06.11.06, 14:01
Kiedys samo posiadanie penisa gwarantowalo im przewage przynajmniej w zwiazku
z kobieta. Dzis te czasy juz dawno za nami i wiekszosc panow czuje sie z tym
swietnie. Jest jednak grupa antyfeministow, ktorzy tak boja sie dzisiejszych
kobiet, ze zrobia wszystko aby je zaciagnac do domu. W gre wchodza nawet tak
rozpaczliwe gesty jak pisanie propagandowych artykulow, ktorych same
zainteresoawane i tak nie czytaja, czy pisanie postow na forum feminizm,
ktore tylko rozsmieszaja. Zobaczcie G. Paltrow juz siedzi w domu, dolaczcie
do niej :) Coz gdybym dorobila sie takiej fortuny to tez w pewnym momencie
wyluzowalabym.

Czy Ci faceci naprawde mysla ze dadza rade cofnac czas?
--
marzenkowonyc.blox.pl/html
gender.blox.pl/html
galerianyc.blox.pl/html/1310721.html
Edytor zaawansowany
  • gotlama 06.11.06, 14:12
    No tak - kury do kurnika - jajka znosić ;) A co z kogutami? Na rosół?
  • kochanica-francuza 06.11.06, 16:53
    też bym usiadła w domu, zatrudniwszy uprzednio kogoś do zarządzania moimi
    finansami. Tylko że nie usiadłabym z mężem i nie rodziłabym dzieci. A dom byłby
    w Paryżu.
  • gotlama 06.11.06, 19:34
    Tacy różni "agatonkowie" nie widzą różnicy między przymusowym zagonieniem kury
    do kojca, a dobrowolnym powrotem drapieżnej ptaszki przynoszącej łup do
    rodzinnego gniazdka. Ot - kogucia ślepota.




  • kochanica-francuza 06.11.06, 22:44
    gotlama napisała:

    > Tacy różni "agatonkowie" nie widzą różnicy między przymusowym zagonieniem kury
    > do kojca, a dobrowolnym powrotem drapieżnej ptaszki przynoszącej łup do
    > rodzinnego gniazdka. Ot - kogucia ślepota.

    Eee, oni tylko udają, że nie widzą. A nuż czytelnik się nie zorientuje?
  • hirondelle123 06.11.06, 14:30
    evita_duarte napisała:


    > Czy Ci faceci naprawde mysla ze dadza rade cofnac czas?


    Niestety, oni naprawde tak własnie myślą:) Niestety, sa zazwyczaj za mało
    bystrzy by rozumieć konsekwencje takiego cofnięcia się. Bo przecież cofnięcie
    jednej przemiany obyczajowej pociaga za sobą cofnięcie się innych... A więc np
    minióweczek by nie było:)
  • johnny-kalesony 06.11.06, 18:45
    Dlatego właśnie większość liberalnych antyfeministów postuluje cofnięcie się,
    ale do złotych czasów minióweczek i rock'n'rolla!

    Pozdrawiam
    Keep Rockin'
    --
    Kiedyś byłem listonoszem - teraz jestem biustonoszem!
    mars
    www.johnnykalesony.republika.pl
  • hirondelle123 06.11.06, 19:08
    johnny-kalesony napisał:

    > Dlatego właśnie większość liberalnych antyfeministów postuluje cofnięcie się,
    > ale do złotych czasów minióweczek i rock'n'rolla!
    >


    Które to czasy, dziwnym trafem, były takze czasami najbardziej radykalnego
    feminizmu. Co gorsza, nie był to bynajmniej zbieg okoliczności...
  • johnny-kalesony 06.11.06, 19:18
    Czasy najbardziej radykalnego feminizmu nastały w latach 70' dopiero (tak sądzę
    ...) - weźmy na przykład Dworkinię ...

    Pozdrawiam
    Keep Rockin'
    --
    Kiedyś byłem listonoszem - teraz jestem biustonoszem!
    mars
    www.johnnykalesony.republika.pl
  • hirondelle123 06.11.06, 20:12
    johnny-kalesony napisał:

    > Czasy najbardziej radykalnego feminizmu nastały w latach 70' dopiero (tak
    sądzę
    > ...) - weźmy na przykład Dworkinię ...



    Niestety Jasiu, feminizm rósł w siłę równolegle ze swobodą obyczajową
    wyrażającą się takze i tym co tak lubisz (mini itd) - wiem, ze ci to nie pasuje
    do światopoglądu ale takie są po prostu fakty.


    >
    > Pozdrawiam
    > Keep Rockin'
  • bri 06.11.06, 14:34
    Mi się zdaje nawet, że obecnie ich nadzieje co do cofania czasu nie są tak
    zupełnie pozbawione uzasadnienia :(
  • khaki3 06.11.06, 14:38
    Niestety nie trzeba byc mezczyzna,zeby kobiety do kurnika zaganiac i kazac jajka
    wysiadywac. Coraz czesciej kobiety gania te,ktore nie chca byc kurami domowymi.
    Gania matki,ze nie wychowuja dzieci a oddaja do przedszkola,ze dzieci zamiast
    siedziec w domu to sa pod opieka obcych ludzi.Tu nie chodzi chyba o strach przed
    silna kobieta i co za tym idzie malo meskim mezczyzna ( jak to widza
    antyfeminisci ) ale o sam fakt,ze kobieta staje sie powoli ale jednak staje sie
    kobieta wolna, pelna marzen i dazaca do celow jakie sobie upatrzyla w
    przeszlosci. Mezczyzna boi sie kobiety rysowanej przez feministki bo ta kobieta
    moze okazac sie czarnym koniem w 'walce" o byt.
    --
    Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spier...aj w taki sposób, że
    poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cie wyprawie.
    tiny.pl/rfvg
  • stephen_s 06.11.06, 15:03
    ... PO CO ten czas chcieć cofnąć? Co jest takiego strasznego w tych
    współczesnych, wyzwolonych kobietach?

    Nie rozumiem motywacji faceta, który chce zamknąć kobietę w domu...

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • zdanka1 06.11.06, 15:09
    Bo to jest trochę nagonka medialna, trocheto co sie stało odkąd PiS dorwał sie
    do władzy - przedtem moze nei było w Polsce rózowo, ale kurde , wydawało sie,
    z ejest jakos tak europejsko mimo wszystko - a odkąd do władzy dotarły
    oszołomy, nagle zaobserowalismy cofanie sie polskiego zegara wstecz ...Niby
    wszystko jest jak było, chodza sobie z Zambijczykiem na piwo, ale coś jest
    inaczej - coś jak atmosfera...chyba nie znajdę lepszego słowa . warto sobie
    wyłaczyć TV, internet i gazet na kilka dni -jakos człwoeik przestaje to czuć w
    nasileniu...
    --
    nie ma wybawców, którzy wiodą tłum
    nie ma wybawców, którzy zbawią nas
    jest tylko układ wrogich sił
  • tad9 06.11.06, 15:59
    zdanka1 napisała:

    Niby
    > wszystko jest jak było, chodza sobie z Zambijczykiem na piwo, ale coś jest
    > inaczej - coś jak atmosfera...chyba nie znajdę lepszego słowa . warto sobie
    > wyłaczyć TV, internet i gazet na kilka dni -jakos człwoeik przestaje to czuć w
    > nasileniu...


    Znaczy - zmieniło się w mediach... Też to zauważyłem - jak rządził Miller i
    Kwach media tak nie histeryzowały, to była Europa!

    --
    perlyprzedwieprze.blox.pl/html
  • pavvka 06.11.06, 16:13
    zdanka1 napisała:

    > warto sobie
    > wyłaczyć TV, internet i gazet na kilka dni -jakos człwoeik przestaje to czuć
    w
    > nasileniu...

    O to to. Ja w ubiegłym tygodniu wyłączyłem i pojechałem do progresywnego kraju
    muzułmańskiego i od razu mi się lepiej zrobiło.
    --
    Odrzekł żubr, że nie zna kóbr,
    Chyba z koszmarnego snu - Brrr!
  • kochanica-francuza 06.11.06, 22:45

    > O to to. Ja w ubiegłym tygodniu wyłączyłem i pojechałem do progresywnego kraju
    > muzułmańskiego

    A do Francji ze mną nie chciał, świnia!
  • pavvka 07.11.06, 10:38
    Bo Francja jest niefajna, i nie można się po angielsku dogadać.
    --
    Odrzekł żubr, że nie zna kóbr,
    Chyba z koszmarnego snu - Brrr!
  • kochanica-francuza 07.11.06, 22:35
    pavvka napisał:

    > Bo Francja jest niefajna, i nie można się po angielsku dogadać.
    Francja jest superbe, po angielsku można, tylko że zacząć trzeba po francusku,
    żeby zrobić dobre wrażenie. :-)
  • turbomini 06.11.06, 23:18
    Dobry komentarz, zdanko.
  • illiterate 06.11.06, 15:56
    Mysle, ze strach dotyczy nie kobiet jako takich, ale tego, co przyniosla zmiana
    pozycji kobiet. I lęku przed tym, jak to bedzie wplywac na pozycje mezczyzn.
    Bardzo to dobrze widac w postach niektorych zagladajacych tu facetow. 'Jesli
    nie bede tym, co JA uwazam za mezczyzne, to kim mam byc?' Pytanie o tozsamosc
    jest bardzo, bardzo trudne. Stad agresja, stad marzenia scietej glowy, aby
    kobiety wrocily grzecznie do domow.

    --
    Nagle Buka zaczela spiewac.
  • bri 06.11.06, 16:09
    No - też mi się zdaje, że w tym rzecz. Niektórzy faceci swoją męskość
    identyfikują tylko w opozycji do kobiecości. Kiedy różnice między mężczyznami a
    kobietami stają się subtelne lub pojawia się świadomość ich umowności to
    niektórzy z nich tracą poczucie tożsamości i bronią się przed tym rozpaczliwie.
  • johnny-kalesony 06.11.06, 18:49
    Ta świadomość "umowności" jest niczym innym, jak świadomością obiektywnej
    prawdy, która w imię działania ideologicznej femi-maszynki propagandowej jest
    fałszowana.
    Przykładem - kłamliwa, zupełnie pozbawiona podstaw w rzeczywistości teoria
    genderowa.

    Pozdrawiam
    Keep Rockin'
    --
    Kiedyś byłem listonoszem - teraz jestem biustonoszem!
    mars
    www.johnnykalesony.republika.pl
  • illiterate 06.11.06, 20:17
    A co, procz roznic biologicznych, dowodzi, ze jas jest mezczyzna?

    Czytajac posty niektorych tu facetow, nie mam watpliwosci, ze napisal je
    mezczyzna.
    Czytajac natomiast Twoje posty, kaleson - mam wrazenie, ze pisalo je zrzedliwe,
    histeryczne ucielesnienie stereotypu starej panny-dziewicy. Zachodze w glowe,
    co tez takiego procz natury Twojego ciala sprawia, ze akurat Ty nazywasz teorie
    genderowa 'pozbawiona podstaw'?
    --
    Nagle Buka zaczela spiewac.
  • johnny-kalesony 06.11.06, 21:27
    Policzalne wyniki badań dr Gerianne Alexander, o których już kilkakrotnie tutaj
    pisałem i z sprawą których uważam zagadnienie genderyzmu za zamknięte. I dlatego
    też nie zabieram już głosu w tych sprawach, tak samo jak nie zabieram głosu, gdy
    ktoś usiłuje dowieść, że 2+2=5.


    POzdrawiam
    Keep Rockin'
    --
    Kiedyś byłem listonoszem - teraz jestem biustonoszem!
    mars
    www.johnnykalesony.republika.pl
  • kot_behemot8 06.11.06, 22:00
    johnny-kalesony napisał:

    > Policzalne wyniki badań dr Gerianne Alexander, o których już kilkakrotnie
    tutaj
    > pisałem i z sprawą których uważam zagadnienie genderyzmu za zamknięte. I
    dlateg
    > o
    > też nie zabieram już głosu w tych sprawach, tak samo jak nie zabieram głosu,
    gd
    > y
    > ktoś usiłuje dowieść, że 2+2=5.


    Dowodzenie błędności gender za pomocą wspomnianych badań to jest własnie
    dowodzenie że 2+2=5. Różne osoby już ci to wyjasniały, wiele razy, a ty
    uciekałeś od dyskusji... swoją drogą twój talent do udawania że o tym nie
    pamiętasz jest zadziwiający. Kogo ty właściwie chcesz nabrać? Podejrzewam, że
    samego siebie. Na sklerozę innych w każdym razie nie licz.


    >
    >
    > POzdrawiam
    > Keep Rockin'
  • johnny-kalesony 06.11.06, 22:05
    Nie chce mi się szukać tego linka, jednak zechciej proszę otworzyć google i
    wpisać "Gerianne Alexander" a niechybnie trafisz na artykuł z opisem badań,
    które dowodzą fałszywości teorii genderowej.
    Jak już wspomniałem - nie chce mi się o tym już pisać i po raz kolejny dowodzić,
    że mam rację.

    Pozdrawiam
    Keep Rockin'
    --
    Kiedyś byłem listonoszem - teraz jestem biustonoszem!
    mars
    www.johnnykalesony.republika.pl
  • illiterate 07.11.06, 07:12
    Badania na koczkodanach zielonych (ktore z uporem nazywales swego czasu
    powolujac sie na nie 'szympansami') maja dowodzic czegos o ludziach? Odrozniasz
    fakty od hipotez?

    (Pytanie - 'co procz ciala dowodzi, ze jestes chlopcem?' dramatycznie pozostalo
    bez odpowiedzi. Doczekamy sie?)
    --
    Nagle Buka zaczela spiewac.
  • kocia_noga 07.11.06, 09:06
    illiterate napisała:

    > (Pytanie - 'co procz ciala dowodzi, ze jestes chlopcem?' dramatycznie
    pozostalo
    >
    > bez odpowiedzi. Doczekamy sie?)


    Nie, nie doczekamy sie, chociaż Jasio bezustannie pisze o genderproblemie,
    jakim jest dla niego ubieranie przez kobiety spodni.
    --
    ojdyrydyrydy
  • johnny-kalesony 07.11.06, 11:26
    illiterate napisała:

    > Badania na koczkodanach zielonych (ktore z uporem nazywales swego czasu
    > powolujac sie na nie 'szympansami') maja dowodzic czegos o ludziach?

    Nie nazywałem ich z uporem "szympansami". Nazwałem je tak jeden raz (może dwa
    razy), kiedy streszczałem treść artykułu z pamięci.
    Badania te są miarodajne i zostały przeprowadzone, ponieważ wcześniejszy
    eksperyment z udziałem dzieci, który przyniósł identyczne rezultaty, został
    zdyskredytowany przez środowiska feministyczne. Podobno dzieci już we wczesnym
    wieku miały być ofiarami patriarchalnej indoktrynacji, lokującej je w sztywnych
    koleinach płci (kurczę, jestem coraz lepszy w femi-nowomowie ...).

    Odrozniasz
    >
    > fakty od hipotez?

    Jak najbardziej. Eksperyment Gerianne Alexander to fakty. Teoria gender jest
    teorią - czyli hipotezą. Hipoteza nie znalazła potwierdzenia w faktach.

    > (Pytanie - 'co procz ciala dowodzi, ze jestes chlopcem?' dramatycznie
    pozostalo bez odpowiedzi. Doczekamy sie?)

    Doczekamy. Nie jest to czat, więc pytania pozostają na stronie. O mojej
    kolegowatości oprócz budowy fizycznej świadczy także profil usposobienia, który
    został mi zaszczepiony przez naturę wraz z płcią.


    Pozdrawiam
    Keep Rockin'
    --
    Kiedyś byłem listonoszem - teraz jestem biustonoszem!
    mars
    www.johnnykalesony.republika.pl
  • illiterate 07.11.06, 11:29
    Poniewaz dziewczyny ponizej rozprawily sie z Twoim 'naukowym dowodem', ja
    podraze watek osobisty: jaki to meski 'profil usposobienia' Ci wraz z plcia
    natura?
    --
    Nagle Buka zaczela spiewac.
  • johnny-kalesony 07.11.06, 11:49
    To nie jest mój dowód. To dowód, który stanowi rezultat badań Gerianne
    Alexander. Wszelkie pretensje proszę więc kierować pod adresem tejże badaczki.
    Diabli wiedzą - może warto również przeporwadzić jakiś kurs genderowy
    uświadamiający biedne, zindoktrynowane przez patriarchat małpki?

    > ja podraze watek osobisty: jaki to meski 'profil usposobienia' Ci wraz z plcia
    > natura?

    Nie wiem, nie zastanawiałem się nad tym zagadnieniem. Jestem taki, jaki jestem.
    Adoruję koleżanki w minióweczkach, gram i słucham rock'n'rolla, spożywam płyny,
    oszczędzam na forda mustanga z r. 66'.
    Nigdy nie czytałem "Ani z Zielonego Wzgórza", za to "Dywizjon 303" i "Wielkie
    dni małej floty" znałem w dzieciństwie niemal na piamięć.
    Poza tym - uwielbiam pokonytwać strome szczyty na rowerku. Cokolwiek miałoby to
    znaczyć - również w wymiarze symbolicznym.


    Pozdrawiam
    Keep Rockin'
    --
    Kiedyś byłem listonoszem - teraz jestem biustonoszem!
    mars
    www.johnnykalesony.republika.pl
  • illiterate 07.11.06, 18:12
    johnny-kalesony napisał:
    > > ja podraze watek osobisty: jaki to meski 'profil usposobienia' Ci wraz z
    > > plcia natura?
    >
    > Nie wiem, nie zastanawiałem się nad tym zagadnieniem. Jestem taki, jaki
    jestem.
    > Adoruję koleżanki w minióweczkach, gram i słucham rock'n'rolla, spożywam
    płyny,
    > oszczędzam na forda mustanga z r. 66'.
    > Nigdy nie czytałem "Ani z Zielonego Wzgórza", za to "Dywizjon 303" i "Wielkie
    > dni małej floty" znałem w dzieciństwie niemal na piamięć.
    > Poza tym - uwielbiam pokonytwać strome szczyty na rowerku. Cokolwiek miałoby
    to
    > znaczyć - również w wymiarze symbolicznym.

    To bardzo sympatyczny czlowiek z Ciebie jest. Wiemy tez, ze jestes niesmialy, a
    ja domyslam sie, ze jeszcze niepewny siebie. Tyle, ze to nie sa cechy meskie,
    tylko ludzkie. Wiec?
    --
    Nagle Buka zaczela spiewac.
  • johnny-kalesony 07.11.06, 21:53
    Więc pokonuję nieśmiałość pyskatą bezczelnością.

    Pozdrawiam
    Keep Rockin'
    --
    Kiedyś byłem listonoszem - teraz jestem biustonoszem!
    mars
    www.johnnykalesony.republika.pl
  • illiterate 07.11.06, 21:59
    Na forum.
    Co nadal nie czyni Cie facetem.
    Mozna dyskutowac nad prawdziwoscia tego, co nazywasz 'teoria genderowa', ale
    nie w Twoim przypadku.
    --
    Nagle Buka zaczela spiewac.
  • hirondelle123 07.11.06, 10:34
    johnny-kalesony napisał:

    > Nie chce mi się szukać tego linka, jednak zechciej proszę otworzyć google i
    > wpisać "Gerianne Alexander" a niechybnie trafisz na artykuł z opisem badań,
    > które dowodzą fałszywości teorii genderowej.


    Pamiętam te badania. Niczego nie dowodzą, stawiaja jedynie hipotezę - jedną z
    wielu, w dodatku dość słabno udowodnioną. Takich badań na małpach wykonano
    setki jeśli nie tysiące, część z nich da się wykorzystać do krytyki gender a
    część wręcz przeciwnie. Udawanie że istnieją tylko te pierwsze jest,
    najdelikatniej rzecz ujmując, podejściem nienaukowym.



    > Jak już wspomniałem - nie chce mi się o tym już pisać i po raz kolejny
    dowodzić
    > ,
    > że mam rację.


    Nie jesteś w stanie tego dowieść, przynajmniej nie na podstawie tych badań. One
    niczego nie dowodzą.


  • johnny-kalesony 07.11.06, 14:35
    hirondelle123 napisała:

    > johnny-kalesony napisał:
    >
    > > Nie chce mi się szukać tego linka, jednak zechciej proszę otworzyć google
    > i
    > > wpisać "Gerianne Alexander" a niechybnie trafisz na artykuł z opisem bada
    > ń,
    > > które dowodzą fałszywości teorii genderowej.
    >
    >
    > Pamiętam te badania. Niczego nie dowodzą, stawiaja jedynie hipotezę - jedną z
    > wielu, w dodatku dość słabno udowodnioną.

    Badania te udowodniły, że małpki-samice wybierały zabawki i zabawki dziewczęce,
    antomiast małpki-samce zabawki i zabawy męskie.


    Takich badań na małpach wykonano
    > setki jeśli nie tysiące, część z nich da się wykorzystać do krytyki gender a
    > część wręcz przeciwnie. Udawanie że istnieją tylko te pierwsze jest,
    > najdelikatniej rzecz ujmując, podejściem nienaukowym.

    Dobrze zechciej oświecić mnie nieszczęsnego, zindoktrynowanego przez
    patriarchalny heteromatrix i zalinkować wyniki badań, które zakonczyły się
    odmiennym rezultatem.

    > > Jak już wspomniałem - nie chce mi się o tym już pisać i po raz kolejny
    > dowodzić
    > > ,
    > > że mam rację.
    >
    >
    > Nie jesteś w stanie tego dowieść, przynajmniej nie na podstawie tych badań.
    One niczego nie dowodzą.

    Tako rzecze przedstawicielka św. officium od wezwaniem błogosławionej Dworkini.
    W podobny, dogmatyczny sposób watykańska komisja wiary atakowała odkrycia
    Kopernika i Giordana Bruna.
    Powiem jeno: a jednak się kręci! :o)


    Pozdrawiam
    Keep Rockin'
    --
    Kiedyś byłem listonoszem - teraz jestem biustonoszem!
    mars
    www.johnnykalesony.republika.pl
  • hirondelle123 07.11.06, 21:15
    johnny-kalesony napisał:

    >
    > Badania te udowodniły, że małpki-samice wybierały zabawki i zabawki
    dziewczęce,
    > antomiast małpki-samce zabawki i zabawy męskie.


    A jak to było z kolorami zabawek...? Nie było przypadkiem raczej tak, że
    samiczki wybierały inne kolory niz samce, a nie inne zabawki?



    > Dobrze zechciej oświecić mnie nieszczęsnego, zindoktrynowanego przez
    > patriarchalny heteromatrix i zalinkować wyniki badań, które zakonczyły się
    > odmiennym rezultatem.


    A po co miałabym to robić? Przecież to bez sensu, żadne badania tego typu
    niczego nie są w stanie udowodnić. Ty po prostu nie rozumiesz co znaczy
    słowo "dowód", obawiam się. Trzeba też być niewiarygodnie naiwnym by wyobrażac
    sobie, że tego typu badania na zwierzętach mogą obalić jakąkolwiek teorię
    dotyczącą rozwiniętego społeczeństwa ludzkiego - gender czy nie-gender,
    nieistotne. Po prostu to co tobie się wydaje, to są brednie. Gdyby to wszystko
    było takie proste, to juz dawno powinniśmy np zaakceptować zabijanie dzieci -
    bo w świecie zwierząt jest to naturalne.


    >
    > Tako rzecze przedstawicielka św. officium od wezwaniem błogosławionej
    Dworkini.
    > W podobny, dogmatyczny sposób watykańska komisja wiary atakowała odkrycia
    > Kopernika i Giordana Bruna.
    > Powiem jeno: a jednak się kręci! :o)



    Faktycznie, tobie się kręci. I to mocno.


  • johnny-kalesony 07.11.06, 22:15
    hirondelle123 napisała:

    > johnny-kalesony napisał:
    >
    > >
    > > Badania te udowodniły, że małpki-samice wybierały zabawki i zabawki
    > dziewczęce,
    > > antomiast małpki-samce zabawki i zabawy męskie.
    >
    >
    > A jak to było z kolorami zabawek...? Nie było przypadkiem raczej tak, że
    > samiczki wybierały inne kolory niz samce, a nie inne zabawki?

    Samiczki wybierały zabawki kojarzące się z opieką i macierzyństwem, samce -
    zabawki, którymi zabawa wiązała się z ruchem, przemieszczaniem się w przestrzeni.


    > > Dobrze zechciej oświecić mnie nieszczęsnego, zindoktrynowanego przez
    > > patriarchalny heteromatrix i zalinkować wyniki badań, które zakonczyły si
    > ę
    > > odmiennym rezultatem.
    >
    >
    > A po co miałabym to robić? Przecież to bez sensu, żadne badania tego typu
    > niczego nie są w stanie udowodnić.

    Oczywiście. Po co miałabyś nagle uruchamiać rzeczowe dowody. Lepiej zasłonić się
    ideologicznym dogmatem.

    > Ty po prostu nie rozumiesz co znaczy
    > słowo "dowód", obawiam się. Trzeba też być niewiarygodnie naiwnym by wyobrażac
    > sobie, że tego typu badania na zwierzętach mogą obalić jakąkolwiek teorię
    > dotyczącą rozwiniętego społeczeństwa ludzkiego - gender czy nie-gender,
    > nieistotne.

    Kiedy wcześniej przeprowadzono analogiczny eksperyment z udziałem dzieci
    (zakończony takim samym rezultatem), środowiska gender studies uznały go za
    niewiarygodny, ponieważ dzieci w nim uczestniczące miały być już nieszczęsnymi
    ofiarami narzucającego fałszywą świadomość heteromartrixu.
    Wybrano więc małpki, których upodobania i zachowania są bardzo zbliżone do
    zachowań i upodobań ludzkich dzieci we wczesnej fazie rozwoju.

    Cóż: takie wyniki eksperymentu otrzymano i takie są fakty.
    Swego czasu radziecki akademik Łysenko również rozsierdził się na rzeczywistość,
    która nijak nie chciała podać się jego teoriom.

    > Po prostu to co tobie się wydaje, to są brednie.

    Powtarzam: to nie tyle mnie się wydaje, ile zespołowi dr Gerianne Alexander. Ja
    tylko znalazłem i podałem link do artykułu z wynikami i wnioskami wyprowadzonymi
    z eksperymentu.
    Zwróć uwagę, proszę, że nie napisałem nigdze o roli wyobraźni, o - jak to
    ujmujesz - "wydawaniu się". Podałem po prostu nazwisko badaczki, która
    przeprowadziła eksperyment, którego wyniki zaprzeczają teorii genderowej.

    > Gdyby to wszystko
    > było takie proste, to juz dawno powinniśmy np zaakceptować zabijanie dzieci -
    > bo w świecie zwierząt jest to naturalne.

    Nie tylko w świecie zwierząt zabijanie dzieci jest naturalne. W świecie
    feministek również.

    > > Tako rzecze przedstawicielka św. officium od wezwaniem błogosławionej
    > Dworkini.
    > > W podobny, dogmatyczny sposób watykańska komisja wiary atakowała odkrycia
    > > Kopernika i Giordana Bruna.
    > > Powiem jeno: a jednak się kręci! :o)

    > Faktycznie, tobie się kręci. I to mocno.

    ... i to z niejedną koleżanką!


    Pozdrawiam
    Keep Rockin'
    --
    Kiedyś byłem listonoszem - teraz jestem biustonoszem!
    mars
    www.johnnykalesony.republika.pl
  • hirondelle123 08.11.06, 09:56
    johnny-kalesony napisał:

    > >
    > > A jak to było z kolorami zabawek...? Nie było przypadkiem raczej tak, że
    > > samiczki wybierały inne kolory niz samce, a nie inne zabawki?
    >
    > Samiczki wybierały zabawki kojarzące się z opieką i macierzyństwem, samce -
    > zabawki, którymi zabawa wiązała się z ruchem, przemieszczaniem się w
    przestrzen
    > i.


    Powtarzam pytanie: a jak to było z kolorami zabawek? Nie było przypadkiem tak,
    że określony typ zabawek skorelowano z wybranym kolorem zas doświadczenie
    pokazało po prostu, że samiczki wybierają inne kolory niż samce? Wtedy cały
    twój komentarz byłby tylko bzdurna, antynaukowa agitką typowa dla fanatyków
    ideologicznych którym ty niewątpliwie jesteś?


    >
    > Oczywiście. Po co miałabyś nagle uruchamiać rzeczowe dowody. Lepiej zasłonić
    si
    > ę
    > ideologicznym dogmatem.


    Ideologiczny dogmat to jest własnie to co ty cały czas do znudzenia powtarzasz.
    Te twoje kazania o tym jakie wszystkie kobiety powinny być, to czysta
    ideologia, z miniówami jako dogmatem. Cóż, jesteś fanatykiem Jasiu i widzą to
    wszyscy z wyjątkiem ciebie samego. I to jest autentycznie zabawne:)



    >
    > Kiedy wcześniej przeprowadzono analogiczny eksperyment z udziałem dzieci
    > (zakończony takim samym rezultatem), środowiska gender studies uznały go za
    > niewiarygodny, ponieważ dzieci w nim uczestniczące miały być już nieszczęsnymi
    > ofiarami narzucającego fałszywą świadomość heteromartrixu.


    Nie żadne "środowiska gender studies" tylko wszelkie poważne środowiska
    naukowe, gender i nie-gender też. Fakt istnienia socjalizacji nie jest wbrew
    temu co ty sobie wyobrażasz "feministycznym dogmatem" tylko faktem którego
    żaden szanujący się naukowiec nie neguje. A przy okazji, dla osób trzeźwo my
    slących oczywiste jest także i to, że małpki-samiczki obserwują swoje matki
    opiekujące się młodymi więc w naturalny sposób sięgają po zabawkę typu lalka.
    To takze jest rodzaj socjalizacji który ty z komicznym uporem
    nazywasz "heteromatrixem".


    >
    > Cóż: takie wyniki eksperymentu otrzymano i takie są fakty.
    > Swego czasu radziecki akademik Łysenko również rozsierdził się na
    rzeczywistość
    > ,
    > która nijak nie chciała podać się jego teoriom.



    Nie do wiary, że nie zdajesz sobie sprawy, że opisując takiego Łysenke
    opisujesz samego siebie... przeciez to własnie ty walczysz z rzeczywistością
    zamykając oczy na realny świat.




    >
    > > Gdyby to wszystko
    > > było takie proste, to juz dawno powinniśmy np zaakceptować zabijanie dzie
    > ci -
    > > bo w świecie zwierząt jest to naturalne.
    >
    > Nie tylko w świecie zwierząt zabijanie dzieci jest naturalne. W świecie
    > feministek również.


    Niewygodny argument, prawda? No to pociągnijmy to dalej. Powiedzmy że istotnie
    feministki zabijają dzieci, hipotetycznie. Dlaczego jednak tylko one, a nie ty?
    Skoro z takim zacięciem wmawiasz innym i sobie, że reguły obowiązujące w
    świecie zwierząt obowiązują także i w świecie ludzi, to powinienes propagować
    zabijanie dzieci - takze tych narodzonych, bo wcale nie o aborcji mowa. A mam
    jeszcze smaczniejszy przykład. W trakcie obserwacji szympansów zaobserwowano u
    młodych samców zachowania homoseksualne, w dodatku - o zgrozo - aprobowane
    przez stado. Dlaczegóż to więc ty, Jasiu takich zachowań u ludzi nie zachwalasz
    twierdząc, że są zgodne z naturą? Bądź konsekwentny...



    >
  • kot_behemot8 08.11.06, 12:33
    hirondelle123 napisała:


    >
    >
    > Powtarzam pytanie: a jak to było z kolorami zabawek? Nie było przypadkiem
    tak,
    > że określony typ zabawek skorelowano z wybranym kolorem zas doświadczenie
    > pokazało po prostu, że samiczki wybierają inne kolory niż samce?



    O ile pamiętam te "sławne" badania, to było własnie tak jak napisałaś.




    >
    > Ideologiczny dogmat to jest własnie to co ty cały czas do znudzenia
    powtarzasz.
    > Te twoje kazania o tym jakie wszystkie kobiety powinny być, to czysta
    > ideologia, z miniówami jako dogmatem. Cóż, jesteś fanatykiem Jasiu i widzą to
    > wszyscy z wyjątkiem ciebie samego. I to jest autentycznie zabawne:)


    Oj tak tak:)
    Ja też mu to pisałam wiele razy, jak grochem o ścianę oczywiscie. Kaleson to
    mentalny bolszewik, choc i antykomunista równocześnie – bo jedno drugiego wcale
    nie wyklucza. Bolszewizm to metoda a nie światopogląd, bolszewicką metodą mozna
    działać wcale nie będąc lewicowcem. Dobrze wiedzieć, że ktos jeszcze to zauważa



    > Bądź konsekwentny...


    No co ty Hiro, boga w sercu nie masz? Wymagasz od niego konsekwencji?? Ale
    wredne te feministki:)))



    >
    >
    >
    > >
  • illiterate 08.11.06, 18:47
    johnny-kalesony napisał:

    > Samiczki wybierały zabawki kojarzące się z opieką i macierzyństwem, samce -
    > zabawki, którymi zabawa wiązała się z ruchem, przemieszczaniem się w
    > przestrzeni.

    Wyobrażam sobie Ciebie, Jasiu - nakazującego wstukac w gugle 'gerianne
    alexander' kolezance, ktora nie chce sie udac do kuchni i zajac patelnia,
    podczas gdy Ty bawisz sie samochodzikiem. Obawiam sie jednak, ze malo tym
    wskorasz.

    Oczywiscie wszyscy kochamy male zielone malpki. Nie dosc, ze urocze i slodkie,
    to jeszcze z nami spokrewnione. Tyle ze spekulacje naukowcow-od-koczkodanow
    kompletnie nie imaja sie ludzi: gdyby natura predestynowala kobiety tylko do
    kuchni i opieki nad dziecmi (preferencje koczkodanic, dotyczace zabawki-patelni
    i lalki), a mezczyzn tylko do polowan (preferencje zabawki 'akcji'
    samochodzika), nie rozwinelyby sie w ciagu krotkiej acz burzliwej historii
    ludzkosci kultury, ktore jako zywo sa tej tezy odwroceniem. W okresie
    poznorzymskim na terenie dzisiejszego Mazowsza hasaly Amazonki. Calkiem
    mozliwe, ze jedna z nich jest Twoja praprapramamusia. Portertowana bez
    samochodzika, za to z oszczepem - nie patelnia.

    (Plastikowa czerwona patelnia zostala uznana za zabawke 'dziewczynska';
    pomarańczowa pilka - 'chopieca'. Myslisz, ze fascynacja gotowaniem udzielila
    się koczkodanicom? Albo - ze patelnia ma wlasnie taki ksztalt, zeby skupac
    uwage dziewczat i kobiet? I od kiedy to dziewczynki nie bawia sie pilka?

    Co do niewatpliwej roznicy miedzy plciami w zainteresowaniu lalka - u
    koczkodanow dziecmi opiekuja się samice. Po prostu. To, na szczescie, nie
    dotyczy ludzi. Noi - zauwazyles, ze zainteresowanie futrzanym pieskiem bylo
    takie samo u wszystkich koczkodanow? Skoro pilka jest 'chlopieca', to czemu
    pluszowy piesek nie jest tylko 'dziewczecy'?)


    --
    Nagle Buka zaczela spiewac.
  • takete_malouma 09.11.06, 17:59
    > W okresie poznorzymskim na terenie
    > dzisiejszego Mazowsza hasaly Amazonki.

    Wstawiam to sobie w sygnaturkę, z podaniem źródła oczywiście.
  • takete_malouma 09.11.06, 18:02
    Test.

  • takete_malouma 09.11.06, 18:03
    takete_malouma napisał:

    > Test.
    >

    Guzik, nie działa...
  • illiterate 09.11.06, 18:17
    takete_malouma napisał:
    > Guzik, nie działa...

    A to dobrze, ze masz pod reka feministki, zeby je obwinic.

    Bylabym wniebowzieta tkwiac w Twojej syngaturce, ale chcialabym oddac
    sprawiedliwosc: to nie jest moja fantazja, pobozne zyczenie czy ignoracja, ale
    zweryfikowana hipoteza naukowa:

    "Z okresem późnorzymskim wiążą się pierwsze źródła, według których na terenie
    Mazowsza miało się znajdować państwo mitycznych Amazonek. W czasach Karola
    Wielkiego kronikarze wspominają o państwie kobiet. Pod koniec VIII wieku Paweł
    Diakon w „Kronice Longobardów”, mówi o starciu z Amazonkami na wschodnich
    krańcach Germanii, czyli nad Wisłą.

    W IX wieku w opisie krajów europejskich sporządzonym dla angielskiego króla
    Alfreda na terenie dzisiejszego Mazowsza umieszczony jest „Kraj Dziewic”.

    Adam z Bremy w dziele „Dzieje biskupów kościoła hamburskiego” umiejscawia
    Amazonki i ich kraj „Ziemię Niewiast” na południowych wybrzeżach Bałtyku.
    Również Ibrachim w IX wieku, według wiadomości uzyskanych na dworze cesarza
    Ottona (Hotto) na zachód od Prus (Burus) umieszcza „Miasto Kobiet”. Twierdzi,
    że kobiety z tych terenów posiadały ziemię i niewolników, dzięki którym
    zachodziły w ciążę, a swoje potomstwo płci męskiej zabijały. Jeździły konno i
    brały udział w wojnach. Ostatecznie kraj Amazonek miał leżeć gdzieś między
    Prusami, państwem Polan i Rusią.

    Te, zdawałoby się, niedorzeczne informacje między bajki można by włożyć gdyby
    nie to, że znajdują potwierdzenie w źródłach archeologicznych; pochówki z
    Mazowsza z okresu późnorzymskiego zawierają wyłącznie szczątki kobiet i dzieci.

    Nawet na cmentarzysku szkieletowym z XI-XIII w nadświdrzańskim Starogrodzie
    mimo, że zawierało groby mężczyzn, to nie było w tych grobach żadnych
    przedmiotów, za to groby kobiece zawierały bardzo bogate wyposażenie."

    Zrodlo tu: www.republika.pl/edukacjaregionalna/soleczniki/ref1.htm


    --
    Nagle Buka zaczela spiewac.
  • johnny-kalesony 09.11.06, 18:43
    illiterate napisała:

    > Również Ibrachim w IX wieku, według wiadomości uzyskanych na dworze cesarza
    > Ottona (Hotto) na zachód od Prus (Burus) umieszcza „Miasto Kobiet”.
    > Twierdzi,
    > że kobiety z tych terenów posiadały ziemię i niewolników, dzięki którym
    > zachodziły w ciążę, a swoje potomstwo płci męskiej zabijały. Jeździły konno i
    > brały udział w wojnach.

    Ten opis może zawierać wszelkie znamiona wiarygodności. Na zachód od Prus leży
    wszak Toruń i jak widać tamtejsze wojownicze, moherowe babcie nie wzięły się znikąd.


    Pozdrawiam
    Keep Rockin'
    --
    Kiedyś byłem listonoszem - teraz jestem biustonoszem!
    mars
    www.johnnykalesony.republika.pl
  • takete_malouma 09.11.06, 19:15
    > Bylabym wniebowzieta tkwiac w Twojej syngaturce, ale chcialabym
    > oddac sprawiedliwosc: to nie jest moja fantazja, pobozne zyczenie
    > czy ignoracja, ale zweryfikowana hipoteza naukowa

    Zweryfikowana, czy hipoteza?

    > "Z okresem późnorzymskim wiążą się pierwsze źródła, według
    > których na terenie Mazowsza miało się znajdować państwo
    > mitycznych Amazonek. W czasach Karola Wielkiego kronikarze
    > wspominają o państwie kobiet.

    W czasach Karola Wielkiego i nawet późniejszych kronikarze wspominali o bardzo różnych reczach, w tym o krainach jednonogów, dwugłowców, bezgłowców z twarzami na klatce piersiowej itp.

    > Te, zdawałoby się, niedorzeczne informacje między bajki można
    > by włożyć gdyby nie to, że znajdują potwierdzenie w źródłach
    > archeologicznych; pochówki z Mazowsza z okresu późnorzymskiego
    > zawierają wyłącznie szczątki kobiet i dzieci.

    ... a pola bitew wyłącznie szczątki mężczyzn. Ależ jestem zdziwiony!

    > Nawet na cmentarzysku szkieletowym z XI-XIII w nadświdrzańskim
    > Starogrodzie mimo, że zawierało groby mężczyzn, to nie było w
    > tych grobach żadnych przedmiotów, za to groby kobiece zawierały
    > bardzo bogate wyposażenie."

    Z tego co widzę w tabelce, której nie wkleiłaś, "bardzo bogate wyposażenie" to była głównie biżuteria. Mężczyźni widać nie stroili się - kolejna wielka niespodzianka. To samo stwierdzą archeolodzy, którzy będą wykopywać nasze trupy za tysiąc lat.

    --
    W okresie późnorzymskim na terenie
    dzisiejszego Mazowsza hasały Amazonki.
    - illiterate

    A bądż sobie wniebowzięta, nawet motyle w brzuchu możesz mieć.
  • illiterate 09.11.06, 20:24
    takete_malouma napisał:

    > Zweryfikowana, czy hipoteza?

    Zweryfikowana hipoteza to inaczej twierdzenie naukowe.

    > W czasach Karola Wielkiego i nawet późniejszych kronikarze wspominali o
    bardzo
    > różnych reczach, w tym o krainach jednonogów, dwugłowców, bezgłowców z
    twarzami
    > na klatce piersiowej itp.

    Jasne - ludzka wyobraznia byla pobudzana przez znajdowane (pewnie przy wykopach
    rud czy gliny) fosylia. Nic w tym specjalnie dziwnego. Jednak o kobietach -
    wojowniczkach ulokowanych na terenach dzisiejszego Mazowsza konsekwentnie
    napominaja rozne zrodla historyczne. Konsekwencji tej brak przy informacjach o
    bezglowcach, smokach i jednorozcach.

    > ... a pola bitew wyłącznie szczątki mężczyzn. Ależ jestem zdziwiony!

    Przeciez tzw. Amazonki to w historii tej ziemi epizod. Pole bitwy zaorano i
    szlag trafil szczatki. W ogole - wykopaliska na polach bitew z tamtego okresu
    zdarzaja sie bardzo rzadko. Trupy byly zazwyczaj doszczetnie grabione, wiec
    malo co da sie wykopac. Najwiecej wiedzy dostarczaja cmentarzyska.

    > Z tego co widzę w tabelce, której nie wkleiłaś,

    Wkleilam za to linka, zebys sobie poczytal.

    > "bardzo bogate wyposażenie" to
    > była głównie biżuteria. Mężczyźni widać nie stroili się - kolejna wielka
    niespo
    > dzianka.

    Byla bizuteria, przedmioty codziennego uzytku i _noze_. Oczywiscie - tabelka
    dotyczy czasow pozniejszych, a nie twierdze, ze w sredniowieczu nad Wisla zyly
    Amazonki :)
    Skup sie na tym: "pochówki z Mazowsza z okresu późnorzymskiego zawierają
    wyłącznie szczątki kobiet i dzieci". Byly groby kobiece i dzieciece, nie bylo
    natomiast grobow meskich. Co ciekawsze, w okolicach nie znaleziono zadnych
    cmentarzysk mezczyzn z tamtego okresu.

