bez stanika do pracy Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Co myślicie o takim pomysle
    • Zalezy jaka praca,zeby do maszyny nie wciaglo :-)BHP nie pusci.
      --
      :*
        • Stare ale na temat a wy pewnie mlodzi to pisze.Byl raz sobie pewnien dowCIPNY
          mechanik.Chodzil sobie po zakladzie w samym kombinezonie ,meznie prezac miesnie
          wystajace spod szelek.Niczym nasz hydraulik nad Loara.Jak jakas kobieta
          poprosila o cos do maszyny odpowiadal - " mam rece zajete wez sobie sama z
          kieszeni " ;-) kieszeni nie mial,slipeczek zreszta tez.Z uciecha patrzyl jak
          panny piszczaly dotykajac "slimaka".Do czasu,az trafil na starsza,ktora mu
          namieszala ,krecenie wora az karpia zrobil.Wiec uwazaj z tym " OK ale nie
          będziecie oskarżały o molestowanie" bo kij ma dwa konce :-)
          --
          :*
    • Gdy było bardzo gorąco, byłam w pracy bez stanika. I co? I nic. Nikt nie
      protestował, nikt nie molestował, nawet nikt nie zauważył.
    • ... utrzymywała się moda na chodzenie bez stanika, jako element stylu w
      opartego na naturalności i bezpretensjonalności. Stanik służył z założenie do
      podtrzymywania piersi tylko wtedy, gdy takie podtrzymywanie było konieczne.
      Stanik w latach 70-tych kojarzył się z czymś sztucznym - zbędnym i niewygodnym
      dodatkiem, dodatkowym pasem cnoty. Noszenie stanika kojarzyło się z babą,
      której bez stanika piersi leżałyby na brzuchu i przez to pociły się. Kobiety
      nieco mniej jędrne nosiły specjalne bluzki z dyskretnie osztywnionymi
      miejscami, które zapobiegały obwisaniu piersi razem z bluzką.

      Teraz od lat panuje moda zupełnie przeciwna. Kobiety starają się unikać
      naturalności i bezpretensjonalności, starają się wyglądać jak dzieła sztuki, im
      bardziej artystycznie, tym lepiej. Wielobarwne włosy i paznokcie, różne
      kolczyki w różnych miejscach i wielkiej liczbie, buty dwa razy dłuższe niż
      stopa, Dodatkowe elementy ubioru, demonstracyjnie zbędne dodatki, nawet
      zupełnie absurdalna dodatkowa obszerna bielizna zarzucona na sam wierzch
      ubrania (podkoszulka na sweter, halka na spódnicę itd.

      Stanik oczywiście doskonale pasuje do tej artystycznej mody. Nosi się go
      demonstracyjnie, jako element zupełnie zbędny, pełniący głównie funkcję
      dekoracyjną.

      Poza tym oczywiście zmieniło się nastawienie do seksu. W czasach wolnej miłości
      pruderia była czymś wstydliwym, kompromitującym. Dzisiaj, w epoce strachu przed
      AIDS, stosunki płciowe są rytuałem ograniczonym do minimum, z nieodłączną
      prezerwatywą. Bardzo do tego pasują demonstracyjnie noszone, sztywne, barokowe
      staniki, które odbierają kobiecym piersiom atrakcyjność seksualną, eksponując
      ich dekoracyjną rolę. Dobrze to pasuje do zwyczaju opalania się publicznie bez
      staników, albo prezentowania na pokazach mody ubiorów, które nie zasłaniają
      piersi - pierś staje się zwyczajną częścią ciała, jak ręka czy noga, może być
      goła, może być narzędziem eksponowania noszonych ozdób
      • Takie bzdury może wypisywać ktoś, kto nie ma pojecia o praktycznej stronie
        dużych piersi. Jeżeli ktoś ma piersi większe niż rozmiar B nie może chodzić bez
        stanika. Tak właśnie - chodzić, poruszać się, biec do autobusu, uprawiać sport.
        --
        zagłady świata się boję - bo polityka dla mnie to czerwone paznokcie
        • Poza tym kobieta z duzym biustem wygląda w staniku po prostu LEPIEJ!
          (oczywiście pod warunkiem ze stanik dobrej jakosci i dobrze dopasowany).
        • boykotka napisała:

          > Jeżeli ktoś ma piersi większe niż rozmiar B nie może chodzić bez stanika

          Nie umiesz czytać ze zrozumieniem, więc odpowiadasz głupio. Po piersze, nie
          tylko rozmiar decyduje, ale także kształt i konsystencja. Po drugie wyraxnie
          napisałem, że czasem noszenie stanika jest konieczne
          • wreszcie cytat.
          • Dokky, jednak zdradzasz pewna ignorancje w temacie.
            Niezaleznie od ksztaltu i konsystencji, jesli juz - to raczej: 'czasami
            noszenie stanika jest niekoniecznie' niz odwrotnie. Tak od swieta.
            Takze dlatego, ze delikatna skora piersi pod ich ciezarem sie rozciaga (nawet,
            jesli sie o biust dba), zwieksza sie ryzyko rozstepow etc. I radosne podskoki
            bez stanika przy biuscie B+ koncza sie dosc smutno.

            --
            dobra, tylko zrobie minę
            • ziemiomorze napisała:

              > raczej: 'czasami noszenie stanika jest niekoniecznie' niz odwrotnie.

              Ale jeszcze nie teraz

              > radosne podskoki bez stanika przy biuscie B+ koncza sie dosc smutno

              Teraz się zgadzam
              • dokowski napisał:

                > ziemiomorze napisała:
                >
                > > raczej: 'czasami noszenie stanika jest niekoniecznie' niz odwrotnie.
                >
                > Ale jeszcze nie teraz
                >
                > > radosne podskoki bez stanika przy biuscie B+ koncza sie dosc smutno
                >
                > Teraz się zgadzam

                Czyli Twoje wywody dotycza kobiet 14-35, i to bez dzieci, i to z biustem male B
                do A. Tez sie teraz zgadzam,


                --
                dobra, tylko zrobie minę
          • dokowski napisał:

            > boykotka napisała:
            >
            > > Jeżeli ktoś ma piersi większe niż rozmiar B nie może chodzić bez stanika
            >
            > Nie umiesz czytać ze zrozumieniem, więc odpowiadasz głupio. Po piersze, nie
            > tylko rozmiar decyduje, ale także kształt i konsystencja. Po drugie wyraxnie
            > napisałem, że czasem noszenie stanika jest konieczne

            Jako kilkunastoletnia dziewczyna próbowałam robić sobie "dzień bez stanika"
            Piersi miałam dużo mniejsze niż dziś. I zawsze kończyło się tak samo. Sutki
            ocierały się o materiał bluzki lub podkoszulka i kończyło się to potwornym
            bólem. Idę o zakład, że każda kobieta odczuwa to tak samo, chyba że nigdy nie
            nosi stanika i przyzwyczaiła piersi do tego.
            --
            zagłady świata się boję - bo polityka dla mnie to czerwone paznokcie
            • ja nie noszę stanika i nic mnie nie obciera

              bardzo rzadko pobolewa tuz przed okresem

              stanik zakładam może raz na dwa miechy i jestem wtedy niezbyt szczęśliwa
              - no i taką sportową koszulkę-stanik-topik na "gimnastykę" zakładam


              --
              No i co? no i pstro,
              a myślałby kto, że coś.
            • boykotka napisała:

              > Idę o zakład, że każda kobieta odczuwa to tak samo, chyba że nigdy nie
              > nosi stanika i przyzwyczaiła piersi do tego

              Sutki są zdrowsze i lepiej się później sprawują podczas karmienia dziecka
      • W najlepszym wypadku pomyślimy, że zaspała i w pośpiechu wyszła w bluzce, w
        której spała. Jeżeli jednak wygląda na normalnie wysztafirowaną jak to w
        dzisiejszych czasach (cekiny, mokre loczki, halka na spódnicy itd.) to
        pomyślimy, że dostała uczulenia na stanik i wyskoczyły jej jakieś krosty,
        dlatego nie mogła założyć żadnego ze swoich wspaniałych staników. Chyba żeby
        przyszła w przezroczystej bluzce, to komuś mogłoby przyjść do głowy, że
        zastawia na kogoś pułapkę, że szykuje się do oskarżenia o molestowanie w pracy
    • Jak ktoś ma pryszcze zamiast piersi - to jak mawia moja mama najlepszy jest
      oxykort. :)
      --
      zagłady świata się boję - bo polityka dla mnie to czerwone paznokcie
      • ...to jest cytat z kawału:P

        imho zależy jaka praca, czy bluzka prześwituje itp.a w ogóle to nie uważam żeby
        stanik był niezbędny.......tzn ja np dziwię naród mówiąc nie stanikom z drutem .
        uciskają i tyle, nic nie dają, nie podnoszą. moja matka - miseczka D - też druta
        nie znosi :P . do tego potrzebny jest uszyty dobrze stanik (od 80 zł wzwyż). ale
        za to się go praktycznie nie czuje i można sobie go nosić w upały:)
    • Jak ładny, jestem za!
      Jak brzydki, to jestem przeciw!
      M.
    • Gość: molly IP: *.aster.pl 05.08.05, 02:48
      Jestem po 50-ce i kilka razy miałam na sobie stanik. Na jaką cholerę on
      potrzebny?Jak jestem w bluzce bez stanika to każdy chłop i tak wie ,że mam cyce.
      Ja się ich nie wstydzę.Poza tym ten stanik mnie uwiera albo jest za lużny.
      Na jakiego ch..a on jest nam potzrebny.
      P.S.A po co są majtki i kto je wymyślił./

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.