• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Przerost endometrium

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.11, 16:31
    Witam,mam problem z ktorym nie moge sobie dac rady i potrzebuje pomocy kogos,kto mial podobne schorzenie.
    Otoz w styczniu mialam okres,ktory byl troche dluzszy niz zwykle.Jak sie skonczyl dzwignelam skrzynki z woda i zaczelo sie.
    Zaczelam bardzo krwawic,wylatywaly ze mnie ogromne skrzepy.Poszlam do lekarza skierowal mnie do szpitala na lyzeczkowanie i po 3 tygodniach diagnoza-hyperplasia glandularis endometrii z dopiskiem hormonoterapia.Przez ok 4 tygodnie byl spokoj,a potem powtorka z rozrywki.W kwietniu poszlam do lekarza i przepisal mi provera 2 razy dziennie.Bardzo zle sie czulam.Poszlam po raz kolejny do lekarza i stwierdzil,ze bardzo duze nadcisnienie i wyprosil mnie z gabinetu bo podobno wymyslam choroby.Krwawilam wtedy juz calkiem duzo.Byly swieta,tabletki sie skonczyly i jak poszlam do lekarza po dniach wolnych przepisal mi luteine,ale krwawienie bylo juz tak silne,ze po paru dniach wyladowalam w szpitalu i ponowne lyzeczkowanie.Ordynator stwierdzil,ze musze sie poddac operacji usuniecia macicy i koniec.Nie zgodzilam sie poniewaz przez cale zycie nie mialam problemow z miesiaczkami,nie mam zadnych miesniamow czy tez polipow.Tym bardziej,ze nikt nie zrobil mi usg czy innych badan.Przepisano mi provere mimo mojego sprzeciwu,wiedzialam,ze bede sie po niej zle czula.
    Dzis jest 15 dzien po drugim lyzeczkowaniu i bardzo krwawie.Bylam u innego lekarza i stwierdzil,ze nikt nie powinien robic tak czesto lyzeczkowan.Przepisal mi luteine 3x1,cyclonamine 3x2,hemofer,hemorigen i antybiotyk profilaktycznie.
    I teraz mam problem-biore przepisane tabletki,ale do poludnia strasznie krwawie i pojawily sie ogromne skrzepy.Po poludniu juz jest lepiej.Czy mozliwe,ze mam za duzo hormonow lub moze ktores tabletki nasilaja krwawienie?
    Jestem juz wykonczona psychicznie i fizycznie.Nie moge pracowac,bo ciagle krwawie i jestem bardzo slaba.Zaden lekarz nie moze mi pomoc i tylko karza sie operowac.
    Czy moze ktoras z Pan miala podobne problemy i jak mozna je rozwiazac?
    Bede wdzieczna za kazda rade.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Dr IP: *.vodafone-net.de 20.05.11, 12:33
      Jesli nadal silnie krwawisz to jedz do szpitala. Takie duze krwawienie jest naglym wypadkiem i mozesz spokojnie jechac wprost do szpitala. Inaczej sie przeciez wykrwawisz.
      • 20.05.11, 13:40
        Jestem 16 dni po drugim lyzeczkowaniu i to wszystko mialo miejsce w ciagu ostatnich 3 miesiecy.
        Jak pojde do szpiatala to jedyne co mi beda mogli zrobic to wyciac macice,a do tego nie chcialabym dopuscic.Jeszcze nie teraz
        • 20.05.11, 17:51
          Po pierwsze ile masz lat... po drugie kiedy miałaś ostatnio wykonywane USG narządu rodnego... po trzecie, jaki masz wynik morfologii??
          • 20.05.11, 19:07
            Mam 43 lata.USG mialam robione w styczniu.Zrobila mi lekarka w niemieckim szpitalu i powiedziala,ze nic zlego tam nie ma.
            Lekarze,ktorzy chca mnie wyslac na operacje nie robili mi USG ani zadnych dodatkowych badan.
            Morfologia nie jest jeszcze taka zla.Hemoglobina 11,normalnie mialam 13.
            Zastanawia mnie dlaczego krwawie juz 2 tygodnie po 2 lyzeczkowaniu.
            Zauwazylam,ze po wzieciu hormonow mam bolesne skurcze macicy,a pozniej wylatuja ze mnie skrzepy.Czy hormony mozna przedawkowac?
            • 20.05.11, 19:36
              absolutnie nie wolno podawać leków bez ustalenia przyczyny krwawienia... powinnaś mieć teraz wykonane USG, bo teraz krwawisz.. czy miałaś zrobiony poziom hormonów?? jaki jest wynik badania histopatologicznego wyskrobin??
              • 20.05.11, 19:46
                Wynik z wyskrobin-hyperplasia glandularis endometrii z dopiskiem zalecana hormonoterapia.
                Przyczyna krwawienia-przerost endometrii.
                Lekarz stwierdzil,ze nie ma potrzeby oznaczania poziomu hormonow.
                Krwawie juz 5 miesiecy-w tym byla miesieczna przerwa po pierwszym lyzeczkowaniu
                • 20.05.11, 20:05
                  ja bym się uparła na oznaczenie poziomów hormonów i na wykonanie USG celem ustalenia grubości endometrium teraz... możliwe, że po łyżeczkowaniu zostały jakieś resztki w jamie macicy... po wyłyżeczkowaniu krwawienie powinno ustać więc tym bardziej należy pogłębić diagnostykę
                • 20.05.11, 20:07
                  napisz mi jeszcze jak obficie krwawisz - ile podpasek wymieniasz dziennie?? luteina może być dość słaba, może jednak zamienić ją na orgametrill... jakie masz wyniku układu krzepnięcia??
                  • 20.05.11, 20:17
                    Lekarz u ktorego sie leczylam i ordynator w szpitalu poza hormonami nic mi nie wprowadzili,ani nic nie powiedzieli.Nie moglam o nic zapytac,nie dali mi szansy.
                    Lekarz u ktorego bylam we wtorek powiedzial,ze oznaczenie tylko morfologi,to stanowczo za malo.Powinnam miec zrobione czasy krzepniecia bo moze cos byc z krzepliwoscia krwi.
                    Krwawie bardzo obficie.Jak sie mylam pod prysznicem to lecialy skrzepy wielkosci dloni.Jak pocieta watrobka.UZywam dziennie ok 20 podpasek.
                    Czy moglam miec zle zrobione drugie lyzeczkowanie?Rzeczywiscie po pierwszym przestalam krwawic i mialam spokoj prawie miesiac.
                    • 20.05.11, 20:23
                      za pewne na jakiejś podstawi to łyżeczkowanie było wykonane... choć dziwi mnie, że bez kontroli USG... koniecznie czasy krzepnięcia musisz wykonać... 20 podpasek to bardzo dużo...
                      w jakim kraju mieszkasz??
                      • 20.05.11, 20:25
                        Mieszkam w Polsce,a pracuje w Niemczech.
                        Masz moze pomysl jak rozmawiac z lekarzem?
                        • 20.05.11, 20:49
                          Miałaś podawaną witaminę K? Ona u mojej mamy zadziałała w szpitalu tylko 1 dzień i powtórka z rozrywki.

                          --
                          http://www.e-gify.com/gify/136.gif
                          • 20.05.11, 20:53
                            Od wtorku biore cyclonamine 3x2 tab.
                            • 20.05.11, 20:54
                              cykloamine
                              • 20.05.11, 21:16
                                To nie działa....lepiej jedź na sor.

                                --
                                http://www.e-gify.com/gify/136.gif
                                • 20.05.11, 21:49
                                  a z soru odeślą ją do szpitala ginekologicznego....
                                  jeżeli mieszkasz w Polsce to spokojnie możesz iśc do ginekologa bez skierowania... można leczyć krwawienie farmakologicznie tylko trzeba znać jego przyczynę... idź do lekarza, zrób hormony, ukł krzepnięcia i koniecznie USG...
                                  • 20.05.11, 22:42
                                    Lekarz twierdzi,ze mam bardzo duzy przerost blony i musze miec usunieta macice.Ale to sa tylko slowa nie poparte badaniami.
                                    Nie chce mi zrobic zadnych badan.Chyba w poniedzialek pojde na skarge do dyrektora przychodni.
                                    Mieszkam w malej miejscowosci i nie mam za duzego pola do popisu,a jechac gdzies dalej nie mam sily ani mozliwosci.Chwila moment i wszystko mokre.
                                    • 20.05.11, 22:44
                                      faktycznie przy długotrwałym krwawieniu niezbędne jest usunięcie macicy... ale najpierw poproś o wykonanie badań... jeżeli po raz kolejny Ci odmówi zarządaj odmowy z uzasadnieniem na piśmie...
                                      • 20.05.11, 22:55
                                        Lekarz stwierdzil,ze jest pewien,ze moje hormony nie sa w porzadku ale nie ma potrzeby ich oznaczania.
                                        Jak powiedzialam,ze po proverze zle sie czuje i ze chce aby zamienil mi na cos innego to wzial mnie pod reke i wyprowadzil z gabinetu.
                                        • 20.05.11, 22:58
                                          Lekarz u ktorego bylam we wtorek dlugo przygladal sie zakrwawionemu wziernikowi,dlugo go wąchał i stwierdzil,ze nic nie smierdzi a krew jest zywo czerwona jakby krwawila jakas rana.Powiedzial,ze na pewno nie ma stanu zapalnego.
                                          • 20.05.11, 23:39
                                            zarządaj pisemnej odmowy wykonania oznaczenia poziomu hormonów oraz USG... dobrze, że nie zakażenie, ale od kiedy zakażenie ma krwawić??
                                            • 20.05.11, 23:48
                                              Dziekuje za rady.W poniedzialek porozmawiam z lekarzem,ale juz czuje,ze nie bedzie to mila rozmowa
                                              • 20.05.11, 23:55
                                                ale należy Ci się to jak psu micha brzydko mówiąc... USG jest podstawą diagnostyki przy nieustalonych krwawieniach tym bardziej, że poprzednio miałaś robione w styczniu... tak samo z poziomami hormonów... jeżeli lekarz uznał, że w porządku nie są to nie rozumiem dlaczego uznał że nie trzeba ich oznaczyć..
    • 20.05.11, 20:36
      Im więcej zabiegów łyżeczkowania tym ściana macicy cieńsza, aż któregoś razu mogą ją przebić.

      --
      http://www.e-gify.com/gify/136.gif
      • 20.05.11, 20:43
        Co powinnam wiec teraz zrobic? Jak zatrzymac krwawienie?
        Gdybym musiala rzeczywiscie poddac sie operacji musze to opoznic chociaz o 2 miesiace,tylko jak to zrobic jak tak bardzo krwawie
        • 20.05.11, 20:46
          Szpital. Moja mama po 4 zabiegu łyżeczkowania krwawiła non stop przez 3 tygodnie...i w trybie pilnym była operowania, gdyż krwotok zagrażał jej życiu. I też nie miała mięśniaków etc.


          --
          http://www.e-gify.com/gify/136.gif
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.