Problem: Mój penis nie chce wejść Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mamy problem z pierwszym razem: mój penis nie może wejść do środka. Palec
    wchodzi, dwa palce z pewnym trudem. Penis za cholerę nie może się zmieścić.
    Po chwili nieudanych prób podniecenie opada. Jak to zrobić? Może nie jesteśmy
    dopasowani? Moze nie wyluzowani odpowiednio?
    • A twoja dziweczyna czy jest podniecona? czy czasmi probujesz od razu wejsc w
      nią? Kobiety potrzebuja wiecej czasu aby sie podniecic i "rozkrecic", takze nie
      spiesz sie. Najpier odrobina dobrego wina lub szampana sporo pieszczot, sprobuj
      ja pobudzic dotykajac jej sfer erogennych (piersi szyja uda,lechtaczka,
      podotykaj ja reka wykorzystaj jezyk) i jak bedzie gotowa to wejdz ostroznie
    • skad wiesz, ze jest podniecona? ile ja piescisz 5 sekund? Poczekaj i faktycznie
      wazne sa blokady psychiczne obawa prze ciaza, strach ze sie nie sprawdze. A i
      nic na sile
      powodzenia
    • Gość: lilith76 IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 22.06.04, 12:48
      od pewnej granicy wieku wzwyż wiek nie ma znaczenia. dziewczyna prawdopodobnie
      zaciska bezwiednie mięśnie pochwy. na tym forum pojawiało się juz mnóstwo
      takich dziewczyn, ja miałam podobne problemy.
      trzeba próbować, ale nie naciskać, bo im bardziej ona będzie czuła się
      przegrana, nieudana, tym będzie trudniej. uznać, że to naturalny etap i nie ma
      winy po żadnej stronie. nie zapomnieć o nastroju, grze wstępnej i podnieceniu.
      dziewczyna może spóbować sama być aktywna i "nabić się" na ciebie - wtedy to
      ona kontroluje sytuację i w każdej chwili może przystopować, odpocząć. dla mnie
      to był rewelacyjny sposób.
      powodzenia.
    • Gość: ja IP: 192.168.2.* / *.netia.com.pl 22.06.04, 12:53
      miałam ten sam problem i wiesz mi to nie jest to takie proste aby przełamać
      barierę. Masa pieszczot, pocałunków, odpowiednie warunki o emocjonalnym związku
      nie wspominając. I gotowe. Bądź przede wszystkim delikatny, i nie myśl o sobie
      tylko o niej, no ona przełamie się i rozluźni mięsnie bo to wszystko jest w jej
      psychice ona musi się poprostu odblokować i podniecenie ma tu duże znaczenie
      • Hej Facet,
        Twoja dziewczyna może poprosić lekarza o przepisanie żelu,który jest środkiem
        silnie znieczulającym-LIGNOCAINUM
        Ja go stosuje przed każdą wizytą u ginekologa.
        Powodzenia!
        • Gość: Facet IP: *.dip.t-dialin.net 23.06.04, 00:50
          Dzięki za wszystkie podpowiedzi. Chciałbym podkreślić, że nie robię nic na
          siłę, jestem czuły i zawsze się długo pieścimy. Ale rzeczywiście może dochodzić
          do jakiejś bezwiednej blokady, której ja nie rozumiem jako facet.
          Znamy się długo i mamy ze sobą dobry kontakt, tzn. nie mamy przed sobą
          tajemnic. Związek jest koleżeńsko-przyjacielski - nie jesteśmy ze sobą stale i
          spotykamy się sporadycznie, może to jest przyczyną naszego niepowodzenia. Ale
          bardzo się lubimy.
          • Gość: abc IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 10:45
            a co to znaczy?związek kolezensko-przyjacielski?ze kiedy tylko ty masz na to
            ochote to dajesz jej znac ze masz ochote pogadac i poprostu dochodzi do
            zblizenia tak?mialam do czynienia z takim facetem.popaprancy emocjonalni.a moze
            twoja "koleżanka" chce czegos wiecej nigdy ci to nie przyszlo do glowy?wy
            faceci jestescie jednak beznadziejni.zeby nie wiem jak sie zarzekala predzej
            czy pozniej cie pokocha i bedzie chciala miec cie tylko dla siebie chyba ze
            jest pozbawiona wyzszych uczuc.pozdrawiam
            • Gość: lilith76 IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 23.06.04, 11:29
              bez przesady. ale to prawda, że charakter związku może ją blokować. byż może
              chcę stracić dziewictwo i mieć to już wreszcie z głowy, a ty jesteś pod bokiem
              z pomocną dłonią. tylko, że kiedy brakuje czułości, emocji, głębszych uczuć,
              wszystko może być torpedowane. nie wiadomo też, czy ona tak na prawdę nie czuje
              do ciebie czegoś więcej. w końcu jeśli chce z tobą zrobić to pierwszy raz,
              oznacza, że bardzo ci ufa.
              najpierw zastanów się nad waszą relacją i czy nie zrobisz jej "krzywdy".
            • Gość: Facet IP: *.dip.t-dialin.net 23.06.04, 12:06
              Ten post jest dowodem na to, że kobiety myślą jednak linearnie. Tak bardzo
              wierzycie w miłość? Ile z was jest rozwódkami albo nieszczęśliwymi kochankami,
              wtłoczonymi w katolicki reżim trwania w bezsensie. O wiele uczciwszy jest
              układ, z którym wszystko jest wiadome, a potencjalnie może zdarzyć się wiele.
              Nasz związek jest specyficzny, tak jak specyficzne jest dziewictwo w tym wieku.
              Moja koleżanka-przyjaciółka widocznie nie rozkładała nóg przed każdym playboyem
              z reklamy, tylko zastanawiała się nad tym, co robi. I dlatego jest taki efekt
              jaki jest. Oczywiście, że z tego punktu widzenia jesteśmy popaprańcami
              emocjonalnymi, bo nie powiększamy bezrobocia w tym kraju i nie rozmnażamy się
              na potęgę jak reszta.
              Ale na poważnie: pisząć ten post liczyłem na pomoc, ponieważ wiem, że moja
              przyjaciółka wstydziłaby się napisać na forum. To po pierwsze. Po drugie: ona
              chce to zrobić ze MNĄ, ponieważ mi ufa i wie, że nie zachowałbym się nigdy "jak
              wszyscy faceci". Po trzecie: dzieli nas obecnie 1200 km różnicy, więc mówienie
              o dozgonnej miłości i planowanie wspólnego pożycia jest dziecinnym bezsensem. I
              wreszcie po czwarte: czy to takie złe, że człowiek (kobieta i mężczyzna) chce
              czerpać przyjemność ze zbliżenia? Radosny seks można uprawiać bez zapewnien o
              wielkiej miłości, która tak naprawdę chyba nie istnieje. Liczy się najbardziej
              zaufanie, radość ze wspólnego przebywania, odrobinę czułości i czasu sobie
              poświęconego. I wzajemne zrozumienie. Aha, powiem tylko, że znamy się już ponad
              7 lat i nie jestem jedynym facetem, którego ona dziewczyna poznała. Ale
              widocznie jedynym, z którym chce to zrobić po raz pierwszy. I w swoim myśleniu
              wykracza poza schemat "mąż-dziecko-samochód-praca-dom".
              Jeśli kogoś niesłusznie osądziłem, to z góry przepraszam. Zresztą rady były na
              pewno dobre i zastosuję się do nich.
              Niezgłębiona jest mądrość kobieca.
              • > Po trzecie: dzieli nas obecnie 1200 km różnicy, więc mówienie
                > o dozgonnej miłości i planowanie wspólnego pożycia jest dziecinnym bezsensem.

                Nie jest bezsensem. Moj zwiazek utworzyl sie wlasnie na taka odleglosc. Teraz
                jestesmy po slubie i razem realizujemy wspolne plany. Odleglosc nie jest
                wymowka i w moim przynajmniej przypadku moge powiedziec ze te 1200 km bylo o
                wiele blizej niz 1 km w kazdym poprzednim zwiazku.

                Ale wracajac do Twojego problemu. Mysle ze brak pewnosci w zwiazku, samotnosc
                na co dzien, obawa przed ciaza z kims kto nie daje jej poczucia emocjonalnego
                bezpieczenstwa mnoze powodowac blokady. Jesli dziewczyna na dodatek nalezy
                ogolnie do nieufnych to problem sie nasila.
                • Gość: Facet IP: *.dip.t-dialin.net 23.06.04, 12:41
                  Być może my się kochamy, ale tego nie wiemy. Jest to problem nazewnictwa. A z
                  tą blokadą psychiczną na pewno jest coś na rzeczy. Już nad tym popracuję.
                  • Gość: lilith76 IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 23.06.04, 12:59
                    nasze odpowiedzi pokazują tylko, że kobiety patrzą na pewne relacje z innej
                    strony i pod innym kątem (twoja odpwiedź była tylko tego dowodem). wyciągnij z
                    tego fajne wnioski i już.
                    nie rób z nas z tego powodu dewotek.
                    dobrze, że ty się interesujesz tym tematem, choć szkoda, że ona się wstydzi. na
                    prawdę, na tym forum, było z tym problemem mnóstwo dziewczyn i takie
                    niefortunne starty zdarzają się często smile
                    powodzenia.
    • Gość: agata IP: 80.48.245.* 23.06.04, 16:18
      mam dwie uwagi.lignocaina znieczula tez faceta nie tylko kobietę.byc może ona
      ma pochwicę a tu potrzebna jest terapia u seksuologa lub psychoterapeuty i
      żadne domowe sposoby moga nie pomóc .

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.