dyskopatia lędźw. - kto z tym? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • 3 lata temu u mnie zdiagnozowano dyskopatię lewostronną. RM nie wykazał ucisków na korzenie, tylko "delikatny bulging"
    objawy: ch...ny ból pośladka, uniemożliwiający siedzenie, postrzały do stóp lewej nogi (przy wcześniejszych atakach) obecnie znów mnie zaatakowało i oprócz bólu pośladka, mam lekki ból/mrowienie po zewnętrznej stronie lewej nogi, kończy się silniejszym mrowieniem między kolanem a łydką, postrzałów nie ma.

    jestem już po fizjoterapii (masaże, tens, pole magnet, solux i laser - 3 tyg), ćwiczę przeprosty, stosuję się do zasad (nie zginam się do przodu, klękam ciężar opierając na nogach, dźwigam ciężary obustronnie itp). Przez 2 tygodnie brałam mydocalm, dicloduo i milgamma. Kręgosłup odciążyłam z kilogramów. Poprawy zero.
    Co roku jest to samo. 3 miesiące terapii, ostrych leków, po czym przechodzi by wrócić za rok. to mój czwarty raz.

    jak się tego pozbyć?
    --
    what's for you will not pass you by
    www.youtube.com/watch?v=7Sxa8kca05A

    • --
      what's for you will not pass you by
      www.youtube.com/watch?v=7Sxa8kca05A
      • Gość: emka IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.12, 20:01
        Byłam w gorszym stanie niż ty- polecam jedną metodę i bynajmniej nie jestem żadną przedstawicielką handlową tego produktu. Vertetrac- poszukaj kogoś kto leczy tą metodą. U mnie po 7-miu zabiegach nastąpiła poprawa- odzyskałam czucie w stopie, a mrowienie i ból w doopie ustąpiło po około miesiącu od zakończenia terapii. Z tego co ja się orientuję są dwa miejsca- Dąbrowa Górnicza i Mysłowice gdzie tym leczą, ale musisz dobrze poszukać bo ja Dąbrowę Górniczą znalazłam dopiero po pół roku poszukiwań i to przez przypadek, a ci w Mysłowicach powiedzieli mi, że są jedynymi w Polsce stosującymi tą metodę- co się okazało bujdą.
        Zdrowia życzę. Vertetrac jest znany i stosowany na szeroką skalę w USA, Kanadzie i Izraelu-skąd pochodzi zresztą.
        • nogi mam raczej jednakowej długości, całe życie przynajmniej tak mi się wydaje smile
          --
          what's for you will not pass you by
          www.youtube.com/watch?v=7Sxa8kca05A
          • Ja mam różnicę 3 milimetry, i dzięki temu skrzywienie postępuje sobie ładnie smile Ale tego sama nie zmierzysz
            Mało na świecie osób o idealnie równych nóżkach, do 2 mm podobno jest ok, od 3 mm mogą się zacząć problemy. Wiem, sama byłam w szoku że to tyle może dać
            • ja to mam od noszenia, kilka solidnych lat dzień w dzień, torba wypakowana książkami i papierami, zawsze w tej samej ręce, ciężar taki, że jak dojeżdżałam do domu, to miałam rękę do kolana. teraz sobie życie już przeorganizowałam, szkoda że po rozum do głowy poszłam tak późno.
              sama sobie na ten kręgosłup zapracowałam.
              --
              what's for you will not pass you by
              www.youtube.com/watch?v=7Sxa8kca05A
              • No i o to właśnie chodzi, że się narzeka, a jak przyjdzie co do czego, to się okazuje, że na własne życzenie tak mamy uncertain
                Ale są tacy co mają gorzej. Podobno smile Najgorszy jest zakaz dźwigania forever. Jak tu np nosić brzuch w ewentualnej przyszłej ciąży?
        • poszukam tym bardziej, że nie mam daleko. ja czucie w nogach mam, ale to mrowienie i ból pośladka jest bardzo silne
          --
          what's for you will not pass you by
          www.youtube.com/watch?v=7Sxa8kca05A
          • Gość: emka IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.12, 21:04
            Tak jak pisałam- u mnie najpierw wracało czucie w stopie, a potem stopniowo polepszało się ku górze. Mam nadzieję, że tobie pomoże bo wiem jaka masakra z tym wszystkim jest sad
    • Przy wszystkich problemach z kręgosłupem warto sprawdzić, czy jedna noga nie jest krótsza. Wtedy pod piętę tej krótszej trzeba wkleić do obuwia tzw. korek, zwany również podpiętkiem.

      • Gość: emka IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.12, 20:11
        Tylko, że wypadnięcie krążka międzykręgowego to osobna historia. Owszem może się zdarzyć, że osoba prowadząca leczenie stwierdzi, że jedna z kończyn dolnych jest krótsza ale przyczyną tego będzie wada postawy wywołana dyskopatią i takowa wkładka nic tu nie zdziała, a tylko pogorszy stan. Krążek trzeba "wrócić" na jego miejsce i wtedy wszystko wróci do normy. Z tego co się orientuję Vertetrac jest jedyną nieinwazyjną metodą, która na to pozwala i chyba warto spróbować w takim stanie o jakim pisze autorka wątku bo operacja to ostateczność- choćby z tego względu, że operacja kręgosłupa jest bardziej obciążona ryzykiem niż operacja na otwartym sercu.
        • tylko co zrobić, żeby krążek znów nie wypadał. przeorganizować nawyki - tak robię, ale nie zawsze się usztywniać plecy jak deska...
          --
          what's for you will not pass you by
          www.youtube.com/watch?v=7Sxa8kca05A
          • Gość: emka IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.12, 21:09
            Vertetrac teoretycznie wsuwa krążek na swoje miejsce i zwiększając dystans między kręgami pozwala mu tam pozostać- teoretycznie im wiek pacjenta jest niższy tym większe prawdopodobieństwo, że kolejny epizod z wysunięciem nie prędko się powtórzy. To zależy też od kondycji w jakiej jest krążek czy jest np. odwodniony- lepiej jest oczywiście jeśli nie jest.
            Nawyki- oj tak- trzeba zmienić ale chyba warto bo nie uśmiecha mi się przechodzić przez to samo co ponad pół roku temu kiedy mnie "połamało", że poród to przy tym mały pikuś.
    • Jak się dowiesz jak się tego pozbyć, to się podziel - chętnie skorzystam. Ja się pozbyć nie umiem wink
      --
      http://emoty.blox.pl/resource/coffeenews.gif
      • Gość: emka IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.12, 15:22
        Musisz poszukać, ja przed poddaniem się terapii żadnych opinii na polskojęzycznych stronach nie znalazłam. Na zagranicznych owszem (pozytywne) i z samego faktu, że dyskopatia u mnie była jak "koniec świata" to stwierdziłam raz kozie śmierć i szczerze pisząc opłacało się, jestem zadowolona- teraz tylko rezultat utrzymać uncertain
        • a jak to wyglądało? miałaś to od nich wypożyczone, czy jeździłaś tam ja na zabiegi? na ile czasu ci to zakładali?
          --
          what's for you will not pass you by
          www.youtube.com/watch?v=7Sxa8kca05A
          • Gość: emka IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.12, 14:53
            Jeździłam dzień w dzień na zabiegi- z sobotami włącznie. Zakładasz to na 30 minut i wskakujesz na bieżnię jeśli gabinet takową posiada lub chodzisz po pokoju. Nawet gdyby była możliwość wypożyczenia tego to wierz mi- nie byłabyś w stanie sama tego obsłużyć- nawet nie myślałam, że trzeba tyle wysiłku włożyć w założenie tego, mimo, że na youtube znalazłam filmik jak facet sobie sam to zakłada- bujda na resorach. Oprócz tego przed vertetrac miałam rodzaj wyciągu na urządzeniu nubax- 3 minuty tylko (tez gdzieś na you tube można to znaleźć) i takie rosyjskie urządzenie vitafon (tak się to chyba pisze) na regenerację nerwu kulszowego bo z nim też miałam problem. Vertetracu miałam 14 zabiegów chyba (choć powinnam mieć więcej bo jak kończyłam fizjo to jeszcze miałam problemy ale nie mogłam dłużej tam chodzić), z tego co wyczytałam i mi powiedzieli 12 to jest minimum ale to ustala się indywidualnie dla pacjenta i najlepiej na podstawie zdjęcia z rezonansu lub rtg chociaż. Najważniejsze jest to, że tak jak pisałam- po jakimś czasie od zakończenia terapii wszystko się uspokoiło, a najważniejsze, że czucie w stopie odzyskałam i nerw kulszowy wrócił do normalnego stanu i to też dzięki temu vitafonowi czy jak mu tam.
            Jedno wiem na pewno- jak mi coś kiedyś znowu pierdyknie w krzyżu to od razu na vertetrac się zapisuję i na nic innego.
            • ile za to płaciłaś?
              --
              what's for you will not pass you by
              www.youtube.com/watch?v=7Sxa8kca05A
              • Gość: emka IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.12, 12:20
                W gabinecie rehabilitacji za Vertetrac, nubax i vitafon płaciłam 80 zł za sesję, a i zapomniałam dodać, że jeszcze laser w to wchodził- na odcinek kręgosłupa lędźwiowego.
                U drugiego lekarza u tego co byłam się dowiadywać na przyszłość ceny za Vertetrac nie wiem ale powiedział mi, że pierwsza wizyta na której ustala się cały plan rehabilitacji, opracowuje ćwiczenia i pokazuje jak dobrze ćwiczyć wynosi 350 zł (wiem masakra). Powiedział, że przychodzi się z osobą towarzyszącą bo w domu ćwiczy się z pomocą drugiej osoby i ta osoba też musi wiedzieć co robić.
                • cena kosmiczna. ja mam wrażenie, że odnalazłam to miejsce ćwicząc przeprosty, które odblokowuje mi nerw. wczoraj mrowienie i odrętwienie zeszło mi praktycznie do samej stopy i palców, a na całej nodze wrażenie jakby mnie ktoś nakłuwał igłami. przy ciągłych przeprostach, rehabilitacji, rygorze utrzymywania postawy - niemożliwe, a jednak. wkurzyłam się i zaczęłam grzebać w youtube. mnóstwo ćwiczeń tam jest i jeno takie na boczne wychylenie kręgosłupa, opierając się o futrynę drzwi lub ścianę. i przy tym ćwiczeniu poczułam, jak ból zaczyna mi puszczać i przesuwać się do góry. mam nadzieję, że to jest to, a nie tylko chwilowe wrażenie. pierwszą noc od 2 miesięcy przespałam na boku, z poduszką miedzy nogami (jak na instruktarzu), ale leżąc na przeciwnym boku niż tym, na którym jest ucisk. mam wrażenie że jest inaczej. pożyjemy, zobaczymy. daję sobie czas do przyszłego tygodnia. pewien rehabilitant powiedział mi, że po przeprostach bóle powinny się cofać do kręgosłupa i wrócić do stanu normalności po 2 tygodniach. i rok temu faktycznie tak bylo, ale teraz to mnie trzyma 2 miesiące i jest coraz gorzej... uncertain
                  --
                  what's for you will not pass you by
                  www.youtube.com/watch?v=7Sxa8kca05A
                  • Gość: emka IP: *.adsl.inetia.pl 29.02.12, 18:29
                    To się zgadza- odpowiednio dobrane ćwiczenia potrafią to zdziałać ale uważaj żebyś jakiegoś nieodpowiedniego nie zrobiła. Skonsultuj to najlepiej z kimś żebyś więcej szkody sobie nie narobiła niż pożytku. Mnie też ćwiczenia pomagały aż do czasu jak mnie niedouczona rehabilitantka na amen załatwiła-tak w skrócie- że w akcie desperacji zdecydowałam się na vertetrac. Ale masz rację- tak długo jak jest szansa, że ćwiczenia ci pomogą próbuj bo zgodzę się, że verte dużo kosztuje.
                • Gość: jork IP: *.polnet.tv 06.09.12, 14:38
                  Bardzo dużo zapłaciłaś za trakcję. To znana i długo już stosowana metoda rozciągania, tyle, że przyrządy do trakcji są stosowane pod różnymi nazwami. Ceny w wielu gabinetach od 10.00 zł wzwyż. Warto się rozejrzeć i nie łykać wszystkich pseudo nowości jak młody pelikan. Najważniejsze nie dać się omamić gadką najlepsze, najskuteczniejsze...jedyna metoda na ból kręgosłupa, bo to nie tylko prawda, ale i nie zawsze wskazana.
    • no to jestem po pierwszej wizycie u fizjoterapety. umówiłam się z nim w szpitalu, gdzie pracuje. badał mnie godzinę, rozciągał, naciskał, ustawiał, by znaleźć to właściwe miejsce gdzie jest ucisk. mało tego, założył mi dokładnie takie samo urządzenie jak ten vertetrac, ważyło to chyba z 5 kg, ja to trzymałam, a on przykręcał. próbował różne ustawienia, by sprawdzić w jakich pozycjach nie boli, a w jakich boli. dostałam zestaw ćwiczeń, który dopasował do tego co wyszło po badaniu i jakieś dwa pionowe plastry na plecy. ogólnie jest lepiej czuję dużą ulgę, ale poprawa jest już od momentu o którym pisałam wcześniej, po ćwiczeniach które znalazłam na youtube. w czwartek mam następną wizytę. jestem już w stanie siedzieć dłużej niż 10 min bez bólu... jak się oszczędzam, to nawet zapominam, że mam ten ból w pośladku, przypomina tylko noga, mrowienie i sporadyczne postrzały.
      ten weekend spedziłam na studiach, siedząc po 10h, ale na tabletkach. zobaczymy co będzie jutro.
      --
      what's for you will not pass you by
      www.youtube.com/watch?v=7Sxa8kca05A
      • podaj prosze link do cwiczen ktore Ci pomogły?
        Męcze sie juz 2 m-c, przy czym od tygodnia moj stan jest duzo gorszy. Nie mam czucia w jednej nodze, mam wrazenie z krazeniem niej jest tez cos nie tak, bo wiecznie zimna.
        Skad jestes-co to za cudowny rehabilitant? - ja jeszcze na takiego nie trafiłąm sad.
        Jestem ze Sląska, moze ktos bedzie mogl kogos polecic-plisss.
        • Gość: kinga IP: *.dynamic.mm.pl 14.03.12, 19:15
          Witam. Przeżyłam kilka ataków rwy. Zawsze pomagały mi ćwiczenia+ lekarstwa. Spróbuj ćwiczyć tzw "koci grzbiet" nawet kilkadziesiąt razy w kilku seriach w ciągu dnia, oraz leżąc na plecach przyciągaj zgięte w kolanie nogi na przemian do klatki piersiowej leżąc na plecach. Mnie po tych ćwiczeniach ulżyło. Najważniejsze, żeby ćwiczyć powoli i sumiennie. Życzę zdrowia.
        • dziewczyno czemu nie pójdziesz do lekarza??? jak ci mam podać ćwiczenia, jak nie wiadomo jakie masz schorzenie, przecież one ci mogą tylko zaszkodzić? masz prześwietlenie albo rezonans? rehabilitant bez zdjęcia lub rezonansu też ci nie pomoże, a wręcz może zaszkodzić.
          --
          what's for you will not pass you by
          www.youtube.com/watch?v=7Sxa8kca05A
          • a gdzie ja napisalam, że nie byłam u lek? Chodze, do jednego, do drugiego, na pole magn, na laser, na masaze na kineze ale to wszystko o kant pupy sad.
            Niemniej jednak dziekuje za sympatyczna i rzeczową odpowiedz - fajnie ze Tobie nikt tak na forum nie odp.......coż........
            • sory że odebrałaś to jako atak. nic nie napisałaś, co robisz w tym kierunku, by stan polepszyć, wynikało z twojej wypowiedzi, że czekasz aż samo minie. skąd miałam wnioskować inaczej?

              mnie pomogło to ćwiczenie - boczny odpych, mam ból w lewej nodze i pośladku i normalnie czułam, jak ból cofa się do góry. prawą stronę przykładałam do ściany, lewą odpychałam.
              www.youtube.com/watch?v=pv70fbEZv7E
              teraz robię coś takiego:
              www.youtube.com/watch?v=I8bFOkKYge8
              spinam brzuch i próbuję mięśniami brzucha wypchać kręgosłup do góry. to samo ćwiczenie robię też na leżąco - lekarz mi kazał spinać mięśnie brzucha (tak jak przy kaszlu) i wpychać kręgosłup do podłogi na spiętym brzuchu.
              ćwiczę to wszystko, to jest trzeci miesiąc i zaczynam czuć ulgę. w zeszłym roku jak mnie chwyciło w lutym, tak puściło pod konie maja (4 miesiące).
              dodatkowo mam rozciągać nerw kulszowy, ale tego nie robię, bo ból mi się nasila jeszcze bardziej.
              --
              what's for you will not pass you by
              www.youtube.com/watch?v=7Sxa8kca05A
              • dzieki. Nie opisalam swojej przypadlosci bo jest w efektach bólowych b.podobna do Tojej. Z TK wychodzi Dyskopatia l5S1, ale walniete mam tez L3L4 plus osteofit i wypukliny ktore uwieraja nerw kulszowy. Ostatni atak (pierwszy tak silny) unieruchomil mi kompletnie lewa noge. W tej chwili nie jestem w stanie cwiczyc bo kazdy ruch=ból.
                Lekarz mowi-czekac!! ale ja nie moge czekac, musze normalnie funkcjonowac. Mam male dziecko plus praca (ostatnio non stop na l4).
                Bylam dzis na rozmowie w Centrumreh, ogladalam sesje vertetracku - jutro moje pierwsze podejscie. Zobacze i licze ze wyjde z tego w miare szybko-jak Ty wytrzymalas tyle m-cy w bólu.
                Mnie boli od stycznia (wczesniej umiarkowanie) a od 2 tyg. b.silnie!! i juz odpadam.
                • na noc brałam mydocalm forte + dicloduo. pod lędżwie kazali mi mały wałeczek podłożyć na noc. rok temu to działało, teraz nie. teraz ulgę pomagał mi wałeczek pod kolanami - ale to sama wyczaiłam
                  --
                  what's for you will not pass you by
                  www.youtube.com/watch?v=7Sxa8kca05A
                • Gość: Jan IP: *.polnet.tv 08.08.12, 10:28
                  Witaj. proszę sprawdz dokładnie w czyje ręce oddajesz swoje zdrowie. Jak ktoś obiecuje, że wyleczy, że jest najlepszy, że za odpowiednią cenę ..to coś musi być na rzeczy. Nawet najlepszy fachowiec niczego nie obiecuje, chyba, że jest Bogiem. Rozciąganie to tylko rozciąganie i kręgi po jakimś czasie wrócą na miejsce, będzie ucisk i co wtedy... Znowu rozciąganie, bo w Ameryce tak robią. Kupić sprzęt, zapoznać się z instrukcją,skończyć kurs masażu... to chyba za mało aby leczyć.
              • mam też do siedzenia taką piłkę ortopedyczną, bo u mnie najgorzej przy siedzeniu było. jest duża ulga - polecam. na tej piłce też siedząc mam wykonywać jeszcze jedno ćwiczenie (wyciągać kręgosłup prosto do góry, wbrew grawitacji). można to robić i bez piłki. popróbuj różnych ćwiczeń z internetu i zobaczysz w których jest ci lepiej... skąd dokładnie jesteś?
                --
                what's for you will not pass you by
                www.youtube.com/watch?v=7Sxa8kca05A
                • zamiast piłki polecono mi coś takiego (piłka jest porzyczona)
                  www.esklep-medyczny.pl/dyski-sensoryczne/72-dysk-sensoryczny-poduszka-sensoryczna-sklep-beret.html
                  ma działanie takie jak piłka, i można zabrać do siedzenia do pracy.
                  --
                  what's for you will not pass you by
                  www.youtube.com/watch?v=7Sxa8kca05A
                  • dysk juz zakupiłam jakis czas temu. mam go w aucie i w pracy - w domu jakos sobie radze, wiecej moge stac/chodzic.
                    Piłka wiem-fantastyczna sprawa.
                    Z cwiczeniami jest roznie, bylam juz u kilku fizjo i kazdy polecil co innego. Jednak w tym stanie jaki mam teraz nie da rady wykonywac zadnych cwiczen bez wyraznego uczucia bólu. Koci grzbiet-boli (choc wiem ze dobrze czyni smile ), wypychanie bioder do gory (nie da rady), wciskanie w dół (jako tako). Dzis moj fizjo probowal na mnie metode Mckenziego - nie dalam rady malej foczki nawet zrobic sad.

                    Jestem z katowic.
                    • jakie leki bierzesz? bo ja zeżarłam całe opakowanie mydocalmu, dicloduo i olfenu, od 2 tyg odstawiłam, brałam tylko pojedynczo, np jak miałam 2 dni studiów i musiałam siedzieć, bo inaczej bym umarła...
                      --
                      what's for you will not pass you by
                      www.youtube.com/watch?v=7Sxa8kca05A
                    • Gość: emka IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 20.03.12, 14:28
                      Ćwicz to co ci zalecono- pomoże- nie od razu ale wierz mi pomoże. Ja byłam w takim stanie, że tylko kłaść się i umierać- serio. Jak usłyszałam, że ma ćwiczyć i zobaczyłam te ćwiczenia to myślałam, że "padnę z wrażenia"- bo jak mi to ma pomóc ale stwierdziłam, że skoro to nic nie kosztuje i nie mam nic do stracenia to co mi szkodzi- w końcu tonący brzytwy się chwyta. Chodziłam o kiju od mopa i ścianie, a na dodatek małe dziecko w domu. Jak zaczęłam ćwiczyć to myślałam, że zejdę na tej podłodze podczas kilku pierwszych dni- poród bez znieczulenia to był pikuś w porównaniu do tego. Miałam kilka prostych ćwiczeń, 3 razy dziennie- ale przyznam, że ćwiczyłam sumiennie i po dwóch tygodniach prawie normalnie już chodziłam i nie potrzebowałam non-stop przeciwbólowych- a miałam taki leki i dawki, że konia by powaliły. Ból w pasie i okolicach ustąpił niemal całkowicie. Koci grzbiet jest dobry- mnie dobrze rozciągało jedno z tych prostych ćwiczeń co miałam- leżenie na plecach na podłodze, podkurczenie nóg w kolanach i przywodzenie do klatki piersiowej- 6 razy 3 razy dziennie. Dwóch rehabilitantów mi powiedziało, że to jest uniwersalne ćwiczenie i bezpieczne.
                      To, że wylądowałam na Vertetrac w Mysłowicach to już inna historia.
                      Tak czy siak - powrotu do zdrowia życzę bo wiem co przechodzisz i ile to człowiekowi zdrowia psychicznego napsuje.
                      • emka - widzialam wczesniej ze polecasz Myaslowice. Po ile zabiegach odczulas poprawe? Jak duzo ich mialas?
                        Zaproponowano mi 15, ale kurcze, nie dam rady finansowo - od 2 m-cy jestem na l4 a wiec pensja tez mniejsza. Myslalam o 6, max 8 zabiegach.
                        Jakie wrazenie pani wlascicielka wywolala na Tobie? Ja troszke zaskoczona jestem (negatywnie), wydawala mi sie dosc nachalna i napastliwa w zachwalaniu swoich uslug.
                        dodatku nigdzie nie widze w gabinecie dyplomow ani innych inf. poswiadczajacych wyksztalcenie/wiedze wlascicieli. Troszke podejrzliwa sie zrobilam. A poza tym strasznie nie lubie jak jeden fachowiec krytykuje prace poprzedniego.
                        • Gość: emka IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 21.03.12, 11:51
                          Do Mysłowic jak pojechałam to miałam lekki niedowład stopy, brak czucia w tylnej stronie całej nogi, bólu w odcinku lędźwiowym już nie miałam. Po szóstym albo siódmym zabiegu zaczęło mi wracać czucie w stopie. Po 14-tu zabiegach zaczęłam czuć nerw kulszowy- to był mój ostatni zabieg bo nie mogłam zostać na dużej. Po około miesiącu od ostaniego zabiegu czucie w stopie wróciło mi już całkowicie. Oprócz tego miałam jeszcze u nich laser i vitafon i lampę solux.
                          Właścicielka...... takie samo wrażenie na mnie wywarła jak i na tobie ale po tylu razach ile tam byłam napiszę, że to taki typ kobiety- jej syn też już czasami miał jej dość i parę idącą uszami można było widzieć smile
                          Też mnie to jakoś "zaniepokoiło", że nie ma żadnych dyplomów czy certyfikatów ale tak jak pisałam- w tamtym czasie wszystko bym zrobiła byle mój stan się polepszył. No i się polepszył i wydaje mi się, że dzięki nim bo ona od razu mi powiedziała, że po 6-7 zabiegach powinnam już odczuć różnicę i tak było. Zresztą rozmawiałam z innymi pacjentami, którzy akurat wtedy przychodzili na Vertetrac i to samo mówili.
                          Właścicielka z tego co się później dowiedziałam była uczennicą doktora Pieszczka z Dąbrowy Górniczej- one też leczy tą metodą- jak chcesz to możesz się zanim skontaktować na konsultację co i jak bo też o nim czytałam, że jest dobry i byłam u niego, a z rozmów z jego pacjentami w poczekalni odniosłam dobre wrażenie- choć sam lekarz na pierwszej wizycie wywarł na mnie negatywne na samym początku- jako osoba. Moja konsultacja była za darmo- obejrzał zdjęcia z rezonansu i powiedział co i jak w sensie co mi wolno, a co nie, jak się schylać, a jak nie etc. ale zaznaczył, że konsultacja z ustaleniem konkretnych ćwiczeń i rehabilitacji kosztuje 350 zł. Z dalszego leczenia jak na razie u niego nie skorzystałam bo powiedział, że skoro nic mnie nie boli to on nic nie może zrobić bo Vertetracu bez objawów bólowych on nie robi- bo wtedy nie wiadomo co i jak- no i na mój prosty rozum ma rację.
                          No wiem kasy to kosztuje to zdrowie ale decyzję co i jak musisz podjąć sama. Ja na twoim miejscu zaczęłabym od ćwiczeń- 2 tygodnie sumiennie i wtedy zobaczysz co i jak.
                          • Gość: Helena IP: *.polnet.tv 07.08.12, 20:54
                            Kochani, musicie sprawdzać uprawnienia leczących. Są dzisiaj takie czasy, że wystarczy kurs i zapoznanie się z instrukcją obsługi sprzętu i można zarabiać na cudzych chorobach. Stosowanie trakcji to metoda przynosząca ulgę, ale nie lecząca przyczyn bólu.To rozciąganie, co zmniejsza ból, ale nie na stałe. Przecież kręgi wrócą na swoje miejsce i ci wtedy, znowu trakcja ? Tylko lekarz, i to po dokładnych badaniach może podjąć decyzję jak leczyć i co stosować. To przecież Wasze zdrowie, a z kręgosłupem nie wolno ryzykować. Wystarczy minimalny błąd i co wtedy, do kogo pretensje. To, że ktoś uważa, że umie leczyć i jeszcze do tego jest najlepszy !, to wcale nie oznacza, że tak jest. Sprawdzajcie komu powierzacie swoje zdrowie i to za swoje pieniądze, proszę.
                        • buzia, jakiego masz maila?
                          --
                          what's for you will not pass you by
                          www.youtube.com/watch?v=7Sxa8kca05A
    • po 6 tygodniach ćwiczeń w końcu zaczyna być lepiej. do zestawu mam włączone jeszcze rozciąganie mięśnia gruszkowatego i wydaje się, że to jest to. mam nadzieję, że wam też już jest trochę lepiej.
      --
      what's for you will not pass you by
      www.youtube.com/watch?v=7Sxa8kca05A
    • Kto z tym wygrał? Ja.
      Znalazłam dobrego rehabilitanta, kręgarza w jednym. Ma stażu 30 lat, w tym kilka naście w szpitalu. Jeździłam co 2 miesiące, potem co 3, potem co pół roku, a teraz nie byłam już rok i jest ok. Dźwigam jak chce, tyle że nie więcej niż 7-8 kg, pracuje 11 godzin na dobę, a poboli czasem i tyle.
      Musisz trafić w dobre ręce po prostu.
      Masaże, DD, trans, itp to wszystko pomaga na chwilę!
      • b_a_n_s_h_e_e napisała:

        > Kto z tym wygrał? Ja.
        > Znalazłam dobrego rehabilitanta, kręgarza w jednym. Ma stażu 30 lat, w tym kilk
        > a naście w szpitalu. Jeździłam co 2 miesiące, potem co 3, potem co pół roku, a
        > teraz nie byłam już rok i jest ok. Dźwigam jak chce, tyle że nie więcej niż 7-8
        > kg, pracuje 11 godzin na dobę, a poboli czasem i tyle.
        > Musisz trafić w dobre ręce po prostu.
        > Masaże, DD, trans, itp to wszystko pomaga na chwilę!

        hmm, to zależy jaki miałaś stan tej dyskopatii. bo jeden raz na 3 miesiące przy takim ostrym zapaleniu jakie opisuje buzka - człowiek by nie funkcjonował. a kręglarze - owszem, nastawiają, ale czym częściej nastwiasz, tym częściej wypada i znów trzeba nastawić.

        jak się okazuje grunt to systematyczna rehabilitacja, wzmocnienie mięsni i dyscyplina postawy ciała. ja niosę 5kg i już mnie boli.
        --
        what's for you will not pass you by
        www.youtube.com/watch?v=7Sxa8kca05A
    • znów zaczyna mi się nawrót. na całe szczęście mam urlop i staram się oszczędzać, ćwiczenia też dużo pomagają, ale jestem wkurzona, bo tym razem nie miałam roku przerwy w nawrotach, tylko 2 miesiące sad
      --
      I can't stand this indecision married with a lack of vision
      • Gość: moonik IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.08.12, 22:36
        ja miałam ataki dyskopatii lędźwiowej przez kilka lat. Okropność. Miałam robiony MR, wyszła mi zniesiona lordoza, przepukliny i wypukliny, dokładnie już nie pamiętam. Pamieam, jak chodzilam na czworakach, jak nie moglam glowy schylic, bo mialam odczucie jakby ktos mi igle w kregoslup na zywca wbijał. Trochę pomogala mi zwykla rehabilitacja, czyli wzmacnianie miesni brzucha i pleców i odpowiednie podnoszenie rzeczy, kucanie zamiast schylania itp. Ale - uwaga - teraz nie mam zadnych dolegliwosci bólowych. Pomogla mi ciąza - zwiększyła mi się lordoza. Druga sprawa, to trafilam na superrehabilitantnkę, która prowadziła mojego niemowlaczka metodą Vojty i pokazała mi kila cwiczen, ktore mogę robic. Generalnie chodzilo o przywrócenie rotacji w kręgosłupie. Teraz jest super. Od 3 lat nei mam bólu, a dzwigam dzieciaki, schylam się nierzadko. Zupelnie inaczej chodzę, poprawiła mi sięsylwetka (drobne zmiany, moze dla kogos z boku niezauwazalne). Teraz nie muszę pamiętac tym, ze jakiegos ruchu mam nie robic, bo jest on dla mnie tak nienaturalny, ze go nei zrobię. Podsumowując: w wieku 20 lat mialam depresję i bylam zalamana swoim kregoslupem. W wieku 30 lat zapomnialam o tym, ze mam kregoslup. Polecam rehabilitantów od vojty.
    • mi pomógl ukrainski lekarz od kręgosłupa, stosował terapie manualną, nagrzewanie, akupunkture, moksę i cos tam jeszczewink zanim do niego trafiłam, męczyłam sie jak cholera, regularnie, coraz czesciej nawroty, nie dalo sie chodzic - zeby wstac musiałam brac tramal
    • Gość: Med Polonia IP: *.centertel.pl 18.07.13, 09:25
      Szanowni Państwo,

      dyskopatii, potocznie nazywanej wypadnięciem dysku, nie można ignorować, w szczególności, jeśli jej objawy nie mijają lub często nawracają. To dla nas sygnał, że powinniśmy wybrać się do lekarza. Jeśli choroba ma łagodny przebieg, a krążek międzykręgowy nie uległ uszkodzeniu i tylko nieznacznie się przemieścił, zwykle wystarcza zastosowanie leczenia zachowawczego – pozostanie w łóżku i przyjmowanie zaleconych leków, a po ustąpieniu bolesnych dolegliwości rehabilitacja i fizykoterapia. W przypadku ostrzejszej postaci dyskopatii lub jej częstych nawrotów konieczna może być interwencja chirurga. Dziś dostępne już są małoinwazyjne zabiegi (m. in. przezskórna laserowa dekompresja dysku czy mikrodysektomia endoskopowa), które pozwalają leczyć tę bolesną dolegliwość i nie wymagają długiego pobytu w szpitalu. Ze względu na to, że dyskopatia może nawracać, warto też wprowadzić w życie zmiany, które zmniejszają ryzyko jej rozwoju. Pamiętajmy przede wszystkim o tym, by nie przeciążać kręgosłupa, zadbajmy o właściwą postawę i utrzymywanie prawidłowej wagi, a także wzmocnienie mięśni pleców i brzucha.

      Zespół poznańskiego Szpitala Med Polonia
      • witam
        mam taki wynik rezonasnu: krążek międzykręgowy L4/5 tworzy dużą przepuklinę centralno-lewoboczną. Materiał przepuklilnowy, mierzący u podstawy ok. 15mm uciska worek oponowy po stronie lewej na głębokość do 10mm całkowicie wypełniajac przestrzeń wejścia do zachyłka bonczego kanału po lewej stronie. Natomiast na poziomach L3/4 i L5/S1 jedynie pierścienie włókniste krążków uwypuklają się dokanałowo. Wszystkie w/w krążki wykazują cechy umiarkowanie zaawansowanej dehydratacji.

        Neurochirurg powiedział, że konieczna operacja i nie ma szans na rehabilitacje. Czy na pewno?
        Może jednak da sie taki przypadek rehabilitować?
        • Gość: emka IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 01.08.13, 23:00
          Tak....w pl to by tylko operowali, szkoda że nie wspomniał o ryzyku takiej operacji - kilkukrotnie większe niż na otwartym sercu- tak mi kilku specjalistów powiedziało w pl i za granicą i dodali jeszcze, że dopóki człowiek chodzi to rehabilitacja, a operacja jak już się nie da chodzić. Ja osobiście polecam Vertetrack- mnie pomogło, ciążę zaliczyłam bez problemów i do dzisiaj jest ok.
    • z takim opisem to nie wyglada to chyba dobrze ale podobno zawsze warto sprobowac rehabilitacji bo czasami to obrzek przy dysku daje tak duzy obraz uwypuklenia na rezonansie, ja polecam mojego terapeute, osteopate, zostawie namiar na jego strone : www.manualna-terapia.pl
      • Gość: Kamkar IP: *.dynamic.chello.pl 01.01.14, 02:07
        Dziewczyny zaglądacie tu jeszcze? Mam kilka pytań. Cierpię od 3 miesięcy potworne bóle i chętnie wymieniłabym się doświadczeniem z osobami,któe wyżej się wypowiadały. Będę bardzo wdzięczna za odzew.
        • juz po operacji na Szaserow w wawie. Wszystko sie udalo bółu nie ma. Wyglada ze to byla jedyna opcja. Przez wiele miesiacy bół był nie do wytrzymania i zero poprawy.
        • Gość portalu: Kamkar napisał(a):

          > Dziewczyny zaglądacie tu jeszcze? Mam kilka pytań. Cierpię od 3 miesięcy potwor
          > ne bóle i chętnie wymieniłabym się doświadczeniem z osobami,któe wyżej się wypo
          > wiadały. Będę bardzo wdzięczna za odzew.

          czego chciałabyś się dowiedzieć? wiele rzeczy zostało już tutaj napisane
          --
          worlds apart

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.