• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Ciaza w wieku 44 lat? Dodaj do ulubionych

  • IP: *.dip.t-dialin.net 18.08.11, 20:25
    Ma ktos za soba takie doswiadczenie?Czy z racji wieku moze byc to jakies ryzyko?
    Zaawansowany formularz
    • 18.08.11, 20:34
      Tu jest podobny temat, moze Ci sie przyda:
      forum.gazeta.pl/forum/w,585,7052056,7101645,Re_Ryzyko_Ciaza_w_wieku_42_lat_.html
      • 02.09.11, 22:35
        ja chce
    • 18.08.11, 21:46
      Abstrahując od ryzyka, nie jest to zbyt mądre.
    • 19.08.11, 00:19
      w tym wieku to raczej babcia mozna juz zostac, urodzilabys w wieku 45, dziecko bedzie mialo 15 lat a ty 60, mozesz niedozyc wnukow
      • 19.08.11, 06:02
        Ty tez mozesz nie dozyc wnukow.
        Czasami w zyciu sie zdarza, ze nie mozna urodzic dziecka wczesniej. Ryzyko wad i komplikacji jest wieksze niz w mlodszym wieku, ale nie oznacza to, ze takie napewno wystapia. Jest wiele kobiet, ktore urodzily dziecko w tym wieku.
        Czy to ma sens, to juz zalezy od samej kobiety w ciazy i czy ona sie czuje na silach zostac matka w tym wieku.
        --
        "Ask a mind of your dancing" - Tokyo T-shirt
        • 26.08.11, 23:46
          Bardzo dobrze napisałas "ona też może nie dożyc wnuków".
          W odniesieniu do jej wypowiedzi kobieta w wieku 60 lat nie jest aż tak stara, bez przesady...
          • 28.08.11, 00:15
            no 60 lenia kobieta to jeszcze nie stara, ale jak jej dziecko pójdzie w jej ślady to babcią zostanie w wieku 90, no cóż może faktycznie dożyje
      • Gość: gość IP: *.146.224.53.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.08.11, 12:31
        puknij się w głowę zanim coś napiszesz ana.
      • 23.08.11, 00:02
        babcia w wieku 44lat to raczej pol wieku temu bylo popularne, jak kobiety zaraz po liceum wychodzily za maz i rodzily dzieci. teraz wola skonczyc studia, znalezc prace, troche kasy odlozyc a potem dopiero za rozmnazanie sie bractongue_out
        • 23.08.11, 20:06
          nie trzeba zaraz po liceum, ale chyba do 35 zdążą odłożyć trochę kasy skoro już tak bardzo muszą, a nie idzie mamusia 50letnia do szkoły na wywiadówkę swojego 7 letniego dziecka i nie wiadomo czy czasami to nie babcia przyszłatongue_out to tak pół żartem pół seriotongue_out
          • Gość: kaja IP: *.aster.pl 23.08.11, 22:26
            ja tak mialam. moja mama w wieku 55 lat chodzila na moje wywiadowki. i bylo ok. mam nadzieje ze sie nie smialy z niej glupie baby twojego pokroju, a nawet jesli to moja mama byla na tyle madra zeby to olac.
          • 26.08.11, 23:51
            Ana w czym ty widzisz problem?
            Czy ciebie matka urodziła mając 16lat że tak negatywnie podchodzisz do poźnego macierzyństwa czy ty urodzilaś po skończeniu 15lat?
            Czy to wazne czy matka 7 latka ma lat 30 czy 50?
            Mi się wydaje ze to nie jest ważne.Najważniejsze jest by po prostu była dobra matką i tyle.
            A czy wg. Ciebie kobieta która zostaje matką w wieku lat 18 jest lepszą matką od tej która zostaje nią majac lat 45???


            ana-82 napisała:

            > nie trzeba zaraz po liceum, ale chyba do 35 zdążą odłożyć trochę kasy skoro już
            > tak bardzo muszą, a nie idzie mamusia 50letnia do szkoły na wywiadówkę swojego
            > 7 letniego dziecka i nie wiadomo czy czasami to nie babcia przyszłatongue_out
            • 28.08.11, 00:14
              ja urodzilam w wieku 27 lat a moja mama urodzila mnie w wieku 25 lat jak tak bardzo cie kasandra interesuje
              nie wiem jakas moda z tym rodzeniem po 40 czy co? ja wiem spora część aktorek się na to decyduje, ale one muszą karierę najpierw zrobić, po drodze zmienia z 3 razy jeszcze męża i to nie oznacza, że my mamy je naśladować! ja wiem, że po 40 to hormony zaczynają figle płatać, ale zaraz zachcianki posiadania znów maleńkiej istoty w domu to już przesada
      • 23.08.11, 22:04
        Dzieci się ma z innych powodów niż posiadanie w przyszłości wnuków.
        --
        Zmieniłam nicka smile
    • 19.08.11, 07:00
      Tak, ryzyko wszelkich wad genetycznych rośnie wraz z wiekiem matki szczególnie zespołu Downa. Stukrotnie rośnie zagrożenie autyzmem. Również ryzyko obumarcia ciąży, poronienia, porodu przedwczesnego i niskiej wagi urodzeniowej. Dla ciężarnej jest to zwiększone ryzyko cukrzycy, choroby wieńcowej, nadciśnienia.
      • 19.08.11, 09:23
        Moja szwagierka w tym wieku zaszła w ciążę, urodziła zdrowe dziecko.
      • 19.08.11, 12:38
        > Tak, ryzyko wszelkich wad genetycznych rośnie wraz z wiekiem matki szczególnie
        > zespołu Downa. Stukrotnie rośnie zagrożenie autyzmem. Również ryzyko obumarcia
        > ciąży, poronienia, porodu przedwczesnego i niskiej wagi urodzeniowej. Dla cięż
        > arnej jest to zwiększone ryzyko cukrzycy, choroby wieńcowej, nadciśnienia.

        Jaka Ty miła jesteś.

        Znam takie, co urodziły bardzo chore dzieci przed trzydziestką.
        I znam kilka kobiet, które urodziły zdrowe dzieci po czterdziestce. Nie znam żadnej kobiety po czterdziestce, która urodziła chore dziecko.
        • 19.08.11, 14:43
          cafem napisała:

          > > Tak, ryzyko wszelkich wad genetycznych rośnie wraz z wiekiem matki szczeg
          > ólnie
          > > zespołu Downa. Stukrotnie rośnie zagrożenie autyzmem. Również ryzyko obum
          > arcia
          > > ciąży, poronienia, porodu przedwczesnego i niskiej wagi urodzeniowej. Dla
          > cięż
          > > arnej jest to zwiększone ryzyko cukrzycy, choroby wieńcowej, nadciśnienia
          > .
          >
          > Jaka Ty miła jesteś.

          Mila czy nie mila ale ma racje bo faktem jest ze pozna ciaza:

          Wiąże się z ryzykiem urodzenia dziecka z zespołem Downa (które wzrasta wraz z wiekiem). W przypadku matki 20-letniej wynosi ono 1 do 10000, w przypadku matki 35-letniej 3 na 1000, a w przypadku kobiety 40-letniej 1 na 100 przypadków. Późna ciąża wiąże się też z większym ryzykiem poronienia, przedwczesnego porodu czy wystąpienia stanu przedrzucawkowego. W przypadku kobiet po 40. roku życia poród wiąże się z większym ryzykiem powikłań i częściej w takich przypadkach wykonuje się cesarskie cięcie. Gorsze jest również samopoczucie oraz stan zdrowia takiej kobiety. Częściej jest narażona na nadciśnienie tętnicze, cukrzycę ciążową, dolegliwości sercowe i problemy ginekologiczne (np. mięśniaki). Znacznie trudniejsze staje się ponadto leczenie chorób przewlekłych (ich ryzyko rośnie wraz z wiekiem), ponieważ przyjmowanie leków w tym okresie jest ograniczone.

          Nie znam ża
          > dnej kobiety po czterdziestce, która urodziła chore dziecko.

          Ja znam dwie - jedna urodzila dziecko z zespolem Downa a druga potworka




          • 19.08.11, 22:15
            > Ja znam dwie - jedna urodzila dziecko z zespolem Downa a druga potworka

            Sama jesteś "potworek", ot co.
          • 26.08.11, 23:55
            Ja znam dwie - jedna urodzila dziecko z zespolem Downa a druga potworka
            >
            ______________
            Bożżżżżżżżżżżżż.............
            Jestem przekonana że większego potworka od ciebie - mel.la- urodzic nie mogła.
        • 19.08.11, 18:20
          Dziecko to nie tylko kwestia zdrowego urodzenia, ale odchowania, wykształcenia. Jako 60-letnia emerytka będzie miała gimnazjalistę z wszystkimi problemami tego wieku, z wielkimi wydatkami i perspektywą, że ma przed sobą jeszcze 10 lat tych wydatków i problemów..
          Prawda jest niemiła. Zycie też bywa niemiłe.
          • 23.08.11, 22:06
            A kto powiedział,że mając w dowodzie 60 na karku człowiek tak się będzie czuł ?

            --
            Zmieniłam nicka smile
      • 19.08.11, 18:00
        Autyzm to akurat sprawka starego ojca a nie starej matki. Matka jest odpowiedzialna wyłącznie za wady chromosomalne, nie za te związane z mutacjami w pojedynczych genach.
        • Gość: neo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.11, 21:43
          tak czytam te wszystkie wpisy o autyzmie, i powiem tak, wiekszosc tutaj to bezmozgie idiotki.
          Czy nie macie odrobimy empatii ? litujecie sie nad pijakami, bo chorzy, nad gejami bo normalni.
          A tak latwo wam przychodzi wygadywanie takich glupot..
          Znam mlode kobiety ktore maja dzieci z downem, moje ma autyzm, i moj maz nie jest starym pierdzielem, ani ja..
          I co mam otruc dziecko? Chamskie dziumdzie my i tak mamy nie lekko, bo przy okazji musimy sie borykac ze swoimi problemami i po drodze z bezduszmymi ludzmi..


          • Gość: gość IP: *.icpnet.pl 27.09.12, 07:03
            Nie ma badań które wykazały by związek autyzmu z wiekiem matki. Autyzm trafia się z niewyjaśnionych powodów choć ma podłoże genetyczne. Joanna Świątkowska pisze o objawach autyzmu w bardzo fajnym tekście na stronie www.autyzm-dzieciecy.eu
            • 27.09.12, 22:00
              Gość portalu: gość napisał(a):

              > Nie ma badań które wykazały by związek autyzmu z wiekiem matki. Autyzm trafia s
              > ię z niewyjaśnionych powodów choć ma podłoże genetyczne. Joanna Świątkowska pisze o objawach autyzmu w bardzo fajnym tekście
              > na stronie www.autyzm-dzieciecy.eu

              tvp.info/informacje/nauka/autyzm-wiek-matki-zwieksza-ryzyko/1340895
              --
              Powered by Aka.Creative Marketing S.A.
      • 23.08.11, 00:03
        to chyba po to sa badania prenatalne i w razie wad genetycznych plodu aborcja jest legalna - jakby ktos jeszcze nie wiedzial.......
    • Gość: matka 3 IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.11, 12:12
      Pierwsze dziecko urodziła w wieku 39 lat, drugie 1,5 roku później, trzecie urodziła wiosną br. Ma teraz 44 lata. Wszystkie 3 porody naturalne, w terminie. Dzieci zdrowe. Badania prenatalne przeprowadziła. Żadnych komplikacji, wymiotów, cukrzyc, nadciśnień i rozstępów. Za to u lekarzy spotykała 25-30 -latki z problematycznymi ciążami. Znam, bo to moja rodzina. Energiczna i pozytywna mama.
      • Gość: ewa IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.11, 14:22
        Kalinka niczym sie nie przejmuj. Ciaza w tym wieku jest czyms normalnym i nie sluchaj wypowiedzi zacofanych kobiet. Mieszkam na zachodzei od 21 lat i tutaj nokogo takie ciaze nie dziwia. Moje kuzynki, kolezanki przyjaciolki tez rodzily w tym wieku lub troche wczesniej i zadna z nich niei miala zadnych problemow w ciazy, ani przy porodzie. Urodzily szybciej i latwiej niz mlode kobiety., a do tego dzeici sa zupelnie zdrowe. Podstawa jest TWOJE zdrowie. Jezeli nic ci nie dolega, nie musisz brac zadnych lekarstw, to gdzie tu przeszkoda??? Ciaza w tym wieku to nic nadzwyczajnego, w koncu nasze babcie i prababcie tez rodzily po 40 roku zycia, bo bylo to zupelnie normalne.
        • Gość: Kalinka IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.11, 14:26
          Dzieki za slowa otuchy bo czytajac pooprzednie wypowiedzi mozna sie zalamac winkDodam tylko ze mam juz dwoje dzieci,prawie doroslych ale powaznie mysle nad trzecim smileDzieki za odpowiedzi.
          • Gość: ewa IP: *.static.korbank.pl 19.08.11, 15:06
            Czy pomyślałaś o sytuacji dziecka.Ty -60 lat, dziecko 15.Ty 70, dziecko -25. Czy 25- latek moze miec prawdziwy rodzicielski kontakt z 70 latkiem i na czym on bedzie polegać. Pomyśl o samotności tego dziecka, jego dużo starsze rodzeństwo wtedy bedzie miało swoje rodziny ,sprawy....., rodzice to staruszkowie. Moim zdaniem chęci, samopoczucie i zdrowie kobiety w przypadku bardzo poźnego macierzyństwa to nie jedyne wyznaczniki sprawy. Mając 30 lat może być bardzo samotną osobą.
            Może nie jest to dla Ciebie budujące , ale tak myslę.
            Pozdrawiam
            Ewa
            • Gość: matka 3 IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.11, 15:35
              "Mając 30 lat może być bardzo samotną osobą." - jeśli nie pójdzie w ślady swoich rodziców będzie miał swoją rodzinę, albo przynajmniej jakiegoś partnera życiowego. Dziecko zaczyna odchodzić od rodziców w wieku ok. 15-16 lat. Zaczyna mieć swoje życie, a ważniejsi od "starych" są rówieśnicy. W wieku 20 lat zaczyna pracę albo studia, więc nie rozumiem, skąd pomysł, że 30-latek ma być w tym wieku samotny, bo ma rodziców staruszków. I zdrowie rodziców jest wyznacznikiem, droga Ewo. Bo daje to szansę na to, że mamo-babcia będzie jeszcze na niezłym "chodzie". Obracasz się wśród ludzi, prawda? To widzisz, jak różnią się od siebie. Czasami stetryczała i skostniała umysłowo 40-latka nie może się porównać z otwartą i energiczną sześćdziesięciolatką. Uważam, że natura wiedziała, co robi czyniąc kobiety płodnymi powyżej 25 roku życia.
              • 19.08.11, 15:40
                Gość portalu: matka 3 napisał(a):

                Uważam, że natura wiedziała, co robi czy
                > niąc kobiety płodnymi powyżej 25 roku życia.

                Pewnie mialo byc 45 ? Ale mniejsza z tym... to ja sie Ciebie pytam, skoro ta natura tak dobrze wie to czemu pozwala przychodzic na swiat uposledzonym, kalekim i ciezko chorym dzieciom ??
                • Gość: matka 3 IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.11, 22:10
                  Nie Mel.la, napisałam dobrze - 25. To nie natura "pozwala przychodzić na świat upośledzonym, kalekim i ciężko chorym dzieciom" tylko człowiek. Mam na myśli fakt, że często dzieci są okaleczane przy porodzie, że matka nie dbając o siebie w ciąży (np. przyjmując: alkohol, leki, papierosy, narkotyki czy "chemiczną" żywność). Do ciąży dążą kobiety, które chorują na choroby przewlekle. Zachodzą w ciążę kobiety żyjące w zatrutych środowiskach. Zachodzą w ciąże kobiety, u których już wcześniej, w ich rodzinach były jakieś problemy genetyczne. Dzieci chcą mieć też osoby, które kiedyś były same wcześniakami i tylko dobrze rozwinięta medycyna pozwoliła im przeżyć. Rodzą kobiety, które wiedzą, że ich dziecko jest chore, ale i tak chcą je mieć. Dziś nie istnieje pojęcie "selekcja naturalna", bo człowiek stara się z naturą walczyć. Wynalazł antybiotyki, chemioterapię czy też badania prenatalne. I chwała mu za to! Istnieje moim zdaniem, o wiele więcej czynników, które powodują kalectwo czy upośledzenie płodu, niż tylko wiek matki. A 25 rok życia wpisałam, bo to zdaje się "najlepszy" wiek do rodzenia dzieciaczków smile.
                • 23.08.11, 00:14
                  po1sze to jesli w badaniu prenatalnym stwierdzi sie wady genetyczne plodu, to aborcja jest legalna.
                  po 2gie jestem ciekawa co mowia aktualne badania na temat tego jak wzrasta odsetek chorob genetycznych w sytuacji gdy matka skonczyla 40lat. sama nie wiem na ile jest to prawda ze ryzyko wzrasta bardzo, a na ile jest to jakis mit. przeciez dzieci z zespolem downa rodza matki w roznym wieku - takze 20paro latki.
                  • 23.08.11, 09:11
                    rannie.kirsted napisała:

                    > sama nie wiem na
                    > ile jest to prawda ze ryzyko wzrasta bardzo, a na ile jest to jakis mit. przeci
                    > ez dzieci z zespolem downa rodza matki w roznym wieku - takze 20paro latki.

                    Proste badanie statystyczne - częstotliwość ciąż z wadami w danej grupie wiekowej.
                    Zespół Downa zdarza się także i matkom osiemnastoletnim ale chodzi tu o % ryzyka, z wiekiem wzrasta. To nie znaczy że więcej dzieci z wadą rodzą kobiety po 40tce z prostego powodu - najwięcej porodów odbywa się u kobiet młodszych. Ale znaczy to, że wśród kobiet 40+ procentowo rozkłada się to z większym ryzykiem.
                    To nie kwestia wiary a szczegółowych badań statystycznych, te dane są ogólnodostępne.

                    Inna sprawa, że pierwiastka w wieku lat 45 to nie to samo co wieloródka w wieku lat 45 - każda kolejna ciąża odmładza macicę, nie można więc porównywać ryzyka poronień i chorób u wieloródek do ryzyka poronienia i chorób u pierwiastek.


                    --
                    Biżuteria - moja pasja, moja praca, moja... smile
                    Mój blog artystyczny
            • 26.08.11, 10:42
              Moja mama ( rocznik 1957) ma doskonały kontakt z moim starszym synem. Babcią została po 44 urodzinach. Wszyscy brali, i do dziś biorą ją za matkę. Wygląda doskonale, z daleka na młodą kobietę, z bliska na 40-42 latkę. Dlaczego mamy w tym wieku maja mieć gorzej? dlaczego mają mieć mniej siły itd?
              Wywiadówki? A co to kogo obchodzi?
              Dziś 55 latka a 55 latka przed laty to dwie różne osoby. Dziś jest to, o ile dba o siebie, osoba młoda, ciekawa świata, sprawna fizycznie ( basen, narty), nierzadko aktywna seksualnie o dobrej figurze za to doświadczona życiowo.
              Autyzm ........przyczyny jego są nieznane.
              Zespół Downa i wady wrodzone- po to są badania prenatalne.
              Moim zdaniem trzeba dbać o siebie, częściej odwiedzać lekarza, cieszyć się macierzyństwem, nie słuchać idiotek.
              P.S. Jako 15 latka najlepszy kontakt miałam z dziadkiem, sporo po 70. To on nauczył mnie pływać, chodził ze mną na basen, jeżdził na nartach. Rodzice zajęci karierą zawodową po prostu nie mieli ani czasu ani cierpliwości,
              • 26.08.11, 13:35

                ania_dentystka napisała:

                > Moim zdaniem trzeba dbać o siebie, częściej odwiedzać lekarza, cieszyć się maci
                > erzyństwem, nie słuchać idiotek

                > P.S. Jako 15 latka najlepszy kontakt miałam z dziadkiem, sporo po 70. To on nau
                > czył mnie pływać, chodził ze mną na basen, jeżdził na nartach. Rodzice zajęci k
                > arierą zawodową po prostu nie mieli ani czasu ani cierpliwości

                No wlasnie widac ze Cie nie mial kto wychowac.
                • 26.08.11, 13:39
                  mel.la napisała:


                  > No wlasnie widac ze Cie nie mial kto wychowac.

                  Ciebie może miał, ale z pewnością nie zrobił tego jak należy.
                  Miło?


                  --
                  Biżuteria - moja pasja, moja praca, moja... smile
                  Mój blog artystyczny
                  • Gość: pol IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.11, 20:18
                    Ta "mel.la" to jaks strasznie sfrustrowana i niezadowolona z zycia osoba. Co wpis to chamski atak i obrazanie. Trzeba ignorowac takie osoby, bo powiiny sie leczyc u psychiatry. W rozmowie w cztery oczy na pewno przeszlaby do czynow, czyli ciezkie pobicie, moze plucie gryzienie i kopanie z piana na ustach? WSTYD!!!
                • 26.08.11, 18:01
                  ????????????????????????
                • 27.08.11, 07:01
                  Aniu dentystko, sama sobie przeczysz. Jako dziecko młodych rodziców miałaś wspaniały kontakt z dziadkiem. Dziecko matki lat 45 dziadków raczej mieć nie będzie i tego kontaktu z dziadkami rozwijającego dziecko oraz pomocy dla matki zabraknie. Twoja matka w wieku 44 lat jako babcia wyglądała doskonale, co wcale nie oznacza, że jako matka obarczona noworodkiem w wieku 44 lat tak by wyglądała, wstając kilka razy w nocy do dziecka.
                  Dodatkowo - brak cierpliwości do dziecka u młodych rodziców paradoksalnie ma pozytywny wpływ na rozwój dziecka, które niejako jest zmuszone do większej samodzielności, starsze matki mają tendencję do nadopiekuńczości.
                  • Gość: Kalinka IP: *.dip.t-dialin.net 27.08.11, 10:14
                    Dziecko matki lat 45 dziadków raczej mieć nie będzie i tego kontaktu z dziadkami rozwijającego dziecko oraz pomocy dla matki zabraknie

                    A ilu mlodym rodzicom dziadkowie w ogole nie pomagaja?A ile dzieci nie ma zadnego kontaktu z dziadkami albo jedynie sporadyczny?I zyja wink
              • Gość: alicja IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.11, 20:14
                Popieram cie we wszystkim co napisalas, ale "nierzadko aktywna seksualnie"???
                Moja droga, dopiero jak dzeici sie wyprowadzaja z domu to sie uprawia seks czesto i to jaki!!! Kilka razy dzeinnie i wszedzie, takze trzeba powiedziec, ze aktywne sa zawsze. Dodam, ze moja mama, juz po 70-ce uprawia seks czesto, bo sie ostatnio wygadala, ale to nei jest w naszej rodzinie temat tabu i jak siedzimy same "baby", a taty nei ma w poblizu, to wyleci taki "kwiatek".
          • Gość: ewa NIe ta nizej!! IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.11, 15:50
            Kalinka, dodam ci jeszcze, ze moja przyjaciolka urodzila 3 dziecko w wieku 42 lat i to w 30 minut od pierwszych boli. Ledwo dojechala do szpitala i porod latwy i bezproblemowy. Przy pierwszej ciazy miala cesarke, ale po 14 godzinach lezenia w bolach a przy drugiej ciazy bardzo ciezki porod i tez trwajacy okolo 12 godzin, a pozniej po tylu latach przerwy - tylko 30 minut! Syn zdrowy jak ryba, a moja przyjaciolka odmlodniala o 10 lat! Wyglada cudownie i jest szczesliwa.
            • Gość: ewa IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.11, 15:52
              Nie w tym miejscu umieszczono moj post. Odpisalam Kalinie.
              • 19.08.11, 17:20
                rodzic, rodzić.
                dużo dzieci, troje, czworo, pięcioro, dziesięcioro.
                ktoś musi na nasze emerytury pracować.
                --
                http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg
                każdego dnia rośnie ilość ludzi mogących pocałować mnie w to co powyżej.
        • 23.08.11, 00:25
          a no wlasnie to chyba polska i w ogole jakas wschodnia domena ze dziecko tzreba urodzic przed 30stka a najlepiej przed 25tka, po 40ce to kobieta powinna juz byc babcia, bawic wnuki, zapomniec o seksie i w ogole o tym ze zyje....
          tymczasem niestety okazuje sie ze na dzieci trzeba miec pieniadze, a zeby miec pieniadze trzeba skonczyc studia, poszukac jakiejs sensownej pracy, moze jeszcze troche pouzywac zycia zanim czlowiek wpadnie w pieluchy i wychodzi na to ze najlepszy czas na dzieciaka to 35lat i wieecejtongue_out na zachodzie tak jest i u nas tez pomalu tak sie robi, ku oburzeniu coponiektorychbig_grinbig_grin
          • 28.08.11, 00:29
            rannie.kirsted napisała:
            tymczasem niestety okazuje sie ze na dzieci trzeba miec pieniadze,

            tak biedni ich mieć nie mogą, ciekawe czy autorka wątku je ma

            a żeby mieć
            > pieniadze trzeba skonczyc studia, poszukac jakiejs sensownej pracy,

            po studiach praca gwarantowana i to jaka można poszaleć i sobie pewnie nawet na dwójkę dzieci pozwolić

          • Gość: ewa IP: *.tpgi.com.au 16.11.11, 00:51
            No wlasnie, ja mieszkam od 10 lat w Australii, pierwsze dziecko urodzilam rok temu majac 43 lata, teraz przymierzamy sie do drugiego i jak zajde w ciaze to bede miec 46 lat. Tu kobiety rodza albo jako nastolatki (wpadka) albo wlasnie blisko po 40tce. Ciaze w wieku 45 lat, 46 lat czy nawet 49 lat nikogo tu nie dziwia. W szpitalu, w ktorym rodzilam, ponad polowa kobiet rodzacych to byly panie po 40tce. Kobiety nie chca tracic wlasnego zycia, mozliwosci zdobycia zawodu, zaczecia kariery, partnerzy chca uzbierac troche na dom i zapaewnic dziecku jak najlepszy start. Moje dziecko jest calkowicie zdrowe, ciaze mialam swietna, porod tylko 4,5 godz. Jestem wysportowana, wygladam na 10 lat mlodziej, dobrze sie odzywiam. W Polsce rzeczywiscie czesto osoby w wieku 50-55 lat wygladaja jak starzy ludzie, tu starym sie jest majac 80 lat i wiecej. Tu ludzie ciesza sie zyciem, wypoczywaja po pracy, pracuja zreszta tak dlugo jak chca, a po przejsciu na emeryture jezdza po calej Australii i wypoczywaja. Rzeczywiscie rodzenie dzieci przed 24 r.z. to chyba typowo polskie. Ja moze mialabym dziecko blizej 40tki ale nie moglam. Pamietam siebie 20 lat temu i gdybym wtedy miala dziecko na pewno nie zapewnilabym mu takich warunkow jak teraz. Uwazam, ze rodzice musza byc szczesliwi, zeby miec dziecko. Jesli wiaza koniec z koncem, haruja, by uzbierac na samochod, mieszkanie, robia studia, to nie oszukujmy sie, ale zbyt duzo czasu dla dziecka nie maja. A cala frajda polega na tym, by cieszyc sie wlasnym dzieckiem i spedzac z nim czas, patrzec jak sie rozwija i rosnie. Chyba wiekszosc zdaje sie zapominac, ze dlugosc zycia sie wydluza, ludzie w wieku 50-60 lat sa wysportowani, zadbani i zdrowi. No przynajmniej, my z mezem tacy bedziemy dla naszego dziecka. Starszy rodzic jak najbardziej moze byc partnerem dla dziecka, wszystko zalezy jak sie to dziecko wychowa i czego nauczy. Pozdrowienia z Australii!
            • 16.11.11, 11:07
              To już w ogóle jakaś masakra.... 46? 49 lat? No rozumiem, że ludzie w Australii wyglądają 10 lat młodziej, zdrowiej i w ogóle. A jak długo żyją? 100 lat?
              --
              fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2876122,2,1,Szymus.html
              Szymon 13.09.2011
              Ewcia 20.08.2009
              Ola 25.01.2006
        • Gość: kikki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.11, 05:59
          "nasze babcie i prababcie tez rodzily po 40 roku zycia, bo bylo to zupelnie normalne."
          Z reguły rodziły kolejne dziecko -5,6 lub 10. Rodziły bo nie miały alternatywy. Umierały też często podczas porodu lub w połogu.
          Autorka tematu chyba chce potwierdzenia, że wszystko będzie fajnie i różowo.Takiej gwarancji nikt nie da. Bez względu na wiek domniemanej matki.
          • Gość: Kalinka IP: *.dip.t-dialin.net 08.09.11, 07:19
            Autorka tematu chyba chce potwierdzenia, że wszystko będzie fajnie i różowo

            Nic podobnego,jasno napisalam czego chce sie dowiedziec.
    • 19.08.11, 17:31
      Sadosia, to Ty?
      Wyluzuj Kochana, może to menopauza.
    • 19.08.11, 17:57
      Ryzyko związane z późną ciążą nie jest przecież żadną tajemnicą. Wystarczy sobie poczytać jakieś branżowe publikacje. Natomiast fakt, że jest ono większe niż w przypadku osób 20 lat młodszych, nie znaczy, że jest bliskie 100%. Nadal oscyluje w dolnych granicach, więc nie ma co na zapas wpadać w panikę. Wiele kobiet rodzi po 40, głównie z powodu wpadki. Sporo osób myśli, że dobijając 50-ki wkraczają w menopauzę co tym samym czyni je bezpłodnymi. Często pierwsze symptomy ciąży biorą za menopauzę i zanim zdecydują się na wizytę u lekarza, to nawet na legalną aborcję jest za późno.

      Z uwagi na powszechność badań prenatalnych i dość zaawansowany poziom opieki medycznej nad ciężarnymi, to bardziej bym się obawiała społecznych niż zdrowotnych konsekwencji takiej ciąży.
      • Gość: veras IP: 93.202.125.* 19.08.11, 19:29
        ...to nawet na legalną aborcję jest za późno. "
        W Poolsce legalna aborcja z powodu menopauzy??? Ksiadz na to nie pozwoli i lekarze tez nie...niestety.
        • 19.08.11, 19:47
          Chodzi mi o przypadki kiedy płód jest uszkodzony. Taki nawet w PL można wyaborcjować, ale tylko w odpowiednim czasie.
      • 23.08.11, 00:20
        spoleczne konsekwencje sa takie ze jak jestes dzieckiem i do twoich rodzicow przychodza znajomi a ty otwierasz im drzwi, to pytaja czy jest babcia, zamiast mamatongue_out
    • 21.08.11, 20:50
      mnie mama urodziła mając 40 lat, brata mając prawie 46 i jesteśmy zdrowi. Oczywiscie ze istnieje ryzyko i to już u kobiet po 35 roku życia... a co do głupich komentarzy...moja teściowa ma lat 50 obecnie i czuje się już za stara na bycie babcią za to mojej mamie wszyscy z 15 lat co najmniej odejmująsmile kontrola lekarza, badania, i wszystko moze być dobrze!!
      --
      http://s8.suwaczek.com/20110430580214.png
      http://www.suwaczki.com/tickers/961lj44jh2k3lo1p.png
      • Gość: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.11, 22:34
        Co kosztuje taki hurraoptymizm. Nic, kobieta posłucha i urodzi chore dziecko i co pomożesz jej wtedy? Kobiety rodzą po czterdziestce, to nie jest problem, problemy są później, jak zdążyć wychować.
        Twoja teściowa ma 50 lat i, jak piszesz, czuje się za stara na bycie babcią, bo sobie nie życzy żeby jej zawracać głowę z opiekowaniem się ewentualnym wnukiem. Jest po prostu sprytna.
        • Gość: gg IP: *.prenet.pl 21.08.11, 22:49
          moja mama urodzila mnie jak miala 40 lat teraz ma 75 a ja 35lat i jak na nia patrze to ona ma wiecej sily niz ja...mimo ze jest juz na emeryturze ciągle pracuje.Ja tez jeszcze nie mam dziecka i planuje miec przed 40tką bo czuje ze teraz jest odpowiedni moment ...mam juz urządzony dom,stalą prace i poukladane zycie wiec teraz swiadomie chcę podjac decyzje o dziecku i wcale nie mysle o jakis tam chorobach itd chcę zeby moje dziecko mialo wszystko
        • Gość: qerf IP: *.dip.t-dialin.net 21.08.11, 22:53
          Dlaczego ma urodzic chore dzeicko??? Moze usunac, a skoro w Polsce ksieza nei pozwalaja to co to za problem przekroczyc granice. Od tego sa badanai prenatalne, ale musze przyznác, ze wszystkie moje kolezanki, kuzynki i znajome, ktore rodzily po 40-ce maja zdrowe dzieci. Co do tesciowej to skad wiesz, ze ona ma sie zajmowac wnukami??? Ona moze nie chce ich widziec ani slyszec nawet przez 5 minut, wiec dlaczego piszesz o zajmowaniu sie? Co to Komuna, ze dziecko podrzuca sie babci, bo przedszkole jest neidostepne?
          • Gość: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.11, 06:15
            A zagwarantujesz, że urodzi zdrowe? Nie zagwarantujesz, więc przestań siać propagandę, niech kobieta zda sobie sprawę z zagrożeń.
            • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.11, 10:29
              > A zagwarantujesz, że urodzi zdrowe? Nie zagwarantujesz,
              Nigdy nie zagwarantujesz. Pracowałam kiedyś z młodym chłopakiem, którego 18-letnia żona i ich dziecko zmarły przy porodzie. Koleżanka urodziła w wieku 19 lat córeczkę z rozszczepieniem kręgosłupa. A jeszcze inna urodziła syna w wieku 44 lat - chłopiec ma teraz prawie 17 lat, 190 cm wzrostu, uprawia sport, świetnie się uczy. Nie strasz więc na zapas - późne ciąże są bardziej obciążone, ale również i młode kobiety rodzą chore dzieci. Nikt nie zagwarantuje również młodej kobiecie, że jej dziecko będzie na pewno zdrowe. Więc nie strasz i "przestań siać propagandę."
              • Gość: pimpuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.11, 12:27
                Znam osobiście dwa przypadki dzieci z zespołem Downa urodzonych z dwudziestoparoletnich matek, znam również multum dzieci pięknych i zdrowych z matek po 40-ce, a nawet po 50-tce.

                Tak więc przestańcie straszyć na zapas.
            • 26.08.11, 10:51
              Moja sąsiadka ok 24-26 lat, urodziła dziecko z przepukliną oponowo-rdzeniową. Chłopiec żył 3 dni. Nieszczęście, którego nikt nie przewidział.
              Znajoma ( 42 lata) urodziła zdrową córkę.
              Powtarzam- dbac o siebie i robić badania, w tym prenatalne.
        • 22.08.11, 14:16
          akurat mylisz się. my dzieckiem nikogo nie obarczamy. a chyba żadna babcia nie uważa wizyty wnuka raz na dwa miesiące za zbytnie obciążenie... a Wy swoim negowaniem pomagacie komuś?? to jest sprawa każdej kobiety indywidualna kiedy chce i przede wszystkim moze urodzić dziecko. Ja nie mam pretensji do mojej mamy że ejst po 60, mam swoją rodzinę-meża, syna więc nie widze tu żadnego zwiazku. Lepsza jest mama 18 latka która zostawia dziecko matce na wychowanie? nie sądze... zresztą nikt nie powiedział ze dziecko bedzie na pewno chore. Każda kobieta decydując się na ciążę na pewno myśli również o tym ze dziecko moze być chore, niezależnie od wieku.. Ktoś kto stara się np 15 lat o dziecko ma przestać bo wzrosło ryzyko że dziecko będzie chore??
          --
          http://s8.suwaczek.com/20110430580214.png
          http://www.suwaczki.com/tickers/961lj44jh2k3lo1p.png
          • 22.08.11, 14:22
            ochrzaniasz wszystkich po kolei o sianie optymizmu. To co? mamy kłamać żeby przypadkiem ktoś nie zechciał zostać matką? Za to Tobie to zniechęcać można?? hehe. Kobieto każdy ma swoje życie, swoje potrzeby i swoje "czucie się" bycia młodym. Moja teściowa już by się do trumny położyła jakby mogła- a moja mama sporo od niej starsza emanuje energią. i na pewno to jest jeden z plusów póxnego macierzyństwa. To nie jest mama-babcia bez sił tylko kobieta która czerpie siły do życia z bycia matką między innymi. Pozdrawiam!!
            --
            http://s8.suwaczek.com/20110430580214.png
            http://www.suwaczki.com/tickers/961lj44jh2k3lo1p.png
            • Gość: mel IP: *.dip.t-dialin.net 22.08.11, 15:08
              Halleluja! O to wlasnie chodzi. Niech kazdy decyduje sam! Co to za straszenie chorobami? One moga sie zdarzyc u kazdego, a wiek nie gra tutaj roli. Moja babcia urodzila 3 dzieci do 40, a pozniej jeszcze 3 po 40 roku zycia i jakos wszyscy sa zdrowi. Za to jej saiadka urodzila w wieku 25 lat pierwsze dzeicko z zespolem downa. nie ma na to reguly. Kto chce ten urodzi, a inni niech zachowaja swoje komentarze dla siebie.
              P.S. Osobiscie sama jestem po 40-ce i nie che juz miec wiecej dzieci, ale ciesze sie jak inni sie na nie decyduja bedac w moim wieku. Moje decyzja dotyczy TYLKO mnie, a nie reszty swiata.
              • 22.08.11, 15:34
                Gość portalu: mel napisał(a):

                > a inni niech zachowaja swoj
                > e komentarze dla siebie.

                Autorka pyta:

                Czy z racji wieku moze byc to jakies ryzyko?

                Jak mozna odpowiedziec na to pytanie zachowujac komentarze dla siebie??

                >One moga sie zdarzyc u kazdego, a wiek nie gra tutaj roli. Moja babci
                > a urodzila 3 dzieci do 40, a pozniej jeszcze 3 po 40 roku zycia i jakos wszyscy
                > sa zdrowi. Za to jej saiadka urodzila w wieku 25 lat pierwsze dzeicko z zespol
                > em downa. nie ma na to reguly.

                Jest mnostwo dowodow na to ze wraz z wiekiem zwieksza sie ryzyko.... wiadomo jakie, nie bede pisac po raz kolejny. Nigdzie nie pisze ze kobiata po 40stce nie moze urodzic zdrowego dziecka ani ze mloda chorego, te przyklady naprawde sa zbedne smile
        • 23.08.11, 00:05
          Gość portalu: x napisał(a):

          > Co kosztuje taki hurraoptymizm. Nic, kobieta posłucha i urodzi chore dziecko i
          > co pomożesz jej wtedy?
          "kobieta" jezeli zajdzie w ciaze po 40ce to kazdy lekarz prowadzacy ciaze wysle ja na badania prenatalne!!! jezeli okaze sie ze plod ma wade genetyczna to aborcja jest legalna. koniec durnej dyskusji.
          • 24.08.11, 10:33
            rannie.kirsted napisała:

            > jezeli okaze sie ze plod ma wade genetyczna to abo
            > rcja jest legalna. koniec durnej dyskusji.

            A stalas kiedys przed wyborem - urodzic dziecko z zespolem Downa lub usunac ? Zanim sie cos napisze warto sie zastanowic.
            • Gość: wes IP: *.dip.t-dialin.net 24.08.11, 11:52
              No wlasnie ty sie zastanow co piszesz!!! Kazdy decyduje SAM i kazdy podejmie inna decyzje, a tobie nic do tego. I przede wszystkim nie mozesz zakladac DZISIAJ, ze czegos w przyszlosci bys nie zrobila, bo nie jestes w sytuacji ekstremalnej i nie wiesz jak bys postapila.
              • 24.08.11, 12:26

                Gość portalu: wes napisał(a):

                > No wlasnie ty sie zastanow co piszesz!!! Kazdy decyduje SAM i kazdy podejmie in
                > na decyzje, a tobie nic do tego.

                Uwazaj bo sie oplujesz, a komu ja zabraniam zachodzic w ciaze? Wyrazam tylko swoje zdanie odnosnie tematu, tyle mi do tego.

                I przede wszystkim nie mozesz zakladac DZISIAJ
                > , ze czegos w przyszlosci bys nie zrobila, bo nie jestes w sytuacji ekstremalne
                > j i nie wiesz jak bys postapila.

                Dokladnie tak i dlatego trzeba sie 10 razy zastanowic zanim sie zdecyduje na ciaze w wieku 45 lat. Amen
                • Gość: wes IP: *.dip.t-dialin.net 24.08.11, 14:04
                  Nic nie zrozumialas. Pisalas o usuwaniu ciazy, a nie zachodzeniu i dlatego to jest indywidualna sprawa kazdej kobiety. Jedna usunie dziecko z zespolem Downa inna nie, ale dzisiaj zadna z nich nie iwe jak by postapila i ty tez nie. Co to ma wspolnego z tym, ze nalezy sie zastanowic zanim sie zajdzie w ciaze??? Zachodzenie nie ma nic wspolnego z decyzja jak podejmiesz w sytuacji ekstremalnej.
                  • Gość: wes IP: *.dip.t-dialin.net 24.08.11, 14:05
                    Co do plucia, osobo ordynarna, to uwazaj abys ty sie nie oplula! Swoja droga, te wakacje moglyby sie juz skonczyc...
                    • 24.08.11, 15:19
                      Gość portalu: wes napisał(a):

                      > Co do plucia, osobo ordynarna, to uwazaj abys ty sie nie oplula! Swoja droga, t
                      > e wakacje moglyby sie juz skonczyc..

                      Mnie to nie grozi ja zachowuje spokoj w przeciwnosci do Ciebie, az kipisz...
                      Zatem efektywnej nauki w szkole Ci zycze zycze i jak najmniej wagarow tongue_out
                  • 24.08.11, 15:16
                    Gość portalu: wes napisał(a):

                    > Nic nie zrozumialas. Pisalas o usuwaniu ciazy, a nie zachodzeniu

                    Zeby usunac trzeba najpierw zajsc

                    i dlatego to j
                    > est indywidualna sprawa kazdej kobiety.

                    A czy ja mowie ze nie ?


                    Jedna usunie dziecko z zespolem Downa i
                    > nna nie, ale dzisiaj zadna z nich nie iwe jak by postapila i ty tez nie

                    Ja wiem bo po pierwsze iles tam lat temu rozwazalam z mezem taka sytuacje i oboje zadecydowalismy ze bym urodzila, na szczescie nie musialam takiego wyboru dokonywac. A po drugie mam dzis tyle lat ze bym w zyciu nie zdecydowala sie na dziecko.
                    • 26.08.11, 18:08
                      Nigdy nie mów nigdy! Życie płata niespodzianki. Siostra mojej wspólniczki urodziła drugie dziecko w okolicach 42-45 roku życia, bo .....pierworodny, jedyny syn ciężko zachorował na nowotwór i wiadomo było, że umrze. Zmarł gdy siostra miała 4-5 lat, a mama pod 50.
                      To jeden z przykładów.
                      Nie jest wazny pesel, ważne to czy ktoś jest zdrowy, czy o siebie dba, czy jest zadowolony z życia, młody duchem.
                      Dziecku, oprócz młodej mamy, potrzebne są warunki a na to trzeba odpowiednich środków, o które łatwiej w 40 niż 19 roku życia.
            • 24.08.11, 22:19
              nie stalam. ale jakie to ma znaczenie. duzo kobiet po 40ce swiadomie zachodzi w ciaze tak wiec chyba biora pod uwage takie ryzyko - i wiedza mniej wiecej co by zrobily gdyby.
              dla jednej osoby aborcja bedzie niemozliwoscia, a druga osoba zdecyduje sie na przerwanie ciazy wiedzac ze dziecko bedzie ciezko chore. to jest kwestia wyboru i tyle.

              swoja droga, biologia jest dla kobiet okrutna. facet moze zrobic dzieciaka majac 90lat. a kobieta staje sie bezplodna, albo ciaza jest ryzykowna, gdy skonczy 40stke czyli tak naprawde nie przekroczy polowy swojego zycia. to jest niesprawiedliwe.
        • 26.08.11, 09:19
          Twoja teściowa ma 50 lat i, jak piszesz, czuje się za stara na bycie babcią, bo sobie nie życzy żeby jej zawracać głowę z opiekowaniem się ewentualnym wnukiem. Jest po prostu sprytna.


          Co to znaczy sprytna? Gdzieś jest napisane, że babcie mają wnuki wychowywać??? Chyba Cię kobieto POGIĘŁO!!!
          --
          Jestem kowalem swego losu ?!!!
    • 22.08.11, 18:37
      To ja mam pytanie, która z Was, moje drogie panie, urodziła dziecko po czterdziestce, zdrowe i wychowała je do pełnej dorosłości, czyli do 25 roku życia. Jest tu taka? Jakie były problemy? Wszystko było takie łatwe i hop-siup? Chętnie posłucham.
      Pitolić, że mamusia/ znajoma urodziła i odmłodniała (no jasne) to sobie można. Urodzić - to jedno, wychować i wykształcić - to jest sztuka. Rozumiem, że można się zdecydować na dziecko w późnym wieku, jeśli los wcześniej nie pozwolił urodzić, ale jak się ma dwójkę, to można powiedzieć stop i nie ryzykować.
      • Gość: aga IP: *.prenet.pl 22.08.11, 23:05
        kol.3 napisała:

        > To ja mam pytanie, która z Was, moje drogie panie, urodziła dziecko po czterdzi
        > estce, zdrowe i wychowała je do pełnej dorosłości, czyli do 25 roku życia. Jest
        > tu taka? Jakie były problemy? Wszystko było takie łatwe i hop-siup? Chętnie po
        > słucham.
        > Pitolić, że mamusia/ znajoma urodziła i odmłodniała (no jasne) to sobie można.
        > Urodzić - to jedno, wychować i wykształcić - to jest sztuka. Rozumiem, że można
        > się zdecydować na dziecko w późnym wieku, jeśli los wcześniej nie pozwolił uro
        > dzić, ale jak się ma dwójkę, to można powiedzieć stop i nie ryzykować.


        wiec odpowiadam ze ja jestem przykladem dziecka po 40tce i nie pierwszego tylko bylam czwartym dzieckiem moich rodzicow i jestem zdrowa jak byk smile mialam siostre ktorą mama urodzila gdy miala 24 lata i niestety urodzila sie z rozszczepem kręgoslupa i zmarla gdy miala kilka lat.Wyksztalcila mnie i wychowala a teraz cieszy sie wnukami i mowi ze ma tyle w sobie zycia ze chyba nie bedzie miala czasu umrzec smile TO TY PITOLISZ !!!!!!!!!!!!!!!!! gdybys po 40tce nagle dowiedziala sie ze jestes w ciązy to co usunelabys z gory zakladając ze dziecko bedzie chore? KOBIETO... te czasy kiedy to 40latki juz powoli powinny sie szykowac na tamten swiat bo byly uwazane za stare minely!!!!!!!!!! Wg mnie to wlasnie w tym wieku podejmuje sie dojrzale decyzje i maciezynstwo przezywa sie zupelnie inaczej niz jak sie ma np 18lat. Moja kuzynka przez 20lat leczyla sie bo nie mogla zajsc w ciąze,teraz ma 46lat i cud...ciaza i co powinna usunąc bo napewno bedzie chore? Przez takie baby jak Ty przez 3 mies lezala w szpitalu bo naczytala sie ze dziecko bedzie napewno chore i wpadla w depresje...teraz maly ma roczek i jest cudny i zdrowy a Ona w niczym nie odbiega od innych-mlodszych matek
      • 23.08.11, 00:08
        a moze to jednak jest decyzja autorki watku? ona chce miec dziecko wiec co tobie do tego? moja mama urodzila mnie majac 45 lat - dzis ja jestem "odchowana" 27-latka, a mama jest okazem zdrowia mimo ukonczonych niedawno 72 lat. kobieta 40paroletnia to nie staruszka, jakby sie niektorym wydawalo. PS. w krajach takich jak USA, Australia, maciezynstwo po 40ce to NORMA. kobiety wczesniej chca miec swobode, chca popracowac, maciezynstwo odkladaja na pozniej. opieka lekarska jest na wysokim poziomie, dobry dostep do badan prenatalnych i w razie wad genetycznych plodu legalna aborcja. w Polsce teoretycznie tez...
        • Gość: Kalinka IP: *.dip.t-dialin.net 23.08.11, 18:23
          Dyskusja sie pieknie rozwinela smile,dziekuje za wszystkie odpowiedzi a szczegolnie rannie.kirsted
        • 23.08.11, 18:44
          Autorka zadała pytanie, więc nie wiem czemu miałabym nie powiedzieć co myślę. Jeśli ją to nie zadowala - to trudno. Nie wiem po co pytać, jeśli się doskonale wie co zrobić. Okazało się, że żadna z pań nie wychowała dziecka późno urodzonego do pełnej samodzielności, ale wszystkie wiecie wszystko z góry i najlepiej na podstawie doświadczeń kuzynek i Australii. W Australii matka dzieciom ma potężne wsparcie socjalne, w Polsce najczęściej zagrożona jest bezrobociem. Subtelna różnica.
          • Gość: pimpuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.11, 19:35
            A co ma wspólnego socjal z tematem wątku?
            • 23.08.11, 20:35
              Ma. W wątku poruszono sprawy nie tylko zdrowego urodzenia ale i wykształcenia, doprowadzenia do samodzielności, co niestety bardzo drogo kosztuje.
              • Gość: kaja IP: *.aster.pl 23.08.11, 22:30
                ale co ma socjal do wieku matki?? mozna byc swietnie usytuowana 45 latka i klepiaca biede 25latka - biorac pod uwage "socjal" to wlasnie ta 1sza powinna zostac matka a nie ta druga.
                • Gość: pp IP: *.prenet.pl 23.08.11, 23:01
                  napisalas-----Autorka zadała pytanie, więc nie wiem czemu miałabym nie powiedzieć co myślę. Jeśli ją to nie zadowala - to trudno. Nie wiem po co pytać, jeśli się doskonale wie co zrobić. Okazało się, że żadna z pań nie wychowała dziecka późno urodzonego do pełnej samodzielności, ale wszystkie wiecie wszystko z góry i najlepiej na podstawie doświadczeń kuzynek i Australii. W Australii matka dzieciom ma potężne wsparcie socjalne, w Polsce najczęściej zagrożona jest bezrobociem. Subtelna różnica.


                  z tego co wyczytalam z wczesniejszych postow to wypowiadalo sie kilka dzieci matek ktore urodzily sie wlasnie po 40tce a teraz są juz dorosle i one najlepiej wiedza bo z pierwszej ręki,nie rozumiem jakich chcesz lepszych przykladow.Przeczytajsobie ze wcale nie roznily sie od innych i matki kochaly je tak samo.A jesli chodzi o aspekt socjalny to wydaje mi sie ze kobieta po 40tce ktora decyduje sie na dziecko wlasnie tez bierze to pod uwage i chyba bardziej niz jakas nastoletnia siksa ktora sama nie wie czego chce,i ktora najczęsciej nie ma stalej pracy,mieszkania i pewnie partnera a pozniej rozwody i lament ze dzieci wychowuja sie w niepelnych rodzinach ..tutaj przynajmniej matka ma zaplanowane wszystko od Ado Z
                • 24.08.11, 19:24
                  Cały czas myślisz wyłącznie o urodzeniu dziecka, a ja oprócz tego obejmuję całe 25 lat wychowania i wykształcenia.
                  Jeśli kobieta ma plany, że zajdzie w ciążę i urodzi w wieku 45 lat to wykształci dziecko w wieku 70 lat, czyli od 10 lat będzie na emeryturze. Marnej zapewne.
                  Czy Ty wiesz ile kosztuje wychowanie, ubranie, wykarmienie i wykształcenie dziecka? A ewentualne leczenie gdy jest na cokolwiek chore? To nie jest kwestia stanu majątkowego w wieku 45 lat, tylko zarobków przez najbliższe 25 lat, kiedy pozycja zawodowa i zarobki kobiety słabną, a pieniądze są coraz bardziej potrzebne i to coraz większe.
                  Mam wrażenie, że tu się wypowiadają panie, które w ogóle dzieci nie mają.
                  Dajmy już spokój tej czczej dyskusji.
                  • Gość: gosc IP: *.iwacom.net.pl 25.08.11, 17:25
                    Wyzej masz posty dyskutantek które urodziły się gdy ich mamy miały powyżej 45 lat. Nie padają w nich zdania o biedzie, problemach ze zdobyciem wykształcenia. Przeczytasza za to relacje osób zadowolonych z życia. A co do zarobków późnych mam. Ich płace rosną a nie maleją. Są przecież u szczytu kariery zawodowej.
                    • 25.08.11, 17:55
                      No bomba. Próbowałaś wrócić do pracy w wieku 40+++ jako matka małego dziecka? Od razu Cię awandują, no nie?
                      • Gość: bea IP: *.dip.t-dialin.net 25.08.11, 18:20
                        Na zachodzie i owszem. Wracasz do pracy, ale to zalezy kim jestes!!! Dobrego pracownika na wysokim stanowisku po tylu latach pracy nie wypuszcza sie z reki i czakaja na ciebie z otwartymi ramionami. Co do zarobkow to oczywiscie, ze rosna i zarabia sie coraz wiecej, a poza tym ma sie odlozone juz tyle pieniedzy w tym wieku, ze bez problemu mozna dziecku zapewnic wszystko.
                        • Gość: sylwia IP: *.prenet.pl 25.08.11, 23:05
                          ja wlasnie mam 42lata i jestem w 5mies ciązy i wiecie co jakos nie obchodzi mnie to czy doczekam wnukow,mam jeszcze kupe lat przed sobą i dzidzią! Nie robilam tez badan prenatalnych bo nie wazne czy jest zdrowe czy chore,kocham to dziecko od pierwszych uderzen Jego serduszka.Ja juz mam zaplanowane wszystko od imienia po szkole do jakiej pojdzie smile caly czas jeszcze pracuje,ale pozniej po macierzynskim wracam jak kazda kobieta i nawet do glowy by mi nie przyszlo zebym teraz myslala o emeryturze,będe matką i to jest dla mnie najwazniejsze,czuje sie jakbym miala 20lat !! pozdrawiam wszystkie forumowiczki ktore Nas czyli kobiety rodzace po 40tce z gory przekreslają i skazują na szybka starosc smile dziewczyny naprawde mozna byc MLODą mamą w tym wieku smile polecam kazdej ktora ma ustabilizowana sytuacje i pragnaca dzielic sie miloscią .
                          • 26.08.11, 16:33
                            Z Twojego postu przebija głupota, egoizm i bezmyślne samozadowolenie. Badania prenatalne mogłaś zrobić.
                          • Gość: Iza IP: *.centertel.pl 05.06.15, 21:03
                            Popieram w 100%. Urodziłam pierwszą Core w wieku 25 lat syna 4 lata potem a w wieku 40 lat najmłodsza córkę .Wszystkie dzieci naturalnie bez komplikacji i znieczulen. Zdrowe .
                            A teraz mając 44 lata mam wspaniałego męża -poprzednie związki nie koniecznie udane-I chce mieć znow dziecko. Każda ciąża była planowana .
                      • 26.08.11, 18:41
                        Wszystko zależy od kwalifikacji 40++++. Jesli ma maturę- szanse są marne, jeżeli jest to ceniona specjalistka, która przez 15-20 lat pracy pokazala na co ją stać wróci i może awansować.
                        Zarobki i emerytury- zarobki osoby tuż po studiach sa najczęściej niższe niż z analogicznym wykształceniem i doświadczeniem. Emerytury........nie każdy emeryt klepie biedę, znam całkiem zamożnych.
      • 26.08.11, 18:46
        A ja zadam inaczej pytanie- ile dzieci mam w wieku, teoretycznie idealnym do rodzenia, rodzi się i aż czarno od problemów: zdrowotnych( mamy i dziecka), finansowych, mieszkaniowych, małżeńskich, ile niezrealizowanych potrzeb, marzeń, ambicji zawodowych, wyjazdów?
        Ilu mamom 25 letnim brakuje czasu, cierpliwości, wytrwałości, wyobraźni? Ile małżeńsrtw się rozpada, bo jedno z małzonków nie dorosło do rodzicielstwa? Też nie wszystko jest hop-siup.
        • 26.08.11, 21:01
          Nie wiem czy zauważyłaś, że czasy sprzyjają awansowaniu ludzi młodych. Tak się składa, że wśród moich znajomych 30+ więcej jest osób z zarobkami ok. 10 tys., natomiast 40-50 latki raczej czują się zagrożone bezrobociem i finansowo dołują, pracodawcy niechętnie inwestują w pracowników starszych. Jedni młodzi mają problemy finansowe, inni mają dóbr aż w nadmiarze, tym bardziej, że sporo młodych startuje z odziedziczonymi mieszkaniami i samochodami w prezencie ślubnym.
          Dlatego ja bardziej obawiałabym się tych 25 lat wydatków czekających czterdziestoletnią matkę, bo po prostu może ani finansowo ani zdrowotnie nie dać rady.
          • 26.08.11, 21:56
            Ostatnio zauważyłam inną tendencję. Czasy błyskawicznych awansów 30+ minęły kilka lat temu.
            Zarobki 10 tys i więcej bardziej zależą od zawodu, kwalifikacji niż wieku.
            Moja mama ( 1957 rocznik) a więc 50+ pracując tyle samo co ja ( lat odpowiednio mniej) zarabia identycznie. Tak więc o finansowym dołowaniu raczej nie ma mowy. Wielu pracodawców stawia na doświadczenie. Jestem współwłaścicielkąporego gabinetu i nie zatrudniłabym stomatologa tuż po studiach- za duże ryzyko. Zatrudniam natomiast panią przed emeryturą- doświadczona, dyspozycyjna, chętna.
            Dziś samochód nie jest towarem luksusowym, a odziedziczone mieszkania - w róznym zresztą stanie, nie świadczą o zarobkach. Nie oni dorobili sie tych mieszkań.
            • 27.08.11, 06:45
              Tak ale jak się odziedziczyło mieszkanie w wieku 25 lat, to nie trzeba się go dorabiać, brać kredytu na 30 lat, jak się w dodatku dostało auto w prezencie na start życiowy to nie można mówić że jest czarno od problemów finansowych, kiedy trzeba zdecydować się na dziecko. W sumie niejedna startująca w życie i wyposażona przez rodzinę para ma więcej niż rodzina w średnim wieku, która dorabiała się wszystkiego sama latami.
              Jeśli chodzi o rynek pracy dla osób młodych i starszych to niestety tendencja jest taka, że faworyzuje się pracowników młodszych. Znaczące firmy chętniej przyjmują młodych pracowników, których da się urobić i którzy mają więcej siły by pracować, często w nienormowanym czasie.
              • 27.08.11, 21:44
                NIE jest reguła, że w wieku 25 lat dziedziczy się mieszkanie.
                Samochód NIE jest dziś towarem luksusowym- większość gospodarstw domowych ma tyle aut co praw jazdy.
                Wydatki na dziecko są bardzo zróznicowane.
                Zgadzam się, że niejedna osoba wyposażona szczodrze przez rodzinę ma więcej niż ktoś tarszy, dorabiający się latami, ale NIE jest to reguła.
                NIE jest prawdą, że faworyzuje się młodych pracowników- być może są takie branże, ale w tych poważniejszych stawia się na doświadczenie.
                Pisałam już - w życiu nie zatrudniłabym stomatologa po studiach, a jeśli już to za niewielkie pieniądze, natomiast potrzebny jest mi pedodonta z doświadczeniem. Emeryt mile widziany.
                I na koniec- albo rybka albo akwarium- albo pracuje się w nienormowanym czasie - czytaj po godzinach, dłużej, w nocy, albo rodzi dziecko i się nim zajmuje. Mama - cybortg z nianią-cud w tle jest dla dziecka nieszczęściem.
    • Gość: Lavender334 IP: 195.20.110.* 26.08.11, 15:23
      Nie wiemy, czy to Twoja pierwsza ciąża.Kolejna ciąża w poźniejszym wieku moim zdaniem niesie za soba mniej problemów.Co do badań prenatalnych........to moje zdanie jest takie,że w Twoim wieku powinno się je zrobić i choć decyzja o ewentualnej aborcji nie jest nigdy łatwa, to pamiętaj,że nie ma nic gorszego dla matki jak odchodzić z tego świata i zostawić chore dziecko, zwłaszcza gdy nie ma rodzeństwa. Jest dużo dobrych lekarzy, którzy pod obserwacją doprowadzą ciąze do szczęśliwego rozwiązania. Ja urodziałam w wieku 20 lat.Dziecko zaplanowane, chciane, kochane, ale tak dobrze po 30-stce doszłam do wniosku,że to jest dojrzały wiek na macierzyństwo.Z wiekiem ludzie mają więcej cierpliwości (patrz babcie), większą świadomość.Na wywiadówkach byłam najmłodsza i miałam czasem wrażenie,że mogę być traktowana mniej poważnie. Rzeczywiście starsze mamy mniej uczestniczyły w życiu szkolnym swoich dzieci, ale to tylko zależy od Ciebiesmile Tylko Ty wiesz jaki jest Twój i partnera obecny stan zdrowia a to bardzo ważny czynnik.Będę trzymać za Ciebie kciuki!
      • Gość: Kalinka IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.11, 19:30
        Nie wiemy, czy to Twoja pierwsza ciąża

        Wiemy bo pisalam ze bylaby to trzecia ciaza.Co do badan prenatalnych to na pewno wykonam a za trzymanie kciukow serdecznie dziekuje smile

        Jesli chodzi o sytuacje materialna to jest calkiem dobrze ustabilizowana wiec z tej strony nie jest to absolutnie zaden problem chodzilo mi raczej o to jak to wyglada z punktu zdrowotnego.
        • Gość: sylwia IP: *.prenet.pl 27.08.11, 11:26
          tak czytam te Wasze posty zwlaszcza kol.3 i mel.li i chyba zaraz sie wsciekne! Wg Was to kobieta po 40+ to juz na nic dobrego w zyciu nie moze liczyc i pewnie czekac na smierc bo ani dziecka,w pracy tez pewnie nie doceniana bo stara,zarobki juz nie te bo stara a wogole to najlepiej niech czeka na wnukow i na emeryture ,Boze ludzie w jakich czasach Wy zyjecie! Teraz większosc ludzi wlasnie decyduje sie na malzenstwa po 30tce bo chca dojrzec do tego i miec cos w zyciu i wlasnie coraz wiecej zaczyna byc mam przed 40 i pozniej .A czy to takie wazne czy dziecko ma dziadkow? Ja nigdy ich nie mialam bo zmarli bardzo wczesnie i jakos zyje,nigdy mi ich nie brakowalo bo rodzice tak mi organizowali czas ze zawsze mialam co robic i wcale nie jestem jakas rozpieszczona mimo ze mieli mnie dosc pozno. Niedlugo urodze a tez mam 40+ ,mam srednie wykszt bez matury a mimo to mam stalą prace i mam gdzie wrocic,zyjemy zupelnie przecietnie i napewno dziecku nic nie zabraknie.Jeden woli w tym wieku kupic auto i "zrywac" na nie malolaty a inni wola dziecko to ich wybor. a kobieta jesli chce zostac matka to zostanie i nie wazne czy ma 15 czy 30 czy 50lat to jej sprawa i nikomu nic do tego. Mam tylko nadzieje,ze takich bab jak Wy (kol.3 i mel.li ) co to maja poglady z czasow naszych babc i najlepiej kobiete po 30tce to ubralyby w chustke na glowe i kazaly rozaniec juz odmawiac będzie coraz mniej
          • Gość: pimpuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.11, 14:08
            >i najlepiej kobiete po 30tce to ubralyby w chustke na glowe
            > i kazaly rozaniec juz odmawiac będzie coraz mniej

            I tak dobrze, ze nie każą Geriavit Farmaton brać wink
            • Gość: sylwia IP: *.prenet.pl 27.08.11, 14:56
              Rodzina dopytywala, kiedy zajde w ciążę, bo przecież „mam już swoje lata” Spokojnie, nie śpiesząc się z macierzyństwem, postępowalam rozsądnie. Przede wszystkim dlatego, że jestem już dorosłą, dojrzałą emocjonalnie kobietą, świadomą swoich potrzeb i pragnień. Mam już za sobą lata szaleństw, poszukiwań, błądzenia. Można powiedzieć, że dobiłam do portu. W moim przypadku decyzja o dziecku jest naturalna i słuszna. Dojrzałe mamy są nauczone pracy, potrafią robić kilka rzeczy równocześnie i doskonale wywiązują się ze swoich obowiązków. Dlatego gdy w końcu decydują się na dziecko, zwykle są bardzo dobrymi matkami. Jednak w przypadku dojrzałych mam, najważniejszą zaletą późnego posiadania potomstwa jest stabilizacja – zawodowa i rodzinna. Takie kobiety założyły już rodziny, mają sprawdzonych, oddanych partnerów, a także pracę i stalą pensję. W takiej sytuacji można z powodzeniem myśleć o posiadaniu potomstwa. Zawsze o pomoc można również poprosić koleżanki, które uroki wychowania malucha mają już za sobą. Może nawet oddadzą ubranka, zabawki, łóżeczko albo wózek? Ale przede wszystkim będą służyć dobrymi radami moze nawet lepszymi niz babcia i dziadek smile
              • 27.08.11, 17:02

                Moj boze...czym Ty sie tu chwalisz skoro do tej pory nie stac Cie na kupienie lozeczka, wozka i ciuszkow dla dziecka tylko sie ogladasz na kolezanki ? Ty jeszcze nie dojrzalas mimo swoich czterdziestu kilku lat, radze Ci poczekac z decyzja o macierzynstwie do 50tki albo nawet 60tki bo przeciez roznica wieku nie gra roli uncertain

                To tak jak facet przezywa druga milosc musi miec kolo siebie 20 lat mlodsza laske tak niektore 40stki mysla ze male dziecko da im droge do drugiej mlodosci. Cudow nie ma i jak sie zdrowie zacznie sypac to nawet dziecko nie pomoze bo bedzie jeszcze samo potrzebowalo pomocy, panie madralinskie.

                • 27.08.11, 19:06
                  Mamą zostałam dwa razy : 20++ i 30+. Każde macierzyństwo jest inne, ale im jestem starsza i bardziej dojrzała tym spokojniejsza i tym bardziej rozumiem dziecko.
                  Pytanie o wnuki bardzo mnie rozbawiło. Moja mama- rocznik 1957- więc 50+ ma rodziców. Tak więc gdyby została mamą w wieku 44 lat ( a nie babcią) jej dziecko miałoby dziadków tak jak ma pradziadków. Sporo moich koleżanek - rodzących 20+,20++ czy 20+++ nie ma co najmniej jednego z rodziców. Tak więc argument chybiony.
                  Mam koleżankę, która jest osobą co najmniej zamożną. Zaryzykuję twierdzenie, że znacznie lepiej jej się powodzi niż większości uczestniczek emamy. Spodziewa się dziecka i.....odłożyła już ciuszki, które dostała ode mnie. Wzięła nie dlatego, że nie może sobie na nie pozwolić. Przeciwnie- kupiła , żeby było wygodnie nowy bardzo wygodny model znanej marki samochodu.
                  Wiele dojrzałych małżeństw sprawdza się lepiej niż związki 1-2-3 letnie, bo 20+,20++ może poczuć, że chce jeszcze poszaleć. Niekoniecznie poszaleć u boku żony.
              • Gość: Gosc IP: *.vodafone-net.de 29.08.11, 15:23
                Carla Bruni jest w tym wieku w ciazy. I wyglada o wiele apetyczniej niz te otyle, tluste 17tki, ktore przed chwila minely mnie w Galerii Mokotow.
    • 27.08.11, 21:54
      Kobieta miesiączkująca- czyli dojrzała fizycznie jest zdolna do urodzenia dziecka. W naszym klimacie pierwsza menstruacja przypada na 12-13 rok życia. Czy jest to czas na rodzenie dziecka?
      Czy dziewczynka- biologicznie dorosła, jest wstanie wychować i utrzymać dziecko? Czy poradzi sobie z tym psychicznie, zdobędzie zawód itd? NIE!
      W ciąże może teoretycznie zajść miesiączkująca 50 latka. Czy jest to mądre, czy też ryzykowne, co na to jej organizm, czy będzie miała siłe aby donosić ciążę, urodzić i wychować.
      Jak widać kobieta przez jakieś 30-35 lat fizycznie może zostać matką.
      O tym czy i w którym momencie zostanie decyduje wiele czynników- od sytuacji zdrowotnej, ekonomicznej, życiowej poczynając a na preferencjach kończąc.
      Odrzućmy skrajności - ową 13-14+ i 50 latkę, zostańmy w środku. Każdy termin dla kobiety, która jest zdrowa, zdecydowana, ma stabilną sytuację życiową ji finansową est dobry.
      Im starsza mama tym ciąża trudniejsza, ale nie przesadzajmy. Jeśli jest zdrowa, dba o siebie, chodzi do lekarza, zrobi wymagane badania nie ma problemu.
      Wszelkie uwagi o dyskryminacji biologicznej( ciążą), społecznej i zawodowej są idiotyczne.
      Zostałam matką jako 20+, 30+ a co będzie za dekadę- nie wiem. Może zdecyduję się po raz trzeci na macierzyństwo, może poprzestanę na dwójce dzieci.
      • 27.08.11, 22:17
        A dlaczego 44 latka moze urodzic dziecko a 50 latka juz nie ? Mozesz to umotywowac bo nie bardzo rozumiem, te kilka lat to az taka roznica ? Czasem 50 latka moze wygladac mlodziej i czuc sie pod kazdym wzgledem lepiej niz 40tka.
        • Gość: sylwia IP: *.prenet.pl 28.08.11, 01:54
          mel.la zastanawiam sie ile mozesz miec lat skoro tak negatywnie podchodzisz do kobiet w wieku 40+ i mysle ze albo jestes stara zgorzknialą babą ktorej nic w zyciu nie wyszlo albo bardzo młodą gównairą ktora jeszcze nic nie wie o zyciu. Juz tyle padlo plusow poznego macierzynstwa a Ty dalej tkwisz przy swoim ok rozumiem to Twoje zdanie i masz do tego prawo,ale z twoich postow wręcz plynie zlosc do kobiet pozno rodzących wg Ciebie to idiotki,itd Dobrze wiec,jestem idiotką na wlasne zyczenie! Będe miec dziecko po 40tce tak jak kilka tys kobiet i to ja bede wstawac do niego w nocy,to ja bede placic za lekarza jak bedzie chore,to ja bede placic za ksiązki i to ja bede odkladac dla niej/niego pieniądze zeby mialo lepszy start w zyciu A NIE TY!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • 28.08.11, 10:28
            Po kiego czorta tłumaczysz jej cokolwiek?Nie będę bawiła się w detektywa i zgadywała ile mela czy jak jej tam ma lat. Macierzyństwo to sprawa indywidualna- dla jednej pani 20+ to dobry wiek, inna dorośnie dopiero ok 30, dla jeszcze innej czas nadszedł w okolicach 40 urodzin. I nikomu nic do tego.
            Ja, powtarzam, ja, jestem zwolenniczką badań prenatalnych ( bez względu na wiek matki), aby zminimalizować urodzenie dziecka z wadami genetycznymi. Ja, powtarzam, ja- bez zastanowienia usunęłabym ciążę wiedząc, że płód- celowo używam tego określlenia- jest uszkodzony.
            Ja- za porażkę życiową uważałabym urodzenie dziecka w zbyt młodym wieku gdy nie dojrzałam jeszcze do macierzyństwa- jak będzie za 10-12 lat nie wiem- na to mam jeszcze czas.
            Z pewnością trzeba brać pod uwagę stan zdrowia. 40+, która dla o siebie, jest wysportowana, zadowolona z życia, zdrowa bardziej nadaje się na matkę niż 20+, która ma 15 brakujących zębów ( oj są takie, są) zniszczony organizm, cukrzycę, anemię itd.
          • 28.08.11, 10:28

            Gość portalu: sylwia napisał(a):

            > mel.la zastanawiam sie ile mozesz miec lat skoro tak negatywnie podchodzisz do
            > kobiet w wieku 40+ i mysle ze albo jestes stara zgorzknialą babą ktorej nic w z
            > yciu nie wyszlo albo bardzo młodą gównairą ktora jeszcze nic nie wie o zyciu.
            > Juz tyle padlo plusow poznego macierzynstwa a Ty dalej tkwisz przy swoim ok roz
            > umiem to Twoje zdanie i masz do tego prawo,ale z twoich postow wręcz plynie zlo
            > sc do kobiet pozno rodzących wg Ciebie to idiotki,itd Dobrze wiec,jestem idiotk
            > ą na wlasne zyczenie! Będe miec dziecko po 40tce tak jak kilka tys kobiet i to
            > ja bede wstawac do niego w nocy,to ja bede placic za lekarza jak bedzie chore,t
            > o ja bede placic za ksiązki i to ja bede odkladac dla niej/niego pieniądze zeby
            > mialo lepszy start w zyciu A NIE TY!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!



            Czyli mamy wnioski:

            - Pozna ciaza +40 ma SAME PLUSY
            - mlode matki sa niedobre, powinny odlozyc macierzynstwo na pozniej bo do macierzynstwa dojrzewa sie dopiero po +40
            - a kto ma inne zdanie jest albo gowniara albo stara zgorzkniala baba

            ( a w ogole to nie sluchac IDIOTEK i nie probowac sie odgryzac bo wtedy posla Cie do Tworek.)

            Ps. Sylwia przelec sobie wszystkie posty i pokaz mi gdzie ja uzylam slowa IDIOTKA ? Nie przypisuj mi tego czego nie powiedzialam. To Ty sie do mnie przyczepilas, nie tylko do moich wypowiedzi ale tez do mnie

            Gość portalu: sylwia napisał(a):


            > Mam tylko nadzieje,ze takich bab jak Wy (kol.3 i mel.li ) co to maja poglady z c
            > zasow naszych babc i najlepiej kobiete po 30tce to ubralyby w chustke na glowe
            > i kazaly rozaniec juz odmawiac będzie coraz mniej


            Wiec skoro piszesz ze mam prawo do swojego zdanie to je uszanuj.


            Co niektorzy to chyba maja naprawde problemy z czytaniem, nigdzie nie napisalam ze kobieta +40 nie powinna urodzic dziecka, chodzilo mi tylko u uczulenie na problem ryzyka wzrastajacego z wiekiem, sama wahalam sie nad 3cia ciaza ale nie zdecydowalam sie poniewaz mam przykre doswiadczenia ( nadmienilam wczesniej - wsrod znajomych pozna ciaza i u jednej dziecko z Zespolem Downa u drugiej zdeformowany plod potocznie zwany POTWORKIEM zdaje sie ze nazywa sie to Zespol Edwardsa co oczywiscie tez co niektorych bardzo rozbawilo). W tym watku bronilam tylko swojego zdania bo po to jest forum zeby dyskutowac, w koncu gdyby wszystko bylo tak jasne i jednoznaczne to chyba taki temat by nie powstal. Ale to nie zdaczy ze napietnuje kobiety, ktore w poznym wieku rodza dzieci, bez przesady, niech sobie kazdy robi co chce !
            Mam nadzieje, ze wyjasnilam wszystko jasno. Wszystkim przyszlym mamom zycze pomyslnego rozwiazania !


            • 28.08.11, 12:07
              44 lata? Zdecydowanie przesada. Może i dziecko urodzi się zdrowe, ale nie ssztuka urodzić, trzeba jeszcze wychować.
              --
              http://www.suwaczek.pl/cache/792a5cde39.png
              Michał. 14.09.2011
            • 28.08.11, 18:16
              Naucz sie czytać ze zrozumieniem, bo chyba nie bardzo to potrafisz. Nikt nie pisał, że ciąża 40+ to same(!) plusy, podobnie jak ciąż 20+ czy 30+.
              Można mieć inne zdanie i odrobinę kultury, empatii, delikatności a Tobie, sądząc po wypowiedziach, wybitnie tego brakuje. Samo nazwanie zdeformowanego płodu "potworkiem" świadczy o tym, że to właśnie Ty jesteś emocjonalnym potworem. Przemysl to.
              Normalna kobieta wszelkie za i przeciw dyskutuje z lekarzem a nie osobami przypadkowymi. Co nie oznacza, że można zachowywać się kontrowersyjnie.
              Uwagi o Tworkach nie rozumiem, ale możesz sobie darować wyjaśnianie.
              • 28.08.11, 20:00
                Samo nazwanie zdeformowanego płodu "
                > potworkiem" świadczy o tym, że to właśnie Ty jesteś emocjonalnym potworem.

                Pani stomatolog i chirurg z Koziej Wolki nie wie ze to potoczne nazewnictwo a nie moj wymysl ?

        • 28.08.11, 10:19
          Polecam podręcznik do biologii- dowolny , lub rozmowę z lekarzem.
          Czytając Twoje wypowiedzi odnoszę wrażenie, że piszesz, żeby pisać, a sprawianie ludziom przykrości sprawia Ci radość albo co najmniej przyjemność. Kompleksy? Brak wychowania? Chęć dowartościwania się? Moim zdaniem wszystko po trochu.
          • Gość: sylwia IP: *.prenet.pl 28.08.11, 13:25
            ania_dentystka zgadzam sie z Tobą w 100% .Czytając posty kilku z Was nie bede wymieniac nikow bo znowu bedzie ze sie do kogos przyczepilam jest mi najwyrazniej przykro,bo sama jestem w tej sytuacji. W internecie kazdy jest anonimowy i moze pisac co chce bo nie widzi tej drugiej osoby.w "realnym" zyciu nikt tak nie odradzal mi macierzynstwa,moze niektorzy mysla podobnie jak kilka osob tutaj ale chyba są dobrze wychowane bo nie mowia mi tego wprost.Do tej pory spotkalam sie tylko z życzliwoscią innych.W czwartek bylam ulekarza na wizycie kontrolnej,powiedzialam o Was,ze tyle negaatywnych opini...rozesmial sie tylko i powiedzial,zebym sobie nie zaprzatala glowy jakimis zaszufladkowanymi anonimowymi osobami,zeby sluchac tylko swojego sumienia,dbac o siebie bo wszystko jest ok.Znowu nastawil mnie optymistycznie do zycia,dlatego postanowilam juz więcej nie wchodzic na to forum zeby po przeczytaniu niektorych z Was znowu się nie dołowac,dziekuje i pozdrawiam te dziewczyny ktore po 40tce nie mysla ze sa na progu zycia i potrafia byc szczęsliwe w kazdym wieku
          • 28.08.11, 13:34

            Droga Ania_dentystka wel protozoa czy warto klamac, zmyslac i oszukiwac ludzi? Jakis czas temu pisalas jako Protozoa, podawalas sie za lekarke, chwalilas sie ze Twoja matka i zdaje sie babka tez sa lekarzami ale po poziomie Twoich postow doszlam do wniosku ze w gabinetach lekarskich to Ty mozesz... ale sprzatac. Twoje posty byly przepelnione jadem i nienawiscia do ludzi co raczej zaprzeczalo profesji lekarza. No ale przyszla kryska na matyska, zostalas rozszyfrowana wiec zmiana niku na ania_dentystka, 100 postow o tym ze urodzilas sie i wychowalas za oceanem zeby w razie co nikt nie czepial sie Twoich bykow bo przeciez pani stomatolog to nie uchodzi big_grin. Tak od razu sobie pomyslalam... wlascicielka gabinetu
          • 28.08.11, 13:38
            Ups... nie wkleil mi sie caly post, jeszcze raz zatem:

            Droga Ania_dentystka wel protozoa czy warto klamac, zmyslac i oszukiwac ludzi? Jakis czas temu pisalas jako Protozoa, podawalas sie za lekarke, chwalilas sie ze Twoja matka i zdaje sie babka tez sa lekarzami ale po poziomie Twoich postow doszlam do wniosku ze w gabinetach lekarskich to Ty mozesz... ale sprzatac. Twoje posty byly przepelnione jadem i nienawiscia do ludzi co raczej zaprzeczalo profesji lekarza. No ale przyszla kryska na matyska, zostalas rozszyfrowana wiec zmiana niku na ania_dentystka, 100 postow o tym ze urodzilas sie i wychowalas za oceanem zeby w razie co nikt nie czepial sie Twoich bykow bo przeciez pani stomatolog to nie uchodzi big_grin. Tak od razu sobie pomyslalam... wlascicielka gabinetu dentystycznego odpada, predzej wlascicielka miotly w gabinecie. Twoje posty tak jak poprzednie to same przechwalki - Ty stomatolog, tatus ma kontrakt na uniwersytecie, mama tez dentystka, masz duzy samochod a w sumie to masz dwa a ryse na samochodzie zrobila Ci wazna polityczna osobistosc, mialas sprawe w sadzie a ta wazna osobistosc zaprosila Cie na kawe i jeszcze podarowala Ci kwiaty! Co jeszcze... acha ciuszki dla dziecka tylko markowe, bazarowymi gardzisz.... i dalej juz mi sie nie chcialo czytac bo az zal mi Ciebie, jak to ludzie potrafia innym wmawiac kompleksy i niedowartosciowanie smile

            I co PANI STOMATOLOG, ania_dentystka - niestety ten nik juz jest spalony, bedziesz musiala nowy zalozyc i znow wymyslec jakas postac. Kogo tym razem bedziesz udawac? Moze pojdziesz w polityke i przedstawisz sie jako pani minister ? Pomyslowosci i wyobrazni Ci nie zycze bo ja masz zatem powodzenia ! smile
            • 28.08.11, 18:19
              ????????????????????????????????????????????
            • 28.08.11, 18:24
              Bardzo ciekawe , bo Protozoa kiedyś przyznała na forum się ze w wieku 40 lat usunęła ciążę bo już miała 2 dzieci i uznała że następnego dziecka nie chce. Generalnie, patrząc na IP mam wrażenie, że pisze tu 1-2 osoby w różnych wcieleniach.
              • 28.08.11, 20:38
                Wiesz no musiala troche szczegolow zmienic zeby nie podpadlo ale czytajac wypowiedzi jednej i drugiej nie mam cienia watpliwosci. Dla przykladu:

                ania_dentystka:

                O grypie wiem sporo, widziałam powikłania. Jeśli pracujesz w służbie zdrowia wiesz co to jest odporność krzyżowa. Ktoś tam napisał, że ma 25 lat i 2 razy chorował na grypę. To duzo. Ja nie chorowałam wcale
                A czy widzisz sens innych szczepień?
                Grypa nie jest cięższą wersją przeziębienia lub zamiennie stosowaną nazwą niezytu górnych dróg oddechowych. Jest to dość ciężka choroba wirusowa, łatwo przenoszona drogą kropelkową.
                Bywa nierozpoznawana, bywa leczona ( do czasu) środkami domowymi i często daje powikłania, które wychodzą po latach.
                .


                Protozoa:

                Widziałam natomiast ciężkie powikłania po grypie, widziałam zgony. Grypa jest ciężka choroba zakaźną. Przeziębienie- nie. Obawiam się, że wiele z
                Pań stosuje zamiennie termin przeziębienie i grypa. Po przebytej grypie, ale
                GRYPIE nie infekcji górnych dróg oddechowych zmienicie zdanie co do zasadności
                szczepień. Ja szczęśliwie, i być może dzięki szczepieniom, nigdy nie chorowałam na grypę,


                forum.gazeta.pl/forum/w,577,128190151,128229913,Re_Czy_bedziecie_szczepic_p_grypie_.html
                forum.gazeta.pl/forum/w,577,87780372,87829571,Re_szczepienia_przeciw_grypie.html
                Specjalistka od grypy i szczepien big_grin
                • 03.09.11, 09:35
                  Na innym forum Sylwia z tym samym IP nie ma 42 lat i nie spodziewa się dziecka. Oj ludzie.
    • Gość: sofitell IP: *.ip.netia.com.pl 29.08.11, 09:20
      Trudno powiedzieć, zależy od wielu czynników, stanu rodzinnego, posiadania bądź nie dzieci, sytuacji ekonomicznej etc. Ale zaplanować w tym wieku kolejne dziecko, chyba bym się nie odważyła, Pierwsze jak najbardziej, jestem w stanie zrozumieć.
    • Gość: Liselle IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.11, 19:58
      mel.la weź wyluzuj zwieracze. Natura sama reguluje czas płodności. I bynajmniej nie kończy się owa płodność na 40. Wychować dobrze można dziecko niezależnie od tego ile ma się lat, bo wiek nie ma tu nic do rzeczy, a człowiek. Finansować dziecko takoż można po czterdziestce i z powodzeniem do 60. A 20 letni człowiek, dobrze wychowany i odpowiedzialny w tym wieku sam już będzie zarabiał, a nie wyciągał rączkę do rodziców.
      • 30.08.11, 20:32
        Gość portalu: Liselle napisał(a):

        > Natura sama reguluje czas płodności. I bynajmniej
        > nie kończy się owa płodność na 40.


        A zaczyna często od 12 ... idąc Twoim tokiem myślenia juz 12 letnie dziewczynki powinny rodzić dzieci.
        • Gość: gsdg IP: *.dip.t-dialin.net 30.08.11, 21:47
          A Maryja ile miala jak urodzila Jezusa? Wlasnie 12 , aJozef mial moze 25 i spiewa sie o nim Jozef stary!!!
        • Gość: pimpuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.11, 07:59
          > A zaczyna często od 12 ... idąc Twoim tokiem myślenia juz 12 letnie dziewczynki
          > powinny rodzić dzieci.

          Dwunastolatka nie jest w stanie samodzielnie wychować potomstwa, czterdziestolatka zrobi to o wiele lepiej niż dwudziestolatka ;-/
          • 31.08.11, 11:21

            Oj niedobra ta matka natura, powinna zezwolić tylko kobietom powyżej 40 na rodzenie dzieci a tak to tylko tyle zamieszanie wprowadzila, ech....
        • Gość: Liselle IP: *.dynamic.chello.pl 31.08.11, 11:18
          Mój tok myślenia, właśnie udowodnił po raz enty nadużywanie słowa "powinny". A mamuś w wieku nastu lat też "skolko ugodno", więc o czym mowa.
          Uczepiłyście się tego wieku jak jakieś chore na nerwice natręctw. Każdy rodzi kiedy chce, kiedy się czuje gotowy i kiedy może. I czy to 12, czy 45 lat, nie nam ferować wyroki o poprawności społecznej tychże czynów.
          Zadawanie takich pytań na forach to dorzucanie drew do ognia, ale to, że kobiety same siebie w wieku 40 lat wsadzają do worka z kobietami 60 nie przestanie mnie zadziwiać.
          • Gość: danka IP: *.aster.pl 04.09.11, 11:51
            w okolicach 40tki, im kobieta starsza tym wieksze ryzyko ze ziecko bedzie mialo jakas chorobe genetyczna = nie chodzi TYLKO o downa, ktorym sie tak straszy. jest cala masa chorob genetycznych ,, naprawde ciezkich.
            a statystyki sa okrutne - im matka starsza tym to ryzyko rosnie w bardzo szybkim tempie.
            ja rozumiem ze kobieta chce miec dziecko ale niech pomysli tez o ryzyku. trzeba porozmawiac z lekarzami i przemyslec sprawe a nie hurrrra robie dziecko, a potem okazuje sie ze dzicko jest chore.
            • Gość: Liselle IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.11, 16:36
              Nie twierdzę, że zagrożenia nie ma, ale ja akurat w statystyki aż tak bardzo nie wierzę. Między innymi dlatego, że jest równie dużo młodych kobiet, które rodzą chore dziecko. Większość chorób da się zdiagnozować na długo przed porodem (badania prenatalne). Dodatkowo, kobieta 40, która jest w pełni zdrowa i prowadziła tak zwany higieniczny tryb życia ma takie same szanse urodzić zdrowe dziecko jak młodsza laska. Większość chorób generycznych, wedle nowych doniesień, nie jest wynikiem "starzejących się jajek" tylko wystąpienia tych chorób we wcześniejszych pokoleniach. Jajka jedynie dokładają do pieca. A ciążę trzeba przemyśleć w każdym wieku.
              Ja bym polemizowała, czy nie chodzi o wiek, bo sążnista ilość przytoczonych argumentów ogranicza się do "a co powiedzą w przedszkolu/szkole/wstaw dowolne/".
              • Gość: danka IP: *.aster.pl 07.09.11, 18:59
                takie argumenty wytaczaja jedynie ludzie ograniczeni. dla mnie wazny jest tylko ten zdrowotny no i oczywiscie materialny (ale to w kazdym wieku). nie sadze zeby statystyki byly jakos przeklamane. sama wypowiadam sie tu jako bardzo pozne dziecko obojga rodzicow (oboje dobrze powyzej 40tki), i na dodatek zdiagnozowano u mnie przerost nadnerczy chorobe genetyczna. jeden z lekarzy powiedzial mi ze jak najbardziej pozny wiek rodzicow mogl sie do tego przyczynic ze uaktywnila sie u mnie ta choroba.
                oczywiscie ze jest to indywidualna decyzja mezczyzny i kobiety kiedy chca miec dziecko ale nie ma co bagatelizowac tgo ze z wiekiem jest wieksze ryzyko roznych chorob u dziecka. smutne ale prawdziwe. a jezeli chodzi o argumenty co ludzie powiedza to mozna tylko zasmiac sie nad glupota osob, ktore to napisaly.
                • Gość: Liselle IP: *.dynamic.chello.pl 08.09.11, 19:44
                  Przykro mi z powodu Twojej dolegliwości i być może faktycznie ma to związek z wiekiem rodziców. Z kolei moja mama też jest przykładem dziecka późnego, babcią urodziła ją w wieku 41 lat, i jest zdrowa jak ryba. Niestety tak jest, ze nie przwidzisz pewnych rzeczy, jednak daleka jestem od demonizowania ciąży kobiety 40 letniej (nie mówię o bliskiej 50)).
                  • 08.09.11, 21:39
                    Gość portalu: Liselle napisał(a):

                    > Przykro mi z powodu Twojej dolegliwości i być może faktycznie ma to związek z w
                    > iekiem rodziców. Z kolei moja mama też jest przykładem dziecka późnego, babcią
                    > urodziła ją w wieku 41 lat, i jest zdrowa jak ryba. Niestety tak jest, ze nie p
                    > rzwidzisz pewnych rzeczy, jednak daleka jestem od demonizowania ciąży kobiety 4
                    > 0 letniej (nie mówię o bliskiej 50)).

                    Ale sie placzesz...autorka watku ma 44 to jeszcze ma rok na zajscie a 45 to nie wiadomo na co sie zdecydowac bo tyle samo latek dzieli do 40stki jak i do 50 tki, to gdzie stawiasz granice ?
                    Jedyne co stwierdzasz to "bo moi rodzice " ale wszyscy nie sa twoimi rodzicami, tak trudno zrozumiec ?


                    > mel.la weź wyluzuj zwieracze

                    Wedle zyczenia s..m na ciebie smile



                    Nie twierdzę, że zagrożenia nie ma, ale ja akurat w statystyki aż tak bardzo nie wierzę.




                    • Gość: Liselle IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.11, 13:19
                      Po pierwsze primo: o rodzicach pisała Danka, nie ja. Ja akurat jestem dzieckiem matki 20 letniej.
                      Po drugie: gro wypowiedzi dotyczy kobiet 40, do takich się też odnoszę
                      Po trzecie primo: cham chamem w każdej okoliczności zostanie.
                      • 09.09.11, 14:39
                        Gość portalu: Liselle napisał(a):

                        > Po trzecie primo: cham chamem w każdej okoliczności zostanie.

                        Dokladnie ! I ty jestes tego najlepszym przykladem ze swoim durnym i oblesnym komentarzem o WYLUZOWANIU ZWIERACZY odnosnie mojej osoby, "kto jaka bronia wojuje sam od niej ginie " wiec na drugi raz troche sie pohamuj. I tylko dlatego znizylam sie do twego poziomu zeby dac ci nauczke. I jeszcze jedno, nie zycze sobie wiecej komentarzy z twego anonimowego nicka, miej na tyle odwagi zeby sie zalogowac i napisac ze swojego konta tchorzu tongue_out
    • 03.09.11, 13:26
      Świadomie i zaplanowana? Nigdy a powodów podano aż nadto
      --
      Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
      Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
      zapraszam na forum Dla starających się
      • Gość: meme IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.11, 22:21
        To ja wam opowiem jak to jest. Mam 46 lat i 5 letnią córkę. To moje pierwsze i jedyne dziecko.
        Ciąża bez żadnych problemów, dziecko zdrowe. Amniopunkcji nie robiłam, po usg lekarz stwierdził, ze wg niego nie ma sensu bo dziecko zdrowe i mam zdecydować sama.
        Wszystko było fajne, nowe i właściwie bezproblemowe.
        Ale ja teraz, to już nie ta , która podejmowała decyzję o zajściu w ciążę , była w tej ciąży i urodziła ,,dzidzię,, jak ktoś wcześniej napisał.
        Dziecko rośnie i potrzebuje coraz więcej uwagi, przynajmniej tak jest w moim przypadku - ze spokojniutkiego niemowlaczka urosła energiczna dziewczynka.
        I chce na rower, chce się uczyć jeździć na rolkach, chce na plac zabaw, chce żeby rodzice poświęcali jej czas.
        A jeszcze praca, dom, inne obowiązki.
        I jestem po prostu zmęczona. Ale zmęczona zupełnie inaczej niż miałam 10 lat mniej.
        Jestem szczupła, zadbana, wyglądam młodo, ale ciało już nie to.
        Pojawiają się jakieś dolegliwości , ktorych nie miałam wcześniej - ja się po prostu zaczynam starzeć.
        I nic nie da zapewnianie się, że wy tego nie bedziecie miec bo teraz macie zapał, siłę, energię zeby góry przenosić - ja też mam ale 10 lat temu dałabym dziecku więcej.
        Nie cofnęłabym czasu, kocham małą bardzo, ale patrzę na młodych rodziców innych dzieci i trochę szkoda mi mojej małej.

        A czy ciąża w takim wieku ? Cóż, decyzję to możesz podjąć na podstawie tego co tu napiszą, ale konsekwencje i tak ponosić bedziesz sama. Wybierz tak abyś nie żałowała
        • 03.09.11, 22:28
          ale co? cofnęłabyś czas i zadecydowała inaczej? zrezygnowałabyś z posiadania dziec gdybyś jeszcze raz miała wybierać?
          • Gość: meme IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.11, 22:43
            Gdybym jeszcze raz mogla wybierac to miałabym to samo dziecko ale wcześniej smile

            • 03.09.11, 23:12
              nie zawsze jest ten komfort , jeszcze ojca dziecku trzeba mieć w odpowiednim przedziale czasu. smile
              • Gość: fana IP: *.dip.t-dialin.net 03.09.11, 23:58
                Ale gdzie tu problem, ze dzeicko chce na wrotki czy lyzwy??? Moj tata w wieku 65 lat jezdzil z moja coreczka na lyzwach i nie dlatego, ze ja nie chcialam lub nie mialam czasu. Nie, on to robil, bo chcial, bo mial na to ochote. Kiedys chodzil ze mna, wiec pozniej z wnuczka. Poza tym czesto widzialam na lodowisku pary emerytow, ktore jezdzily tak rewelacyjnie jakby braly udzial w finalach jazdy figurowej na lodzie! Po godzinie jazdy na lyzwach moj tata czul sie swietnie i czasami jeszcze sobie spacery urzadzali. Ty jestes 20 lat mlodsza i nie masz sily? Jestem starsza od ciebie, a czesto jezdze na lyzwach, biegam, plywam, chociaz moje dziecko jest juz dorosle.
                • 04.09.11, 07:13
                  Kolejny post nie na temat. Twój tata nie był matką która urodziła dziecko w późnym wieku i która mając dom i pracę na głowie wychowywała dodatkowo 5 letnie żywe srebro.
                  • Gość: meme IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.11, 20:14
                    Właśnie. Ja nie piszę, że nie mam siły i nie chodzę. Napisałam, ze wczesniej , parę lat temu czułam się inaczej.
                    A że tata mial 65 lat i bawił się z wnukiem? Być może, ale on go nie wychowywał, nie był od rana obarczony dzieckiem, odprowadzał do przedszkola, chodzil do lekarza i był odpowiedzialny za całość spraw.
                    Też pływam jeżdżę na rowerze itp ale Ty robisz to wtedy kiedy masz ochotę, a ja robię to obecnie wtedy kiedy ma ochotę dziecko, a ono miałoby ochotę codziennie.
                    To dla autorki wątku nie jest żadnym argumentem, ze 65 letni facet był z wnuczkiem na łyżwach. I kto co robi w jakim wieku. Ona pyta czy MOŻE BYĆ MATKĄ W TYM WIEKU, a nie dziadkiem. Że trzeba rozważyć nie jedynie możliwość wad i chorób dziecka, ale to jak moze czuć się np 50 letnia matka małego jeszcze dziecka.
      • 07.09.11, 20:10

        --
        http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20768;471/st/20120227/dt/12/k/7bd0/preg.png
    • Gość: danka IP: *.aster.pl 04.09.11, 11:47
      im starsza matka, tym wieksze ryzyko chorob genetycznych.
      u mnie w wieku 23lat zdiagnozowano wrodzony przerost nadnerczy, chorobe genetyczna. bardzo upierdliwa rzecz - objawia sie nadmiarem meskich hormonow w organizmie kobiety.

      mam rade zanim zdecydujesz sie na dziecko bpogadaj z lekarzami, kilkoma. poczytaj, ale nie fora internetowe tylko literature specjalistyczna.
      ryzyko jest i nie ma co sie czarowac ze nie ma,. u facetow wiek niczym nie grozi, natomiast kobieta im starsza tym ostrozniej powinna podchodzic do planowania potomstwa
      • 05.09.11, 13:41
        Hej danka... jak tak czytasz literature fachowa to doczytaj, ze faceci tez maja ten problem...niestety
        Zawsze jest to jednak indywidualne zroznicowane...
        • Gość: danka IP: *.ip.netia.com.pl 05.09.11, 14:27
          ok, to w takim razie i kobiety i faceci po 40ce powinny zastanowic sie zanim zrobia dzieciaka. mi lekarz powiedzial, ze to ze wystepuje u mnie choroba genetyczna moze byc spowodowane poznym wiekiem moich rodzicow (matka 45,ojciec 43).
          w tej dyskusji jest pelno glosow oburzenia ze 40stka jest mloda, nie jest staruszka i moze miec dzieci.
          owszem jest mloda i nie jest staruszka, moze robic w zyciu mase rzeczy, ale skoro statystyki mowia ze ryzyko urodzenia dziecka z choroba genetyczna bardzo wzrasta po 40ce to chyba nalezalo by to wziac pod uwage, a nie "hurra robimy dziecko".
      • 06.09.11, 19:09
        Stary tatuś = niebezpieczeństwo wystąpienia autyzmu.
    • 22.11.11, 03:06
    • 28.09.12, 19:19
      O ryzyku z racji wieku już wiele napisano, chyba już wiesz na co byś się decydowała. Byłabym w stanie zrozumieć kobietę nie mającą dzieci wogóle, ale ja po 40 nigdy nie zdecydowałabym się świadomie na ciążę pomimo pięknych historii mam, które urodziły zdrowe dzieci /miały więcej szczęcia niż przysłowiowego rozumu/ bo statystyki są nieubłagane.
      --
      Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
      Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
      zapraszam na forum Dla starających się
      • Gość: ella IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.12, 10:37
        Moja koleżanka w wieku 44 lat kilka miesięcy temu urodziła córeczkę. Miała już 2 chłopców ( jeden dorosły, a drugi prawie ), więc zachciało jej się trzeciego dziecka. Radość była ogromna, gdy dowiedziała się, że to córka, po prostu urosły jej skrzydła. Nie wyraziła chęci na badania prenatalne. Kilkanaście minut po porodzie lakonicznie poinformowano ją, że dziecko ma szereg cech, które mogą świadczyć o zespole Downa. Wykonano badania, które po miesiącu potwierdziły z.D.
        Skrzydła momentalnie opadły, koleżanka dopiero po kilku miesiącach wychodzi z silnej depresji, dopiero teraz zaczyna normalnie zajmować się małą.
        Nie twierdzę, że każdy może mieć w tym wieku chore dziecko, ale świadome decydowanie się na macierzyństwo wieku powyżej 40 lat uważam za egoistyczną nieodpowiedzialność.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.