Dodaj do ulubionych

Witamy w kaczogrodzie :(

23.10.05, 20:32
Boze jaki ciemny kraj.
Jednak Polacy maja socjalistyczne mozgi :/
Obserwuj wątek
            • stephen_s Re: Witamy w kaczogrodzie :( 23.10.05, 22:37
              Ano. Politycy, którzy uważają, że mają za sobą "moralną rację" itd. są
              niebezpieczni...

              Przecież nie raz PiS pokazał, że jeśli chodzi o prawo itd., to nie przejmują
              się nim - bo wg nich jeśli mają rację, to prawo tej ich racji nie może stawać
              na drodze. Ujawniane tajne informacje, imprezy i manifestacje zakazane w Wawie
              na zasadzie "nie podoba nam się to, więc znajdźmy na to paragraf",
              kwestionowane przez Kaczyńskiego niewygodne mu wyroki sądów... Sprzeciw
              Kaczyńskiego wobec odpolityczniania administacji w myśl zasady "Ludzie PiS są
              uczciwi, więc nic nie zaszkodzi, jeśli obsadzi się nimi stanowiska
              urzędnicze"...

              Generalnie: "my mamy misję dziejową, jesteśmy uczciwi, więc prawo nie moze nas
              ograniczać, a kto się z nami nie zgadza, ten jest na pewno nieuczciwy i
              niepatriotyczny".

              Pomocy!!!!!

              --
              Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły na poddaszu
              • nietakasama Re: Witamy w kaczogrodzie :( 23.10.05, 22:57
                > Generalnie: "my mamy misję dziejową, jesteśmy uczciwi, więc prawo nie moze
                nas
                > ograniczać, a kto się z nami nie zgadza, ten jest na pewno nieuczciwy i
                > niepatriotyczny".

                Radio Maryja mode :/

                --
                ><
                Dlaczego całe życie byłeś taki zajadły? To sprawa hormonów czy wyższego nakazu?
                T.K.
            • diablica.26 Re: Witamy w kaczogrodzie :( 24.10.05, 08:56
              nietakasama napisała:

              > Ot, i tego poczuccia powołania do prowadzenia krucjat sie obawiam najbardziej.

              Te polowania na czarownice to pół biedy, najgorsze są genialne pomysły PiSiorów
              dot. "uzdrowienia finansów publicznych", których skutkiem będzie wzrost podatków
              i dalsze zadłużenie państwa aż po krach w stylu argentyńskim.
              --
              www.empatia.pl
          • abaddon_696 Re: Witamy w kaczogrodzie :( 24.10.05, 02:20
            > Nie, jestem osobą ceniącą sobie społeczeństwo otwarte, racjonalizm w
            gospodarce
            >
            > i dobre stosunki z sąsiadami...

            Żartowałem:)
            Ale się trochę dziwię Tobie, bo Tusk też jest przecież konserwatystą, w
            problemach społecznych ma podobne poglądy co Kaczor. Nawet jeśli publicznie
            twierdzi, że parada powinna była się odbyć, to co z tego, skoro nie
            identyfikuje się z postulatami demonstrujących.
            Nie wiem jakie masz poglądy gospodarcze, ale na pewno racjonalne nie jest
            przerzucanie ciężaru podatkowego z bogatych na biednych.
            Dobre stosunki z sąsiadami to rzeczywiście argument za Tuskiem. Nie ma jednak
            pewności, że Kaczor będzie z założenia zaściankowy.
            Nie głosowałem, ale nawet się cieszę z wyniku, bo z zasady cenię wyrazistych
            ludzi bardziej.
            Pozdrawiam




            --
            Do what thou wilt, shall be the whole of the law
            • stephen_s Re: Witamy w kaczogrodzie :( 24.10.05, 12:30
              > Ale się trochę dziwię Tobie, bo Tusk też jest przecież konserwatystą, w
              > problemach społecznych ma podobne poglądy co Kaczor. Nawet jeśli publicznie
              > twierdzi, że parada powinna była się odbyć, to co z tego, skoro nie
              > identyfikuje się z postulatami demonstrujących.

              Widzisz, wybór między "nie popieram czegoś, ale pozwalam to głosić" a "skoro z
              czymś się nie zgadzam, to zabronię manifestacji zwolenników tegoż" odróżnia
              polityka demokratycznego od autorytarysty... To JEST istotne.

              > Nie wiem jakie masz poglądy gospodarcze, ale na pewno racjonalne nie jest
              > przerzucanie ciężaru podatkowego z bogatych na biednych.

              Poglądy gospodarcze mam centrowo-centrolewicowe. I z całą sympatią dla
              lewicowych postulatów, ale program gospodarczy Kaczora to brednie. Służba
              zdrowia finansowana z budżetu??? Trzy miliony mieszkań??? Jaaaasne...

              > Dobre stosunki z sąsiadami to rzeczywiście argument za Tuskiem. Nie ma jednak
              > pewności, że Kaczor będzie z założenia zaściankowy.

              Pewności nie ma - ale dotychczasowe poczynania Kaczora są dobrą wskazówką. Nie
              mam zaufania do polityki zagranicznej kogoś, kto bawi się w przepychanki z
              Rosjanami na najbardziej denerwującą nazwę ulicy. Kto Niemcom grozi reparacjami
              wojennymi, a o ludziach pozytywniej nastawionych do Unii sugeruje, że są
              płatnymi zdrajcami...

              --
              Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły na poddaszu
    • micra wynik na zamówienie 23.10.05, 23:44
      A jakżeby inaczej. Od kilkunastu lat TVP karmi naród papką informacyjną.
      Większość idzie w jednym kierunku - to widzi naród. Ta większość gada bzdury jak
      najęta, powie cokolwiek, co zwiększy szanse. Naród to słucha i wybiera nijakość,
      i obietnice.

      Najciekawsze jest to, że Ci, którzy chcieli nie dopuścić do wyboru Kaczyńskiego
      na Prezydenta - czyli większość mediów - sromotnie przegrali. Kaczyński obiecał
      więcej i jest jak jest. Pół biedy, że Lepper nie był w drugiej turze, bo kto wie
      co by się stało.

      Ale jak tak dalej pójdzie to nastąpi upaństwowienie części zakładów, "posteruje
      się" Bankiem Centralnym no i Ci ciemiężeni przez krwiopijców - pracodawców -
      pracownicy - odetchną, Państwo weźmie wszystkich w obronę.