    W ogole - moglibysmy jeszcze tak dlugo, ale ani ja, ani Ty chyba mamy metne
    pojecie o historii, a jeszcze metniejsze - o archeologii, wiec moze odesle Cie
    nie do linku z wystepami magistra historii, ale do ksiazki archeologa -
    Zdzislawa/Zbyslawa Skroka 'Tajemnice archeologiczne Mazowsza' czy jakos tak
    (czytalam wieki temu i moglo mi sie cos pomerdac z tytulem i imieniem, nazwisko
    jest na pewno ok).

    To samo stwierdzą archeolodzy, którzy będą wykopywać nasze trupy za ty
    > siąc lat.

    A co Cie tak konkretnie drazni w figurze Wojowniczki, maluma?

    --
    Nagle Buka zaczela spiewac.
  • kot_behemot8 09.11.06, 21:39
    illiterate napisała:

    >
    > A co Cie tak konkretnie drazni w figurze Wojowniczki, maluma?
    >


    No właśnie, co? Przyznam, że nie rozumiem. Logicznie rozumując Takete powinno
    cieszyć, że istniały kobiety agresywne, kobiety zabijające mężczyzn - bo to
    tylko potwierdza jego tezę o wrodzonej agresywności kobiet, agresywności nie
    mniejszej od męskiej. Skąd więc ta niechęć do amazonek, czy też raczej do wiary
    w ich istnienie?
  • takete_malouma 24.01.07, 01:48
    kot_behemot8 napisała:

    > illiterate napisała:

    > > A co Cie tak konkretnie drazni w figurze Wojowniczki, maluma?

    To, że jej nie było...

    > No właśnie, co? Przyznam, że nie rozumiem. Logicznie rozumując
    > Takete powinno cieszyć, że istniały kobiety agresywne, kobiety
    > zabijające mężczyzn - bo to tylko potwierdza jego tezę o wrodzonej
    > agresywności kobiet, agresywności nie mniejszej od męskiej. Skąd
    > więc ta niechęć do amazonek, czy też raczej do wiary w ich istnienie?

    ... oraz to, że ten wymysł jest retorycznie używany w zupełnie innych celach niż powyżej. Koncepcja Amazonek służy wywodzeniu, że dominacja kobiet jest pradawnym, naturalnym porządkiem rzeczy, który źli mężczyźni zniszczyli zadając gwałt naturze i który trzeba przywrócić.

    --
    "Male-bashing is a vital part of female bonding; it brings us together, gives us a common point of reference as well as something to complain about."
  • illiterate 24.01.07, 07:04
    Istnieja wykopaliska, ktore potwierdzaja, ze kobiety walczyly.
    Tak czy inaczej, postac Wojowniczki to archetyp obecny w kulturze od zawsze.
    Bogini lowow byla luczniczka o zapalczywym charakterze, bogini zwyciestwa,
    portretowana zawsze na polu walki - byla kobieca, kobietami byly Walkirie itd.
    Wreszcie - duza popularnosc takich postaci jak Joanna D'arc, czy nawet legenda
    wokol Emilii Plater (itd, wojowniczek na przestrzeni wiekow bylo mnostwo)
    swiadczy o tym, ze archetyp istnieje i ma sie dobrze. Wiec co Cie w tym tak
    drazni tak naprawde?
    --
    oprócz codziennego brudu jest jeszcze prawdziwa czystość
  • bri 07.11.06, 10:46
    Mi się teksty Johnnego kojarzą z tekstami znienawidzonej przez nas nauczycielki
    od polskiego z ogólniaka, która robiła dziewczynom uwagi, że noszą
    nieodpowiednie buty (glany, martensy, adidasy, trampki itp.). Jej zdaniem
    dziewczęta powinny nosić "czółenka". Te jej "czółenka" to było coś w
    stylu "minióweczek" Johnnego.
  • vlastovka 07.11.06, 22:10
    bri napisała:

    > Mi się teksty Johnnego kojarzą z tekstami znienawidzonej przez nas nauczycielki
    >
    > od polskiego z ogólniaka, która robiła dziewczynom uwagi, że noszą
    > nieodpowiednie buty (glany, martensy, adidasy, trampki itp.). Jej zdaniem
    > dziewczęta powinny nosić "czółenka".

    O, u nas ksiądz katecheta toż samo prawił.
  • hirondelle123 08.11.06, 10:00
    vlastovka napisała:

    > bri napisała:
    >
    > > Mi się teksty Johnnego kojarzą z tekstami znienawidzonej przez nas nauczy
    > cielki
    > >
    > > od polskiego z ogólniaka, która robiła dziewczynom uwagi, że noszą
    > > nieodpowiednie buty (glany, martensy, adidasy, trampki itp.). Jej zdaniem
    > > dziewczęta powinny nosić "czółenka".
    >
    > O, u nas ksiądz katecheta toż samo prawił.



    Jasiu całkiem nieźle by się na księdza nadawał. Albo na komunistycznego
    agitatora, co zresztą często na jedno wychodzi. Lubi prawić innym kazania,
    uważa że prawda jest tylko jedna i że to on ma na nią monopol, chce dopasowywać
    rzeczywistość do swoich teorii zamiast teorie do rzeczywistości...
  • 1jacek 24.01.07, 02:31
    evita_duarte napisała:

    > Kiedys samo posiadanie penisa gwarantowalo im przewage przynajmniej w zwiazku
    > z kobieta. Dzis te czasy juz dawno za nami i wiekszosc panow czuje sie z tym
    > swietnie. Jest jednak grupa antyfeministow, ktorzy tak boja sie dzisiejszych
    > kobiet, ze zrobia wszystko aby je zaciagnac do domu. W gre wchodza nawet tak
    > rozpaczliwe gesty jak pisanie propagandowych artykulow, ktorych same
    > zainteresoawane i tak nie czytaja, czy pisanie postow na forum feminizm,
    > ktore tylko rozsmieszaja. Zobaczcie G. Paltrow juz siedzi w domu, dolaczcie
    > do niej :) Coz gdybym dorobila sie takiej fortuny to tez w pewnym momencie
    > wyluzowalabym.
    >
    > Czy Ci faceci naprawde mysla ze dadza rade cofnac czas?

    Ale po co cofac jakis czas?
    Fajnie ze jest wiecej pozytku z kobiet niz bylo kiedys ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka