześnie jestem
    jednak przeciwniczką taniego populizmu i głupiej argumentacji.
    pzdr.
  • darr.darek 25.10.04, 15:38
    nkosikazi napisała:
    >Powtórzę jeszcze raz: gdyby istniała jakakolwiek
    >jednoznaczna i oczywista zależność między ilością kaesów a ilością morderstw,
    >to dyskusje na ten temat w gronie prawników nie mogłyby się odbywać.

    Powtarzasz bzdurę !
    Jeśli chcesz dać argumenty o jednoznacznym nastawieniu ideologów do
    potwierdzalności teorii w rzeczywistości, to przedstaw je po moim
    listem "dlaczego wokół nas jest taki.."niezrozumiały" CYRK".
    Opisałem tam przykłady głupiego uporu ideologów wobec niepodważalnych faktów.
    Uporu który trwał przez dziesięciolecia. Uporu, który po dziesięcioleciach nie
    zmieniał argumentów, a jedynie "korygował" zestaw oficjalnie głoszonych celów -
    w przypadku lewicowych modeli gospodarczych, aktualnym celem przestało być
    weryfikowalne w prosty sposób bogacenie się narodów.

    Taki sam los czeka oficjalną listę celów od abolicjonistów kary śmierci -
    kiedyś oficjalnie będą chełpili się tematem "humanizmu wobec przestępców", a
    zwiększające się statystyki zbrodni, schowają głęboko przed oczyma ogłupionej
    gawiedzi pod swoimi rzadami.
    Bo tak jest : w USA od ĆWIERĆWIECZA jest trend spadku przestępczości - w
    Europie ... ODWROTNIE !

  • losiu4 25.10.04, 19:28
    nkosikazi napisała:

    > > Teraz na poważnie: jakim cudem wytłumaczysz zależność, że liczba morderst
    > w
    > > zmniejsza się wraz ze wzrostem restrykcyjności prawa?
    >
    >
    > "Sztuczka" polega na tym że na przestępczość mają wpływ bardzo różne czynniki
    > a wmawianie innym że każda korelacja to związek przyczynowo-skutkowy jest
    > typową bronią propagandy.

    oczywiscie. Szczególnie wykorzystywanaą przez przeciwników KS. NAdal nie
    przedstawiłaś dowodu na zaprzeczenie prostej zależności: było mało restrykcyjne
    prawo - było dużo przestępstw. Było bardziej restrykcyjne - było ich mniej

    > w co ty zdajesz się wierzyć w tych dyskusjach nie biorą udziału ludzie
    > światli z jednej strony i prymitywni lewacy z drugiej. Obie strony sporu są
    > reprezentowane przez prawnicze autorytety

    nie interesuja mnie autorytety z jednej, czy z drugiej strony. Interesuja mnie
    liczby, które sam potrafie interpretować.

    > jestem zdecydowaną zwolenniczką przywrócenia ks.

    cieszę sie :)

    > Jednocześnie jestem
    > jednak przeciwniczką taniego populizmu i głupiej argumentacji.
    > pzdr.

    a gdzie Ty widzisz populizm w chęci przywrócenia KS dla ewidentnych zboczeńców
    i morderców? Komu KS - jak nie im - ma przysługiwać?

    Pozdrawiam

    Losiu
  • nkosikazi 25.10.04, 20:05
    a gdzie Ty widzisz populizm w chęci przywrócenia KS dla ewidentnych zboczeńców
    > i morderców? Komu KS - jak nie im - ma przysługiwać?


    Nie zrozumieliśmy się. Żądanie przywrócenia kaes oczywiście populizmem nie jest.
    Populizmem jest wmawianie ludziom że istnieje jednoznaczna, prosta zależność
    między wzrostem zabójstw a wykonywalnością ks. Nie twierdzę że żadna taka
    zależność w ogóle nie istnieje. Owszem, istnieje. Nie jest jednak ani prosta,
    ani jednoznaczna a w wielu przypadkach nie ma jej wcale. Nigdy się nie
    zastanowiłeś dlaczego w takich dyskusjach zawsze z uporem wraca się do USA?
    Dlaczego zwolennicy prostych rozwiązań coś niechętnie sięgają do statystyk z
    innych krajów? Nie mam ochoty a zwłaszcza czasu na przekonywanie cię że to
    wszystko nie jest niestety takie proste jak sądzisz. Możesz dalej tłumaczyć
    wszystko lewackim spiskiem, możesz też dla odmiany zacząć myśleć. Twój wybór.
    pzdr
  • losiu4 26.10.04, 20:37
    nkosikazi napisała:

    > Nie zrozumieliśmy się. Żądanie przywrócenia kaes oczywiście populizmem nie
    > jest
    > Populizmem jest wmawianie ludziom że istnieje jednoznaczna, prosta zależność
    > między wzrostem zabójstw a wykonywalnością ks. Nie twierdzę że żadna taka
    > zależność w ogóle nie istnieje. Owszem, istnieje. Nie jest jednak ani prosta,
    > ani jednoznaczna a w wielu przypadkach nie ma jej wcale.

    jak to nie ma, skoro liczby za nią przemawiają?

    > Nigdy się nie
    > zastanowiłeś dlaczego w takich dyskusjach zawsze z uporem wraca się do USA?

    moze dlatego, że - jak nie lubię obecnie tam panujacego dablju busza młodszego -
    system i ludzie pozostali tam rozsądni. Na razie, bo zakusy na poprawność
    polityczne są tam duze. I niestety wdrażane.

    > Dlaczego zwolennicy prostych rozwiązań coś niechętnie sięgają do statystyk z
    > innych krajów?

    owszem sięgają. M.in. do statystyk polskich. I w krajach zachodnich. I wszędzie
    potwierdza sie prosta zależnosć: był KS orzekany i wykonywany - było mniej
    morderstw. Zniesiono KS i złagodzono prawo (możliwosć opuszczania wiezienia
    przez skazanych na dożywocie) - liczba morderstw sie zwiększyła.

    > Nie mam ochoty a zwłaszcza czasu na przekonywanie cię że to
    > wszystko nie jest niestety takie proste jak sądzisz.

    jest proste. Szkoda, ze nie chcesz sie po prostu na liczby popatrzec. Bez
    interpretacji "autorytetow".

    > Możesz dalej tłumaczyć
    > wszystko lewackim spiskiem, możesz też dla odmiany zacząć myśleć. Twój wybór.

    właśnie myślę samodzielnie, gdyz gdybym chciał słuchac obecnie
    promowanego "tryndu" w Europie - poparłbym Cię czterema łapami jak nic. Ale
    właśnie samodzielne myslenie nie pozwala mi na to.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • darr.darek 25.10.04, 15:22
    losiu4 napisał:
    > Teraz na poważnie: jakim cudem wytłumaczysz zależność, że liczba morderstw
    > zmniejsza się wraz ze wzrostem restrykcyjności prawa? Bez z sztuczek z
    > kombinowaniem w "statystyce"?

    Tym "cudem" tłumaczącym zależność zmniejszajacej się przestępczości wraz ze
    wzrostem restrykcyjności prawa, jest ODSTRASZAJACA MOC KARY.
    Oto cały cud.


    Dodać jeszcze należy, że w państwach ze stabilnym, surowym prawem, to
    odstraszanie od zbrodni staje się częscią kultury i tradycji, co dodatkowo
    zmniejsza skłonność do przestępstw. Zwyczajnie, rodzice wiedzą, że ich
    rozbrykane dziecko mogłoby zostać wtrącone do cieżkiego więzienia
    poprzez "młodzieńczą głupotę" uczestnictwa w rozboju lub gwałcie, ci rodzice
    wiedzą też, żę mogłoby zostać stracone za udział w zbrodni i ci sami rodzice
    poświecają uwagę, przez lata wychowywania, aby ich dziecko nigdy nie pomyślało
    o przestępstwie i zbrodni. Aby zawsze czuło odrazę do uczestnictwa w aktach
    bandytyzmu.
    Czyżbyś nigdy nie słyszał, wręcz o całym sytemie wychowywania nastawionym na
    tworzenie ludzi, ludźmi prawymi - no, to niewiele słyszałeś.

    A co przekazują rodzice dzieciom w kulturze popełniania drobnych wykroczeń
    (pomawianie, oszukiwanie, kradzieże, fałszywe świadczenie), aby osiągnąć cel ?
    Przekazują to co widzą - widzą drobne szmaty zyskujące na drobym szmaceniu i
    przekazują wnioski dzieciom.
    Co robią zeszmaceni rodzice morderców "z dobrych domów", gdy ich dziecko
    zabije - tłumaczą dziecku-mordercy, że nic takiego się nie stało i najpewniej
    po poprawczaku wyjdą na wolność. TO SĄ FAKTY !
    Oczywiście, dla ludzi o tak zwichniętym kręgosłupie moralnym jak ci "dobrzy"
    rodzice morderców, dla ludzi wychowywanych wg zasady "róbta co chceta i
    wszystko ci się należy", JEDYNĄ metodą przekonywania jes ZAGROŻENIE czynów
    przestępczych WYSOKĄ KARĄ - bo ona ich już nie wychowa, ale przynajmniej
    odstraszy !!!

    Jeśli nie widzisz w całej historii ludzkości i w zachowaniu całych
    społeczności, przykładów na odstraszającą moc wysokich kar, jedynym
    rozwiązaniem byłoby wówczas rozpoczęcie całego procesu nauki od początku - od
    PODSTAWÓWKI.

  • Gość: monikaannaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 15:37
    Odstraszajace działanie KS. Kilka postów wyżej pytałam losia jak ten aspekt
    widoczny jest w USA - czy w Teksasie zawsze było mniej morderstw niz w
    Minnesocie? Czy potencjalnie zabójcy kalkulowali sobie ze lepiej wywieźc ofiare
    do Mineapolis na weekend i tam ja zaciukać? Według ciebie sprawa powinna byc
    prosta: Teksas - surowe prawo z kara smierci - mało morderstw; Minnesota -
    brak KS - więcej morderstw. Tak jest ?
  • darr.darek 25.10.04, 15:56
    Gość portalu: monikaannaj napisał(a):
    >jak ten aspekt
    >widoczny jest w USA - czy w Teksasie zawsze było mniej morderstw niz w
    >Minnesocie?

    Sprawa tradycyjnie powiększonej przestępczości w pewnych krajach i zmniejszonej
    w innych wykracza poza temat rozważań : "czy łagodne czy surowe Prawo".
    W tych rozważaniach istotnym jest pytanie : co robić aby zmniejszyć
    przestępczość teraz i w przyszłości.
    Kraje, które mają niską przestępczość nie mogą powiedzieć, że te rozważania ich
    nie dotyczą i że chcą przyłaczyć się np. do grupy "abolicjonistów", aby swą
    niską przestępczością promować ideę znoszenia kary śmierci.

    W Texasie przestępczość była wysoka nawet 50lat temu i rozpoczynające się
    wówczas działania (głupie ! jak potwierdziło 50lat historii!) zmniejszania
    surowości Prawa i początki starań o likwidację kary śmierci, NIE WYSZŁO IM NA
    DOBRE !
    Dopiero od ćwierci wieku powoli, wracają do tego wskaźnika, który był 50lat
    temu - jeszcze nie doszli do owego poziomu.

    > Czy potencjalnie zabójcy kalkulowali sobie ze lepiej wywieźc ofiare
    > do Mineapolis na weekend i tam ja zaciukać? Według ciebie sprawa powinna byc
    > prosta

    Widzę, że teamt popełnienia przestępstwa masz opanowany w stopniu : "jak mały
    Kazio wyobraża sobie popełnienie zbrodni".
    Porywanie i przewożenie ludzi tam gdzie się chce, to tematy, których nie
    podejmują się nawet dobrze zorganizowane gangi - w Polsce wszystkie odtworzone
    przez Policję wyroki przestępcze odbyły się w miejscu dopadnięcia ofiar, nigdy
    z filmowym końcem dowiezienia przed oblicze groźnego "capo di tutti capi".

  • losiu4 25.10.04, 19:06
    toteż Łoś juz odpowiedział, i zapytał, jak to było z przypadkami morderstw w
    Teksasie przed i po ponownym wprowadzeniu KS. I jak sie to miało do tego, ze u
    nas w różnych regionach Polski morduje sie różnie.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 25.10.04, 20:54
    A może koleżanka pokusi się o odpowiedź na pytanie (z krótkim uzasadnieniem):
    jaka kara ma działanie bardziej odstraszające niż KS?
  • nkosikazi 25.10.04, 22:28
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 25.10.04, 22:46
    Wydaje Ci się, że dasz radę wykręcic się sianem od sensownej odpowiedzi?
    Nieuchronność kary to zupełnie inna jej cecha i całkowicie NIEZALEŻNA od
    surowości. Powtarzam pytanie: jaka kara, w warunkach identycznej, 100%
    nieuchronności, jest bardziej odstraszająca od kary śmierci?
    Argument o "nieuchronności kary" jest powtarzany przez abolicjonistów aż do
    znudzenia i bez nijakiej żenady, chociaż jest IDIOTYCZNY. Z jednej, podstawowej
    przyczyny - kara za morderstwo jest już praktycznie nieuchronna, bo
    wykrywalność takich przestępstw sięga 90%.
    Gdyby nieuchronność kary była ważniejsza od surowości, to nieuchronna kara
    ustnej nagany za morderstwo byłaby dostatecznie odstraszająca, a przecież nikt
    przy zdrowych zmysłach nie ma najmniejszych wątpliwości, że to absurd.
    Odstraszający jest ILOCZYN prawdopodobieństwa wykrycia i surowości kary.
    Najbardziej odstrasza NIEUCHRONNA KARA ŚMIERCI. Udowodnij, że jest inaczej.
  • nkosikazi 26.10.04, 10:54
    Gość portalu: misiu napisał(a):
    > Najbardziej odstrasza NIEUCHRONNA KARA ŚMIERCI. Udowodnij, że jest inaczej.


    Mogłabym odbić piłeczkę i poprosić żebyś to ty udowodnił, że nieuchronna kara
    śmierci odstrasza najbardziej. Nie żądaj ode mnie twardych dowodów skoro sam
    takich nie przedstawiasz. Twój dowód ma raczej charakter pośredni, tzn
    wynikający z tego że ty sam czyli normalny, inteligentny człowiek uznałbyś
    nieuchronną karę śmierci za najbardziej odstraszającą. I ja się z tobą zgodzę,
    bo sama też bym tak uznała. Rzecz w tym że żadne z nas nie jest debilnym dresem
    z bejsbolem. Myślisz że tacy ludzie znają statystyki mówiące o tym że
    wykrywalność sprawców morderstw jest akurat wysoka? Nie, oni wiedzą tylko tyle
    co widzą wokół siebie, a widzą słabą, źle opłacaną i nieskuteczną policję, w
    dodatku często skorumpowaną. Ich szacunek (oparty na strachu naturalnie bo o
    innym szacunku w ogóle nie ma tutaj mowy) dla takiej policji jest żaden. W
    takiej sytuacji nawet nieuchronna kara śmierci nie ma zbyt silnego działania
    odstraszającego. Paradoks polega na tym że taka kara najbardziej przeraża
    i "odstrasza" tych, którzy nigdy by nikogo i tak nie zabili czyli nas.
    Samym "zainteresowanym" natomiast zazwyczaj brakuje do tego wiedzy, rozumu i
    umiejętności przewidywania konsekwencji swoich postępków.
    Dlatego nie uznaję argumentu o odstraszającym działaniu kary za prawdziwy. Moim
    zdaniem kara śmierci powinna być przywrócona z zupełnie innych powodów: bo jest
    sprawiedliwą odpłatą społeczeństwa na ludziach łamiących elementarne zasady.
    Uważam że mamy do takiej odpłaty prawo, zwłaszcza mają to prawo bliscy ofiary.
    Byłabym nawet skłonna do pozostawienia ostatecznej decyzji w tej sprawie
    właśnie rodzinom ofiar.
    pzdr
  • Gość: linda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 11:45
    > zdaniem kara śmierci powinna być przywrócona z zupełnie innych powodów: bo
    >jest
    > sprawiedliwą odpłatą społeczeństwa na ludziach łamiących elementarne zasady

    A czy nie uważasz, że w przypadku dzieci nie mających niekiedy co jeść,
    gwałconych przez ojca, braci, albo sprzedawanych znajomym "do użycia" za pól
    litra, to społeczeństwo najpierw złamało elementarne zasady wobec nich?
    Czy Twoim zdaniem można oceniać ich czyny tak samo jak dzieci wychowanych
    w normalnych warunkach?
    Jak czytam przez jakie piekło przechodzą niektórzy w dzieciństwie, to dziwię
    się, że tylko część z nich zostaje mordercami.
  • darr.darek 26.10.04, 13:34
    Gość portalu: linda napisał(a):
    >A czy nie uważasz, że w przypadku dzieci nie mających niekiedy co jeść,
    >gwałconych przez ojca, braci, albo sprzedawanych znajomym "do użycia" za pól
    >litra, to społeczeństwo najpierw złamało elementarne zasady wobec nich?
    >Czy Twoim zdaniem można oceniać ich czyny tak samo jak dzieci wychowanych
    >w normalnych warunkach?

    Kontynuujac taki punkt widzenia, mordercy wychowani w tzw. "dobrych domach",
    których rodzice potrafią nawet po popełnieniu zbrodni służyć im pomocą i
    tłumaczyć swojemu dziecku-mordercy, że nic takiego się nie stało, wg Twojego
    sposobu patrzenia, należałoby takich morderców łamać kołem, ciąć, posypywać
    solą i rozrywać końmi. Tak ?
    W końcu mówimy o tych, którzy mieli więcej niż przeciętni ludzie i popełnili
    okrutne zbrodnie. Tak ?
    To nie są czcze rozważania. Wielu morderców, jak choćby mordercy studenta
    Łyska, to tzw "dzieci z dobrych domów", którym rodzice po morderstwie
    tłumaczyli, że niczego strasznego nie popełnili i pocieszali ich, że niedługo
    wyjdą z poprawczaka.



  • Gość: linda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 14:09
    >należałoby takich morderców łamać kołem, ciąć, posypywać
    > solą i rozrywać końmi. Tak ?

    Nie. Skąd taki pomysł?
    Szczerze mówiąc to nie mam specjalnie ochoty litować się nad wychuchanymi
    paniczami popełniającymi takie zbrodnie, ale tak naprawdę nie mam prawa oceniać
    nawet nich. Często nie znamy nawet pobudek własnego postępowania, a cóż
    dopiero mówić o motywach innych.
    Chcę tylko powiedzieć, że nie czuję się na siłach nikogo osądzać, bo od
    tego jest Bóg (jezeli istnieje). Mnie wystarczy, jeżeli morderca nie
    będzie miał żadnych szans na popełnienie następnych zbrodni, a do tego
    nie trzeba go zabijać tylko izolować.
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 26.10.04, 17:50
    nkosikazi napisała:

    > Mogłabym odbić piłeczkę i poprosić żebyś to ty udowodnił, że nieuchronna kara
    > śmierci odstrasza najbardziej. Nie żądaj ode mnie twardych dowodów skoro sam
    > takich nie przedstawiasz.

    Błąd logiczny z dwóch powodów. Pierwszy to taki, że ja wcale nie uważam
    argumentu o odstraszającym działaniu KS za szczególnie istotny. To dla
    adwokatów zbrodni jest on argumentem koronnym. W takim razie pokazuję, że nie
    koronnym, tylko bałamutnym, bo nie opartym na niczym konkretnym. Kłamstwem
    innymi słowy.
    Drugi to taki, iż nie potrzebuje dowodu informacja, że jabłko spadło z drzewa
    na ziemię. Potrzebuje go natomiast koniecznie wiadomość o jabłku "spadającym" z
    ziemi na drzewo. Tak się bowiem dziwnie składa, że informacje zgodne z logiką,
    zdrowym rozsądkiem i doświadczeniem są z samej natury bardziej wiarygodne niż
    odwrotnie.

    > Rzecz w tym że żadne z nas nie jest debilnym dresem z bejsbolem. Myślisz że
    > tacy ludzie znają statystyki mówiące o tym że wykrywalność sprawców morderstw
    > jest akurat wysoka? Nie, oni wiedzą tylko tyle co widzą wokół siebie, a widzą
    > słabą, źle opłacaną i nieskuteczną policję, w dodatku często skorumpowaną.

    Ma to pozory słuszności, ale nie do końca. Widząc słabą, żle opłacaną i
    skorumpowana policję nie będą się bali ŻADNEJ kary. Również dożywocia. Jeśli
    jednak kara śmierci będzie konsekwentnie stosowana, na pewno będą o tym
    wiedzieli. Błędne jest również postrzeganie morderców jako tępych łysoli z
    maczugą w ręku. Niewątpliwie tacy istnieją. Są też jednak inni, znacznie
    groźniejsi. Inteligentni, pozbawieni skrupułów zbrodniarze. Przywódcy
    przestępczego świata, mający na swoich usługach najlepszych adwokatów, zawodowi
    mordercy.
    Nie stawiaj skuteczności organów ścigania w opozycji do surowości prawa, bo to
    bez sensu. To nie są zjawiska wykluczające się nawzajem. Wręcz przeciwnie - są
    niezależne od siebie i potrzebne OBA NA RAZ, bo tylko wtedy działają.
    Zupełnie inną sprawą jest powszechna pobłażliwość dla drobnych przestępstw. Tu
    zasada "zero tolerancji" mogłaby przynieść wielkie korzyści, przekładające się
    także na spadek najgroźniejszych przestępstw. Szkopuł w tym, że
    taka "tolerancja" jest dziełem tych samych ludzi, którzy gardłuja przeciwko
    surowemu prawu w ogóle. Jakim więc czołem w takiej sytuacji ględzą cokolwiek o
    nieuchronności?

    > Dlatego nie uznaję argumentu o odstraszającym działaniu kary za prawdziwy.

    A ja na odwrót - nie przyjmuję argumentu o braku odstraszającego działania kary
    śmierci za prawdziwy.

    > Moim zdaniem kara śmierci powinna być przywrócona z zupełnie innych powodów:
    > bo jest sprawiedliwą odpłatą społeczeństwa na ludziach łamiących elementarne
    > zasady. Uważam że mamy do takiej odpłaty prawo, zwłaszcza mają to prawo
    > bliscy ofiary. Byłabym nawet skłonna do pozostawienia ostatecznej decyzji w
    > tej sprawie właśnie rodzinom ofiar.

    Przypomnę Ci zatem, jaką cechę KS akcentowałem przede wszystkim:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=16881408&a=16926424
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=16881408&a=16923213
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=16881408&a=16922612
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=17023403&a=17033996

    Zgadzam się też, że jest to argument WYSTARCZAJĄCY do wprowadzenia KS. Nie ma
    jednak powodów odrzucać innych uzasadnienień, jeśli tylko są logicznie spójne i
    stanowią rzeczową odpowiedź na zarzuty adwokatów zbrodni.
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 26.10.04, 19:06
    Gość portalu: misiu napisał:

    > Inteligentni, pozbawieni skrupułów zbrodniarze. Przywódcy przestępczego
    > świata, mający na swoich usługach najlepszych adwokatów

    O, ja głupia ci.., co za bzdurę napisałem. Powinno być: "przywódcy
    przestępczego świata, mający do dyspozycji usługi najlepszych adokatów.
  • losiu4 26.10.04, 09:16
    masz rację. Nieuchronny KS. Zgadzam się w zupełności

    Pozdrawiam

    Losiu
  • darr.darek 26.10.04, 12:31
    Nieuchronna kara 1 roku więzienia poskutkowałaby tysiącami morderstw
    popełnionych z premedytacją (najczęściej wobec rzeczywistych winowajców) pod
    hasłem "odsiedzę 1 rok, ale ten gnojek nigdy już nie będzie chodził po świecie".

    Nie wspomnę, że jeszcze więcej zbrodni byłoby popełnionych przy nieuchronnej
    karze 1 miesiąca więzienia za morderstwo. I do tego przy 100% wykrywalności -
    zwyczajnie, każdy po zabiciu zgłaszałby się dobrowolnie do odbycia owej
    nieuchronnej kary.

    Czy już widzisz, że napisałaś BREDNIĘ ?
  • nkosikazi 26.10.04, 16:53
    darr.darek napisał:

    > Nieuchronna kara 1 roku więzienia poskutkowałaby tysiącami morderstw
    > popełnionych z premedytacją (najczęściej wobec rzeczywistych winowajców) pod
    > hasłem "odsiedzę 1 rok, ale ten gnojek nigdy już nie będzie chodził po
    świecie"
    > .
    >
    > Nie wspomnę, że jeszcze więcej zbrodni byłoby popełnionych przy nieuchronnej
    > karze 1 miesiąca więzienia za morderstwo. I do tego przy 100% wykrywalności -
    > zwyczajnie, każdy po zabiciu zgłaszałby się dobrowolnie do odbycia owej
    > nieuchronnej kary.
    >
    > Czy już widzisz, że napisałaś BREDNIĘ ?


    Ty Darku stanowczo za dużo piszesz a za mało myślisz.
    Jeżeli tobie się wydaje że w moim poście chodziło o to żeby za morderstwo karać
    rocznym zapuszkowaniem to proponuję abyś jednak rozważył dłuższy odpoczynek od
    forum, najlepiej na jakiejś bezludnej wyspie. Nie dość że jesteś niegrzeczny,
    to jeszcze nie rozumiesz całkiem nieskomplikowanych tekstów. Widzę że miałam
    nosa gdy odpuściłam sobie dyskusję z tobą o statystykach przestępczości ;-)
    pzdr
  • losiu4 26.10.04, 20:46
    nkosikazi napisała:

    > Jeżeli tobie się wydaje że w moim poście chodziło o to żeby za morderstwo
    > karać rocznym zapuszkowaniem to proponuję abyś jednak rozważył dłuższy
    > odpoczynek od forum, najlepiej na jakiejś bezludnej wyspie. Nie dość że
    > jesteś niegrzeczny, to jeszcze nie rozumiesz całkiem nieskomplikowanych
    > tekstów.

    zarzuty ad personam są raczej bez sensu. Co do tego, jaką kare stosować
    wzgledem morderców: w UE średni czas zapuszkowania podobnych skazanych an
    dożywocie wynosi ok. 7 lat. Wszystko w imię "humanitaryzmu". Dyskutujemy dalej?

    Widzę że miałam
    > nosa gdy odpuściłam sobie dyskusję z tobą o statystykach przestępczości ;-)
    > pzdr

    a szkoda, bo jakos nie odniosłaś sie do konkretnych liczb i nie przytoczyłas
    innych na poparcie swoich tez

    Pozdrawiam

    Losiu


  • nkosikazi 26.10.04, 21:20
    Czy możesz mi wyjaśnić o co właściwie tobie i Darkowi chodzi?
    Darek wypisuje jakieś bzdury, sugeruje jakobym ja chciała karać za morderstwo
    jednym rokiem więzienia a ty mi wyjeżdżasz z "ad personam". Potem chcesz ze mną
    dyskutować o jakiś siedmiu latach zamiast dożywocia - a co mnie to obchodzi i
    jaki to ma związek z czymkolwiek co napisałam w tym wątku?
    Czy wy tutaj kręcicie jakiś czeski film czy co?
    A może zaraz skądś wyskoczy gość z napisem "uważaj, jesteś w ukrytej kamerze?"
    pzdr
  • darr.darek 27.10.04, 11:59
    nkosikazi napisała:
    >Czy możesz mi wyjaśnić o co właściwie tobie i Darkowi chodzi?
    >Darek wypisuje jakieś bzdury, sugeruje jakobym ja chciała karać za morderstwo
    >jednym rokiem więzienia a ty mi wyjeżdżasz z "ad personam". Potem chcesz ze mną
    >dyskutować o jakiś siedmiu latach zamiast dożywocia - a co mnie to obchodzi

    Ja napisałem tylko odpowiedź na Twoją receptę na wszystko, czyli -
    "nieuchronność kary". Jeśli dla Ciebie 1 rok więzienia to śmiesznie
    nieadekwatna kara za zbrodnię (czyżby nić porozumienia miedzy nami? ja uważam,
    ze śmiesznie nieadekwatną karę więzienia dla zwyrodniałego zbrodniarza), to
    ustosunkuj się od razu do "wzniosłych przemyśleń" jEwropejskich opcji
    lewicowych, które to opcje były inspiratrorem abolicji również w Polsce.
    Owe "wzniosłe przemyślenia" skutkują właśnie praktyką wypuszczania morderców w
    krajach Europy Zachodniej, średnio po 7-miu latach z ... "dożywocia". To są
    FAKTY !
    A może, wbrew Twemu propagowaniu identycznych haseł z lewicą
    zachodnioeuropejską, Ty zwyczajnie jesteś PRZECIWNA tezom głoszonym przez ową
    opcję polityczno-ideologiczną ? Może jesteś tylko nadwiślańską odmianą tej
    lewicy, wraz ze swojskim hasłem : wysokie kary więzienia - tak, kara śmierci -
    nie. Czy dobrze dedukuję ?

    > jaki to ma związek z czymkolwiek co napisałam w tym wątku?

    Posty moje i współdyskutanta mają zasadniczy związek z Twoimi poprzednimi
    wypowiedziami.
    W powyższej odpowiedzi, de facto uznałaś konieczność odstraszania przestępców
    wysokimi karami (jak wysokimi?) i uznałaś ów odstraszajacy wpływ wyższej kary.
    Tu już niewiele brakuje do uznania, że NAJWYŻSZA kara, jaką jaest kara śmierci,
    pełni rolę NAJSILNIEJSZEGO odstraszania. To, zwyczajnie, wynika już z logicznej
    dedukcji. Chyba, że ktoś (Ty?) zrobi NIELOGICZNE założenie, że wzbudzająca tyle
    strachu i emocji polemicznych kara śmierci, przez przestępców jest traktowania
    razem z wysoką karą więzienia jako "wsio rawno" i im ... "wszystko lotto".
    No, ale należy najpierw zrobić takie NIELOGICZNE założenie.

  • nkosikazi 27.10.04, 18:09
    No i jak, miło ci się rozmawia ze swoimi własnymi wyobrażeniami na temat tego
    co ja myślę?
    Zapewne miło.
    Przecież wtedy z defolta zawsze będziesz miał rację, no a właśnie o to ci
    chodzi.
    pzdr
  • Gość: monikaannaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 10:49
    No cóż, nie zajmuję sie dogłebnie tematem karania, wiec nie pokuszę się o
    specjalistyczne uzasadnienia. Ale jeśli chodzi o odstraszanie kara śmierci, to
    po prostu w to nie wierzę. Pasjami ogladam w Tv dokumentalne programy o
    zbradniach, zwłaszcza w Discovery. Cóż za różnorodność motywów i jakie śmiałe
    próby wprowadzania policji w błąd? A jednoczesnie jacy głupi sa ci mordercy!
    Wiecie ile razy znajduja u nich w portfelach rachunek ze sklepu za młotek -
    narzedzie zbrodni, albo w szufladzie biurka kartke z precyzyjnym planem
    pozbycia się bogatej żony? Nigdy oczywiście w takim planie nie ma punktu:
    Przemyśleć kwestię: Czy opłaca się ryzykowac czapę dla 500 000 $?
    Mysle że mordercy są po prostu absolutnie pewni swojego sprytu a motyw maja tak
    wazny, że o ewentualnej karze wcale nie myślą. Inni, ci co zabijaja w afekcie -
    nie maja z reguły czasu na myslenie a psychopaci - lubią to tak bardzo, że
    chetnie ryzykują.
    A według was, w jaki konkretnie sposób funkcjonuje mechanizm odstraszania? i
    jeszcze jedno pytanie: po co złodziei pasożytów trzymac w więzieniach, skoro
    ucięcie rączki tańsze i pewnie bardziej odstraszajace?
  • nkosikazi 26.10.04, 11:37
    Gość portalu: monikaannaj napisał(a):

    > No cóż, nie zajmuję sie dogłebnie tematem karania, wiec nie pokuszę się o
    > specjalistyczne uzasadnienia. Ale jeśli chodzi o odstraszanie kara śmierci,
    to
    > po prostu w to nie wierzę. Pasjami ogladam w Tv dokumentalne programy o
    > zbradniach, zwłaszcza w Discovery. Cóż za różnorodność motywów i jakie śmiałe
    > próby wprowadzania policji w błąd? A jednoczesnie jacy głupi sa ci mordercy!
    > Wiecie ile razy znajduja u nich w portfelach rachunek ze sklepu za młotek -
    > narzedzie zbrodni, albo w szufladzie biurka kartke z precyzyjnym planem
    > pozbycia się bogatej żony? Nigdy oczywiście w takim planie nie ma punktu:
    > Przemyśleć kwestię: Czy opłaca się ryzykowac czapę dla 500 000 $?
    > Mysle że mordercy są po prostu absolutnie pewni swojego sprytu a motyw maja
    tak
    >
    > wazny, że o ewentualnej karze wcale nie myślą. Inni, ci co zabijaja w
    afekcie
    > -
    > nie maja z reguły czasu na myslenie a psychopaci - lubią to tak bardzo, że
    > chetnie ryzykują.
    > A według was, w jaki konkretnie sposób funkcjonuje mechanizm odstraszania? i
    > jeszcze jedno pytanie: po co złodziei pasożytów trzymac w więzieniach, skoro
    > ucięcie rączki tańsze i pewnie bardziej odstraszajace?
  • darr.darek 26.10.04, 13:04
    Gość portalu: monikaannaj napisał(a):
    >No cóż, nie zajmuję sie dogłebnie tematem karania, wiec nie pokuszę się o
    >specjalistyczne uzasadnienia. Ale jeśli chodzi o odstraszanie kara śmierci, to
    >po prostu w to nie wierzę.

    A słyszałaś kiedyś o oddawaniu długu dla gangsterów, o zapożyczaniu się u
    rodziny, na fałszywe wnioski bankowe, byleby tylko oddać dług gangsterom ?
    Jak sądzisz, dlaczego osoby, które nie boją się wyłudzać dziesiątki kredytów
    bankowych, które zdają spobie sprawę z nieuchronności kary za wyłudzone od
    banków kredyty, dlaczego te same osoby przynoszą w zębach pieniądze gangsterom,
    aby spłacić dług z kilka razy wyższymi odsetkami ?
    Jakaś koncepcja innego strachu wobec nieuchronnego więzienia za wyłudzenia
    bankowe a innego strachu za groźby pozbawienia życia przez gangsterów ?
    No ?

    A słyszałaś o KARNOŚCI członków gangów i mafii ? Karności bandytów, którzy
    niczego się nie boją i nie straszna im cela więzenna ?
    Wiesz o tym, że WYŁĄCZNIE owa karność sprawiała, że organizacjia mafijna mogła
    funkcjonować nierozbijana przez wewnętrzne kradzieże i wewnętrzną
    niesubordynację ?
    Widzę, że nie wiesz. A wiesz skąd ta KARNOŚĆ sie bierze ? Wiesz, że to włąśnie
    groźba ukarania śmiercią tworzy z bandytów i hojraków KARNYCH członków
    wykonujących polecenia ?


    Ktoś, kto nie wierzy w odstraszającą moc kary śmierci powinien powtórnie
    przejść proces edukacji. Od PODSTAWÓWKI.
  • Gość: monikaannaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 13:25
    Po pierwsze spadaj chamie z tą podstawówką bo to juz nudne. Po drugie gdzie to
    niby, w jakim kraju masz tą nieuchronnośc za wyłudzenia i kredyty? Bo chyba
    nie o Polsce myślisz? Sądzisz, ze ludzie którzy kradną, oszukują itp nie
    posuwają się dalej tylko dlatego że boja sie KS?
    A poza tym to uważam, że głównym zadaniem kary jest KARA. W dalszej kolejnosci
    i rzadkich przypadkach - moze resocjalizacja. Odstraszanie to bzdura. Naprawdę
    sądzisz, że oszuści i malwersanci masowo przeprowadzają takie analizy: Ta.. tu
    się zfałszuje, tu sie przeleje i na czysto 1000000. Hmmm... Ale jednak groźba
    więzienia... A tam, nie złapia mnie! A jak złapią... E, to tylko 10 lat,
    przeleci jak z bicza trzasł, opłaca się!!!
    Zlbo znecajac się nad zwierzetami: Ale laska, Jak tu sie powstrzymac?

    A, jesze jedno. Co ty mi tu pieprzysz o mafii? Nie nauczyli cię w szkole, że
    mafia działa świetnie, m in mordujac ludzi , także w krajach gdzie grozi KS.
    Jakos ich nie odstrasza? poczytaj troche to może sie dowiesz co sprawia ze
    członkowie gangu czy mafii staja sie wierni i karni. Na pewno nie strach.
  • darr.darek 26.10.04, 14:06
    Gość portalu: monikaannaj napisał(a):
    > Po pierwsze spadaj chamie z tą podstawówką bo to juz nudne.

    Zawsze w trakcie dyskusji przyjmujesz rolę i słownictwo szmaty spod latarni ?

    > Po drugie gdzie to
    > niby, w jakim kraju masz tą nieuchronnośc za wyłudzenia i kredyty?

    Choćby w Polsce. Nawet bogaty Gąsiorowski siedział, Hojarską chroni immunitet,
    nie wspomnę o drobnych przekręciarzach, którzy wyłudzali kredyty licząc się z
    tym, że będą musieli odsiedzieć.

    >Bo chyba
    >nie o Polsce myślisz? Sądzisz, ze ludzie którzy kradną, oszukują itp nie
    >posuwają się dalej tylko dlatego że boja sie KS?
    >A poza tym to uważam, że głównym zadaniem kary jest KARA. W dalszej kolejnosci
    >i rzadkich przypadkach - moze resocjalizacja. Odstraszanie to bzdura.

    Dlatego właśnie szczególnie dla Ciebie kierowane jest hasło o powtórnym
    przejściu procesu edukacji. Całe organizmy prawne, ekonomiczne, społeczne
    potrafiły opierać się na zasadzie odstraszania od popełniania pewnych czynów
    zagrożonych karami (choćby dyscyplinarnymi w ramach organizacji), a ty piszesz,
    że ... odstraszanie to bzdura.

    > A, jesze jedno. Co ty mi tu pieprzysz o mafii? Nie nauczyli cię w szkole, że
    > mafia działa świetnie, m in mordujac ludzi , także w krajach gdzie grozi KS.
    > Jakos ich nie odstrasza?

    A co to zmienia ? Ja pisałem o tym, że główym czynnikiem odstraszania i
    dyscyplinowania członków mafii jest stosowana wobec swoich członków kara
    śmierci.

    > poczytaj troche to może sie dowiesz co sprawia ze
    > członkowie gangu czy mafii staja sie wierni i karni. Na pewno nie strach.

    Taaa, to pewnie miłość do capo di tutti capi każe im być karnymi i
    zdyscyplinowanymi trybikami w organizacji. Tak ?
  • Gość: monikannaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 17:30
    Po co wogóle odpowiadasz komuś kogo porównujesz do szmaty? Brak kultury, tak? A
    oznajmianie dyskutantowi o innych pogladach, że jest niedouczonym analfabetą to
    szczyt manier, nie? ( I jaka to jest niby ROLA ku.. w trakcie dyskusji w moim
    wykonaniu?)

    A mafia według ciebie działa tak: biedni strachliwi bandyci i mordercy zupełnie
    przypadkiem, nic nie wiedząc o organizacji trafiają w jej szeregi. A potem to
    juz tak się boja cementowych butów że są posłuszni, tak?

    Pisząc że odstraszanie to bzdura miałam na myśli to że bez sensu jest
    kalkulownie, przy wprowadzaniu kar do kodeksu - kogo tez ona odstraszy a kogo
    nie. (np. za kradzież w sklepie 1 tydzień arestu nikogo nie odstarszy, ale juz
    rok ciężkich robót - kto wie. Moze przeprowadzic badania opinii)

    Ani razu nie odpowiedziałeś jak sobie wyobrażasz mechanizm odstraszania w
    sytuacji gdy np ktos popełnia morderstwo, bo przeciez nie ma juz KS, wiec może
    sobie na to pozwolić.
  • darr.darek 27.10.04, 16:57
    Gość portalu: monikannaj napisał(a):
    > Po co wogóle odpowiadasz komuś kogo porównujesz ...

    Czy ja pierwszy zostawiłem maniery za drzwiami w czasie dyskusji ?

    >A mafia według ciebie działa tak: biedni strachliwi bandyci i mordercy zupełnie
    >przypadkiem, nic nie wiedząc o organizacji trafiają w jej szeregi. A potem to
    >juz tak się boja cementowych butów że są posłuszni, tak?

    To nieważne czy trafiają do organizacji po latach starań "aby poprawić los i
    finanse" czy trafiają, bo jako nielicznie znaleźli się w takim punkcie, gdzie
    otrzymali propozycję nie do odrzucenia : "współpraca i forsa, albo czapa".

    Ważne jest to, że szczególnie ci co trafili tam nieprzypadkiem, bandyci o
    długiej historii i "nie pękajacy" przed niczym, gdy juz są w organizacji to
    nawet ... nie żartują na temat okradania szefa - ci sami, którzy okradli by
    własną matkę i zabili własnego spowiednika, drżą na myśl, aby nawet nie zostać
    posądzonym o kradzież wewnątrz organizacji lub o szpiclowanie dla Policji.
    To co motywuje przestępców do lgnięcia do mafii to forsa, a JEDYNE co utrzymuje
    w organizacji skuteczność i karność, to kary wymierzane członkom. Dodam tylko,
    że nawet nie wiesz jak moga być surowe.

    Odstraszaniem dla przestępców jest właśnie bezwzględność Prawa, porównywalna do
    bezwzględności ich czynów.
    Nic nie wywołuje takiego lekceważenia Prawa jak wyrozumiałość dla przestępców i
    ich pewność, że "nic takiego strasznego ich nie spotka".
    Widzę jednak, że dostrzegasz już czym jest ODSTRASZANIE i że widać to niemal w
    każdej dziedzinie ludzkiej (i zwierzęcej też!) aktywnosci. Chodzi właśnie o
    wykorzystanie tak pierwotnego instynktu jak strach przed surową reakcją Prawa.

    >Ani razu nie odpowiedziałeś jak sobie wyobrażasz mechanizm odstraszania w
    >sytuacji gdy np ktos popełnia morderstwo, bo przeciez nie ma juz KS, wiec może
    >sobie na to pozwolić.

    Tak, gdy nie ma kary smierci - może już sobie pozwolić. TUTAJ piszesz o tym co
    ja.
    I wielu przestępców, dla których biedne, uczciwe życie jest gorsze i bardziej
    beznadziejne niż życie we współczesnym więzieniu, wielu tych, którzy już
    zasmakowali wolności i gorzkiego smaku "beztroski" życia od drobnego
    przestępstwa do kolejnego przestępstwa, wielu z nich traktuje pobyt w więzieniu
    jako coś normalnego, a wyjście na wolność jest po to, aby przeżyć COŚ. Tym
    czymś jest np. gwałt, morderstwo. Ktoś, kto ideowo chce się litować nad
    przestępcami popełnia zbrodnię wobec niepotrzebnych ofiar. Tysięcy
    ofiar "humanizmu lewaków".

  • nkosikazi 27.10.04, 18:12
    > Czy ja pierwszy zostawiłem maniery za drzwiami w czasie dyskusji ?


    Jak to było z Moniką, nie wiem. W rozmowie ze mną - tak. Zostawiłeś maniery za
    drzwiami bardzo prędko i bez najmniejszego ku temu z mojej strony powodu.
    No chyba że napisanie o kimś, że "bredzi" należy do twojej normy kulturalnej
    dyskusji;-)
    pzdr
  • losiu4 26.10.04, 20:53
    Gość portalu: monikaannaj napisał(a):

    > Po pierwsze spadaj chamie z tą podstawówką bo to juz nudne.

    szczerze? Masz naprawdę solidne kłopoty z liczeniem (podstawówka) i kojarzeniem
    pewnych zależności - korelacja (szkoła średnia i studia).

    > Sądzisz, ze ludzie którzy kradną, oszukują itp nie
    > posuwają się dalej tylko dlatego że boja sie KS?

    a wprowadź do kodeksu taką kare, to zobaczysz czy ma to sens, czy też nie

    > A poza tym to uważam, że głównym zadaniem kary jest KARA.

    proponuję karę w postaci łajania słownego przez sędziego. Nieuchronnego.

    > A, jesze jedno. Co ty mi tu pieprzysz o mafii? Nie nauczyli cię w szkole, że
    > mafia działa świetnie, m in mordujac ludzi , także w krajach gdzie grozi KS.

    a jeszcze lepiej w tych, w których KS nie obowiązuje/obowiazywało.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: monikaannaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 11:03
    Nie mam problemów z liczeniem ( w którym miejscu wykazałam się brakami?)i na
    zdolność kojarzenia tez nie narzekam.
    Reedukację natomiast zaleciłabym tobie, jesli nie zdajesz sobie sprawy z tego,
    że statystykami można bez problemu udowadniać wszystko co sie chce.
    Ty jesteś za KS - ja przeciw i prawdopodobnie nigdy się nawzajem nie
    przekonamy. Problem w tym, ze tobie chyba nie zależy na przekonaniu
    kogokolwiek, skoro z góry uznałes przeciwnikow za idiotów.
  • darr.darek 27.10.04, 17:11
    Gość portalu: monikaannaj napisał(a):
    >Reedukację natomiast zaleciłabym tobie, jesli nie zdajesz sobie sprawy z tego,
    >że statystykami można bez problemu udowadniać wszystko co sie chce.

    Wszystko da się udowodnić statystykami ? Zbyt serio wzięłaś głupie dyskusje
    polityków i ideologów, którzy RZECZYWIŚCIE próbują udowadniać każdą, nawet
    najgłupszą tezę.
    Chcesz udowodnić tezę, że bardziej zetetyzowane gospodarki są efektywniejsze,
    proszę, udowodnij !
    Chcesz udowodnić tezę, że mniej surowe kary powodują spadek przestępczości,
    proszę, udowodnij ! Tylko nie pisz tu o "zależności" typu : Finlandia z
    łagodnym prawem = niska przestępczość. Jeśli chcesz tak zaczynać, to twórz od
    razu postulaty :
    1. "kraj z dużą liczbą kradzieży powinien zmniejszać wyroki za kradzież"
    2. "kraj z dużą liczbą gwałtów powinien zmniejszać wyroki za gwałt"
    itd. aż dochodzimy do postulowanej analogii
    3. "kraj z dużą liczbą zbrodni powinien zmniejszać wyroki za zbrodnie"




  • Gość: monikaannaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 10:34
    Ja zbyt serio wziełam? A ty nie posługujesz się tymi samymi statystykami co
    politycy i ideolodzy zaangazowani w przywrócenie KS?
    Nic nie rozumiem o co ci chodzi z ta Finlandia? Mają łagodne prawo? Maja niska
    przestępczośc? Czy powinni wprowadzić KS to mieliby jeszcze niższą?
    Dlaczego mam tworzyc jakies głupie postulaty? Ja po prostu nie wyobrazam sobie,
    ze ktos miałby w moim imieniu wstrzykiwać innej osobie smiertelny zastrzyk. I
    tyle.
  • Gość: lancet IP: *.telia.com 02.11.04, 19:02
    uwierzyłaś w BZDURĘ! Nie wszystko da się udow
    Autor: Gość: monikaannaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
    Data: 28.10.2004 10:34

    (...) "Ja po prostu nie wyobrazam sobie, ze ktos miałby w moim imieniu
    wstrzykiwać innej osobie smiertelny zastrzyk. I tyle."
    ------------------------------------------------------------------------------

    - Jasne.. tobie wystarczy ze macica myslisz, i ze W TWOIM IMIENU i CODZIENNIE,
    w duzo brutalniejszy, a czesto i gesto we wrecz bestialski i okrutny sposob
    mordercy WYKONUJA WYROKI SMIERCI na NIEWINNYCH najczesciej i przypadkowych
    niejednkrotnie ofiarach..

    - KREW TYCH OFIAR, JEST I NA TWOICH REKACH - macicznomyslaca obronczyni
    WYKONYWANIA CODZIENNYCH WYROKOW SMIERCI - i obronczyni ZYCIA MORDERCOW, -
    gleboko w dupie przy tym majac ZYCIE OFIAR, ktore ci mordercy pozbawiaja
    wlasnie... ZYCIA..

    - Jak zmyjesz ta krew ze swoich rak - macicznomyslaca WSPOLMORDERCZYNI?

    lancet

  • losiu4 28.10.04, 09:25
    Gość portalu: monikaannaj napisał(a):

    > Nie mam problemów z liczeniem ( w którym miejscu wykazałam się brakami?)i na
    > zdolność kojarzenia tez nie narzekam.

    to czemu nie rozumiesz prostej zależności tyczącej się USA?

    > Reedukację natomiast zaleciłabym tobie, jesli nie zdajesz sobie sprawy z
    > tego, że statystykami można bez problemu udowadniać wszystko co sie chce.

    no, już się nie złość. Przepraszam :) widzisz zgadzam sie że statystykami można
    wiele dowodzić. Ale jak inaczej udowodnić fakt, że gdy był KS było mniej
    morderstw? Oczywiście z uwzględnienie zjawiska "inercji"

    > Ty jesteś za KS - ja przeciw i prawdopodobnie nigdy się nawzajem nie
    > przekonamy. Problem w tym, ze tobie chyba nie zależy na przekonaniu
    > kogokolwiek, skoro z góry uznałes przeciwnikow za idiotów.

    nikogo nie uznaję za niespełna rozumu, natomiast nie potrafię jakoś pojąć jak
    proste zależności liczbowe można tłumaczyć plamami na słońcu czy modą na prochy.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: monikaannaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 10:40
    Nie rozumiem zalezności w USA, bo nikt mi nie jest w stanie wytłumaczyc
    dlaczego w Minnesocie jst mniej zbrodni, mimo ze nie ma KS, niz w Teksasie.
    Poza tym dlaczego Polska to bardziej Teksas niz Minnesota?

    A te zależnosci wcale nie sa takie proste. W ciągu tych lat po zniesienie KS
    wzrosła ilośc morderstw, tak? I nic wiecej się w tym kraju nie zmieniło? Jak
    uwzględniasz wpływ innych czynników?
  • darr.darek 28.10.04, 13:58
    Gość portalu: monikaannaj napisał(a):
    > Nie rozumiem zalezności w USA, bo nikt mi nie jest w stanie wytłumaczyc
    > dlaczego w Minnesocie jst mniej zbrodni, mimo ze nie ma KS, niz w Teksasie.

    Nie rozumiesz, że odstraszająca moc surowej kary nie jest jedynym czynnikiem
    zmniejszającym przestępczość ?
    Przecież nikt ze zwolenników surowych kar, nie pisze tutaj o tym, że
    odstraszająca moc surowej kary to jedyny czynnik. Każdy pisze, że to ważny
    czynnik ograniczajacy przestępczość i jeden z niewielu (jedyny?) w pełni
    sterowalnych przez władzę państwową : III władzę sądowniczą i I władzę
    ustawodawczą.

    > A te zależnosci wcale nie sa takie proste. W ciągu tych lat po zniesienie KS
    > wzrosła ilośc morderstw, tak? I nic wiecej się w tym kraju nie zmieniło? Jak
    > uwzględniasz wpływ innych czynników?

    JAKICH czynników ? Czyżby znowu temat "cracku" ?

    Liczba zabójstw wzrosła po zniesieniu kary śmierci nie tylko w USA !
    Wzrosła również w Polsce, która miała 24lata temu wskaźnik zabójstw 6 RAZY
    niższy niż USA (polska oaza (s)pokoju?) i penie niższy nawet niż Finlandia(!).
    Wzrosła również w Wlk.Brytanii, która dziś ma niższy wskaźnik zabójstw niż
    Polska, jednak liczba morderstw tam ROŚNIE. Odwrotnie jak w USA !

    Nie mam danych z trendu wskaźnika zabójstw z Finalandii i wielu "spokojnych"
    państw europejskich, ale ogólne, opisowe dane stamtąd mówią o CIĄGŁYM WZROSCIE
    przestępczości przez ostatnie 20lat. Odwrotnie jak w USA !

  • Gość: monikaannaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 16:27
    No właśnie! Nie jedynym; ja uwazam ze nalezy się skupic na tych pozostałych.

    Jakiego cracku? (Sorry, może nieuwaznie czytałam wczesniejsze posty.) Jednym z
    czynników na pewno jest to, ze naród jest mniej trzymany za mordę. I to, że
    granice sa otwarte - co ułatwia działalność przestepcom zorganizowanym. Oraz
    systematyczne kompromitowanie się władzy zarówno ustawodawczej, jak i
    wykonawczej, jak i sądowniczej.

    A, i jeszcze jedno: nie przywiazywałabym się tak do peerleowskich danych sprzed
    24 lat... Wtedy zdaje sie bylismy w pierwszej 10 poteg gpospodarczych.
  • darr.darek 28.10.04, 17:26
    Gość portalu: monikaannaj napisał(a):
    > No właśnie! Nie jedynym; ja uwazam ze nalezy się skupic na tych pozostałych.

    Napisałem Ci, że jednynym w pełni kontrolowalnym przez władze państwowe
    czynnikiem jest właśnie odstraszanie przez surowe kary.

    >Jednym z czynników na pewno jest to, ze naród jest mniej trzymany za mordę.

    Sama widzisz, że nikt mądry nie wróci do rządów durnych bolszewików tylko po
    to, aby chwycili wszystkich za mordę, wśród tych wszystkich m.in. przestępców.
    To jest właśnie ów znany czynnik "łatwość chwycenia wszystkich za mordę niskim
    nakładem środków", ale w rezultacie dałby efekty gorsze od zwalczanej choroby.

    >I to, że granice sa otwarte - co ułatwia działalność przestepcom zorganizowanym

    To jest następny znany czynnik, który mógłby trochę zmniejszyć przestępczość,
    ale w rezultacie zastosowanie tego dałoby efekty gorsze od zwalczanej choroby.

    >Oraz systematyczne kompromitowanie się władzy zarówno ustawodawczej, jak i
    >wykonawczej, jak i sądowniczej.

    A to już jest czynnik ŚCIŚLE ZWIĄZANY z modą na łagodne, wyrozumiałe Prawo.
    Wielu skorumpowanych urzędników państwowych przyjmuje, że mogą być kiedyś
    wyrzuceni z pracy, napiętnowani, a nawet mogą "posiedzieć", ale to są koszty,
    które uzasadniają przyjmowane korzyści z totalnego skorumpowania.
    Rzadko który z tych urzedników przyjąłby ryzyko całkowitego przepadku mienia,
    dożywocia lub kary śmierci.

    >A, i jeszcze jedno: nie przywiazywałabym się tak do peerleowskich danych sprzed
    >24 lat... Wtedy zdaje sie bylismy w pierwszej 10 poteg gpospodarczych.

    Trzeba rozumieć co było fałszowane !
    W PRL nie były fałszowane liczby zamordowanych w przestępstwach kryminalnych.
    Po latach 50-tych nawet nie ukrywano trupów z tajnych wyroków UB - wrzucano je
    do statystyk kryminalnych.
    Oczywiście, podobnie jak teraz, niewiarygodne są dane o drobnej przestępczości
    w czasach PRL, bo większość Polaków nie zgłasza drobnych przestępstw (może dziś
    znowu jakiś drobny śmieć złamie mi lusterko w aucie - i tak, znowu, nie zgłoszę
    tego na Policję).

  • losiu4 28.10.04, 14:55
    Gość portalu: monikaannaj napisał(a):

    > Nie rozumiem zalezności w USA, bo nikt mi nie jest w stanie wytłumaczyc
    > dlaczego w Minnesocie jst mniej zbrodni, mimo ze nie ma KS, niz w Teksasie.

    zasada 1: badania przeprowadzaj w podobnych warunkach (a w miarę możliwości w
    tych samych). Teksas to Teksas. Minnesota, to Minnesota. Przeprowadź badania w
    Teksasie przed i po. W Minnesocie zrób to samo. Bo Twoje zasady przypominaja
    studia nad przestępczością w tybetańskim klasztorze i na Bronxie. Zgadnij,
    jakie będą wyniki.

    > Poza tym dlaczego Polska to bardziej Teksas niz Minnesota?

    niewazne. Ważne są wyniki badań na podobnym obszarze. Zastosuj je

    > A te zależnosci wcale nie sa takie proste. W ciągu tych lat po zniesienie KS
    > wzrosła ilośc morderstw, tak? I nic wiecej się w tym kraju nie zmieniło?

    zmieniło się

    > Jak uwzględniasz wpływ innych czynników?

    podaj te czynniki. Spróbujemy ocenić :) i nie zapominaj o brzytwie Ockhama ;)

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: monikaannaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 16:41
    Gdzieś wcześniej pytałam i z ciekawosci jeszcze raz spytam: czy jesli
    odstraszanie jest taka wazna kwestią przy ustalaniu kary za przestepstwo to czy
    chcielibyście powrotu do odcinania rąk, publicznej chłosty itp?
    A jaka wszym zdaniem kara odstraszyłaby młodych gnojków zbierajacych się
    wieczorami pod moi oknem, żłopiacych piwo i bluzgajacych na całe gardła do
    później nocy?
  • darr.darek 28.10.04, 17:44
    Gość portalu: monikaannaj napisał(a):
    >Gdzieś wcześniej pytałam i z ciekawosci jeszcze raz spytam: czy jesli
    >odstraszanie jest taka wazna kwestią przy ustalaniu kary za przestepstwo to czy
    >chcielibyście powrotu do odcinania rąk, publicznej chłosty itp?
    >A jaka wszym zdaniem kara odstraszyłaby młodych gnojków zbierajacych się
    >wieczorami pod moi oknem, żłopiacych piwo i bluzgajacych na całe gardła do
    >później nocy?

    Wspaniała uwaga. Większość Polaków jest przeciwna obcinaniu rąk złodziejom i
    choćby dlatego lepiej rozważać bardziej surowe kary tradycyjne dla Polski.
    Najsurowszą karą dla złodzieja i drobnego przestępcy byłyby mniejsze kary
    odsiadki, ale pozbawione poczucia ulgi, że oni "wracają na stare śmieci, gdzie
    jest darmowa micha i dużo czasu dla siebie". Czyli NAPRAWĘ SUROWE więzienia,
    gdzie cała obsługa więzienia jest w rękach więźniów, gdzie
    katowanie "bumelantów" jest tylko wewnętrzną regułą, specyficzna praworządność
    wzmacniana jest tylko dostarczaniem odpowiedniej ilości taniej,
    nieprzetworzonej żywności i przekazywaniem niewielkich gratyfikacji dla
    więźniów utrzymujących więzienną praowrządność i gdzie zatrudnieni stanowią
    tylko obsadę wieżyczek strzelniczych. To jest możliwe, tylko lewicowi durnie
    wycieraliby sobie gęby takim więzieniem, gdzie utrzymanie więźnia byłoby 20
    RAZY tańsze.

    No i jeszcze temat hłosty dla gnojków : to jest NAJLEPSZA katra dla gnojków.
    Spełnia WSZYSTKIE kanony dobrej kary :
    1. najskuteczniej odstrasza gnojków
    2. jest jedyną karą, którą skazaniec nie pochwali się później przed ferajną
    lub "swoją kobietą"
    3. jest tysiace razy tańsza w wykonaniu
    4. nie odstręcza większosci Polaków - większość byłaby za taką karą dla
    skrajnie zdemoralizowanych gnojków-przyszłych bandytów
  • losiu4 29.10.04, 07:57
    Gość portalu: monikaannaj napisał(a):

    > Gdzieś wcześniej pytałam i z ciekawosci jeszcze raz spytam: czy jesli
    > odstraszanie jest taka wazna kwestią przy ustalaniu kary
    > za przestepstwo to czy chcielibyście powrotu do odcinania rąk, publicznej
    > chłosty itp?

    jak dla mnie jest to ważny element. Tyle, że trzeba wziąć pod uwagę obyczaje
    panujące w danym czasie i kraju. Watpię, by w takim średniowieczu jakiegoś
    złoczyńcę zmartwiło specjalnie dzisziejsze więzienie, z darmowym - i to
    niezłym - wiktem i opierunkiem, darmowa opieka lekarską, salą TV i innymi
    wygodami.

    > A jaka wszym zdaniem kara odstraszyłaby młodych gnojków zbierajacych się
    > wieczorami pod moi oknem, żłopiacych piwo i bluzgajacych na całe gardła do
    > później nocy?

    była kiedyś taka kara, wymierzana "zaocznie". A była nią pała milicjanta. I był
    w miare spokój.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • misscraft 31.10.04, 22:09
    ZA - co to jest żeby mordercy i degeneraci żyli sobie w więzieniu z naszych
    podatków, oczywiścei nalezy rozważyć rózne kwestie, ale za znęcanie sie,
    morderstwo, zwłaszcza wielokrotne,ze szczególnym okrucieństwem nalezy sie jak
    psu zupa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka