• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Kołysanki

  • 07.01.05, 18:54
    Proponuję w tym wątku zamieszczać teksty kołysanek, które znacie
    (liczę na Kocią_nogę, jako że jest kolekcjonerką:-).
    Ubocznym pożytkiem będzie wdzięczność mam, które chciałyby
    śpiewać córeczkom, a wydaje im się, że "literatura kołysankowa" wyróżnia
    synków :-)

    --
    :-))
    Ba.
    Edytor zaawansowany
    • 07.01.05, 19:28
      Małe dzieci mróżą już oczka
      Małym dzieciom już chce się spać
      Już do okien zagląda nocka
      Będzie nam cicho śpiewać i grać
      Siwe chmurki po niebie płyną
      Siwy ptaszek za oknem śpi
      Mały świerszczyk zasnął w kominie
      Zaśnij córeczko, zaśnij i ty.
      --
      :-))
      Ba.
    • 07.01.05, 22:27
      Bardzo mi się podobała twoja kołysanka, BUBU - widzę, że rozwijasz
      talent .Niestety - jest dla synka....:))))))
    • Gość: k IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.05, 00:23
      Ach śpij kochanie

      W górze tyle gwiazd,
      W dole tyle miast.
      Gwiazdy miastom dają znać,
      Że dzieci musza spać...
      Ach śpij kochanie.
      Jeśli gwiazdkę z nieba chcesz dostaniesz.
      Czego pragniesz daj mi znać.
      Ja ci wszystko mogę dać.
      Więc dlaczego nie chcesz spać???
      Ach, śpij, bo nocą,
      Kiedy gwiazdy się na niebie złocą
      Wszystkie dzieci, nawet złe,
      Pogrążone są we śnie
      A ty jedna tylko nie....
      Aaa... Aaa...
      Były sobie kotki dwa.
      Aaa... Aaa...
      Szarobure, szarobure, obydwa
      Ach, śpij, bo właśnie
      Księżyc ziewa i za chwilę zaśnie
      A gdy rano przyjdzie świt
      Księżycowi będzie wstyd,
      Że on zasnął a nie ty
      W górze tyle gwiazd,
      W dole tyle miast.
      Gwiazdy miastom dają znać,
      Że dzieci musza spać...

      Jest tam linijka "A ty jedna tylko nie" więc chyba kołysanka
      nada sie dla córeczki.

      Pozdrawiam
    • 08.01.05, 00:34
      Kołysanka dla żaby




      Wtuliła się żaba
      pod zielone listki,
      żabula-brzydula,
      najbrzydsza ze wszystkich.

      A te listki śpiewają:
      - Zaśnij,
      zaraz wszystko będzie
      jak w baśni.

      Księżyc błysnął podkową
      na niebie,
      to królewicz już jedzie
      po ciebie.

      Pocałuje, do serca
      przytuli,
      żabia skórka spadnie
      z brzyduli.

      Zaraz będziesz królewną
      z baśni,
      tylko zaśnij już żabko,
      zaśnij...

      (Wanda Chotomska)
      • 08.01.05, 10:19
        Córuś ma
        Ty śpij, ty śpij, ty śnij
        Gwiazdko ma
        Chociaż mniejsza jesteś dziś od listka
        Ty śpij, ty śnij
        Wkrótce będzie
        Z ciebie wielka Feministka
        Ach, śpij
        I śnij...

        ---
        :-))
        Ba.
        • Gość: er_el IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.05, 13:23
          kamfora napisała:

          > Córuś ma
          > Ty śpij, ty śpij, ty śnij
          > Gwiazdko ma
          > Chociaż mniejsza jesteś dziś od listka
          > Ty śpij, ty śnij
          > Wkrótce będzie
          > Z ciebie wielka Feministka
          > Ach, śpij
          > I śnij...
          >
          > ---
          > :-))
          > Ba.

          Nie, no to już trochę chore, dzieciątku śpiewać takie rzeczy.:)
          • 08.01.05, 13:41
            Dobrej nocy i sza
            Do białego śpij dnia
            Śpij córeńko, oczka zmróż
            Śpij do wschodu rannych zórz

            Tatuś zaś będzie tu
            Śpiewał piosnki do snu
            Tatuś zaś będzie tu
            Tulił ciebie do snu....

            --
            :-))
            Ba.
            • 08.01.05, 15:35

              > Tatuś zaś będzie tu
              > Śpiewał piosnki do snu
              > Tatuś zaś będzie tu
              > Tulił ciebie do snu..

              Proponuję zmianę tej zwrotki, sugerującej, że tatusia jeszcze nie ma, co może wywołać stres
              oczekiwania (a co jak tatuś nie przyjdzie?):

              Tatuś ci zaśpiewa,
              Ulubione pioseneczki,
              Tatuś ci zaśpiewa,
              Utuli powieczki.

              Li, li, laj...
              • 08.01.05, 16:01
                ilmatar napisała:

                > Proponuję zmianę tej zwrotki, sugerującej, że tatusia jeszcze nie ma,
                > co może wywołać stres
                > oczekiwania (a co jak tatuś nie przyjdzie?):
                >
                > Tatuś ci zaśpiewa,
                > Ulubione pioseneczki,
                > Tatuś ci zaśpiewa,
                > Utuli powieczki.
                >
                > Li, li, laj...

                Po Twej korekcie dopiero widać stres oczekiwania! W mojej wersji tatuś siedzi
                przy łóżeczku i zapewnia swoją ukochaną córeczkę, że "będzie tu (siedział)i
                śpiewał piosnki do snu" przez cała noc aż do świtu. To oburzające, jak
                zaślepione w swym (nie wiem sama czym) feministki dopatrują się
                w każdej niewinnej nawet zwrotce jakichś podtekstów i na dodatek
                zmieniają wszystko na gorsze! Ilmatar, tego się po Tobie nie spodziewałam!
                Zawiodłaś mnie! No i w ogóle...(tu sobie wpisz to, przeciw czemu chciałabyś
                ostro zaprotestować ;-)

                Uściski :-)

                --
                :-))
                Ba.
                • 08.01.05, 18:01
                  Niebawem napisemy pracę magisterską o kołysance... ;-)))

                  kamfora napisała:

                  > Po Twej korekcie dopiero widać stres oczekiwania! W mojej wersji tatuś siedzi
                  > przy łóżeczku i zapewnia swoją ukochaną córeczkę, że "będzie tu (siedział)i

                  Po pierwsze kołysanka nie była napisana w męskiej wesji, gdybyś podała nuty dla tenora-basa-
                  barytona, to by było jasne kto śpiewa.

                  Po drugie, nawet jeśli tatuś śpiewa, to nachalne zapewnianie, że będzie tu siedział sugeruje, że mógły
                  jednak nie usiedzieć. I co wtedy? ;-)

                  Po trzecie łże, co każda dziewczynka natychmiast wychwyci:
                  > przez cała noc aż do świtu.

                  Po czwarte, oparłam się na takich przesłankach: śpiewa mama lub tata lub babcia lub dziadek lub
                  opiekun/ka, a wobec tego druga zwrotka odnosi się do przyszłości związanej tylko z tatusiem.
                  W pierwszej zwrotce używasz trybu rozkazującego, co czyni rzecz "pewną", a w drugiej czasu
                  przyszłego zlożonego, co sprawę w czasie oddala. Niepewność staje się uzasadniona.
                  Jak w życiu... ;-))))

                  Dlatego zaproponowałam przeróbkę na czas przyszły dokonany, w imię dobra ojca :-)
                  • 08.01.05, 18:33
                    ilmatar napisała:

                    > Niebawem napisemy pracę magisterską o kołysance... ;-)))

                    to będzie moja trzecia habilitacja ;-)

                    > Po pierwsze kołysanka nie była napisana w męskiej wesji, gdybyś podała nuty
                    > dla tenora-basa- barytona, to by było jasne kto śpiewa.

                    W wersji oryginalnej jest "Mama zaś będzie tu śpiewać piosnki do snu",
                    ale pomyślałam, że to będzie bardziej "trendy" jak do śpiewania zaproszę tatusia
                    :-) Co do nut...obawiam się, że ani ja bym nie była w stanie udowodnić, że
                    to dla tenora-basa-barytona, ani Ty spojrzawszy na zapis nutowy od razu zobaczyć
                    (oczyma duszy swojej ) ojca usypiającego dziecko ;-)

                    > Po drugie, nawet jeśli tatuś śpiewa, to nachalne zapewnianie, że będzie tu
                    > siedział sugeruje, że mógły jednak nie usiedzieć. I co wtedy? ;-)

                    Co Ty sugerujesz???! Tatuś miałby okłamywać własne dziecko??
                    Raczej niemożliwe w przypadku TEGO tatusia :-)!


                    > Po trzecie łże, co każda dziewczynka natychmiast wychwyci:
                    > > przez cała noc aż do świtu.

                    "Przez całą noc aż do świtu" to była MOJA interpretacja tekstu, a nie
                    wersja tatusia! Zadziwiasz mnie swoją podejrzliwością. Tak łatwo zarzucasz
                    komuś kłamstwo...


                    > Po czwarte, oparłam się na takich przesłankach: śpiewa mama lub tata lub
                    > babcia lub dziadek lub opiekun/ka, a wobec tego druga zwrotka odnosi się
                    > do przyszłości związanej tylko z tatusiem.
                    > W pierwszej zwrotce używasz trybu rozkazującego, co czyni rzecz "pewną",
                    > a w drugiej czasu przyszłego zlożonego, co sprawę w czasie oddala.
                    > Niepewność staje się uzasadniona.
                    > Jak w życiu... ;-))))

                    Ale ja chciałam, żeby to była kołysanka SPECJALNIE do śpiewania przez tatusia!
                    W wersji z mamą też głupio by było, gdyby to opiekunka śpiewała...

                    > Dlatego zaproponowałam przeróbkę na czas przyszły dokonany, w imię dobra
                    > ojca :-)

                    I przy okazji zmieniłaś mi melodię ;-)
                    Eeech, ciężki jest los tfurcy...:-(
                    --
                    :-))
                    Ba.
    • 08.01.05, 01:37
      A mnie nikt nie śpiewał kołysanek, a tato opowiadał wciąż jedną i tą samą
      bajkę, więc nic nie znam z tego kanonu:)
      ale pamiętam, jak na obozie zuchowym jakiś starszy druh zawsze grał nam na
      dobranoc na trąbce melodię ze "Żwirka i Muchmorka" i rewelacyjnie się po tym
      spało!
      --
      >I<
    • 08.01.05, 19:31
      Ach śpij kochanie
      Czarna pluskwa chodzi już po ścianie
      Zaraz wezmę wielki kij
      I przywalę pluskwie w ryj
      A ty sobie słodko śpij.

      Aaa,pluskwy dwa...
      ;-)))))))))
      • Gość: BUBU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 21:55
        > Aaa,pluskwy dwa...


        NAUCZ SIE "ODMIENIOWYWAC" WYRAZU.TY JESTES CHYBA Z KASZUB,NIE?

        A PO CO CI KOLYSANKI? ZA STARA JESTES NA CIAZE,30 LAT,KU.....:))))) KTO BY
        CHCIAL ZAJSC W CIAZE Z TAKA STARA DUPA...JAK TWOJE DZIECKO BYLOBY W WIEKU
        PELNOLETNOSCI TO TY BYLABYS W WIEKU MOJEJ BABCI.:))))))
    • 08.01.05, 19:43
      Ta Dorotka, ta malutka, ta malutka
      Tańcowała dokolutka, dokolutka
      Tańcowała ranną rosą, ranną rosą
      I tupała nóżką bosą, nóżką bosą

      Ta Dorotka, ta malutka, ta malutka
      Tańcowała dokolutka, dokolutka
      Tańcowała i w południe, i w południe
      Kiedy słonko grzało cudnie, grzało cudnie

      Ta Dorotka, ta malutka, ta malutka
      Tańcowała dokolutka, dokolutka
      Tańcowała i wieczorem i wieczorem
      Kiedy słońce hen za lasem, hen za borem

      A teraz śpi w kolebusi, w kolebusi
      Na mięciuchnej swej podusi, swej podusi
      Chodzi Senek koło płotka, koło płotka
      Ciicho szepcze: "śpi Dorotka, śpi Dorotka"
      --
      :-))
      Ba.
      • 08.01.05, 20:10
        Dziewczyny jesteście cudowne :))))))))) Może tak jak sugeruje kamfora ,
        zapomnę o paskudnych obyczajach drzewiej panujących .Na roli teraz byle chuchro
        może tyrac , rodziców na stare lata cała czeredkiabędzie się utrzymywać w domu
        opieki ,a córeczka biznesłumenką może zostać - jednym słowem było-
        minęło.Kołysanki te uniwersalne się po prostu dostosuje, te męskie też, jak się
        da (śpij maleńka po troszeńku do białego ranka... itp itd.) Nie ma sensu
        patrzeć wstecz .Córka dorosła . Może sama wymyśli jakąś kołysankę dla swojej
        córeczki .
        • 08.01.05, 20:18
          A może doczekam się jakichś kołysanek "specjalnie dla chłopców"?
          Z Twojej kolekcji...No, nie daj się prosić...
          --
          :-))
          Ba.
          • Gość: mukki IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.05, 23:51
            Śpj syneczku już
            pieprz do noska włóż
            kichać mi się ani waż
            bo od tego brzydnie twarz

            Już syneczku śpij
            bo złapię za kij
            pójdziesz tam gdzie rośnie pieprz
            bowiem buzię masz jak wieprz

            ... i kto zgadnie - z czego ta kołysanka? ;-)
            • 09.01.05, 11:38
              Ze strasznego snu.
              • 09.01.05, 11:39
                Chyba z Alicji w krainie czarów , ale sprawdzę.
    • 08.01.05, 20:15
      Był sobie król, był sobie paź
      i była też królewna
      Żyli wśród róż, nie znali burz,
      rzecz najzupełniej pewna

      Kochał ją król, kochał ją paź,
      kochali ją oboje
      I ona też kochała ich
      kochali się we troje

      Ale zły los, okrutna śmierć
      w udziale im przypadła:
      króla zjadł kot, pazia zjadł pies
      królewnę myszka zjadła

      A żeby ci nie było żal
      Córeczko ukochana
      z cukru był król, z piernika paź,
      królewna z marcepana.

      --
      :-))
      Ba.
      • 08.01.05, 20:56
        A,proszę, proszę :
        Szumi woda, szumi woda
        w jeziorze -
        ukołysać mi syneczka pomoże...
        pomoże...

        Szumi woda, wałuje się
        na toni -
        sny szczęśliwe do kolebki przygoni...
        przygoni...

        Szumi woda, niesie pianę
        na piasek -
        już mi zasnął, już mi zasnął syneczek...
        syneczek...
        Ciężko zmienić ,żeby było dla dziewczynki.
        • 08.01.05, 21:14
          kocia_noga napisała:
          > Ciężko zmienić ,żeby było dla dziewczynki.

          Hmmm... Nie znam tej :-)

          Szumi woda, szumi woda
          w jeziorze -
          ukołysać mi córeczkę pomoże...
          pomoże...

          Szumi woda, wałuje się
          na toni -
          sny szczęśliwe do kolebki przygoni...
          przygoni...

          Szumi woda, niesie pianę
          po plaży -
          już zasnęła mi córeczka...
          już marzy...


          --
          :-))
          Ba.
      • 08.01.05, 20:57
        Luli, luli, luli mój maleńki,
        głos matuli towarzyszy ci.
        To dla ciebie śpiewam te piosenki,
        więc spokojnie mój syneczku śpij.
      • 08.01.05, 20:59

        Mój syneczku, już zaśnij;
        popłyniemy w kraj baśni,
        gdzie bez pachnie i jaśmin,
        a na liściach gra wiatr!
        Ciepło tutaj i miękko!
        Śpiewaj dziecku, sarenko!
        Noc powitaj piosenką!
        We śnie lepszy jest świat!

        Już na łące pod słońcem
        nie hasają zające
        ptaszki kończą swój koncert,
        spać chce kotek i jeż!
        Śpij, kochana dziecino
        pod puchową pierzyną;
        dzień ku nocy popłynął,
        więc ty popłyń z nim też!
        • 08.01.05, 21:00
          Mój syneczku, już zaśnij;
          popłyniemy w kraj baśni,
          gdzie bez pachnie i jaśmin,
          a na liściach gra wiatr!
          Ciepło tutaj i miękko!
          Śpiewaj dziecku, sarenko!
          Noc powitaj piosenką!
          We śnie lepszy jest świat!

          Już na łące pod słońcem
          nie hasają zające
          ptaszki kończą swój koncert,
          spać chce kotek i jeż!
          Śpij, kochana dziecino
          pod puchową pierzyną;
          dzień ku nocy popłynął,
          więc ty popłyń z nim też!

