Dodaj do ulubionych

Sport weryfikuje kobiecą słabość

20.08.05, 23:07
Kiedyś pewna pani w telewizji po sukcesie polskich siatkarek na ME
powiedziała, że udowodniły tym o swojej wyższości nad siatkarzami. Uśmiałem
się wtedy z politowaniem bo gdyby te same mistrzynie zmierzyły się z
najsłabszym zespołem męskim trzeciej ligi mongolskiej to dostały by 3:0 jak
nic:).
Kiedyś czołowa kobieca bokserka walczyła z najgorszym bokserem i po nijakiej
walce sędziowie uznali, że wygrała, czym pozwolili dowartościować się
gromadzie bab na widowni i przed telewizorami. Żenujące widowisko! Proponuje
niech każda mistrzyni świata w obojętnie, jakiej dyscyplinie zmierzy się z
mistrzem świata mężczyzną i zobaczymy, kto jest lepszy:). To byłaby prawdziwa
rzeź i pogrom, ale pokazałby jedno. Jesteśmy fizycznie lepsi niemal na każdym
froncie a jak życie uczy jak w sporcie tak i w życiu.

Obserwuj wątek
      • tomekpk Re: A z jakiej racji skoro to my odwalamy... 20.08.05, 23:25
        ... brudną fizyczną robotę mamy oddawać kierownictwo kobietom? Wydaje mi się
        sprawiedliwe, że skoro mężczyźni tyrają to i stanowisko kierownicze należy się
        mężczyźnie. Kochanico przemawia przez Ciebie powiedzenie "Murzyn zrobił
        swoje..." i to jest typowa kobieca logika czyli przyjść na gotowe i powiedzieć,
        że się jej należy choć nie kiwneła nawet palcem przy czarnej robocie. Na
        przestrzeni dziejów mężczyzna tyrał jak dziki osioł a teraz kobieta z
        bezczelnym uśmiechem na ustach chce przypisać sobie jego zasługi. Władza była
        jest i będzie nasza a wam wara od niej bo ona tylko nam się należy za zasługi w
        budowaniu świata!
        • kochanica-francuza Re: A z jakiej racji skoro to my odwalamy... 20.08.05, 23:31
          tomekpk napisał:

          > ... brudną fizyczną robotę mamy oddawać kierownictwo kobietom? Wydaje mi się
          > sprawiedliwe, że skoro mężczyźni tyrają to i stanowisko kierownicze należy się
          > mężczyźnie.

          Tomeczku, czy nie zauważyłeś, że na stanowisku kierowniczym też się PRACUJE i to
          CIĘŻKO ?
          Że w obecnych czasach PRACA UMYSŁOWA jest bardziej w cenie ?

          Dlaczego "Murzyn zrobił swoje"? Robotnik fizyczny powinien zostać godziwie opłacony!



          Zważywszy twoje posty, marzy ci się świat bez kobiet, pełen inkubatorów... Sami
          wspaniali mężczyźni...

          Masz problem i powinieneś iść do psychiatry.
          • tomekpk Re: A z jakiej racji skoro to my odwalamy... 20.08.05, 23:41
            MĘŻCZYŹNI DO ROBOTY BABY DO GARÓW I DZIECI! Oto naturalna równowaga. Kochanico
            pozdrawiam cię i zapraszam na kawę. Może omówimy to w jakimś przytulnym miejscu
            na kolacji we dwoje przy świecach :) (Chyba pora sprawia, że naszedł mnie
            wisielczy humor)
            • Gość: E. Re: A z jakiej racji skoro to my odwalamy... IP: *.parkitka.prenet.pl 21.08.05, 08:42
              Litości, to jest HUMOR? No, niech będzie... dziewczyny, niech się któraś
              pośmieje, żeby tomkowi nie było przykro - w końcu jest już tak zdesperowany
              brakiem kobiety, że zaprasza na kawę feministkę...


              tomekpk napisał:

              > MĘŻCZYŹNI DO ROBOTY BABY DO GARÓW I DZIECI! Oto naturalna równowaga.
              Kochanico
              > pozdrawiam cię i zapraszam na kawę. Może omówimy to w jakimś przytulnym
              miejscu
              >
              > na kolacji we dwoje przy świecach :) (Chyba pora sprawia, że naszedł mnie
              > wisielczy humor)
            • kochanica-francuza Re: A z jakiej racji skoro to my odwalamy... 21.08.05, 15:54
              tomekpk napisał:

              > MĘŻCZYŹNI DO ROBOTY BABY DO GARÓW I DZIECI! Oto naturalna równowaga.
              Z tego co wiem, gary i dzieci to też robota... Według ciebie kucharki i
              babysitter pracują za darmo?

              Bo facet to umie siedzieć przed kompem, ale uprać gaci to już nie... buahahahaha


              Kochanico
              > pozdrawiam cię i zapraszam na kawę. Może omówimy to w jakimś przytulnym miejscu
              >
              > na kolacji we dwoje przy świecach :) (Chyba pora sprawia, że naszedł mnie
              > wisielczy humor)


              Wisielczy? A co, sądzisz, że bym cię zalatwiła przy okazji tej kolacji?
        • kochanica-francuza Re: :))) 21.08.05, 18:02
          Gość portalu: Henx napisał(a):

          > Koles nie zauwazyl widac jeszcze ze w zyciu praca - i sila - fizyczna schodzi
          > na dalszy i baaardzo daleki plan, a w cenie jest i bedzie coraz bardziej praca
          > umyslowa? No to ja mu sukcesow zawodowych nie wroze.

          On uważa, że jak się wykaże w kopaniu, to mu dadzą pozarządzać...

          No, koledzy antyfeminiści, ilu z was pokonałoby w walce bokserskiej Billa Gatesa?



























          A nawet jeśli, to co z tego?;-PPPPP
    • boykotka Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 21.08.05, 08:13
      Przypomniał mi się pod wpływem Tomka pewien film fabularny oparty na życiorysie
      pewnej tenisistki. Niestety nie zapamiętałam nazwisk. Tenisistki w czasach tej
      pani( to chybabyły lata 60-te) były traktowane z przymrużeniem oka. Mężczyznom
      za rozgrywki płacono qpę kasy, kobiety musiały zadowolić się samym faktem, że
      pozwala się im grać w tenisa. Nasza bohaterka wyzwała na pojedynek jednego z
      czołowych tenisistów USA. Film zawierał strasznie śmieszne sceny, bo wyzwanie
      podjął prawdziwy męski szowinista, który atmosferę przed meczem podgrzewał
      opowiastkami ala Tomekpk. Meczem zainteresowała się prasa, udało się stworzyć
      olbrzymią pulę nagrody za wygrany mecz. Po czym kobieta wygrała.
      • abaddon_696 Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 21.08.05, 14:32
        Pewnie chodzi Ci o słynny pojedynek Billie Jean King - Bobby Riggs w 1973 r.,
        tak? Kobieta łatwo wygrała, ale Riggs miał podczas meczu 55 lat (co nie zmienia
        faktu, że sam wywołał sobie ten pojedynek przez seksistowskie poglądy).



        --
        Do what thou wilt, shall be the whole of the law
        • boykotka Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 21.08.05, 17:51
          abaddon_696 napisał:

          > Pewnie chodzi Ci o słynny pojedynek Billie Jean King - Bobby Riggs w 1973 r.,
          > tak? Kobieta łatwo wygrała, ale Riggs miał podczas meczu 55 lat (co nie
          > zmienia faktu, że sam wywołał sobie ten pojedynek przez seksistowskie
          > poglądy).
          chyba tak. Facet, z którym grała był starszy i kończył karierę.
          Osobiście uważam całe to porównanie za śmieszne, zważywszy na fakt, że kiedyś
          widziałam wyścigi konia z człowiekiem ( mężczyzną :) Oczywiście koń wygrał :)
    • Gość: E. Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość IP: *.parkitka.prenet.pl 21.08.05, 08:55
      A możesz wyjaśnić, jak bycie słabszą fizycznie ma się do bycia słabszą "w
      życiu"? (Wiem, nie możesz, ale może chociaż spróbujesz?) Wiesz, czasy
      jaskiniowe już minęły...

      >"Władza była jest i będzie nasza a wam wara od niej bo ona tylko nam się
      >należy za zasługi w budowaniu świata!"

      Czasy, w których władza "się należy" też już minęły, chłopcze. Na szczęście.
      Ale dalej, pochwal się, jakie to masz "zasługi w budowaniu świata", czekamy.
      • zlotoslanos Pasnik :-) 21.08.05, 11:51
        Gość portalu: E. napisał(a):

        > A możesz wyjaśnić, jak bycie słabszą fizycznie ma się do bycia słabszą "w
        > życiu"? (Wiem, nie możesz, ale może chociaż spróbujesz?) Wiesz, czasy
        > jaskiniowe już minęły...
        >
        > >"Władza była jest i będzie nasza a wam wara od niej bo ona tylko nam się
        > >należy za zasługi w budowaniu świata!"
        >
        > Czasy, w których władza "się należy" też już minęły, chłopcze. Na szczęście.
        > Ale dalej, pochwal się, jakie to masz "zasługi w budowaniu świata", czekamy.



        E- mimo calej mojej sympatii do tomka,to jest karmienie trolla.To,ze jestem(-
        smy) slabsze fizycznie absolutnie nie oznacza slabosci w zyciu.Cale moje zycie
        to moze udowodnic.Autor watku natomiast sam sobie zaprzecza ,bo niejednokrotnie
        daje nam dowody swej slabizny psychicznej.Te jego
        zdolowane,zakompleksione,czarnowidzkie,niezadowolone mysli apropos zycia w
        parze lub solo(bo jednak nie zna recepty na bycie szczesliwym sam) sa tego
        wysmienitym dowodem.Miast wziasc byka za rogi bawi sie w dywagacje....no
        ale ,zeby brac sie za bary z bykiem trza miec sily.Niekoniecznie fizyczne.
        --
        :*
      • Gość: Bleman Re: Szachy - sport dla ludzi o wysokim IQ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.05, 13:21
        To jest akurat oczywiste, wystarczy spojrzec na rozklad krzywej gaussa
        dotyczacej IQ.
        Z krzywej mezczyzn jasno wynika ,ze wsrod nich jest wiecej geniuszy jak i
        debili, natomiast wsrod kobiet jest malo osob o wybitnie duzym IQ ale za tez
        jest niewiele o niskim IQ.(rozklad krzywej u kobiet w stosunku do krzywej
        mezczyzn jest podobny do rozkladu krzywej Azjatow do Euopejczykow)
          • abaddon_696 Re: Szachy - sport dla ludzi o wysokim IQ 21.08.05, 22:39
            > Gorzej. Bo tak jest. Widzę, że zaprzeczanie oczywistym prawdom ma kolosalną
            > przyszłość.

            Nie zapominaj, że przewagi jednej płci nad drugą mają przyczyny wyłącznie
            społeczne. Nie ma żadnych dowodów, że kobiety grają gorzej od mężczyzn w szachy
            (ani w cokolwiek innego, i vice versa).



            --
            Do what thou wilt, shall be the whole of the law
            • Gość: Bleman Re: Szachy - sport dla ludzi o wysokim IQ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 00:00
              > Nie zapominaj, że przewagi jednej płci nad drugą mają przyczyny wyłącznie
              > społeczne.

              Raczej przyczyny w selekcji naturalnej.

              Kobiety sa lepsze w komunikacji oraz w przedmiotach jezykowych.
              Dlaczego ?? poniewaz takie cechy sprzyjaly wychowywaniu potomstwa i takie
              kobiety mialy go wiecej.

              Twierdzenie ,ze miedzy kobieta i mezczyzna nie ma rzeczywistych roznic a jedynie
              uksztaltowane przez "spoleczenstwo" to zachowanie godne niedorozwinietego 5 latka.

              >że kobiety grają gorzej od mężczyzn w szachy
              >
              > (ani w cokolwiek innego, i vice versa).

              Są, pokazuja to wszelkiego rodzaju wyniki.
              Zadnej kobiecie nie udalo sie pokonac Kasparowa. I zaloze sie ,ze najlepsza
              szachistka byla by niezbyt wysoko w 100setce najlepszych szachistow.

              Co do atletyki.
              Kobiety maja gorszy czas na 100m i na kazdy inny dystans, podnosza mniejsze
              ciezary itd. itp.

              Zawsze zdarzaja sie wyjatki ale to tylko wyjatki.

              Meżczyźni dominują nad kobietami bo poprostu byli skuteczniejsi, istnialy na
              swiecie matriarchaty ale nie przetrwaly, okazaly sie slabe.

              Zaowaz ,ze we wszystkich wielkich cywilizacjach formy rzadow jak i organizacja
              spoleczna byly dosyc zblizone, nie wydaje ci sie ,ze po prostu takie systemy
              byly skuteczniejsze, latwiej im bylo przetrwac ?

              • abaddon_696 Re: Szachy - sport dla ludzi o wysokim IQ 22.08.05, 00:33
                > Są, pokazuja to wszelkiego rodzaju wyniki.
                > Zadnej kobiecie nie udalo sie pokonac Kasparowa. I zaloze sie ,ze najlepsza
                > szachistka byla by niezbyt wysoko w 100setce najlepszych szachistow.

                Wynika to z faktu, że szachy są uznawane za grę bardziej "męską". Tatusiowie
                wolą grać z synkami a nie córeczkami, potem ci synowie dorastają i grają ze
                swoimi synkami itd. Stąd później przewaga mężczyzn - to się dziedziczy.

                > Co do atletyki.
                > Kobiety maja gorszy czas na 100m i na kazdy inny dystans, podnosza mniejsze
                > ciezary itd. itp.

                Wynika to z natury - mężczyźni rodzą się więksi i silniejsi, stąd lepsze wyniki
                w sporcie. Jestem jednak przekonany, że np. w takim tenisie kobieta może
                rywalizować z mężczyzną jak równy z równym.

                > Meżczyźni dominują nad kobietami bo poprostu byli skuteczniejsi, istnialy na
                > swiecie matriarchaty ale nie przetrwaly, okazaly sie slabe.

                Zwróć uwagę, że te matriarchaty cechowały się bardzo wysokim poziomem kultury,
                np. cywilizacja Minojska.

                > Zaowaz ,ze we wszystkich wielkich cywilizacjach formy rzadow jak i organizacja
                > spoleczna byly dosyc zblizone, nie wydaje ci sie ,ze po prostu takie systemy
                > byly skuteczniejsze, latwiej im bylo przetrwac ?

                Zgadza się. Ale wielkość cywilizacji opierała (i w sumie nadal opiera) się na
                sile militarnej, a w cywilizacjach militarystycznych rola mężczyzn zawsze jest
                dominująca - np. pozycja kobiety w pacyfistycznej Europie jest silniejsza niż w
                dość często prowadzących wojny USA.

                --
                Do what thou wilt, shall be the whole of the law
                • Gość: Bleman Re: Szachy - sport dla ludzi o wysokim IQ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 00:44
                  > Zwróć uwagę, że te matriarchaty cechowały się bardzo wysokim poziomem kultury,
                  > np. cywilizacja Minojska.

                  Jesli cos nie da rady przetrwac jest nic niewarte, takie jest brutalne prawo
                  natury, nie ja je wymyslilem tak poprostu jest.

                  P.S.
                  Prawda jest ze matriarchaty byly zaawansowanymi kulturami.


                  P.S.2
                  Ciekawym zagadnieniem jest pozycja Kobiet w jak ze zmilitaryzowanym
                  spoleczenstwie Wikingów.(chodzi tu o wikingow pogan , nie zchrystianizowanych.


                  > Wynika to z faktu, że szachy są uznawane za grę bardziej "męską". Tatusiowie
                  > wolą grać z synkami a nie córeczkami, potem ci synowie dorastają i grają ze
                  > swoimi synkami itd. Stąd później przewaga mężczyzn - to się dziedziczy.

                  Czesciowo to prawda aczkolwiek statystyka pokazuje , ze i tak wsrod chlopcow
                  bylo by wieksze prawdopodobienstwo(chodzi o rozklad IQ) znalezienia przyszlego
                  mistrza niz wsrod dziewczynek.

                  >jestem jednak przekonany, że np. w takim tenisie kobieta może
                  > rywalizować z mężczyzną jak równy z równym.

                  Bardzo mozliwe, ale tenis to nie kazda gra/sport.


                  > Zgadza się. Ale wielkość cywilizacji opierała (i w sumie nadal opiera) się na
                  > sile militarnej, a w cywilizacjach militarystycznych rola mężczyzn zawsze jest
                  > dominująca - np. pozycja kobiety w pacyfistycznej Europie jest silniejsza niż w
                  >
                  > dość często prowadzących wojny USA.

                  Dokladnie.

                  Dodam ze swojej strony iz najdluzej pozretrwaly
                  cywilizacje/imperia/kultury/religie prowadzace silna ekspansje(oczywiscie sa
                  wyjatki).
                  Cywilizacja ktora przestala sie rozwijac terytorialnie jak i politycznie
                  przezywala kryzys rowniez w innych dzidzinach(np. sławetne zamkniecie sie chin
                  na swiat w 15w i jego oplakane skutki, koniec ekspansji Rzymu byl poczatkiem
                  jego konca)


                • baltazarus Re: Szachy - sport dla ludzi o wysokim IQ 22.08.05, 07:50
                  "Wynika to z faktu, że szachy są uznawane za grę bardziej "męską"."
                  Bzdura. Grają w nie także kobiety i są w tą grę zwyczajnie gorsze.

                  "Wynika to z natury - mężczyźni rodzą się więksi i silniejsi, stąd lepsze
                  wyniki"
                  Oczywiście. Są także bardziej dynamiczni, agresywni i mają o wiele lepszy
                  refleks - cechy w sporcie konieczne do odnoszenia sukcesów.

                  "Jestem jednak przekonany, że np. w takim tenisie kobieta może
                  rywalizować z mężczyzną jak równy z równym."
                  Sam sobie zaprzeczasz. Tenis to w dużej mierze gra siłowa i wymagająca dużego
                  refleksu. Pooglądaj trochę spotkań w kobiecym i męskim wydaniu (schlebiając Ci
                  i usprawiedliwiając Cię powiem, że pewnie tego nie zrobiłeś), a zmienisz zdanie.

                  "Zwróć uwagę, że te matriarchaty cechowały się bardzo wysokim poziomem kultury"
                  Dziwnie, że słyszymy i uczymy się o różnych cywilizowanych kulturach, a o tej
                  cisza (tylko nie pisz mi o męskiej cenzurze).

                  "(...)np. pozycja kobiety w pacyfistycznej Europie jest silniejsza niż w
                  dość często prowadzących wojny USA."
                  Fatalnie świadczy to o kobietach, gdyż pacyfizm to ideologia idiotów.


              • ziemiomorze Selekcja - tylko dla ludzi z wysokim IQ 22.08.05, 07:55
                Gość portalu: Bleman napisał(a):

                > > Nie zapominaj, że przewagi jednej płci nad drugą mają przyczyny wyłącznie
                > > społeczne.
                >
                > Raczej przyczyny w selekcji naturalnej.
                >
                > Kobiety sa lepsze w komunikacji oraz w przedmiotach jezykowych.
                > Dlaczego ?? poniewaz takie cechy sprzyjaly wychowywaniu potomstwa i takie
                > kobiety mialy go wiecej.

                Tlumaczenie 'selekcja naturalna' roznicy miedzy kobieta a mezczyzna mialoby
                sens wtedy, kiedy bylibysmy odrebnymi gatunkami. Z tego, co mi wiadomo (takze z
                lekcji biologii w, np. podstawowce) mezczyzni i kobiety to przedstawiciele
                jednego gatunku.

                > Twierdzenie ,ze miedzy kobieta i mezczyzna nie ma rzeczywistych roznic a
                jedyni
                > e
                > uksztaltowane przez "spoleczenstwo" to zachowanie godne niedorozwinietego 5
                lat
                > ka.

                To ciekawa opinia, ale jak dotad _zaden_ naukowiec nie udowodnil, ktore (oprocz
                plciowych i hormonalnych) roznic sa wynikiem roznic biologicznych, a ktore -
                spolecznych. Mozesz napisac cos o badaniach, na ktore sie powolujesz? No chyba,
                ze powyzsze zdanie jest wynikiem Twojej postawy czy wiary, i nie masz nic na
                poparcie jego prawdziwosci?

                --
                To nie przypadek, ze Bill Gates jest mężczyzną!
                • Gość: Bleman Re: Selekcja - tylko dla ludzi z wysokim IQ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 13:47
                  > Tlumaczenie 'selekcja naturalna' roznicy miedzy kobieta a mezczyzna mialoby
                  > sens wtedy, kiedy bylibysmy odrebnymi gatunkami. Z tego, co mi wiadomo (takze z
                  >
                  > lekcji biologii w, np. podstawowce) mezczyzni i kobiety to przedstawiciele
                  > jednego gatunku.

                  Skoro samice o pewnych cechach mialy wicej potomstwa, to oczywistym jest ze
                  kolejne samice tez dysponowaly tymi cechami lub prawdopodobienstwo ze nimi beda
                  dysponowac bylo wieksze.

                  > To ciekawa opinia, ale jak dotad _zaden_ naukowiec nie udowodnil, ktore (oprocz
                  >
                  > plciowych i hormonalnych) roznic sa wynikiem roznic biologicznych, a ktore -
                  > spolecznych. Mozesz napisac cos o badaniach, na ktore sie powolujesz? No chyba,
                  >
                  > ze powyzsze zdanie jest wynikiem Twojej postawy czy wiary, i nie masz nic na
                  > poparcie jego prawdziwosci?

                  Ale wlasnie roznice hormonalne jak i plciowe sa roznicami biogicznymi i one
                  pzredewszystkim wplywaja na rozwoj czlowieka.
                  • ziemiomorze Re: Selekcja - tylko dla ludzi z wysokim IQ 22.08.05, 14:33
                    Gość portalu: Bleman napisał(a):

                    > > Tlumaczenie 'selekcja naturalna' roznicy miedzy kobieta a mezczyzna mialo
                    > > by sens wtedy, kiedy bylibysmy odrebnymi gatunkami. Z tego, co mi wiadomo
                    > >(takze z lekcji biologii w, np. podstawowce) mezczyzni i kobiety to
                    > > przedstawiciele jednego gatunku.
                    >
                    > Skoro samice o pewnych cechach mialy wicej potomstwa, to oczywistym jest ze
                    > kolejne samice tez dysponowaly tymi cechami lub prawdopodobienstwo ze nimi
                    > beda dysponowac bylo wieksze.

                    Rozumiem, na czym polega prawo dziedziczenia, tyle ze Ty ujmujesz je tak, jakby
                    mezczyzni i kobiety rozmnazali sie samodzielnie, w jakis mesko-meskich i
                    kobieco-kobiecych liniach. Tymczasem dziecko, jako wynik akcji jak najbardziej
                    damsko-meskiej dziedziczy po obu rodzicach. Z tego, co pamietam z podstawowki
                    nie jest tak, ze geny matki dziedziczy corka, a geny ojca - syn. Przeciwnie:
                    50% genow matki i 50% genow ojca i dla synka, i dla coreczki: kto dostanie
                    niebieskie oczy ojca i jego 'IQ capacity' jest wynikiem loteryki.

                    Czyli wg mojej wiedzy przewaga jednej plci nad druga nie moze byc (procz roznic
                    biologicznych) wynikiem 'selekcji naturalnej'.

                    Druga sprawa - udowodnione jest, ze inteligencja jest jak najbardziej
                    ksztaltowana srodowiskowo. Do tego stopnia jest to udowodnione, ze przyznali
                    sie do tego autorzy biblii polskich zasciankowych mizoginow 'Plec mozgu'.
                    Dziedziczenie nie ma wiec tu nic do rzeczy.

                    > > To ciekawa opinia, ale jak dotad _zaden_ naukowiec nie udowodnil, ktore (
                    > oprocz
                    > >
                    > > plciowych i hormonalnych) roznic sa wynikiem roznic biologicznych, a ktor
                    > e -
                    > > spolecznych. Mozesz napisac cos o badaniach, na ktore sie powolujesz? No
                    > chyba,
                    > >
                    > > ze powyzsze zdanie jest wynikiem Twojej postawy czy wiary, i nie masz nic
                    > na
                    > > poparcie jego prawdziwosci?
                    >
                    > Ale wlasnie roznice hormonalne jak i plciowe sa roznicami biogicznymi i one
                    > pzredewszystkim wplywaja na rozwoj czlowieka.

                    W takim razie prosilabym Cie o rozwiniecie twierdzenia, ze 'roznice hormonalne
                    i plciowe (a nie srodowisko) wplywaja na wysokosc IQ'. Bo chyba przy tym
                    obstajesz, prawda?

                    --
                    To nie przypadek, ze Bill Gates jest mężczyzną!
                    • Gość: Bleman Re: Selekcja - tylko dla ludzi z wysokim IQ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 14:58
                      Rozumiem, na czym polega prawo dziedziczenia, tyle ze Ty ujmujesz je tak, jakby
                      >
                      > mezczyzni i kobiety rozmnazali sie samodzielnie, w jakis mesko-meskich i
                      > kobieco-kobiecych liniach. Tymczasem dziecko, jako wynik akcji jak najbardziej
                      > damsko-meskiej dziedziczy po obu rodzicach. Z tego, co pamietam z podstawowki
                      > nie jest tak, ze geny matki dziedziczy corka, a geny ojca - syn. Przeciwnie:
                      > 50% genow matki i 50% genow ojca i dla synka, i dla coreczki: kto dostanie
                      > niebieskie oczy ojca i jego 'IQ capacity' jest wynikiem loteryki.

                      Boze!! skoro matka pana B miala pewne cechy oraz pani A partnerka pana B tez ma
                      podobne cechy to dzieci pana B i pani A beda mogly z duzym prawdopodobienstwem
                      dzidziczyc cechy matki pana B jak i ich matki czyli pani A.!!!!
                      • ziemiomorze Re: Selekcja - tylko dla ludzi z wysokim IQ 22.08.05, 15:40
                        Gość portalu: Bleman napisał(a):

                        > Rozumiem, na czym polega prawo dziedziczenia, tyle ze Ty ujmujesz je tak, jakb
                        > y
                        > >
                        > > mezczyzni i kobiety rozmnazali sie samodzielnie, w jakis mesko-meskich i
                        > > kobieco-kobiecych liniach. Tymczasem dziecko, jako wynik akcji jak najbar
                        > dziej
                        > > damsko-meskiej dziedziczy po obu rodzicach. Z tego, co pamietam z podstaw
                        > owki
                        > > nie jest tak, ze geny matki dziedziczy corka, a geny ojca - syn. Przeciwn
                        > ie:
                        > > 50% genow matki i 50% genow ojca i dla synka, i dla coreczki: kto dostani
                        > e
                        > > niebieskie oczy ojca i jego 'IQ capacity' jest wynikiem loteryki.
                        >
                        > Boze!! skoro matka pana B miala pewne cechy oraz pani A partnerka pana B tez m
                        > a
                        > podobne cechy to dzieci pana B i pani A beda mogly z duzym prawdopodobienstwem
                        > dzidziczyc cechy matki pana B jak i ich matki czyli pani A.!!!!

                        Mhm. Skad tyle wykrzyknikow?
                        Chcialam jedynie zauwazyc, ze dzieci dziedzicza po rodzicach obydwu plci.
                        Czyli: 'skoro rodzice pana B mieli pewne cechy i pani A, partnerka pana B tez
                        ma podobne cechy, to dzieci pana B i pani A odziedzicza cechy rodzicow pana B i
                        rodzicow matki pani A'. I trudno powiedziec, co ktore dziecko odziedziczy po
                        kim.
                        --
                        To nie przypadek, ze Bill Gates jest mężczyzną!
                    • Gość: Bleman Re: Selekcja - tylko dla ludzi z wysokim IQ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 15:06
                      > W takim razie prosilabym Cie o rozwiniecie twierdzenia, ze 'roznice hormonalne
                      > i plciowe (a nie srodowisko) wplywaja na wysokosc IQ'. Bo chyba przy tym
                      > obstajesz, prawda?

                      Domniemam ,ze u mezczyzn aktywne(aktywowane) sa inne obszary mozgu, np.
                      opowiedzialne za postrzeganie przestrzene a u kobiet inne np. odpowiedzialne za
                      komunikacje werbalną. Poniewaz u kobiet potrzebne sa inne zdolnosci a u mezczyzn
                      inne.

                      IQ wedlog np. testow mensy u kobiet jest sredio wyzsze co nie zmienia faktu ,ze
                      wsrod mezczyzn jest wiecej osob o wybitnie wysokim IQ jak i wiecej o niskim.


          • Gość: Henx dokladnie IP: 81.243.234.* 23.08.05, 21:32
            Jest multum cech ktore prowadza do sukcesu stad stwierdzenie 'gra w szachy wiec
            bedzie dobrym szefem' to spore uproszczenie, piszac delikatnie (nie piszac juz
            o glupawym 'lepiej gramy w siatkowke wiec sie nadajemy lepiej na kierownikow').

            NB niniejszy watek wykazuje jak rasizm i seksizm sie ze soba lacza, czesto
            wykorzystujac te same argumenty. Jakos nie czuje potrzeby przypisania sie do
            Lepszego (Pod)gatunku Ludzkiego Bialych Mezczyzn, wiec znikam.
    • nietakasama Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 21.08.05, 18:52
      Jesteście fizycznie lepsi, jasne.
      Czy kiedyś ci, głuptasku, przeszła przez głowę inna myśl? :)

      A czy to oznacza ze w zyciu jesteście lepsi, bo mcie więcej ścięgien i mięśni?
      Puknij sie w makóweczkę i przemyśl to.

      --
      ---
      Dlaczego całe życie byłeś taki zajadły? To sprawa hormonów czy wyższego nakazu?
      T.K.
      • zlotoslanos Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 21.08.05, 20:00
        nietakasama napisala "jesteście lepsi, bo macie więcej ścięgien i mięśni?
        Puknij sie w makóweczkę " i przyszlo mi na mysl ,ze przeciez w przyrodzie musi
        byc rownowaga.Gdzes Bozia dala wiecej miesni by gdzies dac mniej.Poszly sciegna
        w bicepsy kosztem makoweczki? :-)
        --
        :*
        • abaddon_696 Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 21.08.05, 22:42
          > Intelektualnie też jesteśmy lepsi. Wypisz sobie czołowe postaci ze wszystkich
          > dziedzin naukowych i zobacz ile jest tam kobiet.

          Białych naukowców też jest więcej niż czarnych. I co z tego wynika? Ano tylko
          to, że niektóre grupy są dyskryminowane a inne uprzywilejowane.



          --
          Do what thou wilt, shall be the whole of the law
          • Gość: Bleman Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 00:09
            Rozumiem ,ze w afryce nie rozwinely sie zadne silne cywilizacje z powodu
            dyskryminacji ?
            2000 lat temu biali dyskryminowali mieszkancow kotliny konga ?

            A pozatym wystarczy spojrzec na srednie IQ roznych ras(oraz jego rozklad).
            Najwyzsze maja Azjaci(Chinczycy, japonczycy, koreanczycy), potem Europejczycy
            ,Afrykanczycy sa daleko z tylu.
            Co ciekawe tylko w Europie oraz w Azji rozwinely sie rzeczywiscie zaawansowane
            cwilizacje(Grecja, Persja,Egipt,Mezopotamia(ludy
            semickie),Rzym,Chiny,Sredniowieczna i nowozytna Europa,cywilizacje indyjskie).

            A co mamy w Afryce czy Ameryce ?

            Plemienna organizacje lub zacofane w porownaniu do innych(porownaj 15 wieczne
            chiny do cywilizacji Ameryki z tego samego okresu) cywilizacje np. Inkow czy
            Aztekow.
            • abaddon_696 Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 22.08.05, 00:19
              To, co tutaj piszesz jest bardzo niepoprawne politycznie, ale co tu dużo mówić
              prawdziwe (zlekceważyłeś jednak np. Majów, którzy w swoim czasie stworzyli
              naprawdę wysoko rozwiniętą cywilizację).
              Weź jednak pod uwagę fakt, że sam mogłeś urodzić się czarny.



              --
              Do what thou wilt, shall be the whole of the law
            • Gość: patrycja Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość IP: *.rakowiec.waw.pl / *.crowley.pl 22.08.05, 01:16
              > Rozumiem ,ze w afryce nie rozwinely sie zadne silne cywilizacje z powodu
              > dyskryminacji ?
              pewnie jacys antropolodzy powinni sie wypowiedziec w kwestii 'nierozwiniecia sie
              cywilizacji w afryce', ale imo wiaze sie to nie tyle z niska inteligencja
              (wczesnych) mieszkancow tego akurat kontynentu, lecz z tego, ze w latwy sposob
              mogli zaspokajac swoje podstawowe potrzeby - mogli mieszkac w prymitywnych
              chatkach, bo im na glowy nie kapalo i cieplo o kazdej porze roku, a zwierzatka
              same podchodzily pod dzide.

              ale to taka moja luzna laicka teoria o pierwszej w nocy... i zupelnie nie na
              temat :)
              • baltazarus Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 22.08.05, 07:57
                "(...)wiaze sie to nie tyle z niska inteligencja
                (wczesnych) mieszkancow tego akurat kontynentu, lecz z tego, ze w latwy sposob
                mogli zaspokajac swoje podstawowe potrzeby - mogli mieszkac w prymitywnych
                chatkach, bo im na glowy nie kapalo i cieplo o kazdej porze roku, a zwierzatka
                same podchodzily pod dzide."
                Cechą inteligencji jest to, że pozwala się rozwijać. Gdyby nie biały człowiek w
                Afryce do tej pory nie jeżdziłby żaden samochód, o innych wynalazkach nie
                wspominając, a murzyni grzebaliby dalej patykiem w ziemi nie radząc sobie z
                otaczającymi ich problemami. I tak sobie nie radzą, nie potrafią wykorzytać
                bogatych afrykańskich złóż, energii słonecznej tylko czekają na pomoc białych,
                którą beszczelnie marnują.
          • baltazarus Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 22.08.05, 07:52
            "Białych naukowców też jest więcej niż czarnych. I co z tego wynika? Ano tylko
            to, że niektóre grupy są dyskryminowane a inne uprzywilejowane."
            Wynika z tego, że murzyni są głupsi i dowodzą tego badania amerykańskich
            naukowców - murzyni mają najczęściej IQ na poziomie ucznia szkoły specjalnej z
            Europy. Poza tym w USA są uprzywilejowani (dodatkowe punkty za rasę na
            uczelniach), a i tak mają słabe wyniki.
              • baltazarus Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 22.08.05, 09:55
                Czy tańczą to nie wiem, a śpiewają wg mnie gorzej (może to kwestia gustu),
                lepiej tez boksują, ale już w dyscyplinach gdzie wymagana jest, oprócz siły
                fizycznej i refleksu, inteligencja radzą sobie gorzej - siatkówka (tu
                najbardziej liczy się zespołowość i dyscyplina taktyczna czy rugby (bardzo
                skomplikowane zasady).
                Za to na ławkach trenerskich czarnych jak na lekarstwo. Cóż, tam trzeba głównie
                myśleć...
                • monikaannaj Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 22.08.05, 10:13
                  Niech ci bedzie - i co z tego? Czy kazdy czarny jest głupszy od każdego
                  białasa? Czy każda kobieta jest słabsza od kazdego faceta? ja bym ci jednak
                  radziła nie przywiązywac sie do takiej myśli - jest na pewno wiele kobiet ktore
                  skopałyby ci tyłek.. I wielu czarnych, którzy udowodniliby twoją głupotę.
                  • baltazarus Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 22.08.05, 11:03
                    Myślę, że niewielu. Są to wyjątki potwierdzające zasadę. Równie dobrze mogłabyś
                    powiedzieć, że wprawdzie Pigmeje nigdy nie wygrają w piłkę z Brazylią, ale
                    znajdzie się kilku Pigmejów, którzy grają w piłkę lepiej od kilku
                    Brazylijczyków. No i co z tego?
                    • monikaannaj Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 22.08.05, 15:19
                      Po pierwsze głupi zwyczajnie jestes jesli myslisz ze prawdopodobieństwo
                      znalezienia silniejszej od ciebie kobiety jest takie jak wygrana Pigmejow...
                      (no chyba żeś Pudzianowski.. ale trochę za dobrze zdania składasz.)Po drugie,
                      to z tego - zeby nie zabraniać czy utrudniac pigmejom grania w piłke tylko
                      dlatego że sa pigmejami i ich szanse wydają się nikłe...
                      • abaddon_696 Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 22.08.05, 15:23
                        > Po pierwsze głupi zwyczajnie jestes jesli myslisz ze prawdopodobieństwo
                        > znalezienia silniejszej od ciebie kobiety jest takie jak wygrana Pigmejow...

                        Ja tylko pragnę zauważyć, że nie wiesz, jak Baltazarus jest silny...



                        --
                        Do what thou wilt, shall be the whole of the law
                      • baltazarus Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 22.08.05, 16:26
                        "Po pierwsze głupi zwyczajnie jestes jesli myslisz ze prawdopodobieństwo
                        znalezienia silniejszej od ciebie kobiety jest takie jak wygrana Pigmejow..."
                        Napisałem: "Myślę, że niewielu". Chyba jasne, że chodziło mi o murzynów. Taka
                        Agata Wróbel jest z pewnością ode mnie silniejsza i jest takich bab więcej.

                        "Po drugie, to z tego - zeby nie zabraniać czy utrudniac pigmejom grania w
                        piłke tylko dlatego że sa pigmejami i ich szanse wydają się nikłe..."
                        A kto im utrudnia? Poza jakimś plemieniem, które oskarżają o systematyczne ich
                        zjadanie chyba nikt. Gdyby byli dobrzy graliby na mistrzostwach świata.
                        • kot_behemot8 Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 23.08.05, 10:51
                          baltazarus napisał:

                          > "Po pierwsze głupi zwyczajnie jestes jesli myslisz ze prawdopodobieństwo
                          > znalezienia silniejszej od ciebie kobiety jest takie jak wygrana Pigmejow..."
                          > Napisałem: "Myślę, że niewielu". Chyba jasne, że chodziło mi o murzynów. Taka
                          > Agata Wróbel jest z pewnością ode mnie silniejsza i jest takich bab więcej.
                          >
                          > "Po drugie, to z tego - zeby nie zabraniać czy utrudniac pigmejom grania w
                          > piłke tylko dlatego że sa pigmejami i ich szanse wydają się nikłe..."
                          > A kto im utrudnia? Poza jakimś plemieniem, które oskarżają o systematyczne
                          ich
                          > zjadanie chyba nikt. Gdyby byli dobrzy graliby na mistrzostwach świata.


                          Napisałeś, że niewielu czarnych byłoby od ciebie inteligentniejszych.
                          Prawda jest taka, że znalazłoby się ich klkaset milionów.
                          I wbrew pozorom wcale to nie znaczy, że moim zdaniem masz bardzo niski IQ - to
                          znaczy tylko, że zakładam że twój IQ jest przeciętny, wiem natomiast że IQ rasy
                          czarnej odbiega tylko nieznacznie od IQ rasy białej zaś ludzi rasy czarnej jest
                          więcej niż białych.
                          Nie wiem także, czy twoje stwierdzenie odnosiło się również do kobiet.
                          Jeśli tak, to jego nonsensowność jest jeszcze większa. Musiałbyś bowiem mieć IQ
                          geniusza, a w to nie wierzę. Masz prawdopodobnie przeciętne IQ a to oznacza co
                          najmniej setki milionów kobiet inteligentniejszych od ciebie.
                          • baltazarus Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 23.08.05, 11:37
                            "Napisałeś, że niewielu czarnych byłoby od ciebie inteligentniejszych.Prawda
                            jest taka, że znalazłoby się ich klkaset milionów.
                            I wbrew pozorom wcale to nie znaczy, że moim zdaniem masz bardzo niski IQ - to
                            znaczy tylko, że zakładam że twój IQ jest przeciętny, wiem natomiast że IQ rasy
                            czarnej odbiega tylko nieznacznie od IQ rasy białej (...)"
                            Mylisz się. Czarni mają bardzo niskie IQ i widać to po ich osiągnięciach
                            cywilizacyjnych. Trzeba być ślepym by doceniać ich inteligencję po tym co
                            dzieje się w Afryce czy chociażby w USA.

                            "Nie wiem także, czy twoje stwierdzenie odnosiło się również do kobiet."
                            Przecież się nie odnosiło.
                            • kot_behemot8 Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 23.08.05, 12:01
                              baltazarus napisał:

                              > Mylisz się. Czarni mają bardzo niskie IQ



                              Bardzo niskie to znaczy jakie? Udowodnij to co napisałeś. Proszę o link do
                              odpowiednich danych.



                              i widać to po ich osiągnięciach
                              > cywilizacyjnych. Trzeba być ślepym by doceniać ich inteligencję po tym co
                              > dzieje się w Afryce czy chociażby w USA.


                              Nie interesują mnie dowody pośrednie, zwłaszcza że zazwyczaj są nic nie warte.
                              Rasa żółta ma np średnio wyższe IQ od białej, a jednak KOrea Pn wygląda tak jak
                              wygląda.
                              Proszę o fakty czyli wyniki badań IQ rasy czarnej zestawione z analogicznymi
                              rasy białej.
                              Pisałeś, że robi się ich w USA wiele więc nie powinieneś mieć problemów z ich
                              znalezieniem;)


            • kot_behemot8 Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 23.08.05, 10:49
              dowodzą tego badania amerykańskich
              > naukowców - murzyni mają najczęściej IQ na poziomie ucznia szkoły specjalnej
              z
              > Europy.


              Bzdury wypisujesz. Różnice w IQ białych i czarnych faktycznie istnieją, ale nie
              przekraczają klku punktów. Twierdzenie, że większość czarnych ma IQ takie jak
              uczniowie europejskich szkół specjalnych świadczy o twojej ignorancji i niczym
              nie popartej pysze.
              Nie istnieją też żadne dowody na to, że te różnice mają podłoże genetyczne.
              Większość badaczy skłania się ku opinii, że decydujące dla istniejących różnic
              są czynniki środowiskowe. NIeliczni twierdzą inaczej, jednak - powtarzam -
              dowodów nie posiadają.
              Dokładnie tak samo jest w przypadku IQ kobiet.
              Kompromitujesz się swoim brakiem wiedzy, pycha jest ponadto jest oznaką
              niskiego poziomu inteligencji.
              • baltazarus Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 23.08.05, 11:41
                Takie badania często robią amerykańscy socjologowie i wynika z nich, że murzyni
                czy są w Afryce czy w Ameryce pozostają na intelektualnym marginesie. Także na
                marginesie społecznym stanowiąc np. 80% skazanych na karę śmierci mimo, że nie
                stanowią nawet połowy amerykańskiego społeczeństwa.
                • kot_behemot8 Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 23.08.05, 11:57
                  > Takie badania często robią amerykańscy socjologowie i wynika z nich, że
                  murzyni
                  >
                  > czy są w Afryce czy w Ameryce pozostają na intelektualnym marginesie.


                  "Intelektualny margines" to określenie nieostre. Możesz go sobie używać do
                  woli, najwyżej ktoś pomyśli że jesteś rasistą (i będzie miał oczywiście rację.
                  Natomiast jeśli zachciało ci się sformułować argument w sposób, że "większość
                  czarnych ma IQ na poziomie ucznów europejskich szkół specjalnych", to musisz to
                  udowodnic, bo ja twierdzę, że kłamiesz.
                  Podaj namiary na badania dowodzące tego co napisałeś albo przestań powtarzać
                  bzdury.




                  • baltazarus Służę: 23.08.05, 21:40
                    "Czarno-białe IQ

                    Jeśli wierzyć dwóm amerykańskim badaczom, większość Murzynów – także w Afryce –
                    znajduje się na pograniczu debilizmu. Brutalna prawda, naukowa pomyłka czy
                    rasistowska prowokacja?
                    Czy można zaprzeczyć, że jest wiele różnych ras ludzkich? Nie, oczywiście nie,
                    nawet trzyletnie dziecko z miejsca zauważy różnicę między Norwegiem a
                    Chińczykiem. Kto więc temu zaprzecza? Ci wszyscy, którzy z długiego
                    doświadczenia wiedzą, że być innym oznacza tyle, co być pogardzanym,
                    zniewolonym, tępionym, i widzą tylko jeden sposób, żeby to zmienić: zachowywać
                    się tak, jakby nie było tego, co w sposób oczywisty jest. A kto im to wytyka?

                    Tylko psy są równe

                    Ktokolwiek w Stanach Zjednoczonych dotyka tematu rasy, choćby chciał grać
                    wyłącznie na strunach prawdy, nieuchronnie poruszy społeczne pudło rezonansowe,
                    na którym są one rozpięte. Nie wiedzieć tego jest głupotą. Nie chcieć tego
                    wiedzieć jest niewybaczalne. Sedno książki „Race. The Reality of Human
                    Difference” (Rasa. Prawda o różnicach między ludźmi) Vincenta Saricha i Franka
                    Miele’a stanowią dwa zazębiające się twierdzenia. Po pierwsze przeciętny iloraz
                    inteligencji rasy subsaharyjskiej wynosi zwykle 70. Po drugie jest on
                    uwarunkowany genetycznie. Bezpośrednie konsekwencje tych tez są jasne jak
                    słońce. Czarni zawsze znajdą w społeczeństwie amerykańskim miejsce dla siebie,
                    pod warunkiem że będzie to miejsce podrzędne.

                    „W kwestiach polityki społecznej – deklarują Sarich i Miele – obaj jesteśmy
                    indywidualistami. Sprzeciwiamy się urzędowym systemom punktów dodatnich i
                    ujemnych, funkcjonującym wyłącznie na podstawie przynależności do grupy.
                    Popieramy natomiast politykę, która pomaga każdej jednostce dokonać
                    wszystkiego, co najlepsze z tego, czego owa jednostka dokonać może i chce. Obaj
                    korzystaliśmy z programów, które popierają i nagradzają zdolności i dokonania.
                    Uważamy, że każdy, kto jest kompetentny, powinien mieć do nich dostęp – i
                    kropka!”

                    Sarich zajmował się paleontologią i antropologią. Miał istotny udział w pracach
                    nad nowym drzewem genealogicznym człowieka, m.in. na podstawie analizy
                    materiału genetycznego przesunął z 20 na pięć milionów lat moment, w którym
                    rozeszli się człowiek i afrykańskie małpy człekokształtne. Sarich twierdzi, że
                    czas stanowi istotny czynnik w różnicowaniu się form życia i że można wręcz
                    mówić o zegarze genetycznym. Jeśli to prawda, czytelnik dostaje do ręki
                    argument przeciw tezie o fundamentalnej odmienności ras. Te bowiem rozdzieliły
                    się najwyżej 50, a może nawet dopiero 15 tys. lat temu.

                    A przecież niezaprzeczalnie istnieją wielkie różnice między ludzkimi rasami.
                    Tutaj do głosu dochodzi młodszy Miele, który zajmował się przede wszystkim
                    rasami psów. W ciągu zaledwie kilku stuleci wyhodowano tak różne odmiany jak
                    dog czy pinczer. Ta skrajna odmienność fizyczna niemal nie istnieje na poziomie
                    genetycznym. W materiale genetycznym jamnika i rottweilera różnice indywidualne
                    na tyle przeważają nad rasowymi, że nie da się wskazać, która z próbek
                    pochodziła od rot-tweilera, a która od jamnika.

                    Sarich i Miele są zdania, że między ludzkimi rasami istnieje ogromna genetyczna
                    różnica ukryta w chromosomach. Jak mogło dojść do tak ogromnego genetycznego
                    zróżnicowania w ciągu ostatnich paru tysiącleci? Musiała istnieć jakaś
                    szczególna presja selekcyjna, która faworyzowała geny odpowiedzialne za cechy
                    charakterystyczne dla konkretnych ras.

                    Mózg to nie wszystko

                    W poszczególnych populacjach Homo sapiens, jeszcze niezróżnicowanych rasowo,
                    presja ta musiałaby działać w zupełnie inny sposób, inaczej istniałaby dzisiaj
                    tylko jedna jedyna rasa. Autorzy uważają, że w przypadku grup Homo sapiens,
                    które opuściły afrykański eden, selekcja faworyzowała podwyższoną inteligencję.
                    To dlatego obaj badacze koncentrują się prawie wyłącznie na różnicach w
                    objętości mózgu, przechodząc do porządku dziennego nad innymi różnicami
                    rasowymi, których jest przecież bardzo dużo.

                    Tu trzeba poruszyć dwie sprawy: po pierwsze sposób życia społeczności zbieracko-
                    łowieckich starszej i średniej epoki kamiennej jeszcze przez długi czas mógł
                    być bardzo podobny i nie jest oczywiste, do czego łowca mamutów potrzebował
                    więcej szarych komórek niż łowca żyraf. Okres, w którym mogło dojść do rasowego
                    zróżnicowania, uległby w ten sposób poważnemu skróceniu, być może do jednej
                    czwartej, i powoli zaczęłoby brakować czasu dla tez Saricha i Miele’a.

                    Po drugie nie ma prostej korelacji między inteligencją a objętością mózgu.
                    Autorzy bezskutecznie kwestionują powszechnie znany fakt, że w każdej grupie
                    ludzi objętość mózgu kobiet jest przeciętnie o dziesięć procent mniejsza niż u
                    mężczyzn i nie wydaje się to mieć konsekwencji dla zdolności intelektualnych.
                    Średnia różnica między mózgami czarnych i białych nie jest przecież znacznie
                    większa. Należałoby się też raz jeszcze bliżej przyjrzeć owemu IQ 70. Wynik ten
                    otrzymano nie tylko w USA, ale i w samej Afryce. Tyle że wszystkie testy
                    inteligencji przyjmują jako wskaźnik 100 wartość przeciętną dla badanej grupy.
                    Gdyby jednak cała grupa, w tym wypadku co najmniej kontynent, miała się
                    znajdować poniżej swojej własnej średniej, można by podejrzewać błąd
                    metodologiczny, i to fundamentalny.

                    IQ 70 wyznacza granicę debilizmu, brak zdolności do samodzielnego układania
                    sobie życia. Sarich i Miele przyznają wprawdzie, iż jest wykluczone, żeby całe
                    społeczeństwa składały się z debili, gdyż wtedy w ogóle nie mogłyby istnieć.
                    Przyznają, że Afrykanie prowadzą bardzo złożone, autonomiczne formy życia, co
                    więcej, życie to może być szczęśliwe, po czym zapominają o tym, jakby ta
                    okoliczność nie przekreślała tego, co powiedzieli wcześniej. Jeśli test
                    inteligencji, który ma prognozować ogólny sukces życiowy badanych, nie stwarza
                    szans na pozytywny wynik, pozostają dwie możliwości: albo nie mierzy on tego,
                    co zamierzone; albo to, co mierzy, jest nieistotne.

                    Po pierwsze: kreatywność

                    Bóg raczy wiedzieć, co mierzyli Sarich i Miele. Piszący te słowa przypomina
                    sobie Scholastic Aptitude Test (SAT), który zdawał jako uczeń podczas
                    stypendium w 12 klasie amerykańskiej szkoły średniej i w którym były
                    takie „łatwiutkie” pytania: „długość boiska futbolowego” czy „ile uncji
                    przypada na funt?” Prawdopodobnie również i ci egzaminatorzy wyruszyli w busz z
                    podobnym ekwipunkiem. I jeśli któryś z testowanych wolał przyglądać się
                    przelatującym ptakom, niż z ołówkiem w ręku śledzić ciąg brzydkich małych
                    piktogramów, na pewno zarobił wysokie punkty ujemne.

                    Czym jest inteligencja? Chyba jednak przede wszystkim zdolnością szybkiego
                    reagowania na nową sytuację w sposób twórczy. Istotne w tej definicji są:
                    nowość sytuacji i twórczy charakter reakcji, przekroczenie zwykłych ram.
                    Natomiast przy tworzeniu testu inteligencji najwięcej uwagi poświęca się
                    właśnie jak najdokładniejszemu wystandaryzowaniu owych ram, inaczej w ogóle nie
                    mógłby spełniać on swego najważniejszego celu: porównywalności wyników.

                    Kto pracował jako nauczyciel, ten wie, że kiepski uczeń może nagle zabłysnąć
                    inteligencją. Często wiąże się to z poczuciem humoru. A humor polega na
                    dystansie wobec pozornych nieuchronności, na momentalnie odzyskiwanej wolności.
                    To ten nagły unik zająca, kiedy psy są już tuż-tuż: udaje mu się uciec,
                    ponieważ nikt wcześniej nie mógł przewidzieć, w którym miejscu się wyłamie.
                    Programowo wyprane z poczucia humoru testy na inteligencję są po prostu głupie.
                    U Saricha i Miele-’a szczególnie irytuje owo nigdzie wyraźnie niewypowiedziane,
                    ale wszędzie wyczuwalne założenie, że jedyne, co liczy się u człowieka, to
                    inteligencja. W rzeczywistości inteligencja, która objawia się jedynie jako
                    mierzalna wartość, daje światu co najwyżej psychopatycznych mistrzów szachowych.

                    Powiedzmy jasno: wartość jednostki nie zależy
              • Gość: Bleman Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 14:38
                To jak to mozliwe ze biedny chinczyk jak i rownie biedny Hindus maja
                statystycznie wyzsze IQ od biednych afrykanczykow ?

                Dlaczego Afroamerykanie zyjacy 100razy lepiej niz Afrykanie maja nadal mniejsze
                IQ od Europejczykow czy Azjatow ba!!! nawet Latynosów czy Indian.

                Kraj: IQ
                South Africa 72
                Sudan 72
                Tanzania 72
                Ghana 71
                Nigeria 67
                Guinea 66
                Zimbabwe 66
                Congo-Kinshasa 65
                Sierra Leone 64
                Ethiopia 63
                Equatorial Guinea 59 (PKB per capita - 1,817, da porównania Indie IQ-81 a pkb
                2,077)


                Barbados IQ-78 ,PKB per capita - 12,001
                Argentyna IQ-96 ,PKB per capita - 12,013

                en.wikipedia.org/wiki/IQ_and_the_Wealth_of_Nations
                www.vdare.com/sailer/wealth_of_nations.htm
                • kot_behemot8 Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 23.08.05, 15:07

                  Wydawało mi się oczywiste, że będziemy porównywali białych i czarnych żyjących
                  w tym samym kraju czyli dysponujących porównywalnym dostępem do edukacji.
                  Widać dla ciebie nie było to oczywiste, więc precyzuję:
                  Proszę o dane o IQ czarnych Amerykanów zestawione z danymi białych Amerykanów.
                  Do tego dane o IQ uczniów europejskich szkół specjalnych - dla porównania.
                  Za dane z Etiopii i temu podobne uprzejmie dziękuję, przydadzą się przy okazji
                  dyskusji o tym jak chroniczne niedożywienie wpływa na inteligencję;)
                  Na razie nie widzę dla tych danych praktycznego zastosowania.
                • kot_behemot8 Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 23.08.05, 15:11
                  Gość portalu: Bleman napisał(a):


                  > Dlaczego Afroamerykanie zyjacy 100razy lepiej niz Afrykanie maja nadal
                  mniejsze
                  >
                  > IQ od Europejczykow czy Azjatow


                  Własnie o to chodzi: żebyś podał dane o IQ Afroamerykanów. Stwierdzasz fakt a
                  nie podajesz dowodów na jego istnienie.



                  ba!!! nawet Latynosów czy Indian.
                  >


                  I skąd przekonanie, że Indianie (rasa żółta) mają niższe IQ od białych? Jest
                  dokładnie na odwrót...
                  • monikaannaj Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 23.08.05, 15:20
                    Były, były takie badania które wykazały ze krzywa gausa IQ czarnych amerykanow
                    jest bardziej płaska. nie chce mi się szukac linkow ale zapewniam cie że były -
                    awanturka w tonie politpoprawności się zrobiła a autora publikacji ogłoszono
                    rasistą... Potem zaczeły się tez wątpliwości czy mówienie o tym np ze czarni
                    sa zdecydpowanie bardziej ( z gebnetycznych powodow) skoczni - to tez razsizm?

                    Co do inteligencji - to tez oczywiście pojawiły się głosy ze OK - moż ei te
                    badania są prawdziwe - ale przyczyna nie sa geny, tylko to ze czarni są
                    kiepściej edukowani. Mniej sie od nich wymaga bo zakłada się z góry ze sa
                    głupsi - i koło się zamyka. Dlatego ostatnio sami afroamerykanie (piękne słowo)
                    doszli do wniosku że przywileje przy przyjjmowaniu na studia to bzdura.
                    • vito77 Re: A co z szachami??? 23.08.05, 15:51
                      Szachy dyscyplina sportowa w której nie liczy się siła mięśni no i jak to
                      wygląda w tym sporcie?. Teoretycznie kobiet mistrzyń szachowych powinno byc
                      mniej wiecej tyle samo co mężczyzn.
                    • kot_behemot8 Re: Sport weryfikuje kobiecą słabość 23.08.05, 18:12
                      monikaannaj napisała:

                      > Były, były takie badania które wykazały ze krzywa gausa IQ czarnych
                      amerykanow
                      > jest bardziej płaska.


                      Oczywiście, że były takie badania i wykazały to co stwierdzasz - przeciez
                      pisałam o tym wcześniej.
                      Odnoszę się wyłącznie do nonsensownego i ewidentnie rasistowskiego stwierdzenia
                      Baltazarusa o tym, że większość Afroamerykanów ma IQ na poziomie uczniów
                      europejskich szkół specjalnych.



                      nie chce mi się szukac linkow ale zapewniam cie że były -
                      >
                      > awanturka w tonie politpoprawności się zrobiła a autora publikacji ogłoszono
                      > rasistą...


                      Tak, słyszałam o tym. Naturalnie to bzdura, badacz przedstawiający prawdziwe,
                      udokumentowane fakty nigdy nie jest rasistą. Przykładowo: stwierdzenie, że
                      krzywa Gaussa wskazuje na to że więcej mężczyzn jest geniuszami nie jest
                      szowinizmem, natomiast stwierdzenie, że większość kobiet ma inteligencję na
                      poziomie pracowników byłych PGR - jest. Czujesz różnicę?
                      I bynajmniej nie chodzi tu o poprawność polityczną.



                      Potem zaczeły się tez wątpliwości czy mówienie o tym np ze czarni
                      > sa zdecydpowanie bardziej ( z gebnetycznych powodow) skoczni - to tez razsizm?


                      Oczywiście nie.


                      >
                      > Co do inteligencji - to tez oczywiście pojawiły się głosy ze OK - moż ei te
                      > badania są prawdziwe - ale przyczyna nie sa geny, tylko to ze czarni są
                      > kiepściej edukowani.


                      Słusznie, uwarunkowań genetycznych należy dowieść a to nie taka prosta sprawa i
                      o ile wiem nikomu się ta sztuka jeszcze nie udała.



                      Mniej sie od nich wymaga bo zakłada się z góry ze sa
                      > głupsi - i koło się zamyka. Dlatego ostatnio sami afroamerykanie (piękne
                      słowo)
                      >
                      > doszli do wniosku że przywileje przy przyjjmowaniu na studia to bzdura.


                      Bo to jest bzdura. Ciekawie mówił o tym aktor Bill Cosby, bardzo mi się
                      podobało jak zjechał swoich braci za lenistwo i "czarną odmianę rasizmu".
                      • monikaannaj No to się zgadzamy, a co do uwarunkowań: 24.08.05, 09:39
                        Słusznie, uwarunkowań genetycznych należy dowieść a to nie taka prosta sprawa i
                        >
                        > o ile wiem nikomu się ta sztuka jeszcze nie udała.
                        >


                        A znasz kogoś komu udało się udowodnić że coś jest wynikiem tylko wpływu
                        kultury?
                        Moim zdaniem rozdzielenie tego za co odpowiedzialne są geny a co jest wynikiem
                        edukacji, wychowania - nie jest możliwe. Równie fanatycznie brzmią więc poglady
                        ze kobiety do czegoś tam się nie nadaja - bo geny, jak i te ze kobiety byłyby w
                        każdej dziedzinie tak dobre lub tak kiepskie jak mężczyźni gdyby nie
                        patriarchat.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka