Hej, mam problem: zrobiłam sobie test ciążowy (nie pamiętam nazwy, ale kupiony
w aptece, wg opisu ultraczuły, z dzidziusiem na okładce) 11 dni po
zapłodnieniu i pokazały się dwie różowe kreski, z tym, że ta druga -
wskazująca na ciążę - bardzo jasna. Moja radość była wielka, ale chyba
przedwczesna. Dzisiaj, czyli trzy dni później nie wytrzymałam i powtórzyłam
test, ten sam. Wyszła tylko jedna kreska

( Wiem, że muszę poczekać na okres
i uzbroić się w cierpliwość, ale chciałam zapytać, czy któraś z Was tak już
może kiedyś miała? I czy MOGĘ JEDNAK być w ciąży? Pozdrawiam!
N.