tłuszczak- miałyście coś takiego?

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Ponad 4 lata temu, w czasie pierwszej ciąży odkryłam pod obojczykiem guz. Bardzo się tym zaniepokoiłam, bo u nas w rodzinie było kilka zachorowań na raka. Lekarz onkolog stwierdził wtedy, że to tylko tłuszczak, a na potwierdzenie zrobił USG tego guza. Niestety od tamtego czasu guz się powiększył dwukrotnie. No i nie wiem co zrobić. Jak bardzo, to może się rozrastać lub może ktoś usuwał takie coś- robi się to w znieczuleniu miejscowym, czy ogólnym?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hajbcn1if.png
    • 20.06.11, 22:25 Odpowiedz
      ja mam tuż przy kręgosłupie, z powodów takich jak ty tez jestem pod szczególną obserwacją, tylko, że mój nie rosnie, a jakby rósł to kazali mi spowrotem maszerowac do doktora co i tobie zalecam
      --
      Charakter: praworządny zły
    • 20.06.11, 22:27 Odpowiedz
      Mój mąż ma kilka tłuszczaków, ale doktor mu powiedział, że to nic groźnego i można z tym żyć, więc nie zdecydował się ich usunięcie. Jednak jakie znieczulenie to chyba zależy, gdzie ten tłuszczak się umiejscowi. Mój mąż ma na brzuchu i ramieniu i operację miałby w znieczuleniu ogólnym.
      --
      Jadłeś rosół z kur wielu.
      anielska.blog.pl/
    • 20.06.11, 22:28 Odpowiedz
      Mam od ponad 20 lat ,tez pod obojczykiem.Jest dosc spory ale sie nie powieksza i mi nie przeszkadza.Lekarz nie kazal nic z tym robic,wiec nie robie,tylko badalam histopatologicznie,czy to napewno tluszczaksmile
      --
      ------
      Gdy czegoś bardzo pragniesz, cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
      • 20.06.11, 22:41 Odpowiedz
        moja mama miała na głowie, za uchem. Na początku maja usnęła chirurgicznie w znieczuleniu miejscowym.
        Wreszcie mogła włosy ściąć bo wczesnie właśnie tymi zasłaniała.
        Rosło jej to kilka lat a w końcu przybrało rozmiar XXLsmile
        Nic ją to nie bolało. Kilka szwów tylko, a dziś już nawet nie ma śladu
        Po wycięciu wysłano do badania - zwykły tłuszczak.

        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/he/fh/ibfo/h4pv39jy1PKUUshB7X.jpg
        ıʞuɐıʍoʇǝqɯǝ ɐu ɐuɯ ǝz ẕpoɥɔ
        • 20.06.11, 22:44 Odpowiedz
          Zauważylam dwa lata temu tłuszczaka pod obokczykiem. natychmiast kazałam usunąć, mimo lekkich protestów onkologa, który twierdził, ze spokojnie może zostać. Po pierwsze, zdecydowanie wole bliznę niż guz, po drugie, nie mam zamiaru obserwować, a jak urosnie, to wycinanie będzie bardziej kłopotliwe.
          Robi sie to w znieczuleniu miejscowym, ambulatoryjnie, zero bólu, zero stresu. No, blizna trochę pobolewa i podobno miało bardzo boleć do momentu wyjęcia sączka - ale nie bolało.
          --
          Mops i kot

          img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
    • 20.06.11, 22:53 Odpowiedz
      Miałam na głowie, lekarze mówili, że nie ma potrzeby wycinać, chyba że chcę. Więc jak urosło na tyle duże, że zaczęło mi być głupio u fryzjera smile to wycięłam. Znieczulenie miejscowe, 15 minut, zero bólu, kilka dni później zdjęcie szwów, też bezbolesne, i spokój.
    • 21.06.11, 10:33 Odpowiedz
      mój mąz od kilkunastu lat jest "cały" w tym dziadostwieuncertain generalnie to nie przeszkadza, poza wrazeniami estetycznymi rzecz jasna. Co jakis czas usuwa u chirugra te najbardziej narazone na ucisk czy ocieranie (znieczulenie miejscowe), ale maja tendencje do odrastania obok usuniętego. W jego przypadku kwalifikuje sie to chyba do liposukcji. Na podstawie badan spowodowane nieprawidłową gospodarka tłuszczową (coś z trójglicerydami, hiperglikemia).

      --
      Łatwiej oczyścić się z wielkich omyłek niż z drobnych świństw-M.Hłasko
    • 21.06.11, 10:33 Odpowiedz
      Usuń, zwłaszcza że rośnie. Ja mam włókniaka (to coś podobnego do tłuszczaka) i lekarz kazał przyjść ponownie, gdyby urosło. Bardzo, bardzo rzadko zdarza się, że takie guzki złośliwieją - ale lepiej dmuchać na zimne.
      • 21.06.11, 13:44 Odpowiedz
        No, mojej mamie z włókniaka zrobił się nowotwór złośliwy i dziś nie ma już piersi... Przez 4 lata sobie chodziła z włókniakiem i lekarze za każdym razem mówili, że to nic takiego, oczywiście badania miała co roku robione i zawsze ta sama diagnoza: gruczolakowłókniak. Problemy się zaczęły gdy nagle gwałtownie urósł i pierś zsiniała. A mogła kobieta wyłuskać i miałaby spokój.
    • 21.06.11, 11:46 Odpowiedz
      ja miałam na głowie, gdzieś w okolicy przedziałka i długo mi to nie przeszkadzało, ale rodzice się stresowali że rak, więc wyciełam w znieczuleniu miejscowym.

      potem urosło mi coś podobnego z tyłu głowy, pod włosami i też usunęłam, jak już grzebieniem zahaczałam, no i fryzjerka się wystraszyła - też usunęłam w miesjcowym

      a teraz mi znowu podrosło coś w tej samej niemal lokalizacji, czekam jeszcze na podrośnięcie i pewnie usunę. gdyby to było w miejscu bardziej widocznym usuwałabym szybciej.

      a mąż ma coś podobnego koło ucha i nie chce usunąć, nieduże to i jest raczej odkąd pamiętam, ale widać mu nie przeszkadza a i ja się przyzwyczaiłam. za to miał usuwane znamiona, były podejrzane o czerniaka więc ciachnął w miejscowym znieczuleniu
    • 21.06.11, 13:00 Odpowiedz
      Mój brat miał kilka. Usunął w znieczuleniu miejscowym. Niestety jak sie juz ma tendencje do robienia tego dziadostwa to pojawiają się nowe. Lepiej usunąć wcześniej puki małe bo zostaje mała blizna (mniej szwów) ale jak ktoś nie chce i woli poczekać to tez nie problem.
      --
      Latanie to sztuka, a raczej sztuczka. Dowcip polega na tym, by nauczyć się rzucać na ziemię i nie trafiać w nią.
    • 21.06.11, 13:35 Odpowiedz
      Ja mam na plecach. Zamierzam usunąć po ciąży, bo nieestetycznie wygląda, szczególnie jakbym chciała założyć bluzkę odkrywającą plecy - a tu taka dość widoczna gula. Niespecjalnie duża, ale wystająca. Właściwie to nie wiedziałam, że odrastają - mam tylko jedno takie cuś. Lepiej się pozbyć brzydactwa, szczególnie, że faktycznie chyba trochę się powiększyło jak przytyłam.
      --

      http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;118/st/20111004/k/b5af/preg.png
    • 21.06.11, 13:39 Odpowiedz
      Mój mąż ma na brzuchu, na plecach, na rękach, z wiekiem coraz więcej mu tego wyskakuje. Też się kiedyś niepokoił, chodził po lekarzach, mówili że może usunąć ale i tak nowe się będą pojawiały bo poprostu ma taką tendencję i już. Dał sobie więc spokój i tak obrasta w te guzy, a ja co rusz macając go odkrywam nowesmile

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.