      Ech, szkoda gadać. Można jedynie liczyć, że większość tego co mówił PiS to były
      obietnice i aż tak źle nie będzie.
    • abaddon_696 Re: Witamy w kaczogrodzie :( 24.10.05, 00:13
      > Boze jaki ciemny kraj.
      > Jednak Polacy maja socjalistyczne mozgi :/

      To za dużo powiedziane, zwyczajnie po prostu nie lubią finansować bogaczy swoim
      kosztem.
      Pozdrawiam



      --
      Do what thou wilt, shall be the whole of the law
      • bleman Re: Witamy w kaczogrodzie :( 24.10.05, 00:22
        > To za dużo powiedziane, zwyczajnie po prostu nie lubią finansować bogaczy swoim

        eee??
        A kto proponowal finansowanie bogaczy ?
        Ktos proponowal doplaty i zapomogi dla bogaczy ?
        Jelsi dla ciebie sprawiedliwie nakladany podatek dochodowy to finansowanie
        bogaczy to naprawde masz zrabany mozg.

        • abaddon_696 Re: Witamy w kaczogrodzie :( 24.10.05, 00:47
          > eee??
          > A kto proponowal finansowanie bogaczy ?

          Efektywna stawka podatkowa w Polsce to 15,3%. PO proponowała 15 dla wszystkich
          po równo, czyli logiczne, że bogaci zyskaliby kosztem biednych, bo ci
          zwyczajnie by płacili więcej. Druga sprawa to VAT - ujednolicenie oznaczałoby,
          że żywność i leki podrożeją, a wiadomo, że wydatki na te rzeczy zabierają
          bogatemu o wiele mniej proporcjonalnie niż biednemu. Teraz kolega rozumie?
          Pozdrawiam (mimo uprzejmości o zrąbanym mózgu)



          --
          Do what thou wilt, shall be the whole of the law
          • snegnat Re: Witamy w kaczogrodzie :( 24.10.05, 11:14
            Druga sprawa to VAT - ujednolicenie oznaczałoby,
            > że żywność i leki podrożeją,

            Wiesz o tym, że w cenie Twojej żywności i lekarstw jest też koszt ich
            wyprodukowania i transportu? Dlatego 7% na żywność i leki oraz 22% na gaz, prąd,
            wodę itp. Powoduje, że taka bułka albo Etopiryny jest droższa.

            Pozdrawiam Towarzysza Anarchistę;)
            • abaddon_696 Re: Witamy w kaczogrodzie :( 25.10.05, 01:12
              Masz rację (choć bardzo wątpię, że spadek ceny będzie całkowicie rekompensować
              podwyżkę Vatu, ale kto wie)
              Mi chodzi o coś trochę innego - ujednolicenie Vatu spowoduje, że podatek ten
              będzie zabierał proporcjonalnie więcej biednym niż bogatym. Z tego prostego
              powodu, że biedni po prostu przeznaczają proporcjonalnie więcej pieniędzy na
              konsumpcję niż bogaci.
              Pozdrawiam



              --
              Do what thou wilt, shall be the whole of the law
              • snegnat Re: Witamy w kaczogrodzie :( 25.10.05, 12:17
                Trzeba rozróżnić pojęcia „sprawiedliwość” i „sprawiedliwość społeczna”. W
                pierwszym przypadku wszyscy obywatele są równi, w drugim grupę uprzywilejowaną
                stanowią biedni. Bogaty obywatel płaci większe podatki, ale nie ma większego
                zakresu usług ze strony policji czy służby zdrowia. To jest niesprawiedliwe.
                • abaddon_696 Re: Witamy w kaczogrodzie :( 26.10.05, 02:28
                  snegnat napisał:

                  > Trzeba rozróżnić pojęcia „sprawiedliwość” i „sprawiedliwość s
                  > połeczna”. W
                  > pierwszym przypadku wszyscy obywatele są równi, w drugim grupę uprzywilejowaną
                  > stanowią biedni.

                  Dziękuje za takie "uprzywilejowanie", wolę być dyskryminowany:)
                  Świat nie jest prosty jak drut i bieda niekoniecznie wynika z lenistwa,
                  beztalencia - winny w większości przypadków jest system, relacje międzyludzkie,
                  nierówność szans. Twierdzenia, że los człowieka leży w jego rękach jest
                  całkowicie fałszywy, bo nikt nie jest w stanie oderwać się od oddziaływania
                  społecznego.

                  Bogaty obywatel płaci większe podatki, ale nie ma większego
                  > zakresu usług ze strony policji czy służby zdrowia. To jest niesprawiedliwe.

                  Płaci więcej ilościowo, ale niekoniecznie proporcjonalnie.
                  Poza tym ciężko definiować sprawiedliwe podatki, skoro nie można zdefiniować
                  sprawiedliwej płacy.
                  Jeszcze warto pamiętać, że zwiększanie biedy ma fatalne skutki ekonomiczne, bo:
                  - maleje popyt wewnętrzny, który ważny jest zwłaszcza dla rodzimych, małych firm
                  - trzeba zwiekszać socjal na pomoc dla biednych
                  - rośnie przestępczość i patologie społeczne, co również kosztuje

                  Pozdrawiam



                  --
                  Do what thou wilt, shall be the whole of the law
        • nadszyszkownik.kilkujadek Re: Nie ma co histeryzować 25.10.05, 01:26
          No cóż, cała rzesza osób, również uczestników tego forum, woli, by było jak
          jest, niż by było inaczej. Cokolwiek to 'inaczej' by mogło oznaczać.

          Dla jednych kropidło jest dla zaakceptowania, gdy dostaną socjalizm. Inni znów
          zgodzą się na 'sprawiedliwość społeczną' gdy tylko kropidło i orzeł będą
          odpowiednio wyeksponowane. No i jeszcze naliczniejsza grupa tych, którzy chcą i
          jednego i drugiego. Jak moja Babcia na przykład...

          --
          (-) Kilkujadek

          -
      • zlotoslanos Re: 24.10.05, 18:55
        Przyglądam się tej dyskusji i tak sobie myślę:ileż to już razy,po wyborach
        społeczeństwo dzieliło się na tych "co im wisi" tych "co wszystko wiedzą" i
        tych,którzy nie wezmą udziału w dyskusji by nie tłumaczyć się z konstytucyjnego
        prawa.A jakimże prawem obwarowane jest nazywanie zwolenników Kaczyńskiego
        moherowymi beretami?
        Ta dyskusja jest spóźniona ,dlaczego nie agitowano w tak czynny sposób przed
        wyborami? Demokracja ma to do siebie,że wynik wyborów należy uszanować.
        --
        :*
          • zlotoslanos Re: 24.10.05, 19:32
            Należysz do mniejszości.Chociaż tej głośniejszej , aczkolwiek
            mniejszości.Zaznaczam,że nie każdy jest z Puchaczowa,ale każdy ma prawo do
            swego zdania.
            --
            :*
            • snegnat Re: 24.10.05, 19:44
              Masz rację. Należę do mniejszości, która ma dość socjalizmu i centralnego
              zarządzania. Mimo to jestem pełen optymizmu. Liczę na to, że Kaczki nie
              wprowadzą w życie swoich populistycznych hasełek. A jeżeli to zrobią… no cóż…
              Argentyna z mapy nie zniknęła, my chyba też przetrwamy:)
              • zlotoslanos Re: 24.10.05, 19:59
                Wiesz jak to jest...spora część ma dość kapitalizmu.Jak badania wykazały w RP
                zawsze za prezydenta był wybierany mniejszy liberał.Poprostu Polska to nadal w
                większości kraj biednych ludzi,którzy boją się o swoją przyszłość.I jeszcze
                jedna konkluzja ,żadne pieniądze nie gwarantują wygranej i żadne spektakularne
                posunięcie (patrz ślub po 27 latach D.T.).Cóż przyjdzie Tuskowi rozliczyć się z
                mega,hiper,biper wydatków na kampanię.
                --
                :*
                • snegnat Re: 24.10.05, 20:05
                  Ludzie po prostu przyzwyczaili się do zasiłków i niesłusznie przyznanych rent.
                  Dlatego nie mogli dopuścić do tego, że wygrałby ktoś kto zamiast pozwolić im na
                  siedzenie w domu i czekanie na zasiłek, to kazałby im pracować. Oni nie chcą
                  przysłowiowej wędki. Oni chcą rybę złowioną przez ambitnych i pracowitych
                  „frajerów”.
                  • zlotoslanos Re: 24.10.05, 20:09
                    Niezapominaj o całej rzeszy pracujących w prywatnych firmach.Okrojonych z
                    opieki socjalno-pracowniczej,z realnego zarejestrowania.Piszesz ludzie
                    przyzwyczajeni do rent,zasiłków.Pracujący obecnie w szarej strefie nie mają co
                    marzyć by wyżyć z wypracowanej przez lata ciężkiej pracy emerytury.Piszesz ryba
                    i wędka fajnie to ja dodam gdzie jest moje 100 milionów (skoro cytujemy tego
                    samego ,mniejszego liberała ):-)
                    --
                    :*
                    • snegnat Re: 24.10.05, 20:19
                      > Niezapominaj o całej rzeszy pracujących w prywatnych firmach.Okrojonych z
                      > opieki socjalno-pracowniczej,z realnego zarejestrowania.Piszesz ludzie
                      > przyzwyczajeni do rent,zasiłków.Pracujący obecnie w szarej strefie nie mają co
                      > marzyć by wyżyć z wypracowanej przez lata ciężkiej pracy emerytury.

                      A dlaczego pracują w szarej strefie? Dzisiejsze podatki i obowiązki względem ZUS
                      jakie musi spełnić pracodawca sprawiają, że duża ilość pracowników legalnie
                      zatrudnionych jest po prostu nieopłacalna. Obecna sytuacja gospodarcza jest winą
                      socjalistów i ich upodobania do podatków a nie przedsiębiorców, którzy próbują
                      jakoś przeżyć.

                      Piszesz ryba
                      >
                      > i wędka fajnie to ja dodam gdzie jest moje 100 milionów (skoro cytujemy tego
                      > samego ,mniejszego liberała ):-)

                      Twoje 100 milionów jest tak samo realne jak obiecane przez Kaczyńskiego
                      mieszkania. Jedna wielka populistyczna papka, na którą większość społeczeństwa
                      dała się nabrać.
                      • zlotoslanos Re: 24.10.05, 20:24
                        Dlaczego zadajesz takie pytanie? Dlaczego tam pracują? A gdzie mają pracować?
                        Iść na zasiłek?To tajemnica Poliszynela,z którą nikt, nic nie robi.Nie żądam
                        100 milionów bo nie wierzę w kiełbasę wyborczą.Mieszkanie od dawna mam,kupione
                        za telewizor kolorowy i komplet kibel+ umywalka.Takie były czasy w
                        hiperinflacji.
                        --
                        :*
                        • snegnat Re: 24.10.05, 20:31
                          > Dlaczego zadajesz takie pytanie? Dlaczego tam pracują? A gdzie mają pracować?
                          > Iść na zasiłek?

                          Właśnie o to chodzi. Mogą albo iść na zasiłek albo pracować na czarno. A
                          wszystko to dzięki tak uwielbianemu przez społeczeństwo socjalizmowi. Wbrew temu
                          co myślą socjaliści, wysokie podatki nie pobudzają gospodarki.
                          • zlotoslanos Re: 24.10.05, 20:38
                            To nie czarno,to szaro.A liberał gwarantował odszarzenie? Piszesz dzięki
                            socjalistom a ja piszę kapitalistom.
                            I jeszcze ciekawostka na głębokim zachodzie wybierają managera,w dobrze
                            skrojonym garniturze,wysportowanego,błyszczącego jak model.My nie lubimy
                            kierowników,przywódców dlatego wybieramy niższych,grubszych,brzydszych :-)
                            bliższych nam. Tak socjolog z Usa się wypowiedział.Może to tłumaczy- ta
                            postura :-)
                            --
                            :*
                            • snegnat Re: 24.10.05, 20:49
                              Piszesz dzięki
                              > socjalistom a ja piszę kapitalistom.

                              Kapitalista to ktoś kto zarabia pieniądze a nie czeka na zasiłek. Z reguły
                              kapitaliści nie rozdają też zasiłków:) Dla kapitalistów wysokie podatki są
                              przeszkodą w dążeniu do celu. Socjaliści swoje cele osiągają podnosząc podatki.
                              Jak myślisz, kto rządzi w Polsce od zakończenia II wojny ?

                              > I jeszcze ciekawostka na głębokim zachodzie wybierają managera,w dobrze
                              > skrojonym garniturze,wysportowanego,błyszczącego jak model.My nie lubimy
                              > kierowników,przywódców dlatego wybieramy niższych,grubszych,brzydszych :-)
                              > bliższych nam. Tak socjolog z Usa się wypowiedział.Może to tłumaczy- ta
                              > postura :-)

                              W Polsce nadal panuje przekonanie, że człowiek, który dorobił się jakiś
                              pieniędzy jest oszustem i bandytą. Dlatego nigdy Polacy nie wybiorą kogoś kto
                              reprezentuje ludzi pracowitych i ambitnych.
                              • zlotoslanos Re: 24.10.05, 20:58
                                Nie będę Cię sinus cytować,napiszę z pamięci.Ja pracuję.Pracuję uczciwie.Nie
                                pobieram zasiłku,nie czekam na zasiłek...to,że nie jestem na swoim nie moja
                                wina.Gdyby każdy miał swoją firmę nie miałby kto nich pracować.Jest miejsce dla
                                szefów i dla pracowników.Z tym,że dysproporcja między nami to kosmos.A o
                                planach na przyszłość lepiej nie wspominać.Niedowiarek napisał" kto ostatni
                                zgasi światło" a ja dodam "po zgaszeniu, zamiast emerytury sznur".
                                Bandytą i oszustem jest niekoniecznie ktoś wykształcony,kto zarazem zjadł zęby
                                w polityce i pracuje,nawet popełniając błędy.Postaw na szali pracę jednego i
                                drugiego.Sam sobie tu zaprzeczyłeś.
                                --
                                :*
                                • snegnat Re: 24.10.05, 21:14
                                  Nigdzie nie pisałem, że każdy musi mieć prywatną firmę, ale niech ten co ją ma
                                  prowadzi ją w spokoju. Choć możesz w to nie uwierzyć to los pracownika jest
                                  związany z losem pracodawcy. Jeżeli firma zbankrutuje to pracownicy stracą pracę.

                                  Niedowiarek napisał" kto ostatni
                                  > zgasi światło" a ja dodam "po zgaszeniu, zamiast emerytury sznur".

                                  Jak sama zauważyłaś, emerytura będzie nędzna i to czeka wielu polaków. Nie
                                  zapominaj przy tym, że emeryturę będzie wypłacał Ci ZUS, który jest
                                  socjalistycznym tworem.

                                  > Bandytą i oszustem jest niekoniecznie ktoś wykształcony,kto zarazem zjadł zęby
                                  >
                                  > w polityce i pracuje,nawet popełniając błędy.Postaw na szali pracę jednego i
                                  > drugiego.Sam sobie tu zaprzeczyłeś.

                                  Ja nie pisałem, że bandytą i oszustem jest człowiek wykształcony. Ja pisałem o
                                  stereotypie jaki nadal panuje. Nadal Polacy postrzegają ludzi bogatych jako
                                  oszustów.
                                  • zlotoslanos Re: 24.10.05, 21:22
                                    Gdyby zlikwidować obowiązkowe składki zusowskie ,tej forsy pracownik z
                                    prywatnej firmy by niepowąchał.Więc o samodzielnym odkładaniu nie byłoby co
                                    marzyć.To ,że nasze losy są powiązane wiem doskonale.Z tym,że żal dupę
                                    ściska,że najlepsze moje lata produkcyjne wsiąkły jak w gąbkę.Poprostu
                                    żyję.Wstaję,pracuję,wracam...staram się nie myśleć.
                                    --
                                    :*
                                    • snegnat Re: 24.10.05, 21:56
                                      A gdyby zamiast obowiązkowej składki na ZUS, pracownik wpłacał pieniądze na
                                      konto w jakiejś prywatnej ubezpieczalni? Uważasz, że wtedy też by nic z tego nie
                                      miał? Mnie się wydaje, że prywatna firma, która musiałaby konkurować na rynku z
                                      innymi, wypłacałaby dużo lepsze emerytury niż ZUS. W przeciwnym razie
                                      zbankrutowałaby.
                                      • zlotoslanos Re: 24.10.05, 22:32
                                        "A gdyby zamiast obowiązkowej składki na ZUS, pracownik wpłacał pieniądze na
                                        konto w jakiejś prywatnej ubezpieczalni? Uważasz, że wtedy też by nic z tego nie
                                        miał?"

                                        Sinus gdyby składka nie była obowiązkowa,uwierz mi pracownik by jej
                                        niezobaczył.Musiałby wpłacić z sumy wypłaty,która jest na granicy kwoty
                                        socjalnej.Jest teraz sporo obowiązkowych spraw dla pracowników,nieobowiązkowych
                                        dla pracodawców -jak pokazuje życie. Niesposób wyegzekwować.Nikt się nie chce
                                        narażać i tak to trwa. Dobranoc.
                                        --
                                        :*
                                        • snegnat Re: 24.10.05, 22:37
                                          Mnie chodzi tu o to żeby pieniędzy nie wpłacać do ZUS’u ale do jakiejś prywatnej
                                          ubezpieczalni. A to czy pieniądze odprowadzać miałby pracodawca, czy pracownik
                                          robiłby to sam za siebie to drugorzędna sprawa.
                                • bleman Re: 24.10.05, 23:31
                                  Place sa kiepskie bo na twoje meiejsce czeka masa innych osob.
                                  Tak to ejst 20% bezrobocia to i praca malo warta, prosty popyt i podaz.
                                  • abaddon_696 Re: 25.10.05, 01:19
                                    > Place sa kiepskie bo na twoje meiejsce czeka masa innych osob.
                                    > Tak to ejst 20% bezrobocia to i praca malo warta, prosty popyt i podaz.

                                    To wyjaśnij mi może dlaczego płace w Europie wschodniej (Rosja, Ukraina, Litwa,
                                    Łotwa) są niższe niż w Polsce, mimo że bezrobocie jest tam 2 razy mniejsze?
                                    Brak bezrobocia nie oznacza przecież, że kapitaliści mają podwyższać płace - bo
                                    niby dlaczego?
                                    Pozdrawiam



                                    --
                                    Do what thou wilt, shall be the whole of the law
                                    • micra nizsze bezrobocie, a placa 25.10.05, 18:15
                                      Po pierwsze w Polsce bezrobocie wynosi góra 10%, reszta, czyli 7-8% to czarna i
                                      szara strefa.

                                      Po drugie. Jeżeli jest niskie bezrobocie, ale raczej bliżej 5% niż obecnych
                                      10-ciu to zaczyna się problem ze znalezieniem i utrzymaniem dobrego pracownika.
                                      Jak go można skłonić, by pracował u Ciebie i pozostał dłużej? Na pierwszym
                                      miejscu można śmiało postawić pensję - wyższą. Środki pozapłacowe są na
                                      kolejnych miejscach.

                                      Oczywiście zawsze istnieje opcja zatrudnienia kogoś tańszego - czytaj: ze
                                      Wschodu, ale taka to już jest naturalna kolej rzeczy. Jak się nie chce pracować
                                      Polakom to Ukraińcy chętnie tu przyjdą.
                                      • zlotoslanos Re: nizsze bezrobocie, a placa 25.10.05, 18:28
                                        micra piszesz"jak się nie chce Polakom pracować...mogą Ukraińcy".Taki trend
                                        jest w rozmowach,są również pokusy by obniżać koszty produkcji biorąc tańszego
                                        robotnika.Nic mylniejszego.Czytałam ostatnio wywiad z bardzo prężnie
                                        rozwijającą się firmą odzieży dziecięcej " Wójcik".Właścicielka dywagowała na
                                        temat rozwijania firmy,inwestycji,unowocześniania parku maszyn,obniżania
                                        kosztów produkcji.Jako powód do sceptycyzmu,opowiedziała historię przyjaciela
                                        szyjącego firmową odzież sportową,który by zniwelować koszty ,szył ją na
                                        Bliskim Wschodzie.Pilnował technologii produkcji,doglądał osobiście...wyjechał
                                        do kraju gdy pozostało wszyć rękawy.Zostały wszyte odwrotnie-prawy do
                                        lewego.Koszty poprawek w kraju przewyższyły zaoszczędzone pieniądze na szyciu
                                        za przysłowiowe jajo.Dobry,wykształcony pracownik jest w cenie.
                                        --
                                        :*
                                        • micra Re: nizsze bezrobocie, a placa 25.10.05, 20:14
                                          Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości, ale:
                                          - w budownictwie ciężko jest znaleźć sumiennych, nie pijących pracowników;
                                          - zatrudnianie ludzi legalnie w Polsce jest na prawdę bardzo drogie.

                                          Rozmawiałem z człowiekiem zajmującym się "remontówką", który mówił, że szuka od
                                          pół roku elektryka, który chce pracować i nie pije. Nie znalazł, a było to chyba
                                          ze 3 lata temu. Nie znalazł, bo wiele osób ma pracę w ...., ew. nie widzi nic
                                          nie stosownego w piciu w pracy. To nie jest tylko problem budownictwa - to jest
                                          problem wielu branż.

                                          Kilka lat temu pewna firma szukała krojczych, szwaczy - czy jak ich tam zwał -
                                          do szycia siedzeń - pokryć skórzanych - chyba firma InterGroclin, czy coś w tym
                                          guście. I co? Szukali na terenach postpegeerowskich - gdzieś na Pomorzu, ale nie
                                          znaleźli bo:
                                          - "Panie, szycie to nie dla mnie" (słowa ludzi płci obojga - kolejne wypowiedzi
                                          również)
                                          - "Na akord? A bo to się opłaci?"
                                          - "Co, ja będę szył"
                                          - "...." - 4 miliardy różnych powodów.

                                          Oferowali szkolenie, całkiem dobre zarobki - jedyne co trzeba było to chcieć
                                          pracować i ... musieli szukać ludzi jeszcze dalej, bo Ci nie byli chętni.

                                          W okresie szkoły średniej na jedne wakacje pojechałem na OHP - pracowałem w
                                          Hortexie w Przysusze. Głównie zajmowałem się rozładowywaniem samochodów z owoców
                                          i warzyw tudzież ładowaniem tychże owoców sadów i ogrodów na taśmę. Zaraz
                                          zostałem skarcony przez doświadczonych pracowników żądających podwyżek, że
                                          zawyżam normę - oprócz największej kasy z całego OHP zarobiłem również idealną
                                          sylwetkę - pierwszy i jedyny raz w życiu byłem szczupły ;).

                                          Polacy nie są zainteresowani pracą - to uogólnienie - ale duża część
                                          społeczeństwa myśli jak leżąc zarobić pieniądze, a nie widzi takich możliwości w
                                          perspektywie własnego wysiłku. Nie dotyczy to broń Boże tych najmniej
                                          zarabiających - wielu Dyrektorów - szczególnie w firmach państwowych nie
                                          wyobraża sobie samodzielnego pisania pism na komputerze, odbierania telefonów i
                                          robienia sobie kawy.
                                          • zlotoslanos Re: nizsze bezrobocie, a placa 25.10.05, 20:41
                                            Szczupłą sylwetkę gwarantują nerwy lub problemy gastryczne.Niekoniecznie ciężka
                                            praca.Ja w Zieleni Miejskiej chciałam pracować na wakacjach w szkole 6zł na
                                            stare za grządkę wyplewionego zielska.Uciekłyśmy z koleżanką gdy
                                            niezobaczyłyśmy końca grządki na horyzoncie.Różnie bywa z tą pracą dla
                                            młodzieży.
                                            Teraz przeważnie na rynku dla dorosłych tak jest,że ktoś kto daje pomysł,park
                                            maszynowy,techologię,lokal i zarejestrowanie dyktuje warunki katorżnicze.Nie
                                            liczy się jak piszesz praca,ciężka praca tylko zysk pracodawcy.Tęczówki
                                            zamieniają się w $ jak u Mc Kwacza i bielmo zasłania wszystko.Nawet zdrowy
                                            rozsądek.A do grobu tego nie weźmie bo przecież" prędzej wielbłąd przejdzie
                                            przez ucho igielne niż bogacz dostąpi kólestwa niebieskiego" :D
                                            --
                                            :*
                                            • micra Re: nizsze bezrobocie, a placa 26.10.05, 07:19
                                              Nie bardzo rozumiem dlaczego traktujesz pracodawców jak katów, właścicieli
                                              niewolników, wyzyskiwaczy - wszystkiego co najgorsze.

                                              1. Spośród znanej mi puli pracodawców 90% to ludzie uczciwi w stosunku do
                                              pracowników, niektórzy patrzą przez palce na wyskoki pracowników i nie traktują
                                              ich jak wołów roboczych, na których można przy okazji jeździć.

                                              2. Pozostałe 10% to już różnie.

                                              3. Pula pracodawców z punktów 1-2 nie jest zbyt liczna, może stosunek nie jest
                                              jak wyżej, ale góra 20% pracodawców to ludzie traktujący pracowników w nie
                                              uczciwy sposób.

                                              4. Na dobrą sprawę pracodawcę interesuje zysk i jak największa wydajność
                                              pracowników. Na dalszym planie mogą być inne parametry. Oczywiście nie może
                                              dochodzić do przekroczenia uprawnień żadnej ze stron umowy o pracę, ale nie
                                              możemy oczekiwać bratania się z pracodawcą ani łezki w jego oku nad naszą ciężką
                                              dolą.

                                              Nie podoba mi się postawa roszczeniowa wobec pracodawców wysuwana przez
                                              pracowników, bo prowadzenie firmy prawie zawsze związane jest ze stresem, dużą
                                              czasochłonnością, której pracownik nie doświadcza no i jak firma zaczyna cienko
                                              prząść to w przypadku osoby fizycznej pracodawca odpowiada majątkiem przed
                                              urzędem skarbowym oraz innymi czekającymi na kasę firmami.
                                      • abaddon_696 Re: nizsze bezrobocie, a placa 26.10.05, 01:36
                                        > Po pierwsze w Polsce bezrobocie wynosi góra 10%, reszta, czyli 7-8% to czarna
                                        i
                                        > szara strefa.

                                        Tu oczywiście masz rację.

                                        > Po drugie. Jeżeli jest niskie bezrobocie, ale raczej bliżej 5% niż obecnych
                                        > 10-ciu to zaczyna się problem ze znalezieniem i utrzymaniem dobrego
                                        pracownika.

                                        No, nawet przy bezrobociu 15-20% jest problem ze znalezieniem dobrego
                                        pracownika, jeśli wykształcenie lub kwalifikacje ogółu siły roboczej są niskie.
                                        A taka jest właśnie sytuacja m.in. w Polsce.

                                        > Jak go można skłonić, by pracował u Ciebie i pozostał dłużej? Na pierwszym
                                        > miejscu można śmiało postawić pensję - wyższą.

                                        Heh, to nie takie proste - dostać lepszą pracę. Jeśli konkurent da lepszą
                                        ofertę, to logiczne, że pojawi się wielu kandydatów na tę ofertę pracy. Tak
                                        więc szansa utraty pracownika nie jest znów taka duża. Ponadto często znajdzie
                                        się wartościowy następca, który będzie zadowolony z zarobków poprzednika (np.
                                        jest młodszy i ma niższe wymagania)

                                        > Oczywiście zawsze istnieje opcja zatrudnienia kogoś tańszego - czytaj: ze
                                        > Wschodu, ale taka to już jest naturalna kolej rzeczy. Jak się nie chce
                                        pracować
                                        > Polakom to Ukraińcy chętnie tu przyjdą.

                                        Jeśli Ukrainiec ma takie same kwalifikacje jak Polak, a mniejsze wymagania
                                        finansowe, to będzie bardziej atrakcyjny nawet gdy Polakowi się będzie chciało
                                        pracować. Ludzie nie są patriotami gdy idzie o interes:)
                                        Pozdr.



                                        --
                                        Do what thou wilt, shall be the whole of the law
                      • abaddon_696 Re: 25.10.05, 01:28
                        Obecna sytuacja gospodarcza jest win
                        > ą
                        > socjalistów i ich upodobania do podatków a nie przedsiębiorców, którzy próbują
                        > jakoś przeżyć.

                        Bez przesady:)))
                        Zatrudnianie na czarno to w końcu łamanie prawa.
                        A "próbują jakoś przeżyć" zastąpiłbym "chcą mieć niższe koszty" i jest cacy:)
                        Pozdrawiam



                        --
                        Do what thou wilt, shall be the whole of the law
                        • snegnat Re: 25.10.05, 12:14
                          Muszą mieć mniejsze koszty żeby przeżyć. Niższe koszty = niższa cena = większa
                          konkurencyjność. A zatrudniają na czarno bo za takiego pracownika nie muszą
                          płacić ZUS’u. Trzeba pamiętać, że większość przedsiębiorstw na świecie to nie są
                          gigantyczne międzynarodowe korporacje, ale małe, często rodzinne, firmy. Taka
                          mała firma musi liczyć każdą złotówkę. Rząd nigdy nie dbał o małych
                          przedsiębiorców, a to właśnie oni dają zatrudnienie i gdy oni zbankrutują to
                          wzrośnie bezrobocie.
                          • zlotoslanos Re: 25.10.05, 16:34
                            sinus Ty stale z tym "czarno" ja piszę "szaro" niby wszystko cacy a zaniżane
                            jest z tym ,że pracownikom.I nie tylko rodzinne firmy ale znane i uznane na
                            świecie.To standard wspinanie się na plecach pracowniczych gaży,uposażeń i
                            rejestracji.
                            --
                            :*
                            • snegnat Re: 25.10.05, 17:15
                              W kraju, w którym jest ogromne bezrobocie i pracodawcy nie mają problemu ze
                              znalezieniem pracowników, nie muszą nikogo zachęcać wysokim wynagrodzeniem. Stąd
                              też niskie pensje.
                              • abaddon_696 Re: 25.10.05, 17:21
                                snegnat napisał:

                                > W kraju, w którym jest ogromne bezrobocie i pracodawcy nie mają problemu ze
                                > znalezieniem pracowników, nie muszą nikogo zachęcać wysokim wynagrodzeniem.
                                Stą
                                > d
                                > też niskie pensje.

                                Zwróć uwagę, że w Rosji czy na Ukrainie bezrobocie jest dużo mniejsze niż w
                                Polsce, a płace zdecydowanie niższe.
                                A pracodawcy nie muszą zachęcać wysokim wynagrodzeniem nikogo, może ewentualnie
                                fachowców pełniących ważne funkcje (prezesi, menedżerowie).
                                Pozdrawiam





                                --
                                Do what thou wilt, shall be the whole of the law
                                • snegnat Re: 25.10.05, 17:31
                                  Zwróciłem uwagę i co dalej..? Chcesz mi udowodnić, że poziom bezrobocia nie ma
                                  wpływu na wynagrodzenie pracowników?
                                  • abaddon_696 Re: 25.10.05, 17:47
                                    snegnat napisał:

                                    > Zwróciłem uwagę i co dalej..?

                                    Inny przykład - Niemcy. Płace rekordowo wysokie, przy wysokim bezrobociu.

                                    Chcesz mi udowodnić, że poziom bezrobocia nie ma
                                    > wpływu na wynagrodzenie pracowników?

                                    A Ty nie widzisz, że w dobie globalizacji wysokie płace prowadzą do bezrobocia?
                                    Poza tym radzę się zastanowić, czy to pracodawcy muszą konkurować o
                                    pracowników, czy jednak na odwrót.
                                    Pozdrawiam



                                    --
                                    Do what thou wilt, shall be the whole of the law
                                    • snegnat Re: 25.10.05, 18:00
                                      > Inny przykład - Niemcy. Płace rekordowo wysokie, przy wysokim bezrobociu.

                                      Właśnie o to chodzi, że w takich Niemczech pracodawca nie może zejść poniżej
                                      pewnego minimum i dlatego wiele firm zatrudnia na czarno lub przenosi część
                                      działalności do innych krajów. Przeciętny Niemiec ma wysoko rozbudowany socjal
                                      przez co nie odczuwa potrzeby pracowania za niewielką stawkę. Rosjanin jeżeli
                                      nie pracuje to przymiera głodem.

                                      > A Ty nie widzisz, że w dobie globalizacji wysokie płace prowadzą do bezrobocia?
                                      > Poza tym radzę się zastanowić, czy to pracodawcy muszą konkurować o
                                      > pracowników, czy jednak na odwrót.
                                      > Pozdrawiam

                                      Przy wysokim bezrobociu pracodawca nie musi konkurować bo potencjalnych
                                      pracowników jest całe mnóstwo. Konkurencja zaczyna się gdy firma poszukuje
                                      specjalisty w jakiejś mało popularnej dziedzinie. Wtedy pracownik może wybierać
                                      w ofertach.

