Dodaj do ulubionych

CZY TO ZESPÓŁ JELITA NADWRAŻLIWEGO????

03.06.04, 19:40
witam
mam 19 lat i od 3 miesiecy taki oto problemsmile
rano zawsze goni mnie do WC, aby się załtwic.czuję takie napiecie w
brzuszku,a raczej "ruchy" jelit.jak zjem śniadanko to jest już ciut
lepiej.wszystko ciągnie sie tak do południa - reszta dnia juz jest
okej.niekiedy stolec wygląda na troche rozwolniony, ale nie jest
biegunkowy.niekiedy jest sam śluz w malych ilościach,ale zazwyczaj kał z małą
iloscia sluzu.nie mam bóli brzucha, tylko niekiedy takia pełność w dole
brzucha.lub hmm kłucie (w zaleznosci od pozycji)ponizej lewego zebra.nie mam
mdlosci.apetyt bez zmian.nie stracilam na wadze.
dwa miesiace temu bylam u lekarza ktory nic nie stwierdzil.tylko ze to na tle
nerwowym.
zauwazylam tez ze objawy zaostrzaja sie (tzn predyzpozycje do rozwolnien) w
czasie i tuz przed okresem - zawsze mialam napiecie
przedmiesiaczkowe.nasilaja sie tez po zjedzeniu okreslonych pokarmow ostnio
np zatrulam sie zielona sałata, a potem zaszkodzil mi (ale takze mojej
sisotrze)kapusniaczek z nowej kapusty.
nie wiem czy to moze byc cos groznego ale ja wlansie podejrzewam u siebie ten
zespol jelita wrazliwego.a wiadomo jak sceptycznie podchodza do tego lekarze:
przeciez NAM nic nie dolega:]
P.S. mam tez od tygodnia grzybice poantybiotykowa pochwy (leczona od
wczroaj).czy to moze miec tez jakis wplyw ?? przyznam ze prz braniu
antybiotykow 3 tygodnie temu nie bralam zadnych lekow osłonowych na jelita.
z gory dzieki za informacje.jesli jest cos niejasne to uzupelnie opis.jzu nie
wiem co robic...
Edytor zaawansowany
  • mikanm 03.06.04, 20:30
    Skoro od 3 mies. masz ten problem, to wątpię żeby grzybica czy leczenie jej, a
    także antybiotyki miały wpływ na te objawy. Antybiotyki mogły je jedynie
    zaostrzyć. Z opisu wygląda to rzeczywiście na początek choroby nadwrażliwych
    jelit. Im szybciej to się zacznie leczyć tym lepiej. Ja przez długi czas
    bagatelizowałam i potem baaardzo długo nie mogłam tego wyleczyć. Jeżeli bardzo
    się czymś denerwujesz to warto pić herbatkę ziołową uspokajającą, lub brac coś
    ziołowego na uspokojenie. to nie zaszkodzi a może pomóc. ale koniecznie musisz
    iść do lekarza ktory przepisze ci odpowiednie leki.
    Przy nadwrażliwych jelitach brzuch własnie nie boli tylko jelita - kłują, czuć
    w nich przelewanie treści pokarmowej.
    Jak sama nazwa wskazuje- jelita stają się nadwrażliwe. Nowalijki będą cię
    przeganiać, tak samo jak zresztą wszystko co ma błonnik. A kapusta to już w
    ogóle działa jak miotła na jelita wink
    Skoro lekarz u którego byłaś to zbagatelizował musisz iść do następnego, bo tej
    choroby naprawde nie warto sobie "olać". Mniej wydasz na leki. ja musiałam iśc
    nawet do psychologa, bo ta choroba ma w podłoże psychologiczne.
    Im szybciej pójdziesz do lekarza tym lepiej.
    I przede wszystkim - mniej stresów.
    Powodzenia
    mik
    --
    Z życia mego wzięte: madziorus.eblog.pl
  • morfa1 03.06.04, 21:34
    tak masz racje - bolą jelita a nie brzuchsmile rzeczywiscie zawsze byłam bardzo
    wrazliwa, wszystkim sie przejmowalam i wiem że to bardzo źle.jeli chodzi o
    ziółka to piję melisse, (mam nadcisnienie a to też berwów przysparza).
    a jaki typ leków stosuje się do leczenia tej choroby? spotkalam sie z poglądami
    że z tego nie da sie wyleczyc a ja mam dopiero 19 latsad
    dziekuje za Twoja odpowiedz - bardzo mi pmogłasmile
  • mikanm 03.06.04, 22:29
    Przy biegunkowej postaci tej choroby (bo jest jeszcze postać np zaparciowa,
    albo zaparciowo-biegunkowa) najczęściej przepisuje się duspatalin rethard no i
    wszystkie te leki które zatrzymują biegunkę, dobra jest także no-spa.
    Duspatalin świetnie się spisuje przy tej chorobie.
    Ja miałam dość ostrą odmianę nadwrażliwości i dlatego wszystkich z początkowymi
    objawami od razy wyganiam do lekarza smile To choróbsko jest ohydne, utrudnia
    życie i cały czas trzeba pilnowac czy gdzieś w pobliżu jest ubikacja. dlatego,
    póki masz jeszcze lekkie objawy od razu trzeba zacząć to leczyć.
    I nie wierz że nie da się wyleczyć. Da - ja jestem chodzącym przykładem. Faktem
    jest natomiast to, że nie ma jednej ścieżki leczenia tak jak w przypadku innych
    chorób bo każdy przypadek jest inny. Trzeba kombinować z lekami, dietą,
    psychoterapią, bo różne to wszystko działa. na jednego od razu zadziałają leki,
    a inny musi np stosowac dietę ( a te też bywają rożne) i brać leki.
    W moim przypadku najbardziej pomogło mi po prostu - odstresowanie się. Minął
    stresujący okres w życiu i stopniowo skończyła sie i choroba. Jedyne co mi po
    niej pozostało że własnie jak czymś się denerwuję mocno (np egzamin) to jeden
    dzień trochę mnie biegunka męczy. ale np znikneła mi nadwrażliwość na warzywa,
    nie gonią mnie smile
    Będziesz miała jakieś pytania - pisz śmiało, służę pomocą bo sama przez to
    przeszłam smile))
    Pozdrawiam

    --
    Z życia mego wzięte: madziorus.eblog.pl
  • Gość: imar IP: 156.17.253.* 04.06.04, 09:49
    Witaj!
    Postanowilam do Ciebie napisac, bo ja rowniez walcze wlasnie z zespolem jelita
    nadwrazliwego - najprawdopodobniej. Pisze najprawdopodobniej, bo nie przeszlam
    jeszcze badan, ktore wykluczylyby inne schorzenia, bardziej powazne, na tle
    organicznym. Jednak na podstawie wielu opracowan przeczytanych przeze mnie,
    glownie w internecie, a takze opinii lekarki, do ktorej chodze od 1,5 miesiaca,
    sadze, iz to wlasnie zjn. Ale moze od poczatku...
    Cierpie na postac biegunkowa zjn. Zaczelo sie to u mnie jakis rok temu, na
    wiosne. Poczatkowo nie zwracalam uwagi na fakt, iz moj stolec jest bardziej
    rozwolniony, a poza tym oddaje go czesciej niz kiedys: od 2 do nawet 5 razy
    dziennie. Przy czym ilosci stolca nie byly duze, i nie byly to typowe biegunki -
    owszem, czasami stolce byly wodniste, ale czesciej zawiesiste, luzne, takie
    niezbyt typowe. Zawieraly rowniez domieszke sluzu, owarzyszylo rowniez uczucie
    niewyproznienia do konca. Nigdy nie mialam bolesci, ew. uczucie wzdecia.
    Zawsze bylam osoba bardzo wrazliwa, reagujaca na rozne sprawy bardzo
    emocjonalnie. Okres studiow byl nerwowy, i wowczas zawsze przed waznymi
    egzaminami itp. biegalam do toalety. Od 2 lat jednak pracuje, i wydawalo mi
    sie, ze raczej nie mam powodow do wiekszego zdenerwowania.
    W marcu tego roku postanowilam w koncu pojsc do lekarza. Niestety, lekarka
    skierowala mnie na podstawowe badania krwi, po czym wypisala skierowanie do
    szpitala (przy nastepujacych wynikach, poza norma biale krwinki 11tys.-norma
    10tys, ob 16-norma do 12, aspat 41-norma 40, plytki krwi 412 tys.-norma
    350tys., trojglicerydy 218 - norma 180 - wszystko pozostale w normie). A poza
    tym zlekcewazyla mnie i nastraszyla b. powaznymi chorobami, typu colits
    ulcerosa i choroba Crohna. Zmienilam wiec lekarza - ta nie kladzie mnie od razu
    do szpitala, dostalam leki - duspatalin nie pomogl, loperamid okazal sie za
    sliny na moje biegunkowe stolce (powodowal zaparcia), teraz biore enzymy
    trzustkowe na trawienie i jestem na diecie (nie moge jesc nic surowego, zadnych
    surowych owocow - ewentualnie przecierane banany i odrobine truskawek, warzyw -
    nowalijki powodowaly niezla jazde w jelitach; warzywa jem gotowane i mocno
    rozdrobnione, oczywiscie nic tlustego i ciezkostrawnego). I jest lepiej! tzn
    chodze do toalety jakies 2 razy dziennie, i konsystencja jest juz
    bardziej "zdrowa". Dodam, ze mam duza nadwage - przed rozpoczeciem diety
    wazylam 99kg (puszysta od zawsze, a poza tym 4 lata temu rzucilam papieroski i
    zaczelam brac tabletki anty), teraz schudlam juz w ciagu miesiaca 7kg i od razu
    czuje sie lepiej. Lekarka polecila mi rowniez zapisywanie wszystkich wizyt w
    toalecie, wiec prowadze dzienniczekwink Badanie oczywiscie mnie nie omina (usg,
    kolonoskopia), ale na razie szczepie sie przeciwko zoltaczce i pracuje nad
    uspokojeniem jelit.
    To moja historia, tak w skrocie - byc moze ominelam to i owo, ale ciezko zebrac
    czasami mysliwink
    Dodam jeszcze,ze kiedy ta pierwsza lekarka nastraszyla mnie colitis ulcerosa,
    od razu zaczelam bardziej chorowac (wizyty w kibelku nawet do 7 razy!), gorzej
    sie czuc i strasznie sie denerwowac, ze jestem chora na nieuleczalna, powazna
    chorobe. Bylam przerazona, i od razu moje jelita zaczely rozrabiac ze zdwojona
    sila (wczesniej te rozluznione stolce nie byly jakim utrapieniem, denerwowaly,
    ale nie bylo tragicznie). Dlatego zaczelam przypuszczac, ze moje chorobsko ma
    jakis zwiazek z nerwami. Powiazalam nawet fakt moich dolegliwosci z tym, ze na
    poczatku zeszlego roku zmienilam prace (niby malo stresujaca, ale nie czuje sie
    tu dobrze - dziwne klimaty w pokoju, kolezanka ktora mna dyryguje, nie
    zapraszanie na imieniny odbywane w pracy, a jednoczesnie zarzuty ze nie chce
    sie integrowac itp), a moja wczesniejsza praca byla bardzo stresujaca (praca z
    ludzmi i w duzym tempie).
    Na razie jestem na etapie pracowania nad soba, pije melise, staram sie nie
    denerwowac, olewac nerwowe sytuacje i jakos leci. Mam nadzieje jednak, ze to
    zjn, a nie jakas koszmarna choroba, bo tego boje sie najbardziej.
    A jak Ciebie zdiagnozowano, przeszlas wszystkie badanka??? i w ogole, jak
    wyszlas na prosta?? ja juz wiem, ze czeka mnie dluga droga...ale nie poddam
    sie!!!
    Byloby mi bardzo milo, gdybys napisala, jak to bylo z Toba, i jak nad soba
    pracujesz.
    Pozdrawiam!!!
  • mikanm 04.06.04, 10:58
    Cześć!
    Moim zdaniem masz książkowe opisy zjn, bardzo zresztą podobne do moich.
    Kolonoskopię robi się dla wszystkiego, żeby wykluczyć jakąś poważniejszą
    chorobę, bo z jelitami to "nie przelewki" wink zresztą różnie do tego lekarze
    podchodzą. ja z zjn byłam u dwóch, jedna mnie koniecznie wysyłała na kolono i
    koniecznie do szpitala, a druga powiedziała, że się na kolono nie kwalifikuję,
    bo jestem za mloda. smile
    U mnie zjn zaczęły się od ohydnej pracy. Miałam niezrównoważonego szefa, który
    wyżywał sie na wszystkich. Poza tym w mieszkaniu które wynajmowałyśmy na spólkę
    z dziewczynami z pracy było dość tłoczno więc non stop były kłótnie, co
    oczywiście nie pomagało za bardzo.
    Na początku miałam napady bolesności jelit tak okropne że zginałam się w pól i
    oczywiście natychmiast musiałam lecieć do łazienki - przy czym był to stolec
    bardzo treściwy, jedynie trochę rozwodniony. No i zdarzało si 1, 2 razy
    dziennie. A że nic z tym nie robiłam, nie brałam nawet nic uspokajającego to
    zaczynało sie robić coraz gorzej.
    Lądowalam w kibelku nawet 10 razy dziennie i tak jak ty opisujesz, zawsze
    towarzyszyło temu uczucie niewypróznienia do końca, a jelita nadał bolały i
    parły, nawet gdy nie było już czym się załatawiać. Bardzo schudłam, a jestem
    dość szczupła i tak wiec wyglądalam jak cień. jak ludzie zaczęli się pytać co
    mi jest to dopiero poszłam do lekarza. Okazało się że przez 4 miesiące
    nieleczenia - a była już wtedy to postać ostra - schudłam 8 kg. Jak wypilam np
    coś gazowanego, albo zjadłam warzywa to płakałam z bólu w łazience tak mnie
    bolały jelita podczas wypróżniania.
    Też przeszłam przez różne kombinacje leczenia. Duspatalin początkowo bardzo
    pomagał i przez jakiś czas miałam spokój. Ale nadal pracowałam w tym samym
    miejscu, a szef robił się coraz gorszy, więc i duspatalin przestał pomagać.
    Loperamid też mi nie służył, a żeby wyjść na miasto stosowałam inny lek -
    kurczę zapomniałam jego nazwy, ok 10 zł bez recepty w aptece. aaa już wiem -
    imodium smile)
    Mnie już wszystko dokładnie przeganiało, a różnica była jedynie że coś szybciej
    a coś wolniej. podobno jagody są dobre na rozwolnienia, a mnie przeganiały jak
    sałata wink
    Zaczynalam się wkurzać i trochę załamywać. biore leki, stosuje dietę a i tak
    nie ma poprawy i tak. więc zaczęłam jeśc wszystko to , na co miałam ochotę (i
    wcale nie wyszło mi to na gorsze, ale nie polecam. zrobiłam tak, gdyż w moim
    przypadku dieta nic nie dawała, albo mialam źle dobraną dietę smile )
    Minęło parę miesięcy i nie było poprawy. Poszłam do lekarza i powiedziałam o
    tym. Zrobiłam badania - okazało się że mam wyniki jak zdrowy chłop. Lekarka
    zrobiła mi jakiś test i okazało się ze mam depresję. Więc włączyli mi silne
    leki antydepresyjne i uspokajające.
    Wizyty u psychologa sporo pomogły. ale prawda jest taka że samemu trzeba nad
    sobą pracować, a to oczywiście nie jest łatwe. Nawet ja się człowiekowi wydaje
    że się nie denerwuje (a to jest główna przyczyna tej choroby - nerwy!) a
    podświadomie organizm i tak robi swoje smile i to jest takie błędne koło.
    Rzucenie pracy i psycholog zrobiły swoje. Oczywiście nie od razu. Ale stopniowo
    coraz mniej biegałam do kibelka. Niby studiuję zaocznie a jak widać studia
    okazały się mniej stresujące niż praca. smile O, i tak to się w skrócie u mnie
    przedstawiało smile

    Skoro dieta ci pomaga to moim zdaniem nie masz jakiś tam groźnych chorób tylko
    własnie zjn. I piszesz, że jak się zdenerwowałaś to było gorzej. to naprawdę
    typowe objawy.

    Nie przeszłam wszystkich badań. ta pierwsza lekarka od razu stwierdziła u mnie
    zjn, dała leki. druga wysłała mnie do psychologa. smile I tak się samo wszystko
    złożyło do kupy smile

    Pozdrawiam gorąco - i jak zawsze - będziesz miała pytania to pisz śmiało smile
    Możesz nawet na pocztę gazety mikanm@gazeta.pl smile
    mik
    --
    Z życia mego wzięte: madziorus.eblog.pl
  • Gość: imar IP: 156.17.253.* 04.06.04, 15:00
    Mik, dzieki wielkie za opis Twoich dolegliwosci - rzeczywiscie widac sporo
    analogii w obu naszych przypadkach. Fajnie, ze obylo sie u Ciebie bez badan,
    ktore niestety nie sa zbyt przyjemne (ja znalazlam juz osrodek, w ktorym kolono
    robia w znieczuleniu ogolnym, i to na umowe z nfz). Ja moze rowniez dojde do
    takiego etapu, ze badania nie beda konieczne - ale to sie okaze, jak
    powiedziala pani dr.
    Wiesz, najbardziej wkurza mnie, jak ktos mowi, ze przeciez mam dobra prace,
    kochajacego meza, wiec o co chodzi, chyba wymyslam. Wsciec sie mozna!!! Taki
    klimat psyche nie sluzy, niestety. A gdy racjonalnie sie zastanowic, niby sie
    nie denerwuje, (bo przeciez nie mam czym) - a tak naprawde ja po prostu zyje w
    permanentnym stresie. Zastanawialam sie nad pojsciem do psychologa, ale nie za
    bardzo wiem, gdzie szukac kogos, kto mi pomoze (ale nie za 100zl za godzine
    psychoterapii, juz mialam taka propozycje). Mieszkam we Wroclawiu, i na pewno
    jest tu jakis osrodek, tylko musze go jakos znalezc.
    Ciesze sie bardzo, ze napisalas - i dzieki za adres mailowy, na pewno napisze.
    Nie musze chyba dlougo mowic, ze pocieszylo mnie bardzo Twoje zdanie ze to
    typowe objawy zjn. Moja lekarka jeszcze tego nie nazywa, ale podejrzewam, ze
    chodzi jednak o to.
    Tak wiec napisze na pewno - i podam Ci rowniez maila, gdybys miala ochote
    skrobnac cosik. A tak w ogole, skad jestes?
    Fajnie ze juz prawie weekend - tak wiec dostep do internetu dopiero w
    poniedzialeksmile)
    Pozdrawiam serdecznie i dzieki.
  • mikanm 04.06.04, 20:27
    Mam nadzieję że znajdziesz jeszcze ten wątek jak wrócisz do pracy smile

    Rozumiem cię doskonale - tez miałam prace, ledwo co po ślubie, powinnam tryskać
    energią i zdrowiem...Okazało się że i to "po slubie" też miało duży wpływ na
    chorobę, zmiana sytuacji życiowej, wszystko nowe...

    Ja z kolono świadomie zrezygnowałam. w moim mieście robi się ten zabieg bez
    znieczulenia. mam ciotkę pielęgniarkę ktora wiele razy miała kolono i wystarczy
    mi to co usłyszałam od niej. smile

    a tak w ogóle to jestem z Łomży. smile

    Nie wiem czy psychologa nie będziesz miała bezpłatnie w jakiejś państwowej
    przychodni. wiem że i mi proponowali, ale ja wolałam prywatnie.

    pozdrawiam

    mik
    --
    Z życia mego wzięte: madziorus.eblog.pl
  • Gość: imar IP: 156.17.253.* 07.06.04, 11:30
    hej, nie wiem za bardzo, co moglabym wyrzezbic, zeby pasowalo do Twojego bloga.
    Na pewno bede sledzic tresc twoich zapiskowsmile
    Widze, ze wiele ludzi ma jakies dolegliwosci ze strony ukladu pokarmowego,
    nawet nie zdawalam sobie, jak wielu...
    A propos, mowilas, ze jesz teraz wszystko - i nic ci nie dolega, powiedzmy po
    truskawkach? ja wlasnie sie zastanawiam, czy nie sprobowac ich przetrzec
    mikserem, i zjesc w tej postaci. najbardziej mnie wkurza ta obawa przed
    wlaczeniem czegos nowego do mojego srednio urozmaiconego jadlospisusad
    A propos, czy w ogole teraz nie masz biegunek, i nie odwiedzasz toalety zbyt
    czesto??? Ja mysle, ze u mnie ta poprawa, szczegolnie co do czestotliwosci
    odwiedzania kibelka, na pewno ma zwiazek z dieta, a wiec unikaniem roznych
    potraw.
  • morfa1 07.06.04, 13:59
    hej widze ze mój temat rozpoczął ciekawą dyskusjesmile
    ja wczoraj musze sie pochwalic pierwsz raz zjadłam w tym roku młode ziemniaczki
    a tak sie bałam smile ale narazie jest okej.i wczorj też ciasto z truskawkami i
    też czuje sie dobrzesmile
    jednak mnie popędza młoda kapustka:]
  • mikanm 07.06.04, 15:15
    kapusta młoda czy nie młoda, kiszona czy świeża zawsze działa rozluźniająco.
    nawet przepisuje się ją we wszelkich dietach bo oczyszcza jelita z toksyn
    wszelakich. a jak ktoś ma biegunkę to uuuuuu.... wink
    --
    Z życia mego wzięte: madziorus.eblog.pl
  • mikanm 07.06.04, 15:24
    Jem wszystko, oczywiście czasem mnie przegoni. ale nawet przestałam zwracac
    uwagę co tak działa, nie przejmuję się. gazowane już mogę pić, zieleninę jesć
    (chociaż ta pierwsza młoda sałata jakiś miesiąc temu dobrze mnie przeczyściła),
    kawa też nie szkodzi. truskawek ostatnio się najadłam na noc, ze śmietaną,
    cukrem i nic mi nie bylo. jestem zdrowa, tylko czasem cośtam jeszcze przegoni.
    ale i tak jest 100% lepiej niż było. dlatego sporadycznym biegunkami się nie
    przejmuje, nawet nie zastanawiam się po czym są. smile
    Możesz spróbować zjeść same truskawki - szczególnie że pojawiły się już nasze
    krajowe (bo te sprowadzane z włoch np. omijaj szerokim łukiem - same
    konserwanty), które nie są za bardzo naszpikowane jakimś swinstwem. śmietany
    jako dodatku bym nie ryzykowała (jak chorowałam nabiał w każdej postaci nawet
    jako sernik mnie przeganiał wink ). Dieta wkońcu ci pomoże i jelito się uspokoi.
    a wtedy bedziesz mogła jesć wszystko smile)))
    (ps. co do notki na blogu możesz napisać co chcesz, tam wszystko pasuje)
    pozdrowionka
    mik
    --
    Z życia mego wzięte: madziorus.eblog.pl
  • morfa1 04.06.04, 15:40
    dzieki bardzo - dodałaś mi otuchy smile oki jak będę miec jakieś pytanie to wiem
    do kogo sie wzrócicsmile serdeczne dzieki smile
  • Gość: majorka3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 18:31
    Cześć!!! Czytam tak te wasze wypowiedzi na temat jelita drażliwego i jakoś moim
    zdaniem macie za mało typowych objawów tej choroby. Zastanawiam się kto
    stwierdził u Was ZJD - Wy same czy lekarz.Nie pytam złośliwie ale ja cierpię na
    te chorobę i podam Wam jakie u mnie występują objawy. Jak dla mnie to macie
    nerwicę lub depresję która odbija się na układzie pokarmowym ale to nie
    ZJD.Jedna napisała że 10 razy dziennie biegała do łazienki po zjedzeniu warzyw.
    Więcsmirktolec bywa przemiennie bobkowaty czyli zaparcia dość spore lub typowe
    czyszczenie, ból brzucha dołem podobnie do bóli okresowych, okropne wzdęcia i
    burczenie, stolec oddaje się normalnie np.dwa razy dziennie, bóle nasilają się
    po zjedzeniu ostrych i pikantnych potraw, spore dolegliwości JD zaczynają się
    po zjedzeniu objadu nie ma mowy o napojach gazowanych i kawie.Ból brzucha w
    zasadnie trwa przez cały dzień pomagają tabletki belergot na uspokojenie i
    debridat lub inne w zależności od pacjęta i nasilenia ZJD. Może Wasz przypadek
    to faktycznie ZJD.Na 100% jest spowodowany nerwami - ja też dostałam tę chorobę
    przez pracę i cierpię na nią już drugi rok.Przeszłam przez kolanoskopię.
    Mimo wszystko trzeba żyć co zrobić! Pozdrawiam !!!
  • mikanm 06.06.04, 22:54
    To ja pisałam że biegałam 10 razy do łazienki ale nie po warzywach!! Po
    czymkolwiek. Poza tym każdy zjn jest indywidujalny, jedni mają zaparcia na
    przemian z biegunkami,a inni tylko i wyłącznie biegunki. poza tym trudno jest
    opisać wszystkie objawy. ja gazowanych też nie mogłam pić, a kawa to był dobry
    środek na przeczyszczenie (jakby i tak mnie mało czyściło). Na jelito drażliwe
    wszystko praktycznie szkodzi. Poza tym zjn to właśnie nerwy które odbijają się
    na układzie pokarmowym - trochę sama sobie przeczysz. Mój zjn stwierdził
    lekarz. sama sobie go nie wymyśliłam. to że masz stolec przemiennie bobkowaty
    nie znaczy że każdy dosłownie każdy z zespołem jelita wrażliwego ma tak samo! o
    bólach obydwie żeśmy pisały. twoje objawy pokrywają się z naszymi. więc
    naprawde nie wiem o co chodzi.
    zdrowia życzę.
    --
    Z życia mego wzięte: madziorus.eblog.pl
  • Gość: imar IP: 156.17.253.* 07.06.04, 09:24
    Witam, przyłączam sie w opinii do mikanm, jesli chodzi o zjn, istnieja rozne
    postacie tego chorobska: biegunkowa, zaparciowa, biegunkowo-zaparciowa. Ty po
    prostu cierpisz na te ostatnia postac, ale to nie znaczy, ze kazdy musi miec
    takie same objawy.
    Ja jeszcze nie mam stwierdzonego zjn - ale caly czas jestem pod kontrola
    lekarza, ktory na razie nie nazywa w zaden sposob tego, co sie dzieje, ale
    podejrzewa rowniez zjn. Tak wiec niczego sobie nie wymyslilam, to po prostu
    jest jedna z opcji. Mnie rowniez przeganialo po wszystkim (po obiedzie rowniez -
    ale to posilek jeden z kilku, po innych bylo tak samo) - takze po surowych
    warzywach, ktore zawieraja sporo blonnika, a wiec nietrudno o biegunke,
    zwlaszcza, jesli ma sie juz bardzo wrazliwe i wymeczone jelita.
    Nie przecze, ze mam jakies tam objawy nerwicy - ale tak jak mikanm napisala,
    nerwy dzialaja bardzo na uklad pokarmowy, i zjn tym sie wlasnie charakteryzuje,
    zdenerwowanie zdecydowanie nasila dolegliwosci jelitowe.
    To tyle jesli chodzi o zjn.
    Pozdrawiamwink

    P.S. Mikanm, watek znalazlamwink Jak tam samopoczucie? Gdybys miala dostep do
    netu w tygodniu, od 8 do 16 (poniedzialek - piatek) jestem na gg - jakbys miala
    ochote pogadacsmile Moj nr gg 2863674.
  • mikanm 07.06.04, 10:46
    Samopoczucie ok smile dostęp do neta mam non stop, póki co nie pracuję. poniewaz
    odgadłaś zaszyfrowane moje notatki przysługuje ci notka na moim blogu smile)
    możesz umieścić w niej co chcesz - w sensie tekstu. smile jak będziesz chciała
    skorzystać wyślij tekst na pocztę. pozdrowionka. na gg może wpadnę nie długo.
    --
    Z życia mego wzięte: madziorus.eblog.pl
  • morfa1 07.06.04, 14:03
    ?????twoja wypowiedz to jakies nieporozumienie:] ja nierwicy nie mam a tym
    bardziej deprsesji.truskam życiem a te problemy jelitowe wiadomo potrafia
    uprzykrzyc zycie.
    u mnie tez nie ma mowy o napojach gazowanych, reszte juz napisalam.a tak jakbys
    nie wiedziala to kazdy człowiek jest indywidualnym przypadkiem wiec nie oceniaj
    w ten sposob innych swoją miara a skoro tak bardzo chorujesz to oczywiscie jest
    mi Cie żal.tak ja jestem u lekarza co miesiac i zawsze mnie badasmile
  • orgovana 07.06.04, 09:42
    Dziewczyny, ja mam natmiast objawy raz zaparciowe raz biegunkowe ale najgorsze
    sa w tym wszystkim koszmarne wzdecia, szlag mnie trafia bo brzuch mam czasem
    jak w ciazy i jak tu sie pokazac na plazy?? macie moze pomysl jak z nimi
    walczyc bo mnie np Espumisan nie pomaga..pozrawiam
  • mikanm 07.06.04, 10:33
    Ba...to jest problem. jeszcze w zimę to jak cię mogę z tym wzdęciem (chociaż
    czasem ciężko się w spodnie zapiąć, nie?), ale latem? mi na wzdęcia i kolki
    pomagał renni ale nie wiem czy to nie za słabe...nie mam pojęcia co tu by mogło
    pomóc. zawsze przed wyjściem na plażę starałam się wypróżnić zeby jak najmniej
    było w jelitach no i potem jak najmniej jesć. nie mam pojęcia jaki można
    znaleźć jeszcze sposób. pozdrawiam.

    --
    Z życia mego wzięte: madziorus.eblog.pl
  • Gość: imar IP: 156.17.253.* 07.06.04, 11:38
    Mysle, ze na duze wzdecia moze miec wplyw dieta. Mi na razie sluzy, nie wiem,
    czy sprawdzi sie to rowniez u Ciebie. Unikam wszelkich wzdymajacych rzeczy,
    czyli glownie warzyw straczkowych, kapustnych (jesli juz, odrobina gotowanego
    kalafiora czy brokulow do cieplego posilku), napojow gazowanych. Poza tym ja
    nie jem niczego surowego, ale to dlatego, ze musze pozbyc sie biegunek. Jem
    malo, a czesto, 5 posilkow w ciagu dnia, mniej wiecej co 3 godziny - to tez
    zapobiega wzdeciom, gdyz zwykle po obfitych posilkach czujemy niemile
    przepelnienie. Odpadaja wszelkie tluste rzeczy, ale bez przesady, mozna
    oczywiscie smazyc, ale na dobrej oliwie, np z oliwek lub z pestek winogron, i
    to w niewielkiej ilosci. A najlepiej jesc potrawy duszone, gotowane i pieczone
    bez tluszczu.
    To wszystko dietetyczne zalecenia lekarza, w odniesieniu do mnie. Wzdecia juz
    mi nie dokuczaja, choc biegunki dalej sa, czuje sie lepiej.
    To tyle, co mi przychodzi do glowy.
    Pozdrawiamsmile
  • orgovana 07.06.04, 11:56
    Dzieki dziewczyny za rady i wsparcie gdyz czuje sie bardzo osamotniona z tym
    paskudztwem sad, ja wogole nie moge zadnej surowizny ani nawet gotowanch owocow
    i warzyw wiec jak zbliza sie lato walcze ze soba crying, chociaz czasami sa dni ze
    moge zjesc cos "niedozwolonego" a moj brzuch nie plata mi figli..a poza tym
    lekarze - kretyni zalecili mi to co dla mnie jest zaobjstwem czyli produkty
    wyzej wymienione podczas gdy po "schabowym" czuje sie o niebo lepiej..swoja
    droga kilka lat trwalo az wreszcie sama doszlam co mi jest, Pozdrawiam
    Serdecznie
  • Gość: lilith76 IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 07.06.04, 16:01
    od kilku miesięcy zaczęłam obserwować u siebie objawy zjn, chociaż nie jestem
    do końca pewna. wszystko zaczęło się kiedy zaczęłam pić herbatki senesowe na
    poprawienie figury. herbatki odstawiłam - obajwy zostały i ciągną sie już
    prawie pół roku (na przemian bobki lub rozwolnienie, bóle brzucha - nasilone
    przed okresem, uczucie przelewania się w brzuchu, wzdęcia). przez miesiąc
    miałam spokój, bo zamieniła wodę gazowaną na niegazowaną. teraz wróciło - i
    dzięki temu wątkowi wiem już dlaczego: nowalijki, młoda kapusta smile
    czy wystarczy odpowiednia dieta i może jakieś lekarstwa bez recepty, czy muszę
    z tym iść do lekarza. przeczytałam kiedyś opis jak robi się badanie
    kolposkacyjne (pewnie pokręciłam z nazwą) i przeraziło mnie to. chciałabym tego
    uniknąć za wszelką cenę.
  • mikanm 07.06.04, 17:09
    Hmmmmm...pamietam że tez się kiedyś przejechałam na takiej herbatce i dość
    długo męczyły mnie rozwolnienia, ale jakoś minęło, obyło się bez leków i
    lekarza. Ja uwazam że zawsze jak się ma jakies wątpliwości co do swojego
    zdrowia to warto się jednak do niego zwrócić. Jezeli się denerwujesz czymś,
    pracujesz bądź żyjesz w stresujących warunkach i wtedy biegunki się nasilają to
    pewnie zjn. jeżeli jednak masz jakiś komfort życia i nie denerwujesz się - to
    pewnie po prostu nie możesz jesc niektórych rzeczy. ja do dziś musze omijać
    jogurty - zawsze mnie przeczyszczały.
    Proponowałabym coś takiego: wyłącz z jedzenia rzeczy ktore uważasz że cię
    przeczyszczają. jeżeli nastapi poprawa znaczna to nie zjn. jeżeli nie będzie
    poprawy udaj się do lekarza koniecznie. Mozesz spróbowac brac węgiel lub
    sulfaguamidynę - na biegunki zjn nie podziałają, na zwykłą nietolerancję
    pokarmów powinny pomóc. smile
    powodzenia
    mik
    --
    Z życia mego wzięte: madziorus.eblog.pl
  • Gość: lilith76 IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 08.06.04, 09:03
    nie upieram się przy zjn. tylko, że wcześniej w życiu tego tak nie
    przechodziłam. ale chyba powoli mija. mam nadzieję smile
  • Gość: imar IP: 156.17.253.* 08.06.04, 09:12
    Lepiej nie brac zadnych lekow bez konsultacji z lekarzem. Jesli masz zjn,
    wegiel i tak nie bedzie dzialal, szkoda sie faszerowac niepotrzebnie. Ale
    mysle, ze powinnas duza uwage zwracac na to, co jesz, i co powoduje
    dolegliwosci. Moze to nie zjn, ale np. alergia pokarmowa? podobno mozna jej sie
    nabawic w kazdym wieku, nagle zaczyna cos szkodzic i juz. No a jesli sie wciaz
    denerwujesz, masz uczucie ciaglego napiecia, jakies problemy, to Twoje
    dolegliwosci moga byc spowodowane przez zjn.
    Pozdrwiam i zycze zdrowiasmile
  • anx 08.06.04, 15:35
    Przyznam, że nieźle mnie wystraszyłyście - od 7 lat z małymi przerwami brałam
    pigułki anty , miesiąc temu odstawiłam na dobre. POdczas brania (nie pamiętam
    dokładnie kiedy ) zaczęły się jazdy z moim brzuchem, które trwają do dziś sad -
    kiedy wstaję rano jest płaski, natomiast pod wieczór (a dokładnie zaczyna się
    to zaczyna się po zjedzeniu obiadu) mam brzuch jak w 5 miesiący ciąży sad((((
    okropnie to wyglada więc staram się go wciągać czego efektem są permanentne
    bóle jelit , żóładka a ostatnio zaczęły się także bóle w dolnej części brzucha
    (myślałam, że to po odstawieniu piguł bolą mnie jajniki , ale teraz nie jestem
    już taka pewna....). Co do wypróżnień : jakieś 2 miesiące temu co kilka dni
    miałam biegunki , teraz z kolei mam uczucie nie wypróznienia się do końca ,
    oprócz tego chodzenie co najmniej 2 razy dziennie "na dłuższe posiedzenia" wink
    to standard....
    Jedna z Was pisała, że przyczyną tej choroby były pigułki anty, więc wszystko
    by się zgadzało.....
    Do jakiego lekarza mam się udać? Do internisty czy może od razu do gastrologa?
    --
    Audaces fortuna iuvat
  • mikanm 08.06.04, 20:09
    Pigułki anty raczej nie są przyczyną zjn - nie wiem jaki one mogłyby miec wpływ
    na ten zespół, który przecież bierze się z niczego innego jak z nerwów. Pigułki
    chyba raczej nic nie mają do tego. ja brałam pigułki anty zanim miałam zjn, w
    trakcie i jak wyzdrowiałam i nie zauważyłam niczego niepokojącego w związku z
    tym ze je biorę. A z problemami z jelitami i wypróżnianiem zawsze warto udać
    się do lekarza. I im wcześniej tym lepiej. Moze jesteś uczulona na jakiś
    składnik pigułki?
    --
    Z życia mego wzięte: madziorus.eblog.pl
  • Gość: orgovana IP: *.zreo.compaq.com 09.06.04, 10:36
    Witaj , nie sadze zeby pigulki byly przyczyna, ja mam zjn z braniem anty czy
    bez..mam podobne objawy do Ciebie, od biegunek do zaparc...ni i te wzdecia sad,
    mam zle doswiadczenia z lekarzami ktorzy wrecz stwierdzili ze "udaje" , ze "nic
    mi nie jest ", ze czegos sie napchalam itp itd..porponuje zaobserwowac po czym
    masz wzdecia i tych potraw unikac JA JUZ WIEM ZE NIE MOGE OWOCOW I WARZYW bo
    mam potem brzuch jak w 7 miesiacu..sad , jak masz pytania to sluze pomoca
    Pozdrowka
  • Gość: majorka3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 21:26

    Dziewczyny!!!! nie mam pojęcia dlaczego tak się zdenerwowałyśie moją
    wypowiedzią o zjd!!!"...nie oceniaj innych swoją miarą..", "..sama przeczysz
    sobie..", "..nie wiem o co ci chodzi..".To jest forum i nie da się prowadzić
    dialogu.Zapytałam w celu dalszej dyskusji czekając na odpowiedź kto stwierdził
    u Was zjd i zasugerowałam że być może to nerwica lub depresja to chyba nie
    są "dotkliwe" pytania lub twierdzenia na podstawie których tak się
    zdenerowałyście - może to tylko moje złudzenie!!! ZJD powstaje na tle nerwowym
    i cierpi na tym układ pokarmowy, a dokładnie jelita - to FAKT!!!

    Często bywam na tym forum i nie chcę z nikim się kłucić lub komuś dogryzać!!!
    Bo to nie jest w moim stylu!!!
    Wszytskich tutaj traktuję jako dobrych znajomych którzy służą dobrą radą!!!
    Jeżeli uważacie że WAS uraziłam to BARDZO PRZEPRASZAM !!!!!
    No chyba że źle odebrałam Wasze wypowiedzi wobec tego nie ma o czym dyskutować!!

    Pozdrowienia.


  • Gość: orgovana IP: *.zreo.compaq.com 09.06.04, 10:39
    Witaj , ja nie mam do CIebie pretensji smile, i zgadzam sie ze nerwica i depresja
    to zabojstwo dla jelit a zwlaszcza moich sad
  • Gość: imar IP: 156.17.253.* 09.06.04, 10:43
    Hej! watpie, zeby ktos sie naprawde zdenerwowalsmile)
    A tak powaznie, to po prostu kazdy z nas jest inny, i inaczej na rozne rzeczy
    reaguje, i po prostu u kazdego moga zachodzic nieco inne objawy zjn - i to
    tylko kazda z nas chciala powiedziec - ze pozwole sie wypowiedzec w imieniu nie
    tylko swoim.

    A propos pigulek anty - to ja pisalam, ze je biore. Ale absolutnie nie
    napisalam, ze to one byly przyczyna moich klopotow z jelitami!!! przez 3 lata
    bralam pigulki, bylo wszystko ok, natomiast moje klopoty zaczely sie pozniej. I
    co wiecej, biore je nadal, poniewaz lekarka bynajmniej nie widzi zadnego w tym
    problemu - mimo brania enzymow trzustkowych poprawiajacych trawienie. Ja sama
    zastanawiam sie, czy nie zastosowac plasterkow (mniej obciazaja watrobe),
    lekarka sie z tym zgadza, ale nie naciska. Po prostu moje klopoty wywolaly na
    pewno nadwyrezone nerwy, a poniewaz przez dlugi czas nie zwracalam na to uwagi,
    to przyszedl taki czas, ze zaczelo mi szkodzic po prostu wszystko!!
    Tyle gwoli wyjasnienia.

    Mikanm! kurcze, wczoraj skusilam sie na ugotowana warzywna mrozonke - i
    niestety, przyplacilam to dzis w kibelkusad jednak moje flaczki reaguja totalnie
    na wszystko, nie ma co. Dzis robie eksperyment z truskawkami, zobaczymy, co sie
    bedzie dzialo. Wszystko trzeba wyprobowac na wlasnej skorzesmile)

    Pozdrawiam wszystkie forumowiczki!!!
    I milego dlugiego weekendusmile)

  • mikanm 09.06.04, 12:43
    Eh warzywka...sam błonnik niestety. u mnie występował taki paradoks - po
    warzywach mnie przeganiało, a po chlebie razowym ze słonecznikiem (też błonnik
    przecież!!)biegunka ustępowała. Kapryśnie te nasze jelita...Współczuję. Miłego
    łikendu. smile))
    Imar - nie mogę dorwac do kompa, mój małżonek przesiaduje non stop! smile ale już
    wpisałam twój numer na gg i "widzę" cię smile)Jak mi się uda go wygonić wkońcu z
    neta to zagadam smile Pozdrowionka.
    --
    Z życia mego wzięte: madziorus.eblog.pl
  • Gość: imar IP: 156.17.253.* 09.06.04, 14:23
    Ja chyba sobie zrobie wielki transparent "smierc blonnikowi!!!", bo inaczej to
    sie tych jelitowych rewolucji nigdy nie pozbedesmile
    Fajnie, jak sie w koncu dorwiesz do kompa, odezwij sie - jesli tylko nie ma
    jakiegos kataklizmu w pracy, caly czas jestem dostepna.
    Bede dopiero w poniedzialek, za to dzis az do 17sad(
    PA!
  • Gość: lara IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.06.04, 12:27
    ja chyba tez cierpie na ZJN ale zaparciowe raczej. bo to b prawdopodobne że
    wystepuje to u mnie na tle nerwowym..
    ale co do tych pigulek to tez sie nad tym zastanawiam. bo jak je odstawiam na
    te 7 dni to zawsze mam cos w rodzaju biegunek, z reszta mniej wiecej od brania
    pigulek to sie pojawilo.
    na zapracia stosowalam diete ale bylo jeszcze gorzej.. brzuch mi wzymalo jak w
    5 miesiacu ciazy i w ogole tak bolal ze nie moglam sie dotkac, nie mowiac juz
    o skretach kiszek.
    tez dostala Duspatalin Retard..ale jak widze to czesciej pomaga on na biegunki
    i na to jest polecany..
    u mnie na razie po nim to tylko nie mam juz takich wzdec i skretow kiszek, ale
    zaparcia nadal sasad((
  • Gość: Zaparcia IP: *.zreo.compaq.com 09.06.04, 12:56
    Dziwczyny z zaparciami - polecam rano i wieczorem kefir!!!! nie jogurty ale
    czyste mleczne KEFIRKI!!
  • Gość: lara IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.06.04, 14:25
    wyprobuje, mam nadzieje ze bedzie dzialac smile dzieki.
  • frezyjka76 12.06.04, 11:59
    Witam wszystkie osoby mające tą ciężką przypadłość.
    Po przeczytaniu Waszych listów uświadomiłam sobie, że nie jestem sama ze swym
    problemem, jak do tej pory przypuszczałam. Mam podobne objawy, do opisanych
    przez Was, tzn. przelewanie i burczenie w jelitach, bóle kłute w lewym boku,
    stolce raz wodniste, tłuszczowe(strasznie nieprzyjemne i cuchnące), drugim
    razem znów zaparcia.Brzuch mam nieraz wydęty jak kobieta w dziewiątym mies.
    ciąży. Niekiedy potrafię wybudzić się w środku nocy i prawie mdlejąc biegnę do
    ubikacji.Po wizycie u lekarza, jak zwykle usłyszałam, że jestem młoda i nie
    powinnam myśleć o chorobach oraz, że jest to na tle nerwowym. Powiedziano mi,
    że mam się nie stresować i nie myśleć o tym. Tak męczyłam się dość długo, aż z
    wielkim trudem dostałam skierowanie na usg, po którym wyszło jeszcze
    stłuszczenie wątroby. Po tym wyniku lekarka zdecydowała się przepisać leki.
    Dostałam Duspatalin retard, Lipancrea, Metoclopramidum, Heparegen i tabletki na
    nerwy. Po skończeniu leków objawy stopniowo pomału ustępują. Na dzień
    dzisiejszy jest trochę lepiej, oczywiście nie mogę np. jeść ciężkich potraw,
    smażonych, nawet z grila, gdyż od razu mam wzdęcia i uczucie strasznej
    ciężkości w brzuchu, co nieżadko kończy się wizytą w ubikacji. Najgorsze jest
    to, że do końca nie wiem, czy mam ZJN, czy to faktycznie nerwy na mnie tak
    działają(muszę przyznać, że jestem nerwusem) i wywołują takie reakcje.
    Najgorsze jest to, że nie ma zrozumienia u lekarzy, gdyż po prostu nie wieżą
    młodym ludziom w ich dolegliwości. Najlepiej jest powiedzieć "nic Ci nie będzie
    bo jesteś za młoda" i człowiek odchodzi z kwitkiem i wszystkimi problemami a
    później męczy się w domu i nie wie, co z sobą począć. Z wyczytanych artykułów
    wnioskuję, że to może być ów zespół, jednak często powtarzają się słowa, iż to
    w większości problem na tle psychicznym. Sama już nie wiem...Pozdrawiam !!smile
  • mikanm 12.06.04, 12:23
    Mnie też w nocy zrywało...czasem nawet kilka razy. zjn bierze się z nerwow
    własnie, tak to wszystko jest ze sobą sprzężone,że nawet nie zdajemy sobie
    sprawy. bo niby jaki wpływ może miec psychika na jelita? no własnie taki.
    wszystkie objawy które opisalaś wskazują na zjn, no ale cóż, nie jestem
    lekarzem. ale skoro zadziałały leki które normalnie przepisuje się przy zjn to
    chyba o czymś swiadczy. pokonanie tej choroby wcale nie jest takie proste jakby
    się mogło wydawać. leczenie skutków pomaga na krótką metę. trzeba zacząć od
    środka, od samego siebie. I jeszcze to podejście lekarzy...że jak młody to
    pewnie sobie coś wymyślił...eh szkoda słow.
    Po pierwsze - mniej nerwów. Po drugie - lekka dieta (najlepiej udac się do
    specjalisty, przy postaci biegunkowej sprawa jest prosta - zero błonnika, a
    przy zaparciowo - biegunkowej? nie mam pojęcia!).Po trzecie - dużo
    cierpliwości, ta choroba nie kończy sie od razu.
    Powodzenia smile
    mik
    --
    Z życia mego wzięte: madziorus.eblog.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka