> Chociaż nie musisz być wcale jakimś mutantem, wystarczy, że ten obiad jest obfi
> ty i wymieszano w nim dużo nie najlepiej łączących się pokarmów.
Zwykly obiad jak w restauracji, albo kotlet z ziemniakami i zestawem surowek/kapusta gotowana, albo jakies wietnamsko-chinskie ostre jedzenie. Porcja restauracyjna jest ograniczona wielkoscia standardowego talerza/pudelka na wynos z wietnamczyka.
W lodowce trzymam tylko piwo i coca-cole, wiec nawet jak chce, to nie ma co przekasic o 2 w nocy, procz slodyczy np. chalwy 100 gr. Nie ma pokus, to sie nie podjada..
> Na przykład mn
> ie po twarożku z rzodkiewkami albo pomidorem (i nic ponadto) ssie już po trzech
> godzinach, ale małą pizzę, którą na pusty żołądek zjem po południu,
Jak ja jem pizze, to taka 50 cm srednicy. Na jedna osobe. Akurat po pizzy przewaznie czuje sie strasznie ociezaly i spiacy, wiec jem je tylko 1-2 razy na miesiac, w jakichs weekend z piwem i filmem..
Malej pizzy to bym nie ruszyl, bo to jest masochizm niczym lizanie lizaka przez szybe..
> Pierogi ruskie też trawię co najmniej 10 godzi
> n.
Ostatnio jak jadlem ruskie, to czulem sie jakbym nic nie zjadl.. I zmowilem druga porcje z miesem..