          A tę akurat można przerobić na córczaną stronę.
          • 08.01.05, 21:08
            A tak całkiem poważnie , droga kamforo , większość kołysanek da się zaśpiewać w
            wersji żeńskiej i męskiej , jednak chłopcy zostali specjalnie uhonorowani - i
            w tradycyjnych tekstach , i w literaturze i w piosenkach .Dla mnie wszakże
            ważne bardzo było to ,że pomimo iż dziewczynki były gorszym interesem dla
            wiejskiej rodziny , śpiewano tez specjalne kołysanki i dla nich .Ktoś tam się
            cieszył,że przyszła na świat córka .
            • 08.01.05, 21:18
              Tak całkiem poważnie, to w dalszym ciągu uważam, że nie masz racji.
              Kołysanki są pisane tak, że najczęściej występuje "dziecinka",
              "dziecina" , "dzieciąteczko" i to w taki "zmyślny" sposób, że da się
              w to miejsce podstawić każde imię.
              --
              :-))
              Ba.
            • 08.01.05, 21:27
              Ktoś przytoczył niedawno słowa modlitwy (zdaje się że u muzułmanów):
              "Dziękuję Boże, ześ mnie nie stworzył kobietą".
              Problemem naszej kultury jest kobieta, która "karmi" swoje dziecko
              pretensjami do Boga/Natury : "Dlaczego nie zostałam stworzona mężczyzną"?

              --
              :-))
              Ba.
              • 08.01.05, 22:09
                kamfora napisała:

                > Ktoś przytoczył niedawno słowa modlitwy (zdaje się że u muzułmanów):
                > "Dziękuję Boże, ześ mnie nie stworzył kobietą".
                > Problemem naszej kultury jest kobieta, która "karmi" swoje dziecko
                > pretensjami do Boga/Natury : "Dlaczego nie zostałam stworzona mężczyzną"?
                Możesz myśl o problemie naszej kultury rozwinąć ?
    • 25.01.05, 22:16
      Rózeczką Duch Święty dziateczki bić radzi
      Rózeczka bynajmniej zdrowiu nie zawadzi
      Rózeczka napędza rozumu do głowy
      Uczy paciorka i oducza złej mowy
      Rózeczka choć bije nie połamie kości
      Dziateczki hamuje od wszelkiej złości
    • Gość: thistle IP: *.crowley.pl 25.01.05, 22:58
      b. stara, śpiewana przez naszą prababcię swoim dzieciom i wnukom, nam przez
      mamę:
      "Uśnij-że mi, uśnij, siwe oczka stuśnij,
      siwe, siwiusieńkie, moje malusińkie,
      uśnij-że mi, uśnij, albo mi urośnij
      możesz mi sie przydać, w pole gąski wygnać"
      moje Bączki też ja lubią, choć na oczy chyba jeszcze gęsi nie widziały ;)
      • 26.01.05, 12:20
        Szkoda ,że kamfora mi nie odpowiedziała. Przeszukałam trochę siec - większość
        kołysanek tradycyjnych jest unisex - nadaje się dla obu płci ; część jest dla
        synów - jest ich znacząco więcej , niż dla dziewczynek . W czasach kiedy nie
        miałam internetu nie mogłam sprawdzić nawet , że takie istnieją - to dobrze
        świadczy o ludzkości - bo nawet jesli w społeczeności wiejskiej dziewczynka
        była złym interesem , i tak ją kochano gdzieniegdzie i śpiewano jej specjalną
        kołysankę.Nawet w Chinach , gdzie jest teraz wielki problem z brakiem dziewcząt
        - część rodzin decyduje się na córkę . Wielcy mędrcy - katoliccy i chińscy
        pisywali swoje mądrości degradujące kobiety i dziewczynki , ale prości ludzie
        mieli więcej serca i rozumu.
        Współczesne zas kołysanki sa mniej więcej pół na pół - i to jest dopiero dla
        mnie satysfakcja .
        Na tomiast pani kamfora chciała udowodnic,że każdą kołysankę można zmienić na
        wersję żeńską - nie o to mi chodziło , co prawda , ale akcją kołysankową po
        czułam się jakoś tam zaopiekowana - gdyby nie słowa pani kamfory zamieszczone
        na końcu - bardzo dla mnie frapujące . Cóż - uporawszy się z problemem kamfora
        wysublimowała....
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.