                                      Pozdrawiam.
                                      • zlotoslanos Re: 25.10.05, 18:35
                                        No właśnie Rosjanin jeśli nie pracuje przymiera głodem.A Polak co?Wypasiony
                                        popuszcza pasa?Czy gryzie rzemień?Powiesz socjalistyczne,roszczeniowe postawy.A
                                        Niemiec? Poniżej pewnej średniej -nie pracuje-bo ma wysoką pomoc socjalną.A
                                        chyba nikt nie zarzuci ,że w Gebbelsowie jest postkomunistyczny,roszczeniowy
                                        styl wyciągania łapy po socjal.
                                        --
                                        :*
                                        • bleman Re: 26.10.05, 00:01
                                          że w Gebbelsowie jest postkomunistyczny,roszczeniowy
                                          > styl wyciągania łapy po socjal.

                                          No wlasnie ze jest.
                                          Na wschodzie przez NRD
                                          Na zachodzie przez wysoki RFN'owski socjal itd.
                            • kasiiq Re: 31.10.05, 13:10
                              czemu sie dziwic, ze wiele firm zatrudnia pracownika na szaro??
                              powiedzmy, ze jeden pracownik na szaro kosztuje firme 1000zl miesiecznie i cala
                              ta kwota idzie do kieszeni pracownika i na tyle stac pracodawce, jezeli
                              chcialby zatrudnic ow pracodawca tego pracownika legalnie, to chcac wydac na
                              niego 1000zl pracownik dostalby 600zl do reki - 400zl mniej, jezeli mowimy o
                              pensji rzedu kilkuset zlotych to jest kwota kolosalna; natomiast gdyby chcial
                              zatrudnic pracownika legalnie i dac mu do reki 1000zl to ten pracownik
                              kosztowalby go ponad 1700zl, tez kolosalna roznica... ja sie nie dziwie
                              pracodawcy, ze zatrudnia na szaro... a pracownicy, fakt nie maja specjalnie
                              wyboru.. choc wlascwie maja, moga dostawac 600zl netto, ale kto na to pojdzie
                              skoro moze dostawac 1000?
                              pozdrawiam
                              k
                • bleman Re: 24.10.05, 23:26
                  > mega,hiper,biper wydatków na kampanię.

                  W przeliczeniu na 1 otrzymany glos, PiS oraz LK wydalina kampanie wiecej niz PO
                  i DT.
              • niedowiarek1 Re: 24.10.05, 20:49
                Włanczając się do dyskusji,my Polacy w tej chwili dzielimy sie na dwie
                kategorie" bogaty i biedny.Co się stało z klasą średnią?Przez trzy prezydentury
                została zlikwidowana.Zrobił to i Elektryk i Kwach.Jeżeli Kaczor jak obiecywał
                przywróci to koło napędowe gospodarki to ok.Jeżeli nie,trudno idealnie jest coś
                zepsuć i też żeby się nie udało.W latach 70 było modne takie określenie,taki
                slogan,wisiał on w każdej szkole.BYLIŚMY JESTEŚMY BEDZIEMY,dla kawału razem z
                kolegą dopisaliśmy.ZAWSZE GŁODNI.70% społeczeństwa chodzi głodna.Kaczory do
                dzieła,tylko nie mówcie dajcie mi 100 dni bo to już było,było,było.
                • zlotoslanos Re: 24.10.05, 21:01
                  Elektryk chociaż dał osłonę samotnym matkom,Kwach odebrał te priorytety.Spójrz
                  co się dzieje u komorników.Panowie są nietykalni a państwo znajduje pieniądze
                  na wszystko -tylko nie dzieci.Dziś wysłuchiwałam 8 godz Brynola,dlaczego
                  głosował na Kwacha. To jeden z powodów.Nie ma za co żyć.
                  --
                  :*
                  • niedowiarek1 Re: 24.10.05, 21:22

                    > Elektryk chociaż dał osłonę samotnym matkom,Kwach odebrał te
                    priorytety.Spójrz
                    > co się dzieje u komorników.Panowie są nietykalni a państwo znajduje pieniądze
                    > na wszystko -tylko nie dzieci.Dziś wysłuchiwałam 8 godz Brynola,dlaczego
                    > głosował na Kwacha. To jeden z powodów.Nie ma za co żyć.


                    Nie ma za co żyć z prostej przyczyny.Coraz więcej osób nie lubi płacić za
                    wykonaną pracę.Góra o tym doskonale wie ale przez ostatnie lata nic nie zrobiła
                    aby to zlikwidować.Weszlismy do Unii,tam jest któtka piłka,nie płacisz to
                    jesteś niewypłacalny,niewiarygodny,i likwidują takie firmy.Tam dla takich nie
                    ma miejsca.Proste i skuteczne ale w Polsce nie wprowada się tego z z przyczyny
                    banalnej.Sam na siebie mam bata kręcić.Nawet nie mam nadziei że Kaczor to
                    zmieni,ale został wybrany przez społeczeństwo,może chociasz będzie się starał
                    czego Mu serdecznie zyczę.
        • stephen_s Re: 24.10.05, 20:03
          > Ta dyskusja jest spóźniona ,dlaczego nie agitowano w tak czynny sposób przed
          > wyborami?

          O przepraszam, ja agitowałem :) Mój blog to m.in. właśnie niezły katalog moich
          zarzutów wobec Kaczorów i PiS...

          > Demokracja ma to do siebie,że wynik wyborów należy uszanować.

          Nie wiem, jak inni, ale ja ten wybór szanuję. Co nie zmienia faktu, że uważam,
          że jest to wybór fatalny - i mam prawo o tym powiedzieć.

          --
          Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły na poddaszu
          • zlotoslanos Re: 24.10.05, 20:15
            Jasne,to było jak ktoś tu powiedział" wybór między dżumą a cholerą".Z tym,że
            nie wolno od beretów i Rydzyka wyjeżdzać,każdy miał inne motywy,inne ale
            swoje.Pozdrawiam stephen
            --
            :*
    • nietakasama Znalezione na pewnym blogu... 31.10.05, 02:17
      Tutuł wpisu:Moje życie z kaczorem

      Nie będę ukrywać, że z Nowym Prezydentem wiążę wielkie nadzieje. Jest
      człowiekiem nie dość, że niemal tak inteligentnym, jak przystojnym, to jeszcze
      do tego Prawdziwy z Niego Polak, który zrobi wreszcie porządek z pornografami,
      sodomitami i pieprzonymi ćpunami. No i, jak obiecywał, prowadzić będzie
      politykę prorodzinną.

      Wiemy doskonale, jak powinno, według społecznej nauki Kościoła, wyglądać
      wzorcowe pożycie katolickiego małżeństwa. Jeśli nie wiemy, odsyłam do
      archiwalnego wpisu (to do Ciebie, Veevaa!). Pozwólcie więc, że w tym
      szczęśliwym dniu uświadomię Was, jak zmieni się (jednak!, Mierzejo!) moje życie
      w IV Rzeczpospolitej.

      TAK BYŁO:

      W sobotę żona powiedziała, że jest bardziej przeziębiona. Delikatnie
      zasugerowałem jej, aby zadzwoniła zapisać się do internisty.

      — Eeeee, pójdę jutro, jak się nie poczuję lepiej…

      Następnego dnia obudziła się z zawrotami głowy, bólem zatok, katarem,
      temperaturą i kaszlem. Zaparzyłem jej herbaty, dolałem soku z malin, wkroiłem
      cytrynę, ubiłem poduszki, opatuliłem kołdrą, puściłem wrzątek, dodałem piany,
      wsadziłem do wanny. Po kąpieli wytarłem, odniosłem do łóżka, zdjąłem z głowy
      syniątko, zamknąłem drzwi, aby nie mógł znów się wdrapać, zamówiłem internistę,
      ubrałem, wyekspediowałem do Marriota. Wróciła: zapalenie zatok. Nie
      skomentowałem, zapytałem tylko, ile dostała zwolnienia.

      — Nie mogę iść teraz na zwolnienie…

      — A jaki chcesz wieniec?

      — Byle nie było na nim logo firmy…

      TAK BĘDZIE:

      Następnego dnia obudziła się z zawrotami głowy, bólem zatok, katarem,
      temperaturą i kaszlem.

      — Zatoki bolą? Było, głupi babusie, słuchać męża, tak jak nakazuje Pismo
      Święte: „żony bądźcie poddane mężom”*! Co mnie, ku.., obchodzą twoje zatoki.
      Śniadanie rób! Że chleba nie ma? No, to bardzo dobrze, babo. Skoczysz do
      piekarni, przy okazji kupisz coś na obiad. Musisz mieć siłę, żeby wszystko
      odkurzyć i wymopować. I weź od razu na spacer mojego syna, bo go energia
      rozpiera, a ja nie mam czasu, muszę obejrzeć tansmisję z Placu Świętego Piotra.
      Żywo! Poumartwiać na sobą będziesz się mogła w ciągu tygodnia, byłeś się nie
      opuściła w obowiązkach domowych. A, i kup wódkę, bo dziś dzień płodny, współżyć
      z tobą muszę, a na trzeźwo, kocmołuchu, to już normalnie, nie mogę! Migiem,
      migiem!

      Sami więc widzicie, panowie, że czeka nas okrez wzmożonej aktywności. Ja nie
      zamierzam osiąść na laurach (tak mi dopomóż Bóg!), i mam nadzieję, że wy także
      nie!

      _____________
      * List do Kolosan 3:18, Biblia Tysiąclecia.


      p.s.
      Przepraszam autora tekstu za łamanie praw wytworczych ;)
      --
      ><
      Dlaczego całe życie byłeś taki zajadły? To sprawa hormonów czy wyższego nakazu?
      T.K.
            • nietakasama Re: Znalezione na pewnym blogu... 31.10.05, 16:09
              To fragment o którym mówię :) :

              Wczoraj wieczorem, zmęczeni oskrzelami syncia, postanowiliśmy miło i
              kulturalnie spędzić ostatnie chwile wolności. Zapaliliśmy świece, w szklanych
              naczyniach umieściliśmy aromatyczną miętę, a z głośników płynęło cudowne
              wydanie „Pastorałek Papieskich”.

              — Zastanawiałeś się już, jak będziemy teraz żyć? — zapytała mnie żona,
              zaciągając się kolejnym łykiem mięty.

              — Nieee wieeeem — wzruszyłem leniwie ramionami, biorąc od niej szklankę — Może
              uda nam się zaopatrzyć w kalendarzyki małżeńskie na kolejne cztery lata? A
              propos – czy dziś już łykałaś kalendarzyk?

              — Nie martw się, łykałam. Moglibyśmy też kupić cały karton metod termicznych,
              tych brązowych…

              — Niezły pomysł…

              Po czym wyciągnęliśmy się leniwie, rozkoszując delikatnym oparem, wijącym się w
              powietrzu. Gdy Nasz Wielki Rodak zaczął śpiewać pastorałkę o teksańskim radio i
              bigbicie westchnąłem i zacząłem się głośno zastanawiać:

              — Myślisz, że ktoś może donieść, że przychodzę czasem do ciebie od kuchni?

              — Myślisz, że to będzie zabronione?

              — No, wiesz… W paru republikach związkowych naszego Zachodniego Brata, grozi to
              dożywociem. U nas może to być nawet kara śmierci, wiesz, obiecali przywrócić…

              — No, to ładnie… — westchnęła moja żona — to może moglibyśmy sobie przynajmniej
              obejrzeć o tym film…

              — Jaki?

              — Ten na przykład, w którym Jane Darling przychodzi do Księdza Jerzego na
              rekolekcje, a potem mówi że przyprowadziła jeszcze siedem ascetek, na co ksiądz
              odpowiada, że to się dobrze składa, bo u niego jest jeszcze Prymas Stulecia i
              Ksiądz Kierownik, i że na pewno sobie poradzą…

              — Oj, bezwzględnie. To taki cudowny film ku pokrzepieniu serc!...

              Milczeliśmy, a ja spoglądałem poważnie w jej oczy, głaszcząc delikatnie jej
              dłoń, pełen troski o przyszłość…
              ***
              :D


              A co do samego bloga:
              Czyta sie go swietnie, tylko nie daj boze dobierze się do niego jakis prymityw :
              (
              Biorąc pod uwage nirktóre treści, lepiej żeby nieeeee.
              --
              ><
              Dlaczego całe życie byłeś taki zajadły? To sprawa hormonów czy wyższego nakazu?
              T.K.
              • snegnat Re: Znalezione na pewnym blogu... 31.10.05, 16:39
                > A co do samego bloga:
                > Czyta sie go swietnie, tylko nie daj boze dobierze się do niego jakis prymityw
                > :(
                > Biorąc pod uwage nirktóre treści, lepiej żeby nieeeee.

                Masz rację, Oranvag pisze świetne teksty, ale trzeba do nich podchodzić z
                przymrużeniem oka.
      • nietakasama Re: wygraliśmy wybory ! :-) 31.10.05, 15:17
        Jak mi fundniesz zwycięskiego szmpana, to będę nawet w stanie uznac to
        zwycięstwo za własne i przylaczyć sie do oblewania :)
        Byle na Twój kszt.
        --
        ><
        Dlaczego całe życie byłeś taki zajadły? To sprawa hormonów czy wyższego nakazu?
        T.K.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka