Pelzajacy totalitaryzm i inne straszliwe historie

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

  • GW donosi, co piszczy w "Gosciu Niedzielnym":

    >>„Horror. Na naszych oczach spełniła się wizja opisana przez
    Aldousa Huxleya w antyutopii »Nowy wspaniały świat «”, obwieszcza
    ks. Marek Gancarczyk. Chodzi rzecz jasna o in vitro. Niedoukom
    naczelny „Gościa” przypomina, na czym to polega: „Człowieka można
    wyprodukować w szkle. Następnie takiego człowieka - to nic, że w
    stanie embrionalnym - można zamrozić i latami przechowywać w
    specjalnym pojemniku”. Do kompletu zdjęcia: nie embrionów, ale
    płodów w szkle.<<

    >>George Weigel pisze w „Gościu” o in vitro w znacznie bardziej
    wyważony sposób, przenikliwie analizując nowy watykański dokument
    bioetyczny „Dignitas personae”. Trudno mi jednak zgodzić się z jego
    tezą, że „staczamy się w dół po śliskim zboczu ku światu »seryjnie
    produkowanej ludzkości«, z którego miłość wyparta została przez
    technikę, a tęsknota przez społeczne planowanie”.

    Nie wiem, dlaczego z borykających się z bezpłodnością kobiet, które
    decydują się na in vitro, robi się potwory albo, jak próbuje to
    przedstawić tygodnik „Niedziela”, - neurotyczki. W tekście „In
    vitro jak aborcja” Milena Kindziuk przekłada sztuczne zapłodnienie
    na „praktykę życia” i zapewnia, że kobieta w piątym miesiącu,
    której „lekarz powiedział, że ma jeszcze sześć embrionów
    zamrożonych”, czuje, że „ma teraz siedmioro dzieci”.

    Zło czai się też w innej ustawie, tej o zakazie dyskryminacji
    przygotowywanej przez Ministerstwo Pracy. W "Gościu Niedzielnym"
    Marian Piłka (Prawica RP) dzieli się swoimi obawami, że "szkoły
    będą miały obowiązek zatrudniać aktywistów gejowskich jako
    nauczycieli". Jego zdaniem ustawodawstwo "antydyskryminacyjne"
    jest "wyrazem pełzającego totalitaryzmu, wyrażającego się w
    systematycznym ograniczaniu ludzkiej wolności poprzez odrzucenie
    wartości wyższych, norm moralnych i obyczajowych.( ) Dlatego temu
    projektowi ustawodawczemu trzeba postawić zdecydowaną tamę",
    apeluje Piłka.<<

    Normalnie okopy Sw. Trojcy:
    tinyurl.com/9eeeev

    I - jesli kto uzna to za stosowne - niechno sie podpisze:
    wyborcza.pl/0,96562.html
    --
    Nie jestesmy zadnymi Polakami, tylko Europejczykami, normalnymi
    ludzmi!
    • 23.12.08, 02:08 Odpowiedz
      >Do kompletu zdjęcia: nie embrionów, ale płodów w szkle.
      normalnie bonsai baby wersja 2.0 dla czytelników gościa
      strach będzie wódkę nabyć, bo szkło i w ogóle.
      ciekawe, jakie to to ma czytelnictwo, inna sprawa, że od
      czytelnictwa do przyswojenia też daleka droga. może kubły tym
      wykładają albo podłogi po wypastowaniu.



      --
      prawie jak kopov
      superhero
      • 23.12.08, 09:32 Odpowiedz
        Nie wiem, nie wiem.Znam jedną rodzinę kupującą co prawda nie GN ale
        organ Rydza.Śwqiat im się dzieli na życie prawdziwe oraz duchowe z
        gazet.One się słabo kontaktują ze sobą. Gdyby wnuk nie mógł mieć
        dzieci, to daliby pieniądze na zabieg in vitro bez zastanowienia,
        ale jakby ich kto spytał, to podpiszą się pod apelem 'wyboru
        życia', 'ministerstwa miłości' i co tam im czarni wysmażą.
        Podsłuchuję czasem rozmowqy w szatni na siłowni - dziewczyny
        swobodnie rozmawiały o pzrerwaniu ciąży w razie wady genetycznej,
        ale dam sobie poucinac cokolwiek że poszłyby na demonstrację
        antychoicowaą gdyby je ich proboszcz przycisnął.To takie polskie
        rozdwojenie.
        A argumenty w stylu malumy - faszyzmem i pozbnawianiem człowieka
        wolności jest akceptacja innych ludzi, a miłoścvią i wolnością jest
        ich prześladowanie.
        --
        ponad 11tys postów, o Bogini!
        • 23.12.08, 10:01 Odpowiedz
          a co z zarodkami zapasowymi??

          Na smietnik czy dla ludzi ktorzy nie moga miec dzieci???

          tzw poprawnosc polityczna na zachodzie siegnela juz absurdu.
          Mam nadzieje ze w polsce geje nie beda paradowac i zlikwiduje sie dotacje do ich
          organizacji.

          • 25.12.08, 23:26 Odpowiedz
            dcio napisał:

            > a co z zarodkami zapasowymi??
            >
            > Na smietnik czy dla ludzi ktorzy nie moga miec dzieci???
            >
            > tzw poprawnosc polityczna na zachodzie siegnela juz absurdu.
            > Mam nadzieje ze w polsce geje nie beda paradowac i zlikwiduje sie
            dotacje do ic
            > h
            > organizacji.
            >
            Zamrozi się je i tyle. Nikt ich do śmietnika nie wyrzuca.


            --
            www.bogactworoznorodnosci.blox.pl
            stopfanatykom.mojeforum.net/index.php
            • 26.12.08, 01:21 Odpowiedz
              OK, ale co dalej z nimi? Zamrożenie to nie rozwiazanie problemu, jedynie
              przesunięcie go. Coś z tymi zarodkami trzeba w końcu zrobić, nie?

              --
              Bazgroły na poddaszu - mój blog
              (aktualnie w zawieszeniu)
              • 26.12.08, 01:52 Odpowiedz
                Ja się nad tym kiedyś zastanawiałam i wyszło mi, że organizacja przechowująca
                powinna publicznie zapytać czy jakaś kobieta chce tym zarodkom dać możliwość
                rozwinięcia się w swojej macicy. Jeśli nikt się nie zgłosi to trudno, zarodek
                może być wtedy użyty np. do badań dla dobra ludzkości, tak jak ciało zmarłego.
              • 26.12.08, 02:07 Odpowiedz
                stephen_s napisał:

                > OK, ale co dalej z nimi? Zamrożenie to nie rozwiazanie problemu,
                jedynie
                > przesunięcie go. Coś z tymi zarodkami trzeba w końcu zrobić, nie?

                Można z nimi nic nie robić. Mogą być w takim stanie domyślnie na
                zawsze, do końca świata i jeden dzień dłużej - nie trzeba ich
                wyrzucać, prawda?
                • 26.12.08, 11:36 Odpowiedz
                  Easz, ale w takim razie zamrożenie jest w praktyce własnie wyrzuceniem ich na
                  śmietnik...

                  --
                  Bazgroły na poddaszu - mój blog
                  (aktualnie w zawieszeniu)
                  • 27.12.08, 21:27 Odpowiedz
                    stephen_s napisał:

                    > Easz, ale w takim razie zamrożenie jest w praktyce własnie
                    wyrzuceniem ich na
                    > śmietnik...

                    Nie, dlaczego?.. Nie trzeba ich wyrzucać, ani niszczyć. Nie wiem jak
                    to wygląda od strony biologicznej, tj. czy takie zarodki mogą być
                    długo zamrożone i nazwijmy to - pełnowatościowe, czyli, czy po
                    naprawdę długim okresie takiego ich przechowywania nadal mogą być
                    wykorzystane i rozwinie się z nich zdrowa ciąża?.. Ale jeśli tak, to
                    byłby dla mnie prawdziwy KOMPROMIS, a nie to, o czym mówi Gowin np.
                    Bo faktycznie one cały czas by były - z teoretyczną
                    możliwością "rozwoju".

                    Albo owszem, można by było je niszczyć, ale np. po śmierci
                    dawców/"właścicieli", czy linii nawet, że się tak wyrażę. To by nie
                    było chyba złe?.. Śmierć potencjalnych rodziców (plus), to i koniec
                    możliwości biologicznych itd. dla zarodka. Ew. decyzja, co zrobić z
                    komórkami też powinna należeć do dawców. Ja np. nie wyobrażam sobie,
                    żeby z moimi komórkami ktokolwiek/bylekto robił cokolwiek bez mojej
                    wiedzy, choćby były to obcięte włosy i paznokcie;) Nie chodzi o to,
                    że bym nie dała, chciałabym tylko wiedzieć i przynajmniej do
                    jakiegoś momentu? móc zdecydować, tyle.
                    • 27.12.08, 21:43 Odpowiedz
                      Podobno moga byc teoretycznie przechowywane w nieskonczonosc.
                      Z tym, ze dla przeciwnikow prawa wyboru zarodek jest czlowiekiem,
                      wiec zrozumiale sa ich protesty i obiekcje.

                      Zarodkow dlatego jest tyle, ze technika in vitro nie jest jeszcze
                      doskonala. Przeciez uzywa sie jej dopiero od kilkunastu lat. Z
                      powodu uciazliwosci i kosztow (chyba nawet tego bardziej) procesu
                      robi sie ich kilka-kilkanascie - na zapas, bo wiadomo, ze prob
                      zagniezdzenia sie bedzie raczej na pewno wiecej niz jedna.

                      Problem imo zniknie za pare lat - z rozwojem medycyny. Ciekawe, czy
                      przeciwnicy prawa wyboru zmienia zdanie.

                      --
                      dont hejt de pleja, hejt de gejm
                      • 27.12.08, 22:40 Odpowiedz
                        Kojarzą mi się tu transplantacje. Nie wiem jak jest teraz, ale
                        jeszcze parę lat temu Kk był im zdecydowanie przeciwny. Teraz każdy
                        może sobie w dowodzie napisać, tj. mógł w starych, a tak to jest
                        rejestr. To jest dobre wyjście plus jakieś akcje uświadamiające,
                        nagłaśniające, bo bez tego ani rusz, jak z dawcami krwi, czy szpiku,
                        badaniami usg itp.

                        Myślę, że to nie jest problem nierozwiązywalny, choć rzeczywiście,
                        być może jest na to jeszcze za wcześnie u nas. Ale leżeć i czekać
                        też już nie może, więc dobrze, że to ruszono. Jest jeszcze pewien
                        problem ze słowem "kompromis" - nawet nie to, że kościół wg nie wiem
                        jakiego słownika je stosuje, on go w ogóle w swoim słowniku nie ma,
                        więc może byłoby lepiej gdyby go nie używał?

                        Przeciwnicy prawa wyboru nigdy nie zmienią zdania, niektórzy nawet
                        wtedy, gdy problem ich samych dotknie:/

                        I jest jeszcze kwestia tego, co już tu kiedyś napisałam, mojego
                        własnego mo-małego oświecenia - gdyby pozwolić na wytwarzanie wielu
                        zarodków, przechowywanie ich i niszczenie, to nie byłoby już powodu,
                        argumentu, żeby zabraniać dłużej aborcji. Myślę, że to jeden z
                        głównych powodów obecnej "gimnastyki" Gowina i co.

                        Zwarzywszy, że wolność "macic" nie jest na rękę tym i owym
                        absolutnie - nie straczy nam ani cierpliwości, ani życia...
                      • 29.12.08, 01:40 Odpowiedz
                        bene_gesserit napisała:

                        > Podobno moga byc teoretycznie przechowywane w nieskonczonosc.
                        > Z tym, ze dla przeciwnikow prawa wyboru zarodek jest czlowiekiem,
                        > wiec zrozumiale sa ich protesty i obiekcje.
                        >
                        > Zarodkow dlatego jest tyle, ze technika in vitro nie jest jeszcze
                        > doskonala. Przeciez uzywa sie jej dopiero od kilkunastu lat. Z
                        > powodu uciazliwosci i kosztow (chyba nawet tego bardziej) procesu
                        > robi sie ich kilka-kilkanascie - na zapas, bo wiadomo, ze prob
                        > zagniezdzenia sie bedzie raczej na pewno wiecej niz jedna.
                        >
                        > Problem imo zniknie za pare lat - z rozwojem medycyny. Ciekawe,
                        czy
                        > przeciwnicy prawa wyboru zmienia zdanie.
                        >
                        Zważywszy na argumentację Kościoła, nawet doskonałość in vitro nie
                        zmieni zdania katolickiego betonu, bo dziecko ma się począć w wyniku
                        aktu miłości dwojga małżonków "w drogach rodnych kobiety".

                        --
                        www.bogactworoznorodnosci.blox.pl
                        stopfanatykom.mojeforum.net/index.php
        • 23.12.08, 10:51 Odpowiedz
          No , właściwie to się zgadzam.Ale z drugiej strony głupoty znaleźć
          można wszędzie np na stronie Think-Tanku feministycznego.
        • 23.12.08, 11:17 Odpowiedz
          kocia_noga napisała:

          > Nie wiem, nie wiem.Znam jedną rodzinę kupującą co prawda nie GN ale
          > organ Rydza.Śwqiat im się dzieli na życie prawdziwe oraz duchowe z
          > gazet.One się słabo kontaktują ze sobą. Gdyby wnuk nie mógł mieć
          > dzieci, to daliby pieniądze na zabieg in vitro bez zastanowienia,
          > ale jakby ich kto spytał, to podpiszą się pod apelem 'wyboru
          > życia', 'ministerstwa miłości' i co tam im czarni wysmażą.
          > Podsłuchuję czasem rozmowqy w szatni na siłowni - dziewczyny
          > swobodnie rozmawiały o pzrerwaniu ciąży w razie wady genetycznej,
          > ale dam sobie poucinac cokolwiek że poszłyby na demonstrację
          > antychoicowaą gdyby je ich proboszcz przycisnął.To takie polskie
          > rozdwojenie.

          Też to widzę niestety. Myślę, że to wciąż bardzo wynika z obaw pt. co ludzie
          powiedzą? strachem przed nie wiem? odrzuceniem, prześladowaniem przez grupę? I
          obawami, że się będzie postrzeganą/nym jako niemoralna/y, grzeszna/y, zła/y,
          nieludzka/i itp. ale głownie -a. A to już wiadomo dlaczego i przez kogo:/

          > A argumenty w stylu malumy - faszyzmem i pozbnawianiem człowieka
          > wolności jest akceptacja innych ludzi, a miłoścvią i wolnością jest
          > ich prześladowanie.

          To pierwsze raczej, bo z miłością jakąkolwiek, to w ogóle wątpliwa sprawa w tym
          temacie...
          • 26.12.08, 01:56 Odpowiedz
            > Też to widzę niestety. Myślę, że to wciąż bardzo wynika z obaw pt. co ludzie
            > powiedzą? strachem przed nie wiem? odrzuceniem, prześladowaniem przez grupę? I
            > obawami, że się będzie postrzeganą/nym jako niemoralna/y, grzeszna/y, zła/y,
            > nieludzka/i itp. ale głownie -a. A to już wiadomo dlaczego i przez kogo:/

            To jest spowodowane tylko i wyłącznie pontyfikatem Polaka. Papież Polak, święty
            człowiek, więc naród-reszta jego pobratymców musi stanąć na wysokości zadania i
            też świętą być. Chociażby tylko na pokaz.
            Za parę lat ten mus świętości zblednie.
            • 26.12.08, 02:00 Odpowiedz
              I muszę przyznać, że gdy umarł to, nie żebym się cieszyła, ale odetchnęłam z
              ulgą- że nareszcie to uderzenie wody sodowej się skończy.
              • 26.12.08, 02:14 Odpowiedz
                A ja myślę, że to coś więcej niż napisałaś w poście wyżej i że to
                się tak szybko nie skończy. Obok emocji i wartości prawdziwie
                odczuwanych jest massa ludzi, dla których pewne rzeczy są korzystne
                i oni tak łatwo nie ustąpią miejsca, i nie pozwolą innym, aby się
                wyrwali na wolność i odpowiedzialność samodzielnego myślenia.

                Co do tej niby-ulgi, to przedwczesne myślę - teraz jest wzmocnienie,
                właśnie z powodu utraty takiego "ułatwienia", bo teraz, albo nigdy -
                za chwilę będzie za późno, albo jak tuż przed agonią - można się
                pocieszać i tak:/
              • 26.12.08, 02:14 Odpowiedz
                > I muszę przyznać, że gdy umarł to, nie żebym się cieszyła, ale odetchnęłam z
                ulgą- że nareszcie to uderzenie wody sodowej się skończy.

                Imho wcale się nie skończyło. A kult osoby jest jeszcze silniejszy.


                --
                Mnie bardziej drażni to, że co chwilę znajomi dopytują się a kiedy dzieci itd.,
                i ostatnio nie wytrzymałam i powiedziałam, że nie jestem inkubatorem z
                limitowanym czasem działania więc żeby mi dali spokój. by Agatka
                • 26.12.08, 23:48 Odpowiedz
                  O co zakład, że nie będzie już poselskich modlitw o deszcz i innych kuriozów?
                  • 26.12.08, 23:56 Odpowiedz
                    margot_may napisała:

                    > O co zakład, że nie będzie już poselskich modlitw o deszcz i
                    innych kuriozów?
                    Ja się obawiam, że to się może dalej powtarzać. Ojciec redemptorysta
                    wciąż patrzy i rozlicza.

                    --
                    www.bogactworoznorodnosci.blox.pl
                    stopfanatykom.mojeforum.net/index.php
                  • 28.12.08, 11:42 Odpowiedz
                    Poselskich modlitw o deszcz pewnie nie będzie ale jak tak popatrzec
                    na sprawę aborcji , edukaji seksualnej , a teraz jeszcze tej ustawy
                    bioetycznej - to zepsuto juz tyle z imieniem JPII na ustach, ze
                    trudno bedzie więcej...
                    Osobiscie uwazm bylego papieza za jedną z ciekawszych osób, która
                    trafiła sie na tym stołku w pewnym okresie - nie da sie ukry, ze
                    sporo dla Polski zrobił - natomiast te wszystkie nonsensy po 89 roku
                    zawdzięczamy TYLKO i wyłacznie sami sobie, nie papiezowi...Nikt nie
                    obrzucił sejmu metalowymi dragami jak górnicy przy niejednej
                    ustawie - a wiadomo, jak to działa, skoro mozna sie posunać daleko i
                    własciwie nic się nei dzieje, to mozna i jescze dalej.
                    Wszystkie partie prawicowe są identyczne, platformę tez niewiele tu
                    rózni, ale swego czasu SLD maiło ogromne poparcie i dało dupy na
                    całej linii.
                    • 28.12.08, 15:59 Odpowiedz
                      Wszystkie portale są ustawione podobnie: głosy zboczków się cytuje i
                      z całą powagą rozważa, wkleja artykuły z Gościa Niedzielnego,
                      Niedzieli, Co Klecha Pierdzieli, Nasz Czas, Nasz Dziennik itp nie
                      kierując się liczbą czytelników czy ich poziomem. Bojkotuje się Nie,
                      Fakty i Mity, Przegląd, oraz głosy ludzi kompetentnych i mądrych.
                      Może chodzi o ten rodzaj dzikiego złodziejskiego kapitalizmu jaki w
                      byłych demoludach mamy i żeby wychować swołocz posłuszną bo ktoś
                      musi zap..ać na ten zysk, ale za mądry albo zbyt wolny być nie
                      może.Kościół jako ciemna siła nadaje się do tego; ogłupia, niewoli i
                      odwraca uwagę od tego co się u nas dzieje.
                      Najlepsi wyjadą pracować na białego niemieckiego albo amerykańskiego
                      pana, reszta zostanie i będzie wdzięczna że oddychać wolno.
                      Po co taka Wyborcza podaje wielkimi literami co grupa pederastów
                      głosi? - Odpowiedź: żeby to stało się ważną sprawą.
                      --
                      ponad 11tys postów, o Bogini!
                    • 29.12.08, 01:43 Odpowiedz
                      iluminacja256 napisał:

                      > Poselskich modlitw o deszcz pewnie nie będzie ale jak tak
                      popatrzec
                      > na sprawę aborcji , edukaji seksualnej , a teraz jeszcze tej
                      ustawy
                      > bioetycznej - to zepsuto juz tyle z imieniem JPII na ustach, ze
                      > trudno bedzie więcej...
                      > Osobiscie uwazm bylego papieza za jedną z ciekawszych osób, która
                      > trafiła sie na tym stołku w pewnym okresie - nie da sie ukry, ze
                      > sporo dla Polski zrobił - natomiast te wszystkie nonsensy po 89
                      roku
                      > zawdzięczamy TYLKO i wyłacznie sami sobie, nie papiezowi...Nikt
                      nie
                      > obrzucił sejmu metalowymi dragami jak górnicy przy niejednej
                      > ustawie - a wiadomo, jak to działa, skoro mozna sie posunać daleko
                      i
                      > własciwie nic się nei dzieje, to mozna i jescze dalej.
                      > Wszystkie partie prawicowe są identyczne, platformę tez niewiele
                      tu
                      > rózni, ale swego czasu SLD maiło ogromne poparcie i dało dupy na
                      > całej linii.

                      I tego SLD nigdy nie zapomnę. Nie zrobiło dosłownie nic w kwestiach
                      obyczajowych. Nie ma ani ustawy o legalizacji związków
                      homoseksualnych, ani Sojusz nie wykazal się troską o prawa kobiet. A
                      mogł. Ale przehandlował te wszystkie rzeczy w zamian za to, że
                      Kościół nie sprzeciwi się integracji europejskiej. Moim zdaniem
                      niepotrzebnie lewica w ogóle rozmawiała z Kościołem. Trzeba było to
                      rozegrać inaczej.
                      --
                      www.bogactworoznorodnosci.blox.pl
                      stopfanatykom.mojeforum.net/index.php
    • bene_gesserit napisała:
      >W "Gościu Niedzielnym"
      > Marian Piłka (...) Jego zdaniem ustawodawstwo "antydyskryminacyjne"
      > jest "wyrazem pełzającego totalitaryzmu, wyrażającego się w
      > systematycznym ograniczaniu ludzkiej wolności poprzez odrzucenie
      > wartości wyższych, norm moralnych i obyczajowych.( ) Dlatego temu
      > projektowi ustawodawczemu trzeba postawić zdecydowaną tamę",
      > apeluje Piłka.<<

      Nie no, ja naprawdę zazdroszczę. Gdybym posiadła taki sposób argumentowania,
      gdybym wyćwiczyła się w takiej logice, byłabym w stanie dowieść, że totalitaryzm
      czai się w tendencji do tworzenia toalet koedukacyjnych.

      To jest sztuka, no sami przyznajcie...
      • 02.01.09, 23:06 Odpowiedz
        kontemplator.bytu.szczesny napisała:

        > bene_gesserit napisała:
        > >W "Gościu Niedzielnym"
        > > Marian Piłka (...) Jego zdaniem
        ustawodawstwo "antydyskryminacyjne"
        > > jest "wyrazem pełzającego totalitaryzmu, wyrażającego się w
        > > systematycznym ograniczaniu ludzkiej wolności poprzez odrzucenie
        > > wartości wyższych, norm moralnych i obyczajowych.( ) Dlatego
        temu
        > > projektowi ustawodawczemu trzeba postawić zdecydowaną tamę",
        > > apeluje Piłka.<<
        >
        > Nie no, ja naprawdę zazdroszczę. Gdybym posiadła taki sposób
        argumentowania,
        > gdybym wyćwiczyła się w takiej logice, byłabym w stanie dowieść,
        że totalitaryz
        > m
        > czai się w tendencji do tworzenia toalet koedukacyjnych.
        >
        > To jest sztuka, no sami przyznajcie...
        Zgadzam się z Tobą. Niektórzy mają w sobie wybitny talent językowy,
        szkoda tylko, że wykorzystują go, próbując manipulować innymi ludźmi.

        --
        www.bogactworoznorodnosci.blox.pl
        stopfanatykom.mojeforum.net/index.php

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.