Dodaj do ulubionych

Z rakiem można wygrać :)

23.11.10, 10:48
Chciałabym, abyśmy ten wątek potraktowały w sposób szczególny.
Są wśród nas dziewczyny, których los doświadczył wyjątkowo okrutnie, kiedy przed operacją usłyszały "podejrzenie raka" .
Chcę aby tu znalazły dowody i przykłady na to, że to nie wyrok, a raczej szansa na powrót do zdrowia.
Liczę więc, że nasze koleżanki z kafeterii, które dzielnie stawiły czoła "skorupiakowi"
pozwolą uwierzyć w powodzenie, a co najważniejsze poradzić jak przetrwać pierwsze i najtrudniejsze chwile smile

--
Wiek 51 lat, luty 2010 - operacja usunięcia macicy z przydatkami z powodu mięśniaków, poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , jestem ze Śląska
Obserwuj wątek
    • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 03.12.10, 22:02
      Długo sie zbierałam żeby napisać jednak chciałam podzielić się z Wami moimi przejściami i postanowiłam opisać Wam moją historię. Mam nadzieję że komuś pomoże lub doda otuchy. wink Jestem dobrym przykładem na to że rak to nie wyrok i można z nim wygrać. wink

      Obecnie mieszkam w Dublinie. Dzisiaj mogę napisać MIAŁAM raka. Wszystko zaczeło się pod koniec marca tego roku. Postanowiłam odstawić tabletki i pomyśleć o dziecku. Byłam tylko przejazdem w Polsce i moja pani ginekolog nie mogła mnie przyjąć więc koleżanka polecila mi swojego lekarza. Podczas badania stwierdzono guza na prawym jajniku i mimo wysokiego markera Ca 125 podejrzewano endometrioze. Po powrocie do Dublina skonsultowałam badanie i podjełam leczenie wciąż na endometriozę. Pod koniec maja miałam dłuższy urlop i pomyślałam, że zrobie sobie kontrolne USG i sprawdzę czy guz się zmniejsza. Niestety Ca 125 wzrosło a guz miał już 7cm. Wszystko potoczyło się błyskawicznie...
      W ciągu trzech dni od wizyty byłam już w szpitalu. Podpisałam zgodę na laparoskopia z możliwaścią otwarcia i wycięcia wszystkiego. Płakałam jak dziecko ale wciąż miałam nadzieję.... Kiedy mnie obudzono dowiedziałam się że był to rak występujący u kobiet przy monopauzie. Zrobiono operację z dużym marginesem, wycięcie macicy z przydatkami, węzły chłonne i wyrostek. Nie dopuszczałam do siebie myśli o przebytej operacji, powtarzałam w kółko JA ŻYJĘ, JA CHCĘ ŻYĆ.
      Wierze w pozytywne myślenie i tego się złapałam. W szpitalu byłam 8 dni bo byłam na kroplówce przez wyrostek. Wszystko goiło się świetnie bez żadnych powikłań i tak jest do dziś. Czekanie na wyniki było straszne. Ostatni wynik najwazniejszy był po łacinie i bardzo nie jasno opisany. Onkolog miał problem jak mnie zakwalifikować 1B czy 1C. Różnica ogromna, bo 1A i 1B są bez chemii a przy 1C podają juz chemie. Podjeto decyzje że podadzą zapobiegawczo. Byłam przerażona. Wyznaczono mi już chemie i termin ale NFZ odmówiło zaplacenia za leczenie bo według nich chemioterapia nie jest ratująca życie a ja nie mam ubezpieczenia w Polsce.
      Wróciłam do Dublina i poszlam do irlandzkiego lekarza. Zajęto się mną bardzo szybko i sprawnie. Dostałam kartę dzięki której wszelkie leczenie mam za darmo. Musiałam ściągnąć wszystkie wycinki z Polski do ponownego badania. I tutaj nie obyło się bez problemów. W końcu wyznaczono mi wizytę. Po zbadaniu wszystkiego stwierdzono, że nie potrzebuję chemioterapii ponieważ wycięto wszystko z dużym zapasem, na macicy i węzłach chłonnych nie stwierdzono komórek rakowych a rak był niezłośliwy. Jestem pod stałą kontrolą i czuję się jakbym wygrała nowe życie.

      Jestem już po pierwszej kontroli, krew w porządku, hormony też, markery spadły. Zdaję sobie sprawę że tak naprawdę to prześliznełam się przez chorobę. Jestem szczęśliwa bo pomimo że zapłaciłam wysoką cenę to ŻYJĘ.

      Wszystkim Paniom życzę wiary i pozytywnego nastawienia bo to jest podstawa. Z rakiem można wygrać!!! Pozdrawiam kiss
      --
      kwiat Operacja usunięcia macicy z przydatkami, węzłów chłonnych i wyrostka w czerwcu 2010, rak jajnika, mam 35 lat kwiat
      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 04.12.10, 15:10
        Droga Asiutko i pozostałe koleżanki, które zmagają się z nowotworem.
        Znalazłam fajne forum, które może być dla Was bardzo pomocne.
        Poczytałam tam troszkę i widzę tam sporo fajnych wątków, które warto przeczytać i poradzić się tamtych babek.
        To forum jest prywatne i zamknięte, więc bardzo polecane przez redakcje portalu gazeta z 1636 uczestnikami.
        Chciałam tam wejść i coś napisać, ale niestety trzeba najpierw złożyć zgłoszenie i czekać na pozwolenie wejścia od założyciela forum.
        Złożyłam to zgłoszenie i spróbuję tam poprosić o pomoc dla Was. Może mi się uda ? smile
        A Wy ze swojej strony też spróbujcie się tam dostać, bo chyba warto smile

        --
        kwiat Wiek 51 lat, 23 luty 2010 - operacja usunięcia macicy z przydatkami z powodu mięśniaków, poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , jestem ze Śląska kwiat
        • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 04.12.10, 23:06
          Olikk przeczytałam już wcześniej wiadomość od Ciebie ale nie mogę się dzisiaj ogarnąć... big_grin. Napisz proszę co to za forum bo chyba nie doczytałam... pozdrawiam ciepło i dziękuję za pamięć. kiss
          --
          kwiat Operacja usunięcia macicy z przydatkami, węzłów chłonnych i wyrostka w czerwcu 2010, rak jajnika, mam 35 lat kwiat
          • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 05.12.10, 09:09
            Asiutko kochana, nie doczytałaś, bo jak można przeczytać coś czego nie ma ? big_grin
            Taka gapa ze mnie, napisałam wszystko oprócz najważniejszego uncertain
            Uzupełniam więc i podaj link
            forum.gazeta.pl/forum/f,37372,Nowotwory_damy_rade_.html
            Zamieściłam go też na stronie tytułowej, żeby każdy łatwo go zauważył smile
            Przepraszam, ale jestem jakaś zakręcona tongue_out

            --
            kwiat Wiek 51 lat, 23 luty 2010 - operacja usunięcia macicy z przydatkami z powodu mięśniaków, poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , jestem ze Śląska kwiat
    • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 09.12.10, 23:49
      Witam
      Jeśli zmiany nadają się do zoperowania to istnieje wielka szansa na wyleczenie. Im szybsza decyzja tym oczywiście lepiej. Medycyna tak diametralnie poszła do przodu w leczeniu nowotworów, że obecne terapie dają dużo większy procent całkowitego wyleczenia niż to było wcześniej. Znam oczywiście przypadki osób, które pokonały tę chorobę i są namacalnym przykładem tego, że z rakiem można wygrać. Bardzo ważną sprawą jest przestawienie psychiki na pozytywne myślenie, choć to nie jest łatwe, ale warto spróbować. Trzeba walczyć aby móc wygrać.
      Z całego serca życzę bardzo dużo zdrowia kwiat
      --
      kwiatUsunięta macica i przydatki w marcu 2010 r. Poprzeczne cięcie brzucha. Wynik HP. ok. HTZkwiat
      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 10.12.10, 05:45
        Eli masz całkowitą rację, a najlepszym dowodem na to jak przestawienie psychiki na pozytywne myślenie może pomagać w walce z nowotworem jest nasza kochana Asiutka, (aktualnie wypoczywa na urlopie). Wystarczy poczytać jej radosne pościki smile
        Asitko kiss
        --
        kwiat Wiek 51 lat, 23 luty 2010 - operacja usunięcia macicy z przydatkami z powodu mięśniaków, poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , jestem ze Śląska kwiat
        • maria1_1 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.12.10, 13:41
          O! Ten wątek zapewne jest dla mnie.
          Kiedy po pierwszej operacji dowiedziałam się, że to nowotwór w dodatku bardzo rzadki i bardzo złośliwy to przeżyłam szok - załamanie - zniechęcenie. Ale to trwało chwilę. Postanowiłam przestawić się na pozytywne myślenie i walczyć. I tak była przez całą chorobę ( oprócz tego króciótkiego negatywnego początkusmile) łącznie z leczeniem onkologicznym. Trwało to wszystko pół roku i uwierzcie mi, że przez cały ten czas czułam się całkiem dobrze. Normalnie funkcjonowałam, pracowałam. Były oczywiście jakieś małe doły, trochę gorsze samopoczucie, ale zawsze wtedy jeszcze bardziej mobilizowałam siły i pomagało. Czasami otoczenie było ździwione,że tak dobrze to przechodzę. Ja jednak wierzę, że to pozytywne myślenie działa. Ale najważniejszenie to mieć wokół siebie ludzi życzliwych. Ja takich miałam.

          kwiat Rak trzonu macicy - kwiecień 2010. Usunięcie macicy, przydatków, węzłów chłonnych. Obecnie wyleczona, stosuję HTZ (Climara-50)kwiat
          • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.12.10, 17:01
            Witaj maria1_1.
            Prawdą jest to, że niezbadany jest nasz umysł. Jak również i to, że wiara może czynić cuda. Dlatego wierząc, że się uda trzeba zawsze przyjmować postawę walecznego zwycięscy a nigdy pokonanego. Bardzo się cieszę, że jesteś w naszym gronie.smile
            Pozdrawiam serdecznie kwiat
            --
            kwiatUsunięta macica i przydatki w marcu 2010 r. Poprzeczne cięcie brzucha. Wynik HP. ok. HTZ Climara-50kwiat
            • malgos65_2 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.12.10, 17:47
              Maria, Twoja historia powinna być przykładem dla innych dziewczyn... Powinny czerpać z tego naukę o tym, jak ważne jest pozytywne myślenie. I myślę, ze tak właśnie będzie, że będzie pomagać innym w walce z chorobą.
              --
              kwiatUsunięcie macicy z szyjka i przydatkami 19 października, poziome cięcie, wyniki hp OK, HTZ żel Estrevakwiat
          • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.12.10, 09:41
            Witaj Maria bardzo miło się Ciebie czyta. Pozytywne myślenie to podstawa, od lat bliskim mi osobom daję w prezencie książkę Louis L.Hay MOŻESZ UZDROWIĆ SWOJE ŻYCIE i polecam ją wszystkim gorąco. Sama autorka chorowała na raka i pisze tak -CHOROBA MOŻE BYĆ ULECZONA, JEŚLI BARDZO CHCEMY ZMIENIĆ SWÓJ SPOSÓB MYŚLENIA, DZIAŁANIA ORAZ NASZE PRZEKONANIA! Wygrała!!!!

            W książce również znajduje się lista w której można sprawdzić gdy cierpimy na jakieś dolegliwości fizyczne jaki jest wzorzec myślowy. Jakie nasze myśli spowodowały ten stan??? O raku Hay pisze że jest to -głęboka rana. Długo utrzymująca się uraza. Głęboko skrywana tajemnica lub żal zżerający od środka. Noszenie w sobie nienawiści. "Po co to wszystko?" Nowy wzorzec myślowy- Z miłością wybaczam i uwalniam się od całej przeszłości. Postanawiam wypełnić mój świat RADOŚCIĄ. Kocham i akceptuję siebie.

            Zaakceptowanie samego siebie i polubienie to podstawa w pozytywnym myśleniu. Pamiętajmy, że to My jesteśmy ze sobą 24 godziny na dobę i kto o Nas zadba lepiej niż My sami. Pokochajmy dziecko które jest w Nas . Miłość jest cudownym lekarstwem. Kochanie siebie czyni cuda w naszym życiu. POWODZENIA!!!
            --
            kwiat Operacja usunięcia macicy z przydatkami, węzłów chłonnych i wyrostka w czerwcu 2010, rak jajnika, mam 35 lat, obecnie WYLECZONA kwiat
            • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 13.12.10, 10:03
              Asiutko pięknie to napisałaś kiss
              --
              kwiat Wiek 51 lat, 23 luty 2010 - operacja usunięcia macicy z przydatkami z powodu mięśniaków, poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , jestem ze Śląska kwiat
                • maria1_1 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.12.10, 20:14
                  Ależ Asiu możesz małpować co tylko chcesz smile Zapewne chodzi o to "wyleczona". To chyba najlepszy finał choroby. Jak to cudownie znowu cieszyc się dobrym zdrowiem. Oby tak jak najdłużej. Wiesz, nawet jesteśmy w tym samym wieku--
                  kwiat Rak trzonu macicy - kwiecień 2010. Usunięcie macicy, przydatków, węzłów chłonnych. Obecnie wyleczona, stosuję HTZ (Climara-50)kwiat
                  • malgos65_2 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.12.10, 20:48
                    No to mamy na forum dwie wyleczone dziewczyny smile które są najlepszym świadectwem na to, ze z każda chorobą można wygrać smile I to dwie super dziewczyny, których optymizm widać gołym okiem czytając posty smile
                    --
                    kwiatUsunięcie macicy z szyjka i przydatkami 19 października, poziome cięcie, wyniki hp OK, HTZ żel Estrevakwiat
    • nunia01 Re: Z rakiem można wygrać :) 22.12.10, 14:47
      Forum poczytuje od niedawna i w sumie nie wiem czy mogę pisać, bo macicę nadal posiadam, ale miałam rozpoznanie nowotwór złośliwy i to dwa razy.

      Rozpoznanie wstępne było banalne - torbiel skórzasta, skierowanie na laparoskopię, termin się przeciągnął przez przeziębienie, w międzyczasie pojawiły się dolegliwości bólowe. Przed samą operacją lekarz zrobił USG i coś mu się nie podobało. Decyzja - laparotomia a nie laparoskopia, ale jeszcze nikt nic złego nie podejrzewał. Dwa dni po operacji dowiedziałam się, że to nowotwór, wycieli mi jeden jajnik pobrali trochę wycinków. Mąż dowiedział się, że ma szukać onkologa a mój stan jest bardzo poważny. Nie wiem dlaczego, ale mój bardzo poważny ponoć stan pozwalał mi latać po szpitalnych korytarzach i czuć się doskonale. Ze szpitala wyszłam w stanie bardzo dobrym.

      Generalnie nie uwierzyłam w żadnego raka - goiło się jak na psie, wyniki badan krwi bardzo dobre. Po prawie 4 tygodniach przyszły wyniki - nowotwór złośliwy. Pogalopowaliśmy do onkologa. Onkolog stwierdził - natychmiast trzeba skonsultować wyniki his-pat. W dodatku nie mógł się nadziwić, że w protokole z operacji opisano zmiany z których nie pobrano wycinków. Po 2 tygodniach przyszły wyniki konsultacji - nowotwór o granicznej złośliwości. I wtedy zaczęłam się upierać, że pomimo zmian na drugim jajniku i macicy ja chce operacji oszczędzającej - bo nie mam jeszcze dzieci. Onkologom ten pomysł spodobał się średnio. Nieoczekiwanie dla wszystkich zaszłam w ciążę - pomimo długich starań przed diagnoza i operacja jakoś nie mogłam zajść. Lekarz ciążę potraktowali jak objawienie. Operację postanowiono przeprowadzić w okolicach 15 tygodnia ciąży. Niestety na przełomie 9 i 10 tygodnia poroniłam.

      Znacznie jednak było rozmawiać o operacji oszczędzającej. pod koniec stycznia 2010 roku miałam taką operację - usunięto wszystkie zmiany (z jajnika, macicy i zatoki dogulasa), wycięto węzły chłonne i tyle sieci większej ile się dało, pobrano prawidłowo wszystkie wycinki. Zostało mi 70% jednego jajnika i macica. Tym razem wszystko goiło się gorzej. Rana była znacznie większa. Poprzednie było cięcie poziome i 8 szwów, teraz ciecie pionowe i 27 szwów. Trzy tygodnie po operacji dostałam wynik - nowotwór złośliwy. To był chyba najtrudniejszy czas dla mnie i dla lekarza, który przeprowadził operację oszczędzającą. Znowu wysłaliśmy preparaty do weryfikacji i konsultacji. Ostateczna diagnoza - nowotwór o granicznej złośliwości.

      Za każdym razem przy dramatycznym zwrocie akcji, których od pierwszej diagnozy (czyli od sierpnia 2009) mi nie brakowało powtarzałam sobie, że załamać się zawsze jeszcze zdążę, a teraz muszę walczyć i działać. I jak na razie mi się udaje.

      Do chwili obecnej markery są w normie, obraz w USG prawidłowy, a ja walczę o ciąże - na razie bezskutecznie, ale ciągle mam nadzieję.

      A mój lekarz przynajmniej raz (o tym jednym razie wiem) zastosował podejście oszczędzające przy operacji innej młodej, bezdzietnej pacjentki - przy badaniu śród-operacyjnym nowotwór złośliwy. I też w konsultacjach wyszło, że jednak graniczna złośliwość.
      • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 22.12.10, 16:41
        Święte słowa! Trzeba walczyć, działać i nigdy się nie załamywać. To jest klucz do pokonania naszych różnych słabości.
        Pozdrawiam Cię nunia01cieplutko smile
        --
        kwiatUsunięta macica i przydatki w marcu 2010 r. Poprzeczne cięcie brzucha. Wynik HP. ok. HTZ Climara-50kwiat
      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 22.12.10, 18:26
        Nunia witaj smile
        Oczywiście masz prawo u nas pisać, drzwi do naszego forum są szeroko otwarte dla każdego smile
        Cieszymy się razem z Tobą, że udało Ci się wygrać ć z rakiem i życzymy dużo zdrówka smile
        Zapraszamy oczywiście, abyś pozostała z nami i wspierała inne panie, które będą takiej pomocy potrzebowały smile
        Jak zapewne zauważyłaś spotykamy się codziennie na POGADUCHACH, na które również Ciebie serdecznie zapraszamy smile
        Miło nam, że pomimo przedświątecznej krzątaniny znalazłaś czas aby nas odwiedzić smile
        Życzymy Tobie i całej Twoje rodzince radosnych, zdrowych i błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia smile


        --
        kwiat Wiek 51 lat, 23 luty 2010 - operacja usunięcia macicy z przydatkami z powodu mięśniaków, poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , jestem ze Śląska kwiat
        • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.12.10, 07:24
          Witaj Nunia i bardzo mi przykro że borykasz się z taką chorobą. U mnie wszystko potoczyło się bardzo szybko i to lekarze podjęli decyzje co usunąć. Mimo że miałam bardzo dużo szczęścia bo rak okazał się niezłośliwy to uważam ze operację przeprowadzono bardzo dobrze. Nie mam dzieci i swoich już mieć nie będę ale cieszę się że żyję. Na świecie jest wielu ludzi którzy z różnych powodów nie mogą mieć dzieci jak i dzieci które z różnych powodów nie mają rodziców. smile

          Podziwiam Ciebie za tyle siły i odwagi i z całego serca życzę Ci zdrowia i dziecka. Trzymaj się ciepło i bardzo się cieszę że napisałaś. wink

          P.S. Zapraszamy na pogaduchy.... Wesołych Świąt smile
          --
          kwiat Operacja usunięcia macicy z przydatkami, węzłów chłonnych i wyrostka w czerwcu 2010, rak jajnika, mam 35 lat, obecnie WYLECZONA kwiat
          • malgos65_2 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.12.10, 08:50
            Nunia, kiedy Cie czytam, czuję w Tobie silną, pogodną , fajna kobietę. To jak podchodzisz do choroby, jak walczysz o wszystko godne jest podziwu. Nie rezygnujesz, masz cel i do niego dążysz. I takie podejscie pozwala wygrac smile Czego zyczę Ci z całego serca smile Zagladaj do nas smile Pisz co u Ciebie smile
            --
            kwiatUsunięcie macicy z szyjka i przydatkami 19 października, poziome cięcie, wyniki hp OK, HTZ żel Estrevakwiat
              • maria1_1 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.12.10, 19:14
                Witaj Nuniasmile Twoja walka z chorobą jest godna podziwu. Jestem pod wrażeniem, że zdecydowałaś się na pozostawienie macicy. Ja jak usłyszałam "rak" to nawet nie pomyślałam żeby nie usuwać macicy chociaż podobnie jak asia nie mam dziecisad Bałabym się konsekwencji tej decyzji.Pewnie lekarz i tak nie wyraziłby zgody bo ten mój typ to był bardzo złośliwy.Ogromny podziw i wszystkiego dobrego.

                kwiat Rak trzonu macicy - kwiecień 2010. Usunięcie macicy, przydatków, węzłów chłonnych. Obecnie wyleczona, stosuję HTZ (Climara-50)kwiat
                • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 26.12.10, 10:36
                  U mnie znowu pod górkę. W poniedziałek poszłam do szpitala, by mi udrożnili nerką, ale nie udało się tak, jak proponowali, moczowód w jednym miejscu jest tak zablokowany, że nawet najcieńsza rurka nie przeszła. Musieli więc zrobić mi wyjście z nerki na zewnątrz i teraz chodzę z prywatną torebeczką wszędzie. W dodatku zabieg był bolesny, a potem cały dzień wymiotowałam. Jakby tego wszystkiego było mało, to jeszcze jak wyszłam w piątek w wigilię ze szpitala, musiałam iść do internisty z przeziębieniem, w szpitalu nic nie miałam na złagodzenie bólu gardła i nieco to się rozwinęło, jestem na antybiotyku. Na początku stycznia miałam zacząć naświetlania, a jeszcze nawet symulacji nie zdążyłam zrobić, wszystko idzie nie w tym kierunku co trzeba. W dodatku cały czas męczą mnie tak silne zaparcia, że nic nie działa.
                  Wiem, że wszystko skończy się dobrze, ale to co przechodzę po drodze daje mi nieźle w kość.
                  --
                  kwiat 2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 40 l. Wynik hp OK. Rak szyjki macicy 1b kwiat
                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 26.12.10, 12:33
                    Witaj morgi, bardzo mi przykro, że tyle sie musisz nacierpieć. Skąd u Ciebie pojawił się problem z nerką??? Czy miałaś już jakieś problemy przed operacją??? Trzymaj się cieplutko i bądz dobrej myśli, jesteśmy z Tobą. kiss
                    --
                    kwiat Operacja usunięcia macicy z przydatkami, węzłów chłonnych i wyrostka w czerwcu 2010, rak jajnika, mam 35 lat, obecnie WYLECZONA kwiat
                  • basiab640 Re: Z rakiem można wygrać :) 26.12.10, 14:32
                    Morgi witam Cię cieplutko,kiss przykro mi bardzo że musisz cierpieć ,ale widze że jesteś silna ,nie poddajesz się .Te problemy z nerkami to po operacji Ci wyskoczyły czy może mialaś już wcześniej? ,może coś uszkodzili podczas operacji?,nie wiem co by Ci poradzić jeszcze na te zaparcia ,bo błonnik chyba już Ci radziłam zażywać ,może Colon by Ci pomógł ,też podobno dziala łagodnie,w najgorszym wypadku jak ja nie mogę się wypróżnić stosuję czopki glicerynowe.Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki za to żeby wszystko u Ciebie szczęśliwie się poukładało ,posyłam Ci dużo buziaków i pozytywnej energii,trzymaj się Kochana kiss
                    --
                    kwiatlipiec 2010 usunięcie macicy z przydatkami,mam 46 lat jestem ze śląska kwiatHTZ ESTROFEM w tabletkachkwiat
                    • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.12.10, 09:18
                      Problem z prawą nerką pojawił się już po operacji, mniej więcej w drugim tyg zaczęłam odczuwać lekki ból w plecach, ale wcale nie wiązałam tego z nerką, myślałam że to raczej z powodu leżenia. Ból stopniowo narastał i w końcu po miesiącu udałam się do lekarza, jak już spać w nocy nie mogłam, w dzień jakoś było łatwiej. Dostałam pilne skierowanie na rtg kręgosłupa i usg jamy brzusznej, kręgosłup w porządku, a na usg wyszło, że jakiś kanał w nerce jest nie taki jak trzeba. Potem szybko do uroloda i na urografię. Minimalny odpływ moczu niby był, ale zbyt mały i dlatego tak mnie bolało.
                      Nie wiem, czy coś w czasie operacji poszło nie tak, z opisu nic na to nie wskazuje. Prawdopodobnie mógł pojawić się jakiś zrost, który pociągnął moczowód i lekko go zagiął. Urolog pocieszał mnie, że to może się jeszcze samo cofnąć, ale pewnie niewielkie są na to szanse.
                      Jakby tego było mało, to jeszcze wczoraj znowu musiałam do lekarza się wybrać z tym przeziębieniem, na szczęście jest trochę lepiej już. Lekarka dała mi dodatkowo leki na zaparcia, na razie czekam, czy zadziałają.
                      --
                      kwiat 2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 40 l. Wynik hp OK. Rak szyjki macicy 1b kwiat
                      • basiab640 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.12.10, 09:48
                        Morgi ,witam cieplutko kiss .Jeżeli przed operacją nie mialaś problemów z nerkami to najwidoczniej coś poszło nie tak w trakcie operacji,mogły moczowody się jakoś przygiąć tak jak mówił Ci urolog.Ja jaj pytalam lekarza na kontroli dlaczego czasami odczuwam bóle w brzuchu to mi powiedzial że nawet jelita które teraz mają więcej miejsca mogą czasami poskręcać się nienaturalnie co może powodować ból,być może też tak jest i w tym wypadku.Jeszcze raz ściskam Cię mocno smile trzymaj się kochana ,musi w końcu być dobrze kiss
                        --
                        kwiatlipiec 2010 usunięcie macicy z przydatkami,mam 46 lat jestem ze śląska kwiatHTZ ESTROFEM w tabletkachkwiat
                      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 27.12.10, 14:35
                        Morgi , tak mi przykro z powodu Twoich problemów, do tego wszystko przed samymi świętami sad Jak widzę jesteś silna i jeszcze potrafisz wspierać inne Panie przed operacją, można Ci pogratulować smile I z całego serducha życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia kiss

                        --
                        kwiat Wiek 51 lat, 23 luty 2010 - operacja usunięcia macicy z przydatkami z powodu mięśniaków, poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , jestem ze Śląska kwiat
                        • maria1_1 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.12.10, 16:27
                          Witaj morgismile. To przykre, że takie komplikacje ci się przytrafiły. Życzę ci dużo wytrwałości i szybkiego powrotu do zdrowia. Trzymaj się cieplutkosmile--
                          kwiat Rak trzonu macicy - kwiecień 2010. Usunięcie macicy, przydatków, węzłów chłonnych. Obecnie wyleczona, stosuję HTZ (Climara-50)kwiat
                          • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 18.01.11, 17:51
                            Morgi podobno miałaś iść 10 stycznia do szpitala
                            " Jutro znowu do szpitala idę, mają mi ponownie nefrestomię zakładać, bo ten dren się zatkał i nie da rady go przepłukać już, mocz z nerki już prawie wcale nie schodzi. Naświetlań jeszcze nawet nie zaczęłam, znowu to się przesunie o co najmniej kilka kolejnych dni. "
                            Jak tylko wrócisz napisz, czy udało Ci się wreszcie rozwiązać problem z nerkami i co z naświetleniami, które miałaś zacząć.
                            Pozdrawiamy Cię bardzo serdecznie i życzymy, żeby udało Ci się jak najszybciej wrócić do zdrowia kiss
                            --
                            kwiatWiek 51 lat, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
                            • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 21.01.11, 18:39
                              Olikk, zgadza się, wzięli mnie do szpitala we wtorek 11.01 rano, a w południe założyli mi nową nefrostomię, prawie bezboleśnie tym razem, nawet się zdziwiłam, że tak łatwo i sprawnie poszło smile Na razie nerka pracuje dobrze. W środę mnie wypisali ze szpitala i tego samego dnia zaczęłam już naświetlania, a od piątku również chemię. W czasie badań przed radioterapią okazało się, że mam węzły brzuszne trochę zajęte i dlatego od razu jest też i chemia. Dzisiaj dostałam drugą dawkę, nawet jest lepiej z samopoczuciem jak w ubiegłym tygodniu. Martwi mnie tylko spadek wagi, bo ważę tylko 50kg, od operacji spadło mi aż 11 sad Muszę z tym uważać, bo jak za dużo schudnę, to będą musieli ponownie wszystko ustawiać. Na szczęście mam już tabletki przeciwwymiotne i jakoś powoli zaczynam więcej jeść, nie jest tego dużo, ale zawsze coś do żołądka trafia smile

                              Pozdrowienia dla wszystkich smile
                              --
                              kwiat 2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 40 l. Wynik hp OK. Rak szyjki macicy 1b kwiat
                              • basiab640 Re: Z rakiem można wygrać :) 21.01.11, 18:45
                                Morgi kochana ,jak dobrze Cię widzieć kiss cieszę się że troszkę Ci lepiej i mogłaś zacząć dalszą kurację ,ściskam Cię mocno ,zdrowiej kochana kiss
                                --
                                kwiatlipiec 2010 usunięcie macicy z przydatkami,mam 46 lat jestem ze śląska kwiatHTZ żel Estrevakwiat
                              • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 21.01.11, 20:56
                                Morgi Kochana, dobrze, że się odezwałaś kiss
                                Cieszymy się, że wreszcie wszystko zmierza w dobrym kierunku, że udała się doprowadzić do prawidłowej pracy nerki smile
                                Poczytałam trochę na temat nefrostomii i ciarki mi przeszły po plecach sad
                                Czy Ty musisz nosić takie coś ?
                                resnaturalia.blox.pl/2010/12/VIII-Kolekcjoner-przezyc-Zycie-z-nefrostomia.html
                                Jesteś nieprawdopodobnie dzielną kobietką, opowiadasz o tym z uśmiechem na buzi ....
                                Mnie zmroziło ...
                                O reszcie już nawet nie wspomnę ...
                                Ale cieszę się razem z Tobą, że nareszcie mogłaś zacząć naświetlania i chemię, a do tego masz lepsze samopoczucie i zaczynasz jeść smile
                                Wierzymy razem z Tobą, że wkrótce wszystko się ułoży i uśmiechać się będziesz jeszcze ładniej niż do tej pory smile
                                Zaglądaj do nas jak tylko będziesz mogła, chcemy się razem z Tobą cieszyć powrotem do zdrowia smile
                                Jesteśmy z Tobą myślą i modlitwą kiss

                                --
                                kwiatWiek 51 lat, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
                                • maria1_1 Re: Z rakiem można wygrać :) 21.01.11, 21:49
                                  Witaj Morgi smile Jak dobrze, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Napewno dalej też wszystko potoczy się dobrze smile
                                  Potwierdzam, że jesteś niesamowicie dzielną kobietą. Pozdrawiam serdecznie.
                                  --
                                  kwiat Rak trzonu macicy - kwiecień 2010. Usunięcie macicy, przydatków, węzłów chłonnych. Obecnie wyleczona, stosuję HTZ (Climara-50)kwiat
                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 22.01.11, 08:12
                                    Witaj MORGI

                                    Bardzo ciesze się, że w końcu zaczełas leczenie, teraz to juz z górki będzie i wystarczy komplikacji. Wysyłam Ci na pocztę Metodę Monahan którą stosowałam w szpitalu i obyło się bez żadnych komplikacji zdrowotnych. Polecam żebys stosowała ją teraz podczas leczenia. Trzymaj się cieplutko i zaglądaj do Nas, będziemy czekać na wieści od Ciebie. Miłego dnia wink
                                    --
                                    kwiat Operacja usunięcia macicy z przydatkami, węzłów chłonnych i wyrostka w czerwcu 2010, rak jajnika, mam 35 lat, obecnie WYLECZONA kwiat
                                    • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 22.01.11, 08:49
                                      Morgi nie aktywowałaś poczty na Gazecie i nie mogę przesłać Ci e-maila. Jeśli możesz to proszę aktywuj lub prześlij mi inny adres. Pozdrawiam bardzo serdecznie.... wink
                                      --
                                      kwiat Operacja usunięcia macicy z przydatkami, węzłów chłonnych i wyrostka w czerwcu 2010, rak jajnika, mam 35 lat, obecnie WYLECZONA kwiat
                                      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 22.01.11, 11:23
                                        Zapożyczone z zaprzyjaźnionego forum, może się komuś przyda smile
                                        tylko-jezus.pl/?tag=lekarstwo-na-nowotwor
                                        --
                                        kwiatWiek 51 lat, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
                                • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.01.11, 16:04
                                  Tak olikk, właśnie coś takiego muszę nosić cały czas i spać z tym smile Na szczęście moja skóra nie jest tak podrażniona jak na tych zdjęcach, ale trochę swędzi pod opatrunkiem. Wypracowałam sobie sposób zawijania rurki i woreczka wokół uda, więc praktycznie tego niewidać, jak jadę na zabiegi. A domownicy już się do tego przyzwyczaili. Muszę tylko uważać, by rurka się nie zagięła, szczególnie w nocy.
                                  Asiutka35 nie wiem jak się aktywuje pocztę tutaj.
                                  --
                                  kwiat 2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 40 l. Wynik hp OK. Rak szyjki macicy 1b kwiat
                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 23.01.11, 22:46
                                    Witaj Morgi smile
                                    To nie jest Ci łatwo z tym ustrojstwem niestety sad Ale widzę, że świetnie radzisz sobie również i z tym problemem, z czego bardzo się cieszę smile
                                    Co do poczty to trzeba kliknąć na zakładkę " Poczta " , która jest na samej górze strony, Pomiędzy zakładką " Gazeta.pl " a zakładką " Randki " . Otworzy Ci się wtedy strona
                                    mail.google.com/a/gazeta.pl/#inbox
                                    i dalej już będziesz wiedziała co robić smile
                                    Uaktywniona poczta, bardzo się nam przydaje w różnych sytuacjach, dlatego warto ją uaktywnić smile
                                    Morgi zdaje się że też jesteś z Krakowa, czy możesz zdradzić w jakim szpitalu miałaś operację i w jakim teraz się leczysz ?
                                    Pytam, bo kilka pań na tym forum jest też z Krakowa i operację mają w tym samym szpitalu smile
                                    Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i życzę szybkiego powrotu do zdrówka kiss

                                    --
                                    kwiatWiek 51 lat, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
                                    • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 25.01.11, 09:58
                                      Tak, mieszkam w Krakowie.
                                      Operację miałam na Wrocławskiej, ale żałuję teraz, że nie skonsultowałam się przed z onkologiem, nie pomyślałam o tym po prostu. Lekarz zajął się mną szybko i konkretnie, więc nie szukałam już innego. Teraz leczę się na Garncarskiej w Isnstytucie Onkologii.
                                      --
                                      kwiat 2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 40 l. Wynik hp OK. Rak szyjki macicy 1b kwiat
                                      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 25.01.11, 11:25
                                        Witaj Morgi tak bywa jak czas nagli. Wtedy nie jesteś w stanie szukać i kombinować do jakiego szpitala iść.
                                        Ja mam jeden szpital pod nosem prawie, bo można dojść na piechotę, więc się nie mam nad czym zastanawiać smile
                                        Mam nadzieję, że ten w którym teraz się leczysz jest ok i pomogą Ci jak należy smile
                                        Tego Ci życzę z całego serca smile
                                        Pozdrawiam kiss
                                        --
                                        kwiatWiek 51 lat, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
                                        • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 15.02.11, 15:03
                                          Pozwolę sobie wkleić tu wpis z KAFE od Morgi, bo wszystkie o niej myślimy smile

                                          morgi777 [10.02.2011] 17:38

                                          Basia, dziękuję za miłe słowa Tobie Bożenko też dziękuję za pamięć

                                          Nie odzywałam się, bo skarżyć się nie lubię, a ten ostatni czas nie jest dla mnie dobry. Schudłam do 46kg (ważyłam się w niedzielę, więc do czwartku coś mogło jeszcze ubyć). Mam problem z jedzeniem, bo nie dość, że trudno cokolwiek w siebie wcisnąć, to jeszcze zbyt często wylatuje jednym bądź drugim końcem W tym tyg. musiałam nieco ratować się kroplówkami, bo się odwodniłam trochę, no i sił malutko. Ostatnio poruszam się jak 90-letnia staruszka, tylko laseczki mi brak. Na szczęście lampy niedługo kończę i zostały mi już tylko 2 chemie, właśnie jutro mam jedną z nich.

                                          Jak dam radę to za jakiś czas się odezwę.
                                          Buziaki dla wszystkich syrenek
                                          -------
                                          2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 40 l. Wynik hp OK. Rak szyjki macicy 1b
                                          • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 15.02.11, 15:09
                                            Morgi kochana, mam nadzieję , że po ostatniej chemii już będzie tylko lepiej smile
                                            Życzę Ci , żebyś już mogła po zakończonej terapii jeść bez większych problemów, a wtedy już z pewnością będziesz miała więcej siły i poczujesz się wkrótce o wiele młodziej od 90-latki smile
                                            Życzę Ci tego z całego serca i mam nadzieje, że wkrótce przekażesz nam lepsze wieści smile
                                            Ściskam Cię i pozdrawiam cieplutko kiss
                                            --
                                            kwiatWiek 51 lat, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
                                              • lezka40 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.02.11, 16:19
                                                Witaj Morgi. Ja też jestem z Krakowa, jak zresztą pisałam Ci na KAFE. i jeżeli masz ochotę z kimś porozmawiać (tak w skali 1:1 to bardzo chętnie się z Tobą spotkam). kiss
                                                --
                                                łza40, pocięta, dziękująca wszystkim za wsparcie
                                                • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.02.11, 16:56
                                                  Lezka, z chęcią się z tobą spotkam, tylko muszę nabrać sił na swobodne wychodzenie z domu, bo teraz z tym jeszcze kiepsko.
                                                  Olikkk, dziękuję, że wkleiłaś to, co napisałam w kafeterii smile
                                                  W poniedziałek 21 lutego mają mnie jakoś wcisnąć na usg i biopsję, chcą sprawdzić co tam we mnie siedzi. Zastanawiam się, jak to zrobić, by po 9 rano wyjść z domu, bo ostatnio ledwo po 11 dałam radę się wybrać. Na szczęście po kroplówkach w piątek mam nieco spokoju z biegunkami i wymiotami, zawroty głowy też dzisiaj nie dały o sobie znać smile Waga chwilowo 45kg, ale z czasem na pewno wzrośnie. Jak mi brak surówek i owoców.
                                                  Buziaki dla wszystkich pań smile

                                                  --
                                                  kwiat 2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 40 l. Wynik hp OK. Rak szyjki macicy 1b kwiat
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 19.02.11, 18:18
                                                    Morgi jak się cieszę, że się odezwałaś kiss
                                                    Wkleiłam, bo wiem, że dziewczyny myślą o Tobie nieustannie i chcą wiedzieć co u Ciebie smile
                                                    Zrozumiałe jest, że w takim stanie nie masz siły ani ochoty skakać do każdego forum i pisać o swoich problemach, ale my śledzimy Twoje losy i tu i tam smile
                                                    Cieszę się bardzo, że kroplówki Cię wzmocniły i czujesz się nieco lepiej smile
                                                    Biegunki, wymioty, zawroty głowy musiały Cię bardzo osłabić, ale jak się wszystko unormuje to będziesz mogła się lepiej odżywiać i nabrać więcej siły smile
                                                    My tu obecne nie mamy aż takich ciężkich doświadczeń jak Ty i nawet poradzić Ci nie możemy zbyt wiele, ale za to chcemy Cię wspierać dobrym słowem, modlitwą i zapewnić, że myślami jesteśmy zawsze z Tobą smile
                                                    Życzę Ci, aby w poniedziałek udało Ci się szczęśliwie dotrzeć na czas na badania i żeby wyniki wskazały , że wszystko zmierza w dobrym kierunku smile
                                                    Będziemy czekały niecierpliwie na dobre wiadomości - buziaczki od nas kiss

                                                    --
                                                    kwiatWiek 51 lat, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
                                                  • basiab640 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.02.11, 19:36
                                                    Morgi kochana witaj kiss cieszę się że odezwałaś się ,myślę o Tobie bardzo często ,to dobrze że zrobią Ci badania może w koncu będą wiedzieć co jest nie tak.Trzymaj się kochana w koncu musi być lepiej ,życzę Ci wszystkiego dobrego ,moc buziaków dla Ciebie http://img208.imageshack.us/img208/4210/28vr2.gif
                                                    --
                                                    kwiatlipiec 2010 usunięcie macicy z przydatkami,mam 46 lat jestem ze śląska kwiatHTZ żel Estrevakwiat
                                                  • karma66o Re: Z rakiem można wygrać :) 22.02.11, 08:13
                                                    Morgi Juz Jestes pewnie po usg i biopsji.Napisz jak wyszly badania.Jestem bardzo myslami z Tobakiss Dobrze ,ze waga stoi i z pewnoscia wzrosniesmile Pozdrawiam Cie bardzo bardzo cieplosmile
                                                    --
                                                    kwiat kwiecien 2010r.: histerektomia calkowita z przydatkami.HTZ: Gynodian Depot. kwiat
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.02.11, 06:28
                                                    Morgi cieszę się że mimo złego samopoczucia odezwałaś się do nas. Cieszę się że już zbliża się koniec chemii i mam nadzieje ze wyniki masz dobre. Trzymaj się cieplutko i pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. smile
                                                    --
                                                    kwiat Operacja usunięcia macicy z przydatkami, węzłów chłonnych i wyrostka w czerwcu 2010, rak jajnika, obecnie WYLECZONA kwiat
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.02.11, 18:46
                                                    Cześć kobietki smile
                                                    USG miałam robione we wtorek, biopsji nie było. Dzisiaj byłam u mojej radiolożki i dała mi jeszcze 5 naświetlań, ze względu na te zajęte węzły chłonne. Naświetlania mają być słabsze niż te wcześniejsze. Waga wrosła o 1kg, teraz jest 46kg smile Od soboty jem normalnie, tzn jeszcze bez warzyw i owoców, ale pochłaniam spore ilości mięsa, co mi się kiedyś nie zdarzało, nawet nie wiedziałam, że można mieć taką ochotę właśnie na mięsko smile Po kroplówkach z elektrolitami skończyły mi się biegunki i wymioty, a to taka ulga, że od razu nabrałam ochoty na wszystko, nawet wróciłam do szydełkowania i już wymyśliłam wzór i zrobiłam koszyczek wielkanocny smile Aż chce się wracać do zdrowia. Nawet te dodatkowe naświetlania mnie nie przerażają. Z moją nerką też chyba jest ok, bo coraz więcej siusiam, a do woreczka czasami nic przez cały dzień nie spływa, jutro mam zamiar do urologa się wybrać, ciekawe co dalej zadecyduje.

                                                    Pozdrowionka smile
                                                    --
                                                    kwiat 2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 40 l. Wynik hp OK. Rak szyjki macicy 1b kwiat
                                                  • malgos65_2 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.02.11, 18:57
                                                    Morgi, bardzo sie cieszę, ze "widzę" Cie w tak dobrym nastroju smile Wszystko zaczyna sie dobrze układać smile Teraz to już będzie tylko lepiej. Czego Ci życzę z całego serca smile Zajadaj mięsko smile Jesli tylko masz na nie ochotę, to wcinaj smile Doda Ci energii smile Naprawdę, bardzo sie ciesze smile
                                                    --
                                                    kwiatUsunięcie macicy z szyjka i przydatkami 19 października, poziome cięcie, wyniki hp OK, HTZ żel Estrevakwiat
                                                  • basiab640 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.02.11, 18:58
                                                    Morgi witaj kochana kiss bardzo ,bardzo sie cieszę że wreszcie lepiej się czujesz ,miejmy nadzieję że u urologa też usłyszysz same dobre wiesci i będą mogli Ci usunąć to diabelstwo . Życzę Ci dużo zdrówka i posyłam moc buziaków . Odzywaj sie do Nas jak tylko będziesz mogła kisshttp://republika.pl/blog_rr_3005981/2940605/tr/coeur023.gif
                                                    --
                                                    kwiatlipiec 2010 usunięcie wszystkiego przezbrzusznie,mam 47 lat jestem ze śląska kwiatHTZ żel Estrevakwiat
                                                  • maria1_1 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.02.11, 19:10
                                                    Witaj Morgi kiss Bardzo się cieszę, że twoje samopoczucie się poprawiasmile Wracasz do swoich dawnych zajęć a to świadczy, że nabierasz sił. To bardzo dobrze. Wszystko zmierza w dobrym kierunku. Z całego serca życzę dalszej poprawy smile
                                                    --
                                                    kwiat Rak trzonu macicy - kwiecień 2010. Usunięcie macicy, przydatków, węzłów chłonnych. Obecnie wyleczona, stosuję HTZ (Climara-50)kwiat
                                                  • karma66o Re: Z rakiem można wygrać :) 23.02.11, 19:18
                                                    Morgi jak fajnie uslyszec dobre wiescismileWidocznie organizm potrzebuje teraz mieska ,ktore doda Ci sil.Super ,ze waga idzie do gorysmileJesli nerka podejmie prace ,to woreczek pewnie Ci usuna.Bardzo sie ciesze,ze Jestes w tak pozytywnym nastroju.Zycze Ci duzooo zdrowia i pozdrawiam cieplutkokiss
                                                    --
                                                    kwiat kwiecien 2010r.: histerektomia calkowita z przydatkami.HTZ: Gynodian Depot. kwiat
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.02.11, 19:24
                                                    Morgi bardzo przyjemnie się ciebie czyta i ciesze się że w końcu i u ciebie zaświeciło słońce, teraz to już z górki. Trzymaj się cieplutko, zdrowiej i nie zapominaj o nas. Buziaki i miłego wieczoru wink

                                                    --
                                                    kwiat Operacja usunięcia macicy z przydatkami, węzłów chłonnych i wyrostka w czerwcu 2010, rak jajnika, obecnie WYLECZONA kwiat
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.02.11, 21:22
                                                    Morgi całym sercem jestem z Tobą. Twój najdrobniejszy sukces jest wielką radością.
                                                    Pozdrawiam Cię bardzo gorąco. Trzymaj się kochana.kiss
                                                    --
                                                    kwiatUsunięta macica i przydatki w marcu 2010 r. Poprzeczne cięcie brzucha. Wynik HP. ok. HTZ Climara-50kwiat
                                                  • iwan2509 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.03.14, 22:04
                                                    czesc jestem po usunieciu lewego jajnika wynik hist przyszedl zly okazalo sie ze to ziarniszczak i teraz pytanie usunac wszystko bo zycie jest najwazniejsze tylko zeby miec pewnosc ze jak mi wytna wszystko czy bedzie juz dobrze
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 23.02.11, 22:36
                                                    Morgi kochana jak miło dowiedzieć się, że u Ciebie jest coraz lepiej, że masz apetyt, przybierasz na wadze, masz lepszy humor i wróciłaś do swojej pasji, która jest również moją pasją, czyli szydełka smile Domyślam się, że druty również lubisz podobnie jak ja smile
                                                    To może jeszcze spotkamy się na innym forum - robótkowym kiss

                                                    Życzę Ci z całego serca, żebyś mogła się szybciutko rozstać ze swoim nieodłącznym od wielu tygodni woreczkiem i z coraz większą radością, wrócić do normalnego i szczęśliwego życia kiss


                                                    --
                                                    kwiatWiek 51 lat, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
                                                  • bozenka1313 Re: Z rakiem można wygrać :) 01.03.11, 15:33
                                                    morgiwitaj. Jak dobrze ze znalazlam wiadomosci od ciebie. I ciesze sie ze powoli jest juz lepiej i ze przybierasz na wadze.zawsze Myslami jestem przy tobie. Teraz juz bedie lepiej . jedz miesko i nabieraj sily.
                                                    http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRRR8E388CwK6SECx-m9Oziee1h9-eN7MQSChHyU-vRHeOlLV7V. POZDRAWIAM
                                                  • lezka40 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.03.11, 13:51
                                                    Morgi, czy czujesz już wiosnę: tak psychicznie jak i fizycznie? Napisz coś do Nas. Może potrzebujesz pomocy. Jak już wspominałam jestem z Krakowa i jestem do Twojej dyspozycji. Pozdrawiam kiss
                                                    --
                                                    łza40, pocięta, dziękująca wszystkim za wsparcie
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.03.11, 18:34
                                                    Cześć Łezko smile
                                                    Wiosnę czuję i psychicznie i fizycznie, chociaż dzisiaj trochę zimno było.
                                                    Co u mnie? Wczoraj miałam pierwszą brachyterapię (HDR), za tydzień we wtorek kolejna, na szczęście są to kilkuminutowe naświetlania. Nerka nadal zaworeczkowana i jakoś nie bardzo chce się z tym woreczkiem rozstać, nie chce mnie słuchać, jak tłumaczę jej, żeby normalnie zaczęła pracować.
                                                    Na tyle już doszłam do siebie, że spokojnie mogę się wybrać z domu sama. Łezko, z przyjemnością się z tobą spotkam smile
                                                    Pozdrowienia dla ciebie i pozostałych pań smile
                                                    --
                                                    kwiat 2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 40 l. Wynik hp prawie OK. Rak szyjki macicy 1b kwiat
                                                  • basiab640 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.03.11, 18:40
                                                    Morgi witam Cię kiss miło słyszeć że już lepiej u Ciebie ,mam nadzieję że dalej to już tylko lepiej będzie i Twoja nerka zacznie w końcu Cię słuchać wink .Pozdrawiam Cie cieplutko i odzywaj sie częściej do nas kiss kiss
                                                    --
                                                    kwiatlipiec 2010 usunięcie wszystkiego przezbrzusznie,mam 47 lat jestem ze śląska kwiatHTZ żel Estrevakwiat
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.03.11, 18:59
                                                    Morgi jak miło Cię widzieć i bardzo się ciesze że czujesz się już lepiej i mam nadzieję że i nerka wróci do siebie. Trzymaj się cieplutko i dużo zdrówka życzę kiss
                                                    --
                                                    kwiat Operacja usunięcia macicy z przydatkami, węzłów chłonnych i wyrostka w czerwcu 2010, rak jajnika, obecnie WYLECZONA kwiat
                                                  • karma66o Re: Z rakiem można wygrać :) 16.03.11, 19:10
                                                    MorgikissPowiedz nerce ,ze ma pracowac i juzwinkPo co jej woreczekwinkMorgi fajnie czytac Twoj post,bo jest optymistyczny,a to znaczy ,ze u Ciebie coraz lepiejsmileTrzymam palce i pozdrawiam Cie serdeczniekiss
                                                    --
                                                    kwiat kwiecien 2010r.: histerektomia calkowita z przydatkami.HTZ: Gynodian Depot. kwiat
                                                  • lezka40 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.03.11, 07:13
                                                    Hej Morgi. Jak dobrze, że się odezwałaś. Oczywiście spotkamy się. Może być nawet w przyszłym tygodniu bo teraz na to zimno i deszcz raczej nie będę miała sumienia Cię wyciągać. Nie wiem gdzie mieszkasz ale może spotkanie gdzieś nad Wisłą (ja uwielbiam patrzeć na łabędzie). Ale oczywiście zaproponuj spotkanie tam gdzie dla Ciebie będzie najwygodniej, najbliżej a ja się dostosuję.
                                                    Pozdrawiam i miłego dnia. kiss
                                                    --
                                                    łza40, pocięta, dziękująca wszystkim za wsparcie
                                                  • bozenka1313 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.03.11, 10:30
                                                    Witajmorgi.
                                                    Milo jest czytac ze lepiej sie czujesz. teraz bedzie coraz lepiej. Nerka posluch Ciebie i powoli dojdziesz do siebie. Ciesze sie bardzo ze wreszcie napisalas do nas. Zagladaj czesciej i pisz nam co u Ciebie. Dbaj o siebie. Zycze duuuuuzo zdrowka oraz milego dnia. Pozdrawiam.
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.03.11, 12:07
                                                    Witaj Łezka smile Mieszkam na Azorach, dojazd teraz nie jest już dla mnie problemem. W następnym tyg odpada tylko wtorek, bo wtedy mam drugi HDR, a potem pewnie znowu prześpię pół dnia po powrocie do domu. Na pozostałe dni nie mam konkretnych planów, a do gina dopiero w następny poniedziałek mam termin.
                                                    Bożenko, dbam o siebie, ale bez przesady, nie wszystko musi się kręcić wokół mnie smile Dzisiaj lekko się stresuję, bo siostra o 14 ma operację, a nie mogłam do niej pojechać. Wiem, że wszystko będzie ok, ale strach i tak jest.
                                                    --
                                                    kwiat 2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 40 l. Wynik hp OK. Rak szyjki macicy 1b kwiat
                                                  • basiab640 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.03.11, 12:15
                                                    Morgi ,napewno wszystko pójdzie dobrze z operacją siostry ,a Ja naprawdę bardzo sie cieszę że u Ciebie juz wszystko zmierza w dobrym kierunku że jak widzę masz lepszy humorek kiss
                                                    --
                                                    kwiatlipiec 2010 usunięcie wszystkiego przezbrzusznie,mam 47 lat jestem ze śląska kwiatHTZ żel Estrevakwiat
                                                  • bozenka1313 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.03.11, 14:20
                                                    Witaj morgi777 Jak sie ciesze ze moge zastac cie dzis. tez trzymam kciuki za siostre. Bedzie wszystko dobrze. Szkoda ze nie mieszkam w krakowie bo tez chcialabym z toba spotkac sie i porozmawiac. ale nic straconego . Zawsze mozna zaplanowac i zrealizowac . plany.
                                                  • lezka40 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.03.11, 15:59
                                                    Dzień dobry! Morgi.
                                                    Cieszę się, że nabierasz sił więc teraz tylko podaj termin, który dla Ciebie będzie najlepszy i sie widzimy. smile
                                                    Pozdrawiam
                                                    --
                                                    łza40, pocięta, dziękująca wszystkim za wsparcie
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 18.03.11, 20:28
                                                    Przepraszam, powinnam już wczoraj napisać co i jak. Operacja przebiegła dobrze, siostra czuje się dobrze, tylko sporo po narkozie wymiotowała. Jest jeszcze trochę zmęczona i sporo śpi, ale ogólnie jest nieźle smile
                                                    --
                                                    kwiat 2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 40 l. Wynik hp OK. Rak szyjki macicy 1b kwiat
                                                  • lezka40 Re: Z rakiem można wygrać :) 21.03.11, 08:59
                                                    Podrzucam do poczytania, dla wszystkich (chodzi też o profilaktykę):
                                                    magicsport.pl/news/zdrowie/witamina,b17,laetrile,,lekarstwo,na,raka,N191.html
                                                    --
                                                    łza40, pocięta, dziękująca wszystkim za wsparcie
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.03.11, 14:11
                                                    Cześć kobietki smile
                                                    Właśnie wróciłam do domku po kolejnej dawce promieni (HDR - brachyterapia). Po niej ak zwykle senna jestem, ale spać nie mogę, późnym popołudniem syn ma bierzmowanie.
                                                    Jakieś 3 tyg temu gin usunął mi polipa, a dzisiaj otrzymałam wynik hp, nie jest dobrze, bo już się w nim zaczął proces nowotworowy, więc czeka mnie dalsze leczenie. Mam już termin na tomografię, a potem jest duże prawdopodobieństwo, że kolejna chemia będzie.

                                                    A teraz nieco lepsze wieści, przytyłam do 50kg, więc nie jestem już taki chudzielec. Samopoczucie nawet dobre, tylko jeszcze za szybko się męczę. W ciągu dnia nie mam potrzeby leżenia, ale czasami robię sobie dzień szlafroczkowy.

                                                    Buziaczki dla was wszystkich kiss
                                                    --
                                                    kwiat 2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 40 l. Rak szyjki macicy 1b kwiat
                                                  • karma66o Re: Z rakiem można wygrać :) 29.03.11, 14:20
                                                    Morgi dzieki ,ze sie do nas OdzywaszsmilePrzykro mi,ze tak sie u Ciebie "pod gorke" toczy,ale widze ,ze Ty jestes nastawiona pozytywnie i to Ci z pewnoscia pomoze przejsc trudny proces leczenia chemia.Wazne ,ze przytylas- to dobry znaksmileCaly czas trzymam za Ciebie palce i wierze ,ze wszystko dobrze sie ulozy.Zycze Ci wszystkiego najlepszego Morgi i udanego bierzmowania SynasmilePozdrawiam bardzo cieplokiss
                                                    --
                                                    kwiatkwiecien2010-histerektomia całkowita z przydatkami.HTZ Gynodian Depot.45latkwiat
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 29.03.11, 17:57
                                                    Morgi witaj smile
                                                    Smutne wieści od Ciebie dochodzą a tak chciałybyśmy, żebyś wreszcie mogła wyjść na prostą.
                                                    Życzymy Ci tego z całego serca i dobrze, że choć na wadze przybierasz to i sił będziesz miała więcej smile I fajnie, że masz dobre samopoczucie, a i optymizmu chyba wystarczająco, żeby i innych nim zarażać, więc jest nadzieja, że uporasz się z chorobą, czego z całego Ci życzę kiss
                                                    A woreczek jeszcze musisz nosić nadal ? Jak nerki ?
                                                    Zdaje się, że Twoja siostra również miała niedawno operację, więc i jej życzymy dużo zdrówka smile
                                                    --
                                                    kwiatWiek 51 lat, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
                                                  • bozenka1313 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.03.11, 19:11
                                                    Witaj Morgi. ja nie na takie wiesci czekalam od ciebie. Musisz byc silna i pokonac chorobe. Wierze w Ciebie ze podolasz temu. Wazne ze na wazde pzybralas i Bedzie wiecej sily na walke z choroba. Dobry optymizm tez pomaga w walce z choroba i to jest najwazniejsze, Syna zloz ode mnie zyczenia z okazji bierzmowania. Bedzie dobrze zycze tego Tobie z calego serca!!!!! dbaj o siebie. Buziaczki.
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.03.11, 21:25
                                                    Dziękuję wam za dobre słowa kiss
                                                    Olikk tak, woreczek jeszcze noszę, chociaż naprawdę z chęcią bym się go już pozbyła, w nocy nadal się wybudzam by sprawdzić, czy dobrze leży rurka i się nie zagina. W sumie to już minęły 3 miesiące odkąd go dostałam.
                                                    Siostra czuje się dobrze, tylko musi na siebie uważać, nie może pewnych ruchów robić. Jest już w domku, wypoczywa i nadrabia zaległości w czytaniu i filmach smile
                                                    --
                                                    kwiat 2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 40 l. Rak szyjki macicy 1b kwiat
                                                  • kor_nik Re: Z rakiem można wygrać :) 07.04.11, 17:54
                                                    Moje Drogie,

                                                    tak sobie myślę, że taka pozytywna energia jest wokół nas - tych z "obcym" baaaardzo potrzebna.

                                                    Jeśli mogę coś se swojego ogródka dorzucić to tak:

                                                    - wymioty, nudności - oczywiście przy chemii dostaję do domu Atossę, ale spróbowałam kapsułek z imbirem i to tez działa a nie ,a skutków ubocznych. Może być to jeden z dostępnych w aptekach środków na chorobę lokomocyjną, ale może być tez po prostu imbir w kapsułkach herbapolu

                                                    - słaby apetyt - cóz, ze względu na "wyjątkowe walory smakowe" u mnie nie wchodził w grę np nutridrink. Po nim to dopiero ma sie niechęć do jedzenia. Ale mam patent na to. Biorę kawałek kurczaka, np. udko, dokładam marchewkę, seler, por, pietruszkę i gotuję razem w niewielkiej ilości wody. Potem miksuję wszystko razem i zjadam w niewielkich porcjach. To pozywne, łatwo strawne i w małej miseczce jest łatwo to zjeść.

                                                    - zaparcia - nie mam prostego patentu na to, bo i operacja swoje zrobiła i teraz kolejna chemia też nie pomaga - ale... na śniadanie jabłuszko popite szklanką cieplej wody, potem w ciągu dnia maly jogurt z otrębami. Jak nie pomaga dokładam sliweczki suszone lub morele. Staram się nie brać leków a jesli już to takie co nie powodują skurczu jelit np. laktuloza jest pomocna

                                                    Poza tym mam wspaniałego partnera. Pomaga mi we wszystkim, jeździ po szpitalach, wspiera.
                                                    Czuję, że muszę wyzdrowieć, bo mam tyle jeszcze do zrobienia. Statystyki w przypadku mojej choroby są niewesołe - 5-10% na piecioletnie przezycie. Ale zawzięłam się i robię wszystko, aby te statystyki popsuć i wygonić "obcego" w czorty na zawsze smile

                                                    pozdrawiam serdecznie smile
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 29.04.11, 22:01
                                                    Morgi co u Ciebie słychać po świętach ?
                                                    Pozdrawiam cieplutko i życzę zdrówka kiss

                                                    --
                                                    kwiatWiek 51 lat, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
                                                  • fgosia65 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.06.11, 21:38
                                                    Witam kobietki kiss i polecam artykuł
                                                    www.styl.pl/magazyn/w-swiecie-kobiet/news-sen-o-sloniu,nId,345697
                                                    --
                                                    kwiat 5.04.2011 r.usunięcie trzonu macicy, laparoskopia zakończona cięciem poprzecznym,przy bardzo dużym wsparciu aniołków z forum kwiat
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 17.06.11, 23:24
                                                    Fgosiu piękny przykład na to, że można wygrać z chorobą i na to, że ciężka choroba może obudzić w człowieku chęć pomagania innym smile

                                                    --
                                                    kwiatWiek 51 lat, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.06.11, 11:38
                                                    Fgosiu przeczytałam artykuł który załączyłaś i się popłakałam. Pamiętam kiedy sama szukałam ludzi którzy wygrali bo wciąż słyszałam o tych którym się nie udało. Mogę napisać tylko jedno DZIĘKUJĘ kiss
                                                    --
                                                    kwiat Operacja usunięcia macicy z przydatkami, węzłów chłonnych i wyrostka w czerwcu 2010, rak jajnika, obecnie WYLECZONA kwiat
                                                  • fgosia65 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.06.11, 13:43
                                                    Asiutka http://www.e-gify.com/gify/72.gif
                                                    Tobie też się udało, i dalej będzie tylko dobrze.
                                                    Pozdrawiam Cię serdecznie http://www.e-gify.com/gify/1726.gif
                                                    --
                                                    kwiat 5.04.2011 r.usunięcie trzonu macicy, laparoskopia zakończona cięciem poprzecznym,przy bardzo dużym wsparciu aniołków z forum kwiat
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.06.11, 16:23
                                                    Fgosiu masz rację, udało mi się ale strach wciąż pozostaje wink jednak staram się nie dawać. Pozdrawiam serdecznie smile
                                                    --
                                                    kwiat Operacja usunięcia macicy z przydatkami, węzłów chłonnych i wyrostka w czerwcu 2010, rak jajnika, obecnie WYLECZONA kwiat
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.06.11, 16:41
                                                    Asiutka nie dawaj się, a wszystko będzie dobrze. Ciesz się życiem i korzystaj z niego na ile się da. Z tego co wiem wróciłaś do formy i całkiem dobrze Ci idzie. I tak trzymaj nadal moja kochana. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie kiss
                                                    --
                                                    kwiatUsunięta macica i przydatki, pełna narkoza, poprzeczne cięcie brzucha - marzec 2010 r. Wynik HP-OK. HTZ Fem 7kwiat
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 20.06.11, 19:50
                                                    Asieńko ja cały czas pamiętam, że jesteś tu najlepszym fachowcem od pozytywnego myślenia i wierzę, że ono nadal jest motorem napędowym w Twoim życiu, czego Ci życzę z całego serca kiss

                                                    --
                                                    kwiatWiek 51 lat, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 07.07.11, 21:03
                                                    Znalazłam bardzo ciekawa stronę http://www.forum-onkologiczne.com.pl/forum/templates/subTrail/images/logo2.jpg Tekst linka

                                                    To forum jest częścią Fundacji Onkologicznej DUM SPIRO - SPERO

                                                    www.fundacja-onkologiczna.pl/
                                                    Może komuś, kto zerknie do tego wątku, pomoże znaleźć odpowiedzi na nurtujące pytania smile

                                                    --
                                                    kwiatWiek 52 lata, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 23.07.11, 19:25
                                                    Przeniesione z innego wątku : gazp-acho 21.07.11, 16:09

                                                    Witam Was serdecznie,

                                                    znalazlam sie tu poniewaz "walcze" od ponad pol roku z diagnostyka i leczeniem z powodu mojej zlej cytologii- III. Jestem juz po wycinkach, konizacji i rekonizacji i nastepnym krokiem jest usuniecie macicy poniewaz zmiany dysplastyczne duzego stopnia umiejscowione sa glebiej. Sa to zmiany w nablonku gruczolowym. Jestem z Krakowa i szukam kontaktu z dziewczynami ktore przechodza/ly podobna sciezke w tym miescie.

                                                    Pewnie znacie to uczucie, jestem juz potwornie zmeczona tematem a tu trzeba zebrac sily i mysli i zorganizowac caloksztalt. Przez te pol roku przed kazdym z etapow mialam nadzieje ze to juz ostatni raz, teraz musze miec pewnosc ze to wlasnie teraz smile

                                                    Wiekszosc z Was walczy/la z miesniakami a czy ktoras z Was usuwala macice z powodu zmian przedrakowych "szyjowych"?

                                                    pozdrawiam cieplo
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 23.07.11, 19:28
                                                    Przeniesione: morgi777 21.07.11, 19:40

                                                    witam smile
                                                    Gazp-acho
                                                    Jestem po operacji na raka szyjki, ale u mnie nie było nic pośrednio, tylko od razu pobranie wycinka, a potem szybka operacja. Moja cytologia była III/IV.
                                                    Jestem teraz po radio- i chemioterapii, brachy też miałam. W czym mogę ci pomóc?
                                                    Operowana byłam na Wrocławskiej, ale tylko dlatego, że chodzę tam do przychodni, dalsze leczenie odbywa się już na Garncarskiej, w Krakowie oczywiście

                                                    --
                                                    kwiat 2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 40 l. Rak szyjki macicy 1b kwiat
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 23.07.11, 19:30
                                                    Przeniesione: gazp-acho 21.07.11, 20:35

                                                    Dziekuje Wam za cieple przyjecie i szybki odzew.

                                                    Morgi777 u mnie wlasnie te etapy sa wykanczajace najbardziej psychicznie. Zaczelo sie od grupy III, potem w wycinkach wyszla mala dysplazja z ktora lekarz nie kazal mi nic robic ale nature mam nie do konca ufajacą wiec znalazlam innego lekarza kt.namowil mnie na konizacje z powodu umiejscowienia zmian w nablonku gruczolowym. Po konizacji i rekonizacji okazuje sie ze zmiany są dużą dysplazją czyli rakiem przedinwazyjnym.

                                                    U Ciebie te wycinki pierwsze juz potwierdzily raka? Napisz mi prosze albo na priv albo tu pare slow o garncarskiej, czy mialas tam swojego lekarza ktory wykonal operacje, jak wyglada kwalifikacja do takiej operacji i czy terminy sa szybkie?

                                                    dzieki z gory
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 23.07.11, 19:31
                                                    Przeniesione: morgi777 21.07.11, 20:56

                                                    Gazp-acho
                                                    Ja nie byłam operowana na Garncarskiej, tylko na Wrocławskiej, w poliknice. Jak szłam z pierwszą wizytą do gina to już miałam prawie 100% pewności, że to rak. Gin jeszcze tego samego dnia skierował mnie do szpitala na pobranie wycinków, a po odebraniu wyniku hist-pat dali mi najbliższy termin na operację, czekałam tylko 12 dni. Wtedy nawet nie pomyślałam o konsultacji u onkologa. Od razu ordynator mi powiedział, że nie mam czasu na zastanawianie się, bo nawet nie miał pewności, czy zdąży wyciąć na czysto. Oni od razu wiedzieli, że to rak, ale jak mi powiedział wtedy, nie mogli operować przed otrzymaniem wyniku his-pat. Usunęli wszystko z marginesem razem z węzłami chłonnymi w pachwinach. Potem dopiero w czasie przygotowań do radioterapii okazało się, że mam już zajęty pakiet węzłów brzusznych, które musiały zablokować prawy moczowód (od grudnia mam założoną nefrostomię).
                                                    Nie wiem jak by to wyglądało na Garncarskiej, nie potrafię ci powiedzieć, jakie tam mają terminy. Teraz staram się chodzić do dr Biedy, ale czasami ktoś inny go zastępuje.

                                                    12 4225522 to jest numer do rejestracji w przychodni na Garncarskiej
                                                    --
                                                    kwiat 2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 40 l. Rak szyjki macicy 1b kwiat
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 26.08.11, 22:46
                                                    Morgi, pozwoliłam sobie zamieścić Twoją bardzo ważną informację z POGADUCHY 6 również do tego wątku, ponieważ tu od wielu miesięcy śledzimy Twój szczęśliwy powrót do zdrowia smile

                                                    morgi777 26.08.11, 16:09

                                                    Olikkku kiss
                                                    Jakieś aniołki chyba jednak nade mną czuwają, bo dzisiaj usunęli mi nefrostomię (po ośmiu miesiącach noszenia). Szkoda tylko, że brzydka blizna pozostanie sad W poniedziałek jeszcze USG muszę zrobić. Poza tym chyba wszystko w porządku, przynajmniej nic mi nie wiadomo, że jest inaczej smile
                                                    Buziaczki dla was, kochane kobietki, i miłego popołudnia, przede wszystkim bez burz smile

                                                    --
                                                    kwiat 2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 1970r. Rak szyjki macicy 1b kwiat
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.08.11, 09:26
                                                    Morgi bardzo się cieszę i Gratuluję z całego serca a bliznę można polubić bo liczy się to co jest w nas. Buziaki i Wszystkiego dobrego... kiss
                                                    --
                                                    kwiat Operacja usunięcia macicy z przydatkami, węzłów chłonnych i wyrostka w czerwcu 2010, rak jajnika, obecnie WYLECZONA kwiat
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.08.11, 16:35
                                                    Cześć kobietki smile
                                                    Miałam dzisiaj robione USG brzucha. Nerka jest bez zastoju, co mnie bardzo ucieszyło. Za to pojawił się drobny problem w wątrobie, mam tam dwie niewielkie zmiany, prawdopodobnie są to naczyniaki. Wychodzi więc na to, że jeszcze nie wszystko za mną.
                                                    --
                                                    kwiat 2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 1970r. Rak szyjki macicy 1b kwiat
                                                  • bozenka1313 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.08.11, 19:33
                                                    Witaj morgi777 Ciesze się że nerki są w porządku . Zasmuciłaś mnie tą wątrobą . Jesteś silna kobietą i zwalczysz te diabelne naczyniaki.(wiecznie coś się musi przypałętać!!!!) Ja dziś mam chwilę i nadrabiam straty w czytaniu. Pozdrawiam.
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 29.08.11, 19:56
                                                    Morgi Kochana, bardzo dobra wiadomość, że nerka jest bez zastoju i tym musisz się cieszyć smile Co do zmian jakie znaleziono w wątrobie, to jak sama piszesz "prawdopodobnie" ale pewne to jeszcze nie jest. Z własnego doświadczenia znasz się lepiej na tych sprawach, ale jak czytam o naczyniakach to piszą, że najczęściej spotyka się naczyniaki niezłośliwe, więc ja zdecydowanie trzymam się tej wersji i życzę, żebyś i Ty tak myślała, bo musi być dobrze kiss

                                                    http://moje.glitery.pl/obrazki/240/91/2-Morgi-wiara-czyni-cuda-7493.jpg

                                                    --
                                                    kwiatWiek 52 lata, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
                                                  • beaplus Re: Z rakiem można wygrać :) 30.08.11, 08:58
                                                    Morgi cieszę się,że z nerką w porządku. Nie martw się ten nowy problem też pokonasz.kiss Będzie dobrze, wszystkie trzymamy kciuki więc musi być dobrze. Pamiętaj jesteśmy z Tobą. Głowa do góry.

                                                    http://id.joe.pl/sub_images/pictures/662ea2164d053c27a07a45445e793866_th2.gif
                                                    --
                                                    kwiat42 lata, 08.03.2011 usunięcie trzonu macicy kwiat
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.08.11, 11:28
                                                    Dzięki dziewczyny za dobre słowa kiss
                                                    Dzisiaj byłam u urologa z tym swoim USG. Trochę mnie uspokoił. Okazało się, że na tomografii komputerowej już te naczyniaki były, to nic groźnego. Szkoda tylko, że wcześniej nikt mnie o tym nie poinformował, a opisu badania nie dostałam do wglądu. Mam tylko za jakieś 2 miesiące ponownie zrobić USG dla porównania. Zapisałam się też do gina na kontrolę, nie wyznaczyli mi terminu to sama sobie zadecydowałam, kiedy iść. Zwykle na początku każą chodzić co 3 miesiące, to tak mniej więcej mi wypadnie smile
                                                    kwiat 2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 1970r. Rak szyjki macicy 1b kwiat
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.08.11, 18:41
                                                    Morgi bardzo się cieszę że wszystko się wyjaśniło i w końcu możesz odetchnąć. Dużo zdrówka i pozdrawiam Cię bardzo serdecznie kiss

                                                    --
                                                    kwiat Operacja usunięcia macicy z przydatkami, węzłów chłonnych i wyrostka w czerwcu 2010, rak jajnika, obecnie WYLECZONA kwiat
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 30.08.11, 21:21
                                                    Morgi Kochana jak widać nie szczędzą Ci emocji nasi lekarze ... Dla nich to może mało istotne, ale nie pomyślą co znaczy dla pacjenta właściwie podana informacja o jego stanie zdrowia. Ale co tam, dziś najważniejsze, że znowu uśmiech zagościł na Twojej twarzy i nadzieja, że będzie dobrze smile Taka sama radość zagościła w moim sercu i życzę Ci wyłącznie dobrych wiadomości na kolejnych wizytach lekarskich smile

                                                    http://img5.dreamies.de/img/229/b/4cqgt1myd1.gif

                                                    --
                                                    kwiatWiek 52 lata, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 12:40
                                                    Kochane Syrenki smile

                                                    Jakiś czas temu znalazłam gdzieś link o ksiązce którą napisał lekarz chorujący na raka na temat jak żyć i się odżywiać zeby wiecej nie chorować, niestety nie zapisałam sobie tytułu i teraz nie mogę tego znaleść sad jeśli którejś gdzieś trafił się artykuł na ten temat to bardzo prosę o linka. Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego smile
                                                    --
                                                    kwiat Operacja usunięcia macicy z przydatkami, węzłów chłonnych i wyrostka w czerwcu 2010, rak jajnika, HTZ- fematab 2mg, obecnie WYLECZONA kwiat
                                                  • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 13:28
                                                    Witam, 2 tygodnie temu miałam usuniety cały lewy przydatek z uwagi na guza. Okazało się że to ziarniszczak złosliwy (folikuloma). Prawy jajnik bez zmian. Proponuja aby wyciąc wszystko (mam 1 dziecko), aby nie doszło do wznowy. Proszę powiedzieć mi czy to był podobny u Pani przypadek.
                                                    Co robić ? Pozdrawiam Aga
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 13:42
                                                    Basieńko wielkie dzięki, tak o tą książkę mi chodziło... buziaki kiss
                                                    --
                                                    kwiat Operacja usunięcia macicy z przydatkami, węzłów chłonnych i wyrostka w czerwcu 2010, rak jajnika, HTZ- fematab 2mg, obecnie WYLECZONA kwiat
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 13:53
                                                    Wicia witam Cię serdecznie smile

                                                    U mnie wszystko potoczyło się bardzo szybko bo już w trakcie operacji przy badaniach wycinka podczas operacji zdecydowano wyciąć wszystko na co oczywiście już wcześniej podpisałam zgodę. Nie mam niestety dzieci ale na dzień dzisiajszy cieszę się że żyję. Gdybym staneła przed takim dylematem jak Ty nie wiem co bym zrobiła bo nie jest to łatwa decyzja. Może warto zasiegnać dodatkowej opini lekarskiej i wtedy bedzie łatwiej. Mam pytanie czy jest proponowane jakieś leczenie czy tylko następna operacja???

                                                    Pozdrawiam i wszystkiego dobrego...
                                                    --
                                                    kwiat Operacja usunięcia macicy z przydatkami, węzłów chłonnych i wyrostka w czerwcu 2010, rak jajnika, HTZ- fematab 2mg, obecnie WYLECZONA kwiat
                                                  • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 18:24
                                                    Witaj, dziekuję, że sie odezwałaś. Lekarze nic nie mówią o leczeniu tylko sugerują operacje i to najlepiej połaczoną z operacja z watrobą (bo mam jakieś zmiany na watrobie, jakby cos doklejone- lekarz nie wie co to jest, ale nie ma zmian w markerach watrobowych i raczej nie wiążą tego z przerzutem) aby dla bezpieczeństwa usunac wszystko, tez to potwierdzaja doświadczone Panie z onkologii.
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 18:40
                                                    Wiciu nie wiem co można jeszcze Ci w takiej sytuacji doradzić...Wiadomo ,że lekarz prowadzący widział wyniki,powinien wiedzieć co z tym zrobić,ale pytanie - czy ufasz mu tak na 100%? Użyłaś słowa lekarze ,więc wnioskuję ,że jest przynajmniej dwóch ,którzy doradzają operację( i panie z onkologii).Musisz to przemyśleć,porozmawiać z kimś z rodziny...Jeśli faktycznie nie ma innej opcji,to cóż...Najważniejsze jest Twoje życie.Operacja łączona ,to chyba dobre wyjście,bo i tak już jedną masz za sobą.Pozdrawiam bardzo ciepłosmile
                                                    --
                                                    http://dl9.glitter-graphics.net/pub/134/134329qekhlfacx8.gif
                                                  • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 18:48
                                                    witaj, chodzi o 2 lekarzy z tej samej kliniki, tylko z róznych oddziałów. Jeden z nich rozmawiał z Paniami onkologami i powiedziały "jeżeli zalezy ci na pacjence to usunąc wszystko", potem ten lekarz, który mnie operował po rozmowie z tamtym też tak sugerował, choć na początku mówił że może obejdzie sie do obserwacji.
                                                    Chyba jestem skłonna poddać sie tej operacji, mam nadzieje że uda sie załatwic łączona, ale pisze bo może ktoś miał z Pań podobny przypadek. Dziekuje i pozdrawiam
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 20:11
                                                    Wiciu
                                                    Ja miałam usuwane wszystko, ale to był rak szyjki macicy. Dodatkowo na jednym jajniku była torbiel, ale to nie miało już znaczenia, bo i tak oba usuwali. Nawet nie pytali mnie o to, czy je usuwać, bo trzeba było wyciąć całość.
                                                    Nie wiem, co ci doradzić, ale powiem, jak ja to widzę. Ja miałam wtedy 40 lat i też jedno dziecko. Ty masz 39 lat, w tym wieku rzadko kobieta decyduje się na świadome macieżyństwo. Skoro na jednym jajniku pojawił się nowotwór, nie ma gwarancji, że drugi będzie długo zdrowy. Lekarze konsultowali się z paniami z onkologii, więc to nie jest nieprzemyślana decyzja z ich strony. Skoro radzą ci usunąć oba, to może warto by było wziąć to pod uwagę. Jakiś czas temu pojawiła się dyskusja, że mężczyźni-lekarze zbyt pochopnie usuwają kobietom jajniki (nie wiem czy to było na tym forum), ale tutaj też tak samo radzą kobiety, które pracują na onkologii. Wiadomo, że nasze życie bez jajników nie jest łatwe, ale z drugiej strony tutaj chodzi o twoje życie, nie tylko zdrowie.
                                                    Co do wątroby, to u mnie są 2 naczyniaki, o ile mi wiadomo to potwierdzone w tomografii komputerowej. Naczyniaki usuwa się dopiero jak mają ok. 10cm, moje są mniejsze, więc na razie mam je tylko obserwować. Może warto by było, byś wykonała takie bdanie, problem tylko może być w tym, że terminy zwykle są dosyć odległe.

                                                    Musisz na spokojnie pomyśleć, co dla ciebie będzie najlepsze. Niezależnie jaką decyzję podejmiesz, będzie to miało swoje plusy i minusy.
                                                    Przepraszam, jeśli zbyt sucho to wszystko napisałam, ale nie zawsze potrafię ubrać w słowa to, co mam na myśli.
                                                    Wiciu, trzymaj się i głowa do góry kiss

                                                    --
                                                    kwiat 2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 1970r. Rak szyjki macicy 1b kwiat
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.09.11, 10:48
                                                    Witaj Wiciu kiss
                                                    Moja intuicja podpowiada to samo co Twoja. I chyba lepiej rozprawić się z tym raz na zawsze, aby potem nie wracać już do tego tematu. Trzeba zatrzasnąć drzwi przed intruzami. Trzymaj się i bądź dobrej myśli ! Pozdrawiam Cię gorąco i życzę dużo zdrowia kwiat.
                                                    --
                                                    kwiatUsunięta macica i przydatki, pełna narkoza, poprzeczne cięcie brzucha - marzec 2010 r. Wynik HP-OK. HTZ Fem 7kwiat
                                                  • malgos65_2 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.09.11, 14:19
                                                    Hej Wiciu
                                                    Nie mam za sobą takich problemów jak Twoje, ale gdyby to mnie dotyczyło, podjęłabym decyzje o usunięciu wszystkiego. Zgadzam sie z Elą, lepiej na początku rozprawić się z choroba, nie pozwalać jej rozejść się dalej. Najważniejsze jest życie. Jednak, to Ty decydujesz. Niemniej, zasięgnęłabym opinii innego lekarza. Żeby mieć pewność, ze zrobiłam wszystko co należy.
                                                    Życzę Ci cierpliwości, odwagi i siły smile
                                                    --
                                                    kwiatUsunięcie macicy z szyjka i przydatkami 19 października, poziome cięcie, wyniki hp OK, HTZ - Lady Bon kwiat
                                                  • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.09.11, 14:57
                                                    dziękuje Wam kochane kobietki. Rozprawię sie z tym draństwem. Brakuje mi tylko cirpliwosci. Muszę najpierw zrobic operacje na watrobę, no chyba, haj pisałam wczesniej, uda sie zrobic operacje łaczoną. W przeciwnym razie nie wiem ile będę musiała odczekać od operacji watroby.
                                                    Buziaczki dla Was wszystkich pozdrawiam ciepło.
                                                  • layla01 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.09.11, 15:27
                                                    Wiciu Kochana, jesteśmy tutaj z Tobą, byś nie czuła się sama ze swoim zmartwieniem i zawsze, ilekroć poczujesz potrzebę stoimy zwarte i gotowe wspierać Cię. Nasze myśli i modlitwy z pewnością nie pozostaną bez echa, a zatem głowa do góry Kochana kiss
                                                    --
                                                    kwiatkwiatkwiat46 lat, 8.06.2011 laparoskopia zakończona laparotomią - usunięta szyjka, macica i przydatki (mięśniakowatość macicy, dysforyczny PMS), hist-pat OK, HTZ - był oesclim, teraz activella + asequrella kwiatkwiatkwiat
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 20:30
                                                    Wiciu witam Cię cieplutko kiss
                                                    Nie mam doświadczeń podobnych do Twoich i trudno mi poradzić jaką powinnaś podjąć decyzję.
                                                    Jak widzę lekarze nie są pewni, nawet operujący zmienia zdanie ...
                                                    Masz już za sobą jedną operację, więc wiesz co to znaczy, choć nie wiem jaką metodą usuwano Ci jajnik. Większość z nas podjęła decyzję o operacji radykalnej, choć nie było zagrożenia ani diagnozy takiej jak u Ciebie.
                                                    Bywają panie, które po operacjach mają żal do lekarzy jak wyniki histopatologiczne są dobre, że zostały namówione na operację. Moje wyniki były w porządku, a kiedy o tym usłyszałam dziękowałam Bogu i lekarzowi, że wszystko skończyło się tylko na jednej operacji smile
                                                    Nie żałuję swojej decyzji i mam nadzieję, że kiedy zajdzie potrzeba kolejnej operacji, Ty również nie będziesz żałowała, bo z pewnością lekarze chcą Twojego dobra smile
                                                    Życzę Ci wiary i nadziei, że wszystko będzie dobrze, a z pewnością razem z nami będziesz się cieszyła każdym kolejnym dniem szczęśliwego życia kiss

                                                    http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSKiWjGNmVZKylugsIqYI_pvHB6MtiElr8NKwg7PI75fmHQ9JKoAg

                                                    --
                                                    kwiatWiek 52 lata, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 21:59
                                                    Wiciu nie ma za co, po to tu jesteśmy smile
                                                    A Ciebie proszę, żebyś pamiętała, że czekamy na wiadomości od Ciebie kiss

                                                    --
                                                    kwiatWiek 52 lata, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
                                                  • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 12:01
                                                    Witam, jestem po operacji ale wątroby, operacji wspólnej nie chcieli wykonać. Badanie sródoperacyjne wątroby nie wskazuje na nic groźnego, choc czekam za wynikiem. Znowu Psycha mi siada, bo jak pamietasz miałam usuniety jajnik z powodu nowotowotu złosliwegp (folliculoma). czekam za wizyta u ginekologa, chcę ustalic z nim termin na usuniecie reszty, i jak mówił wziecie lekkiej chemii może 2.
                                                    Proszę powiedz mi czy też miałaś złosliwego, czy brałaś chemie, i czy może pomaga ci jakas książka jak wygrac z tym czyms, i jak się odżywiać. Proszę o pomoc. Pozdrawiam Aga
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 23:21
                                                    Wiciu kochana wiem, że nie jest Ci lekko...ale wiem jedno - trzeba robić wszystko co tylko możliwe i co w naszej mocy, aby pomóc swojemu organizmowi zwalczyć chorobę. Trzymaj się tego, że usunięte zostało źródło zagrożenia i badanie nie wykazuje nic groźnego, a lekarz twierdzi, że jest dobrze. Nie wracaj do tego co było. Patrz w przyszłość z nadzieją. Kobietki po podobnym rozpoznaniu, usunięciu chorych narządów i chemii wracają do zdrowia. Trzeba uwierzyć, że wszystko będzie dobrze. Życzę Ci tego z całego serca.
                                                    Poczytaj cały ten wątek, a przekonasz się jak wiele można dokonać poprzez pozytywne myślenie.
                                                    Pozdrawiam gorąco i życzę spokojnej nocy smile.
                                                    --
                                                    kwiatUsunięta macica i przydatki, pełna narkoza, poprzeczne cięcie brzucha - marzec 2010 r. Wynik HP-OK. HTZ Fem 7kwiat
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 14:17
                                                    Wiciu pozwalam sobie wkleić skopiowany tekst na temat Twojej choroby .Ważne ,że ten rodzaj nowotworu ma mały stopień złośliwości i może unikniesz usunięcia prawych przydatków.Powodzenia i zdrówka kwiat
                                                    Ziarniszczak (otoczkowiak, folliculoma) – jest najczęstszym przedstawicielem tej grupy nowotworów, stanowi 70% przypadków. Charakteryzuje się powolnym wzrostem, minimalną nawrotowością i produkcją estrogenów. Dlatego też może guzowi temu towarzyszyć rozrost endometrium (80%) aż do raka endometrium (10-22% przy-padków), rak piersi. Leczenie operacyjne z profilaktyczną chemioterapią lub radioterapią prowadzone jest w przypadkach: rozpoznania dużych (> 10 cm) lub obustronnych guzów, u kobiet po 40 rż., postacie rozsiane.
                                                    Przeżycia 5-letnie wynoszą od 61% do 97% wg różnych autorów.

                                                    Błoniak ziarnisty, ziarniszczak, (granulosa cell tumor, foliculoma) wywodzi się z komórek wyściełających rozwijające się pęcherzyki jajnikowe. Pierwszy opis tego nowotworu, autorstwa C. Von Kahldena pochodzi z 1895 roku. Są to guzy kilku-, kilkunastocentymetrowe, wielokomorowe, lito-torbielowate, bardzo rzadko przyjmują postać jednokomorowej, grubościennej torbieli. W ostatnich latach, na podstawie różnic w budowie mikroskopowej i pewnej różnicy w klinice nowotworów wyróżnia się postać młodzieńczą (5%) i dorosłą (95%) ziarniszczaka. Nowotwór ten produkuje estrogeny, objawy tego są różne w zależności od wieku kobiety. Sporadycznie tylko torbielowata postać ziarniszczaka posiada zdolność syntezy androgenów. Około 5% nowotworów rozwija się w kresie dziecięcym, konsekwencją tego jest przedwczesne rzekome dojrzewanie płciowe. Szacuje się że do 10% przypadków przedwczesnego dojrzewania płciowego jest konsekwencją nowotworów produkujących estrogeny. Przeszło 60% błoniaków ziarnistych rozpoznawanych jest u kobiet w okresie prokreacyjnym – powodują one nieprawidłowe, nieregularne krwawienia. Około 30% ziarniszczaków rozwija się po menopauzie. Są one przyczyną ustąpienia objawów wypadowych i wystąpienia nieprawidłowych krwawień pomenopauzalnych. Postać młodzieńcza występuje najczęściej u młodych dziewcząt, sporadycznie tylko występuje po 30. roku życia. Postać dorosłą występuje w późniejszym okresie życia, przeciętny wiek rozpoznania wynosi około 50 lat.

                                                    Postać młodzieńcza, o nieco wyższej aktywności mitotycznej występuje najczęściej jednostronnie i ze względu na burzliwe objawy kliniczne najczęściej rozpoznawana jest w I stadium zaawansowania klinicznego. Pomimo tego, że w chwili operacji guzy te mają z reguły duże rozmiary, jeżeli zmiana ograniczona jest do jednej gonady, u młodych kobiet zabieg polega na jednostronnym usunięciu przydatków (+ wycinek z drugiego jajnika). Odsetek całkowitych wyleczeń po takim leczeniu szacowany jest na około 90%. U starszych kobiet, posiadających już potomstwo zaleca się usunięcie narządu rodnego. Oczywiście postępowanie takie stosowane jest również przy większym zaawansowaniu nowotworu. Sporadycznie tylko ziarniszczak typu młodzieńczego rozwijać się może tak jak rak jajnika – z naciekiem otaczających tkanek i rozsiewem wewnątrzotrzewnowym. W postaciach tych, lub w przypadku wznowy stosowana jest teleradioterapia.

                                                    Postać dojrzała błoniaka ziarnistego również najczęściej występuje jednostronnie, ale niestety częściej obserwuje się pęknięcie jego torebki i rozsiew wewnątrzotrzewnowy. Podstawowymi drogami szerzenia się tego nowotworu jest jednak droga krwionośna i limfatyczna. Czynnikami niekorzystnymi rokowniczą są duża wielkość guza (> 15 cm), zmiany obustronne, rozsiew wewnątrzotrzewnowy, bardziej zaawansowany wiek pacjentki, a w mniejszym stopniu od stopnia atypii komórkowej czy liczby figur mitotycznych. Błoniaki ziarniste typu dorosłego w około 90% przypadków rozpoznawane są w pierwszym stopniu zaawansowania klinicznego. Ze względu na wiek pacjentek z reguły wykonywane jest usunięcie macicy z przydatkami. Szanse na 10.letnie przeżycie ma prawie 90% kobiet w tym stopniu zaawansowania nowotworu. Pacjentki z bardziej zaawansowanym procesem powinny być poddane uzupełniającej teleradioterapii. Wznowy lub ogniska odległe ziarniszczaka występujące u około 30% pacjentek pojawiać się mogą bardzo późno, nawet i dwadzieścia – trzydzieści lat po operacji. W związku z tym, że ogniska te produkują również estrogeny, pacjentki te powinny mieć przez wiele lat, co kilka miesięcy kontrolowane stężenie estradiolu. Wzrost jego stężenia u kobiet w okresie pomenopauzalnym może wskazywać na wznowę procesu nowotworowego. Niekiedy również w przypadkowym badaniu wykonanym po menopauzie stwierdzić można patologicznie wysokie stężenie estradiolu. Po wykluczeniu przyczyn jatrogennych i błędu laboratoryjnego należy wykonać badanie ultrasonograficzne, w którym z reguły można uwidocznić niekiedy niewielką, nieprawidłową strukturę w obrębie jajnika.

                                                    Błoniak ziarnisty, ziarniszczak, (granulosa cell tumor, foliculoma) wywodzi się z komórek wyściełających rozwijające się pęcherzyki jajnikowe. Pierwszy opis tego nowotworu, autorstwa C. Von Kahldena pochodzi z 1895 roku. Są to guzy kilku-, kilkunastocentymetrowe, wielokomorowe, lito-torbielowate, bardzo rzadko przyjmują postać jednokomorowej, grubościennej torbieli. W ostatnich latach, na podstawie różnic w budowie mikroskopowej i pewnej różnicy w klinice nowotworów wyróżnia się postać młodzieńczą (5%) i dorosłą (95%) ziarniszczaka. Nowotwór ten produkuje estrogeny, objawy tego są różne w zależności od wieku kobiety. Sporadycznie tylko torbielowata postać ziarniszczaka posiada zdolność syntezy androgenów. Około 5% nowotworów rozwija się w okresie dziecięcym, konsekwencją tego jest przedwczesne rzekome dojrzewanie płciowe. Szacuje się że do 10% przypadków przedwczesnego dojrzewania płciowego jest konsekwencją nowotworów produkujących estrogeny. Przeszło 60% błoniaków ziarnistych rozpoznawanych jest u kobiet w okresie prokreacyjnym – powodują one nieprawidłowe, nieregularne krwawienia. Około 30% ziarniszczaków rozwija się po menopauzie. Są one przyczyną ustąpienia objawów wypadowych i wystąpienia nieprawidłowych krwawień pomenopauzalnych. Postać młodzieńcza występuje najczęściej u młodych dziewcząt, sporadycznie tylko występuje po 30. roku życia. Postać dorosła występuje w późniejszym okresie życia, przeciętny wiek rozpoznania wynosi około 50 lat.

                                                    źródło: www.czytelniamedyczna.pl/nm_on29.php
                                                    www.czytelniamedyc..._medycznych-303
                                                    www.libramed.pl/ew...4-09-24&art=181




                                                    --
                                                    http://dl9.glitter-graphics.net/pub/134/134329qekhlfacx8.gif