Dodaj do ulubionych

tampon a dziewictwo

16.04.04, 18:53
mam 18 lat chcialabym rozpoczac wspólzycie i prawdopodobnie jak kazda
dziewczyna boje sie bólu i krwawienia! słyszalam ze błona dziewicza jest
elastyczna i nie raz pierwszy stosunek jest bezbolesny!! słyszalam takze ze
uzywanie tamponow moze tak "uelastycznic" błone lub nawet ja przerwac! czy to
ze uzywam od 1,5 roku tamponow moze mnie przynajmniej w minimalnym stopniu
uratowac od bolu i krwawienia??

Edytor zaawansowany
  • krommmka 16.04.04, 19:30
    podtrzymuje temacik!!! bo mnie to niezmiernie w rzeczy samej interesuje
  • martini_very_bianco 16.04.04, 19:37
    dziewczyno, spokojnie! smile))) nikt Ci temaciku nie podbierze! dopiero co go
    zamieściłaś przecieżsmile))) a tu mały zastój, jak to zawsze o tej porze. Ja nic
    nie słyszałam o trenowaniu błony tamponami, myślę, że facetów z przyrodzeniami
    wielkości tamponu to wielu nie masmile)) przy pierwszym razie niekoniecznie samo
    przerwanie błony musi najbardziej boleć. Rozluźnić się trzeba, nie stresować i
    bedzie milutko... A jeśli wstyd Ci przed facetem, to może warto jeszcze
    poczekać, aż przestaniesz się krępować? bo się zdenerwujesz i wtedy bedziesz z
    tego wydarzenia pamiętać tylko stres...

    16%VOL
    22%VAT
  • krommmka 16.04.04, 20:09
    smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    dziekismile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    heheehheheheeheheheheheheheheheh
    wiesz ja wole byc przezorna i przypominac o swojej obecnoscismile))))))))
    bo mi tu jeszcze jakies martini czy cos podbierze taki fajny temacikwink hhehe
    ale dzieki dzieki za rade!!! napewno skorzystamsmile
  • monika.antepowicz 16.04.04, 21:24
    na pewno to ,że od dłuższego czasu stosuje Pani tampony bez żadnych
    dolegliwości przemawia za faktem,że raczej rozpoczęcie współżycia również nie
    spowoduje nasilonego uczucia dyskomfortu
  • zzztop 16.04.04, 21:30
    No tutaj to się chyba śmiem niezgodzić. Stosowałam tampony w różnych rozmiarach
    prawie od początku miesiączkowania, mój pierwszy partner niebył zbyt hojnie
    obdarzony przez naturę, jak to mawiał, a i tak tak naprawdę udało nam się za 3
    razem. Kromko, niemówię tego po co, żeby Cię przestraszyć, bo przyznam, że
    wtedy byłam straszni spięta i to znacznie utrudniało sprawę. Ktoś Ci napisał,
    żebyście się zrelaksowali i będzie dobrze, mówię Ci!
  • lilith76 17.04.04, 10:10
    trochę zgadzam się z panią doktor. miałam ciężki pierwszy raz (tak na prawdę to był trzeci z kolei), a wcześniej aplikowanie tamponów sprawiało mi trudność (zaciskanie mięśni pochwy). skoro używanie tamponów jest dla ciebie bezproblemowe, to już połowa sukcesu.
    sporo dzieje się także w głowie smile)) nie nastawiaj się na ból, krew, pot i łzy smile, bo ciało da ci to czego oczekujesz. najważniejsze jest rozluźnienie i - to ogromnie ważne!!! - poczucie humoru partnera.

    --
    Bóg chce tego, czego chce kobieta! Agatha Christie
  • abri 18.04.04, 00:09
    lilith76 proszę pomóż, bo my próbowaliśmy już trzy razy i za każdym razem czuję
    przerażający ból jakby mnie rozrywało. Z tamponami też mam kłopot, używam ich
    jeśli już naprawdę muszę i to najmniejszy rozmiar. Pytałam moją ginekolog, czy
    może błona jest za gruba i wymaga nacięcia, ale odpowiedziała mi że gdyby to
    sprawdziła to sprawiłaby mi tyle samo bólu co przy defloracji. Może powinnam
    zmienić ginekolog?
    Mam pytanie jak Ty się rozluśniłaś, zrelaksowałaś? Ja jestem na ból poprostu
    nastawiona i wiem, że to mnie gubi. Albo poprostu mam pochwicę i powinnam się
    leczyć u seksuologa.
    Ciązy się nie boję, bo biorę pigułki. A mój Luby stosuje prezerwatywy
    (przynajmniej próbuje). Ufamy sobie bezgranicznie, i znamy swoje ciała. Nie
    jesteśmy skrępowani swojej nagości.
    Więc proszę pomóż!
  • martini_very_bianco 18.04.04, 00:15
    Pytałam moją ginekolog, czy
    może błona jest za gruba i wymaga nacięcia, ale odpowiedziała mi że gdyby to
    sprawdziła to sprawiłaby mi tyle samo bólu co przy defloracji. Może powinnam
    zmienić ginekolog?

    O co chodzi??? Chce Ci sprawdzać wytrzymałość błony? Nic nie rozumiem... sad( Ja
    bym się chyba obraziła. Jeśli wciąż Cię boli, to chyba jest wystarczający dowód
    na to, że może i można by Ci coś naciąć. Po co to "sprawdzać"?

    16%VOL
    22%VAT
  • lilith76 18.04.04, 12:45
    jak się czeka na ból, to wszystko się zaciska na zawołanie - pamiętam to.
    sposoby są różne:
    - lampka, dwie wina (nie więcej), na rozluźnienie,
    - gorąca kąpiel,
    - zmiana pozycji - to ty jesteś aktywna i sama się nasuwasz na swojego chłopaka i kontrolujesz sytuację (zazwyczaj sami wolimy zrywać sobie plaster niż pozostawiać to komuś);
    - kilka dni oddechu - tylko petting, pieszczoty i dopiero potem powrót do prób; ja się nie uda, to znowu przerwa; niech to trwa kilka tygodni - kto powiedział, że trzeba od razu, natychmiast;
    zaciskanie będzie przez jeszcze jakiś czas, nawet jak uda się "pierwszy raz", ale jeden sukces podbudowuje i pomaga smile. najważniejszym punktem w tym wszystkim jest facet - jeśli jest cierpliwy, wyrozumiały i ma poczucie humoru, to świetnie. gorzej jak się nie może doczekać i czuje się zawiedziony, że nie jest tak jak na filmach.
    na pocieszenie - mnie ponad 10 lat temu wydawało się, że jestem jedyna z tym problemem, jakaś nienormalna. szkoda, że nie było wtedy forum smile

    --
    Bóg chce tego, czego chce kobieta! Agatha Christie
  • martini_very_bianco 18.04.04, 13:27
    z tym czekaniem (i ze wszystkim innym) zgodasmile. Mój facet był bardzo kochany i
    cały czas się bał, że mi zrobi krzywdę, i co kawałek pytał mnie, czy boli, więc
    w końcu na niego nakrzyczałam, że jak mi będzie co chwila przypominał, to
    lepiej mi na pewno nie będziesmile

    16%VOL
    22%VAT
  • abri 19.04.04, 12:49
    Dzięki lilith76, muszę wypróbować tę pozycję, bo ja naczytałam się że błona
    jest najbardziej napięta kiedy dziewczyna jest na dole i ma pod pupą podzuszkę.
    Ale wolę zaufać twojemu doświadczeniu, bo jak narazie z tych książkowych
    mądrości to nic nie wychodzi.
    I to nie jest tak, że próbowaliśmy 3 razy w krótkim czasie. To się ciągnie od
    pół roku i to ja daję znak swojemu chłopakowi, że już jestem gotowa i chcę
    spróbować jeszcze raz. On cierpliwie czeka i nigdy na mnie nie naciskał w tych
    sprawach. Jest naprawdę kochany i za to mu jestem bardzo wdzięczna.
    Za jakieś trzy tygodnie wyjeżdża za granicę na rok, i chciałabym jakoś miło go
    pożegnać smile. Wiem że działam na zawołanie, ale chciałbym mieć to już za sobą,
    a nie czekać kolejny rok.
    Dzięki Ci za wsparcie, ale i tak czuję się trochę odosobniona i trochę dziwna.
    Inne nie mają takich problemów i bardzo im tego zazdroszczę. A atmosfera
    tego "pierwszego razu" trochę powszednieje jeżeli z tego robi się już kilka
    razy.


  • krommmka 18.04.04, 22:58
    a

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka