Film nie ma nic wspolnego z feminizmem, ale jest swietny. Bardzo
mocna, a do tego inteligentna opowiesc o wojnie. Mnie wbilo w fotel
jak juz nie pamietam kiedy, cale kino zamurowalo. Najlepszy film o
wojnie (z wielu punktow widzenia najlepszy), jaki widzialam. Bez
epatowania flakami, bez historii o przemeskim braterstwie broni,
bez artystowskich ujec lotu helikopterow do muzyki Wagnera. Bardzo
szczery i trafiajacy prosto w glowe i serce. Dla kazdego
wielbiciela wojska - obowiazkowy, dla kazdej pacyfistki rowniez.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.