Dodaj do ulubionych

prawo do beztroskiego seksu zakończonego aborcją

  • triss_merigold6 11.03.07, 16:09
    Wszystko rozbija się o nomenklaturę wynikającą ze światopoglądu. Dla zwolennika
    zakazu aborcja to "odebranie życia", "morderstwo", "zabicie dziecka" dla
    zwolennika prawa do wyboru aborcja jest "usunięciem ciąży".
    Wielopiętrowe manipulacje:
    - utożsamienie zarodka, embrionu, płodu z człowiekiem i obdarzenie go dorosłymi
    i świadomymi odczuciami
    - sprowadzenie aborcji do roli antykoncepcji niefrasobliwie stosowanej
    - głęboka ale skrywana pogarda dla kobiety jako autonomicznej jednostki
    - podawanie recepty w postaci możliwości oddania urodzonego dziecka do adopcji
    - założenie, że dopuszczalność aborcji zachęca do beztroskiego i ryzykownego
    seksu
    Porozumienia między zwolennikami prawa do wyboru a przeciwnikami takiego prawa
    nie będzie nigdy. Z definicji.

    Szczerze mówiąc to postawy innych mnie walą dopóki nie przekładają się na
    konkretne rozwiązania prawne, które mogą ugodzić we mnie osobiście.
  • mankencja 11.03.07, 16:39
    mnie niestety nie walą. no i wiesz, ta postawa wśród politykow zaczęła się
    przekładać na praktykę - projekt całkowitego zakazu.
  • triss_merigold6 11.03.07, 17:25
    Przecież podkreśliłam, że dopóki etc.
    Widzisz, ja nie mam potrzeby zmieniania cudzych poglądów zwłaszcza tak
    radykalnych. Dyskusję z fanatykiem uważam za stratę czasu i cennej energii
    ponieważ fanatyk nie wykazuje cienia woli zrozumienia cudzych postaw. IMO
    bardziej energetycznie oszczędną strategią jest eliminowanie takich osób z
    własnego otoczenia. Ceniąc swoje nerwy nie mam wśród znajomych czy rodziny
    nikogo hard core prolifowego.

    Swoim poglądom daję wyraz w wyborach i otwarcie przyznając się do określonego
    światopoglądu. Reszta może wierzyć w ufo, żywego Elvisa, gadające embriony i
    stworzenie świata w 6 dni - dopóki nie tworzą prawa pod tym kątem to kul.
  • mankencja 11.03.07, 17:55
    nie, nie, ja ich nie zmieniam, czasem próbuję podyskutować, ale to jest
    obustronny groch o ścianę. co do towarzystwa - moja najlepsza koleżanka
    głosowała na kaczki (czego teraz żałuje), poglądy mamy na pewne sprawy bardzo
    odmienne, co nam jednak nie przeszkadza, bo unikamy tych tematów. ponadto
    jestem poniekąd zmuszona przebywać 5razy w tygodniu z pewną dziewczyną, która
    jest nie tylko hard core prolifowa, ale takze hard core katolicka, hard cfore
    prawicowa oraz hard core głupia, niezależnie od poglądów. i o ile ja polemizuję
    z nią, jak mam powód, o tyle ona usiłuje mi udowodnić, że nie mam racji, nawet,
    jesli mówię, że jest ładna pogoda, bo przecież taki antychryst jak ja musi się
    mylić. mogłybyśmy olać się wzajemnie ciepłym moczem, to prawda, ale mnie
    skręca, jak słyszę, co ona wygaduje i podejrzewam, że nawzajem. wobec czego
    żremy się od czasu do czasu nieszkodliwie i nic z tego nie wynika, podobnie,
    podejrzewam, jak z niniejszego wywodu
  • sir.vimes 11.03.07, 18:51
    Nie podoba mi się tej pani manipulacja - ponieważ nikt nie pragnie beztroskiego
    seksu zakończonego aborcją. Beztroski seks to się może kończyć orgazmem.

  • verdana 11.03.07, 18:54
    Beztroski seks moze sie też skończyć bardzo sympatycznym dzieckiem.
    Jak głosi moja ulubiona sygnaturka na jednym forum "Z głupcami nie powinno sie
    dyskutować. Sprowadza cię do swojego poziomu, a potem pobiją doswiadczeniem".
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • sir.vimes 11.03.07, 18:58
    Bardzo ładna sygnaturka i mądra.
  • sir.vimes 11.03.07, 19:00
    Poza tym pisanie "beztroski seks" w tonie potępieńczym to dla mnie objaw
    kalwinizmu ( a jakoś Kalwin i wymóg pracy dla czterolatków nigdy mi nie podpasował)

  • mankencja 11.03.07, 21:15
    uważam, że trzeba mieć wybitnie złe mniemanie o społeczeństwie, jeśli sądzi
    się, że aborcja na żądanie = aborcja zamiast antykoncepcji na skalę masową
  • falafala 11.03.07, 21:56
    > się, że aborcja na żądanie = aborcja zamiast antykoncepcji na skalę masową
    Faktem jest, ze bywalo tak, ale teraz to raczej wyjatki. Zwlaszcza, ze walka o
    prawo do aborcji idzie wspolnie z walka o odpowiedznia edukacje seksualna i
    dostepnosc srodkow antykoncepcyjnych.
    Tak sie zasatanawiam co ludziom strzela do glowy, by utozsamaic aborcje z
    puszczalstwem. Z tego powodu sa przeciw bo w koncu aborcja dotyczy tylko "jakis
    tam kobiet lekkich obyczajow".
  • mankencja 11.03.07, 22:07
    ja nie mowie, ze nie bywalo i ze nie bedzie bywac - tylko, ze na pewno nie na
    skale masowa

    (choc moze jestem naiwna, nie wiem, nie widzialam statystyk)
  • malila 11.03.07, 22:55
    mankencja napisała:

    > uważam, że trzeba mieć wybitnie złe mniemanie o społeczeństwie, jeśli sądzi
    > się, że aborcja na żądanie = aborcja zamiast antykoncepcji na skalę masową

    Ależ to złe mniemanie jest oczywiste. Przecież dotyczy ludzi, którzy
    dopuszczają możliwość wykonania aborcji. Skoro dopuszczają, to są źli. Skoro są
    źli, to na pewno będą wykonywać aborcje w ramach antykoncepcji.

    --
    Ma
  • triss_merigold6 11.03.07, 23:08
    Manichejska wizja świata.;)
    Jak pisałam, jestem przekonana, że dialog na tematy światopoglądowe między
    zwolennikami prawa do wyboru a ortodoksyjnymi prolifowcami jest niemożliwy. Tak
    jak niemożliwy jest dialog między liberałem a talibem czy liberałem a faszystą.
    Zwyczajnie szkoda prądu.
  • malila 11.03.07, 23:22
    Ale podrażnić się czasem człowiek musi;) I nie pozwolić na manipulacje liczbami.
    --
    Ma
  • triss_merigold6 11.03.07, 23:35
    Owszem tylko z równym powodzeniem można rozmawiać ze ścianą. Ortodoks nie
    uwierzy w podawane dane, każda próba sporostowania fałszywych informacji
    zostanie potraktowana emocjonalnym argumentem o holokauście niewiniątek.
    Osobiście skłaniam się do tego, żeby ortodoksów godzących w moje prawa i
    wolności traktować brutalnie z buta.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka