Dodaj do ulubionych

Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja kobiet

  • kolodziejo 02.02.08, 15:09
    We łbie Ci się poprzewracało, boś dawno chłopa nie miała!

    O! :)
  • n_nicky 02.02.08, 22:48
    Jestem kobietą, nie zwracam uwagi na językową dyskryminację płci. Co więcej, bardzo denerwują mnie niektóre "twory" językowe, szczególnie te zakończone na "-lożka" (psycholożka, biolożka itp.).

    > Irytują Was zakorzenione w języku stereotypy dotyczące kobiet - np. kobieta = zły kierowca?

    Nie. Każda płeć/grupa społeczna/grupa zawodowa/itd. ma swoje stereotypy, więc dlaczego te dotyczące kobiet miałyby mnie irytować?

    > Co przeszkadza Wam w języku polskim?

    Nadużywanie zdrobnień! Masełko, dowodzik, miseczka, buciki, pieniążki...brrr.

    Poza tym przeszkadza mi coraz uboższy zasób słownictwa u ludzi, a co za tym idzie trudności ze zbudowaniem poprawnie całego zdania.

    I bardzo mnie denerwuje okropna i bardzo powszechna maniera mówienia "czego" zamiast "dlaczego". Nie mam pojęcia, skąd to się wzięło...
  • jacek226315 03.02.08, 03:40
    n_nicky napisala:
    >Co przeszkadza Wam w jezyku polski?
    >Naduzywanie zdrobnien!Maselko,dowodzik,miseczka,buciki,pieniazki!
    brrr.
    Mnie tez to razi.Wyobrazmy sobie niemca czy anglika ktory sie
    nauczyl polskiego i to nawet bardzo dobrze.Idzie taki gosc/moze byc
    to tez kobieta-by feministki nie zarzucily mi dyskryminacji/ do
    restauracji i kelner go/lub nia/ pyta a moze chlebeczka-no i taki
    delikwent baranieje,bo nie wie o co chodzi.To samo moze podac nowy
    widelczyk? Masz racje....brrrr!
  • aelithe 03.02.08, 08:58
    rodzaje w języku polskim powstały od końcówek. W większości
    przypadków o tym jaki rodzaj ma rzeczownik decydowała ostatnia
    litera.
    Słowo człowiek jest rodzaju męskiego. Odnosi się nie tylko do
    mężczyzny, ale także do kobiety. W języku polskim mówiąc o kobiecie
    masz możliwość wyboru formy męskiej lub żenskiej zawodu. Przy forma
    męska świadczy wyłącznie o wykonywanej profesji : lekarz, sędzia,
    archeolog; a forma żeńska jest nieco bardziej seksistowska bo nie
    ocenia kobiety jako cżłowieka, ale jako kobietę: lekarka, sędzina,
    archeolożka. Tak więc jest to jedna z cech języka polskiego
    wyróżniająca kobietę i wyrównująca jej stan z mężcyzną; w
    przeciwieństwie do języka np. czeskiego, gdzie zawsze trzeba uzyć
    formy żeńskiej.
  • t-800 06.02.08, 00:10
    Mnie irytuje taki oto stereotyp, że kobieta rodzi. Dlaczego kobieta? Czas na zmiany!
    --
    „Będą nas leczyć dobrze zarabiający lekarze i pielęgniarki, dobrze zarabiający
    nauczyciele będą uczyć nasze dzieci, dobrze zarabiający policjanci będą dbać o
    nasze bezpieczeństwo”.
  • bwab 06.02.08, 13:02
    Zdecydowanie bardziej denerwuje mnie niechlujstwo językowe.Szczególnie u osób
    licytujacych się jakimi to są patriotami. Moim zdaniem powinno się to przejawiac
    także w szacunku dla własnego języka.

    A co do końcówek - ja o sobie mówię w rodzaju żeńskim, używam żeńskich
    końcówek.Dla mnie to całkiem naturalne.Natomaist nie mam specjalnego problemu z
    tym,że jakieś kobiety czują się psychologami, inzynierami czy lekarzami.Nieco
    mnie to dziwi i tyle.

    Stereotypy mnie irytują, więc staram się unikać ludzi, dla których są to prawdy
    objawione.
  • blauchat 19.02.08, 01:55
    A mnie smuci i złości to, że nie dość, że Kościół Katolicki jest
    wyłącznie męski, czyli kapłani, ministranci, kościelni, kolędnicy
    itp, to jeszcze nawet Bóg jest facetem i świat duchów jest męski. I
    niech nikt nie mówi, że Bóg nie ma płci, bo na obrazach ja widzę jak
    w pysk strzelił brodatego starca, a nie starą kobietę. I modlitwa
    Pańska zaczyna się "Ojcze nasz", a nie "Matko nasza". Aniołowie to
    też faceci, może zniewieściali i bez zarostu, ale mimo wszystko nie
    płci nijakiej i bez cucków. Kto widział ponadto aniołka- dziewczynkę
    z pipką? Same siusiaki niestety. Anioł Stróż też facet. Duch Święty.
    Niby bez płci, a jednak ten duch, czyli bynajmniej nie baba. Diabeł-
    facet. Kto widział choć jedno przedstawienie diabła w wydaniu
    damskim?
    Taak, przecież wszyscy wiemy, że to tylko słowa, że to tylko obrazy,
    tylko przenośnie. Ale otoczeni nimi, zwłaszcza jako dzieci,
    nasiąkamy klimatem totalnej, męskiej dominacji,
    wyższości, "lepszości". Założę się, że gdybyśmy mieli "Wielką
    Boginię" a w kościele kapłanki, kobiety albo miałyby status równy
    mężczyznom, albo wyższy. KK jest w głównej mierze odpowiedzialny za
    dzisiejszy stan.
    Wiem, że się powtarzam, bo już była o tym dyskusja w innym wątku,
    niemniej tutaj pasuje jak ulał :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka