Womysia wprawdzie chce tylko pocieszyc ze ciaza moze byc wybawieniem dla cierpiacych
na powiekszenie tego gruczolu.
nie twierdzi ze to jakis
jedyny ratunek. ot, po prostu tak sie moze zlozyc ze jak jakas jest w ciazy, to to moze przy okazji pomoc.
ja jednak mam uwage ze takie gadanie "a strach isc na zabieg bo to tylko gruczol,
a to znieczulanie, a to to a to sro" - ludzie, rety !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
jak ktos pisze, to nie przeszczep serca czy nerki,
to prosty zabieg usuniecia gruczolu
(najlepiej usunac od razu gruczol bo tylko naciecie i drenaz niezbyt skuteczne) to sprawa nieraz rzedu najwyzej pol godziny.
Mialam kiedys
zapalenie tego gruczolu, nawet nie zdazyl urosnac wiekszy niz moze pestka od sliwki a tak bolalo ze chcialam chodzic po scianach.
nie wyobrazam sobie czekania 5 miesiecy, mnie jeden dzien wystarczyl zeby chciec sie tego pozbyc natychmiast.
zapewniam was, ze jak dojdzie do zapalenia to obojetne wam bedzie jaka
narkoza -chromoloza
oby tylko szybciej wycieli. JUZ!! NATYCHMIAST!!!
gdzies bedzie to czekanie na ciaze.
Minnie
--
Warto przeczytac na forum Migrena:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900