Dodaj do ulubionych

Polski maskulizm

06.04.09, 18:24
Jak to z nim jest?
W necie mozna znalezc pare blogow na temat - albo niejasnych,
albo/i umierajacych albo/i bazujacych na tym, co sie dzieje na
zachodzie. Jest pare artykulow na krzyz, ktore raczej ukazuja sie w
necie, a nie prasie. Jest maskulistyczne forum, ktore toczy sie
bardzo leniwie, bo i uzytkownikow ma malo (od 2006 roku 44 osoby).
Sa wystepy roznych skrzywdzonych krolikow tu, na forum, sa pelne
pasji acz mocno nieudokumentowane hasla w Wiki.

I na tym koniec. Tak? Bo moze mi cos umyka.

Od czasu do czasu podczytuje sobie cos na temat i mam nieodparte
wrazenie, ze polski maskulizm jest bardzo reaktywny, a za to wcale
nie aktywny. Wrog jest jeden - feminizm. I w zasadzie, mam
wrazenie, na tym sie zaczyna i konczy maskulizm w naszym kraju, z
tym ze powyzsza konstatacja, odmieniana przez wszystkie przypadki,
skladnie itd nie prowadzi do zadnego dzialania. Panowie ochoczo
sobie przytakuja na blogach, poklepuja po ramonach na forum - i nic
wiecej.

Moze to swiadczy o slabosci polskiego feminizmu?

PS Wlasciwie co sie stalo z easz???

--
good girl
Edytor zaawansowany
  • bertrada 06.04.09, 18:37
    Mnie to się maskulizm kojarzy z tym co wypisują FFowe trolle. Taki Rudolf i
    spółka. ;D
    I podejrzewam, że na tych blogach to tez nic innego spotkać nie można, dlatego
    ten ruch nie jest szerzej znany. ;D
    --
    69 i pół (Protest FK)
  • kocia_noga 06.04.09, 20:51
    Radziszewska czy jakjejtam zajęła się 'pokrzywdzonymi ojcami',
    oczywiście 'pokrzywdzonymi przez sfeminizowane polskie sądy', a to
    oznacza że maskulinizm jest potężną siłą w Polsce.
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • bene_gesserit 06.04.09, 21:19
    E tam.
    Radziszewska po prostu wykorzystala stary sposob niektorych kobiet
    na to, zeby sie podlizac facetom, to nie jest zaden dowod na jakies
    maskulistyczne lobby w tym kraju. Raczej antyfeminizm PiSu, a to
    nie calkiem to samo, PiS to stary niepoczciwy patriarchat.

    --
    stereotypes are a real time-saver
  • kocia_noga 06.04.09, 22:54
    Robienie dobrze kobietom nie jest mile widziane, za to jeszcze jeden
    przywilej dla panów jaknajbardziej.Krzywdę ojca co nie może widywać
    dziecka kiedy tylko mu się zechce lub sobie o tym przypomni wyłożyli
    na tapetę maskuliści, a wszystkie panie omal się nie zsikały ze
    szczęścia ,że mogą pomóc biedakom.
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • bene_gesserit 06.04.09, 23:00
    Znowu: oddziel maskulizm od patriarchatu. To, ze akurat Radzi
    dzialaniom po drodze z postulatami maskulistow nie oznacza, ze jej
    postepki sa przez nich inspirowane.


    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem,
    bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • maskulista 20.04.09, 23:25
    W jakim ty świecie żyjesz?!Kiedy ty kiedykolwiek słyszałaś o forsowaniu jakiegoś
    przepisu,aby było lepiej mężczyznom?!Ciągle się tylko gada o tym,że kobietom
    jest nie tak z tym czy tamtym i trzeba zmienić.A skoro taki Ci dobrze z dziećmi
    nie widującymi ojców,to może niech matek nie widują.97% dzieci przyznawanych
    jest zostawianych z kobietą,mimo że ojciec jest pod obiektywnymi względami
    lepszym rodzicem (dzieci nie popełniają przestępstw,mają lepsze stopnie w
    szkole, są zdrowsze psychicznie),matki natomiast wykorzystują dziecko jak
    własność mszcząc się z jego użyciem na ojcu z wyimaginowane "krzywdy" ale też
    traktując jako źródło dochodu: alimentów (dziwne że alimentami na dziecko od
    ojca zarządza matka a nie ojciec...). I jeszcze jedno,to w męskiej naturze
    jest,jako to określiłaś,"podlizywanie się" kobiecie,a nie w kobiecej
    mężczyźnie,to że widzisz to odwrotnie świadczy jedynie o tym,jakie masz
    olbrzymie roszczenia.
  • ewelina_1 21.04.09, 01:41
    maskulista napisał:

    Ciągle się tylko gada o tym,że kobietom
    > jest nie tak z tym czy tamtym i trzeba zmienić
    zrób mały test, spróbuj wysłać cv na neutralne (nie przypisane do
    konkretnej płci) stanowisko pracy, a potem z tą samą treścią i
    danymi w imieniu kobiety (poszukaj koleżanki, która ma podobne
    doświadczenie).

    .97% dzieci przyznawanych
    > jest zostawianych z kobietą,mimo że ojciec jest pod obiektywnymi
    względami
    > lepszym rodzicem (dzieci nie popełniają przestępstw,mają lepsze
    stopnie w
    > szkole, są zdrowsze psychicznie)
    już to czytałam: albo zmiana nicku albo skopiowane od innego
    mizogina.
    Masz na to jakieś linki?
    A przy okazji napisz też ile matek więzi swoich synów latami aby ich
    gwałcić.

    matki natomiast wykorzystują dziecko jak
    > własność mszcząc się z jego użyciem na ojcu z
    > wyimaginowane "krzywdy"
    Przeglądając choćby kroniki policyjne, czy doniesienia medialne
    można zauważyć zjawisko, kiedy to ojciec chcąc się zemścić na byłej
    żonie/partnmerce morduje ich wspólne dzieci. Nie umiem znaleźć
    artykułu opisującego ten problem, ale wynikało z niego, że u kobiet
    tego zjawiska nie ma.

    ale też
    > traktując jako źródło dochodu: alimentów
    to fakt, przecież wiadomo że dziecko żyje powietrzem, nie używa
    ubrań, nie trzeba go myć i po nim sprzątać...

    (dziwne że alimentami na dziecko od
    > ojca zarządza matka a nie ojciec...).
    no, to faktycznie dziwne, przecież ojciec, który widuje dziecko np.
    2 razy w tygodniu wie lepiej od matki że w dniu niewidzenia się z
    dzieckiem trzeba pilnie kupić nowe buty, bo się rozwaliły albo
    trzeba pilnie kupić lek.
  • kocia_noga 21.04.09, 09:22

    > .97% dzieci przyznawanych
    > > jest zostawianych z kobietą,


    Na stronkach 'krzywdy męskiej' nie napisano ilu ojców domaga się
    opieki nad dzieckiem podczas rozwodu?


    mimo że ojciec jest pod obiektywnymi
    > względami
    > > lepszym rodzicem

    widzę że ta brednia zrobiła prawdziwą karierę.
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • maskulista 21.04.09, 23:41
    > Na stronkach 'krzywdy męskiej' nie napisano ilu ojców domaga się
    > opieki nad dzieckiem podczas rozwodu?
    A na stronach "krzywdy żeńskiej" nie napisano jaką mieliby szansę ci którzy
    zrezygnowali... :D

    > widzę że ta brednia zrobiła prawdziwą karierę.
    Przykre,że feminy fakty nazywają bredniami.No ale cóż,taka
    ideologia.Postmodernistyczna,nie ma prawdy,nie ma natury,wszystko wolno,opinie
    są relatywne,oczywiście poza tym,że "nasz zamordyzm" ma funkcjonować... :-(
  • maskulista 21.04.09, 23:38
    > zrób mały test, spróbuj wysłać cv na neutralne (nie przypisane do
    > konkretnej płci) stanowisko pracy, a potem z tą samą treścią i
    > danymi w imieniu kobiety (poszukaj koleżanki, która ma podobne
    > doświadczenie).
    Po co mam to robić,już teraz wiem jaki będzie efekt,kobieta ma mniejsze
    szanse,kobiety gorzej pracują i pracodawcy nie chcą ich przyjmować.



    > już to czytałam: albo zmiana nicku albo skopiowane od innego
    > mizogina.
    Innego...?! A kto jest pierwszy?

    My ludzie niezindoktrynowani zbieżność wersji najczęściej nazywamy oparciem na
    faktach faktami a nie kopiowaniem.
    facet.interia.pl/news/tata-lepszy-od-mamy,1009740 -statystyki mówią same
    za siebie.

    > A przy okazji napisz też ile matek więzi swoich synów latami aby ich
    > gwałcić.
    Podaj ilu ojców i na czym opierasz swoje zdanie. "Mężczyzna to gwałciciel", to
    jest dopiero mizoandria,radzę naprawdę sprawdzać terminy.

    Nie umiem znaleźć
    > artykułu opisującego ten problem, ale wynikało z niego, że u kobiet
    > tego zjawiska nie ma.
    No nie żartuj,co rusz jakaś kobieta morduje swoje dzieci (i nie piszę o aborcji).

    > to fakt, przecież wiadomo że dziecko żyje powietrzem, nie używa
    > ubrań, nie trzeba go myć i po nim sprzątać...
    Ależ to wszystko mógłby kupić alimentujący, alimentująca, nie koniecznie ta kasa
    musi iść do byłego współmałżonka.A i pożytek by był z tego taki,że druga strona
    musiałaby się orientować,czego potrzeba,a więc byłaby w kontakcie.

    > wie lepiej od matki
    A czemuż nie miałby mieć wiedzieć...? Dziecko ma się razem. Ale przepraszam, ja
    już napisałem,że wy je traktujecie jak własność.
  • bene_gesserit 21.04.09, 23:49
    maskulista napisał:

    > facet.interia.pl/news/tata-lepszy-od-mamy,1009740
    -statystyki mówią same
    > za siebie.

    Buhahaha.
    A moglbys zacytowac, ktore samomowiace za siebie statystyki masz na
    mysli?

    --
    feminists aren’t humorless just because your jokes suck
  • maskulista 21.04.09, 23:54
    > Buhahaha.
    Do tego się sprowadza twoja odpowiedź.Oczywiście statystyki tego o czym
    pisałem,przestępczości,wyników w nauce,wizyt u psychiatrów.Mam się dalej powtarzać?
  • bene_gesserit 22.04.09, 01:06
    Napisales:

    >97% dzieci przyznawanych
    > jest zostawianych z kobietą,mimo że ojciec jest pod obiektywnymi
    względami
    > lepszym rodzicem (dzieci nie popełniają przestępstw,mają lepsze
    stopnie w
    > szkole, są zdrowsze psychicznie)

    A potem - jako dowod - zlinkowales ten artykulik.

    Gdzies w tym watku ja podalam linka do statystyk, ktore zadaja klam
    twoim 97% - to oczywista bzdura. W linkowanym zas artykule nie ma
    nic o tym, ze ojciec jest lepszym rodzicem, jest natomiast duzo o
    benefitach wlaczania sie ojcow w proces wychowawczy. 'Niezupenie to
    samo' oznacza w tym przypadku 'zupelnie nie to samo'.
    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem,
    bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • maskulista 22.04.09, 01:59
    Moje dane pochodzą z wykładu z 2002 dr socjologii, feministki.
  • bene_gesserit 22.04.09, 02:01
    ...ktorej nazwiska nie pamietasz i twoje slowo musi nam wystarczyc.
    No to moze wczytaj sei w nowsze dane, uaktualnij swoj swiatopoglad
    i badz laskaw nie pisac ciagle tych samych od lat nieprawd.


    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem,
    bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • maskulista 22.04.09, 02:14
    Sowa.
  • ewelina_1 22.04.09, 00:56
    maskulista napisał:

    > Po co mam to robić,już teraz wiem jaki będzie efekt,kobieta ma
    mniejsze
    > szanse,kobiety gorzej pracują i pracodawcy nie chcą ich przyjmować.
    sprecyzuj to "gorzej"

    > My ludzie niezindoktrynowani zbieżność wersji najczęściej nazywamy
    oparciem na
    > faktach faktami a nie kopiowaniem.
    > facet.interia.pl/news/tata-lepszy-od-mamy,1009740
    -statystyki mówią same
    > za siebie.
    żebyś chociasz uważniej przeczytał ten tekst który linkujesz byłoby
    dobrze, bo już sama zaczynam się zastanawiać, czy wszystko dobrze
    wyświetla mi się na stronie. W artykule jest zestawienie samotnej
    matki z pełną rodziną, albo przynajmniej z sytuacją, gdy jest dobry
    kontakt z ojcem. A nie przypominam sobie aby ktoś twierdził, że
    pełna rodzina jest gorsza niż samotna matka.
    Natomiast wcześniej sugerowałeś coś innego, że dzieci samotnych
    ojców są lepsze niż samotnych matek (w związku z przyznawaniem
    opieki). Czekam na dowody.

    > Podaj ilu ojców i na czym opierasz swoje zdanie.
    czemu odpowiadasz pytaniem na pytanie? To niegrzeczne

    > "Mężczyzna to gwałciciel", to
    > jest dopiero mizoandria,radzę naprawdę sprawdzać terminy.
    taaaaak, bo jak wiadomo to kobiety najczęściej gwałcą. Kolego, na
    jakiej właściwie planecie żyjesz?

    > No nie żartuj,co rusz jakaś kobieta morduje swoje dzieci (i nie
    piszę o aborcji
    > ).
    kobiety najczęściej mordują noworodki z powodu szoku poporodowego,
    ze strachu przed ostracyzmem otoczenia, a starsze dzieci w sytuacji,
    gdy nie widzą szans na poprawę swojego losu (ich i dzieci) - wówczas
    mordują i dzieci i siebie.
    U mężczyzn są to trochę inne powody. Jednym z nich jest wspomniana
    wcześniej zemsta na ex.

    > Ależ to wszystko mógłby kupić alimentujący, alimentująca, nie
    koniecznie ta kas
    > a
    > musi iść do byłego współmałżonka.A i pożytek by był z tego taki,że
    druga strona
    > musiałaby się orientować,czego potrzeba,a więc byłaby w kontakcie.
    nooo, tu naraziłeś się na lincz u wielu facetów, dla których zakupy
    ograniczają się do kupienia pizzy, piwa i jakiegoś Playboya. Już
    widzę jak latają po sklepach by wybrać pasujące (rozmiarowo,
    gatunkowo, rodzajowo itd.) buty i by przy okazji nie przepłacić.
    Choć z punktu widzenia ojcostwa takie nawet chodzenie po sklepach z
    dzieckiem dobrze by im zrobiło. I smutne jest to że dla wielu
    facetów ojcostwo kojarzy się z zabawami a "przyziemne" sprawy
    zostawiają matce (nawet w artykule który zalinkowałeś piszą że matki
    bardziej pilnują a ojcowie się bawią).

    > A czemuż nie miałby mieć wiedzieć...? Dziecko ma się razem. Ale
    przepraszam, ja
    > już napisałem,że wy je traktujecie jak własność.
    ??? jak się rozwodzą to nie po to, by dziennie się widywać przez
    ileś tam czasu i ustalać co aktualnie potrzebne jest dziecku. Nie
    wiem, jaki procent (a może nawet promil) rozwodzących się ojców
    chciałoby takich ciągłych kontaktów z ex, jak to proponujesz.
  • maskulista 22.04.09, 01:57
    > sprecyzuj to "gorzej"
    Mniej efektywnie/wydajnie (czy jeszcze konkretniej?).

    > żebyś chociasz uważniej przeczytał ten tekst który linkujesz
    Przeczytałem,dawno temu.To nie ten.Tamtego poszukam jutro.

    > czemu odpowiadasz pytaniem na pytanie? To niegrzeczne
    Antysemitka! :P

    > > "Mężczyzna to gwałciciel", to
    > > jest dopiero mizoandria,radzę naprawdę sprawdzać terminy.
    > taaaaak, bo jak wiadomo to kobiety najczęściej gwałcą. Kolego, na
    > jakiej właściwie planecie żyjesz?
    1.Co ma piernik do wiatraka?! Mężczyzna jest gwałcicielem czy nie? Nie jest to
    mizoandria.
    2.A słyszała o czymś takim jak gwałty małżeńskie?!Z resztą zalegalizowane w
    Meksyku i Peru przez feministki.

    > U mężczyzn są to trochę inne powody.
    Kobiety często same sobie potrafią wmówić fałszywe usprawiedliwienia albo zrobią
    to za nie inni.Mężczyźni są konkretniejsi.Morderstwo to morderstwo i nie oceniaj
    tu kto ma prawo mordować dzieci...

    > nooo, tu naraziłeś się na lincz u wielu facetów, dla których zakupy
    > ograniczają się do kupienia pizzy, piwa i jakiegoś Playboya.
    Mizoandria:kobiety tylko kupują buty,trwonią kasę w sklepach i oglądają durne
    seriale głupkowato chichocząc.

    Już
    > widzę jak latają po sklepach by wybrać pasujące (rozmiarowo,
    > gatunkowo, rodzajowo itd.) buty i by przy okazji nie przepłacić.
    Szkołę, lekarza, wakacje, rachunki, łóżko, kompa o dobrych parametrach, rower,
    mikroskop itd. już chyba lepiej.
  • ewelina_1 22.04.09, 02:26
    maskulista napisał:

    > Mniej efektywnie/wydajnie (czy jeszcze konkretniej?)
    pierwsze słyszę. Np. podczas wprowadzania danych do komputera
    (stażyci obu płci) kobiety najczęściej były szybsze i dokładniejsze.

    > Przeczytałem,dawno temu.To nie ten.Tamtego poszukam jutro.
    acha

    > Antysemitka! :P
    ???

    > 1.Co ma piernik do wiatraka?! Mężczyzna jest gwałcicielem czy nie?
    Nie jest to
    > mizoandria.
    no ok, gwałciciele są płci obojga mający penisy - może być? :)

    > 2.A słyszała o czymś takim jak gwałty małżeńskie?!Z resztą
    zalegalizowane w
    > Meksyku i Peru przez feministki.
    i co? długopisem im usztywniają czy jak?
    a o zalegalizowaniu małżeńskich gwałtów z Afganistanie nie słyszał?

    > Kobiety często same sobie potrafią wmówić fałszywe
    usprawiedliwienia albo zrobi
    > ą
    > to za nie inni.Mężczyźni są konkretniejsi.Morderstwo to morderstwo
    i nie ocenia
    > j
    > tu kto ma prawo mordować dzieci...
    ??? czy tu była mowa o prawie do mordowania?

    > Mizoandria:kobiety tylko kupują buty,trwonią kasę w sklepach i
    oglądają durne
    > seriale głupkowato chichocząc.
    ???

    > Szkołę, lekarza, wakacje, rachunki, łóżko, kompa o dobrych
    parametrach, rower,
    > mikroskop itd. już chyba lepiej.
    lepiej, ale to są wydatki okazjonalne, czasem raz na kilka lat.
    Trzeba jeszcze przeżyć do tych okazji.
  • maskulista 22.04.09, 02:48
    > pierwsze słyszę. Np. podczas wprowadzania danych do komputera
    > (stażyci obu płci) kobiety najczęściej były szybsze i dokładniejsze.
    I mniej zarabiały?

    > > 1.Co ma piernik do wiatraka?! Mężczyzna jest gwałcicielem czy nie?
    > Nie jest to
    > > mizoandria.
    > no ok, gwałciciele są płci obojga mający penisy - może być? :)
    Nie dociera to zapytam jeszcze raz:co ma piernik do wiatraka,czy mężczyźni są
    gwałcicielami? Czy to nie mizoandria?

    > a o zalegalizowaniu małżeńskich gwałtów z Afganistanie nie słyszał?
    Słyszał słyszał. I tak dotyczy to tylko 3 mln ludzi. Meksyk = Peru to 120 mln.

    > lepiej, ale to są wydatki okazjonalne,
    Za to duże. Ale np. parametry proszku już myślę,że mężczyzna lepiej wybierze.
  • ewelina_1 22.04.09, 20:20
    maskulista napisał:

    > I mniej zarabiały?
    a co to ma do rzczy? Tematem była sumienność w wykonywaniu pracy.

    > Nie dociera to zapytam jeszcze raz:co ma piernik do wiatraka,czy
    mężczyźni są
    > gwałcicielami? Czy to nie mizoandria?
    umiesz przyznać się do błędu? bredziłeś coś o złych matkach
    wykorzystujących dzieci, więc miałes podać o takich ojcach co m.in.
    gwałcą. I nie rozumiem, od kiedy to mizoandrią jest stwierdzenie
    faktu znanego całej ludzkości.

    > Słyszał słyszał. I tak dotyczy to tylko 3 mln ludzi. Meksyk = Peru
    > to 120 mln.
    taaaak, no to wyjśnij nam tu jak kobiety mogą gwałcić swoich mężów.

    > Za to duże. Ale np. parametry proszku już myślę,że mężczyzna
    > lepiej wybierze.
    jakie duże wydatki? Sam właśnie pokazujesz, że ojciec jest od zabawy
    (komputer, rower wakacje itd.) a życie to nie jest ciągła zabawa.
    Chcesz decydować o wydatkach codziennego życia a praktycznie chcesz
    się ograniczyć do zabawy.
    Ciekawa jestem tych parametrów proszku jakie byś wybrał, bo obawiam
    się, że przy takim podejściu to nawet nie wiesz, jak właściwie się
    pranie robi. :)
  • maskulista 22.04.09, 21:07
    > > I mniej zarabiały?
    > a co to ma do rzczy? Tematem była sumienność w wykonywaniu pracy.
    No ma to,czy kobiety mogą być niedopłacane.Jeżeli pracowały w danym zawodzie
    lepiej i były lepiej opłacane to chyba nie ma problemu... (a może
    jest,dyskryminacji mężczyzn :D ).

    > umiesz przyznać się do błędu? bredziłeś coś o złych matkach
    > wykorzystujących dzieci,
    Umiem.Przez matki traktujące dzieci jak własność nie miałem na myśli skrajnej
    patologii, bo ta jest marginesem, jak gwałty w wypadku mężczyzn, ale powszechne
    zjawisko wcale nie drastyczne.Np. moja matka nie wyobrażała sobie,że ja mogę
    woleć mieszkać z ojcem,albo że uważam,że jeżeli ona mnie ma prawo obrazić to ja
    jej mogę dopowiedzieć tak samo (jako dorosły).

    >I nie rozumiem, od kiedy to mizoandrią jest stwierdzenie
    > faktu znanego całej ludzkości.
    Że mężczyźni to brutalni zapijaczeni gwałciciele...?
    >
    > > Słyszał słyszał. I tak dotyczy to tylko 3 mln ludzi. Meksyk = Peru
    > > to 120 mln.
    > taaaak, no to wyjśnij nam tu jak kobiety mogą gwałcić swoich mężów.
    No wydawałoby się że dokładnie tak samo jak mężczyźni żony,w końcu chodzi o
    doprowadzenie do tej samej aktywności dwóch osób.

    > > Za to duże. Ale np. parametry proszku już myślę,że mężczyzna
    > > lepiej wybierze.
    > jakie duże wydatki? Sam właśnie pokazujesz, że ojciec jest od zabawy
    > (komputer, rower wakacje itd.) a życie to nie jest ciągła zabawa.
    > Chcesz decydować o wydatkach codziennego życia a praktycznie chcesz
    > się ograniczyć do zabawy.
    Komputer to zabawa? Co masz na myśli przez codzienne rzeczy? Biurko, szafka,
    krzesło, dywan, to wszystko lepiej żeby kupił mężczyzna.Tornister, przybory
    szkolne, książki. Również większość ubrań.
  • ewelina_1 22.04.09, 21:52
    maskulista napisał:

    > No ma to,czy kobiety mogą być niedopłacane.Jeżeli pracowały w
    danym zawodzie
    > lepiej i były lepiej opłacane to chyba nie ma problemu... (a może
    > jest,dyskryminacji mężczyzn :D ).
    szukasz ciągłej zaczepki.
    twierdziłeś, że nie dostaną pracy bo gorzej pracują. Kłamałeś. Po co
    wymyślasz nowe problemy?

    > Umiem.Przez matki traktujące dzieci jak własność nie miałem na
    myśli skrajnej
    > patologii, bo ta jest marginesem, jak gwałty w wypadku mężczyzn,
    jaśniej proszę. To kogo miałes na myśli?

    > No wydawałoby się że dokładnie tak samo jak mężczyźni żony,w końcu
    chodzi o
    > doprowadzenie do tej samej aktywności dwóch osób.
    to znaczy jak? Kobiety zmuszają mężczyzn do erekcji aby była
    aktywność?

    > Komputer to zabawa? Co masz na myśli przez codzienne rzeczy?
    Biurko, szafka,
    > krzesło, dywan, to wszystko lepiej żeby kupił mężczyzna.Tornister,
    przybory
    > szkolne, książki. Również większość ubrań.
    Nie wiesz, co to codzinne życie? Chleb, masło, ser, szynka, owoce,
    warzywa, mydło, szampon, bilet na autobus?
  • maskulista 23.04.09, 12:52
    > szukasz ciągłej zaczepki.
    Nie szukam żadnej zaczepki,w przeciwieństwie do ciebie,która już kolejny raz na
    mnie najeżdżasz,zawsze w sposób obłudny,tj. oskarżając o to,co sama robisz.Przestań!

    > twierdziłeś, że nie dostaną pracy bo gorzej pracują. Kłamałeś. Po co
    > wymyślasz nowe problemy?
    W czym niby kłamałem,w TWOICH poglądach,bo ja nic o dostawaniu pracy nie
    pisałem.Ty pisałaś,że mniej zarabiają,ja że dlatego że gorzej pracują.Przykład
    zawodu,w którym lepiej pracują i lepiej zarabiają nie może być dowodem.To ci
    napisałem.Gdzie tu wymyślanie nowych problemów.To cały czas ten sam
    problem,którego po prostu nie analizujesz nawet w miarę dokładnie.

    > to znaczy jak? Kobiety zmuszają mężczyzn do erekcji aby była
    > aktywność?
    Aktywność jest wtedy,gdy pochwa nachodzi na członek (już w erekcji).A pani widzę
    w jakimś średniowieczu tkwi,reakcja fizjologiczna jako dowód chęci...?W sumie
    zgwałcić po tabletce gwałtu też nie można,w końcu nikt panny nie zmuszał do
    trawienia takiej tabletki. :D

    > Nie wiesz, co to codzinne życie? Chleb, masło, ser, szynka, owoce,
    > warzywa, mydło, szampon, bilet na autobus?
    No to niech kupuje rodzic z którym dziecko jest.A o bilet miesięczny,szampony i
    nawet zakupy żywności na święta może zadbać drugie. Zapewniam Cię,że byłoby na
    co samemu wydać te alimenty bez oriętowania się, czy akurat pomidorów w domu
    dzieciaka brakuje..
  • ewelina_1 23.04.09, 14:23
    maskulista napisał:

    > Nie szukam żadnej zaczepki,w przeciwieństwie do ciebie,która już
    kolejny raz na
    > mnie najeżdżasz,zawsze w sposób obłudny,tj. oskarżając o to,co
    sama robisz.Prze
    > stań!
    -bez komentarza-

    > W czym niby kłamałem,w TWOICH poglądach,bo ja nic o dostawaniu
    pracy nie
    > pisałem.Ty pisałaś,że mniej zarabiają,ja że dlatego że gorzej
    pracują.
    Gubisz się! Miałeś zrobić test na otrzymanie pracy. Napisałeś, że
    kobieta jej nie dostanie bo gorzej pracuje. O zarobkach nie było
    mowy.

    > Aktywność jest wtedy,gdy pochwa nachodzi na członek (już w
    erekcji).A pani widz
    > ę
    > w jakimś średniowieczu tkwi,reakcja fizjologiczna jako dowód
    chęci...?
    to mu się wtedy fajniej śni... :)
    Wiesz o czym mowa i wiesz, że piszesz bez sensu. Nie mam czasu na
    takie przepychanki.

    > No to niech kupuje rodzic z którym dziecko jest.A o bilet
    miesięczny,szampony i
    > nawet zakupy żywności na święta może zadbać drugie.
    Zapewniam Cię,że byłoby na
    > co samemu wydać te alimenty bez oriętowania się, czy akurat
    pomidorów w domu
    > dzieciaka brakuje..
    I będzie 15kg mąki i ani ziarnka cukru, albo 3 kg szynki i żadnego
    przetworu mlecznego. Takie przedświąteczne paczki żywnościowe bez
    orientowania się na temat pomidorów to dostawałam w pracy. Artykuły
    były paczkowane hermetycznie, o dłuższej gwarancji, droższe.
    Rozsądniej byłoby kupić co faktycznie potrzeba (niekoniecznie
    hermetycznie pakowane), a z zaoszczędzonych pieniędzy nowy sweter.
    Takie kupowanie ma sens, gdy oboje są w dobrych układach i on wie co
    potrzeba albo od razu umawiają się na konkrety. Inaczej to
    utrudnianie życia.
  • maskulista 23.04.09, 14:34
    > -bez komentarza-
    Słusznie, każdy może przeczytać forum.

    > Gubisz się! Miałeś zrobić test na otrzymanie pracy. Napisałeś, że
    > kobieta jej nie dostanie bo gorzej pracuje.
    Zazwyczaj, bo zazwyczaj gorzej pracuje.Okazuje się więc,że pracy nie dostanie
    tylko zazwyczaj,czasem natomiast dostanie właśnie ona,mimo że kwalifikacje miała
    takie jak mężczyzna.

    O zarobkach nie było
    > mowy.
    Była,tylko wcześniej. Twierdziłaś że kobiety zarabiają mniej. Gubisz się.

    > to mu się wtedy fajniej śni... :)
    > Wiesz o czym mowa i wiesz, że piszesz bez sensu.
    Ty niestety nie wiesz,że piszesz bez sensu. Oczywiście dla ciebie erekcja jest
    wyrażeniem zgody, inne reakcje fizjologiczne pewnie też,np. trawienie jest zgodą
    na zmuszenie do wypicia trucizny itp. Inni uważają,że wyzywający strój jest
    wyrażeniem zgody. Oby więcej na świecie osób takich jak ty. Zapewne takim skąpo
    ubranym osobom też się śni gwałt, ich marzenie...

    Nie mam czasu na
    > takie przepychanki.
    Raczej ja.Was tutaj pełno ja sam.Skuteczna strategia,sprowadzić dyskusję na
    poziom bełkotu.

    > Inaczej to
    > utrudnianie życia.
    Dziecko finansuje się razem.Jeżeli większe i męskie zakupy zostawi się
    mężczyźnie a samej zajmie dniem codziennym,to wszystko będzie OK. Inna sprawa,że
    to ojcowie powinni wychowywać dzieci a matki alimentować,ale są za leniwe.
  • ewelina_1 23.04.09, 15:02
    maskulista napisał:

    > Była,tylko wcześniej. Twierdziłaś że kobiety zarabiają mniej.
    > Gubisz się.
    Zacytuj!!!

    Inna sprawa,ż
    > e
    > to ojcowie powinni wychowywać dzieci a matki alimentować,ale są za
    leniwe.
    teraz już wiadomo dlaczego żadna cię nie chce.
  • six_a 23.04.09, 16:50

    >to ojcowie powinni wychowywać dzieci a matki alimentować,ale są za
    leniwe.
    alimenty to połowa kosztów utrzymania dziecka określona przez sąd,
    drugą połowę sponsoruje drugi rodzic, weź i przyswój.

    --
    prawie jak kopov
    wrong
  • maskulista 23.04.09, 20:00
    > alimenty to połowa kosztów utrzymania dziecka określona przez sąd,
    > drugą połowę sponsoruje drugi rodzic, weź i przyswój.
    Ale przecież przyswajam.Tylko że jeżeli tak czy tak mam płacić połowę to wolę
    przy tym mieć przywilej wychowywania dziecka. Inna sprawa,że sąd chyba rzadko
    traktuje tak samo potrzeby dziecka ojca i matki, w przeciwieństwie do
    matek,które potem tę dysproporcję obracają na swoją korzyść.Ale nic to,jeżeli
    tak nie jest,to niech po prostu dzieci wędrują z równą szansą do ojców i matek.
  • maskulista 23.04.09, 20:03
    > Inna sprawa,ż
    > > e
    > > to ojcowie powinni wychowywać dzieci a matki alimentować,ale są za
    > leniwe.
    > teraz już wiadomo dlaczego żadna cię nie chce.
    Dlatego że lubię dzieci i chcę o nie dbać... Fiu fiu,nieźle z tymi kobietami...
  • bene_gesserit 21.04.09, 10:59
    Mnie nie interesuje lista tego, co ci dolega, ale pytanie, czemu
    sie nie zrzeszasz i nie probujesz czegos z tym zrobic.


    --
    feminists aren’t humorless just because your jokes suck
  • maskulista 21.04.09, 23:42
    Bom dyletant. A jak niby to zrobić? Jakie są szanse? Kto ma czas? Przecież to
    kosztuje.
  • bene_gesserit 21.04.09, 23:47

    A, ok.
    Zakladajac, ze ty i maluma jestescie typowymi przedstawicielami
    ideologii maskulistycznej, zaczynam rozumiec, czemu was tak
    naprawde nie ma.

    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem,
    bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • maskulista 21.04.09, 23:56
    Nie znam żadnego malumy.Czemu niby nas (mnie) nie ma? Czy powody,które
    wymieniłem są nieracjonalne? Żądasz ode mnie zdobycia urzędu prezydenta? Może
    parlamentarzysty? Może zablokowania dróg? Jestem zwykłym człowiekiem. Ty
    założyłaś jakieś stowarzyszenie?
  • bene_gesserit 22.04.09, 01:12
    Nie musze nic zakladac, wystarczy abym popierala to, co juz
    istnieje. Ty natomiast aby zdzialac cos wiecej, niz poplakiwanie na
    feministycznym forum - i owszem. Noale skoro nic nie mozesz, na nic
    cie nie stac, nic nie umiesz itd, to poplakuj sobie do woli. Tylko
    czemu upierasz sie robic to tutaj, to nie rozumiem.
    --
    stereotypes are a real time-saver
  • maskulista 22.04.09, 02:01
    bene_gesserit napisała:

    > Nie musze nic zakladac, wystarczy abym popierala to, co juz
    > istnieje.
    Dokładnie. Więc się tu nie szarogęś i nie pomstuj na moją bierność. W moim
    przypadku nie ma żadnego "wystarczy".

    Tylko
    > czemu upierasz sie robic to tutaj, to nie rozumiem.
    Ooo,a to ja założyłem wątek na wasz temat...?!?
  • bene_gesserit 22.04.09, 02:03
    W watku nie chodzilo o liste krzywd, jakich w wyniku jarzma
    feminizmu doznaja obywatele Norwegii i USA, a przyczyny waszego -
    maskulisci - bezruchu i/lub nieistnienia.

    --
    good girl
  • maskulista 22.04.09, 02:14
    To nie ja rozpocząłem skakanie po tematach.
  • pani_febe 19.04.09, 13:06
    jeśli robisz coś dla swojej przyjaciółki, siostry, ojca czy dziecka -
    to dlatego że chcesz się im podlizać?
    są tysiące powodów dla ktorych Kobiety opowiadają sie po stronie
    Mężczyzn.

    Może dlatego że czasem mają rację ?

    To samo powiesz o Feministach? Może zabronić im pojawiać się na
    forum- przecież to żałosne. Niech się chłopcy nie "podlizują"...

  • kocia_noga 19.04.09, 13:46
    pani_febe napisała:

    > jeśli robisz coś dla swojej przyjaciółki, siostry, ojca czy
    dziecka -
    > to dlatego że chcesz się im podlizać?
    > są tysiące powodów dla ktorych Kobiety opowiadają sie po stronie
    > Mężczyzn.
    >
    > Może dlatego że czasem mają rację ?
    >
    > To samo powiesz o Feministach? Może zabronić im pojawiać się na
    > forum- przecież to żałosne. Niech się chłopcy nie "podlizują"...
    >


    Z wielu pilnych, palących problemów pani R. wybrała jeden - mocno
    problematyczny i dotyczący roszczeń grupy uprzywilejowanej.
    Oczywiście mogła go rozpoznać jako słuszny...
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • maskulista 20.04.09, 23:27
    Nie,z pilnych problemów zawsze wybiera się te błahe,faktycznie dotyczące grupy
    uprzywilejowanej:kobiet.Prawo rodzinne jest przeciwko mężczyznom,inne prawa,np.
    służba wojskowa,emerytury,służba zdrowia, edukacja też. Prawo pracy też. Jedyne
    co jest przeciw kobietom to rzeczywistość,kiedy same czegoś nie potrafią,wtedy
    mają się gorzej,ale wszyscy starają się im wtedy pomagać.
  • blix_wloclawek 20.04.09, 23:49
    coś w tym jest.
  • ewelina_1 21.04.09, 02:06
    maskulista napisał:

    > Prawo rodzinne jest przeciwko mężczyznom
    wiesz ilu facetów się z tego cieszy, bo przecież dzieci są
    tej "wrednej s..u..k..i" co ich wrobiła w ciążę (przy potwierdzonym
    DNA). Biedni, z pewnością te "wredne su..." siłą i wbrew ich woli im
    te plemniki wyciągały.
    Ksiądz z mojej parafii mówił o kilku przyszłych "ojcach", którzy na
    rozmowie przed ślubem w cztery oczy (kiedyś było to obowiązkowe wraz
    z wypełnianiem ankiety) z księdzem, po "ogniu" pytań przyznawali się
    do faktycznego powodu ślubu. Zawsze była winna su..a w ciąży i JEJ
    dziecko.
    Niedawno koleżanka (nieślubne dziecko) dowiedziała się o przyrodnim
    bracie (też nieślubne dziecko). "Tatuś" miał ważniejsze sprawy na
    głowie niż wstawanie w nocy czy zmiana pieluch.

    > służba wojskowa,
    ? popraw mnie ale chyba nie ma już obowiązku

    > emerytury,
    niższa z powodu wcześniejszego przejścia na emeryturę to
    przywilej????

    > służba zdrowia
    przymusową cytologię, trudności w wyegzekwowaniu prawa dot.
    legalnego przerywania ciąży, ogólnie cała tematyka dot. ciąży i
    porodu (odmowa znieczulenia porodu przy np. zzo, utrudnienia w
    kupieniu postinoru itd.) nie odbieram jako przywileje. Wręcz
    przeciwnie.

    > edukacja też.
    możesz mi wyjaśnić co jest tu przeciw mężczyznom?

    > Prawo pracy też.
    zrób test jak wyżej napisałam
  • maskulista 21.04.09, 23:52
    > wiesz ilu facetów się z tego cieszy,
    Nie,nie wiem.Ale Ty z pewnością wiesz.Tacy jak wy zawsze wiedzą...,zawsze
    najlepiej rozumieją o co chodzi żydowi,zawsze wiedzę,co masoni knują...

    z pewnością te "wredne su..." siłą i wbrew ich woli im
    > te plemniki wyciągały.
    No przecież są tematy nawet na gazecie,gdzie panie sobie radzą jak zajść w ciążę
    wbrew woli partnera.Inna sprawa,że kobieta ma mniejszy interes w zabezpieczaniu
    się ona dokona aborcji.Więc kobiety częściej w łóżku olewają sprawę.

    > > służba wojskowa,
    > ? popraw mnie ale chyba nie ma już obowiązku
    1.Poprawiam,jest.2.A odszkodowania za niewolniczą pracę?Za falę,czyli terror
    państwowy,bo przecież państwo to tolerowało a czasem sprzyjało jako wychowawczemu.

    > > emerytury,
    > niższa z powodu wcześniejszego przejścia na emeryturę to
    > przywilej????
    Policz składki kobiet i składki mężczyzn,policz wypłaty kobiet i wypłaty
    mężczyzn.Różnica ogromna również z powodu czasu pobierania.

    nie odbieram jako przywileje. Wręcz
    > przeciwnie.
    Jakby nie patrzeć,kobiety żyją dłużej,choć jeszcze 100 lat temu było
    odwrotnie.Jakieś czynniki muszą być,z pewnością nie pojawiło się nic nowego,co
    by dokopało mężczyznom.Po prostu o kobiety zadbaliśmy w XX w bardziej.

    > > edukacja też.
    > możesz mi wyjaśnić co jest tu przeciw mężczyznom?
    Chociażby materiał szkolny,chłopcy rozwijają się 3 lata dłużej.Prawdopodobnie w
    tym samym wieku nie są w stanie przerabiać tego co dziewczynki albo co najmniej
    w niektórych dziedzinach są różnica.W wieku dorastania koedukacja odbija się
    przemocą na chłopcach (dorastający mężczyźni na obecność dziewczyn reagują
    agresją).Nierozumienie męskiej specyfiki skutkuje jakimiś diagnozami ADHD i
    oczywiście truciem medykamentami.Nie mówiąc już o programach
    edukacyjnych,stypendiach,grantach,parytetach tylko dla kobiet,już w ogólniaku
    (USA),mimo że studiuje więcej kobiet (wszędzie,nawet na Bliskim Wschodzie jest
    do 2 k na 1 m).

    > zrób test jak wyżej napisałam
    Zrobiłbym i potwierdziłby moje zdanie.
  • ewelina_1 22.04.09, 01:37
    maskulista napisał:

    > Nie,nie wiem.Ale Ty z pewnością wiesz.Tacy jak wy zawsze
    wiedzą...,zawsze
    > najlepiej rozumieją o co chodzi żydowi,zawsze wiedzę,co masoni
    knują...
    Czy muszisz pisać taki potok zbędnych słów? Nie wystarczy "nie wiem"?

    > No przecież są tematy nawet na gazecie,gdzie panie sobie radzą jak
    zajść w ciąż
    > ę
    > wbrew woli partnera.
    dziurawią prezerwatywę na jego penisie?

    > Inna sprawa,że kobieta ma mniejszy interes w zabezpieczaniu
    > się ona dokona aborcji.Więc kobiety częściej w łóżku olewają
    sprawę.
    chyba rzeczywiście jesteś z innej planety. Raczej to mężczyzna ma
    mniejszy ineteres w zabezpieczaniu, bo w ciąże nie zajdzie.

    > 1.Poprawiam,jest.
    nie chce mi się szukać ale obiecuję że jak znajdę czas to sprawdzę.

    > 2.A odszkodowania za niewolniczą pracę?Za falę,czyli terror
    > państwowy,bo przecież państwo to tolerowało a czasem sprzyjało
    jako wychowawcze
    > mu.
    wyobraź sobie, że zamiast fali jesteś na sali porodowej, gdzie
    wszyscy Cię olewają, znieczulenia nie dają, faszerują przymusowo
    chemią (oksytocyna), okaleczają rutynowo, odmawiają rodzenia zgodnie
    z instynktem, zmuszają do leżenia (co jest w tym momencie koszmarem)
    a konsekwencje takich praktyk w postaci problemów u dziecka (leżenie
    na plecach) zwalają na to, że "źle parłeś albo oddychałeś" (kto z
    personelu przyzna się do winy?). Pod wpływem takich przeżyć możesz
    stracić ochotę na seks. Czasem nawet na zawsze.
    Co wybierasz?

    > Policz składki kobiet i składki mężczyzn,policz wypłaty kobiet i
    wypłaty
    > mężczyzn.Różnica ogromna również z powodu czasu pobierania.
    nie jestem w temacie; to mężczyźni płacąc więcej mają niższe
    emerytury?

    > Jakby nie patrzeć,kobiety żyją dłużej,choć jeszcze 100 lat temu
    było
    > odwrotnie.Jakieś czynniki muszą być,z pewnością nie pojawiło się
    nic nowego,co
    > by dokopało mężczyznom.Po prostu o kobiety zadbaliśmy w XX w
    bardziej.
    Możesz wyjasnić jak? I możesz wyjaśnić co jest przeciw mężczyznom?
    Przypomnę, że nawet viagra jest refundowana (kombatanci) na uwiąd
    starczy a ulżenie w cierpieniu przy porodzie już nie (a zzo to tylko
    połowa becikowego).

    > Chociażby materiał szkolny,chłopcy rozwijają się 3 lata
    dłużej.Prawdopodobnie w
    > tym samym wieku nie są w stanie przerabiać tego co dziewczynki
    albo co najmniej
    > w niektórych dziedzinach są różnica.W wieku dorastania koedukacja
    odbija się
    > przemocą na chłopcach (dorastający mężczyźni na obecność dziewczyn
    reagują
    > agresją).Nierozumienie męskiej specyfiki skutkuje jakimiś
    diagnozami ADHD i
    > oczywiście truciem medykamentami.
    czyli to kobiety są winne, że mężczyźni się gorzej uczą? :D
    A jak te programy były układane ponad 100 lat temu, gdy kobiety
    miały ograniczone możliwości nauki? Ciekawi mnie też to, że na
    obecność dziewczyn, chłopcy reagują agresją. Mam rozumieć, że w
    środowisku 100% męskim (szkoły górnicze, wojsko), agresji nie ma i
    wszyscy się kochają?

    Nie mówiąc już o programach
    > edukacyjnych,stypendiach,grantach,parytetach tylko dla kobiet,już
    w ogólniaku
    > (USA),mimo że studiuje więcej kobiet (wszędzie,nawet na Bliskim
    Wschodzie jest
    > do 2 k na 1 m).
    nie wiem jak jest w USA. Studiowałam na Politechnice, a więc w
    takiej "męskiej" uczelni i nie słyszałam o żadnych przywilejach,
    grantach, parytetach itd.
  • maskulista 22.04.09, 02:12
    > Czy muszisz pisać taki potok zbędnych słów? Nie wystarczy "nie wiem"?
    Który potok jest zbędny, nie zauważyłem takiego...

    > dziurawią prezerwatywę na jego penisie?
    Prezerwatywy są wytwarzane już na penisach i tam też ulegają biodegradacji... :D
    (Inna sprawa to kłamanie o braniu tabletek)

    > chyba rzeczywiście jesteś z innej planety. Raczej to mężczyzna ma
    > mniejszy ineteres w zabezpieczaniu, bo w ciąże nie zajdzie.
    To ty nie czytasz,co się do ciebie pisze.Dziecko i zobowiązania będą mieli
    oboje.Ale kobieta będzie miała jeszcze 9 miesięczny wybór czy tego chce.


    > wyobraź sobie, że zamiast fali jesteś na sali porodowej,
    > Co wybierasz?
    A ty wyobraź sobie,że zamiast w ruskim łagrze walnęłaś sobie w łeb,co wybierasz?
    :D Głupie pytanie. Kto ci każe zachodzić w ciążę? Kto ci dał możliwość
    zachodzenia w ciążę? To twoja sprawa. A swoją drogą, wybrałbym poród, porody są
    zajebiste, chciałbym urodzić dziecko i kiedyś urodzę. :D

    > > mężczyzn.Różnica ogromna również z powodu czasu pobierania.
    > nie jestem w temacie; to mężczyźni płacąc więcej mają niższe
    > emerytury?
    Mniejsze, nie niższe.Pobierają je króciutko.

    > Możesz wyjasnić jak? I możesz wyjaśnić co jest przeciw mężczyznom?
    No głównie służba zdrowia wzięła się za kobiece choroby. Na ich leczenie idzie
    2x więcej niż na męskie (USA) a na badania 6x więcej.

    (a zzo to tylko
    > połowa becikowego).
    No właśnie, a komu przysługuje becikowe,ojcu czy matce?

    > czyli to kobiety są winne, że mężczyźni się gorzej uczą? :D
    O tyle o ile są częścią społeczeństwa, czyli w połowie.

    > A jak te programy były układane ponad 100 lat temu, gdy kobiety
    > miały ograniczone możliwości nauki?
    Sto lat temu (1909) kobiety miały ograniczone możliwości nauki? No niech będzie.
    Ale czy ktoś proponuje choćby, powrót do tego.

    Mam rozumieć, że w
    > środowisku 100% męskim (szkoły górnicze, wojsko), agresji nie ma i
    > wszyscy się kochają?
    Tak zupełnie? Nie.
  • ewelina_1 22.04.09, 02:48
    maskulista napisał:

    > Który potok jest zbędny, nie zauważyłem takiego...
    "Ale Ty z pewnością wiesz.Tacy jak wy zawsze wiedzą...,zawsze
    najlepiej rozumieją o co chodzi żydowi,zawsze wiedzę,co masoni
    knują... "

    > Prezerwatywy są wytwarzane już na penisach i tam też ulegają
    biodegradacji... :
    > D
    a to latają do fabryki produkującej prezerwatywy, przewidują którą
    użyje ich partner, dziurawią, a potem czekają aż wybraną paczkę kupi
    partner i założy? :D

    > (Inna sprawa to kłamanie o braniu tabletek)
    prezerwatywy takie drogie?

    Głupie pytanie. Kto ci każe zachodzić w ciążę? Kto ci dał możliwość
    > zachodzenia w ciążę? To twoja sprawa.
    Jakiś czas temu w PRLu, gdy małżeństwo po 2 latach od ślubu nie
    miało dzieci, to płaciło kary.
    Nie przesadzaj. Spora część mężczyzn, aby uniknąć zasadniczej sł.
    woj. szło na studia. W trakcie żenili się i płodzili dwójkę dzieci.
    W niektórych zawodach WKU w takiej sytuacji nie brało po studiach na
    przeszkolenie.
    Niektórzy tłumaczyli, że wojsko jest niezgodne z ich światopoglądem
    i mieli zastępstwo.
    Jeszcze inni kombinowali z chorobami. Jeden się tak zagalopował, że
    wziął fatalne wyniki badań od siostry, bo na wynikach było tylko
    nazwisko bez imienia. A wśród badań było bHCG (siostra była w
    ciąży). Na WKU rycząc ze śmiechu gratulowali mu ciąży :D.

    > A swoją drogą, wybrałbym poród, porody są
    > zajebiste, chciałbym urodzić dziecko i kiedyś urodzę. :D
    trzymam za słowo! Czy mogę być pierwsza ze zrobieniem nagrania
    dotyczącego przeżyć?

    > Mniejsze, nie niższe.Pobierają je króciutko.
    ??

    > No głównie służba zdrowia wzięła się za kobiece choroby. Na ich
    leczenie idzie
    > 2x więcej niż na męskie (USA) a na badania 6x więcej.
    Po pierwsze nie jesteśmy w USA. Po drugie chorób kobiecych w związku
    z ciążą i porodem jest znacznie więcej niż u mężczyzn. Logicznie
    więc myśląc takie powinny też być nakłady.

    > No właśnie, a komu przysługuje becikowe,ojcu czy matce?
    ?? A kto włożył więcej wysiłku, zdrowia, energii w wydaniu na świat
    dziecko?

    > O tyle o ile są częścią społeczeństwa, czyli w połowie.
    chłopie przestań bredzić. Weź się uczciwie za naukę.

    > Sto lat temu (1909) kobiety miały ograniczone możliwości nauki? No
    niech będzie
    > .
    > Ale czy ktoś proponuje choćby, powrót do tego.
    zauważyłeś wcześniej słowo "PONAD"? I kto mówi o powrocie.
    Interesuje mnie wówczas program edukacyjny przystosowany do
    opóźnionego (wg. ciebie) rozwoju umysłowego chłopców.

    > Tak zupełnie? Nie.
    no to o co chodzi?
  • maskulista 22.04.09, 03:05
    > a to latają do fabryki produkującej prezerwatywy, przewidują którą
    > użyje ich partner, dziurawią, a potem czekają aż wybraną paczkę kupi
    > partner i założy? :D
    A to prezerwatywy są wytwarzane już na penisie i tam ulegają biodegradacji...?
    (nie ma do niech dostępu od chwili produkcji do nałożenia?)

    > > (Inna sprawa to kłamanie o braniu tabletek)
    > prezerwatywy takie drogie?
    Na to aby zakładać je do tabletek? No powiedzmy nie mniej niż schabowy na to
    żeby go wyrzucać przy każdych filetach rybnych na obiad i nie mniej niż ford
    żeby go rozbijać przy każdym zakupie audi.Inna sprawa,że założenie gumki przy
    partnerce zażywającej tabletki może się skończyć co najmniej cichymi dniami.

    > Jakiś czas temu w PRLu, gdy małżeństwo po 2 latach od ślubu nie
    > miało dzieci, to płaciło kary.
    Jakiś czas temu w PRL mężczyzna bez pracy trafiał do kamieniołomów. Mówimy o tym
    PRL czy skupiamy się na dzisiaj?

    > Nie przesadzaj. Spora część mężczyzn, aby uniknąć
    A czy ja dla tych chcę odszkodowania?

    > Niektórzy tłumaczyli, że wojsko jest niezgodne z ich światopoglądem
    > i mieli zastępstwo.
    No właśnie,czemu kobiety nie miały zastępstwa?

    > trzymam za słowo! Czy mogę być pierwsza ze zrobieniem nagrania
    > dotyczącego przeżyć?
    Tak.

    > > No właśnie, a komu przysługuje becikowe,ojcu czy matce?
    > ?? A kto włożył więcej wysiłku, zdrowia, energii w wydaniu na świat
    > dziecko?
    No do porodu to jakby nie patrzeć matka.Ale czy to jakaś rekompensata?Przecież
    to jest na przyszłość,a ta dotyczy już obojga.

    Weź się uczciwie za naukę.
    Już jestem po studiach.A ty co,gimnazjalistka?

    > I kto mówi o powrocie.
    No myślałem,że ty,bo inaczej to o czym ty w ogóle mówisz?

    > Interesuje mnie wówczas program edukacyjny przystosowany do
    > opóźnionego (wg. ciebie) rozwoju umysłowego chłopców.
    Jakiego opóźnionego.Względem czego niby? Czemu cię interesuje ten program? Co on
    ma do rzeczy?

    > Po pierwsze nie jesteśmy w USA.
    A w PRL? :D

    Po drugie chorób kobiecych w związku
    > z ciążą i porodem jest znacznie więcej niż u mężczyzn.
    1.Bzdura.2.Tak samo śmiertelne choroby (zbierane żniwo) są niedofinansowane w
    przypadku mężczyzn.
  • ewelina_1 22.04.09, 20:48
    maskulista napisał:

    > > a to latają do fabryki produkującej prezerwatywy, przewidują
    którą
    > > użyje ich partner, dziurawią, a potem czekają aż wybraną paczkę
    kupi
    > > partner i założy? :D
    > A to prezerwatywy są wytwarzane już na penisie i tam ulegają
    biodegradacji...?
    > (nie ma do niech dostępu od chwili produkcji do nałożenia?)
    wow, czyli kobiety chcące wrobić faceta w niechcianą ciąże
    terroryzują fabryke prezerwatyw? :D

    > Na to aby zakładać je do tabletek?
    czemu by nie? Zwiększa bezpieczeństwo.

    No powiedzmy nie mniej niż schabowy na to
    > żeby go wyrzucać przy każdych filetach rybnych na obiad i nie
    mniej niż ford
    > żeby go rozbijać przy każdym zakupie audi.
    to ile ty ich używasz na raz?

    Inna sprawa,że założenie gumki przy
    > partnerce zażywającej tabletki może się skończyć co najmniej
    > cichymi dniami.
    dziwny jesteś

    > Jakiś czas temu w PRL mężczyzna bez pracy trafiał do
    kamieniołomów. Mówimy o ty
    > m
    > PRL czy skupiamy się na dzisiaj?
    nie do kamieniołomów a dostawał wizę do USA :)

    > No właśnie,czemu kobiety nie miały zastępstwa?
    bo tacy jak ty dopiero się deklarują że urodzą zamiast zabrać się do
    pracy :)

    > No do porodu to jakby nie patrzeć matka.Ale czy to jakaś
    rekompensata?Przecież
    > to jest na przyszłość,a ta dotyczy już obojga.
    jak już urodzisz, to będziemy to dalej kontynuować - ok?

    > Jakiego opóźnionego.Względem czego niby? Czemu cię interesuje ten
    program? Co o
    > n
    > ma do rzeczy?
    a dużo na do rzeczy. No bo skoro teraz - wg. ciebie - program
    edukacyjny jest przeciw mężczyznom, to chciałabym poznać, jak było
    kiedyś.

    > A w PRL? :D
    w państwie, które ciągle odczuwa skutki PRLu.

    > 1.Bzdura.2.Tak samo śmiertelne choroby (zbierane żniwo) są
    niedofinansowane w
    > przypadku mężczyzn.
    1. może na twojej planecie.
    2. no to wyjasnij nam tu te niedofinansowane choroby typowo męskie.
  • maskulista 22.04.09, 21:14
    ewelina_1 napisała:

    > maskulista napisał:
    >
    > > > a to latają do fabryki produkującej prezerwatywy, przewidują
    > którą
    > > > użyje ich partner, dziurawią, a potem czekają aż wybraną paczkę
    > kupi
    > > > partner i założy? :D
    > > A to prezerwatywy są wytwarzane już na penisie i tam ulegają
    > biodegradacji...?
    > > (nie ma do niech dostępu od chwili produkcji do nałożenia?)
    > wow, czyli kobiety chcące wrobić faceta w niechcianą ciąże
    > terroryzują fabryke prezerwatyw? :D
    A to prezerwatywy pozostają w fabryce... wow... :D

    > No powiedzmy nie mniej niż schabowy na to
    > > żeby go wyrzucać przy każdych filetach rybnych na obiad i nie
    > mniej niż ford
    > > żeby go rozbijać przy każdym zakupie audi.
    > to ile ty ich używasz na raz?
    Zależy,czy dziewczyna bierze pigułki czy nie (0 albo 1).

    > > Jakiś czas temu w PRL mężczyzna bez pracy trafiał do
    > kamieniołomów. Mówimy o ty
    > > m
    > > PRL czy skupiamy się na dzisiaj?
    > nie do kamieniołomów a dostawał wizę do USA :)
    Lol, co ty bredzisz... W PRL każdy mężczyzna musiał pracować. Miał obowiązek.

    > > No właśnie,czemu kobiety nie miały zastępstwa?
    > bo tacy jak ty dopiero się deklarują że urodzą zamiast zabrać się do
    > pracy :)
    Zapytam jeszcze raz,bo nie podałaś powodu:czemu kobiety nie odbywały służby
    zastępczej,skoro do wojska się nie nadają (nagle zaczęły się nadawać :D już
    niedługo będzie śpiewka o 50%-ach).

    > > No do porodu to jakby nie patrzeć matka.Ale czy to jakaś
    > rekompensata?Przecież
    > > to jest na przyszłość,a ta dotyczy już obojga.
    > jak już urodzisz, to będziemy to dalej kontynuować - ok?

    > a dużo na do rzeczy. No bo skoro teraz - wg. ciebie - program
    > edukacyjny jest przeciw mężczyznom, to chciałabym poznać, jak było
    > kiedyś.
    To ja odwrotnie zapytam,skoro twoim zdaniem kiedyś kobiety miały utrudnioną
    drogę edukacji,to co takiego kiedyś ułatwiało chłopcom naukę.

    > 1.może na twojej planecie
    >2. no to wyjasnij nam tu te niedofinansowane choroby typowo męskie.
    1.Dzięki faktycznie (bo moją planetą jest Ziemia :D) 2.Prostata.
  • ewelina_1 22.04.09, 22:03
    maskulista napisał:

    > A to prezerwatywy pozostają w fabryce... wow... :D
    aaaa, terrorystki terroryzują teraz wszystkie markety, apteki,
    kioski, automaty i inne miejsca, gdzie są sprzedawane prezerwatywy :D

    > Zależy,czy dziewczyna bierze pigułki czy nie (0 albo 1).
    to kupujesz te prezerwatywy na drugim końcu świata że tyle kosztują?

    > Lol, co ty bredzisz... W PRL każdy mężczyzna musiał pracować. Miał
    obowiązek.
    tyle, ze wtedy większość teoretycznie pracowała, co widać w wielu
    komediach.

    czemu kobiety nie odbywały służby
    > zastępczej,skoro do wojska się nie nadają (nagle zaczęły się
    nadawać :D już
    > niedługo będzie śpiewka o 50%-ach).
    bo zastępcza służba dotyczyła tylko tych, których dotyczył obowiązek.

    > To ja odwrotnie zapytam,skoro twoim zdaniem kiedyś kobiety miały
    utrudnioną
    > drogę edukacji,to co takiego kiedyś ułatwiało chłopcom naukę.
    drogę do edukacji ułatwiała kiedyś chłopcom płeć. A co im ułatwiało -
    to właśnie ty mi masz odpowiedzieć.

    > 1.Dzięki faktycznie (bo moją planetą jest Ziemia :D)
    wiesz, że jesteś totalnym ignorantem.

    > 2.Prostata.
    problemem prostaty nie jest dofinansowanie a to, że chłopy wstydzą
    się badać "te miejsca".

  • maskulista 23.04.09, 13:00
    > aaaa, terrorystki terroryzują teraz wszystkie markety, apteki,
    > kioski, automaty i inne miejsca, gdzie są sprzedawane prezerwatywy :D
    Ty uprawiasz seks tylko w aptekach i w dodatku do gumy się nawet nie
    dotykasz,chłopak zakłada (albo pani aptekarka)?

    > to kupujesz te prezerwatywy na drugim końcu świata że tyle kosztują?
    Kosztują ok. 4 zł za sztukę.Sporo wydać ok. 10 bez sensu jak dziewczyna bierze
    tabletki.

    > tyle, ze wtedy większość teoretycznie pracowała, co widać w wielu
    > komediach.
    Przymusowi robotnicy w rzeszy też starali się nie pracować.

    > bo zastępcza służba dotyczyła tylko tych, których dotyczył obowiązek.
    No właśnie.Widać więc z tego,że kobiet obowiązek nie dotyczył,i że powodem nie
    było to,że kobiety nie nadają się do armii.Ułomni też się nie nadają,a obowiązek
    ich dotyczył.Pacyfiści i jehowi się nie nadają i obowiązek dotyczył,tylko było
    zwolnienie. W wypadku kobiet jak zwykle od razu założone,że obowiązki to nie dla
    nich...

    > > To ja odwrotnie zapytam,skoro twoim zdaniem kiedyś kobiety miały
    > utrudnioną
    > > drogę edukacji,to co takiego kiedyś ułatwiało chłopcom naukę.
    > drogę do edukacji ułatwiała kiedyś chłopcom płeć. A co im ułatwiało -
    > to właśnie ty mi masz odpowiedzieć.
    No ja właśnie twierdzę dokładnie to samo,że dzisiaj utrudnia to chłopcom płeć.A
    czemu to ty mi powiedz. :D

    > wiesz, że jesteś totalnym ignorantem.
    I kto tu troluje i zaczepia?

    > problemem prostaty nie jest dofinansowanie a to, że chłopy wstydzą
    > się badać "te miejsca".
    Czyli problemem jest niedofinansowanie profilaktyki,o badaniu piersi,które się
    robi samemu,słyszę ciągle,o badaniu prostaty,które jest wstydliwe (z resztą
    takie ma być,w końcu nie ma specjalnego fotela tylko "pan się schyli",nie ma
    żadnej mowy o przyzwyczajaniu do tego badania jak normalnego itd.) nie słyszałem
    jeszcze.A jak chciałem sobie zbadać u lekarza,to powiedział,że jestem za młody
    (mimo że miałem już innego raka).
  • ewelina_1 23.04.09, 14:21
    maskulista napisał:

    > I kto tu troluje i zaczepia?
    masz poważne braki z biologii. Stwierdzenie tego faktu to nie
    trollowanie a tym bardziej zaczepka. Nie wprowadzaj nowych definicji!
    Piszesz na forum, a więc masz dostęp do internetu. Doucz się.
  • maskulista 23.04.09, 14:27
    > > I kto tu troluje i zaczepia?
    > masz poważne braki z biologii. Stwierdzenie tego faktu to nie
    > trollowanie a tym bardziej zaczepka. Nie wprowadzaj nowych definicji!
    > Piszesz na forum, a więc masz dostęp do internetu. Doucz się.
    Znów pudło.Już na coraz prostszych banialukach Cię łapię. Oczywiście namolne (a
    nawet jednorazowe) stwierdzanie faktów jest trollingiem.Z dwóch przeciwnych zdań
    jedno zawsze jest prawdziwe.Jeżeli ktoś bez przerwy powtarza,że nad USA w tym
    roku będzie więcej huraganów niż w zeszłym a drugi odwrotnie,to któryś ma
    rację,ale trolują obaj.Fakty nie podparte argumentami,wymigiwanie się od
    dyskusji,to jest właśnie trolling i całkiem skuteczna strategia,kiedy
    interlokutor jest w mniejszości. Niestety,wniosków z czegoś takiego nie będzie...
  • maskulista 22.04.09, 21:14
    Rak prostaty oczywiście.
  • easz 19.04.09, 23:15
    bene_gesserit napisała:

    > E tam.
    > Radziszewska po prostu wykorzystala stary sposob niektorych kobiet
    > na to, zeby sie podlizac facetom, to nie jest zaden dowod na
    > jakies maskulistyczne lobby w tym kraju. Raczej antyfeminizm PiSu,
    > a to nie calkiem to samo, PiS to stary niepoczciwy patriarchat.

    A czy ona coś w ogóle zrobiła? Choćby nawet w tym temacie? Nic i
    nic, w ogóle. Tylko ciągle mówi co trzeba zrobić, jaka jest jej
    rola, cele, blablabla.
    A ten gest, to bym prędzej nazwała świństewkowym straszakiem na
    baby, a nie podlizywaniem się facetom. Faceci i tak to mają w
    poważaniu.

    --
    "Zielonej pragnę zieleni"
  • maskulista 20.04.09, 23:29
    Co mają w poważaniu?! Własne dzieci?! Człowieku, wyzbądź się jadu...
  • takete_malouma 06.04.09, 23:51
    bene_gesserit napisała:

    > I na tym koniec. Tak? Bo moze mi cos umyka.

    Umyka ci, że już przegrałaś, tylko jeszcze o tym nie wiesz.

    > Od czasu do czasu podczytuje sobie cos na temat i mam
    > nieodparte wrazenie, ze polski maskulizm jest bardzo
    > reaktywny, a za to wcale nie aktywny. Wrog jest jeden
    > - feminizm.

    Jeden _liczący_się_.

    > I w zasadzie, mam wrazenie, na tym sie zaczyna i konczy
    > maskulizm w naszym kraju,

    Bardzo dobrze. Miej dalej to wrażenie.

    > z tym ze powyzsza konstatacja, odmieniana przez wszystkie
    > przypadki, skladnie itd nie prowadzi do zadnego dzialania.

    Tkwij w tym przekonaniu.

    > Panowie ochoczo sobie przytakuja na blogach, poklepuja
    > po ramonach na forum - i nic wiecej.
    >
    > Moze to swiadczy o slabosci polskiego feminizmu?

    Feminizm jest globalny.
  • kocia_noga 07.04.09, 08:47
    Maskulizm nie może być inny, jest po prostu odpowiedzią na feminizm -
    w przeciwieństwie do konserwatywnych ideologii chcących powrotu do
    patriarchatu chce układu patriarchalnego tylko w tych sferach gdzie
    nie łączy się z żadnymi obowiązkami względem mężczyzn.
    A co do Radzi, to owszem, nie ona, to inna, każda, nawet feministka
    wie, że męskie problemy są poważne to raz, a po drugie wciąż się
    słyszy o dyskryminacji kobiet, więc jak się pojawi jakakolwiek myśl
    o dyskryminacji płci uprzywilejowanej witana jest ochoczo - łatwiej
    to w życie wprowadzić i zgodne jest to z ogólnym tryndem i jest
    oczywiste że ci lepsi powinni mieć więcej i lepiej.
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • easz 19.04.09, 23:14
    kocia_noga napisała:

    > Maskulizm nie może być inny, jest po prostu odpowiedzią na
    > feminizm - w przeciwieństwie do konserwatywnych ideologii chcących
    > powrotu do patriarchatu chce układu patriarchalnego tylko w tych
    > sferach gdzie nie łączy się z żadnymi obowiązkami względem
    > mężczyzn.

    Myślę, że taki? maskulizm jest jednak odpowiedzią na coś, co się
    maskulistom wydaje, że jest feminizmem. Np. czytam sobie hasło pod
    jednym z pierwszych linków z gugli -

    www.babylon.com/definition/maskulizm/English
    i jakoś nie widzę zbyt wielu maskulistów na ff. DOPEŁNIENIE
    feminizmu, hm.

    --
    "Zielonej pragnę zieleni"
  • maskulista 20.04.09, 23:33
    Wymień mi wprowadzone maskulistyczne prawa? Prawo do kontroli urodzin,nie,to
    kobieta ma ius vitae ac necis,do aborcji,parytety tu,parytety tam,kampania
    przeciw temu,przeciw tamtemu,a o mężczyzn nikt się nie troszczy,ma sam sobie radzić.
  • six_a 21.04.09, 10:22
    ale czym się tak emocjonujesz?
    mężczyźni już są zatroszczeni wystarczająco, może po prostu nie korzystasz? ale
    za to nie wiń innych.

    sprawy, w których mężczyźni są pokrzywdzeni, można policzyć na palcach jednej
    ręki, co zresztą robisz: kontrola urodzin (no powiedzmy, bo przecież wielu
    facetów jak najbardziej namawia do aborcji, czyli tak zupełnie bez wpływu nie
    są, prawda?), prawa ojca (niedawno odkryte, i to też za sprawą feminizmu i
    postulatów równościowego podejścia do potomstwa).

    --
    prawie jak kopov
    not enough
  • maskulista 21.04.09, 23:58
    Nie nie można na palcach jednej ręki.Jest ich co najmniej kilkakrotnie więcej
    niż feministycznych biorąc pod uwagę skalę ważności.

    Prawa ojca? A poczytaj sobie o prawach ojca w Rzymie... Wynalazek feminizmu?
  • six_a 22.04.09, 00:04
    no to wymień więcej, po co się kręcimy wokół aborcji (niezupełnie zasadnie) i
    sądów rodzinnych (w miarę zasadnie).

    aaaa, czyli były w Rzymie i wypłynęły teraz. to faktycznie ciągłość jest.



    --
    prawie jak kopov
    out of control
  • maskulista 22.04.09, 00:08
    Były wszędzie i zawsze.A że teraz wypłynęły za sprawą feminizmu to
    prawdopodobnie fakt.I chwała za to.Ja kocham dzieci i wara mi od nich.
  • six_a 22.04.09, 00:12
    >A że teraz wypłynęły za sprawą feminizmu to
    >prawdopodobnie fakt.

    ano widzisz.

    a kto Ci broni kochać WŁASNE dzieci? to sądy już zakazują kochać?

    --
    prawie jak kopov
    the golden path
  • maskulista 22.04.09, 00:44
    > ano widzisz.
    A ktoś twierdził inaczej? W tym wypadku feministki nie są przeszkodą lecz wręcz
    przeciwnie, przeszkodą są natomiast wymagające paniusie,które starych
    tradycyjnych przywilejów nie chcą się pozbywać,ale nowe postępowe by z chęcią
    przyjęły.
  • easz 19.04.09, 23:17
    Widzę pewną sprzeczność? niekonsekwencję? pomiędzy -

    > Umyka ci, że już przegrałaś, tylko jeszcze o tym nie wiesz.

    a

    > Jeden _liczący_się_.

    --
    "Zielonej pragnę zieleni"
  • bruford 07.04.09, 11:25
    bene_gesserit napisała:

    Wrog jest jeden - feminizm.

    Wrogiem są niektóre feministyczne absurdy podytkowane w dużej mierze
    mizoandrią (czyli patologią).


  • kocia_noga 07.04.09, 12:46
    I tak być powinno.
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • maskulista 20.04.09, 23:38
    Jak? Lol, utożsamiasz się z tym rudzielcem? ;-)
  • wkkr 19.04.09, 14:20
    Jeśli masz ochotę to bądź sobie feministką ale nie dziw się, ze
    innych to ani ziębi, ani grzeje.
  • szczurbert 19.04.09, 17:05
    Myślę że brak poważnego ruchu maskulinistycznego wynika z męskiego charakteru i
    indywidualizmu (czy to naturalne, czy kulturowe to inna bajka). Feministki na
    ogół są wykształcone, jakoś ustawione życiowo i zajmują się problemami które
    bardziej dotyczą INNYCH kobiet. Mają z tego satysfakcje, że robią coś dobrego,
    organizują się z innymi feministkami i jest im fajnie.

    Dla typowego mężczyzny pomysł, że mógłby wziąć się za pomaganie innym
    mężczyznon, albo za rozwiązywanie problemów innych mężczyzn (ogółu, lub kolegów)
    wydaje się delikatnie mówiąc - księżycowy. Nie wynika to z faktu, że takich
    problemów nie ma. Są, ale to są problemy innych mężczyzn. Jeśli będą oni
    potrzebowali pomocy to poproszą. Wtedy kolega pomoże koledzę. Konkretna sprawa,
    konkretne działanie, potem dziękuję i dowidzenia.

    Dodatkowo my dość ostro ze sobą konkurujemy. Jeśli któryś do czegoś doszedł i ma
    w czymś przewagę nad innymi, to wcale nie będzie skłonny, żeby gratisowo i z
    własnej inicjatywy ciągnąć resztę za uszy do góry.

    Mężczyzna ma też swoje problemy. Są to jego problemy i innym od tego wara.
    Chyba, że poprosi.
  • kocia_noga 19.04.09, 19:36
    Tak piszesz jakbyś o związkach np zawodowych ani partiach
    politycznych nie słyszał. Dumny mężczyzna rywalizujuący z innymi
    dumnymi mężczynzami nie gardzi łączeniem się w większe grupy
    zadaniowe.
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • szczurbert 20.04.09, 01:49
    Łączy się w grupy, zwłaszcza zadaniowe. Moim zdaniem partia to idealne pole
    walki, gdzie konkuruje się z przeciwnikami zewnętrznymi i wewnętrznymi.

    Czy jakaś Polska partia (lub związek zawodowy) zajmuje się rozwiązywaniem
    problemów mężczyzn? Czy pamiętasz takie sytuacje, żeby jedni mężczyźni próbowali
    uczyć czegoś innych, żeby Ci nauczeni stali się szczęśliwsi (lepsi, zdrowsi,
    ładniejsi)? Żeby robili to społecznie?
  • szczurbert 20.04.09, 06:01
    Tytułem sprostowania, nie pisałem że to DUMNY mężczyzna, jedynie że to
    mężczyzna. Często jest to głupi mężczyzna, albo mężczyzna który postępuję
    schematycznie, bo nie przychodzi mu do głowy inne wyjście. Czasem to kwestia
    dumy, jeszcze innym razem strachu. Mimo to, niezależnie od powodów tak właśnie
    postępuje.

    Uprzedzając ripostę, piszę o typowym męskim postępowaniu. Na pewno znasz
    mężczyzn, którzy postępują inaczej. Ja mam na myśli masę i położenie środka
    ciężkości.
  • kocia_noga 20.04.09, 10:21
    szczurbert napisał:

    > Tytułem sprostowania, nie pisałem że to DUMNY mężczyzna,


    a sorry, rzeczywiście, może źle odczytałam intencje.

    A co do tych związków gdzie jede3n m. uczy innego - to przychodzą mi
    na myśl jedynie instytucje religijne - podstawy patriarchatu.
    Oczywiście dotyczy to okresu wyrugowania kultów bogiń.
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • szczurbert 20.04.09, 12:45
    > a sorry, rzeczywiście, może źle odczytałam intencje.
    Drobiazg, chcę tylko bronić swojego tekstu, a nie jego interpretacji.

    > A co do tych związków gdzie jede3n m. uczy innego - to przychodzą mi
    > na myśl jedynie instytucje religijne - podstawy patriarchatu.
    Piszesz o tych związkach, których według mnie nie ma, lub występują śladowo?
    Jestem w kropce i nie wiem co chcesz powiedzieć.
  • kocia_noga 20.04.09, 16:23
    szczurbert napisał:

    > > A co do tych związków gdzie jede3n m. uczy innego - to
    przychodzą mi
    > > na myśl jedynie instytucje religijne - podstawy patriarchatu.
    > Piszesz o tych związkach, których według mnie nie ma, lub
    występują śladowo?
    > Jestem w kropce i nie wiem co chcesz powiedzieć.

    Precyzyjnie to ja też jeszcze nie wiem, dopiero szukam.
    Było o męskim wariancie feminizmu, czyli
    1) refleksji dotyczącej funkcjonowania płci w społeczeństwie
    2) planowaniem kierunku zmian
    3) walką o ich przeprowadzenie

    punkt1 został zrealizowany dawno temu przez religie monoteistyczne z
    bogiem=mężczyzną. Została ustalona sprawa miejsca każdej płci w
    społeczeństwie.
    Pozostałe punkty wygladają tak: odzew mężczyzn na ruchy
    feministyczne to dwa pozostałe punkty. Zmiany planowane polegają na
    tym, że ma ich nie być, a walka jest powszechnie widoczna.
    Nie muszą się u nas łączyć w jakieś specjalne związki. Machulski
    opowiadał,że jak opowiedział kolegom że planuje antykobiecy film, to
    kibicowali mu, wspierali, dopingowali "dowal im" - tak
    powstała "Seksmisja" - dzieło propagandowe.
    Jeden redaktor napisze, drugi to puści - to się odnosi do
    antykobiecej publicystyki. Nie ma związków formalnych - grupa
    filmowców, dyrektorów, polityków, publicystów wystarczy.
    Konkurują ze sobą dokładnie tak, jak kobiety, ale mają inną sytuację
    wyjściową.


    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • maskulista 20.04.09, 23:47
    Mylisz się bardzo i już rozumiem skąd ta Twoja zgryźliwość.Maskulizm nie ma
    (niemal) nic wspólnego z dawną rycerskością.Który macho przyznałby,że gendercide
    jest ogromnym problemem,że to,że ludobójstwo dotyczy prawie wyłącznie mężczyzn
    jest problemem.Który godziłby się na aborcję ale rozważaną przez oboje
    rodziców.Który mówiłby o bitych mężczyznach?Który mówiłby o nadumieralności
    mężczyzn,o uzależnieniach?Który mówiłby,że to mężczyzna powinien zajmować się
    dziećmi?Który mówiłby,że to kobieta powinna płacić za randkę?Itd.
  • maskulista 20.04.09, 23:42
    Instytucje religijne są dla kobiet,to kobiety są bardziej religijne.A pisać o
    społeczeństwach patriarchalnych to jak pisać o ludziach dwuręcznych,jak jest
    społeczeństwo,to jest patriarchalne,innych nie było.Podział na wymyślony
    patriarchat i matriarchat to nie jest podział naukowy ale jakaś ideologia.Inna
    sprawa,że "patriarchat" jest stworzony dla kobiet.
  • ewelina_1 21.04.09, 02:31
    maskulista napisał:

    jak jest
    > społeczeństwo,to jest patriarchalne,innych nie było..Podział na
    wymyślony
    > patriarchat i matriarchat to nie jest podział naukowy ale jakaś
    ideologia

    jest już późno w mocy no i może dlatego nie łapie tego, co
    napisałeś. Sugerujesz, że nigdy nie było matriarchatu???
    Czy wiesz, że np. w śląskiej rodzinie jest martiarchat? Mam na myśli
    rdzenną śląską rodzine ze śląskimi tradycjami.
    "Mało się wie o tym, ale kultura śląska jest reliktem matriarchatu
    celtyckiego"
    wyborcza.pl/1,95755,5953034,Kazimierz_Kutz__Kraulem_do_nieba.html?as=1&ias=2&startsz=x
    Inny przykład:
    pl.wikipedia.org/wiki/Tuaregowie
  • maskulista 22.04.09, 00:06
    Te artykuly na wiki się zmieniają niestety. Ale w sumie przyznaję rację. 1/4
    kultur jest matrylinearna, część z nich mogłaby być matriarchalna.W każdym razie
    byłby to rzadki odchył. Inna sprawa,że nie wiadomo czym miałyby się
    charakteryzować oba te systemy,to są właściwie pojęcia ideologiczne (poza p.
    jako rzymskim syst. rodzinnym).
  • kocia_noga 21.04.09, 09:27
    maskulista napisał:

    > Instytucje religijne są dla kobiet,to kobiety są bardziej
    religijne.


    Przez mężczyzn, żeby tzrymać kobiety w garści.


    jak jest
    > społeczeństwo,to jest patriarchalne,innych nie było.

    Oczywiście że były , nawet niektóre przetrwały tysiące lat
    patriarchatu i istnieją do dziś, choć zakrawa to na cud.
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • maskulista 22.04.09, 00:12
    > Przez mężczyzn, żeby tzrymać kobiety w garści.
    Co przez mężczyzn...? Kobiety są bardziej religijne, choć nikt im nie karze.
    Instytucje religijne zostały stworzone dla ochrony kobiet (podobnie jak wszelkie
    społeczne zasady). Kobiety odwdzięczają się im obecnie w naturalny dla kobiet
    sposób. ;-)

    >choć zakrawa to na cud.
    Może i faktycznie cud,że matriarchat potrafił w ogóle trwać, ale cóż,
    najwyraźniej te nieliczne matriarchalne społeczeństwa, które nie poległy,musiały
    mieć inne zalety.
  • ewelina_1 22.04.09, 01:56
    maskulista napisał:

    > Co przez mężczyzn...? Kobiety są bardziej religijne, choć nikt im
    nie karze.
    ??? nikt nie karze? To wyobraź sobie, że muzułmanka w swoim kraju
    zrzuca burkę i nie chce praktykować swojej religii. Nawiasem mówiąc,
    zakrywanie całego ciała kocem w ciepłym klimacie też "podobno jest
    dla ochrony", bo po ulicach latają samce w okresie godowym i mogą
    zgwałcić, a z gwałtem jest tak, że aby był gwałt gwałciciel musi się
    przyznać (ciekawe, który to zrobi?) albo musi być 4(!!!)świadków
    (który gwałciciel gwałci w środku tłumu?). Inaczej jest to obcowanie
    z obcym mężczyzną, za co jest ukamieniowanie. Tak niedawno
    zamordowano 13 latkę. I to ma być dla ochrony kobiet? Dobrze się
    czujesz?
    O stosach w chrześcijańskiej kulturze nawet nie wspomnę.
    Trzeba być wyjątkowo podłym by twierdzić, że religie, które często
    zamykają kobiety w klatach (reguł, ubrań itd.) albo w ogóle je
    mordują zostały stworzone dla nich.
  • maskulista 22.04.09, 02:20
    Chrześcijanki mają wolność wyboru, podobnie buddystki, podobnie ateiści/stki
    europejscy przechodzący na islam, we wszystkich tych kategoriach dominują kobiety.

    Islam owszem propaguje struj dla ochrony kobiety.A myślałaś że jako torturę.(Na
    twoim miejscu na początek bym się zajął własnym podwórkiem i tym,że mężczyźni
    muszą się gnieść w spodniach,garniturach a kobiety mają wybór.)Islam ponadto
    zabrania zabijania kobiet podczas wojny (nie dotyczy mężczyzn). Nakazuje
    mężczyźnie utrzymanie rodziny. Każe gwałt śmiercią. Zabrania pornografii itd.
    Jest wybitnie antymęski,czym mnie drażni.

    Jeżeli chodzi o stosy, to właśnie o mężczyznach się zapomina w ich kontekście.A
    przecież stanowili średnio 1/3 (ew. 1/4) zabitych.

    I nie stawiam swoich tez z podłości.
  • ewelina_1 22.04.09, 21:39
    maskulista napisał:

    > Chrześcijanki mają wolność wyboru, podobnie buddystki, podobnie
    ateiści/stki
    > europejscy przechodzący na islam, we wszystkich tych kategoriach
    dominują kobie
    > ty.
    Nie znam dokładnie buddyzmu, więc nie będę się wypowiadać.
    Chrześcijanki mają wybór i własnie odchodzą. Z drugiej strony z
    religii, rekolekcji itd. pamietam, że zawsze większa presja związana
    z religijnością była skierowana do dziewczyn. Być może po to, by
    trudniej przychodziło im odejście od kościoła i by wychowywały
    przyszłych katolików. Europejczycy przechodzą na islam, ale w wersji
    europejskiej. Nic mi przynajmniej nie wiadomo, by masowo emigrowali
    do państw islamskich.

    (Na
    > twoim miejscu na początek bym się zajął własnym podwórkiem i
    tym,że mężczyźni
    > muszą się gnieść w spodniach,garniturach a kobiety mają wybór.)
    a jaki wybór? Przy męskim garniturze np. do pracy, sukienki na
    ramiączkach nie zaloży. Z gołymi nogami tez nie może iść ani w
    sandałach. Ma za to dodatkowy ocieplacz (w upalne dni) w postaci
    stanika. Zły przykład dałeś.

    Islam ponadto
    > zabrania zabijania kobiet podczas wojny (nie dotyczy mężczyzn).
    Nakazuje
    > mężczyźnie utrzymanie rodziny. Każe gwałt śmiercią. Zabrania
    pornografii itd.
    > Jest wybitnie antymęski,czym mnie drażni.
    W temacie gwałtu, to na razie karane są ofiary. Pamiętam gdy kilka
    lat temu AI interweniowała, aby nie ukamieniowano kobiety, która
    urodziła dziecko z gwałtu? Z tym zabijaniem kobiet podczas wojny, to
    hmmm, czy bomba wybiera? "Utrzymanie rodziny" odpuszczę, bo wyjdzie
    nam na osobny wątek. Ale podoba mi się podejście do antymęskości w
    zakazie (oficjalnie) pornografii :D

    > Jeżeli chodzi o stosy, to właśnie o mężczyznach się zapomina w ich
    kontekście.A
    > przecież stanowili średnio 1/3 (ew. 1/4) zabitych.
    nikt nie zapomina, ale każdy pamięta, że więcej zamordowano kobiet.
  • maskulista 23.04.09, 13:18
    > Chrześcijanki mają wybór i własnie odchodzą.
    Nie prawda.70% uczęszczających do kościoła to kobiety.Więcej ich na
    pielgrzymkach.Na mojej pielgrzymce (młodzieży w 2000 do Rzymu) było dużo więcej
    dziewczyn.Na pielgrzymce mojej mamy większość to były kobiety. Na portalu
    ateistycznym na który pisałem (od 13 lat jestem ateistą) 85% to mężczyźni, nie
    spotykane nawet na portalach politycznych.

    Z drugiej strony z
    > religii, rekolekcji itd. pamietam, że zawsze większa presja związana
    > z religijnością była skierowana do dziewczyn.
    A ja odwrotnie,zawsze pouczano chłopców,a to imię Jordan nie takie,a to nie tak
    stoisz,źle obrazek narysowany itd.

    >Europejczycy przechodzą na islam, ale w wersji
    > europejskiej.
    (Co to jest przepraszam europejska wersja islamu :D, to wyrażenie stanowi bełkot
    w sensie semantycznym). A jeżeli chodzi o to,czy są radykalni,to są bardzo
    radykalni,np. na naszym rodzimym forum konwertytki twierdzą,że powinno się
    zabijać ateistów (oczywiście wyrokiem).

    Nic mi przynajmniej nie wiadomo, by masowo emigrowali
    > do państw islamskich.
    80% ludności ZEA to emigranci.Podobnie w Dubaju, Katarze i Kuwejcie. Na mniejszą
    skalę w AS.

    > a jaki wybór?
    No ma, przecież w sytuacjach,w których mężczyzna ma być w garniturze jest
    większa różnorodność. Np. na egzaminach panie bardzo różnie ubrane są.W
    niektórych zawodach jest tak jak mówisz,ale w innych mężczyzna ma garnitur a
    kobieta też może wybrać co chce. Ale mi głównie chodziło o codzienność i
    spódnice,chciałbym móc chodzić w spódnicy (oczywiście odpowiednio skrojonej) a
    nikt by tego nie zaakceptował albo by mnie mylił z transwestyta gejem. A dla
    mnie to nie jest zachcianka (jak spodnie dla kobiet) tylko mam swoje powody do
    tego,jestem po operacji.

    > W temacie gwałtu, to na razie karane są ofiary. Pamiętam gdy kilka
    > lat temu AI interweniowała, aby nie ukamieniowano kobiety, która
    > urodziła dziecko z gwałtu?
    A są na to jakieś statystyki? Jak na razie to wiem,że media europejskie wiedzą
    lepiej niż sądy na miejscu,czyli że opowiadają się przeciw państwu prawa.

    Z tym zabijaniem kobiet podczas wojny, to
    > hmmm, czy bomba wybiera?
    Tak, w końcu można nie bombardować określonych celów,okolic itd. Ale czy wojnę
    toczy się choćby w większości bombami.

    Ale podoba mi się podejście do antymęskości w
    > zakazie (oficjalnie) pornografii :D
    Co ci się podoba, sam zakaz czy moje sformułowanie.Mam obawy że to
    pierwsze.Czyli wolność tak,ale tylko dla tego,co tobie się podoba.No i w dodatku
    obłuda,kobiecie wolno pokazywać,bo przecież burka jako ochrona czystości to
    "tortura",ale mężczyźnie nie wolno oglądać?To tak jak mamy teraz,kobietom wolno
    się wulgarnie ubierać i malować,wyginać na różne sposoby,ale
    klepnięcie,dowcip,uwaga czy czasem choćby spojrzenia kończyły się już represjami.

    > nikt nie zapomina, ale każdy pamięta, że więcej zamordowano kobiet.
    No jak nie zapomina,jeszcze nie słyszałem,aby mówiono o czarownikach
    cokolwiek,zawsze czarownice i czarownice.Wątpię,żeby ktokolwiek coś bliżej na
    ten temat wiedział.
  • ewelina_1 23.04.09, 14:56
    maskulista napisał:

    Więcej ich na
    > pielgrzymkach.
    nie wiem jak teraz, ale w pielgrzymkach mężczyzn do Piekar Śl. było
    więcej mężczyzn (maj) niż kobiet (sierpień).

    > (Co to jest przepraszam europejska wersja islamu :D, to wyrażenie
    stanowi bełko
    > t
    > w sensie semantycznym).
    na starży stoi europejskie prawo. Nawet jeśli zabójstwo honorowe
    jest łagodniej traktowane to jednak nadal jest zabójstwem ze
    wszystkimi konsekwencjami.

    > 80% ludności ZEA to emigranci.Podobnie w Dubaju, Katarze i
    Kuwejcie. Na mniejsz
    > ą
    > skalę w AS.
    Europejczycy, którzy z chrześcijaństwa przeszli na islam?

    ,chciałbym móc chodzić w spódnicy (oczywiście odpowiednio skrojonej)
    a
    > nikt by tego nie zaakceptował albo by mnie mylił z transwestyta
    gejem.
    zrób sobie spódnicę z materiału w szkocką kratę i mów że jesteś
    Szkotem.
    Projektanci niejednokrotnie proponowali mężczynom spódnice
    (wiedziałeś o tym?) i jakoś się mężczyźni na nie nie rzucili.
    Widocznie tylko ty masz taki problem.

    > A są na to jakieś statystyki? Jak na razie to wiem,że media
    europejskie wiedzą
    > lepiej niż sądy na miejscu,czyli że opowiadają się przeciw państwu
    prawa.
    sam fakt, że trzeba mieć 4 świadków, albo że gwałciciel sam się musi
    przyznać, każdemu inteligentnemu daje do myślenia i dalej już nie
    bredzi.

    To tak jak mamy teraz,kobietom wolno
    > się wulgarnie ubierać i malować,wyginać na różne sposoby,ale
    > klepnięcie,dowcip,uwaga czy czasem choćby spojrzenia kończyły się
    już represjam
    > i.
    w Polsce to wyimaginowane represje.
    Ja tez czasem widzę solarnie opalonego faceta na ulicy, w rozpiętej
    koszuli, napinającego muskuły przy przeczesywaniu ręką włosów. A
    mimo to nie podchodzę do niego i nie klepie po tyłku.
  • maskulista 23.04.09, 20:11
    > Więcej ich na
    > > pielgrzymkach.
    > nie wiem jak teraz, ale w pielgrzymkach mężczyzn do Piekar Śl. było
    > więcej mężczyzn (maj) niż kobiet (sierpień).
    Przeczytaj się jeszcze raz. :D

    > > (Co to jest przepraszam europejska wersja islamu :D, to wyrażenie
    > stanowi bełko
    > > t
    > > w sensie semantycznym).
    > na starży stoi europejskie prawo. Nawet jeśli zabójstwo honorowe
    > jest łagodniej traktowane to jednak nadal jest zabójstwem ze
    > wszystkimi konsekwencjami.
    Chwila,ale to jest wymuszone prawnie,przecież związku wyznaniowego mordującego
    ateistów (statutowo) nikt by nie zarejestrował.Ale co te kobiety myślą to tak
    jak mówiłem wiem tylko z forum i to jest ortodoksja.

    > > 80% ludności ZEA to emigranci.Podobnie w Dubaju, Katarze i
    > Kuwejcie. Na mniejsz
    > > ą
    > > skalę w AS.
    > Europejczycy, którzy z chrześcijaństwa przeszli na islam?
    Nie, myślałem,że chodzi ci po prostu o emigrantów,tak ja w drugą stronę.

    > ,chciałbym móc chodzić w spódnicy (oczywiście odpowiednio skrojonej)
    > a
    > > nikt by tego nie zaakceptował albo by mnie mylił z transwestyta
    > gejem.
    > zrób sobie spódnicę z materiału w szkocką kratę i mów że jesteś
    > Szkotem.
    Aleś mi problem rozwiązała. :P

    > Projektanci niejednokrotnie proponowali mężczynom spódnice
    > (wiedziałeś o tym?)
    Tak.

    i jakoś się mężczyźni na nie nie rzucili.
    No właśnie, jakoś arabki też się nie porozbierały...

    > sam fakt, że trzeba mieć 4 świadków, albo że gwałciciel sam się musi
    > przyznać, każdemu inteligentnemu daje do myślenia i dalej już nie
    > bredzi.
    A trzeba mieć 4 świadków? Sprawdzę, zapytam, odpowiem. Tylko ty mi napisz,w
    których krajach tak miałoby być.
  • ewelina_1 23.04.09, 21:22
    maskulista napisał:

    > Przeczytaj się jeszcze raz. :D
    przeczytałam. Zmieniałam treść zdania i zapomniałam wykasować
    jednego "mężczyzn". Miało być: w pielgrzymkach do Piekar Śl. było
    więcej mężczyzn (maj) niż kobiet (sierpień).
  • bene_gesserit 19.04.09, 19:44
    Teoria obawiam sie, nie trzymajaca sie kupy. Po pierwsze - to, co
    napisala kocia, po drugie - maskulizm np zywy jest i to dosc
    znacznie, w USA. Wiec?

    --
    stereotypes are a real time-saver
  • kocia_noga 19.04.09, 19:50
    A czym się zajmuje? Bo jeśli tym co takete to nie rozumiem twojego
    rozczarowania że u nas nie działają.
    Z tym ostatnim poglądem z resztą się nei zgadzam, działają, u nas, w
    Somalii, Afganistanie.
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • bene_gesserit 19.04.09, 19:52
    Nie jestem rozczarowana, tylko glosno mysle.
    To zniwo tej dyskusji o kryzysie meskosci, w ktorej praktycznie
    wszystkie panelistki twierdzily, ze zadnego kryzysu meskosci nie
    ma. To mi nasunelo pytanie o ruch maskulistyczny, bo on przeciez
    niewatpliwie powiazany z tym kryzysem powinien byc.

    Maskulisci w Polsce? A co takiego zrobili, osiagneli?

    --
    mazurek potrzebuje osoby, ktora go kocha
    a nie tylko tak obok
  • kocia_noga 19.04.09, 20:17
    Nagłośnili krzywdę meską w sfeminizowanych (złych) sądach.
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • bene_gesserit 19.04.09, 20:19
    Naglosnili, ale w zasadzie nic nie zalatwili. Tzn krzywda czy
    tez 'krzywda' nadal istnieje.

    --
    stereotypes are a real time-saver
  • kocia_noga 19.04.09, 20:54
    A co mieli załatwić?
    Usuniecie z sądów rodzinnych kobiet?
    Wpłynięcie na sądy, żeby w każdym przypadku gdy ojciec się o to
    stara, oddawać mu opiekę nad dzieckiem?
    Zwiększenie ilości ojców starających się o opiekę?
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • bene_gesserit 19.04.09, 21:14

    Chociazby. Jest szum, ale nie ma nawet propozycji konkretnego
    rozwiazania sprawy, czyli np, bo ja wiem, parytetow plciowych wsrod
    sedziow sadow rodzinnych czy czegotam. Gdyby chcieli naprawde cos
    uzyskac, mieliby i promowali (kto?) jakies propozycje rozwiazania
    problemu. Za tym szedlby lobbing. A tak to chodzi tylko o
    przyhamowanie feminizmu.

    Imo ewidentne, ze to nie zadna dzialalnosc maskulistyczna a
    zwyczajny odruch typu patriarchat strikes back czy tez moze
    raczej backlash.


    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • kocia_noga 19.04.09, 21:28
    No właśnie. Każda z w/w propozycji jest durna, a nic mądrego nie
    przychodzi im do głów.
    Backlash ale taki pozbawiony sensu moim zdaniem.
    Mogliby na prawdę zrobić coś dla facetów, ale nie chcą przyjmować
    feministycznej wizji świata i zostaje im patriarchalna, którą też
    odrzucają.
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • mateuszwierzbicki 19.04.09, 21:40
    a po co ma coś przychodzić do głowy? Lepiej, jak nic nie przychodzi.
    A tak na poważnie, nieprzyjmowanie feministycznej wizji świata nie zawsze musi
    prowadzić do przyjęcia wizji patriarchalnej. Po prostu niektórzy mężczyźni nie
    cierpią na syndrom oblężonej twierdzy i nie wyszukują w otaczającym ich świecie
    wymierzonego w nich feministycznego spisku.
    --
    allons enfants de la LISTA
    le jour de gloire est arrivé!!!
  • bene_gesserit 20.04.09, 01:10
    mateuszwierzbicki napisał:

    > Po prostu niektórzy mężczyźni nie
    > cierpią na syndrom oblężonej twierdzy i nie wyszukują w
    otaczającym ich świecie
    > wymierzonego w nich feministycznego spisku.

    Mati nie zauwazyl, ze rozmawiamy wlasnie o tych, ktorzy poszukuja i
    cierpia, czyli maskulistach?

    --
    stereotypes are a real time-saver
  • dzikowy 20.04.09, 01:20
    > > Po prostu niektórzy mężczyźni nie
    > > cierpią na syndrom oblężonej twierdzy i nie wyszukują w
    > otaczającym ich świecie
    > > wymierzonego w nich feministycznego spisku.
    >
    > Mati nie zauwazyl, ze rozmawiamy wlasnie o tych, ktorzy poszukuja i
    > cierpia, czyli maskulistach?

    Do Was obojga:
    Po prostu niektóre kobiety nie cierpią na syndrom oblężonej twierdzy i nie
    wyszukują w ich świecie wymierzonego w nich patriarchalnego spisku.

    Mati nie zauważył, że rozmawia właśnie z tymi, które poszukują o cierpią, czyli
    feministkach. :D
    --
    "They invade our space, and we fall back. They assimilate countless worlds, and
    we fall back. Not again. Not this time. The line must be drawn here! This far,
    no farther! And I will make them pay for what they have done!"
  • mateuszwierzbicki 20.04.09, 20:11
    zauważył! :)
    --
    allons enfants de la LISTA
    le jour de gloire est arrivé!!!
  • dzikowy 20.04.09, 01:04
    > Mogliby na prawdę zrobić coś dla facetów, ale nie chcą przyjmować
    > feministycznej wizji świata i zostaje im patriarchalna, którą też
    > odrzucają.

    No to ja ponownie z zżygu. Jaka w końcu jest ta wizja? Feministyczna znaczy, bo
    sądząc po przymiotnikach krążących wokół patriarchatu, to pewnie nie powinien
    mnie pociągać?
    --
    "They invade our space, and we fall back. They assimilate countless worlds, and
    we fall back. Not again. Not this time. The line must be drawn here! This far,
    no farther! And I will make them pay for what they have done!"
  • kocia_noga 20.04.09, 10:23
    dzikowy napisał:

    > > Mogliby na prawdę zrobić coś dla facetów, ale nie chcą przyjmować
    > > feministycznej wizji świata i zostaje im patriarchalna, którą też
    > > odrzucają.
    >
    > No to ja ponownie z zżygu. Jaka w końcu jest ta wizja?
    Feministyczna znaczy, bo
    > sądząc po przymiotnikach krążących wokół patriarchatu, to pewnie
    nie powinien
    > mnie pociągać?



    Nie rozumiem. Napisz jaśniej.
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • bruford 20.04.09, 09:45
    Świetne po prostu.Istnieją dwie wizje świata : feministyczna i
    patriarchalna.Heh , wierzy ktoś w coś takiego?
  • maskulista 20.04.09, 23:54
    Ja nie przyjmuję żadnej wizji i nie jestem niewolnikiem idei, staram się
    wyłuskać prawdę z rzeczywistości i z ograniczonym zaufaniem do swoich opinii
    starać się zmieniać świat na lepszy.
  • szczurbert 20.04.09, 02:07
    > parytetow plciowych wsrod sedziow sadow rodzinnych czy czegotam

    Parytety to Wasza bajka. Oni ich nie chcą i nie są aż tak głupi, żeby tworzyć
    precedensy.
  • bene_gesserit 21.04.09, 11:11
    O, nareszcie ktos, kto jest dobrze poinformowany.
    Wiec: czego oni chca i skad o tym wiesz?

    --
    stereotypes are a real time-saver
  • maskulista 20.04.09, 23:53
    A na jakiej podstawie tak twierdzisz i co o tym świadczy.Jeżeli patriarchat to
    dla was synonim praw mężczyzn i godności mężczyzn,to wasza walka z nim w imię
    praw kobiet i godności kobiet i wasza olbrzymia przewaga w niej to nic innego
    jak przewaga doskonalszej rasy Aryjskiej z w walce z narodem wybranym.Jesteście
    zwykłymi "rasistkami" (seksistkami).
  • bene_gesserit 21.04.09, 11:13
    Och, cudowne.
    Opowiedz nam jeszcze o Wielkim Feministycznym Planie Zaglady
    Mezczyzn i o tym, jak feministki spowodowaly II wojne swiatowa.

    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem,
    bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • maskulista 22.04.09, 00:15
    > Och, cudowne.
    > Opowiedz nam jeszcze o Wielkim Feministycznym Planie Zaglady
    > Mezczyzn i o tym, jak feministki spowodowaly II wojne swiatowa.
    Ale o co ci chodzi,że tak głupio reagujesz?Jak to się ma do naszej powyższej
    wymiany.

    Druga sprawa,owszem mogę podać parę planów zagłady mężczyzn.Nie są tak
    drastyczne jak nazistowskie,ale są.Mam?
  • bene_gesserit 22.04.09, 01:14
    Wrzucaj.

    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem,
    bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • maskulista 22.04.09, 02:25
    "The proportion of men must be reduced to and maintained at approximately 10% of
    the human race." -- Sally Miller Gearhart

    "I want to see a man beaten to a bloody pulp with a high-heel shoved in his
    mouth, like an apple in the mouth of a pig." - Andrea Dworkin

    "I feel that 'man-hating' is an honourable and viable political act, that the
    oppressed have a right to class-hatred against the class that is oppressing
    them." -- Robin Morgan, Ms. Magazine Editor

    "Probably the only place where a man can feel really secure is in a maximum
    security prison, except for the imminent threat of release." -- Germaine Greer.

    Można do tego dodać systematyczne pomijanie przez ord human rights procederu
    gendercide.

    Można do tego dodać refundacje in vitro lesbijkom (gejom nie, oni sobie sami
    fundują) w Norwegii.

    Można dodać komuny lesbijskie w USA.

    Można dodać specyfikę femdom (w odróżnieniu od maledom,nastawianego bardziej na
    seks a nie styl życia)

    I jeszcze parę innych niepokojących zjawisk.
  • bene_gesserit 22.04.09, 10:04

    'A w Ameryce to Murzynow biją'


    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • maskulista 22.04.09, 13:04
    Lol,czy ty aby znasz sens tego powiedzenia o biciu murzynów?Używa się go kiedy
    ktoś na zarzuty odpowiada,że inni też czynią podobnie (i takie powiedzenie o
    murzynach też nie zawsze jest na miejscu,nie jest np. gdy interlokutor pije do
    hipokryzji).

    Prosicie o przykłady "zagładowych" tendencji feminizmu,to je wam podałem.Nie
    czyniłem tego w odpowiedzi na jakieś wasze oskarżenia maskulizmu i jako jego
    obronę (z resztą kobiet się nigdy nie wyżynało, nie dokonywało na nich
    ludobójstw,nie pacyfikowało,nie mordowało politycznie itd. w przeciwieństwie do
    wszystkich innych grup).
  • six_a 22.04.09, 13:18
    >z resztą kobiet się nigdy nie wyżynało, nie dokonywało na nich
    >ludobójstw,nie pacyfikowało,nie mordowało politycznie itd. w >przeciwieństwie do
    >wszystkich innych grup

    nienoskądżeznowu, mordów i gwałtów w srebrenicy czy w kongu też nie było?
    bzdury to są po prostu, co wypisujesz, szkoda czytać.






    --
    prawie jak kopov
    it always should be someone youreally love
  • maskulista 22.04.09, 14:09
    six_a napisała:

    > >z resztą kobiet się nigdy nie wyżynało, nie dokonywało na nich
    > >ludobójstw,nie pacyfikowało,nie mordowało politycznie itd. w >przeciwi
    > eństwie do
    > >wszystkich innych grup


    >
    > nienoskądżeznowu, mordów i gwałtów w srebrenicy czy w kongu też nie było?
    > bzdury to są po prostu, co wypisujesz, szkoda czytać.
    >
    Niesamowite jak potrafisz zobrazować to o czym piszę.Przecież w Srebernicy
    wymordowano właśnie 8 000 mężczyzn i chłopców, wyselekcjonowanych od kobiet
    niczym żydzi na rampie w Oświęcimiu.

    Inna sprawa że wszędzie na świecie i zawsze ludobójstwa i mordy dotyczyły w 90%
    mężczyzn. Nawet liczba gwałtów jest 5 krotnie mniejsza niż mordów na
    mężczyznach,nawet licząc jako gwałt każde niesprawdzone doniesienie uchodźczyń.

    To ty się nie znasz.

    A swoją drogą czy są jakieś przykłady dławienia feminizmu siłą?
  • six_a 22.04.09, 17:32
    a o czym ty teraz piszesz, bo już nie tylko, że bzdury, ale i groch z kapustą
    wprowadzasz.
    te 90 % udokumentowanych padłych to za maskulizm czy za co?
    to co się każesz tłumaczyć, czy powstania feministyczne tłumiono? co ma piernik
    do wiatraka.
    i jak chcesz obliczyć czy zbombardowanych było akurat 90 % mężczyzn, jeśli bomba
    pieprznęła akurat w miasto, w którym same kobiety, dzieci i niezdolni zostali, a
    żołnierze akurat na froncie bawili.

    no i weź sobie te swoje 90 % to sobie zobacz, z czego to wynika. bo na mój gust
    z upodobań chłopców do wojaczki. a dopiero potem wnioski ssij.

    --
    prawie jak kopov
    where do I begin
  • maskulista 22.04.09, 21:20
    > a o czym ty teraz piszesz, bo już nie tylko, że bzdury, ale i groch z kapustą
    wprowadzasz.
    A sama sobie się cofnij w wymianie i sprawdź, nie ja zaczynam nowe tematy.I to
    jest już kolejny twój agresywny post,a mnie oskarżasz o pisanie bzdur.

    > te 90 % udokumentowanych padłych to za maskulizm czy za co?
    A było tak napisane?! No to się domyśl,czy za maskulizm.

    > to co się każesz tłumaczyć, czy powstania feministyczne tłumiono? co ma piernik
    > do wiatraka.
    No twierdziłyście,że piszę bzdury,że kobiet nie mordowano politycznie.

    > i jak chcesz obliczyć czy zbombardowanych było akurat 90 % mężczyzn,
    Znasz coś takiego jak statystyki?Wykazują one np. dwukrotną przewagę ilości
    kobiet po masakrach w Ruandzie, w Timorze i podobnie wszystkich innych miejscach
    ludobójstw.

    jeśli bomb
    > a
    > pieprznęła akurat w miasto,
    Sprawdź sobie czym jest ludobójstwo... :-/

    w którym same kobiety, dzieci i niezdolni zostali,
    No jeśli były same krowy i kanarki to zginą krowy i kanarki, tylko że takich
    miast jakoś nie było... :-/

    bo na mój gust
    > z upodobań chłopców do wojaczki.
    Na mój gust z upodobania kobiet do wojaczki... cudzymi rękoma.
  • maskulista 23.04.09, 13:57
    > sjp.pwn.pl/lista.php?co=ludob%F3jstwo
    > reszty twoich "odpowiedzi" szkoda nawet komentować. miłego oblężenia twierdzy ż
    > yczę.
    Rozumiem więc,że przynajmniej douczyłaś się czym jest ludobójstwo («masowe
    mordowanie ludzi, mające na celu zniszczenie określonej grupy narodowej,
    etnicznej, religijnej lub rasowej») i nie będziesz twierdzić,że jest to
    zrzucanie bomb.

    Dobra i to,chociaż szkoda,że nie skomentowałaś faktu,że 90% ludobójstw dotyczy
    mężczyzn,ani tego,że wojny nie są skutkiem męskiej zachcianki żeby sobie
    postrzelać (niesamowicie płytka mizoandria w tej wypowiedzi,właściwie już dno).
  • kocia_noga 22.04.09, 14:09
    six_a napisała:

    > >z resztą kobiet się nigdy nie wyżynało, nie dokonywało na nich
    > >ludobójstw,nie pacyfikowało,nie mordowało politycznie itd. w
    >przeciwi
    > eństwie do
    > >wszystkich innych grup
    >
    > nienoskądżeznowu, mordów i gwałtów w srebrenicy czy w kongu też
    nie było?
    > bzdury to są po prostu, co wypisujesz, szkoda czytać.
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    No jasne, ale rozgrzał trochę forum nasz maskulista z Włocławka.

    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • maskulista 22.04.09, 14:21
    No to odpisz mi, z Tobą się tu pisze najmądrzej.Tylko odpisz dokładnie na moje
    słowa.

    1.Uważam,że 90% ofiar ludobójstw to mężczyźni i mogę to bardzo bogato
    udokumentować zarówno co do faktów jak i teorii (czyli skąd się może brać takie
    prawo).
    2.Feministki nigdy nie wywołały powstania,wojny czy rozruchów,które by stłumiono
    siłą.
    3.Jestem przekonany,ale nie wiem na pewno i z chęcią coś o tym usłyszę,że do
    demonstracji feministek nie strzelano.Najgorsze co się stało,to pożar w
    fabryce,a wypadek zdarzył się właśnie dlatego,że głupio było rozpędzać kobiece
    demonstracje,lepiej było nie dopuszczać do nich.
    4.Wydaje mi się,że nie dokonano morderstwa politycznego na żadnej feministce,jak
    to się działo z liberałami,komunistami,nazistami,monarchistami,konserwatystami
    itp. itd. Nie słyszałem o niczym takim, z chęcią usłyszę.

    P.S.Z jakiego Włocławka?
  • bene_gesserit 22.04.09, 17:27
    A ja to bym chciala, zeby na tym forum chociaz raz pojawil sie
    ktos, kto prezentuje inna niz feministyczna opcje, ale pisalby z
    sensem. Konkretnie, rzeczowo, bez calego repertuaru kolejnych
    koreczkow, malum i blixow.

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • maskulista 22.04.09, 21:25
    ale pisalby z
    > sensem.
    Czyli? Jak to sprawdzić z twojej (można podstawić również perspektywę innej
    osoby) pozycji.Jeśli jesteś feministką,to musisz uważać feminizm za słuszny
    (albo być hipokrytką) a resztę za mniej lub bardziej bezsensowną w zależności od
    zgodności z feminizmem.W takim wypadku sama każdego ocenisz jako mylącego
    się,jeżeli nie będzie feministką.

    >Konkretnie, rzeczowo,
    Tzn.? Z liczbami? Z linkami? Bez teorii a z empirią. Ustal zasady a ja się
    dostosują, tu czy też gdziekolwiek indziej.
  • maskulista 20.04.09, 23:51
    Sprawienie,żeby to dobro dziecka a nie płeć rodzica decydowało o losie
    dziecka.97:3 podczas gdy dzieci wychowywane przez samych ojców mają się lepiej
    niż przez same matki!
  • kocia_noga 21.04.09, 09:35
    maskulista napisał:

    > Sprawienie,żeby to dobro dziecka a nie płeć rodzica decydowało o
    losie
    > dziecka.97:3 podczas gdy dzieci wychowywane przez samych ojców
    mają się lepiej
    > niż przez same matki!

    Jeśli faktycznei szczerze w to wierzysz, przed tobą mnóstwo dobrego
    do zrobienia: apeluj, proś, błagaj mężczyzn, żeby podczas rozwodu
    deklarowali chęć opiekowania się dzieckiem. Oczywiście wielu tego
    nie uzyska z powodu np alkoholizmu czy skłonności do przemocy, ale
    nawet jeśli nawskutek twojej działalności ilość starających się o
    opiekę wzrośnie z 7% do, powiedzmy 10%, to wyobraźć sobie, ile dobra
    dokonałbyś!

    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • maskulista 22.04.09, 00:17
    Alkoholicy raczej nie należą do starających się o dziecko.

    A namawiać można dopiero gdy są jakieś szanse na sukces. Jak np. mam teraz
    wytłumaczyć kumplowi,że powinien się starać od dziecko,kiedy on nie widzi szans?
  • six_a 21.04.09, 10:36
    gdy dzieci wychowywane przez samych ojców mają się lepiej
    > niż przez same matki!

    a jakieś dowody? czy tradycyjnie wyłącznie film "tato"?

    --
    prawie jak kopov
    wrong
  • maskulista 22.04.09, 00:18
    > a jakieś dowody?
    No wyżej jest link.

    >czy tradycyjnie wyłącznie film "tato"?
    Tradycyjnie...? Que pasa?Jestem tu pierwszy raz.
  • easz 19.04.09, 23:24
    kocia_noga napisała:

    > Nagłośnili krzywdę meską w sfeminizowanych (złych) sądach.

    Nawet jeśli w jakimś stopniu problem występuje, to jeszcze trochę i
    przez to, że teraz byle troll bez zastanowienia i logiki sobie gębę
    tym nienawistnie wyciera, trudno im będzie obrócić to na dobre.

    --
    "Zielonej pragnę zieleni"
  • maskulista 20.04.09, 23:59
    Napiszę Ci w jakim stopniu występuje:w stopniu 97:3.A szukanie troli wybacza ale
    ogranicz do swego środowiska i zacznij od siebie,jest ono znacznie większe i
    odbiega ujemnie od normy.

    Potem się dziwicie,że ktoś jest antyfeministą,sam się dziwię,że jeszcze ze mnie
    antyfeministy nie zrobiono.
  • maskulista 20.04.09, 23:49
    Kto u diabła działa w Somali i Afganistanie?
  • kocia_noga 21.04.09, 09:38
    maskulista napisał:

    > Kto u diabła działa w Somali i Afganistanie?


    Kto działa? Kto rządzi? Czyż nie podłe feministki albo gorsze z
    natury (co starasz się wykazać) kobiety?
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • maskulista 22.04.09, 00:20
    >Czyż nie podłe feministki
    Oczywiście że nie.Co to za głupkowaty tekst...?

    >albo gorsze z
    > natury (co starasz się wykazać) kobiety?
    Gdzie ja się staram to wykazać...?Naprawdę macie jakąś obsesję oblężonej twierdzy...
  • szczurbert 20.04.09, 01:38
    Jak wypada porównanie względnych aktywność polskiego i amerykańkiego maskulizmu,
    oraz aktywności ruchu feministycznego w obu krajach? Ameryka to ponad 300
    milionów ludzi, Polska to skromne 40 milionów (czynnik 7,5). Już z tego faktu
    wynika, że ruch maskulistyczny będzie tam silniejszy i jeśli będziesz chciała
    poczytać odpowiednie artykuły, to bez problemu je znajdziesz. Pytanie brzmi, czy
    maskulizm stanowi tam liczący się głos w dyskusji z feminizmem, czy tak jak w
    Polsce jego siła w debacie społecznej jest marginalna?

    Dziś w Polsce feministki mają słyszalny głos w debacie, niemniej "na dziś"
    pełnicie rolę wyrazicielek poglądów egzotycznych z którymi można polemizować i
    podgrzewać atmosferę. Widać duży postęp i umacnianie pozycji ruchu. Pomimo to
    jeszcze nie jesteście w stanie zauważalnie wpływać na Polską rzeczywistość. Mam
    na myśli wpływy polityczne. Czy maskuliści nie mają podobnej pozycji w Ameryce,
    jak Wy w Polsce? U nas maskulista weźmie udział w dyskusji w TV chyba tylko w
    roli kwiatka do korzucha w dzień ojca ;)
  • maskulista 21.04.09, 00:02
    Stop:naprawdę uważasz,że nic się od XIX wieku w Polsce jeżeli chodzi o kobiety
    nie zmieniło...???A teraz odnieś to do mężczyzn:faktycznie nie zmieniło się nic.
  • kocia_noga 21.04.09, 09:46
    maskulista napisał:

    > Stop:naprawdę uważasz,że nic się od XIX wieku w Polsce jeżeli
    chodzi o kobiety
    > nie zmieniło...???A teraz odnieś to do mężczyzn:faktycznie nie
    zmieniło się nic
    > .


    Naczytałeś się rewelacji ze stronek rozhisteryzowanych facetów
    użalających się nad sobą, ale teraz możesz skonfrontować swoją
    wiedzę.
    Sto lat temu facet miał prawo do egzekwowania posłuszeństwa żony
    wobec siebie, nie musiał obawiać się konsekwencji w przypadku
    nieślubnego dziecka, bo nie wolno było dochodzić ojcostwa, nie
    istniały alimenty itd. Miał prawo do decydowania o losie dziecka.
    Prawie nie było rozwodów.Był uwiązany rodziną (tak jak i kobieta) a
    jako władca i właściciel rodziny musiał ją utrzymać.

    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • maskulista 22.04.09, 00:22
    > Naczytałeś się rewelacji ze stronek rozhisteryzowanych facetów
    > użalających się nad sobą,
    Nawet ich nie czytam.Za to użalające się nad sobą histeryczki czasem... Czasem
    też się narzucają w artykułach na inne tematy.

    >ale teraz możesz skonfrontować swoją
    > wiedzę.
    Niby z czym,skoro piszesz nie na temat.Czy poprawiło się coś dla mężczyzn
    (zyskali jakieś prawa) od XIX wieku?A kobiety?
  • six_a 22.04.09, 17:44
    >Czy poprawiło się coś dla mężczyzn
    >(zyskali jakieś prawa) od XIX wieku?

    a moglibyśmy ustalić najpierw, jakich to praw nie mieli? no nie wiem, nie mogli
    głosować np., nie brali udziału w życiu publicznym, nie mogli się może edukować?
    czuli się czymś spętani? no chyba konwenansami, ale to akurat było udziałem
    wszystkich. i ogranicz się do przykładów ucisku mężczyzn przez kobiety, żeby się
    nie okazało, że w twoich przykładach to mężczyźni mężczyznom tak źle życzyli.


    --
    prawie jak kopov
    it always should be someone youreally love
  • maskulista 22.04.09, 21:30
    > a moglibyśmy ustalić najpierw, jakich to praw nie mieli?
    No np. na nie mieli prawa uratować się z tonącego statku,bo im baby do szalup
    właziły na zasadzie wyłączności. Nie mieli prawa nie iść w niewolę wojskową albo
    właściwie na śmierć. Nie mieli prawa ubierać sukienek. Nie mieli prawa nie
    płacić podatków. Nie mogli chodzić na dziwki.


    >i ogranicz się do przykładów ucisku mężczyzn przez kobiety, żeby si
    > ę
    > nie okazało, że w twoich przykładach to mężczyźni mężczyznom tak źle życzyli
    Ograniczyłem się do tego we WSZYSTKICH przykładach, choć nie wiem czemu miałbym
    to robić.Może jak brunet bije bruneta to nie reagujmy... No ale to już takie
    nazistowskie nawyki myślenia kategoriami osób zamiast osobami... :-(
  • six_a 22.04.09, 21:46
    >Nie mogli chodzić na dziwki.
    wzruszyłam sie.
    mamusia zabraniała?
    to dla kogo burdele powstawały, aaaaa dla kobiet, znaczy feministek.

    --
    prawie jak kopov
    the golden path
  • maskulista 23.04.09, 13:58
    > mamusia zabraniała?
    Policja zabraniała.

    > to dla kogo burdele powstawały, aaaaa dla kobiet, znaczy feministek.
    Dla mężczyzn,a co, nie wiedziałaś...? O co ci chodzi...?
  • easz 19.04.09, 23:26
    bene_gesserit napisała:

    > Moze to swiadczy o slabosci polskiego feminizmu?

    Dlaczego by miało?

    --
    "Zielonej pragnę zieleni"
  • bene_gesserit 20.04.09, 00:03
    Nobo jesli maskulizm jest odpowiedzia ucisnionych feminizmem, to
    skoro maskulizm jest maly, to i ucisnienie nieduze?



    --
    mazurek potrzebuje osoby, ktora go kocha
    a nie tylko tak obok
  • easz 20.04.09, 00:53
    bene_gesserit napisała:

    > Nobo jesli maskulizm jest odpowiedzia ucisnionych feminizmem, to
    > skoro maskulizm jest maly, to i ucisnienie nieduze?

    Aa! Czyli uciśnienie feminizmem, czy feminizm? No bo feminizm na co
    jest odpowiedzią? I czy jeśli słaby feminizm, to wtedy to coś też
    jest nieduże?;)

    --
    "Zielonej pragnę zieleni"
  • bene_gesserit 20.04.09, 00:59

    ->
    patriarchat feminizm -> maskulizm
    <-


    Feminizm reakcja i akcja na patriarchat, maskulizm reakcja (bez
    akcji) na feminizm. Pytanie - jesli maskulizm slaby (a w zasadzie
    zaden, chyba ze Wielka Tajemnica Wuja Malumy w koncu sie wyda), to
    znaczy, ze feminizm nie dosc uciska. Znak zapytania.

    --
    cute but psycho. things even out
  • kocia_noga 20.04.09, 10:35
    No przecież nie dość uciska.
    A tak swoją drogą, jak wygląda ucisk feministyczny (poza częściową
    utratą niektórych przywilejów przez m.) w krajach silnego ruchu
    maskulinistycznego?
    Mamy patriarchat i reakcję na feminizm , nie nazywaną maskul. tylko
    np zdrowym ro0zsądkiem, prawem natury czy czymtam. Potem f. się
    upowszechnia, zostaje zaakceptowany i co? Ptraiarchat nie odwołuje
    się już do ocyzwistości świętych praw natury, tylko nazywa
    maskulinizmem czyli przedstawianiem racji PŁCI , bo przedtem
    był wyrazicielem ogólnego kosmiczno-religijnego porządku.
    I faktycznie, w postulatach i widzeniu świata może różnić się od
    patriarchalizmu, ale nie musi - łatwiej opierać się na starych
    nawykach niż tworzyć nowe.
    I to co wypisuje maluma to odzwierciedla - patriarchalizm pełną
    gębą, z podstawowym przekonaniem o wyższości płci męskiej.
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • bruford 20.04.09, 14:05
    Całkowita nieprawda.Maskulizm jest reakcją na pojawiające się od
    czasu do czasu elementy mizoandrii.O tym ,że w ruchu feministycznym
    bywają obecne to nawet nie ma co dyskutować.Wystarczy zacząc
    od "Scum Manifesto" Valerie Solanas.Maskuliści nie walczą z
    feminizmem jako takim , tylko parafrazując, heh ,
    z "wypaczeniami".Przykładem może być choćby korygowanie przyjętych i
    upowszechnianych gmwnoprawd np " fałszywe oskarżenia o gwałt
    stanowią zapewne ok 2% lub mniej (zatem o wiele mniej niż w
    przypadku oskarż o inne przestępstwa)zatem spokojnie należy dążyć do
    zmiany procedur postępowania tak by to oskarżony musiał
    udowodnić ,że nie gwałcił" Typowa gmwnoprawda powtarzana za Susan
    Brownmiller (która nawiasem mówiąc sama się z tego wycofała ale o
    tym cicho być).Generalnie nie chodzi tu o żaden backlash czy obronę
    patriarchalizmu tylko o obronę ludzi , których niektóre feministki
    (radykalne czy tam radykalizujące) i ich ogranizacje chciałyby
    przedstawić jako "wiecznych oprawców" (no właśnie , ulotki
    feministycznej Kobry to kolejny przykład mizoandrii)
    Tym samym przyczyny małej aktywności maskulizmu w Polsce są już
    chyba oczywiste.
  • kocia_noga 20.04.09, 16:32
    bruford napisał:

    > Całkowita nieprawda.Maskulizm jest reakcją na pojawiające się od
    > czasu do czasu elementy mizoandrii./.../> Tym samym przyczyny
    małej aktywności maskulizmu w Polsce są już
    > chyba oczywiste.


    ??? wyjaśnij, bo dla mnie nie ma nic oczywistego w takim ujęciu
    sprawy (reakcja na mizoandrię) - czyżby w Polsce tej mizoandrii nie
    było? I o jaką mizoandrię chodzi - tylko feministyczną, czy
    tradycyjną ?
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • bruford 21.04.09, 10:10
    Jaki sens ma rozróżnianie pochodzenia mizoandrii? Mizoginia
    pojedynczego facia pozostaje czytelna tylko dla jego otoczenia ,
    mizoginia tradycjonalizmu katolickiego jest czytelna dla
    większości.Dlatego co kilka wątków na tym forum pojawia się jakiś na
    temat KK.Tak samo jest z mizoandrią.Niestety , liczne jej przykłady
    da się wyprowadzić z niektórych publikacji czy wypowiedzi osób
    deklarujących się jako feministki/ści
    Feminizm to i ruch społeczny i ideologia i wizja przebudowy
    społeczeństwa itd.W krajach w których aktywnie funkcjonuje ,
    maskulizm jest najwyżej ruchem społecznym skoncentrowanym na obronie
    przed absurdami.I niczym więcej, ktokolwiek by tam chciał przykleić
    mu jakąś etykietkę.Z tego też powodu choćby maskulizm adresowany
    jest zasadniczo tylko do mężczyzn podczas gdy facet może przyjąć
    wizję feministyczną i zadeklarować się jako feministek.
    Teraz wyjaśnienie : maskulizm interesuje się feminizmem bardziej w
    aspekcie globalnym (bo przecież feminizm ma zasięg globalny)i przede
    wszystkim zjawiskiem radykalizacji feminizmu w krajach gdzie
    postulaty feministyczne realizowano bez większego oporu.Zjawisko
    które oceniano jako paradoksalne chociaż w mojej ocenie wcale
    paradoksem nie jest.Tam zresztą maskulizm działa też w szerszym
    wymiarze lokalnym, głownie informacyjnie i edukacyjnie.W Polsce
    sytuacja jest zwyczajnie inna,przynajmniej nieco inna.Feminizm tutaj
    stoi jeszcze daleeko przed swoim "punktem radykalizacji" bo też
    trzeba przyznać ,że borykać się musi jednak z dyskryminacją choćby w
    sferze prawa prokreacyjnego.Ale i tu mizoandria bywa widoczna.
  • bene_gesserit 21.04.09, 11:27
    Moglbys podac te liczne przyklady feministycznej mizoandrii?

    --
    mam chleb bez kromek
  • bruford 21.04.09, 11:57
    Najpierw yacynij od Scum Manifesto.
  • bene_gesserit 21.04.09, 12:37
    Nonieno - mialy byc 'liczne', a ty probujesz sie wykrecic jednym
    tekstem, w dodatku sprzed 40 lat.

    --
    mam chleb bez kromek
  • bruford 21.04.09, 13:15
    Napisałem , że możesz od tego ewentualnie zacząć.
  • bene_gesserit 21.04.09, 15:02
    Dawaj wiecej tych licznych - skoro sa liczne, to chyba nie musisz
    sie wykrecac sianem.

    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem,
    bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • maskulista 22.04.09, 00:27
    > Dawaj wiecej tych licznych - skoro sa liczne, to chyba nie musisz
    > sie wykrecac sianem.
    • "I feel that 'man-hating' is an honourable and viable political act, that the
    oppressed have a right to class-hatred against the class that is oppressing
    them." -- Robin Morgan, Ms. Magazine Editor
    • "To call a man an animal is to flatter him; he's a machine, a walking dildo."
    – Valerie Solanas
    • "I want to see a man beaten to a bloody pulp with a high-heel shoved in his
    mouth, like an apple in the mouth of a pig." - Andrea Dworkin
    • "Rape is nothing more or less than a conscious process of intimidation by
    which all men keep all women in a state of fear" - Susan Brownmiller
    • "The more famous and powerful I get the more power I have to hurt men." --
    Sharon Stone
    • "In a patriarchal society, all heterosexual intercourse is rape because women,
    as a group, are not strong enough to give meaningful consent." -- Catherine
    MacKinnon
    • "The proportion of men must be reduced to and maintained at approximately 10%
    of the human race." -- Sally Miller Gearhart
    • "Men who are unjustly accused of rape can sometimes gain from the experience."
    - Catherine Comins
    • "All men are rapists and that's all they are" -- Marilyn French
    • "Probably the only place where a man can feel really secure is in a maximum
    security prison, except for the imminent threat of release." -- Germaine Greer.
    • “If women are supposed to be less rational and more emotional at the beginning
    of our menstrual cycle when the female hormone is at its lowest level, then why
    isn't it logical to say that, in those few days, women behave the most like the
    way men behave all month long?” – Gloria Steinem

  • bene_gesserit 22.04.09, 01:18
    Teksty
    a) w wiekszosci rodem z USA albo innych zagranic
    b) z dluuuga broda

    Wiec badz laskaw wyjasnic mi, jak sie maja do Polski XXIw?

    --
    mazurek potrzebuje osoby, ktora go kocha
    a nie tylko tak obok
  • maskulista 22.04.09, 02:28
    A to Polska jest jakąś oazą? A to dawne feministki zostały jakoś potępione przez
    nowe, za "błędy i wypaczenia"?

    No ale weźmy taką prezes partii kobiet, która twierdzi,że mężczyzna ma tylko
    jedną dźwignię.Czy to nie czystej wody mizoandria? Jak byś nazwała tekst,że
    kobieta to tylko narośl wokół pochwy?
  • bene_gesserit 22.04.09, 10:05
    Polski feminizm ma sie nijak do tego spod znaku twoich pracowicie
    pozbieranych cytatow. Jesli zaprezentujesz (albo brufi, na ktorego
    ciagle licze) podobna albo dluzsza liste rownie nienawistnych
    wypowiedzi promientnych polskich feministek, bedzie o czym
    rozmawiac.

    --
    good girl
  • bruford 22.04.09, 12:08
    A czego Ty mianowicie oczekujesz? Że pracowicie przedstawi Ci ktoś
    jakieś 200 cytatów z odnośnikami literaturowymi? A po co? Przecież i
    tak "argumentem " ostatecznym będzie jakaś kolejna mutacja
    następujących sformułowań : "to nie te feministki" , "to zagraniczne
    feministki" , "to świruski za które nie muszę się tłumaczyć" , "to
    feministki sprzed 5-10-15 lat(niepotrzebne skreślić)".Zadaj sobie
    raczej pytanie jaki jest mechanizm utrwalania w społecznym
    wyobrażeniu mizoandrycznych stereotypów.To znacznie ciekawsze.Jeśli
    masz potrzebę zbierania cytatów to osobiście polecam Feminotekę.
    Twierdzenie , że polski fem.ma się nijak..to chyba żart jakiś
    nieudany.Po pierwsze wytłumaczyłem różnicę w zainteresowaniach
    maskulizmu i chyba powtarzać nie muszę.Po drugie , jasne heh,polskie
    feministki są zupełnie inne , nieee , one tam głupot zachodnich nie
    czytują i się na nie nie powołują.A zaśby tam , taka Dworkin to dla
    polskich feministek nie istnieje.Polski feminizm bardzo polskim jest
    i żadnych wzorców z feminizmu globalnego adaptować nigdy nie
    będzie.Wolne żarty.
    Przeczytałaś "Scum Manifesto"?? Z brodą powiadasz , to może wiesz
    kto i w którym roku się na ten tekst powoływał , skoro taki z brodą
    jest????
  • bene_gesserit 22.04.09, 17:25
    Wystarczy 15 (piętnaście). Skoro sa liczne, to chyba nie jest taki
    klopot?

    I, skoro juz jestesmy przy temacie, wkaz uprzejmie jak uwielbienie
    polskich feministek dla Dworkin (z ktorym ja, jako zywo sie nie
    spotkalam, ale moze za malo bywam i w nieodpowiednich miejscach)
    przeklada sie na nienawistne gesty polskich feministek w stosunku
    do mezczyzn. Dziekuje z gory w oczekiwaniu konkretow a nie naręczy
    swiezo rozkwitlych znakow zapytania.


    --
    feminists aren’t humorless just because your jokes suck
  • maskulista 22.04.09, 21:32
    Dajcie już spokój ludzie,skoro Pani się odcina od mizoandrii to chyba tylko
    należy się cieszyć,po cholerę wmawiać jej,że naprawdę jest mizoandryczką, od
    tego się tylko może stać.
  • bruford 23.04.09, 14:10
    Rozumiem , że tak bardzo cisnąc na prominente polskie feministki
    jedynie i wyłącznie , zgodziłaś się z twierdzeniem ,że w feminizmie
    globalnym obecna bywa mizoandria.Zasadniczo c.b.d.u. , biorąc pod
    uwagę moje wyjściowe wyjaśnienia.Twoje próby manipulacji rozmową są
    nazbyt czytelne.Wiadomo bowiem , że prominentne fem aż tak głupie
    nie są żeby w felietonikach otwarcie walić w stylu male-bashing.Co
    oczywiście nie jest nijak argumentem przeciwko mojej tezie.No bo i
    cóż to byłby za argument : panie X ,Y oraz Z nie napisały nic
    mizoandrycznego zatem w feminizmie nie ma mizoandrii.Cudne.
    Za to kampania białej wstążki (obecna także w Polsce wszak) jest
    mizoandryczna.Aha , zapomniałem , mizoandrii nie ma.
  • maskulista 22.04.09, 13:11
    > Polski feminizm ma sie nijak do tego spod znaku twoich pracowicie
    > pozbieranych cytatow.
    I bardzo dobrze, i chwała mu za to (no może bez przesady...),i niech tak zostanie.

    Ale podałem też wypowiedź Gretkowskiej. Są też przecież inne, piosenki Kai o
    testosteronie,jakby nie było integralnej części mężczyzny (wyobraźmy sobie
    piosenki np o "kobiecych wymionach").
  • bene_gesserit 22.04.09, 17:29
    Gretkowska nie jest feministka. Publicznie i wielokrotnie od
    feminizmu sie odzegnywala. Kayah natomiast nigdy sie jako
    feministka nie deklarowala.

    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • maskulista 22.04.09, 21:34
    > Gretkowska nie jest feministka. Publicznie i wielokrotnie od
    > feminizmu sie odzegnywala. Kayah natomiast nigdy sie jako
    > feministka nie deklarowala.
    Nie o deklaracje mi chodzi. Od nazizmu też się można odciąć, od komunizmu
    (państwo solidarne) od liberalizmu itd.
  • six_a 22.04.09, 17:55
    u mężczyzn testosteron, a u kobiet wymiona???
    osobliwa analogia.
    ale powiem cito wprost, mało znasz muzyki, jeśli nie potrafisz znaleźć
    wulgaryzujących kobietę i obraźliwych dla kobiet piosneczek, za to przyczepiasz
    się do testosteronu akurat.

    tylko co to ma wspólnego z tematem, zaczęliśmy od feminizmu, kończymy na popie.
    --
    prawie jak kopov
    where do I begin
  • maskulista 22.04.09, 21:39
    Analogia ma dotyczyć siły przekazu, estrogen czy progesteron czy adrenalina nie
    mają złej marki, ale zaśpiewać o wymionach to by było coś.

    A piosenki możesz podać, słucham.
  • kocia_noga 22.04.09, 08:56
    bene_gesserit napisała:

    > Teksty
    > a) w wiekszosci rodem z USA albo innych zagranic
    > b) z dluuuga broda
    >
    > Wiec badz laskaw wyjasnic mi, jak sie maja do Polski XXIw?
    >

    Tak dla porządku mógłby wrzucić teksty ziejące neinawiścią wobec
    kobiet; policzyć ile jednych a ile drugich.
    Skoro poważny uczony stwierdził że nie istnieje kobiecy odpowiednik
    mizoginii, to odnalezienie tych kilku tekstów śwaidczy o gorącej
    chęci ich odnalezienia :)
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • bruford 22.04.09, 11:54
    Nie robię tego właśnie dla porządku jako , że nie jest to wątek o
    mizoginii tylko o maskulizmie i mizoandrii
    Natomiast poważny uczony może sobie bredzić do woli ( nie będzie to
    pierwszy ani ostatni poważny bredzący uczony).Warto zauważyć ,że
    opowiadanie ,że jakaś forma borderline psychopatologii jest
    zarezerwowana tylko dla mężczyzn jest ,no właśnie , mizoandryczne
    (poza tym ,że niezgodne z faktami)
  • maskulista 22.04.09, 13:17
    > Tak dla porządku mógłby wrzucić teksty ziejące neinawiścią wobec
    > kobiet;
    Czemu ja...? Same stwierdziłyście,że jesteśmy niezorganizowani.To wy macie
    siłę,to wy powinnyście się póki co zajmować problemami równouprawnienia w ogóle
    (jak zresztą powtarzacie) i nie tłumaczyć, że bite kobiety i owszem, ale bitymi
    mężczyznami niech się kto inny zajmie, gwałty wojenne owszem ale ludobójstwem
    mężczyzn (cywilów) niech się kto inny zajmie (abstrahując od samej niewoli
    wojskowej).

    policzyć ile jednych a ile drugich.
    > Skoro poważny uczony stwierdził że nie istnieje kobiecy odpowiednik
    > mizoginii, to odnalezienie tych kilku tekstów śwaidczy o gorącej
    > chęci ich odnalezienia :)
    No tak...,propozycja wymordowania 90% mężczyzn aby trzymać 1/10 do rozpłodu,
    albo chęć stłuczenia mężczyzny na krwawą pulpę, albo chęć zamknięcia wszystkich
    mężczyzn w więzieniach jako niebezpiecznych psychopatów i dewiantów dla ich
    własnego dobra nie są mizoandrią

    bo...

    "poważny" uczony tak stwierdził...
  • bene_gesserit 22.04.09, 17:31
    maskulista napisał:

    > > Tak dla porządku mógłby wrzucić teksty ziejące neinawiścią
    wobec
    > > kobiet;
    > Czemu ja...? Same stwierdziłyście,że jesteśmy niezorganizowani.To
    wy macie
    > siłę,to wy powinnyście się póki co zajmować problemami
    równouprawnienia w ogóle
    > (jak zresztą powtarzacie) i nie tłumaczyć, że bite kobiety i
    owszem, ale bitymi
    > mężczyznami niech się kto inny zajmie, gwałty wojenne owszem ale
    ludobójstwem
    > mężczyzn (cywilów) niech się kto inny zajmie (abstrahując od
    samej niewoli
    > wojskowej).

    Tak.
    Najlepiej tez, abysmy zajely sie problemem rasizmu i antysemityzmu,
    ejdżyzmu, hekatombą mlodych fok w Kanadzie i samobojczymi
    wielorybami, propagowaniem zdrowego trybu zycia wsrod seniorow i
    odpowiedniego stylu zywienia wsrod dzieci i mlodziezy. Skoro mamy
    srodki i struktury. Ty i twoi koledzy w tym czasie mozecie
    posiedziec w fotelikach, przed telewizorem, z gazeta w reku i
    kapciami na stópkach.


    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem,
    bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • maskulista 22.04.09, 21:41
    Jeżeli feminizm dąży do równouprawnienia (czy równości) ze względu na płeć,jak
    głosi,to niech się tym zajmuje,rasizmem nie musi. Proste...?!
  • kocia_noga 21.04.09, 13:43
    bene_gesserit napisała:

    > Nonieno - mialy byc 'liczne', a ty probujesz sie wykrecic
    jednym
    >
    tekstem, w dodatku sprzed 40 lat.
    >

    Ja też poproszę bardzo o przykłady ale nie tekstów tylko działań -
    mizoandrii aktywnej. Bardzo bardzo bardzo.

    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • maskulista 21.04.09, 00:11
    > A tak swoją drogą, jak wygląda ucisk feministyczny (poza częściową
    > utratą niektórych przywilejów przez m.)
    No np. wyrzucanie z pracy za bycie mężczyzną (parytety), wyrzucanie z pracy za
    poglądy,ograniczanie w prawach politycznych (parytety),pozbawianie dzieci.Poza
    tym polega też na usuwaniu pewnych obowiązków kobiet,które były odpowiednikiem
    obowiązków mężczyzn.Albo na wyposażaniu kobiet w przywileje nie wyposażając w
    wiązane z nimi obowiązki (obrona kraju w zamian za głos polityczny).

    Ptraiarchat nie odwołuje
    > się już do ocyzwistości świętych praw natury,
    To prawa natury są częścią patriarchatu... Brawo dla kompletnej ignorancji
    feminizmu.

    tylko nazywa
    > maskulinizmem
    No to powinno być niesamowicie głośno o maskuliźmie,w końcu patriarchat jest
    niesamowicie mocny.A tymczasem nic o nim.O czym to świadczy?:że patriarchat jest
    dla kobiet i ich ochrony,niczego więcej.

    patriarchalizm pełną
    > gębą, z podstawowym przekonaniem o wyższości płci męskiej.
    Oooo... dowiadujemy się,że podstawą patriarchalizmu (patriarchatu?) jest
    przekonanie o męskiej wyższości... To jeszcze ciekawsza aberracje tego terminu
    określającego system rodzinny Rzymu... Coraz gorzej z feministyczną wizją
    świata... (A swoją drogą,teraz się mówi wszędzie o wyższości płci żeńskiej,o
    czym to świadczy?o matriarchacie?).
  • kocia_noga 21.04.09, 09:53
    maskulista napisał:

    > No np. wyrzucanie z pracy za bycie mężczyzną (parytety),
    wyrzucanie z pracy za
    > poglądy,ograniczanie w prawach politycznych (parytety),pozbawianie
    dzieci.


    Daj pzrykłady! Nic nie wiedziałam o tych strasznych praktykach!


    Poza
    > tym polega też na usuwaniu pewnych obowiązków kobiet,które były
    odpowiednikiem
    > obowiązków mężczyzn.




    Przykłady!



    Albo na wyposażaniu kobiet w przywileje nie wyposażając w
    > wiązane z nimi obowiązki (obrona kraju w zamian za głos
    polityczny).

    O kurde, nic nie wqiedzaiłam,że wieśniak brany do wojska miał prawo
    do głosowania i wyboru władz. Dużo się jednak mozna od maskulistów
    dowiedzieć.



    > Ptraiarchat nie odwołuje
    > > się już do ocyzwistości świętych praw natury,
    > To prawa natury są częścią patriarchatu.


    Nie stey, nie zrozumiałeś albo nie pzremyślałe3ś. Patriarchat opiera
    swoje podstawy na rzekomych "prawach natury".


    .. Brawo dla kompletnej ignorancji
    > feminizmu.
    >

    Nie biję braw nieudolnemu myśleniu.


    dowiadujemy się,że podstawą patriarchalizmu (patriarchatu?) jest
    > przekonanie o męskiej wyższości...

    Wielu was? Te posty to praca zbiorowa? Co dwie głowy to nie jedna.

    Na jakiej podstawie ideologicznej opierała się organizacja tej
    rzymskiej rodziny? Myślcie, chłopaki, myślcie,a weźcie sobie do
    pomocy jeszxcze kilku.
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • maskulista 22.04.09, 00:37
    > Daj pzrykłady! Nic nie wiedziałam o tych strasznych praktykach!
    W Norwegii 40% kierowników musi być kobietami.W USA tylko 8% dzieci po rozwodzie
    zostaje z ojcami. Rektor najlepszej uczelni świata Harvarda został wyrzucony za
    wyrażenie swojej opinii na temat pewnych badań.Mój profesor Nyborg z Arhus
    University (pierwsza setka) został wyrzucony za badania.

    > Przykłady!
    No ja np. powinienem bronić swojej dziewczyny, ale ona mi gotować nie musi i nie
    będzie mniej kobieca przez to.

    > Albo na wyposażaniu kobiet w przywileje nie wyposażając w
    > > wiązane z nimi obowiązki (obrona kraju w zamian za głos
    > polityczny).
    > O kurde, nic nie wqiedzaiłam,że wieśniak brany do wojska miał prawo
    > do głosowania i wyboru władz. Dużo się jednak mozna od maskulistów
    > dowiedzieć.
    No to już wiesz,że w Rzymie (można nazwać Rzym OKRESEM istnienia naszej
    cywilizacji) do legionów można było zaciągnąć tylko patrycjusza i miał też z
    tego tytułu czynne i bierne prawa polityczne.Kiedy rozszerzona na plebejuszy
    jedno (politykę) rozciągnięto i drugie (wojsko).Jednak można feministki czegoś
    nauczyć.

    > Nie stey, nie zrozumiałeś albo nie pzremyślałe3ś. Patriarchat opiera
    > swoje podstawy na rzekomych "prawach natury".
    W cudzysłowiu są "prawa natury" a nie "rzekome".Czyli praw natury nie ma...?!?
    :D Lol!!! Prawa powszechnego ciążenia nie ma!!! Praw genetyki też nie!!! Jakich
    jeszcze nie ma...? A sorry, zapomniałem, żadnych nie ma... :-(

    > Wielu was? Te posty to praca zbiorowa? Co dwie głowy to nie jedna.
    Czytelnicy się dowiadują.

    > Na jakiej podstawie ideologicznej opierała się organizacja tej
    > rzymskiej rodziny? Myślcie, chłopaki, myślcie,a weźcie sobie do
    > pomocy jeszxcze kilku.
    Na żadnej. Pomyśl,zanim zaczniesz zachęcać innych.
  • bene_gesserit 22.04.09, 01:19
    maskulista napisał:

    > > Daj pzrykłady! Nic nie wiedziałam o tych strasznych praktykach!
    > W Norwegii 40% kierowników musi być kobietami.W USA tylko 8%
    dzieci po rozwodzi
    > e
    > zostaje z ojcami. Rektor najlepszej uczelni świata Harvarda
    został wyrzucony za
    > wyrażenie swojej opinii na temat pewnych badań.Mój profesor
    Nyborg z Arhus
    > University (pierwsza setka) został wyrzucony za badania.

    A co kogo obchodzi, co sie dzieje w Norwegii?
    Sa parytety w czymkolwiek w Polsce? Nie ma. Moze pojedz zeby
    pohisteryzowac do krajow skandynawskich?


    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • maskulista 22.04.09, 02:31
    No przecież macie te parytety w planach. :D Pytasz,jak działamy.Otóż może nie
    musimy teraz działać,wystarczy że będziemy informować uniemożliwiając
    wprowadzenie seksistowskich zmian...

    No ale jakby nie patrzeć w Polsce też są specjalne programy aktywizujące
    kobiety, zwolnienia z podatku firm prowadzonych przez kobiety itd.

    I nie pisz ciągle o histerii, przecież to o was wszędzie głośno.
  • bene_gesserit 22.04.09, 10:08
    Jest glosno, bo to efekt mrowczej pracy tysiecy ludzi. O was jest
    glosno na zapomnianym przez boga i ludzi malenkim forum tematycznym.

    --
    stereotypes are a real time-saver
  • bruford 22.04.09, 11:56
    a wytłumacznie dlaczego jest maleńkie już otrzymałaś :))
  • maskulista 22.04.09, 14:04
    > Jest glosno, bo to efekt mrowczej pracy tysiecy ludzi. O was jest
    > glosno na zapomnianym przez boga i ludzi malenkim forum tematycznym.
    Niech będzie.Ale w takim razie tym bardziej jest to właśnie przejaw histerii (a
    nie jak pisałaś nasze działania): nas jest mało w porównaniu ze skalą problemów
    a was dużo. Nawet nie biorąc pod uwagę skali problemów albo uznając,że kobiet
    dotyczy ich więcej jest nas niedostatek.Więc nie pisz,że to my histeryzujemy.

    A swoją drogą masz rację,że to błąd,że nie działamy. Ale będziemy,zaraz coś
    więcej na ten temat napiszę.
  • bene_gesserit 22.04.09, 17:34
    Polski feminizm zaczal sie w zasadzie 10 lat temu.
    Na pierwszej Manifie bylo 40 w porywach osob. 10 lat pozniej bylo
    nas 5 a moze 6 tysiecy.
    10 lat temu nie bylo funduszy z UE, nie bylo znakomitej wiekszosci
    obecnych fundacji, wolontariatow, stowarzyszen, systemow
    finansowania itd.
    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem,
    bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • maskulista 22.04.09, 21:45
    > Polski feminizm zaczal sie w zasadzie 10 lat temu.
    Zjadłaś zero. :D

    > Na pierwszej Manifie bylo 40 w porywach osob. 10 lat pozniej bylo
    > nas 5 a moze 6 tysiecy.
    Wyplułaś tamto zero. :P

    > 10 lat temu nie bylo funduszy z UE,
    Cholera, a wmawiała jedna feministka w tv że nie ma pieniędzy z budżetu (co
    prawda unijnego ale to przecież idzie przez krajowy)
  • bruford 22.04.09, 12:50
    maskulista napisał:

    >To jeszcze ciekawsza aberracje tego terminu
    > określającego system rodzinny Rzymu...


    Ja myślę , że to nie wszystko czego jeszcze się dowiemy o
    patriarchacie.Przy okazji fatalnej pracy lingwistycznej nt
    małżeństwa Clintonów można było np przeczytać ,że liczne osoby
    deklarujące feminizm i odrzucające patriarchat , w rzeczywistości
    podbudowują go nieświadomie stosując patriarchalne klisze
    językowe.:)).W ujęcie niektórych feministek patriarchat jawi się jak
    taki Lovecraft'owski Azathot , bestia nuklearnego chaosu mutująca
    niezmiennie i wciąż.Dla Charkiewicz cały kapitalizm do patriarchat.:)
    W sumie to patriarchat będzie istnieć dotąd dopóki najaktywniejsze ,
    co radykalniejsze działaczki i aktywistki będą miały potrzebę
    funkcjonowania jako zawodowi do-goodersi.
  • tad9 20.04.09, 15:38
    Zacznijmy od tego, czym jest feminizm. Otóż, są to wariacje sfrustrowanych
    kobiet wykonywane na motywach powymyślanych przez mężczyzn ideologii (marksizmu,
    psychoanalizy...). Maskulinizm byłby z kolei wariacją na temat feminizmu, a więc
    czymś podwójnie odtwórczym, a więc czymś absolutnie obcym męskiemu intelektowi,
    który nastawiony jest na oryginalność i nowość, w przeciwieństwie do mentalności
    kobiecej nakierowanej ku zachowawczości i adaptacji (sama natura zdaje się nam
    dawać coś na kształt prefiguracji tego stanu rzeczy: wielkie, ociężałe jajo, a
    obok aktywny, wywijający ogonkiem plemnik; co za kontrast!). Tak więc nie wróżę
    sukcesu "maskulinizmowi"...


    --
    perlyprzedwieprze.blox.pl/htmlmas
  • zndm 20.04.09, 15:43
    Maskulinizm to akurat nazwa choroby genetycznej. Jeżeli chodzi o maskulizm zaś
    to on walczy też czasem z przywilejami płci uprzywilejowanej - czyli kobiet
    (które mogą wcześniej odejść na emeryturę, albo nie muszą bronić ojczyzny w
    razie napaści a także mają szereg przywilejów kulturowych i tak dalej, i tak
    dalej). No i też z przejawami mizoandrii. Tez, a w zasadzie przede wszystkim.

    Btw: nazywanie mężczyzn płcią uprzywilejowaną w czasach, gdy większość prawnych
    i kulturowych obowiązków spoczywa na mężczyźnie jest raczej śmieszne. (:
  • kocia_noga 20.04.09, 16:29
    Dzięki za wyjaśnienie odnośnie nazwy.
    A co do uprzywilejowania, to masz prawo pozostać przy swojej wizji
    rzeczywistości.
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • zndm 20.04.09, 19:02
    Hm. Powiem tak: rzeczywistość jest jedna.

    Gdybyś jeszcze była w stanie udowodnić, że moja wizja nie jest z nią zgodna... ;)
  • maskulista 21.04.09, 00:16
    Po prostu 1)wymieńmy to co postrzegamy jako przywileje, 2)podzielmy na to,co
    jest u nas i gdzie indziej, 3) to co było kiedyś i to co jest dzisiaj
    4)postarajmy się dopasować odpowiednie do odpowiedniego (tu się pokłócimy,bo ja
    będę twierdził np. że brak prawa do aborcji mężczyzny jest analogią barku
    takiego prawa kobiety).
  • six_a 21.04.09, 10:42
    >(brak prawa do aborcji mężczyzny jest analogią barku
    takiego prawa kobiety).

    co to znaczy? może mi ktoś wyjaśnić?


    --
    prawie jak kopov
    the golden path
  • bene_gesserit 21.04.09, 11:29

    To znaczy, ze jak mezczyzna zajdzie w niechciana ciaze, to nie moze
    jej legalnie usunac, bo aborcja w Polsce jest zabroniona.


    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • six_a 21.04.09, 12:00
    ależ może, widziałam takie ogłoszenia ;)
    aaaaaabbbbbby doktor kowalski wywoływanie miesiączki na poczekaniu

    --
    prawie jak kopov
    wrong
  • bene_gesserit 21.04.09, 12:38
    Skoro tak, to ja tez nie rozumiem, o co panu powyzej chodzi.
    --
    stereotypes are a real time-saver
  • kocia_noga 21.04.09, 13:46
    six_a napisała:

    > >(brak prawa do aborcji mężczyzny jest analogią barku
    > takiego prawa kobiety).
    >
    > co to znaczy? może mi ktoś wyjaśnić?
    >

    Rozumiem to tak, że facet może decydować o pzrerwaniu ciąży swojej
    partnerki gdy nie ma ochoty na płacenie alimentów. To mu powinno
    przysługiwać; albo rybka albo pipka - chcesz rodzić na upartego, to
    rezygnuj z alimentów. Z tym, że w praktyce byłoby to niekończącym
    się źródłem nadużyć. IMO trzeba zrekonstruować cały obszar spraw i
    zagadnień prawnych i obyczajowych związanych z reprodukcją.
    >


    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • six_a 21.04.09, 23:48
    >To mu powinno przysługiwać; albo rybka albo pipka - chcesz rodzić >na upartego,
    to rezygnuj z alimentów.

    no coś Ty? to on nie mógł se na supełek zawiązać albo gumy zakupić, a teraz ona
    ma przez to usuwać albo nie dostanie alimentów?

    --
    prawie jak kopov
    believe
  • maskulista 22.04.09, 00:42
    > >To mu powinno przysługiwać; albo rybka albo pipka - chcesz rodzić >na
    > upartego,
    > to rezygnuj z alimentów.
    >
    > no coś Ty? to on nie mógł se na supełek zawiązać albo gumy zakupić, a teraz ona
    > ma przez to usuwać albo nie dostanie alimentów?
    Bosz... widzę tu: nieodpowiedzialność, roszczeniowość i darmozjadztwo. To może
    odwrotnie: mężczyzna powinien decydować o przerwaniu ciąży a jak nie zdecyduje
    się na to,to dziecko idzie z nim a baba płaci alimenty.I co,mają mu nie
    przysługiwać tylko dlatego,że ona chciała usunąć.Nie mogła mu włożyć gumki na
    ptaszka,sama sobie założyć gumki albo łyknąć tabletek.
  • bene_gesserit 22.04.09, 01:22
    O antykoncepcje powinny dbac obie strony - to apropo twoich tekstow
    o odpowiedzialnosci kobiety zakladania gumki partnerowi.

    A twoje utopijne wizje decydowania nie wiadomo jakim prawem kogos o
    cudzym zyciu i zdrowiu doprowadzilyby nas do realu do klimatu
    z 'Opowiesci podrecznej'. Pan zaplodnil, pani nie ma nic do
    gadania, chociaz ciaza grozi jej zyciu albo zdrowiu, pani rodzi
    tracac wzrok, pan zabiera dziecko, pani z renty wyplaca mu
    alimenty, kurtyna.

    --
    stereotypes are a real time-saver
  • maskulista 22.04.09, 02:35
    > A twoje utopijne wizje decydowania nie wiadomo jakim prawem kogos o
    > cudzym zyciu i zdrowiu
    Ani moje ani utopijne,już tak jest,że kobieta może zadecydować o życiu (i
    zdrowiu, w końcu praca na zapewnienie dziecku godnego życia odbija się na
    zdrowiu)innych osób... :-(

    doprowadzilyby nas do realu do klimatu
    > z 'Opowiesci podrecznej'.
    Nie,to przecież nie było moje, to przedmówczyni wszystko sobie tak obmyśliła
    (bez reakcji z twojej strony) a ja tylko to odwróciłem.

    chociaz ciaza grozi jej zyciu albo zdrowiu,
    O takim przypadku nie mówimy. Podobnie w wypadku odwrotnym, np. w społeczeństwie
    wolnym, w którym ojcem byłby inwalida i urodzenie się dziecka groziłoby mu
    śmiercią (cięższa praca).
  • ewelina_1 22.04.09, 02:15
    maskulista napisał:

    To może
    > odwrotnie: mężczyzna powinien decydować o przerwaniu ciąży a jak
    nie zdecyduje
    > się na to,to dziecko idzie z nim a baba płaci alimenty.I co,mają
    mu nie
    > przysługiwać tylko dlatego,że ona chciała usunąć.

    wybacz, nie chciałam tego pisać, ale dajesz wrażenie chorego
    psychicznie. Czyli ty kobietę traktujesz wyłącznie jak żywy
    inkubator? Chcesz być panem i władcą jej ciała? Ma być twoim
    niewolnikiem? Ona nie chce się męczyć długie miesiące w ciąży i nie
    chce mieć żywcem rozerwanego tyłka przy porodzie, ale ty ją zmusisz
    do ciąży (zamkniesz w klatce?) a po porodzie, owoc jej cierpień
    zabierzesz sobie? bosssszzzzze... idź się leczyć.
  • maskulista 22.04.09, 02:38
    > wybacz, nie chciałam tego pisać, ale dajesz wrażenie chorego
    > psychicznie.
    Wybaczam,takie teskty świadczą tylko o tobie.

    Czyli ty kobietę traktujesz wyłącznie jak żywy
    > inkubator? Chcesz być panem i władcą jej ciała?
    Nie piszę o jej ciele tylko o wspólnym dziecku!!!

    Ma być twoim
    > niewolnikiem?
    Nie, nikt niczyim.A nie tak jak teraz,że mężczyzna twoim.

    Ona nie chce się męczyć długie miesiące w ciążyi nie
    > chce mieć żywcem rozerwanego tyłka przy porodzie, ale ty ją zmusisz
    > do ciąży (zamkniesz w klatce?) a po porodzie, owoc jej cierpień
    > zabierzesz sobie? bosssszzzzze... idź się leczyć.
    Sama idź się leczyć.On nie chce długie dziesiątki lat wychowywać dziecka i
    zaharować się na śmierć ale wy chcecie go zmusić i owoc cierpień zabrać dla
    siebie...
  • ewelina_1 22.04.09, 02:53
    maskulista napisał:

    > Wybaczam,takie teskty świadczą tylko o tobie.
    troll

    > Czyli ty kobietę traktujesz wyłącznie jak żywy
    > > inkubator? Chcesz być panem i władcą jej ciała?
    > Nie piszę o jej ciele tylko o wspólnym dziecku!!!
    a gdzie jest te ich wspólne dziecko? W telewizorze? Na lampie? W
    szafie? w jego penisie? Jest w JEJ ciele, a nie twoim. Nie masz
    żadnego prawa decydować, co będzie się działo z JEJ ciałem.

    > Nie, nikt niczyim.A nie tak jak teraz,że mężczyzna twoim.
    ??

    > Sama idź się leczyć.On nie chce długie dziesiątki lat wychowywać
    dziecka i
    > zaharować się na śmierć ale wy chcecie go zmusić i owoc cierpień
    zabrać dla
    > siebie...
    trollu, jest takie coś jak PREZERWATYWA!
  • maskulista 22.04.09, 03:11
    > a gdzie jest te ich wspólne dziecko? W telewizorze? Na lampie? W
    > szafie? w jego penisie? Jest w JEJ ciele, a nie twoim. Nie masz
    > żadnego prawa decydować, co będzie się działo z JEJ ciałem.
    Już drugi raz piszę,że nie o jej ciało chodzi a o dziecko.Dotarło.Ciało niech
    sobie zachowuje. Dwa,ty też nie masz prawa decydować co się stanie z ciałem
    mężczyzny,np. nakazać wychowywania,utrzymywania dziecka albo ogólnie płacenia
    podatków.

    > trollu,
    Zaczyna się.:D Kończą się argumenty,zaczynają wyzwiska.Od psychicznych,od
    troli.Zaczyna się powtarzanie argumentów,odwracanie kota ogonem itd. Nagle
    antykoncepcja dotyczy tylko mężczyzny,nagle aborcja tylko kobiety itd.

    >jest takie coś jak PREZERWATYWA!
    Jest, kobieca. :D Są też środki antykoncepcyjne hormonalne. Więc nie jazgoczcie
    już o tej aborcji. :D
  • ewelina_1 22.04.09, 22:26
    maskulista napisał:

    > Już drugi raz piszę,że nie o jej ciało chodzi a o
    dziecko.Dotarło.Ciało niech
    > sobie zachowuje.
    Czy ty wiesz co to ciąża???
    To sobie weź to dziecko do swojego brzucha skoro jesteś taki mądry a
    przestań bredzić!

    Dwa,ty też nie masz prawa decydować co się stanie z ciałem
    > mężczyzny,np. nakazać wychowywania,utrzymywania dziecka albo
    ogólnie płacenia
    > podatków.
    jakim ciałem mężczyzny? z nudów wymyslasz tak pokrętne teorie?
    Nie chcesz płacenia alimentów, kup prezerwatywę. Proste!

    > Zaczyna się.:D Kończą się argumenty,zaczynają wyzwiska.Od
    psychicznych,od
    > troli.Zaczyna się powtarzanie argumentów,odwracanie kota ogonem
    itd.
    ??? argumenty są dla inteligentnych osób. Prymitywnym prowokowaniem
    (np. w temacie ciąży "nie o jej ciało chodzi a o
    dziecko.Dotarło.Ciało niech sobie zachowuje.") zajmują się trolle. A
    to jest niezgodne z netykietą.

    Nagle
    > antykoncepcja dotyczy tylko mężczyzny,
    przecież to ty płaczesz o wrabianiu w niechciana ciąże, więc to ty
    masz interes w zabezpieczaniu. Słowo "odpowiedzialność" znasz?

    > nagle aborcja tylko kobiety itd.
    jak mężczyzna będzie w ciąży to i problem aborcji będzie go dotyczył
    trollu. Proste!
  • maskulista 23.04.09, 14:14
    > To sobie weź to dziecko do swojego brzucha skoro jesteś taki mądry a
    > przestań bredzić!
    Oczywiście, zgodnie z twoim rozumowaniem mam prawo zażądać oddania mi mojego
    materiału genetycznego który baba skryła w swoim biologicznym sejfie. Nie jestem
    pewien czy akurat ten sposób traktowania sprawy nie jest brednią,ale skoro
    twierdzisz,że brednią jest rozpatrywanie sprawy z punktu widzenia: kto decyduje
    ten odpowiada...

    > Dwa,ty też nie masz prawa decydować co się stanie z ciałem
    > > mężczyzny,np. nakazać wychowywania,utrzymywania dziecka albo
    > ogólnie płacenia
    > > podatków.
    > jakim ciałem mężczyzny? z nudów wymyslasz tak pokrętne teorie?
    A jak muszę pracować na alimenty,to co mojego ciała to nie dotyczy?A jak sobie
    od gęby odejmę to nie dotyczy mojego ciała?A jak muszę wstać o 3 nad ranem do
    dziecka i się nie wyśpię na rano to nie dotyczy to ciała.A jak dzieciaka
    prześladują w szkole, albo bierze narkotyki,albo zaszedł w ciążę,albo bije
    kolegów,albo się nie uczy i się stresuję to to mojego ciała nie dotyczy.Nie, o
    nie, nie dotyczy!!! Dotyczy tylko i wyłącznie pępowiny,bo pępowina jest między
    dzieckiem i kobietą,my jesteśmy kobietami i tylko kobiety mają mieć prawa,więc
    tak to przedstawimy.

    > Nie chcesz płacenia alimentów, kup prezerwatywę. Proste!
    Nie chcesz rodzić,kup pigułkę. Proste!

    Widzę,że nawet nie reagując na zaczepki i tłumacząc prosto o co chodzi,nie da
    się u ciebie przerwać tego schematu myślenia.Cały czas,jak będzie o aborcji
    będziesz tłumaczyła,że mężczyzna nie ma mieć prawa o niej decydować,bo on ma się
    zabezpieczyć,znowuż jak będzie o zabezpieczeniu,będzie że kobieta nie musi,bo
    czemu by nie aborcja.Kręcimy się w kółko. Jeszcze raz powiem:skoro obie osoby
    mogą się zabezpieczyć,to jeżeli uznajemy,że to wystarcza,to zakażmy
    aborcji,jeżeli jednak uznajemy wpadki,to niech na aborcje mają wpływ oboje
    rodzice bo dotyczyła będzie życia ich obojga przez resztę życia.

    > ??? argumenty są dla inteligentnych osób.
    Jestem inteligentny, jestem członkiem mensy. Chyba że przez inteligentny masz na
    myśli,że się z tobą zgadzam.Wychodzi nam więc: argumenty są dla tych którzy się
    ze mną zgadzają. Czyli jakaś bzdura (jesteś inteligentna?), bo tym którzy się
    zgadzają chyba nie trzeba argumentować,chyba że to jakieś forum szkoleniowe od
    prania muzgu.

    No ale dobrze, skoro tu argumenty są dla inteligentnych,to postaram się tobie
    nie argumentować. :D Przynajmniej póki nie udowodnisz inteligencji.

    .Prymitywnym prowokowaniem
    Otóż to,że to nie jest prowokacja,tylko ty jesteś tak zaściankowa,że czego
    innego niż wałkowanej ci ideologi nie jesteś w stanie przyswoić.

    > Nagle
    > > antykoncepcja dotyczy tylko mężczyzny,
    > przecież to ty płaczesz o wrabianiu w niechciana ciąże, więc to ty
    > masz interes w zabezpieczaniu. Słowo "odpowiedzialność" znasz?
    Nie no,jeszcze gorzej niż w wypadku wpadki.W wypadku wpadki chodzi tylko o
    współdecydowanie z racji współodpowiedzialności, a to o czym ty tutaj mówisz to
    o obwinianiu ofiary przestępstwa z powodu jej lekkomyślności. Jak mi ktoś
    ukradnie DNA to jest to moja wina,bo mogłem lepiej pilnować,jak minie okradną,to
    jest to moja wina,bo mogłem lepiej się zabezpieczać,jak mnie ktoś zgwałci,to
    jest to moja wina,bo się nie dość broniłem/broniłam...?

    > jak mężczyzna będzie w ciąży to i problem aborcji będzie go dotyczył
    > trollu. Proste!
    I znów,starasz się tylko zaczepić. Nie,nie proste.W wyniku aborcji nie skrobie
    się kobiety,tylko dziecko.Najlepszym dowodem jest dobijanie dzieci "żywo
    wyskrobanych".Masz wspólne dziecko to o niem WSPÓŁdecyduj a nie traktuj jak
    własność.

    Czemu do utrzymywanie dziecka zmusza państwo i kościół albo współmałżonek, w
    końcu to moje konto,czemu mam finansować...? (analogia do brzucha). Jak ksiądz
    zmusza do utrzymania dziecka z brzucha to źle,jak zmusza do utrzymania z konta
    to dobrze...? Obłuda.
  • ewelina_1 23.04.09, 16:07
    maskulista napisał:

    > Oczywiście, zgodnie z twoim rozumowaniem mam prawo zażądać oddania
    mi mojego
    > materiału genetycznego który baba skryła w swoim biologicznym
    sejfie. Nie jeste
    > m
    > pewien czy akurat ten sposób traktowania sprawy nie jest
    brednią,ale skoro
    > twierdzisz,że brednią jest rozpatrywanie sprawy z punktu widzenia:
    kto decyduje
    > ten odpowiada...

    sama nie wiem czemu tracę czas na pisanie z kimś takim jak ty. Nie
    mam ochoty wciągać sie w twoje prymitywne teksty. Pisanie "nie
    dezyduje o jej ciele a o dziecku" w sytuacji, gdy dziecko jest
    wewnątrz jej ciała i stanowi z kobietą jedność, świadczy tylko że
    autor tych słów jest osobą chorą psychicznie. W związku z tym
    problem ewentualnego ojcostwa ciebie nie dotyczy, bo żadna kobieta
    przy zdrowych zmysłach z kimś takim nie pójdzie do łóżka*) ani nie
    będzie chciała rozmnożyć się z jego genami.
    wyjasnienie *) - tak, nawet do łózka z super zabezpieczeniem, bo
    ktoś kto traktuje kobiety jak przedmiot jak żywy inkubator, tak samo
    będzie ją traktował w łózku, czyli nie będzie przejmował się jej
    potrzebami, a więc nie nadaje się na kochanka.

    > A jak muszę pracować na alimenty,to co mojego ciała to nie dotyczy?
    A jak sobie
    > od gęby odejmę to nie dotyczy mojego ciała?
    a to po urodzeniu matka nie zajmuje się dzieckiem? nie karmi
    piersią? nie przewija? nie wstaje w nocy? nie pracuje?
    Wrzucanie do jednego worka "dotyczy mojego ciała" tak jak to robisz
    trudów ciąży, porodu i połogu do pracy zarobkowej, to wyjątkowe
    lekceważenie kobiet.
    Wcześniej deklarowałeś że urodzisz. Więc wróć tu i wtedy pogadamy.
    Gwarantuję, że jak urodzisz, to wrócisz na to forum z
    tekstem "kobiety, przepraszam was, byłem idiotą".


    > Nie chcesz rodzić,kup pigułkę. Proste!
    pomijając sam fakt zabezpieczania, to jednak jest różnica pomiędzy
    braniem chemii a założeniem prezerwatywy. Nie każda kobieta może
    brać chemię. I takich kobiet jest więcej niż osób (płci obojga)
    uczulonych na gumę.

    > jeżeli jednak uznajemy wpadki,to niech na aborcje mają wpływ oboje
    > rodzice bo dotyczyła będzie życia ich obojga przez resztę życia.
    on nie ma żadnego prawa do decydowania o ciąży czy aborcji, bo jak
    długo istnieje ludzkość jeszcze żaden facet nie zmarł z powodu
    ciąży, porodu czy połogu. Biologicznie fakt ciąży jego życiu nie
    zagraża, więc z tego powodu nie ma ŻADNEGO moralnego prawa
    wypowiadać się w tym temacie. Może pomóc w podjęciu decyzji (np.
    pomogę ci itd.). Sam fakt, że w ogóle taka myśl mu przyszła do głowy
    żeby uzurpować sobie prawo do decydowania o cudzym ciele, przekreśla
    go jako mężczyznę.
    Amen.
  • maskulista 23.04.09, 20:37
    Niestety odpowiedź jedynie histerią i wyzwiskami od psychicznych i idiotów...
    Nawet pojawia się stary szowinistyczny antyfeministyczny argument, żaden cię nie
    chciał! Ot feminizm zatoczył koło. Zapewniam cię moja droga, że to właśnie
    niefeministki i macho zostawiają najwięcej genów.

    >sama nie wiem czemu tracę czas na pisanie z kimś takim jak ty.
    Ja tym bardziej nie wiem czemu odpisuję,przecież to jasne kto na tym forum kogo
    zakrzyczy, kto ma więcej czasu i "szabel"...

    > dziecko jest
    > wewnątrz jej ciała i stanowi z kobietą jedność,
    Dziecko? Człowiek? Więc nie wolno go nikomu zabić. A jeżeli nie człowiek,to mój
    materiał genetyczny, którego zwrotu żądam. No i co najważniejsze,nie biorę na
    siebie odpowiedzialności za to,co kobieta odchowa sama z siebie. Jak sobie wągry
    wyhoduje to też nie moja sprawa, więc wypączkowane dziecko również.

    > a to po urodzeniu matka nie zajmuje się dzieckiem? nie karmi
    > piersią? nie przewija? nie wstaje w nocy? nie pracuje?
    Oczywiście tak,i dotyczy to ciała ich obojga przez 25 lat.Kobieta ma tylko
    dodatkowe 9.Skąd więc ta dysproporcja w podejmowaniu decyzji?

    > Wrzucanie do jednego worka "dotyczy mojego ciała" tak jak to robisz
    > trudów ciąży, porodu i połogu do pracy zarobkowej, to wyjątkowe
    > lekceważenie kobiet.
    Odwrotnie,ograniczanie zainteresowania i zrozumienia tylko do tego,co dotyczy
    kobiety to wyjątkowe lekceważenie mężczyzn.Ja nie lekceważę ciąży, ty
    lekceważysz 25 lat tego co potem.

    > pomijając sam fakt zabezpieczania, to jednak jest różnica pomiędzy
    > braniem chemii a założeniem prezerwatywy.
    A to wzięcie pigółki zależy od kobiety a założenie gumki od mężczyzny? To już
    mężczyzna nie może podać pigółki a kobieta gumki założyć? Są zaprogramowani na
    seks i będą go uprawiać choćby nie wiem co,przy czym jedno z nich ma wybór
    zakładam lub nie a drugie łykam lub nie.Drugie nie łyknie bo to niezdrowe więc
    pierwsze może zdecydować nakładam lub nie nakładam? I jak nienałoży to
    nieunikniona sytuacja seksu i tak się zdarzy.

    Ty zawsze masz takie prostackie wyjaśnienia? Dziecko jest w brzuchu więc
    kobiety, prezerwatywa na penisie więc mężczyzny? Mi się wydaje,że oboje decydują
    czy pójść z gumką na penisie mężczyzny czy nie pójść. Podobnie z pigułami
    (abstrahuję od różnicy że tu kobieta może oszukać). No ale niech będzie: kobiece
    gumki też są.

    > on nie ma żadnego prawa do decydowania o ciąży czy aborcji, bo jak
    > długo istnieje ludzkość jeszcze żaden facet nie zmarł z powodu
    > ciąży, porodu czy połogu.
    Oczywiście nie. Dlatego o zagrożeniu życia matki nie mówię.Ale z racji
    posiadania dziecka umarło w historii więcej mężczyzn niż z powodu
    wojen.Posiadanie dziecka nadwyręża budżet,powoduje niedożywienie,utratę
    nieruchomości,mniej pieniędzy na leki,konieczność dłuższego gonienia
    zwierzyny,więcej starć z nieprzyjaciółmi itd. Cały czas kręcimy się wokół
    twojego uporu,że liczy się tylko złączenie pępowiną i nic więcej,a ja ci
    pokazuję że w rzeczywistości liczy się wszystko. I 25 lat nie różni się tak od
    25 lat + 9 miesięcy.

    Biologicznie fakt ciąży jego życiu nie
    > zagraża, więc z tego powodu nie ma ŻADNEGO moralnego prawa
    > wypowiadać się w tym temacie.
    Oooo!!!! Nie ma prawa się wypowiadać!!! WYPOWIADAĆ!!! Kto się nie zgadza, że
    masz do czegoś prawo nie ma prawa wyrazić swoich choćby wątpliwości... Ale skąd
    w takim razie wiesz,że masz rację,w związku z czym że naprawdę ciąża jest tylko
    twoja i że w związku z tym (powiedzmy) tylko ty masz prawo się wypowiadać?

    Rozumowanie typu: mówisz x bo szatan cię zwodzi, a skoro szatan cię zwodzi, to
    nie masz prawa ani argumentować że x ani że szatan cię nie zwodzi (bo to tylko
    szatan będzie ci podpowiadał,abyś mówił,że cię nie zwodzi).

    Właśnie mi uzmysłowiłaś,jak często pojawia się ten argument w ustach
    feministek.Niestety jest to kolejna rysa na tej ideologii, atak na wolność słowa.
  • kocia_noga 22.04.09, 09:00
    six_a napisała:

    > >To mu powinno przysługiwać; albo rybka albo pipka - chcesz rodzić
    >na
    > upartego,
    > to rezygnuj z alimentów.
    >
    > no coś Ty? to on nie mógł se na supełek zawiązać albo gumy
    zakupić, a teraz ona
    > ma przez to usuwać albo nie dostanie alimentów?
    >


    Rozważam teoretycznie. Istnieją przypadki kiedy kobieta chce zajść w
    ciążę wbrew woli faceta. Płacenie 26 lat na nigdy nie chciane
    dziecko nie jest fair.
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • six_a 22.04.09, 10:02
    > Rozważam teoretycznie. Istnieją przypadki kiedy kobieta chce zajść w ciążę
    wbrew woli faceta. Płacenie 26 lat na nigdy nie chciane
    > dziecko nie jest fair.

    > Płacenie 26 lat na nigdy nie chciane
    > dziecko nie jest fair.
    jest jak najbardziej fair, o ile wiedziało się, że z seksu biorą się dzieci.
    jeśli jest fair pociąganie do odpowiedzialności osoby która zaraziła inną hivem,
    to tym bardziej pociąganie sprawcy ciąży. ta naciągaczka też wesoło nie ma, bo
    raz że w ciąży, dwa że po jej stronie będą nie tylko koszty utrzymania dziecka
    (bo ojciec to dopiero połowa), ale i samotnego wychowywania. więc takie radosne
    spiski typu naciągnę frajera na dziecko, to chyba mogą być tylko efektem
    skrajnej bezmyślności u obojga partnerów.



    --
    prawie jak kopov
    FU very much
  • maskulista 22.04.09, 14:00
    No w takim razie zmuszenie kogoś do donoszenie ciąży kiedy się wiedziało skąd
    się biorą dzieci też jest fair.

    A tak w ogóle to ojciec przecież żadnego dziecka nie ma.To matka odkarmia
    blastocystę 9 miesięcy.Decyduje o jej losie swoim zachowaniem (dieta, alkohol,
    pety) a nawet o życiu (aborcja).Ojciec na dobrą sprawę nie jest nawet
    współwłaścicielem i współodpowiedzialny za blastocystę:nie steruje przecież
    plemnikami, natomiast kobieta posiadając plemniki w pochwie decyduje co się z
    nimi stanie.Jak je zostawia,to po kilku dniach dochodzi do zapłodnienia.Może
    jednak też użyć czegoś plemnikobójczego albo wziąć tabletkę po.

    Jeżeli chcesz tu patrzeć na sprawę z prostacko-filozoficznego punktu widzenia
    typu: czyje tkanki są wokół embrionu,to faktycznie możesz mówić,że dziecko to
    kawałek brzucha.Ale nikt za twój brzuch i to w co się przekształci nie odpowiada
    poza tobą,mężczyźni więc dzieci nie mają.Inna sprawa,przez 9 miesięcy znajdujesz
    się w posiadaniu cudzego materiału genetycznego (fakt, przemieszanego ale
    jednak) i jeżeli osoba ta zażyczy sobie jego zwrotu to chyba masz obowiązek
    zwrócić albo do pierdla (na 15 lat?).

    Twoja przedmówczyni bardzo racjonalnie i rozsądnie a do tego dojrzale spojrzała
    na sprawę.Nie od strony jakichś pseudofilozoficznych dyrdymałów ale od kategorii
    prawnych i etycznych:odpowiedzialny może być tylko ten kto decyduje inaczej jest
    to panowanie jednych nad drugimi,ubezwłasnowolnienie i zamordyzm. Jeżeli nie
    chcemy,aby niechciane dzieci rodziły się matką i uważamy to za naganne,to nie
    powinniśmy aby niechciane dzieci rodziły się ojcom (a już na pewno nie możemy
    potem narzekać na ojców).
  • maskulista 22.04.09, 00:42
    I to by w sumie starczyło. :-)
  • bene_gesserit 22.04.09, 01:23
    W sumie wystarczy, zebys pamietal o odzianiu swojego jasia w
    skafanderek. I juz glowka twoja wolna jest od trosk.

    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • maskulista 22.04.09, 02:40
    To samo w twoim przypadku.Więc sprawa aborcji nie ma znaczenia,feministki są
    histeryczkami (jak to ujmujecie).

    Inna sprawa:czy ja aby czegoś nie pisałem o niesymetryczności...?!Kobieta może
    olać zabezpieczenie,mężczyzna nie.Co jak kobieta powie,że chce seksu a kondoma
    nie ma,a jak nie dostanie,to się pogniewa i będą ciche dni?Można takich sytuacji
    wymyślić wiele.Kobieta może sobie naciskać mężczyznę,ma prawo aborcji.A odwrotnie?
  • bene_gesserit 22.04.09, 10:13
    Czlowieku, skumaj, ze chemiczne srodki antykoncepcyjne dla mezczyzn
    jeszcze praktycznie nie istnieja. Jesli wiec z twoim zyciem
    seksualnym zwiazana jest nieustanna obawa, ze wpadniesz i bedziesz
    placil, to zadbaj o siebie.
    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • maskulista 22.04.09, 13:20
    Czy my czasami nie wyszliśmy od prawa do aborcji? Jeżeli aborcja jest nie
    potrzebna a wystarcza (obu stronom) antykoncepcja,to ja nie mam zastrzeżeń.Ale
    jeżeli bierzemy pod uwagę wpadki i świadome rodzicielstwo to ojciec musi mieć
    prawo do współdecydowania o aborcji,bo ta decyzja zaważy na jego 24 latach (co
    najmniej) dalszego życia.
  • bene_gesserit 22.04.09, 17:37
    I o to wlasnie chodzi. Zebys pomyslal o konsekwencjach swoich
    dezycji przed a nie po. Dziekuje za uwage.
    --
    stereotypes are a real time-saver
  • maskulista 22.04.09, 21:47
    bene_gesserit napisała:

    > I o to wlasnie chodzi. Zebys pomyslal o konsekwencjach swoich
    > dezycji przed a nie po
    Jeżeli:"o to właśnie" to nie:ja,tylko wszyscy,czyli kobiety też niech myślą
    przed a nie po.
  • maskulista 22.04.09, 00:38
    To znaczy,że jak wpadnę,to nie mam wpływu na to,czy zostaną na następne 25 lat
    związany dzieckiem czy nie.A kobiety takie prawo mają.
  • bene_gesserit 22.04.09, 01:24
    tinyurl.com/d9s5ue

    --
    mam chleb bez kromek
  • bene_gesserit 22.04.09, 10:11
    Jesli boisz sie, ze zaplodnisz kobiete, ktora koniecznie chce, aby
    jej dziecko mialo twoje geny i abys ty placil na jego utrzymanie,
    to - w imie swojego dobra pamietaj o skafanderku. Jesli uwazasz, ze
    antykoncepcja powinna dotyczyc wylacznie kobiet, za niechciane
    alimenty mozesz miec pretensje tylko do siebie.

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • maskulista 22.04.09, 13:44
    Jeszcze raz napiszę,zabezpieczać się mogą obie strony (również dbając o to,by
    partner się zabezpieczał) i jeżeli na tym poprzestaniemy to ok.Ale jeżeli
    bierzemy pod uwagę wpadki,to nie widzę powodu,aby tylko kobieta decydowała o
    aborcji a mężczyzna miał dbać o antykoncepcję.
  • bene_gesserit 22.04.09, 17:39
    Do tego sytuacja, ktora cie tak boli, sie sprowadza. Jesli boisz
    sie roli zapladniacza i jelenia od alimentow i nie ufasz w
    zapewnienia swojej partnerki o tym, ze jest na pigulce.

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • maskulista 22.04.09, 21:49
    > Do tego sytuacja, ktora cie tak boli, sie sprowadza.
    To jest do czego? W ogóle się nie donosisz do posta,na który odpowiadasz.
  • ewelina_1 22.04.09, 02:14
    maskulista napisał:

    > To znaczy,że jak wpadnę,to nie mam wpływu na to,czy zostaną na
    następne 25 lat
    > związany dzieckiem czy nie.A kobiety takie prawo mają.

    bo nie wiem, czy zauważyłeś, ale to kobiety chodzą w ciąży i rodzą a
    nie mężczyźni. Domaganie się praw do takich decyzji, a więc w
    praktyce ubezwłasnowolnienia, podporządkowania i kontroli drugiego
    człowieka i jego (tzn. jej) ciała jest koszmarnym sk...m.
  • maskulista 22.04.09, 02:43
    Nie wiem czy zauważyłaś, ale ciąża to 9 miesięcy a wychowanie to 25 lat.
    Sk....syństwem jest domaganie się praw do takiej decyzji i ubezwłasnowolnienia
    partnera.

    Ja tu mówię o obopólnej decyzji, to wy ciągle żądacie faszystowskiej wyłączności
    na ius vitae ac nacis.
  • ewelina_1 22.04.09, 03:00
    maskulista napisał:

    > Nie wiem czy zauważyłaś, ale ciąża to 9 miesięcy a wychowanie to
    25 lat.
    > Sk....syństwem jest domaganie się praw do takiej decyzji i
    ubezwłasnowolnienia
    > partnera.
    >
    > Ja tu mówię o obopólnej decyzji, to wy ciągle żądacie
    faszystowskiej wyłącznośc
    > i
    > na ius vitae ac nacis.
    trollu, przestań bredzić o domaganiu się praw, o faszystowskiej
    wyłączności, o wyimaginowanym ubezwłasnowolnieniu, tylko załóż
    prezerwatywę, wysterylizuj się (w Polsce niestety zabronione, ale w
    innych państwach nie), jeździj na ręcznym albo znajdź sobie
    przyjaciela, a nie płacz na forum.
    Co prawda, po niektórych twoich tekstach aż mnie brzuch boli ze
    smiechu, no ale jest już późno. Bye.
  • maskulista 22.04.09, 03:12
    I to jest właśnie typowa wypowiedź trola, żadnej treści tylko kołomyja i jazgot.

    Proszę bardzo, jeżeli kobieta może się zabezpieczyć,to niech nie ma prawa do
    aborcji. Zgodnie z waszym kilkukrotnie przedstawionym rozumowaniem.
  • bruford 22.04.09, 10:26
    Eee tam.To chamstwo pospolite jest.
  • ewelina_1 22.04.09, 22:33
    maskulista napisał:

    > I to jest właśnie typowa wypowiedź trola, żadnej treści tylko
    kołomyja i jazgot
    > .
    chciałbyś. Ja nie bredzę o antysemitach, spiskach, żydach, masonach
    (zainteresowaniu znajdą to w tym wątku)

    > Proszę bardzo, jeżeli kobieta może się zabezpieczyć,to niech nie
    ma prawa do
    > aborcji. Zgodnie z waszym kilkukrotnie przedstawionym rozumowaniem.
    Wyciągasz pokrętne wnioski. Jej ciało - jej decyzja. Amen.
  • maskulista 23.04.09, 14:22
    > chciałbyś. Ja nie bredzę o antysemitach, spiskach, żydach, masonach
    > (zainteresowaniu znajdą to w tym wątku)
    Ja też nie bredzę o tym. Do antysemityzmu porównywałem, z resztą bardzo
    konkretnie, o reszcie ty tutaj pierwsza napisałaś.Pierwszą która tu BREDZI o
    antysemitach, spiskach, żydach, masonach jesteś ty. Z resztą w wiadomym
    celu:żeby aby nie było jakiejś konkretnej dyskusji tylko połajanka,wtedy
    wszystko zostanie jak było,ludzie zareagują schematami,będzie kolejny seksista i
    patriarchalista który... o czym on tam właściwie bredził, chyba był jakimś
    rasistą, nazistą i antysemitą, i pedofilem i na pewno wierzył w spiski, ach ten
    wszechwładny patriarchat oni wszyscy w spiski wierzą...

    > Wyciągasz pokrętne wnioski. Jej ciało - jej decyzja. Amen.
    To ty wyciągasz pokrętne wnioski,twoim zdaniem człowiek rozmnaża się przez
    pączkowanie,dziecko powstaje z brzucha kobiety,kobieta ma dziecko sama ze sobą,
    bo dziecko powstaje 9 miesięcy po tym,jak zbliżał się do niej mężczyzna (ten to
    nawet za blastocystę odpowiedzialny nie jest,bo ta powstaje też po 2 tygodniach
    i w wyniku działań lub zaniechań kobiety i jej organizmu.

    Inna sprawa, jeżeli to twoje ciało, to co tam robi czyjś materiał
    genetyczny?Jesteś złodziejką materiału genetycznego i powinnaś pójść do paki.
  • ewelina_1 23.04.09, 16:15
    maskulista napisał:

    > Ja też nie bredzę o tym. Do antysemityzmu porównywałem, z resztą
    bardzo
    > konkretnie,
    cyt.:
    "> czemu odpowiadasz pytaniem na pytanie? To niegrzeczne
    Antysemitka! :P"
    :D

    > o reszcie ty tutaj pierwsza napisałaś.
    "Tacy jak wy zawsze wiedzą...,zawsze
    najlepiej rozumieją o co chodzi żydowi,zawsze wiedzę,co masoni
    knują... "
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=93755949&a=94359073:D
    wciągnęłam się w pseudodyskusję z trollem, ech :/
  • maskulista 23.04.09, 20:42
    ewelina_1 napisała:

    > maskulista napisał:
    > "> czemu odpowiadasz pytaniem na pytanie? To niegrzeczne
    > Antysemitka! :P"
    Nie wiesz,że odpowiadanie pytaniem na pytanie nazywane jest dyskusją żydowską?
    Taki mój mały żarcik a ty od razu panikujesz.

    > "Tacy jak wy zawsze wiedzą...,zawsze
    > najlepiej rozumieją o co chodzi żydowi,zawsze wiedzę,co masoni
    > knują... "
    No dokładnie tak napisałem,to jest właśnie to porównanie,bo piszesz że
    wiesz,czego wiedzieć nie możesz.Czy li rozumujesz jak przykładny tropiciel
    masonerii, żydostwa itd.
  • maskulista 23.04.09, 23:30
    A z jakimi postulatami m. byście się zgodziły albo jakie zaproponowały (jeżeli
    żadnych nie znacie).

    Pomińmy na razie temat,z jakimi nie,bo raz,że to już wałkowaliśmy do tej
    pory,dwa,że na początek lepiej przełamać lody.
  • maskulista 23.04.09, 23:31

    A z jakimi postulatami m. byście się zgodziły albo jakie zaproponowały (jeżeli
    żadnych nie znacie).

    Pomińmy na razie temat,z jakimi nie,bo raz,że to już wałkowaliśmy do tej
    pory,dwa,że na początek lepiej przełamać lody.
  • maskulista 23.04.09, 23:34
    A z jakimi postulatami m. byście się zgodziły albo jakie zaproponowały (jeżeli
    żadnych nie znacie).

    Pomińmy na razie temat,z jakimi nie,bo raz,że to już wałkowaliśmy do tej
    pory,dwa,że na początek lepiej przełamać lody.

    P.S. Co się u diabła dzieje,ze strukturą odpowiedzi tego forum (drzewko wygląda
    jakoś dziwnie,dlatego wysyłam trzeci raz).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka