odebrałam wyniki histopatologiczne Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • odebrałam wyniki histopatologiczne. Potwierdziły wynik cytologi- cin 1 i infekcja hpv, poszłam dzisiaj do lekarza, pani doktor nie zbadala mnie nawet - mimo że ostatnio miałam krwawiącą nadżerkę i powiedziała że za ok 3 miesiące mam powtórzyć cytologię i nic- żadnych zaleceń. Dziwnie się czuje, a i jeszcze powiedziała mi że hpv to taka infekcja jak katar.
    iść do innego lekarza?
    • Gość: margo700 IP: *.cust.dsl.vodafone.it 13.10.11, 10:51
      Witaj kasi-a789 ..

      U mnie tez mniej wiecej tak to sie zaczelo. Czyli kiepska cytologia + CIN1 i oczywiscie natychmiastowe wskazanie do kolposkopii. Strach i przerazenie. Sytuacje dodatkowo komplikowal fakt,ze w Polsce bylam jedynie 3 tygodnie (mieszkam tymczasowo za granica), a kolposkopie mozna bylo zrobic jedynie po miesiaczce i zapisac jedynie u ordynatora szpitala , ktory zazwyczaj w godzinach zapisow pacjentek na zabiegi szedl operowac. Za czwartym razem go zlapalam. Po tygodniu modlitw o okres nadszdl. Udalo sie ja zrobic i na wynik czekalam ponad miesiac. Uspokoili mnie,ze to nie jest zaawansowany nowotwor - bpo ja oczywiscie juz sobie cos takiego wyobrazalam. To mnie troszke uspokoilo. Inne badania typu USG mialam prawidlowe. wynik kolposkopii wykazal zmiany i, jsak to okreslili lekarze kwalifikowal sie jedynie do obserwacji - czyli cytologia raz na pol roku. Znowu wyjechalam z kraju. Jednak ciagle o tym myslalam i postanowilam pzryjechac do Polski po 3 miesiacach dla pewnosci i znow powtorzyc cytologie - wyszlo zapalenie,ale ogolnie lepsza od popzredniej - poczulam sie lepiej.Od razu zrobilam tez test na obecnosc HPV .Od kwietnia trwam w zawieszeniu, a wlasciwie trwalam do wczoraj... O wyniku dowiedzialam sie telefonicznie - niestety jestem nosicielka wirusa HPV wysokiego ryzyka - 16. I tez jest mi zle, bo tak naprawde nie da sie zrobic nic oprocz wspierania wlasnego organizmu w obronie pzred wirusem..

      To,ze nie badala cie wcale nie wydaje mi sie dziwne - ze mna bylo tak samo - zreszta wynik cytologii mowi lekarzowi o wszystkim. Jesli zalecila ci nastepna cytologie to dobrze, moze cos sie poprawi. Zgadza sie,ze infekcja jak katar, tylko niedopilnowana jest troche grozniejsza dla pacjentki niz zwykle przeziebienie..

      Moze pojscie do innego lekarza nie jest zlym pomyslem... oczywiscie nie negujac lekarza terazniejszego, ale w koncu co 2 glowy.. poza tym ja poszlabym dla samej siebie.. z tego, co zaobserwowalam od prawidlowego odczytania wyniku cytologii przez ginekologa i prawidlowej reakcji zalezy bardzo wiele.. nie pisze,zeby cie w jakikolwiek sposob przestraszyc ale wydaje mi sie ,ze czlowiek po wizycie u lekarza ma byc spokojniejszy, a nie pelen obaw..

      Zycze powodzenia,mam nadzieje,ze nam sie uda.. smile
    • Gość: marta IP: *.internetia.net.pl 14.10.11, 22:58
      mialam dokladnie taki sam wynik poltora roku temu, z tym, ze moj lekarz (ginekolog-onkolog) kazal mi po ok 7-8 miesiacach powtorzyc nie cytologie, bo ona wiele nie mowi, a zrobic kolposkopie. Wynik byl ten sam. Teraz czekam na kolejne badanie, za 2 tyg. No i zobaczymy. Lekarz mowil tez, ze z reguły po okolo poltora roku ma miejsce takie 'zlamanie psychiczne' pacjentek i chca juz dzialac. Ja dotad nie chcialam konizacji, wolalam kontrolne badania i obserwacje co pol roku, a lekarz mowil, ze z cin 1 mozna do 3 lat obserwowac, czy organizm jest w stanie sam walczyc ze zmianami. Nie wiem, co mi teraz wyjdzie, ale znowu zaczynam sie bac bardzo. Ma 33 lata, nie mam dzieci.
      • Gość: kukulka IP: *.as13285.net 01.06.12, 09:39
        Hej nie martw siesmile ja mam 24 lata nie mam dzieci i mam CIN2 juz po koloskopii, czekam na wyniki z biopsji i prawdopodobnie pojde pod elektryczny noz z przypalaniemuncertain ale to nie jest najgorsze, powinnam sie cieszyc ze to jeszcze nie nowotwor. Dzieciaczki mozna miec po tym tyle ze wczesniakismile Ogolnie troche przeraza rzeczywiscie ale wyjscia niema innego raczejsmilePozdrawiam Wszystkich!
        • Gość: ja też IP: 195.130.197.* 01.06.12, 11:58
          Ja też od lutego borykam sie z tym problemem, okazało się że cytologia zła tzn IIIb i CIN1 i podejrzenie HPV, gin zabrał mnie do szpitala i pobrał mi wycinki (w ciemno 8 szt) nic nie wykazały. kazał przyjść za rok na normalną kontrolną wizytę. Jednak mi jakoś ten wynik cytologii nie dawał spokoju i znalazłam w większym mieście lekarza ginekologa onkologa który ma doświadczenie w takich sprawach i robi przede wszystkim kolposkopię, na wizycie podczas koposkopi okazało sie jednak że jedno miejsce na tarczy szyjki nie podoba mu sie i z tego miejsca pobrał wycinek po 10 dniach miałam wynik potwierdzający jego przypiszczenia czyli CIN1. Pare dni temu byłam na wizycie kontrolnej i on radzi pare miesięcy obserwować, tzn mam przyjechać na jesień i wtedy zrobimy powtórną kolposkopię i jeśli samo się nie cofnie będę miała tą dysplazję usuniętą. Troche boję sie to tak zostawiać ale podobno w 50% CIN1 może samoistnie się cofnąć, więc teraz muszę cierpliwie czekać. Jak widać na moim przykładzie są lekarze i lekarze więc jeśli sie bardzo denerwujesz to zasięgnij opini innego lekarza.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.