Dodaj do ulubionych

Usunąć macicę? Mięśniak

07.06.12, 19:14
Witam się jako nowa na forum smile
Mam prawie 47 l. Mięśniak 4,5 x 7,5 cm, ciągle rośnie. Tkliwość, krwawienia przy stosunku, miesiączki krwotoczne. Od pół roku nieregularne.
Lekarz proponuje usunięcie wszystkiego; macicy, jajników itd- mam przemyśleć, operacja byłaby za jakieś pół roku.
Na razie przepisał mi CLIOVELLE, które zacznę brać od poniedziałku.
Warto usunąć? Kusi mnie. Chyba nie warto dla tych dwu ewentualnych lat pracy jajników ich oszczędzać?
Doradzicie? smile
Edytor zaawansowany
  • julcia3-1 07.06.12, 21:02
    Witam, ja bym Ba.p zaufała lekarzowi, albo skonsultowała jeszcze ewentualnie z innym. Ale jak rośnie ten mięśniak to raczej nie ma na co czekać. Zapewne czekają Cię jeszcze badania typu cytologia, histeroskopia czy abrazja, stamtąd też będą wstępne wyniki. Pozdrawiam cieplutko, głowa do góry smile
    --
    http://www.e-gify.pl/gify/emotikony/emotikony_male/serca/serce15_(www.e-gify.pl).gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • bulbinka536 07.06.12, 21:18
    Witaj Ba.p Zgadzam się z poprzedniczką smile
    Z tego co piszesz ,wnioskuję ,że komfortowo ,to Ty się nie czujesz z tymi wszystkimi dolegliwościami sad może jednak udaj się do innego gina na konsultację ....
    Pozdrawiam i życzę powodzeniakiss
    http://img50.imageshack.us/img50/5058/43rx1.gif 71r. usunięcie macicy cięcie poprzeczne 18. 10 .2011 woj.śląskiehttp://img50.imageshack.us/img50/5058/43rx1.gif
    http://img396.imageshack.us/img396/3965/2wi8.gif
  • olikkk 07.06.12, 21:39
    Ba.p witaj smile
    Chciałam zapytać czy ten mięśniak miałaś dawno zdiagnozowany i jak bardzo się zwiększa ?
    Bo skoro tak jest źle , to dlaczego czekać aż pół roku ?
    Co prawda ja czekałam 8 lat, ale nie miałam aż takich dolegliwości jak Ty, więc nie było pośpiechu.
    Skoro zaczynasz brać leki, to zobaczysz jakie przyniosą efekty i wtedy zdecydujesz smile
    Poczytaj może historie naszych dziewczyn, jak to u nas było przed i po operacji, a wtedy będzie Ci łatwiej podjąć decyzję smile
    Proponuję Ci zerknąć na naszą stronę stronę internetową
    Tekst linka
    i przejrzeć wątki w zakładkach Przed operacją i Po operacji .
    Mogą Ci pomóc smile
    Pozdrawiam cieplutko kiss
    --
    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • ba.p 07.06.12, 22:34
    Dziękuję za miłe przyjęcie smile
    Mięśniak został wykryty dwa lata temu, wtedy miał 2-3 cm. Po roku ok. 4,5, a teraz dobił do 7,5.
    Przez te dwa lata ginekolog twierdził, że mięśniak będzie się zmniejszał, bo menopauza się zbliża itd.
    Teraz zmieniłam lekarza, i on zalecił najpierw hormony, powiedział, że będziemy patrzeć, co się będzie z nim działo. Idę do niego za miesiąc. Powiem, że chcę, by mi usunęli jak najszybciej.
    Bardzo Wam dziękuję, bo trochę się obawiałam hormonów, ale myślę, że macie rację smile
  • olikkk 07.06.12, 22:39
    Ba.p to widzę, że rosną szybko uncertain W tej sytuacji chyba trudno zakładać, że się zmniejszą ..
    Masz jeszcze miesiąc, a potem zdecydujesz z lekarzem, co będzie najlepsze smile
    Zaglądaj do nas , jak podejmiesz decyzję o operacji smile
    Pozdrawiam cieplutko kiss
    --
    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • ba.p 09.06.12, 09:48
    Dziękuję smile Napiszę oczywiście, co i jak.
  • beat.a666 29.06.12, 11:18
    do ba.p.., szukałam innego wątku, na Pogaduchach cisza, natknęłam się po drodze na Twój wątek, Ba.p rzeczywiście szkoda usuwać "wszystko" przed menopauzą. Co do dużego mięśniaka to rozumię że się wachasz, ale dlaczego usuwać także zdrowe jajniki? po menopauzie też jakąś rolę swoją spełniają, chociażby anatomicznie i to że mniejszy zakres operacji byłby? ale jest druga strona medalu, że mogą robić się cysty...itp. Loteria..., pomimo tego wiekszość lekarzy jest za zostawieniem zdrowych jajników. A nie myslałaś o embolizacji na tego większego mięsniaka? mało jest informacji o ubocznych skutkach operacji, odległych i nie odległych, tak "różowo" jest ogólnie, a jeszcze piszą dziewczyny o tym nowym leku? czyni zamknięcie okresu na 3, 4 miesiące i mięśniak podobno i bez embolizacji się zmniejsza? znajomej ostatnio w Warszawie takiego dużego 7/8 cm wyłuszczył, 37 lat miała więc musiała
    zawalczyć i udało się. Wyprawa do W-wy z drugiego konca Polski ale cieszy się
  • olikkk 29.06.12, 19:04
    Beat.a jakiego wątku poszukujesz ? Może Ci pomogę smile

    http://wt09.wrzuc.to/obrazek/uCIVggivi0/2r27wy8_hehpwan.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • olikkk 23.07.12, 23:02
    Ba.p czy masz już za sobą kolejna wizytę u ginekologa ? Napisz proszę, czy podjęliście jakąś decyzję smile
    Pozdrawiam cieplutko kiss
    --
    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • ba.p 28.07.12, 14:07
    Witaj, Olikkkk smile
    Tak, jestem po kolejnej wizycie. Postanowiliśmy rzecz odłożyć na kilka miesięcy i obserwować mięśniaka, co się będzie z nim działo podczas brania hormonów. Biorę Cliovelle z estrogenami (1 mg walerianianu estradiolu) oraz octanem noretysteronu (progestageny). Stała ilość hormonów- potencjalnie bez miesiączki. Ma mi się zmniejszyć endometrium i krwawienia miesięczne mają ustąpić, a być może i mięśniak się zmniejszy. Jak na razie, to były dwie regularne normalne miesiączki (wreszcie normalne, a nie-krwotoczne). Czuję się też o wiele lepiej- jak by się coś we mnie uregulowało, energii więcej, libido wzrosło, bez krwawień między miesiączkami- żyć nie umierać smile Mięśniak stoi w miejscu, znaczy nie wzrasta. Ale to dopiero początek, ma się coś bardziej objaśnić za dwa miesiące.

    Generalnie jestem na "nie" w tej sytuacji w kwestii usunięcia macicy. Chciałabym pociągnąć jak najdłużej na tej Cliovelli-gdyby ten diabeł nie rósł, a stał w miejscu oczywiście.

    Pozdrawiam serdecznie i oczywiście,będę tu zaglądała i zdawała sprawozdania!
  • olikkk 28.07.12, 23:03
    Ba.p witaj smile
    Bardzo się cieszę, że leczenie przynosi dobre efekty i mogłaś odłożyć decyzję o operacji smile
    Oby było wciąż tak dobrze jak do tej pory, albo i lepiej, czego Ci życzę z całego serca kiss

    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • ba.p 29.07.12, 13:57
    Dziękuję serdecznie smile
  • miedzynami-kobietami 11.06.12, 17:33
    Drogie!
    Jeśli macie pytania związane z mięśniakami macicy, nie bójcie sie pytać! Na stronie www.miesniakimacicy.pl znajdziecie wiele cennych informacji, a dodatkowo do Waszej dyspozycji jest ekspert, który odpowie na Wasze pytania.

    Dobrego popołudnia smile

    --
    Program edukacyjny "Między nami kobietami"
    www.miesniakimacicy.pl
  • ba.p 18.09.12, 15:13
    Hej, hej!
    Ja z dobrymi wieściami. jestem w trakcie brania Cliovelle (niesekwencyjne HTZ) i miałam dziś USG- mięśniak się zmniejszył ponad połowę! Hurra! Endometrium też cieniutkie, miesiączki mają zaniknąć, a mięśniak wraz z tym się unieszkodliwić.
    No i nie trza usuwać macicy (przynajmniej na razie).
    Chciałam się podzielić radością, bo wcześniej mnie to wszystko bardzo dołowało smile

    [W ogóle to Cliovelle to rewelacja- wróciły mi siły, podniósł się nastrój, libido wzrosło. A była sceptyczna wobec HTZ.]
    Pozdrawiam Was wszystkie smile
  • julcia3-1 18.09.12, 16:15
    ba.p - cudnie, cieszę się razem z Tobą.
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • ba.p 18.09.12, 16:46
    Dzięki! smile
  • olikkk 18.09.12, 17:39
    Ba.p witaj smile
    No proszę, kolejna dobra wiadomość o skuteczności leczenia farmakologicznego z nadzieją na uniknięcie operacji smile
    Bardzo się cieszę razem z Tobą i życzę, żeby nadal szło ku lepszemu smile
    Buziaczki kiss

    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • nabakier 22.09.12, 19:49
    Dziękuję smile Powiało nadzieją albo na uzdrowienia albo na ... odłożenie problemu, co też jest fajne.
    Serdecznie pozdrawiam!
  • gosienka43 12.02.13, 12:10
    Drogie Panie
    Dla dodania otuchy na tym forum przedstawię mój przypadek . Otóż jestem miesiąc po operacji usunięcia trzonu macicy i torbieli z jajnika. Przed i po operacji miałam bardzo złe wyniki morfologii no i baaaarrdddzo niski poziom żelaza co sprawiało ze wpadałam w stany depresyjne . Może i to złe samopoczucie spowodowało ze zaczęłam szukać przyczyny złęgo samopoczucia u lekarzy . przebadałam się wzdłuż i wszerz i okazało się ze mam mięśniaki, które mnie od środka " zjadają " stąd moje złe wyniki. a przede wszystkim bardzo niski poziom żelaza nawet przy dobrej morfologi. Poddałam się więc operacji po której już po 2 tyg wróciłam do pracy brzuch oczywiście pobolewa ale nie jest tragicznie , ważne chyba jest to ze starałam się być optymistką nie poddałam się chorobie ani temu co jest pisane na tym forum. Po trzech tygodniach uprawiałam seks oczywiście tez z obawami ze będzie olało ale mój mąż tak się postarał ze zapomniałam o tym że coś mi w ogóle było wspaniale Uważam ze to jak się czujemy zależy od nas samych . Dlatego proszę wszystkie panie te przed i po zabiegach nie sugerujcie się tym co tu jest napisane tylko uwierzcie w siebie i we własne siły. Oczywiście dbajcie o siebie i jeśli trzeba poddać się operacji to bez wahania wyraźcie na nią zgodę bo to tylko dla wszego dobra. Ja jestem jak narazie bardzo szczęśliwa ze zrobiłam porządek w moim organizmie od dwóch dni noszę pas wyszczuplający żeby unormować brzuszek a latem cieszyć się słoneczkiem i wesoło wypoczywać a nie tak jak w zeszłym roku smutna zapłakana z ciągłymi pretensjami do całego świata i Wam drogie panie też tego zyczę
  • beat.a666 30.05.13, 09:32
    gosienko-" Dlatego proszę wszystkie panie te przed i po zabiegach nie sugerujcie się tym co tu jest napisane tylko uwierzcie w siebie i we własne siły. Oczywiście dbajcie o siebie i jeśli trzeba poddać się operacji to bez wahania wyraźcie na nią zgodę bo to tylko dla wszego dobra" - chyba jednak przesadziłas Gosienko
  • miedzynami-kobietami 31.05.13, 01:43
    beat.a666 niestety często tak jest, że kobiety, które same zdecydowały się na operację, a być może mimo wszystko jej żałują to namawiają inne kobiety, aby nie były w tym co zrobiły same.
    Operacje powinno się wykonywać tylko w przypadkach zagrażających a nie profilaktycznie. Dlatego osobiście zachęcam do inny metod leczenia, takich jak np. terapia doustna. Jest to znacznie łagodniejsze leczenie niż gwałtowna operacja smile
    --
    Program edukacyjny "Między nami kobietami"
    www.miesniakimacicy.pl
  • vika45 03.06.13, 11:52
    Nie miałam mięśniaków, zawsze miałam problemy z krwawieniem i 12 lat brałam tabletki anty które trzymały w ryzach, Niestety kazano mi je odstawić z racji wieku i zaczęło się. Krwawiłam na okrągło bywało,że podpaska co pół godziny. Zafundowano mi Duphaston na pół roku brany codziennie. Już nie krwawiłam ale cały czas plamiłam dość obficie. I co miałam dalej czekać i nie dać wyciąć "zdrowej" macicy? Po hispacie okazało się,że niewiele brakowało do raka. Mogłam poczekać poleczyć dalej hormonami kolejne kilka lat? Nikt mnie nie zmusił a nie kierował na operację weterynarz! Dzięki,że mój doktor podjął decyzję o operacji
    --
    kwiat61r,usunięta macica z przydatkami,20 luty 2012,HP-ok, HTZ Systen Conti, Gdańsk-Przymorzekwiat

    http://sl.glitter-graphics.net/pub/1139/1139540gpr9bczcla.gif
  • gosienka43 04.06.13, 11:29
    i faszerowac się chemią nie wiadomo jak długo co uszkadza nasze hormony ale wybór nalezy do Was
  • beat.a666 16.06.13, 18:28
    do miedzynami. Myślę że to inny problem. Kobiety dzielą się na te którym operacja posłużyła i te którym zaszkodziła i jedne drugich nie rozumieją. Ja należę akurat do tych drugich więc nie stać mnie na ten optymizm, zamiast zapewniać gorąco i z pełnym przekonaniem że "nie ma się czego bać, będzie dobrze, to tylko dla waszego dobra"..... mogę tylko powiedzieć uważajcie ..., nie operujcie się pochopnie, jak jest nowy lek, spróbujcie (ja nie miałam takiej szansy jakiś czas temu) i tak dalej. A jakbym zaczęła wyszczególniać negatywy operacji to też wpadłabym w przesadę, tyle że w drugą stronę. Kobiety niech sobie piszą, radzą, tak widzą, tak mają , tak czują, nikt nie idzie na operacje pod wpływem porad i zapewnień na forach przecież , i nie muszą mieć dystansu ale niepokoi mnie że LEKARZE bywają takimi niepoprawnymi optymistami a oni o złych stronach operacji powinni też informować. I pewnie to robią
  • beat.a666 17.06.13, 18:06
    Jet nas tak dużo że nie musimy nikogo "namawiać" i same nie jesteśmy. A to co nazywasz namawianiem to myślę że z dobrej woli w ramach wsparcia pocieszenia i w założeniu dla pozytywnych celów i intencji. Nie wszystkie kobiety czują się gorzej a nawet większość jak się czyta co mówią że im operacja służy. Mnie nie do końca ale i tym sie podzieliłam na forum jako przypadek negatywny i nie mam powodu "namawiać" , to już bardziej ostrzegać. I nigdy by mi nie przyszła do głowy taka strategia jak celowo o tym nie powiedzieć żeby była nas więcej albo że kogoś nie lubię. Zresztą to za duża odpowiedzialność radzić innej kobiecie tak czy tak. Co innego opowiedzieć o sobie szczerze i uczciwie
  • gosienka43 04.06.13, 10:48
    Beat.a666 Dlaczego uważasz ,że przesadziłąm , napisałam szczerą prawde bo tak większośc kobiet przed operacją naczytałam się tych wszystkich strasznych rzeczy które tutaj są wypisywane i strasznie bałam się operacji a okazało się ze nie jest tak żle . Owszem pierwsze dni były trudne ale to jak po każdej operacji i cięciu brzucha , ale nie było tak tragicznie jak co niektóre wpisu tutaj . Dlatego kobietki nie bójcie się, operacja nie jest taka zła i jeśli jest taka koniecznośc poddajcie się jej ja już od styczni a jestem bez macicy czuję się swietnie nie mam tych okropnych miesiączek normalnie funkcjonuję mam wielki ogród w którym robię wszystko sama bo mąż pracuje do późna i NIC MI NIE JEST .
  • beat.a666 17.06.13, 18:19
    gosienka43 napisał(a): Beat.a666 Dlaczego uważasz , że przesadziłam , napisałam szczerą prawde bo tak większość kobiet przed operacją naczytałam się tych wszystkich strasznych rzeczy które tutaj są wypisywane ...... Dla tego kobietki nie bójcie się, operacja nie jest taka zła i jeśli jest taka konieczność poddajcie się jej, ja już od stycznia jestem bez macicy czuję się swietnie...." / Gosienko, napisałam że " przesadziłaś" bo ja można rzec z tych co to odwrotnie niż Ty. Naczytałam się jak jest dobrze a nie jest, teraz już się przyzwyczaiłam po kilku latach do wszystkiego co nie tak, pogodziłam. Kryzys zaczął sie z rok po operacji, do tego czasu czekałam i miałam nadzieję że to minie co nie tak ale nie ma cudów. Ja to wolałabym trafić na poradę że "bójcie się bo może być tragicznie" i niepotrzebnie się pospieszyłam a mogłam zwlekać bo dało się jakoś żyć bez tych ograniczeń co teraz.
  • miedzy-namikobietami 03.06.13, 03:01
    ba.p napisała:

    > Witam się jako nowa na forum smile
    > Mam prawie 47 l. Mięśniak 4,5 x 7,5 cm, ciągle rośnie. Tkliwość, krwawienia prz
    > y stosunku, miesiączki krwotoczne. Od pół roku nieregularne.
    > Lekarz proponuje usunięcie wszystkiego; macicy, jajników itd- mam przemyśleć, o
    > peracja byłaby za jakieś pół roku.
    > Na razie przepisał mi CLIOVELLE, które zacznę brać od poniedziałku.
    > Warto usunąć? Kusi mnie. Chyba nie warto dla tych dwu ewentualnych lat pracy ja
    > jników ich oszczędzać?
    > Doradzicie? smile

    Kochana operacja to zło konieczne, możesz cierpieć gorzej niż dotychczas. Ja bym na Twoim miejscu zastosowała terapię doustną oparta na octanie ulipristalu. To taka nowość w medycynie, ale bardzo skuteczna!! smile
  • magonia24 03.06.13, 18:04
    Zacznijmy od tego między-namikobietami vel miedzynami-kobietami czy jak tam jeszcze wymyślisz, jakie masz doświadczenie pisząc tutaj.
    Rozumiem, że nie jesteś po operacji ale masz problem ginekologiczny i rozwiązałaś go stosując reklamowany przez ciebie specyfik. Może jednak swoją agitację odnośnie tego leku popierasz szeregiem badań klinicznych przeprowadzonych w renomowanych klinikach, może, może...
    Jeśli nic z tych rzeczy to na jakiej podstawie reklameujesz ten farmaceutyk, czy tylko korzyści finansowe wchodzą w grę???
    To naprawdę karygodne, że robisz wodę z mózgu nieświadomym czytelniczkom. Próbujesz coś ugrać kosztem ich zdrowia.

    Każda decyzja o operacji jest podjęta po wnikliwych badaniach lekarzy (nie na forum) Są różne przypadki, czasami operacja ratuje życie, czego dowodem są wpisy wielu internautek.
    Ewentualne powikłania są wpisane w ryzyko KAŻDEJ operacji, to indywidualna sprawa ale to nie może być jedyne kryterium jej zaniechania bądź wdrożenia.

    Dziwi mnie że z taką łatwością oceniasz co jest lepsze dla każdej pacjentki z mięśniakami nie operując przy tym żadnymi naukowymi dowodami. Piszesz bzdury o "nowości ale bardzo skutecznej w medycynie"

    Dowody poproszę...!!!

  • olikkk 03.06.13, 22:30
    Magoniu, ja myślę, że między-namikobietami vel miedzynami-kobietami wcale nie ma problemów o których pisze, a pisze bo jej za to płacą. O swoich doświadczeniach nigdzie nie wspomina, wobec tego taki wniosek wyciągam.
    Jestem za demokracją, za rzetelną i uczciwą dyskusją, za podawaniem argumentow za i przeciw i dlatego przywróciłam ten post, który mnie tak samo wnerwił jak Magonię i miałam wielką ochotę go wyrzucić, traktując jako spam. A dlaczego ? Bo z treści postu taki wniosek niestety wyciągam !
    Ja wszystko rozumiem, można komuś proponować leki, ale pod warunkiem, że uczciwie się mówi o ich działaniu, prawdziwym przeznaczeniu i cenie.
    To raz, ale najbardziej mnie wnerwiło stwierdzenie, że często kobiety, które żałują operacji namawiają do niej inne, żeby jeszcze ktoś im towarzyszył w ich niedoli, to już jest podłość i nie boję się tego słowa !!!
    Czy możesz nam podać przykłady takich osób ? Tutaj uczciwie mówimy o plusach i minusach takiej operacji.
    Są liczne wątki, w których piszemy o częstych i bądź możliwych, choć rzadszych problemach jakie mogą się po operacji pojawić. Wielokrotnie namawiamy dziewczyny, żeby przed operacją konsultowały się z innymi lekarzami, zanim podejmą ostateczną decyzję.
    Zanim się wypowie jakieś słowa, należy się najpierw zapoznać z treścią forum !
    Ręce mi opadają na takie teksty sad

    Zostawiam te posty o nowych lekach, żeby nikt nie próbował nam wmówić, że agitujemy kobiety wyłącznie do operacji, albo ją reklamujemy, bo to bzdura !!!
    Jeśli lek taki jest i istotnie może jakieś kobiecie pomóc, to proszę bardzo, każdy ma prawo o tym wiedzieć. Zresztą już o takich lekach była u nas mowa, są też wątki na ten temat, więc proszę nam nie zarzucać, że tylko namawiamy do operacji i to jeszcze po to, żeby mieć towarzystwo do naszej niedoli, bo my mamy się dobrze, choć z pewnością nie wszystkie z nas.
    Informacja dla pań zainteresowanych zostanie, choć nie mogę się oprzeć wrażeniu, że jest to ewidentna i dość nieudolnie niestety przemycona reklama.

    I prośba do pań, które ten lek będą stosowały.
    Będziemy Wam bardzo wdzięczne, jak podzielicie się z nami doświadczeniami i efektami leczenia smile
    Wtedy dopiero będzie to dla nas informacja wiarygodna.
    Pozdrawiam wszystkie panie, które wiążą z tym lekiem nadzieje i życzę, żeby kuracja oddaliła konieczność operacji smile

    ----
    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • miedzy-namikobietami 03.06.13, 22:43
    Szanowna Pani,
    Po pierwsze nie wiem czy Pani umie odróżnić reklamę od dobrej rady, ja na pewno nie mam na celu tego pierwszego.
    Piszę Pani, że robię wodę z mózgu nieświadomym czytelniczkom, próbuję coś ugrać kosztem ich zdrowia..
    Sądzę, że więcej pacjentek ma zamydlone oczy kierując się na operację, nie wiedząc o niej kompletnie nic. Zatem warto aby wcześniej poznały wszystkie możliwe sposoby leczenia.
    Otóż, tak jak Pani napisała później wykluczając wcześniejsze zdanie decyzja o operacji nie jest podejmowana na forum i ja jej nikomu nie narzucam, to nie jest odpowiedź eksperta tylko zwykłej forumowiczki takiej jak każda z nas. Nie podpisuję się tytułem doktora, w związku z czym nie rozumiem aluzji. Każda z nas kieruje się i tak swoim rozumem i zrobi co będzie uważała za stosowne. Oczywiście potwierdzam, są operacje ratujące życie i moim zdaniem powinno się je wykonywać tylko wtedy.
    Prosi Pani o dowody. Jeśli chodzi o skutki operacji to nie muszę ich wymieniać, gdyż zapewne są Pani doskonale znane. Jeśli chodzi o terapię opartą na octanie ulipristalu to posiada ona badania kliniczne. Znam osobiście Panie, które bardzo chwalą sobie tą metodę leczenia.
    Podsumowując, Pani również powinna zastanowić się nad swoich postępowaniem, tzn. akceptować wypowiedzi innych użytkowników, inaczej forum nie ma sensu.
  • olikkk 03.06.13, 23:08
    Proszę się nie dziwić naszej irytacji, bo po takich słowach jakie tu padły

    beat.a666 niestety często tak jest, że kobiety, które same zdecydowały się na operację, a być może mimo wszystko jej żałują to namawiają inne kobiety, aby nie były w tym co zrobiły same.

    trudno zachować spokój i uwierzyć w dobre intencje osoby piszącej.

    Po pierwsze nie wiem czy Pani umie odróżnić reklamę od dobrej rady, ja na pewno nie mam na celu tego pierwszego.

    No właśnie problem w tym, że teraz trudno odróżnić reklamę od dobrych intencji. Dobrzy fachowcy pracują nad tym, żeby nikt nie zdołał się zorientować, że jesteśmy karmieni reklamą.
    Proszę na przyszłość uszanować też nas, które jednak mamy swoje własne doświadczenia, a na forum piszemy wyłącznie z dobrymi intencjami.
    Nikt z nas nie zarabia na tym, że dzieli się własnym doświadczeniem, dobrą radą i daje wsparcie kobietom, które muszą się poddać operacji, bo innego wyjścia nie mają.
    Wystarczy uważne przeczytać co piszemy, a nie ograniczać się do krzywdzących nas stwierdzeń, w celu przekonania do polecanej terapii.
    ---
    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • miedzy-namikobietami 03.06.13, 23:54
    Poprzednia wiadomość była odpowiedzią do postu, którego autorem była Magonia24.

    Absolutnie nie mam na celu nikogo obrażać, pisząc ogólne stwierdzenia, gdybym chciała to zrobić, napisałabym odnosząc się do konkretnej użytkowniczki, a ponieważ nikogo tutaj o to nie podejrzewam dlatego też tego nie zrobiłam. Moje wnioski narodziły się z innych forów i nie jest to tylko moja opinia. Tak czy inaczej, przepraszam te Panie, które poczuły się urażone.
    Reakcja tamtej Pani na pewno niemniej była niemiła niż moja, a wręcz niekulturalna. Jakoś Pani umiała mi znacznie kulturalnie i mniej nerwowo przekazać co ma na myśli.
  • malgos65_2 04.06.13, 13:27
    Poświęciłam chwile na poczytanie o tym leku. Powiem szczerze...szału nie ma....

    "Octan ulipristalu jest doustnym tzw. selektywnym modulatorem receptora progesteronowego, który w sposób odwracalny blokuje receptory progesteronu w tkankach docelowych, w tym w obrębie mięśniaka. Takie działanie skutkuje zmniejszeniem wielkości mięśniaka i ustąpieniem lub złagodzeniem powodowanych przez niego objawów, szczególnie krwotoków z macicy."

    "Kluczowe wyniki obu tych badań przedstawiono poniżej:
    Zahamowanie krwawienia z macicy u 90-91% kobiet przyjmujących octan ulipristalu oraz tylko u 19% przyjmujących placebo.
    Zatrzymanie miesiączek miało miejsce u 73% pacjentek przyjmujących octan ulipristalu - efekt ten występował w ciągu 10 dni od rozpoczęcia kuracji
    Średnia zmiana ogólnej objętości mięśniaków u pacjentek przyjmujących UPA wyniosła 21%,
    Efekt leczenia UPA był znacznie bardziej trwały (u pacjentek, które nie zostały poddane zabiegowi mniejszy rozmiar mięśniaków utrzymywał się przez 6 miesięcy po zakończeniu terapii)
    W porównaniu z placebo UPA zmniejszał dolegliwości bólowe (zwłaszcza w bólach umiarkowanych lub silnych),
    W porównaniu z dotychczas dostępnym leczeniem farmakologicznym do leczenia przedoperacyjnego mięśniaków UPA szybciej hamowała krwotoki maciczne i efekt działania był dłuższy."


    ,,Po zakończeniu leczenia mniej więcej połowę pacjentek poddano zabiegowi operacyjnemu. W okresie obserwacji klinicznej bez podawania leczenia podobne odsetki pacjentek niepoddane zabiegowi operacyjnemu w każdej badanej grupie utrzymały poprawę w zakresie krwawienia, odczuwanego bólu i jakości życia”




    "Zdaniem Zespołu Ekspertów Polskiego Towarzystwa Menopauzy i Andropauzy zarejestrowanie UPA do stosowania w leczeniu mięśniaków macicy może stanowić przełom w terapii tych częstych guzów. Lekami z wyboru i jednocześnie złotym standardem w tym wskazaniu przestają być analogi GnRH ponieważ na rynek trafia preparat o porównywalnej skuteczności do GnRH-a a jednocześnie lepiej tolerowany w długotrwałym stosowaniu (stosowanie doustne oraz korzystniejszy profil działań niepożądanych) i dający trwalszy efekt terapeutyczny”

    Czyli tak jak myślałam, nie ma leku na całe zło. W wielu przypadkach nadal operacja jest nie ostatecznością, a jedynie słuszną metoda leczenia, ratowania zdrowia i życia.
  • malgos65_2 04.06.13, 00:06
    miedzy-namikobietami, niby wszystkie Pani argumenty sa całkiem OK, jest lek, przebadany klinicznie, pomaga w niektórych przypadkach. I gdyby skończyła Pani w tym miejscu, nic bym nie nie miała do zarzucenia. Jestem 2,5 roku po operacji usunięcia macicy z przydatkami. Wiem, ze mój lekarz zrobił dla mnie wszystko co mógł zrobić. Uratował moje zdrowie. Ale kiedy czytam coś takiego jak niżej cytuje, złość we mnie wzbiera...

    "...niestety często tak jest, że kobiety, które same zdecydowały się na operację, a być może mimo wszystko jej żałują to namawiają inne kobiety, aby nie były w tym co zrobiły same..."

    Znam osobiście kilkanaście kobiet po operacji, żadna nie żałuje tej decyzji. Nigdy żadna z nas nie namawiała nikogo na operacje, o tym decyduje lekarz. Wydaje się Pani, ze któraś z nas poszła do lekarza i poprosiła o operacje? Nigdy nie czułam się sama po operacji. A Pani napisała to tak, jakbyśmy popełnił straszne zło i szukały pocieszenia w kuszeniu innych... To brzmi naprawdę strasznie - "aby nie były w tym co zrobiły same". A co myśmy takiego zrobiły? Ratowałyśmy zdrowie, w wielu przypadkach życie.
    I kolejny cytat....

    "Kochana operacja to zło konieczne, możesz cierpieć gorzej niż dotychczas. Ja bym na Twoim miejscu zastosowała terapię doustną oparta na octanie ulipristalu. To taka nowość w medycynie, ale bardzo skuteczna!! "

    Nie cierpię po operacji gorzej niż przed operacją. I nie jestem w tym wyjątkiem, przeciwnie, po operacji zaczęłam normalnie żyć, bez krwotoków, bez bólu, nawet nie chcę tego wspominać. Podpowiadanie komuś, kto czuje się niepewnie w chorobie - "ja na Twoim miejscu...." jest zupełnie nie na miejscu. Żadna z moich koleżanek, ani ja nigdy nikomu czegoś takiego nie podpowiadamy, zawsze mówimy o decyzji podjętej wespół z lekarzem, jeśli jeden budzi wątpliwość, wizyta u kolejnego. Jeśli jest decyzja o operacji, wtedy podpowiadamy czego się można spodziewać. Kazda z nas to przeżyła, wiemy o czym piszemy.
    Mam pytanie do Pani - czy Pani była leczona tym nowym lekiem?
    Reasumując, poczułam się dotknięta taka pisaniną, bo nawet nie mogę nazwać tego dobra radą, czy opinia zgodną z prawdą. Myślę, ze lek znajdzie szerokie zastosowanie, skoro jest dobry, reklamy nie potrzebuje. Ale żeby opinia była obiektywna, nie może się w niej znajdować tyle bzdurek. Na szczęście nie jest Pani na miejscu żadnej z kobiet przed ewentualna operacją, na szczęście to decyzja lekarzy i kobiet. I mam nadzieję, ze każda z takich decyzji będzie odpowiednio dostosowana do potrzeby i będzie najlepsza dla kobiety.

  • karinka_1979 04.06.13, 00:28
    Smutna prawda jest taka, że gdyby tak nie bylo to Panie nie zwrócilbyscie nawet uwagi, a ze tak nie jest to sie bulwersujecie.
    Ja jestem 2 lata po operacji usunięciu macicy i szczerze do dzisiaj żałuje tego bardzo.
  • tairano 04.06.13, 07:30
    Karinko_1979 , a mogłabyś wyjaśnić , dlaczego żałujesz?
  • malgos65_2 04.06.13, 09:45
    Przykro mi Karino, że Ty nie czujesz się lepiej po operacji, że żałujesz tego. Ale zważ na to, ze ja nie napisałam, że wszystkie kobiety są szczęśliwe po operacji. Niemniej myślę, że większość kobiet nie żałuje. W dużej mierze pewnie zależy to od stanu przed operacją, od powodu operacji. I pewnie tez zależy od innych czynników, jak stan ogólny zdrowia, inne choroby, etc... Podobnie jak nie ma jednego szablonu samopoczucia dla kobiet, które nie chorowały i nie miały operacji.
    I żeby była jasność, żadna z nas nie neguje działania leku. Skoro jest dopuszczony do leczenia, pewnie działa. Ale nie podobał mi się sposób podejścia do nas, kobiet po operacji, stanowczego negowania sensu wykonywania operacji. Jeśli lek ma pomóc kobietom - chwała temu kto pracował nad tym lekiem. Jednak nie jestem przekonana, że ów lek będzie leczył każda kobietę. Oby tak mogło być. Ja o swoją operację lekarza nie prosiłam, żeby ratować moje zdrowie i życie lekarz mógł mi tylko tak pomóc. I zawsze będę mu za to wdzięczna. Leczyłam się wcześniej u innej lekarki, której leczenie przez kilka lat nie przyniosło poprawy ani na chwilę. Przeciwnie, było coraz gorzej. Jasne, ze mogłam się upierać przy leczeniu bez operacji, nikt mnie siła do tego nie mógł zmusić. Tylko bardzo możliwe, że dziś bym się już nie cieszyła każdym dniem.
  • gosienka43 05.06.13, 09:25
    Drogie Panie !!!!!
    Jak już prędzej pisałam jestem pielegniarką ale nie pracującą przy stole operacyjnym więc zeby ktos nie odebrał tego jako reklamę , jestem tez po usunięciu macicy w styczniu tego roku pod pełną narkozą i cięciem brzucha . Zapomniałam juz co to jest ból pooperacyjny zapomniałam tez co to jest miesiączka i związane z nią bóle i dyskomfort związany z obfitymi krwawieniami . Co ważne poprawiły sie moje wyniki badań i na dzien dzisiejszy czuję się swietnie.
    Nigdy nie brałam leków hormonalnych i do brania leków jestem daleka bo po rozmowach z lekarzami doszłam do wniosku ze one tylko szkodzą a w małej części pomagaja co gorsza szkodzą na coś innego, wiem tez co nie powinnam tego pisać ze gro lekarzy przepisuje leki bo taka umowę mają z firmami farmaceutycznymi a My zwykli ludzie ????? - króliki doświadczalne . Oczywiście są leki dobre które pomagają ale nie mnie to oceniać . W innych dziedzinach medycyny tez usuwane są chore organy więc dlaczego nie usunąć tego co jest chore i żyć dalej to samo macica dlaczego jej nie usunąc skoro nie jest potrzebna do życia a jedynie wycieńcza cały organizm , bo przecież takie mięśniaki nas zżerają one najwięcej potrzebują mikoroelementów z naszego organizmu zeby się zaadoptować a później żeby życ. Wiec narzuca się kolejne pytanie po co je hodować? lepiej chyba usunąc . Z posiadanej przeze nie wiedzy wiem tez ze usunięcie samych mięśniaków nie rokuje dobrze gdyż po jakiś czasie problem wraca gdyż lubię sie odbudowywac a na to znowu potrzebują energii, która czerpią z naszego organizmu . Drogie forumowiczki nie czytajcie bzdur takich jak są tu wypisywane ze dla mężczyzn jesteśmy nie atrakcyjne bo gdy mężczyzna tak myśli jest pusty i nie wyrozumiały. Sądząc po sobie nadal mam ochotę na seks tak jak do tej pory a mąż ???? oczywiście zadowolony !!!bo nie ma obaw ze zajdę w ciąże , seks jest mniej stresujący i jak to w męskim Żargonie mawiają można lać do pełna smile
    Kobietki które opisują tu problemy pooperacyjne - weżcie się za siebie bo może problem nie tkwi w waszych brzuszkach tylko głowach bez obrazy ja tez myślałam tak jak Wy pezed operację ze będę wrakiem kobiety jak czytałąm te wszystkie straszne rzeczy które tu sa wypisywane ale powiedziałam sobie ze nie dam się nakręcać ze nie będę siedziała i nasłuchiwałą w którym boku mnie boli - po prostu zaczęłąm żyć dalej tak jak do tej pory i czuję się świetnie. Nie dajcie się zwariować operacja jak każda inna a na pewno daje inne życie i wiem ze nie truję sie lekami i więcej taka sytuacja się nie powtórzy - ze nie będę już miała mięśniaków i miesiączek przez które wstyd było wyjść z domu.
    Głowa do góry laseczki Pozdrawiam
  • malgos65_2 05.06.13, 15:24
    Gosienko, dokładnie tak jak piszesz, kiedy kobieta przed operacja poczyta takie wpisy, ze to koszmar jest, że potem to już wrak, etc... to może być przerażona. Z jednej strony wizja operacji jako coś co pozwoli jej żyć, niemniej niesie ryzyko jak każda operacja i ma się prawo kobieta obawiać samej operacji. I z drugiej strony opisy wydumanego gorszego życia po operacji. Przecież załamać się można na starcie. To forum powstało głównie po to, by rozwiewać takie wizje, żeby kobiety, które przeżyły takie operacje same, które żyją i maja się dobrze, wciąż sa aktywne w życiu i nim sie cieszą, mogły powiedzieć szczerze o wszystkim, ze nie taki diabeł straszny. Pomijam tu wypadki, które tez się zdarzają, ze kobiety nie czuja się dobrze po operacji. Ale to temat złożony, różne mogą być tego przyczyny.
    Pisanie także o depresjach kobiet po operacji, doszukiwanie się przyczyn w operacji jest mocno "naciągane". Podobnie jak stwierdzenie, że faceci wola kobiety miesiączkujące (to mnie wciąż bawi). Chyba autor/autorka postu nie wie, że kobiety jednak zawsze w którymś momencie życia przestają miesiączkować. I wtedy zdarzają się także depresje, inne choroby ponieważ wygasająca czynność jajników, a co za tym idzie obniżenie poziomu estrogenów, wpływają na zwiększenie ryzyka zachorowania. Zaryzykuje nawet stwierdzenie, że więcej kobiet po operacji decyduje się na HTZ, niż tych kobiet wchodzących naturalnie w menopauzę. A HTZ pozwala nam cieszyć się pełnią życia dłużej.
    Reasumując, nie namawiamy do operacji, pomagamy jedynie kobietom przejść przez ten problem. Niemniej, nie godzimy się na zamieszczanie bzdur na forum. To może powodować większy strach przed operacją u kobiet, zupełnie niepotrzebnie.
  • beat.a666 18.06.13, 13:34
    Malgosiu65, nie wiem co dokładnie CHCIAŁAŚ w tym poście napisać i przekazać (Twoj post z 05.06. , 15:24). ale powiem Ci co udało Ci się napisać i przekazać co do treści.

    Malgosia65 napisała: ".....I z drugiej strony opisy WYDUMANEGO GORSZEGO życia po operacji... To forum powstało głównie po to by ROZWIEWAĆ takie wizje, żeby kobiety, które... żyją i maja się DOBRZE,...by mogły powiedzieć SZCZERZE o wszystkim, że nie taki diabeł straszny. POMIJAM tu wypadki, które tez się zdarzają, ze kobiety nie czuja się dobrze po operacji. Ale to temat złożony, RÓŻNE mogą być tego przyczyny. Pisanie także o depresjach kobiet po operacji, doszukiwanie się przyczyn w operacji jest mocno NACIĄGANE".

    To są argumenty Malgosi65: 1). Jak jest GORSZE życie po operacji, to jest to "WYDUMANE"...? // czyli jakie? zmyślone, nierealne a bezpośrednio z operacji wynikać to nie może? czy sądzisz że jak ktoś nie ma problemów to siada i sobie je WYDUMUJE?

    Malgosia65 pisze dalej: "To forum powstało żeby ...te kobiety które mają się DOBRZE mogły powiedzieć o tym SZCZERZE..."//

    czyli co? dobrze czującym się kobietom przypisujesz możliwość bycia w tym SZCZERYM a tym gorszym tylko "WYDUMANIE"?

    Dalej piszesz, "POMIJAM te gorsze przypadki...bo przyczyny mogą być RÓŻNE....//

    i znowu sugestia co do przyczyn, że "różne" , a operacja nie może być jakąś przyczyną?

    I w porządku, pomijaj te przypadki, po co Tobie o tym słuchać skoro masz się dobrze ale wobec tego niemożliwe wydaje się wspólne forum dla wszystkich kobiet i jak trafi tutaj ktoś kontrowersyjny to sie przypina mu łatkę "psychicznie chorej" lub jakiejś "dumającej fantastki" (patrz: gosienka43. post 05.06, 9:25), troszcząca się o nasze biedne "główki", ale o nasze równie biedne wyoperowane "brzuszki" to już jakby trochę mniej...?

    Malgosiu, i co to znaczy ....jak piszesz, forum jest po to by "ROZWIAĆ" te gorsze wizje ? czyli co? nie mówić o tym? odebrać im wiarygodność, realność, szczerość, przypisać im "wydumanie" jeśli nie diagnozę psychiatryczną?

    Dalej dowodzisz że ..." depresje po operacjach są MOCNO naciągane". //

    Podaj może jakieś statystyki i dowody naukowe na to? jak żądałyście tego na temat nowego leku, i słusznie. Wybaczcie ale raporty o depresjach po operacji NIE SĄ naciągane. Coraz więcej mówi się o negatywnych skutkach operacji, te kobiety też dochodzą do głosu choć ogólna tendencja jest.... zamiatania tego problemu pod dywan ale dłużej zamiatać się już nie dało z powodu narastającej liczebności poszkodowanych a nie nowo narodzonych po operacji i lekarze są już bardziej ostrożni z operacją. Histerektomia szczególnie zagraża zdrowiu psychicznemu o czym mówi Prof Paszkowski na stronie Lublina o mięśniakach i co jest ważnym powodem aby ograniczyć histerektomie do przypadków najbardziej koniecznych.
    --------------------
    Są pacjentki bardziej na taką reakcje podatne jak depresja, jeśli to miałaś na myśli - to tym bardziej trzeba takie otoczyć większą opieką, pomóc i wesprzeć czasem w drugą stronę, a NIE odbierać nadziei na skuteczność nowego leku, posądzając o zarobek na reklamie.

    Podsumowując, niektóre Panie jednak zbyt zażarcie atakujecie te "gorsze wizje" po operacji, sugerując że TO NIE może być tylko z powodu operacji ale z innych przyczyn ("główki", wydumanie, itd). Takie forum wyczyszczone z tych "wydumanych" gorszych wizji staje się jednak reklamą operacji bo mówić o samych zaletach, to reklama.

    A depresje itp. po operacji NIE są "naciągane" ani nie są "wydumane", tak jak katar i grypa NIE są "wydumane". Jeśli przed operacją nie ma depresji, a po operacji jest to gdzie się doszukiwać tych wg Ciebie INNYCH przyczyn choroby? Są i inne złe skutki operacji, niewymowne, ale statystycznie częste na tyle by nie popadać gremialnie tylko w zachwyt nad samymi dobrodziejstwami operacji. Najważniejsze że medycyna i lekarze zaczęli się z tym liczyć a emocje na bok, bo to zły doradca.

    I nie bierzcie na siebie takiej odpowiedzialności w swoich czasem zbyt jednoznacznych i jednostronnych poradach, w kierunku operacji, Zostawcie to LEKARZOM.



  • gosienka43 18.06.13, 14:05
    Każdy Twój wpis to nie przeżycia tylko negowanie tego co inni napiszą . A piszą co czują
    Jedni dobre rzeczy inne żłe
    jedni proponują się zoperować inni brac leki a Pani nic nie pasuje żadnego wsparcia dla kobiet które maja problem i chcą wysłuchac innych jedynie czepianie się tego co tu jest napisane . Aż przykro juz tego czytać
  • cios 05.06.13, 20:07
    Gosienka nie czuje się królikiem a biorę leki po operacji.....
    --
    http://s19.rimg.info/2d0928e6dd1943839c2e6e6008bf511f.gif
    51 lat, podkarpackie,16.08.2012 usunięcie macicy z przydatkami
  • vika45 05.06.13, 23:19
    O rany mam męża dziwoląga!!! Nie dość,ze twierdzi,że "baba" nie składa się tylko z macicy, to mówi,że odczuwa jej braku/ może ułomny i tam nie sięga/. Przeszłam wiele operacji, mąż zawszy przy mnie: wynosił miski jak wymiotowałam, podmywał jak leżałam zawsze przy mnie wierny jak pies! Przecież związek dwojga jest na dobre i na złe! A jakby męża "uszkodzili", jego męskość ze względu na chorobę to opuściłabyś go kobieto?!
    --
    kwiat61r,usunięta macica z przydatkami,20 luty 2012,HP-ok, HTZ Systen Conti, Gdańsk-Przymorzekwiat

    http://sl.glitter-graphics.net/pub/1139/1139540gpr9bczcla.gif
  • beat.a666 18.06.13, 12:40
    Póki nie ma perfidnej złośliwości i insynuacji w postach wobec kobiet które skarżą się na operacje, a może tylko chęć niesienia fałszywie pojętej pomocy i wsparcia w zaślepieniu swoim własnym szczęściem (np. gosienka43: 04.06, 10:01,.. nie bój sie, będzie super komfort...,), to jakoś jest, bo musi.

    Ale gosienka43 (post 05.06., 9:25) napisała:...te kobiety co sie zle czuja po operacji "...wezcie sie za siebie ... bo może problem NIE TKWI w waszych BRZUSZKACH a w GŁOWIE. BEZ OBRAZY".//

    Gosienko43, to dobrze że chociaż MASZ świadomość że OBRAŻASZ. I "BEZ OBRAZY" nie będzie. Dzięki Ci za Twoją troskę, i za te "brzuszki" ale to troska pozorna. Tak naprawdę to Twoja wypowiedz jest biernie agresywna. Gosienko, to że kobieta żałuje operacji, że się gorzej czuje..., to wcale NIE oznacza że jest "psychicznie" chora. Tak, niektóre kobiety mają psychiczny problem po operacji, depresje itp, ale to jest skutkiem operacji, ograniczeń i dolegliwości wynikających z operacji. Nie można tego rozpatrywać inaczej jak psychosomatycznie. A Ty insynuujesz że "tylko psychicznie chore kobiety" mogą być z operacji niezadowolone? Posłuchaj Prof Paszkowskiego (na stronie o mięśniakach), .." Informujemy pacjentki o mogących wystąpić negatywnych skutkach operacji dla zdrowia psychicznego, współżycia..) i mówi to w kontekście wzmożonej ostrożności w wykonywaniu operacji radykalnych. Tak że "kota do góry ogonem" nie odwracaj.

    Dalej piszesz że "histerektomia, jak każda inna operacja" niesie ze sobą pewne zagrożenia. Otóż, NIE JAK KAŻDA INNA. Chodzi o to jakie zagrożenia niesie ze sobą TA konkretna operacja. Każda operacja jest inna i niesie ze sobą, oprócz tych anestezjologicznych, chirurgicznych typu zrosty... wspólnych), różne zagrożenia.
  • gosienka43 18.06.13, 13:08
    mam juz dośc roztrząsania przez ciebie każdego słowa które tu pada widzę ze potrafisz przyczepić się do wszystkiego . Na nikogo nie napisałam ze jest chory psychicznie. Toś atwoje opinie i rozgrzebywanie treści . Miłego dnia
  • olikkk 04.06.13, 09:50
    Karinko i tu jest właśnie miejsce na to, żeby o tym napisać, więc bardzo proszę, możesz nawet otworzyć wątek , w którym będą się wypowiadały panie, które operacji żałują, bo i takie opinie chcemy poznać, zapewniam z całym szacunkiem do Ciebie i Twoich problemów.
    Znam osobiście jedną Panią, która otwarcie i na tym właśnie forum pisała, że operacji żałuje do dziś. Nawet mam z nią kontakt osobisty. Nie pisze już u nas, bo nie chce o tym wspominać.
    W jej przypadku problem wynika z błędu lekarskiego podczas operacji i jak wiem dochodzi, czy raczej próbuje dochodzić swoich praw, bo wiadomo, że to nie jest takie proste sad
    Proszę więc bardzo, żebyś przedstawiła nam swój problem, bo wszyscy mają prawo wiedzieć, że takie osoby jak Ty również są, choć mam nadzieję, że jednak nieliczne.
    Pozdrawiam Cię i cieszę się, że odważnie o tym napisałaś smile

    --
    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • eli-50 04.06.13, 10:58
    Każdy ma prawo wypowiedzieć się na podstawie własnych doświadczeń, podzielić się swoimi spostrzeżeniami czy obawami. Przypadki jak wszędzie zdarzają się różne. Osobiście nie żałuję podjętej decyzji o operacji i cieszę się, że dzięki temu zagrożenie mojego zdrowia minęło. Pisałam już o tym na forum. Szczerze współczuję tym, które mimo operacji mają jakieś problemy.
    Według mnie to wielkie nieporozumienie jeżeli ktoś w taki dziwny sposób odbiera pomoc zaangażowanych Forumowiczek. Proszę nie insynuować czegoś, co jest bardzo krzywdzące i nie na miejscu. Bardzo wskazana jest natomiast uczciwość.
    Życzę wszystkim dużo zdrowia.
    --
    http://i11.photobucket.com/albums/a168/evelynregly/minigifs/th_miniarcoiris.gifHisterektomia całkowita z usunięciem jajników, pełna narkoza, poprzeczne cięcie brzucha - marzec 2010 r. Wynik HP-OK. HTZ FEM 7, Podlasie ( 50+ )http://i11.photobucket.com/albums/a168/evelynregly/minigifs/th_miniarcoiris.gif
  • gosienka43 04.06.13, 11:01
    Droga Malgos 665
    Zgadzam się z tobą w 100 % tez jestem oburzona tekstem który tu padł

    "...niestety często tak jest, że kobiety, które same zdecydowały się na operację, a być może mimo wszystko jej żałują to namawiają inne kobiety, aby nie były w tym co zrobiły same..." Też jestem po operacji po której czuję się swietnie i nikogo do tego nie namawiałam i nie byłam namawiana . To była moja decyzja i decyzja lekarza czuję się swietnie i tak jak już pisałam po dwóch tygodniach wróciłąm do pracy i normalnie funkcjonowałam .
  • gosienka43 04.06.13, 10:56
    Zgadzam się z tobą w 100 %
  • martys29 04.06.13, 16:35
    Kobieta kobiecie nigdy calej prawdy nie powie, i taka jest prawda. W psychice kobiet istnieje rywalizacja, lęk i obawa przed utratą partnera, męża na rzecz innej kobiety w pełni sprawnej i seksualnej , z macicą i miesiączkującej. Mężczyzni niestety takie kobiety wolą, nawet jeśli przez szacunek, lojalność i kulturę osobistą o tym głośno swojej kobiecie po operacji nie powiedzą. Więcej można spotkać takich porad kobieta kobiecie - idz na operacje, będzie dobrze albo bardzo dobrze.......", bo skoro ona nie ma macicy to dlaczego miałaby ratować macicę innej kobiety....rywalki. Ale matka córkę, siostra siostrę prędzej ostrzeże ile może stracić. Szukajcie więc informacji medycznej a nie pytajcie ...np sąsiadki

    W W Brytanii już nie ma tylu histerektomii bez zagrożenia życia, i z powodu mięśniaków. Tam już kilkanaście lat temu problem trafił jako "issue" do Parlamentu, za dużo kobiet w ten sposób doprowadzonych było do stanów samobójczych, depresji.

    www.parliament.the-stationery-office.co.uk/pa/cm200001/cmhansrd/vo010207/halltext/10207h03.htm
    Quote: ...Some professionals, such as Professor McPherson and Professor Roger Gosden, have spoken out about this issue, saying that the effects (of hysterectomy) can be devastating, and that some women are actually driven to suicide, or experience suicidal depression as a result of the after-effects of the surgery. There should be much more work done in this field, more investigation into alternative therapies and more monitoring of the necessity of hysterectomy and of the use of sub-total or total hysterectomy. Much more research should be done into the clinical evidence of the after-effects of hysterectomy and the effects on women's lives."...
  • bulbinka536 04.06.13, 19:03

    Nie no naprawdę...powiem ,że rozbawił mnie tekst Martys ( ewidentnie pisany męską ręką).Co to za pogląd,że kobieta kobiecie prawdy nie powie? powie powie...jeśli jest człowiekiem, to nie ma obaw... , albo ,że mężczyźni wolą kobiety z macicą , ale są tacy wspaniałomyślni,że o tym głośno nie mówią...tra la la...Martys wyczuć można ,że piszesz ze swojego punktu widzenia, a nie całej reszty mężczyzn, dla których ważniejsze są uczucia do kobiety , z którą dzielą życie i w nosie mają czy ona posiada tę macicę czy nie.Nawet posunę się do stwierdzenia,że wolą takie kobiety, bo nie ma ograniczeń ( miesiączka, ewentualna ciąża) jeśli chodzi o seks.No , a jeśli o psychikę chodzi , to głównie mężczyźni ukierunkowani są na rywalizację o swoją "własność" ( czyt. kobieta) i terytorium.To prawda ,że są kobiety ,które popadają w depresję po histerektomii i to już inna bajka, albo i nie, bo pewnie są to kobiety, które mają do czynienia z mężczyznami o takim podejściu jak Twoje.Mając wsparcie i poczucie bezpieczeństwa może tak bardzo by nie cierpiały.
  • tessunia49 04.06.13, 21:03
    Martys, ale się ubawiłam suspicious
    Przecież Ty nie masz pojęcia o relacji kobieta mężczyzna, przynajmniej tak wynika z tej wypowiedzi.
    Partnerstwa i miłości do kobiety nie mierzy się posiadaniem macicy.
    Ręce opadają .... sad
    --
    http://www.madzik.pl/gify01/valen002.gifLuty 2012 Usunięta macica, plastyka pochwy i krocza, 49 lat http://www.madzik.pl/gify01/valen002.gif
  • gosienka43 06.06.13, 12:41
    bulbinka536 Zgadzam Się z Tobą w 100 % to jak się czujemy zależy od nas samych i od naszych bliskich. Pozdrawiam
  • malgos65_2 04.06.13, 23:48
    A już myślałam, że nic mnie nie zaskoczy...
    Martys29...czytam i zastanawiam się, czego opis pozwoliłaś (łeś) sobie zamieścić. Wygląda to jak opis z filmu przyrodniczego, walka samic małp, czy może lwic o najlepszego w stadzie reproduktora. Uwierz mi, ze my, kobiety po operacji, w ewolucji jesteśmy znacznie, znacznie wyżej. Żadna z nas nie nakłania do operacji żadnej innej kobiety, a już żeby jej zrobić na złość i odebrać partnera...Toż to taka bzdura, że nawet trudno jest sie do tego odnieść. Szkoda mi Ciebie...bo jeśli jesteś kobietą, nie znasz smaku przyjaźni, nie wiesz czym jest życzliwość i szczerość. Jeśli jesteś mężczyzną, współczuję bardzo, bo widocznie spotykasz na swojej drodze tylko harpie, kobiety zakłamane, obłudne i złe.
    Pozwoliłam sobie przeczytać ten Twój wpis mojemu mężowi...Ubawił się, jego głupota czasem śmieszy, mnie znacznie mniej. Choć przyznam, ze cytat z "klasyka" - Gdyby głupota potrafiła latać, autor tego postu fruwałby jak gołębica" jest w tym przypadku jak najbardziej na miejscu smile
    Aha...jeszcze na koniec...Nie czuje ani krzty lęku o utratę męża. Po pierwsze dlatego, ze jestem bardzo, bardzo sprawna, mocno seksulana. Macica nie ma żadnego związku z seksem. A po drugie, bardzo ważne... Gdyby w małżeństwie chodziło tylko o seks, gdyby tylko to stanowiło o małżeństwie, to kobiety masowo by zostawiały mężów na rzecz wibratorów.
    Aż jestem ciekawa czym zaskoczy mnie forum jutro.... smile
  • olikkk 05.06.13, 00:13
    martys29 napisał(a):
    W psychice kobiet istnieje rywalizacja, lęk i obawa przed utratą partnera, męża na rzecz innej kobiety w pełni sprawnej i seksualnej , z macicą i miesiączkującej. Mężczyzni niestety takie kobiety wolą,

    Nawet nie chce mi się komentować ... uncertain
    Może z moja psychiką, albo z mężem jest coś nie tak ?
    Tak się zastanawiałam dziewczyny, jest nas tu kilkadziesiąt, ciekawy jak byśmy tak naszych mężów poprosiły tu o wypowiedź na ten temat ....
    Po namyśle doszłam do wniosku, że to nie jest dobry pomysł, bo znowu by nas oskarżono, że reklamujemy operację wink
    Lepiej niech siedzą cicho tongue_out

    --
    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • beat.a666 18.06.13, 11:19
    Magoniu24, nie rozumię Twojego ataku na osobę która wniosła na forum informacje o Esmya.

    magonia24 napisała (03.06., 18:04): "... Może jednak swoją agitację odnośnie tego leku popierasz szeregiem badań klinicznych przeprowadzonych w renomowanych klinikach, może, może... Jeśli nic z tych rzeczy to na jakiej podstawie reklamujesz ten farmaceutyk, czy tylko korzyści finansowe wchodzą w grę??? To naprawdę karygodne, że robisz wodę z mózgu nieświadomym czytelniczkom. Próbujesz coś ugrać kosztem ich zdrowia."...//

    Magoniu24, dobrze wiesz że jak lek jest nowy to nie ma takich długofalowych badań nad skutecznością ani takich statystyk. A podanie o nim informacji nazywasz "robieniem wody z mózgu". Ale TY ODBIERASZ im nadzieję ? Jeśli są dostępne przed zastosowaniem radykalnej operacji jakieś mniej inwazyjne opcje, rozsądek i etyka lekarska wymaga by je zastosować. Tutaj jest problem, trzeba nie mało zapłacić bo nie na NFZ ale to pozostawmy decyzji i kieszeniom czytelniczek. Nie musisz nadto "dbać o ich mózgi" ani o kieszenie.

    magonia napisała: "... Każda decyzja o operacji jest podjęta po wnikliwych badaniach lekarzy (nie na forum) " //

    NIE każda niestety, dlatego tak ważna jest wymiana informacji i doświadczeń na forum. Lekarze są różni.

    magonia napisała: "...Ewentualne powikłania są wpisane w ryzyko KAŻDEJ operacji, to indywidualna sprawa ale to nie może być jedyne kryterium jej zaniechania bądź wdrożenia".//

    Nie chodzi tylko o te "powikłania jak przy KAŻDEJ operacji" ale także o specyficzny charakter tej operacji, i o typowe najczęstsze skutki uboczne o których lekarze nie mówią.

    magonia napisała: ..."Dziwi mnie że z taką łatwością oceniasz co jest lepsze dla każdej pacjentki z mięśniakami nie operując przy tym żadnymi naukowymi dowodami. Piszesz bzdury o "nowości ale bardzo skutecznej w medycynie"> //

    A mnie dziwi bardziej to z jaką łatwością jednak niektóre Panie przekonujecie do operacji inne kobiety (patrz: gosienka43....) także tylko na podstawie własnych indywidualnych przeżyć a nie na podstawie "naukowych dowodów". I gdzie są te wg Ciebie...."bzdury" na temat tego leku? Sprawdziłam że o leku jest w necie oficjalna strona i naukowa informacja i lekarze go stosują jak mogą. Co może w tym wszystkim zdenerwować to FORMA przekazania tej informacji na forum dla kobiet już po operacji, jeżeli oprócz informacji doda się zbyt wiele jaką złą formą leczenia jest operacja radykalna. Mnie też to boli bo nie skorzystałam z leku ale nie na tyle by atakować zródło tej informacji
  • gosienka43 04.06.13, 10:51
    Przeczytaj moje wpisy i nie bój się operacji a twój komfort po zabiegu bedzie super to nie jest tylko moje zdanie ale również zdanie moich koleżanek . Jak nie planujesz już dzieci to nad czym się tu zastanawic lecz wybór należy do ciebie
    Pozdrawiam
  • beat.a666 17.06.13, 19:15
    gosienka43 napisał(a): "Przeczytaj moje wpisy i nie bój się operacji a twój komfort po zabiegu bedzie super to nie jest tylko moje zdanie ale również zdanie moich koleżanek. Jak nie planujesz już dzieci to nad czym się tu zastanawiać lecz wybór należy do ciebie"....Gosienko, olikk z całym szacunkiem dla Was i Twojego forum, po długiej nieobecności poczytałam co się u Was nowego dzieje a tu takie rozczarowanie. Jak z boku i dystansu czytam te ostatnie posty, to nie da się inaczej tego odbierać jak jednak ostrą REKLAMĘ operacji, ( "Przeczytaj MOJE wpisy i NIE BÓJ się operacji a twój KOMFORT po zabiegu będzie SUPER..."??? ) Dobrą nowinę o nowym leku który MOŻE pomóc, choć nie musi, objechałaś kobietę że "reklamuje" coś "kosztem czyjegoś zdrowia", tak jakby operacja niosła w każdym przypadku tylko samo zdrowie. Jak się któraś gorzej ma po operacji to piszesz że to "WYDUMANE, NACIĄGANE"... i bezpośrednio z operacji wynikać nie może. Majstersztyk Waszej manipulacji to insynuacje deprymujące kobiety z problemami pooperacyjnymi (cyt: "wszystko zaczyna się i kończy na mózgu"). Czy Wy naprawdę nie widzicie Dziewczyny JAK TO BRZMI? I jeszcze taki "kwiatek": "Jak nie planujesz już dzieci to nad czym się zastanawiasz?". to już wolałabym skorzystać z reklamy jakiegoś nowego leku niż ulec zapewnieniu że "będzie super", czy przyjąć super-informację że "macica służy tyko do rodzenia". Wybaczcie mi Drogie Panie ale we wszystkim trzeba zachować trochę taktu, umiaru i równowagi.
  • beat.a666 12.06.13, 14:22
    ba.p napisała: "....Warto usunąć? Kusi mnie. Chyba nie warto dla tych dwu ewentualnych lat pracy jajników ich oszczędzać?.."
    Są wprawdzie sytuacje kiedy kobieta jest tak wymęczona dolegliwościami krwotocznymi ..itd, i w końcu sama podejmuje decyzje że usuwa macicę ale trzeba walczyć do końca żeby tego uniknąć. Poza tym dlaczego i zdrowe ? jajniki ...przy okazji ? Wiele z nas na tym forum to wieloletnie weteranki po operacjach wiele lat temu kiedy nie było takich możliwości w medycynie jak dzisiaj. Nie brzmi dobrze ten Twój lekarz, "usuwać wszystko"? z pominięciem innych metod zachowawczych? nie wiem ile masz lat do menopauzy ale może udałoby Ci się wytrzymać bez radykalnej operacji ? nie spiesz się z usuwaniem, a zwłaszcza wszystkiego. To nie jest tak że wtedy już tylko dobrze się czujesz, pojawiają się inne problemy, niektóre od razu, inne z czasem. Usunięcie narządów hormonalnych nie jest obojętne dla zdrowia.
  • beat.a666 12.06.13, 14:27
    do ba.p. Piszesz że ..." dla tych ewentualnie 2 lat pracy jajników"? czyli jeśli zbliżasz się już do 50tki to jesteś na finiszu. A menopauza naturalna nie jedną kobietę uchroniła przed operacją w ogóle. Niektórzy lekarze właśnie tak radzą i prowadzą pacjentke, byle do menopauzy. Nie idzie się od razu pod nóż. Nie zawsze udaje się zaradzić dolegliwościom, trzeba się pomęczyć ale można dolegliwości zmniejszać.
  • gosienka43 04.06.13, 10:41
    Droga Olikkk !
    Moja operacja odbyła się tradycyjnie "cięcie brzucha " czyli drogą brzuszną i na dzien dzisiejszy nie mam żadnych powikłań nawet chociażby związanych z tym że tak szybko zaczęłąm normalne życie , Byłam też u Lekarza który potwierdził ze jest wszystko w porządku
  • ba.p 17.06.13, 21:38
    Hej, hej, dawno mnie tu nie było. Składam meldunek: nadal jestem na Cliovelle, czuję się dobrze, mięśniak trzyma się w zmniejszonych rozmiarach, czyli ok. 4x6 cm. Nie jest to groźne, ani nie daje dolegliwości. Natomiast od dwu miesięcy pojawiły mi się miesiączki (w każdym razie krwawienia wyglądające jak miesiączki)- mimo, że lekarz na USG stwierdzał pocienione endometrium i teoretycznie powinno ich nie być (bo to jest HTZ ciągłe, a nie- sekwencyjne). Widać moje hormony walczą wink
    W każdym razie- obywa się na razie bez operacji, te miesiączki też nie są krwotoczne. Jest ok smile Czego i Wam życzę!
    Pozdrawiam serdecznie.
  • olikkk 17.06.13, 22:13
    Ba.p fajnie, że wpadłaś zdać relację z leczenia smile
    Oby nadal wszystko się dobrze układało, a operacja nie była konieczna smile
    Tego życzę Tobie i wszystkim Kobietkom, które mają możliwość uniknięcia operacji smile
    Wpadnij znowu za czas jakiś z kolejnymi dobrymi wieściami kiss

    --
    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • ba.p 18.06.13, 12:02
    Dzięki serdeczne smile
    Ps. Nie przejmuj się tymi zarzutami, że forum promuje operację. oczywiście, że nie promuje- przecież tu się dzielą przeżyciami, refleksjami kobiety będące w różnych sytuacjach i stosujące rozwiązania. I dobrze, że te, które przeszły operację, pokazują, że to nie koniec świata. Ja, jak będzie gorzej , też się poddam operacji, i bardzo się cieszę, że to forum istnieje, bo dzięki niemu sporo o tym wszystkim się dowiedziałam smile
    Pozdrawiam wszystkie babeczki!
  • ba.p 18.06.13, 12:03
    korekta: stosujące RÓŻNE rozwiązania (uciekło mi) wink
  • ba.p 30.10.13, 13:10
    Melduję się z info kontrolnym.
    W skrócie: mięśniak nie rośnie, zatrzymał się na 6 cm. Najpierw był 3-4 cm, potem urósł do 8, teraz stoi. Cliovelle działa już ponad rok. Czuję się dobrze. Czasem go czuję- taka twardawą kulkę bardziej po lewej stronie (ale mam mało tłuszczu na brzuchu, wiec może dlatego). Zobaczymy, co dalej.
    Pozdrawiam wszystkich smile
  • olikkk 30.10.13, 16:57
    Ba.p bardzo się cieszę, że sytuacja została opanowana , lek się sprawdza i mogłaś zapomnieć o operacji smile
    Życzę tego wszystkim kobietkom , które borykają się z problemami ginekologicznymi smile
    Pozdrawiam Cię cieplutko, życzę zdrówka i czekam na dalsze relacje kiss

    --
    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • gosienka43 18.06.13, 13:17
    masz rację ba.p tutaj każdy pisze co sam przeżył a każdy niech wyciągnie wnioski . Ja osobiście bałam się bardzo operacji a tym bardziej jak czytałam to co było tu napisane i wcale nie było tak żle .
  • olikkk 17.06.13, 22:41
    beat.a666 przyznam, że troszkę się gubię w Twoich wypowiedziach uncertain
    Mam też prośbę, żebyś w swoich postach pisała do kogo je adresujesz , bo trudno się zorientować do jakiej wypowiedzi się ustosunkowujesz, a trochę ich tu widzę ostatnio.
    Mały komentarz tylko zamieszczę, ponieważ postrzegasz nasze forum jako ostrą REKLAMĘ operacji, i nie bardzo wiem, czy tak jest istotnie w odbiorze czytelniczek, bo z wypowiedzi

    gosieńka43 05.06.13, 09:25 która napisała:

    Tekst linka

    ...ja tez myślałam tak jak Wy pezed operację ze będę wrakiem kobiety jak czytałąm te wszystkie straszne rzeczy które tu sa wypisywane

    wynika jednak coś innego ...
    Myślę, że jak ktoś wnikliwie i z uwaga czyta wszystkie wątki, to obiektywnie stwierdzi, że sporo tu zarówno o plusach, jak i o minusach naszych operacji, słowem prawda, która dotyczy nas wszystkich. Jedna powie, że nie potrzebnie ją straszyłyśmy, bo nie było wcale tak źle, inna będzie miała żal, że nie było tak różowo jak niektóre pisały.
    Na tym polega nasze forum, że piszemy o swoich doświadczeniach bez względu na to czy były dobre, czy złe, ale jedno jest pewne, są prawdziwe. Nie piszemy naukowych opracowań na temat operacji, nie podajemy danych statystycznych, ani nie gwarantujemy, że ktoś inny będzie miał te same co my problemy, albo plusy z operacji. Piszemy o własnym życiu i nie mamy z tego tytułu żadnych korzyści, ale satysfakcje, że jesteśmy do dyspozycji tych osób, które chcą mieć kontakt z nami, czuć wsparcie, troskę i zrozumienie smile


    --
    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • beat.a666 18.06.13, 10:00
    Witaj Olikk, Z jednej strony rozumię cel i zasady tego forum (wsparcie przed, wsparcie po operacji, nie burzenie spokoju i nie denerwowanie już po..., że operacja to tylko zło i można było inaczej, albo nowinkami o nowym leku dla innych jeszcze przed,) a z drugiej jestem w trudnej sytuacji jak wszystkie kobiety którym operacja wiele dobrego nie przyniosła. Ale że wczoraj "poniosło" mnie po przeczytaniu tych niektórych postów to się wytłumaczę. Napisałaś wczoraj że: "....Nie piszemy naukowych opracowań na temat operacji, nie podajemy danych statystycznych, ani NIE GWARANTUJEMY, że ktoś inny będzie miał te same co my problemy, albo PLUSY z operacji.". // Olikk, jak to "nie gwarantujecie ..."? tak się tylko Wam wydaje że nie, tylko TEORETYCZNIE nie gwarantujecie, ale w wielu wypowiedziach TAK, jeszcze raz przytoczę wpis gosienki43 (04.06.2013, 10:51) : "...Przeczytaj moje wpisy i nie bój się operacji a twój komfort po zabiegu będzie super, to nie jest tylko moje zdanie ale również zdanie moich koleżanek . Jak nie planujesz już dzieci to nad czym się tu zastanawiać lecz wybór należy do ciebie"// Bardzo sprytna choć prosta manipulacja w tej wypowiedzi. W pierwszym zdaniu "odlękowienie" (" nie bój się operacji'...), po czym właśnie ta GWARANCJA, na podstawie własnego doświadczenia ale poparta poszerzoną statystyką ("...to jest także zdanie moich koleżanek") a na końcu: "ale wybór należy do Ciebie". Jak myślisz, czy takie ad hoc jednoznaczne zapewnienie komfortu....poparte statystycznie nie wpłynie w żaden sposób na ten czyjś własny wybór? Uważam że takie "porady" są mniej wartościowe niż gdyby cytowane były naukowe opracowania na temat operacji czy jakieś dane statystyczne, bo z tych coś więcej obiektywnego przynajmniej wynika. Tego typu wypowiedzi przeważają na forach, zapewne jak już wcześniej napisałam wynikają z dobrej woli wsparcia i pocieszenia ale nie koniecznie muszą taką rolę spełniać. Argument żeby nie pisać złych rzeczy o operacji bo "...to może spowodować większy strach" to dobry argument dla małych dzieci a dorosła kobieta powinna być świadoma wszystkich za i przeciw. Dlatego napisałam że niektóre wypowiedzi odbiera się jako reklamę operacji. W innym poście gosienka43 (05.06., 9:25) używa nstp sugestywnych słów do opisania dolegliwości: "macica ..."ZŻERA nas, potrzebuje najwięcej mikroelementów....")... więc sama "straszy", a dla równowagi , a nie reklamy operacji, powinno się też wiedzieć co kobietę może "zżerać" po operacji. A to że krąży takie przekonanie że "macica służy tylko do rodzenia dzieci i jak się ich nie planuje to nie ma się nad czym zastanawiać" .... to najwyższy czas tej bzdury nie powtarzać. Bo bzdury rodzą dalsze bzdury, i nic dziwnego że jak się takie wypowiedzi czyta to sie człowiek zastanawia "dlaczego"? i rodzą się takie "teorie spiskowe" jak ta, owszem, bzdurna że "te kobiety po operacji chcą namówić inne by nie były same w niedoli". I błędne koło się zamyka
  • gosienka43 18.06.13, 11:24
    czytając to wszystko dochodze do wniosku ze szkoda czasu na to forum bo obojetnie co człowiek nie napisałby tutaj to każdy dopatrzy się czegoś złego albo promowanie operacji alebo leków żenada .
  • beat.a666 18.06.13, 16:55
    gosienko43. Nie zrażaj się moimi uwagami i wcale "NIE szkoda czasu na to forum", ani Twojego ani mojego. Nawet takie "spory" czemuś służą. I nie jest to tak jak piszesz że "OBOJĘTNE co by człowiek nie napisał .... to mu zarzucą coś złego". Trzeba tylko uważać bardziej CO się pisze. Szkoda że ja się tak postarałam .... a Ty jednak nie przyjęłaś tego do wiadomości i czujesz się "niesłusznie urażona". NIE chciałam CIEBIE "urazić" ale pokazać inne spojrzenie na tą samą sprawę.

    Wiem że wszystkich naraz się nie zadowoli ale nie o "zadowalanie" tutaj chodzi. Dlatego odniosłam się dokładnie do tych Twoich czy innych tutaj Pań, KONKRETNYCH myśli, sformułowań, wypowiedzi które mnie obraziły zraniły i może jeszcze kogoś kto podobnie myśli i czuje jak ja. Były w tym i pewne ukryte złośliwości, brak empatii, brak wystarczającej wiedzy żeby radzić tak jednoznacznie na temat operacji, i takie tam. Pozdrawiam gorąco bo dzisiaj gorąco i bez urazy. Ja urazy w sobie nie nosze nigdy, bo powiem sobie, "Wybaczcie im bo nie wiedzą co czynią"
  • olikkk 18.06.13, 15:25
    Beat.a666 nie zajmuje się korygowaniem wszystkiego co tu zostaje napisane, nie odpowiadam za słowa, doświadczenia i opinie pań. Gosi, jest gościem, ma prawo wypowiedzieć się tak samo jak Ty, choć masz inne doświadczenia i zdanie na temat operacji .
    Zauważ , że też byłam zdumiona jej wypowiedzią i szybkim powrotem do formy i do pracy.
    cytat mojej wypowiedzi
    Autor: olikkk  14.02.13, 21:57
    Gosieńko witam Cię bardzo serdecznie na naszym forum i cieszę się, że tak szybko pozbierałaś się po operacji co zdarza się niezwykle rzadko niestety uncertain
    Oby było nas jak najwięcej tak zadowolonych z operacji jak Ty smile
    Możesz jeszcze napisać jaką metodą byłaś operowana ?
    Jestem skłonna się domyślać , że to laparoskopia, bo po cięciu nie jest tak łatwo uncertain


    Są osoby, które nam zarzucaj, że nie można się u nas swobodnie wypowiadać.
    Jak widzisz, są tu wypowiedzi bardzo różne i bardzo skrajne, bo też doświadczenia są różne.
    Zobacz choćby wypowiedź :
    karinka_1979  04.06.13, 00:28
    Smutna prawda jest taka, że gdyby tak nie bylo to Panie nie zwrócilbyscie nawet uwagi, a ze tak nie jest to sie bulwersujecie.
    Ja jestem 2 lata po operacji usunięciu macicy i szczerze do dzisiaj żałuje tego bardzo.

    I moja wypowiedź :
    olikkk  04.06.13, 09:50
    Karinko i tu jest właśnie miejsce na to, żeby o tym napisać, więc bardzo proszę, możesz nawet otworzyć wątek , w którym będą się wypowiadały panie, które operacji żałują, bo i takie opinie chcemy poznać, zapewniam z całym szacunkiem do Ciebie i Twoich problemów.
    Znam osobiście jedną Panią, która otwarcie i na tym właśnie forum pisała, że operacji żałuje do dziś. Nawet mam z nią kontakt osobisty. Nie pisze już u nas, bo nie chce o tym wspominać.
    W jej przypadku problem wynika z błędu lekarskiego podczas operacji i jak wiem dochodzi, czy raczej próbuje dochodzić swoich praw, bo wiadomo, że to nie jest takie proste sad
    Proszę więc bardzo, żebyś przedstawiła nam swój problem, bo wszyscy mają prawo wiedzieć, że takie osoby jak Ty również są, choć mam nadzieję, że jednak nieliczne.
    Pozdrawiam Cię i cieszę się, że odważnie o tym napisałaś smile

    cdn
  • olikkk 18.06.13, 15:28
    Niestety na tym wypowiedź się skończyła.
    Wątku osobnego też nie widzę ...
    Czy nadal twierdzisz, że jest tu tylko reklama operacji ?
    Zresztą chyba zaprzeczasz sama sobie, bo przeczytaj co sama napisałaś tu właśnie ...

    forum.gazeta.pl/forum/w,100789,136481235,145195258,Re_Usunac_macice_Miesniak.html?wv.x=2

    Dlatego napisałam wczoraj, że gubię się w Twoich wypowiedziach uncertain
    Mam wrażenie, że za swoje pooperacyjne problemy próbujesz obwiniać każdą z pań, która po operacji czuje się dobrze i nie narzeka, czy się mylę ?
    Każda z nas pisze jakie miała problemy, jaką drogę leczenia przeszła, kiedy i dlaczego podjęła decyzję o operacji, no i jakie po operacji ma problemy, albo o tym co się zmieniło na lepsze.
    Ty nie założyłaś wątku dla osób niezadowolonych, nie piszesz o swojej drodze do operacji i o problemach jakie teraz masz, ograniczając się wyłącznie do krytykowania naszych wypowiedzi.
    Chciałbym Cię zrozumieć i mam nadzieję, że wytłumaczysz nam w czym tkwi Twój problem i dlaczego nas o niego obwiniasz .
    Czy przygotowywałaś się do operacji razem z nami ?
    Czy masz do nas żal, że poddałaś się operacji pod naszą namową ? Bo takie odnoszę wrażenie uncertain

    --
    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • malgos65_2 18.06.13, 16:44
    beata666.....Nie ma w tej chwili czasu na odniesienie się do tego co mi tak uparcie "wytykasz", jestem jeszcze w biurze. Ale nie mogę przejść nad tym co piszesz do porządku normalnego. Odpowiem tylko na jeden Twój zarzut. A mianowicie, że to forum powstało m.in. po to, by rozwiewać koszmarne wizje operacji.... I tak dokładnie jest Droga Pani. Bo kiedy dowiedziałam się, ze operacja jest konieczna, zajrzałam do internetu i natknęłam się na opisy różnych koszmarów związanych z operacją. Pisały pewnie Panie równie jak Ty nastawione źle...w zasadzie do wszystkiego. Wtedy poczułam się okrutnie wystraszona. Potem tylko mój mąż szukał informacji w necie, znalazł to forum ( a właściwie jego zaczątek na innym portalu). Zajrzałam juz po operacji. Kontakt z dziewczynami mi wielce pomógł.
    I jeszcze malutka "statystyka".... Do czasu kiedy nie miałam operacji, nie wiedziałam nawet, ze tak dużo kobiet je przechodzi. Teraz zwracam uwagę na to, ktora ze znajomych czy koleżanek, rodziny przeszła operację. I wychodzi, że łącznie z dziewczynami z forum znam ponad 25 kobiet po operacji, to tylko te, ktore podobnie jak ja czuja się dobrze.
    Bardzo Ciebie przepraszam, jeśli się mylę...ale mam wrażenie, ze wszystko Ci się nie podoba, zaczynasz się najnormalniej "czepiac". To jak Ty interpretujesz mój post, to tylko Twoja sprawa. Odpuść sobie analizę i doszukiwanie się "reklamy" operacji. Nigdy, absolutnie nigdy nie namawiam nikogo do operacji, nigdy nie powiedziałam nikomu, ze operacja to super sprawa. Za dużo wiem o operacji. Jednak Ty koniecznie chcesz coś nam udowodnić...tyle, ze jak widać, żadna z nas tego nie wie co to takiego.... Widać operacja odebrała nam zdolność logicznego myślenia....
  • beat.a666 18.06.13, 17:15
    Droga olikk, dziękuje Ci za odpowiedz ale nie trzeba sie tłumaczyć, nie o to mi szło. Wiem że każdy pisze tutaj swobodnie, co chce, ja też i forum jest swobodne. A że takie spory powstają to normalka.

    Ale chciałam tym Dziewczynom które twierdziły że szlachetnie pomagają , pokazać że w tych ich konkretnych kilku wypowiedziach nie pomagają ale np. obrażają albo są po prostu najzwyklej złośliwe, nietaktowne i tyle. Nie lubię hipokryzji choćby była nieświadoma.

    A na takie porady co do operacji jestem szczególnie uczulona, jak każdy na coś innego zresztą. I wracam do mojego nowego hobby które mnie bardzo wciągnęło, fotografowania.... To mniej stresujące i przyjemne. Pozdrawiam gorąco.
  • joann-a1991 18.06.13, 17:56
    Witam,
    Moja mama ma 50 lat, i bedzie miala usuwana macice w nast czwartek z powodu wielu mięśniaków, własnie przyzywa menopauze ma ataki gorąca różne nastroje, zazywa tez leki na depresje poniewaz nie mogla spac a jej niepokoj pani doktor zdiagnozowala jako depresje. Mama zawsze miala silną psychike i mysle ze to wcale nie depresja tylko przez te hormony mam nadzieje, że po operacji odstawimy te antydepresanty, i, że bedzie miala nowe zycie. Mama przezyła pięć porodów oby poradziła sobie i z tymsmile
  • olikkk 18.06.13, 19:34
    Joann-a1991 mam nadzieję, że po operacji lekarz zajmie się dobrze mamą ( jak każdą z nas ) i ustawi jej tak hormonki, że będzie się czuła lepiej niż teraz smile Wiele z nas korzysta z tej terapii z dobrym skutkiem, więc i Twojej mamie życzę, żeby jej problemy się wreszcie skończyły smile
    Pozdrawiam Was obie, a mamie życzę szczęśliwego przebiegu operacji i szybkiego powrotu do zdrowia kiss

    --
    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • gosienka43 19.06.13, 09:02
    Droga joann-a1991. Przykro mi z powodu Twojej mamy, wiem co czuje, bo ja tez przed zabiegiem łykałam leki na depresję . Mała liczba lekarzy bada u pacjentek poziom żelaza robią tylko podstawowe badania takie jak morfologia gdzie w wielu przypadkach i między innymi moim morfologia była jak z obrazka a poziom żelaza był na kompletnym dnie bo wynosił 15 mg gdzie norma zaczyna się od 60 mg. Niski poziom żelaza powoduje złe samopoczucie uczucie zmęczenia senność niechęć do życia , płaczliwość czyli objawy depresji dlatego śmiem twierdzić ze to brak żelaza w organizmie mamy może być przyczyną tych dolegliwości o których piszesz. Za złe samopoczucie odpowiedzialne są też hormony lecz macica nie ma z nimi nic wspólnego za funkcjonowanie organizmu kobiety odpowiedzialny jest miedzy innymi estrogen który wytwarzany jest w przysadce mózgowej Macica jest potrzebna tylko dla rozwoju płodu. ale jak jest wypełniona mięśniakami które zżerają nas od środka zeby "żyć " wyniszcza to nasz organizm, wtedy tez spada żelazo i czujemy sie żle . jeśli to usuniemy samopoczucie wraca do normy. Odważyłam się to napisać bo mam doświadczenie na własnym przykładzie i po operacji usunięcia trzonu macicy drogą brzuszną czuję sie świetnie. Oczywście czekają mnie też" burze "związane z przekwitaniem jak każda kobietę bo pozostawione mam jajniki ale to musi przejsc każda kobieta. Droga joann-a1991 głowa do góry bedzie dobrze ze zdrówkiem Twojej mamy trzeba w to wierzyć. Zyczę udanej operacji i szybkiego powrotu do zdrowia.
  • beat.a666 19.06.13, 12:15
    Joann-a. Twoja Mama zapewne weszła w menopauzę, dlatego ma te objawy depresyjne....
    Nie ma gwarancji że po operacji usunięcia macicy te objawy ustąpią a zdarza się że się mogą pogłębić? Zle się czulam przed operacją ale pod tym wzgledem ja po operacji czułam się gorzej.
    Nie wiem dlaczego mama zdecydowała się na operacje tuż przed menopauzą? poziom żelaza można uzupełnić bez operacji jak i inne parametry. W tym wieku Twoja Mama juz nie wiele traci z usunięciem macicy ale nie wiem dlaczego lekarz nie powiedział o tym że operacja może nasilić akurat te objawy na które narzeka? Macice usuwa się gdy tak wykrwawia że się już nie da uzupełnić parametrów krwi farmakologicznie a pacjentka ma długi czas do menopauzy biologicznej? Natomiast gdyby Mama nie usunęła macicy z mięśniakami i miała menopauze naturalną, to napewno "nic Ją nie będzie "ZŻERAĆ" od środka....(na litość boską !) tylko mięśniaki się zasuszą, bez grozby anemii. Problemy z nasilonymi depresjami PO OPERACJI maja szczególnie te kobiety które wchodząc w okres menopauzy juz się tak nie najlepiej czuły, bezsnnosc, zmęczenie, brak energii. Mam nadzieję że tak nie bedzie z Twoja Mamą, że operacja własnie pogorszy i nasili to, na co Mama teraz narzeka i co chce poprawić
  • gosienka43 19.06.13, 12:30
    menopauze leczy sie tabletkami proszę nie mylić z mieśniakami - to nie menopauza
  • malgos65_2 19.06.13, 13:11
    Droga beat.a666
    Z uporem maniaka starasz sie nam weprzeć coś, czego nie robimy. Piszesz o Twoich przeżyciach i odczuciach, samopoczuciu po operacji. I bardzo dobrze, pisz szczerze co sie działo i dzieje. Ale nie odbieraj nam prawa do opisania naszych przeżyć. Po operacji zaczął się u mnie nowy etap życia. Bez krwotoków, bez anemii. Żyję normalnie jak każda zdrowa kobieta po 40. Cieszę się każdym dniem. Czy tylko dlatego, żeby Ty i inne kobiety, które narzekają mam napisać - tak, macie racje operacja to błąd???? Kiedy to jest kłamstwo. Nie znam żadnej kobiety osobiście, która narzeka po operacji. Czy mam prawo pisać za inne kobiety, ze jest źle? Nie mam zwyczaju w żadnej dziedzinie życia wypowiadać sie na temat, którego nie znam. A o operacji wiem dużo, przeszłam przez to w końcu. Czuje się bardzo dobrze, po latach udręki. Teraz czuję, ze żyję!
    Wczoraj wieczorem znowu zadzwoniłam do znajomej psycholog, ten temat jakoś nie daje mi spokoju. Zaznaczam jeszcze raz wyraźnie - nie twierdzę, ze depresja nie dotyka kobiet po operacji. Ale dotyka także kobiety bez operacji, te wolne od problemów ginekologicznych, oraz te np. w menopauzie. To tak dla zwrócenia Twojej uwagi...bo znowu zarzucisz mi coś czego nie napisałam... Jednak moje rozważania z koleżanką dotyczyły ogólnie depresji i tego, czy zbyt lekko i za często lekarze stawiają taka właśnie diagnozę... Tego zdania jest koleżanka, że lekarze np. rodzinni nie znając dokładnie i do końca tej choroby zbyt lekko wypisują antydepresanty. A ta poważna i trudna choroba wymaga dokładnego zdiagnozowania przez specjalistę. Mam tez na poparcie tej tezy przykłady....
    Moja mama, kobieta po 70, kilka lat temu miała udar mózgu. Szczęśliwie leczenie sprawiło, ze nie ma żadnych niedomagań teraz, nie było paraliżu, etc...Jednak co jakiś czas ma kontrolne wizyty u neurologa. Ostatnio ok. dwóch miesięcy temu była u lekarza. Ten obejrzał wyniki badań, porozmawiał z mamą...i zapytał, czy mama nie czuje się czasem zmęczona, czy czasem nie miewa momentów zniechęcenia, nie czuje się np. smutna... Zgodnie z prawda mama odparła, ze bywa zmęczona, że czasem faktycznie jej się nic nie chce.... I lekarz wypisał recepty, okazało się że między innym na antydepresanty! Nie wiem na jakiej podstawie...bo bywa zmęczona???? Mama ma 76 lat! Ma prawo czuć się zmęczona, choruje tez na inne choroby. Czy na podstawie wyników badań ogólnych można stwierdzić depresję??? Czy zbyt pochopnie nie zostały wypisane leki?
    Kolejny przykład.... Od wielu lat choruje na schorzenie nie związane z operacją. Od kliku miesięcy objawy się zaostrzyły. Doprowadzało to do mojego mocnego osłabienia. Na wizycie u lekarza rodzinnego, u którego byłam tylko po wypisanie zwolnienia (diagnoza i leczenie u specjalisty), mój lekarz zaczął dopytywać o samopoczucie. Ja byłam tylko zmęczona, bardzo zmęczona. A lekarz zaczął sugerować depresję! A wiesz dlaczego? Bo powiedziałam w rozmowie, że chwilami mam dość tego wszystkiego.... Miałam dość, bo leczenie nie przynosiło efektów, męczyłam się wciąż. Nie dałam sobie weprzeć choroby, której nie mam, na szczęście.
    Myślę, że zdarza się, ze lekarz wypisze antydepresanty...i ma spokój. A ta poważną chorobę należy dokładnie diagnozować.
    Bardzo proszę, możesz 'oprotestować" moje wywody, masz prawo się z tym nie zgadzać, ale ja mam prawo napisać co myślę. I jak pisałam wcześniej, nie pisze o tym, że ktoś, gdzieś, kiedyś....Wypowiadam się tylko o tym, co znam dobrze, o czym wiem.

    Zdaje sobie sprawę, ze mój mąż nie jest jedynym wiarygodnym źródłem.... smile Ale wybacz, nie będę "konsultować" problemu u innych źródeł smile Ten jeden ekspert w tej kwestii jest dla mnie jedynym i najbardziej wiarygodnym źródłem smile Ale jak się orientuję, koleżanki z forum też są zadowolone ze swojego życia intymnego, jak i ich mężowie smile
    Pozdrawiam smile
  • joann-a1991 19.06.13, 21:39
    Witam, dziękuję za te liczne odpowiedzi, byłam dziś z mamą u ginekologa aby przygotowac się przed zabiegiem i stwierdzil, ze bardzo dobrze, że zdecydowałyśmy się na wycięcie tego cholerstwa smile zapytal jaki obszar nas interesuje wyciecie calej macicy z jajnikami, samego kawałka z mięśniakami czy tez tylko macicy ale zaznaczyl ze mama jest przezd 60 czyli etapem gdzie moze sie jeszcze pojawic nowotwor więc radzi wyciąć wszystko, zwlaszcza ze mama wchodzi wlasnie w etap menopauzy, tak tez zdecydowalysmy. Powidzial nam rowniez ze te objawy maga tak szybko nie ustapic ale bedziemy to kontrolowac i w razie potrzeby podamy hormony. Odwiedziłysmy tez psychiatrę, która zmieniła mamie leki na słabsze, więc nic tylko mieć nadzieję. Stwierdziłam, że kobiety powinny mieć miejsce w niebie zapewnione po tym co czeka je na tym ziemskim padolesmile jesteśmy strasznie skomplikowane smile Dzięki za miłe słowa otuchy wierze mojemu lekarzowi mam nadzieję, że sie opłacismile Pozdrawiam i trzymam kciuki za resztę kobiet, które dochodzą do siebie
  • olikkk 19.06.13, 21:49
    Joanno trzymam kciuki i pozdrawiam mamę kiss
    --
    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • malgos65_2 19.06.13, 23:07
    joann-a1991....życzę przede wszystkim, żeby mama się czuła lepiej, niech wszystko uda się jak najlepiej. Zgadzam się z tym, że ok. 60 może się pojawić nowotwór, moja kuzynka w ubiegłym roku przeszła operacje usunięcia macicy z przydatkami i węzłami chłonnymi, z powodu własnie nowotworu. Potem miała naświetlania. Bylo to tuż przed jej 60 urodzinami. Jednak jedno w Twojej wypowiedzi mnie zastanawia...Mianowicie, piszesz że lekarz zapytał Was jaki zakres operacji Was interesuje? Nie mnie oceniać lekarza...ale to trochę dziwne. To lekarz winien wiedzieć jaki zakres jest konieczny. Mama ma prawo wiedzieć co ją czeka i z jakiego powodu. Mam nadzieję, że to nie była ostatnia wizyta u lekarza przed ewentualnym przyjęciem do szpitala i że uda się mamie uzyskać od lekarza konkretny i jednoznaczny obraz jej choroby i operacji.
    Tak ja myślę, ale decyzja jest mamy.
  • olikkk 20.06.13, 10:30
    Dla osób poszukujących szerszej wiedzy medycznej i nowości, przypominam, że na stronie tytułowej tego forum, zamieszczone są od dawna linki do polecanych stron, na temat naszych problemów.

    www.miesniakimacicy.pl/
    www.kwiatkobiecosci.pl/
    www.jestemprzytobie.pl/
    Zachęcam chętnych , aby je na bieżąco śledzić smile
    --
    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • joann-a1991 20.06.13, 16:47
    Lekarz nas zapytał poniewaz nie jest konieczne wyciecie calej macicy i jajnikow bo wystarczy fragment z mięśniakami ale doradził nam ze bezpieczniej na przyszlosc jest wyciąć wszystko i według mnie postawil sprawe jasno i dal nam wybor
  • olikkk 18.06.13, 19:27
    Beat.a666 każda z nas odbiera to co czyta z własnego punktu widzenia. Znasz przysłowie, że "punkt widzenia zależy od punku siedzenia." Dlatego też każda broni swoich racji, bo jest do nich przekonana z racji własnych doświadczeń. Nie można więc na tej podstawie mieć do kogoś żalu. Nikt nie ma chyba ukrytych złych intencji.
    Już nie raz z tego powodu, że ktoś poczuł się urażony czyjąś wypowiedzią były tu spory i przepychanki słowne, ale one do niczego nie prowadzą, prócz tego, że ktoś się obrazi i opuszcza forum.
    Nikt tu przecież nie ma zamiaru nikogo obrazić, jeśli mówi o swoich problemach i doświadczeniach i nie kieruje obraźliwych słów do konkretnej osoby.
    Co innego jak się do kogoś imiennie kieruje słowa, które mogą zaboleć.
    Tego już nie tolerujemy i dlatego w takich sytuacjach zgłaszam sprzeciw, bo nie pozwalam na obrażanie, pomawianie i prowokacje, które niestety też miewają miejsce sad
    Nie po to powstało to forum.
    No i taka refleksja na koniec. Jesteśmy tu już prawie trzy lata. Na nowym forum jest już zalogowanych ok 90 pań, na tym pewnie dwa razy tyle i choć nie ma zakazu wypowiadania się paniom, które nie są z operacji zadowolone, to jednak skarżących się jest naprawdę garstka, więc może dlatego nie mam podstaw do tego, żeby jakoś szczególnie mocno przestrzegać przed operacją ?
    Staram się bardzo od samego początku, żeby panie możliwie jak najdłużej z nami utrzymywały kontakt właśnie z tego powodu, żeby mogły o swoich doświadczeniach mówić nie tylko przez 3 miesiące po operacji, ale też po kilu latach od operacji. Chcemy wiedzieć jak wygląda nasze zdrowie, czy mamy jakieś skutki uboczne i powikłania po operacji.
    Zapraszam więc do nas też panie, które dawno temu były operowane, a chcą nam powiedzieć jak czują się teraz smile
    Pozdrawiam wszystkie czytające i piszące na tym forum panie smile

    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • malgos65_2 18.06.13, 19:28
    beat.a666
    Odniosę się do kolejnego Twojego zarzutu….
    Naciągane depresje… Pozwoliłam sobie zasięgnąc „języka” u źródła. Zadzwoniłam do koleżanki, wziętego psychologa we Wrocławiu, miasta dużego, zatem i operowanych kobiet tu sporo. Zapytałam o jej pacjentki z depresją po operacji… Otóż, przez 15 lat pracy nie miała ani jednej kobiety jako pacjentki. Przybywa natomiast mężczyzn z depresjami…. Nasuwa się wniosek – czy kobiety, które nie miały operacji nie zapadaja na depresje? Bo tak wynika z analizy moich słów przez Ciebie. Bo fakt, ze przybywa mężczyzn, takie zagorzałe przeciwniczki operacji jak Ty, mogą wytłumaczyć tym, ze to mężowie tych „niepełnosprawnych” kobiet po operacji. Zebys od razu nie zarzuciła mi niewiarygodności...Tak chorują na depresję i kobiety po operacji. Ale nie jest to skutek operacji na szeroką skalę.
    Najszybciej rosnąca grupą osób z depresją, to młode kobiety po porodach, tzw. depresja poporodowa. Może by tak zakać rodzenia, skoro to wywołuje depresje? Depresja to straszna choroba, ale dotyka różnych ludzi, w różnym wieku, z różnych przyczyn. Upieram się przy tym, ze pogląd jakoby operacja była powodem naczelnym depresji, nie jest teza prawdziwą.
    Nikomu nie odbieram prawa do szczerości. Jednak dobrze jest zachować obiektywizm. A pisanie, ze operacja to zło ponad wszystko już czyms takim nie jest. Znowu zaznaczę wyraźnie - NIKT DO OPERACJI TU NIE NAMAWIA. TO DECYZJA PRZEDE WSZYSTKIM PODJETA PRZEZ LEKARZA I KOBIETĘ, KTÓRA CHORUJE. MY STARAMY SIĘ OPOWIEDZIEĆ TO, CZEGO PO OPERACJI SIĘ SPODZIEWAĆ MOŻNA.
    Kolejna sprawa… jakoby pomijania przeze mnie przypadków, kiedy kobiety nie czuja się dobrze po operacji… Tu się kłania czytanie ze zrozumieniem. Wyraźnie napisałam, że to temat złożony. Żeby moc o tym podyskutować, należy znać to, co się składa na owe złe samopoczucie, przyczyny mogą być różne, czasem nie związane z operacją. Przykład – jedna z kobiet ok. dwóch tygodni po operacji zmarła. Można by przyjąć, ze to z powodu operacji. Ale nie do konca to prawda.. Przyczyna był krwotok. Kobieta nie zastosowała się do zaleceń lekarza, wieszała firany w domu..popękały szwy wewnątrz. Żeby powiedzieć, że operacja spowodowała złe samopoczucie, chciałabym wiedzieć więcej, nie rzucać słów na wiatr. Absolutnie nie neguje tego, ze nie wszystkie kobiety są zadowolone po operacji tak jak ja, czy inne koleżanki. Jednak, operacja ta nie grozi zwiększonym ryzykiem, niesie za soba podobne ryzyko jak inne operacje „brzuszne”.
    Nie poddałaś analizie jeszcze jednego istotnego wątku z moich postów – atrakcyjność kobiet po operacji, ich seksulanośc. Ale tego tłumaczyć nie będę. Jak zechcesz dowiedzieć się więcej prawdy o tym od „źródła”, mój mąż może wyjaśnić na czym polega miłość i jej sfera intymna.
    Piszesz, że atakujemy, że namawiamy…. Znowu odwołam się do czytania ze zrozumieniem. Przewija się wciąż jedna myśl w naszych postach – decyzja chorej kobiety i lekarza. Żadna z nas nie podejmie decyzji za inna kobietę. W żadnym z postów nie doczytałam niczego, co by było obraźliwe, napastliwe… czytam natomiast o tym, ze jesteśmy gorszą odmiana kobiet, bo wszak każdy facet woli taka co ma macice.
    A pisanie przez Ciebie… "Wybaczcie im bo nie wiedzą co czynią" . Zapewniam, wiemy co czynimy, wiemy o czym piszemy. Nie mamy macic, ale mamy rozum.
    Nie pisz, ze nie lubisz hipokryzji, bo sama zmieniałas zdanie. Nie wiem co mam myśleć tak naprawde o tym co piszesz bo raz jest super, innym razem gorzej…. Ale cóż kobieta zmienna jest. Wole tak o tym myśleć, niż tak, ze nie wiesz o czym piszesz.
  • beat.a666 19.06.13, 10:39
    Dziekuje za długa odpowiedz aczkolwiek nie wynika z niej żebys mnie cokolwiek zrozumiała czy nawet spróbowała. Nadal forsujesz swoje zródła i stanowisko w tonie że "wolisz myśleć że jestem zmienna niż że "NIE WIEM co pisze".....?

    i może powiesz że to "nie jest żaden przytyk ani sugestia..." o mnie? a Ty zawsze wiesz co piszesz, Tak? chodziło mi własnie o pokazanie tej napastliwości niektórym Dziewczynom kiedy ktos jest inny i o niepotrzebny "atak" na to miedzynami za ten nowy lek z dopiskiem, "skorzystajcie z tego bo możecie się czuć gorzej po operacji" . Bo i tak też może sie zdarzyć !

    Może takich kobiet jest mniej ale nie sadzę żeby aż tak mniej skoro w innych krajach sie bębni o tym w mediach aż była konieczność wzięcia tej sprawy pod kontrole instytucji nadrzędnych. Dużo na ten temat jest juz i na naszych forach w necie

    Zmienna NIE JESTEM. Napisalam wczesniej ten post o dobrej woli wszystkich kobiet, bo tez mnie zdenerwowała ta 'teoria" o " namawianiu inne na operacje prze te panie po...., żeby było nas więcej" bo ja tego nie robię chociaż wg tej "teorii" miałabym więcej powodów niż inne..... Potem weszłam na te inne wypowiedzi które mnie też zdenerwowały, a dlaczego, to starałam się wyjasnić po kolei, stąd te "analizy" moje. Bo jak inaczej miałam o tym powiedziec?

    Ale każdy się wyparł tego co "zarzuciłam", a przecież jak się pisze np. , "wezcie sie w garść bo to nie wasze brzuszki mają problemy, tylko może główki", to chyba JASNE co się ma na myśli? Za malo się wie i mówi o fizycznych hormonalnych skutkach operacji i psychosomatycznych. I się zwala wszystko na psychikę. Taki poziom wiedzy o operacji pasuje lekarzom chętnie operującym i oni nie mają interesu żeby było inaczej

    I po co te domysły o mnie że ja "się odgrywam na innych ...które czują się dobrze....?"

    poprostu znam i tą gorszą wersję, zródła naukowe też moge podać żeby nie było że ja to jedyna jakaś "zmienna", "nie wiedząca co pisze" czy z jakąś "główką"...nie taką jak Wasze (koniec cytatów) i po prostu mogę się jakos przydać jako przykład nieoptymistyczny? Jest przypadek, są na to naukowe dowody także, i to wszystko.

    Nie narzucam się z tym bo nie należe do tych co na siłe chcą "pomagac", już dawno nie byłam na forum, nikt mi za to nie zapłaci więc jeśli do tego nie ma nawet takiej potrzeby na forum to mogę równie dobrze sobie odpuścić. Może podam email do siebie dla niezadowolonych, może razem się ponarzeka i po sprawie....

    Ja też byłam przed operacją optymistą, teraz pesymistą. A pesymista to jest BYŁY optymista ale po doświadczeniu i juz dobrze poinformowany. Pozdrawiam



  • gosienka43 19.06.13, 11:10
    Droga Pani beat.a666 mam juz dość wyliczania przez panią tego co tu kto napisał i tak jak moja poprzedniczka uważam ze każdy ma prawo sie tutaj wypowiedzieć i nikt tego nie kwestionuje może niech lepiej pani nie pisze w imieniu innych kobiet tylko w swoim imieniu jak prawie każda z nas tutaj pisze o swoich przeżyciach i sytuacjach
    Jeśli chodzi o wyliczanie ciągle mojej wypowiedzi "weźcie sie w garść bo to nie wasze brzuszki mają problemy, tylko może główki"nie miałam zamiaru tu nikogo osądzać a tym bardziej nie uważam , że ktoś jest może chory psychicznie . Co innego choroba psychiczna a co innego nastawienie psychiczne do choroby to są dwie różne sprawy zapewniam Panią bo pracowałam z ludźmi chorymi psychicznie 8 lat . Chodziło mi o to że jeżeli ktoś przeczyta takie bzdury na forum ze po operacji będzie tragedia- ale co zrobic lekarz kazał itp- niech się na starcie nie załamuje bo niektórzy maja lepszą inni gorszą psychikę jedni biorą sobie wszystko do serca i się poddają inni potrafią walczyć- a z chorobą trzeba walczyć . Ja gdybym miała słabą psychikę zapewne tez siedziałabym i ubolewała, ale sie nie poddałam i właśnie o to nie poddanie mi chodziło. jeśli chce Pani coś przytaczac to proszę przeczyć całośc a nie pojedyńcze zdanie bo później wychodzą bzdury
  • beat.a666 19.06.13, 12:58
    gosienka43 napisała: "...Chodziło mi o to że jeżeli ktoś przeczyta takie BZDURY na forum ze po operacji będzie tragedia- ale co zrobić lekarz kazal...".

    I na to tylko chciałam zwrócić uwagę, że z góry określa Pani negatywne wypowiedzi i doświadczenia " BZDURAMI"...? Dla mnie to może nie tragedia ale na tyle nie super że odradzac operacje mogę, w granicach rozsadku oczywiście. Jak komuś lekarz kazal.... to operacja bedzie, a że dla kogoś to tragedia to osobna kwestia. Dla równowagi niech ten ktoś komu "lekarz kazał..." poczyta ILE kobiet jest uszczęśliwionych operacją. A czyjejś "tragedii" BZDURĄ nazywać nie powinno się, jest to szczególnie niemoralne.

    Ja Przynajmniej nie straszę 50 latek z mięśniakami i depresją że ...ich "coś będzie zżerać...od srodka" jak nie usuną macicy? Jak Pani nazwie taką poradę? sensowną? Na pewno Pani wie że setki kobiet z mięśniakami po menopauzie zostały, nie usuwając macicy i dożyly szczęśliwej starości, bez noża.
  • legatka 19.06.13, 12:53
    beat.a666 no to dziewczyno pojechałaś , a właściwie poruszyłaś gniazdo os big_grin. Nie wiedziałaś , że wśród Syrenek trzeba być jedno i prawomyślnym , a już w żadnym wypadku nie należy się wychylać , bo inaczej przeciwko "delikwentce" rusza krucjata?!
    Rozpacz mnie ogarnia , gdy czytam peany pochwalne na temat cudownego działania histerektomii i trzeba mieć w sobie dużo złej woli , by nie podać rzetelnych medycznych opracowań na temat jej skutków , także w dziedzinie seksu. Owszem , w wielu wypadkach jest to operacja konieczna bądź nawet ratująca życie ,nikt tego nie neguje , ale równie dużo jest przypadków , gdzie można było sięgnąć po inne metody i nie podejmować decyzji obarczonej tak wieloma negatywnymi skutkami zbyt pochopnie , a często pod wpływem sugestywnych wpisów zachwalających korzyści i cudowne samopoczucie.
    Gwoli ścisłości - jestem 2 lata po usunięciu macicy ze wskazań koniecznych i akurat u mnie wszystko potoczyło się koncertowo : brak dolegliwości , niezaburzone libido itd. , z takimi efektami należę do tych "nielicznych szczęśliwców" , a jednak wszystkim radzę , bo - jeśli istnieje taka możliwość - wykorzystali inne dostępne metody leczenia.
    beat.a666 Tobie życzę dużo siły i odporności , bo nagonka trwa. Pozdrawiam.
  • malgos65_2 19.06.13, 13:13
    legatka, proponuję poczytać nasze posty. Jak już będziesz wiedziała o czym piszemy, możemy porozmawiać. Ale szkoda mi czasu na rozmowę z kimś, kto nawet nie zna naszych wypowiedzi, naszych poglądów.
  • legatka 19.06.13, 13:36
    Uzurpujesz sobie monopol na wiedzę , osądzasz mnie , że nie wiem , o co chodzi i nie znam Waszych poglądów na podstawie tego , iż dotychczas nie zabierałam zdania. Otóż jesteś bardzo powierzchowna i sądzisz po pozorach , w obu kwestiach jestem dobrze zorientowana , a na dodatek legitymuję się odpowiednią wiedzą , czego Tobie wyraźnie brakuje. Szkoda czasu na słowne utarczki z Tobą
  • malgos65_2 19.06.13, 14:02
    legatka...Ręce opadają, kiedy to czytam. Odważyłam sie jedynie odpowiedzieć na Twoje zarzuty wobec nas. Ale widać zacietrzewienie przeciwniczek operacji nie pozwala nam bronic naszych poglądów. Niczego sobie nie uzurpuję. W wielu moich postach opisuję to, jak sie czuję od czasu operacji. NIGDY nie napisałam czegoś, co można by uznać za reklamę operacji. Przeciwnie, piszę o tym, ze jeśli jest szansa ratować się innym leczeniem, warto to robić. sama do ostatniej chwili walczyłam o swoje jajniki. To wszystko jest w moich i koleżanek postach. I czytam Twój post...obraźliwy jakby nie patrzeć. Proszę o zapoznanie się z naszymi postami, bo skoro piszesz coś takiego, wynika że nie znasz naszych poglądów... I co dostaje w zamian???? Znowu post pełen agresji....
    Poprosiłam o przeczytanie postów...i po tych słowach uważasz, ze jestem powierzchowna i niby sądzę po pozorach???? Faktycznie, argumenty ciekawe.... Reasumując...zarzucacie nam wiele złego. A każda nasza wypowiedź uważacie za błąd w myśleniu. Są dwie strony operacji...Jak bys była taka uprzejma...przytocz moje słowa, gdzie zachwalam operację, gdzie wyraźnie uzurpuję sobie monopol na wiedzę. Bo teraz to sa tylko Twoje słowa rzucone na wiatr. Jestem dość skrupulatna i dokładna, argument dla mnie jest czymś, do czego mogę się odnieść.
    PO RAZ KOLEJNY ZAZNACZAM, CZUJĘ SIĘ PO OPERACJI ZNACZNIE LEPIEJ NIŻ PRZEZ OSTATNIE LATA PRZED OPERACJĄ. OPISUJĘ TYLKO SWOJE PRZEŻYCIA. CO MAM NAPISAĆ, ŻEBY WAS ZADOWOLIĆ?
  • malgos65_2 19.06.13, 14:13
    I jeszcze ważna rzecz legatko...czy uzurpowaniem sobie prawa do wiedzy nazywasz to co zawsze podkreślam - DECYZJA O OPERACJI NALEŻY DO LEKARZY I PACJENTKI, JEDEN LEKARZ BUDZI WĄTPLIWOŚĆ, NALEŻY SKONSULTOWAĆ TO U INNEGO. A to zawsze uparcie powtarzam. Widać, tego nie doczytałaś...Ja nigdy nie miałabym odwagi podważyć wiedzy lekarza i woli pacjentki. Ty z niezwykłą lekkością mnie oceniłaś, nie znając moich poglądów.
  • legatka 19.06.13, 14:17
    Wiesz , mnie też ręce opadają...po Twoim poście. To przecież Ty napisałaś , że szkoda Ci czasu na rozmowę ze mną , a mnie zarzucasz agresję i obraźliwy post ?! No no , masz tupet! Mnie szkoda nie tylko czasu , ale i brakuje chęci na dyskusję z Tobą , bo jest jałowa, a nie mam zwyczaju wdawać się w pyskówki z ...dajmy na to - Tobą.
  • malgos65_2 19.06.13, 14:34
    Napisałas...
    "Nie wiedziałaś , że wśród Syrenek trzeba być jedno i prawomyślnym , a już w żadnym wypadku nie należy się wychylać , bo inaczej przeciwko "delikwentce" rusza krucjata?!
    Rozpacz mnie ogarnia , gdy czytam peany pochwalne na temat cudownego działania histerektomii i trzeba mieć w sobie dużo złej woli , by nie podać rzetelnych medycznych opracowań na temat jej skutków , także w dziedzinie seksu. "

    Gdybyś znała nasze poglądy, nie napisałabyś czegoś takiego. Kolejny raz powtarzam - napisałam, żebyś poczytała posty, a potem możemy porozmawiać. Ale łatwiej jest rzucić oskarżenie, niż poświecić chwile na zapoznanie się z nami...A właśnie po to, żeby dyskusja nie była jałowa, warto znać poglądy interlokutora. Tyle, ze na forum co jakiś czas nas obraża, zarzuca nieprawdę...A teraz już wiem, ze mam tez tupet smile
  • beat.a666 19.06.13, 15:24
    legatko, to samo przyszło mi do mojej główki. Zamiast a raczej oprócz....wymiany opisów swoich własnych doświadczeń, odczuć, poglądów, opinii czy porad "od serca".... co jest takie personalne i czasem bardziej dzieli niż łączy, jak widać..., dlaczego nie oprzeć sie także na tej wiedzy i opracowaniach medycznych co mówisz? Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie pomyślałam w tym sensie o żadnej "złej woli" forum że w ten sposób nie działa. Pomyslałam że dlatego tutaj tego nie ma bo nie bedzie to dobre dla kobiet które rzeczywiście muszą operacji sie poddać i tych już po............. i wtedy lepiej trzymać się tej pseudo-wiedzy.

  • malgos65_2 19.06.13, 16:35
    beat.a666, masz oczywiście rację, należy sie opierać tylko i wyłącznie na wiedzy medycznej. To chyba każda kobieta przed operacja wie, żadna nie podejmuje takiej decyzji pochopnie. A przynajmniej nie za rada dziewczyn z forum. Jednak to forum nie jest kompendium wiedzy medycznej w tym temacie. Tu spotykają sie kobiety po operacji, albo tez przed operacją, po to właśnie by opowiedzieć o tym co przeżyły. Żadna z dziewczyn nie bawiła się tutaj w lekarza. Przed moja operacja mój lekarz o każdym możliwym po operacji pogorszeniu samopoczucie mi bardzo szeroko opowiedział. Wierz mi, nic z tego co mogło się stać po operacji, mnie nie dotknęło. Wiem, ze sa kobiety, których życie się pogorszyło po operacji. Ale dlaczego w związku z tym, mam nie trwać przy swoim zdaniu, że nie zawsze tak jest? Nie będę tez pisać o złych stronach operacji, bo ich najnormalniej nie znam.
  • olikkk 19.06.13, 17:08
    Tak, poczytałam sobie spokojnie i chyba się nie pomyliłam wyciągając wniosek, że ktoś bardzo chce z naszego forum zrobić plagiat kafeterii ...
    Odnoszę wrażenie, że zarówno beat.a666 jaki legatka koniecznie chcą zepsuć atmosferę naszego forum. Każda z Was już się wypowiedziała w sposób dla siebie charakterystyczny, czyli mało życzliwy co jest sprzeczne z naszym regulaminem.
    Nie przedstawiła ani swoich doświadczeń i problemów przed operacją, ani powodów dla których tak bardzo chce ustrzec od koniecznej operacji inne panie.
    Nie podała też linków do wartościowych opracowań medycznych, z którymi mogłybyśmy się zapoznać, na potwierdzenie swoich tez.
    W związku z tym, pomimo że znów się narażę kilku osobom, przerywam ten sposób rozmowy.
    Jak ktoś lubi taki typ dyskusji, może go kontynuować na kafeterii, albo w innym miejscu, gdzie toleruje się niezdrową atmosferę, a wybór jest spory.
    Nam taka dyskusja nie odpowiada, dlatego zostanie zakończona.
    To forum powstało też po to, żeby ograniczyć dostęp osobom, które lubią robić zamęt.
    My pomagamy i wspieramy osoby, które muszę się poddać operacji. One potrzebują wsparcia, a nie kłótni.
    Wasze posty zostaną i każdy będzie mógł sobie przeczytać, co miałyście do powiedzenia.
    Wam jednak już podziękujemy.
    Taka rola założyciela i administratora forum.
    --
    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • beat.a666 19.06.13, 11:10
    Malgos65 napisala: ..."Nie poddałaś analizie jeszcze jednego istotnego wątku z moich postów – atrakcyjność kobiet po operacji, ich seksulanośc. Ale tego tłumaczyć nie będę. Jak zechcesz dowiedzieć się więcej prawdy o tym od „źródła”, mój mąż może wyjaśnić na czym polega miłość i jej sfera intymna. "

    Poruszyłas także bardzo ważny wątek, seksualność po operacji. Wyobraz sobie że ten wątek też nie jest mi obcy, (pomijając w tym tekscie Twoją ponowną złośliwość...).

    Malgos, przykro mi ale Twój mąż nie jest jedynym "zródłem prawdy" ...............
  • gosienka43 19.06.13, 11:13
    Przecież tu nie padło słówo" jedyny ". Kobietko odpuść sobie, Ważysz każde zdanie i słowo w tym forum czy Ty w ogóle przeszłaś tą chorobę????
    To pytanie chyba powinno paść na samym początku????

  • beat.a666 19.06.13, 12:38
    Gosienko, napisałaś o tej seksualności, miłości....do mnie tak jakbyś z góry zanegowała fakt że są kobiety po operacji które mają z tym problemy, i to powazne czasem, i tylko Ty i Twój mąż znacie o tym prawdę. Ty masz swoją prawdę i doświadczenia a ja swoje. Nie przeszłam ciężkiej choroby ginekologicznej, tylko mięsniaki ale o depresji też coś wiem dlatego OBAWIAM się o każdą kobietę idącą na operacje. Co do seksualności to dużo kobiet po operacji narzeka. To tyle i juz nie wchodze tutaj, więcej z tego przykrości, zamieszania niż pożytku. Pozdrawiam
  • gosienka43 19.06.13, 12:50
    beat.a666 napisał(a):

    > Gosienko, napisałaś o tej seksualności, miłości....do mnie tak jakbyś z góry za
    > negowała fakt że są kobiety po operacji które mają z tym problemy, i to powazne
    > czasem, i tylko Ty i Twój mąż znacie o tym prawdę. Ty masz swoją prawdę i dośw
    > iadczenia a ja swoje. Nie przeszłam ciężkiej choroby ginekologicznej, tylko mię
    > sniaki ale o depresji też coś wiem dlatego OBAWIAM się o każdą kobietę idącą na
    > operacje. Co do seksualności to dużo kobiet po operacji narzeka. To tyle i juz
    > nie wchodze tutaj, więcej z tego przykrości, zamieszania niż pożytku. Pozdrawi
    > am
    Przepraszam bardzo jesli Pani znowu źle zrozumiała ja nie napisałam nic na temat ze tylko ja i mój mąż wiemy co to seks po operacji zle pani to znowu zinterpretowała . Pozdrawiam
  • gosienka43 19.06.13, 12:55
    Dla mnie nie było już leczenia farmakologicznego za dużo miałam mięśniaków poddałam się operacji i jestem szczęśliwa.
  • gosienka43 19.06.13, 11:16
    Malgos65 ja tez moge się wypowiedzieć na temat strefy intymnej po operacji z resztą pisałąm juz o tym w lutym . Czy tutaj dla dodania otuchy i małej iskierki nadziei nie można napisać o swoich przeżyciach bo każde słowo jest negowane ????????????????????????????????
  • chrupka1 26.06.13, 13:53
    Czytam was od dłuższego czasu dziewczyny i uważam, że beat.a666 i legatka mają rację.
    Skora mi cierpnie jak zachwalacie operację wyciecia macicy..
    Nie wierzę ,ze nie wiecie dlaczego ta operacja jest tak bardzo proponowana wszystkim pacjenkom po 40-stce!! Tu chodzi tylko o pieniądze ,gdyż NFZ dziwnie placi szpitalowi za okalecznie i kastrację a nie płaci np za zabieg embolizacji.
    Lekarze, zupełnie bez serca podchodza do kobiet wciskając kit i nie informując rzetelnie oinnych metodach i o skutkach tej operacji..
    Juz widzę faceta ktoremu lekarz proponuje PROFILAKTYCZNE usuniecie jajek i lekarza ktory powie mu "po co panu jaka po 40-stce"..

    Nie wierze że nie wiecie jakie skutki ma ta operacja dla seksualności i że macica to tez seksualność,orgazm ale i hormony które są potrzebne kobiecie przez całe zycie nie tylko do 40-stki.

    Ostatnio moja pani dr internista powiedziała "Niech pani sobie nie da niczego usuwać ,przychodza do mnie pacientki ktore bardzo cierpia nie tylko fizycznie ale i psychicznie...Proszę szukac lekarza ginekologa który zaproponuje inne metody".. ta kiedy to nawet nie zdążyłam wlożyć majtek a ten juz pytal czy zgadzam się na USUNIęćę MIęśNIAKA (czytaj:usunięcie macicy - bo oni to tak falszywie nazywają!)
  • malgos65_2 26.06.13, 14:24
    "Problem z powrotem do życia seksualnego po histerektomii najczęściej nie wynika ze zmian w anatomii, ale z braku pogodzenia się z nową sytuacją, która bywa interpretowana jako utrata kobiecości. Należy pamiętać, że kobiecość to przede wszystkim osobowość, więc żaden zabieg chirurgiczny nie może nikogo jej pozbawić. "
    Autor: Lekarz Anna Gąsiewska



    "To, jak czuje się kobieta po operacji, w dużej mierze zależy od niej samej. Przede wszystkim powinna zaakceptować jej wynik i wytłumaczyć sobie, co zyskała

    – zniknęły przecież dolegliwości, które wywoływały strach i ból. Dla niektórych niebagatelna może być świadomość, że w brzuchu nie ma już mięśniaków, które z czasem mogły przekształcić się w złośliwy nowotwór.

    Kobiety obawiają się także o relacje intymne z partnerem. Wstrzemięźliwość wskazana jest przez miesiąc po zabiegu, ale tak naprawdę wszystko zależy od samopoczucia i wyników kontroli lekarskiej. Często obawy są nieuzasadnione, a kobiety twierdzą, że seks jest bardziej satysfakcjonujący niż wcześniej. Czasem jednak narzekają na pojawiającą się suchość w pochwie."

    Tekst: Monika Brodowska
    Konsultacja: lek. med. Roman Czarnecki, chirurg-onkolog, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. H. Kamińskiego we Wrocławiu, Oddział Chirurgii Onkologicznej i onkologii Klinicznej; dr n. med. Agnieszka Antczak-Judycka, ginekolog, Centrum Medyczne Damiana w Warszawie.
    Źródło: Żyjmy dłużej


  • chrupka1 26.06.13, 18:30
    Szkoda że przyklaskujecie lekarzom zamiast walczyć o kobiety o ich kobiecość i wolność wyboru sposobu leczenia...
    szkoda że nie urażaja was slowa "po co pani macica.." a same wręcz tak mówicie

    Nie bedę Was niepokoić
  • malgos65_2 26.06.13, 19:07
    I znowu ocenianie nas bez poznania naszych poglądów. Nikomu nie przyklaskuję, piszę o tym co sama przeżyłam. Lekko już mnie nudzi udowadnianie na forum, że "nie jestem wielbłądem". Ale zawsze będę bronić swojego zdania - operacja nie jest zakończeniem życia w żadnym z jego aspektów. Wspomniany przez Panią orgazm jest jednym z możliwych. Po operacji w końcu mogę przeżywać intymność bez wizji krwotoku. Dlaczego nie chcecie zrozumieć, że wielu, nawet bardzo wielu kobietom operacja daje szanse na normalne życie???? Przytaczacie opinie na temat np. leków, które nie lecza cudownie wszystkiego. Jeśli mogą pomóc kobietom, niech je stosują. Ale po raz kolejny pisze - nie odbierajcie prawa do radości życia tym kobietom, dla którym na leki było za późno. Ani odrobiny zrozumienia z Waszej strony, tylko krytyka, ataki i nazywanie nas nie-kobietami. Próbujecie weprzeć nam błędy w decyzji o operacji. Ale Droga Pani, ja po niespełna trzech latach od operacji wiem, z zrobiłam bardzo dobrze. Nie mogę też odpowiadać za lekarzy, którzy mówią - po co pani macica. Mój lekarz nigdy czegoś takiego nie powiedział. Nigdy nikomu operacji nie będę polecać jako jedyny sposób skutecznego leczenia.... to tez pisze po raz kolejny, jednak wciąż przechodzi niezauważone... Dla mnie nie było innego sposobu. Czy w/g Was powinnam sie upierać, nie godzić sie na operację???
    Wystarczy też poczytać forum, znajdzie Pani watki, gdzie sa posty na temat innych rozwiązań, jednak ja nie mogę ich polecać, bo ich nie znam.
    Nie walczę tez o kobiecość...ja po prostu jestem kobietą. Stuprocentową, bez kompleksów, zadowoloną z życia rodzinnego, zawodowego i intymnego.
    Jednak znowu to moje pisanie to tak...sobie a muzom....bo nikt jak zawsze nie będzie chciał tego zrozumieć, atakować jest prościej.... Czy może trudno uwierzyć w czyjeś szczęście??? A ja jestem szczęśliwa.
  • cleopa 26.06.13, 19:38
    Małgosiu,przeprasza jeżeli Cie uraziłam .Wiem ze sa sytuacje kiedy nie ma wyjścia i operacja jest tym najlepszym. Wiem że wspieracie sie tutaj i wymieniacie poglądy..
    Wiem też ze warto walczyć a w dzisaijeszych czasach jest to lawiejsze bo wymieniamy sie doświadczeniami przez Internet..
    Znamienite jest to ze lekarze proponują kobietą operacje czyli to co..proponowali naszym matkom... Medycyna nie poszła do przodu??? Buntuję sie i walczę... Chcę aby wiecej kobiet bylo świadomych innych mozliwości..aby nie szły jak owieczki na rzeź..Aby byly informowane o skutkach i innych metodachi bylo leczonych bez skazania na utratę macicy..



    Życzę duzo zdrówka i pogody ducha smile smile
  • chrupka1 26.06.13, 19:39
    ..i napisalam z profilu siostry smile

    znikam kobiety papa smile powodzenia
  • malgos65_2 26.06.13, 20:53
    Medycyna wciąż idzie do przodu. Ale to forum o tym też informuje. Jestem bardzo zadowolona, że po operacji trafiłam właśnie tutaj, bo gdybym poczytała takie opinie o operacji jak niektóre tutaj...pewnie bym sie załamała i zafiksowała, ze przeżyłam najgorsze, co mogło mnie spotkać. Ale dziewczyny pomogły, wsparły w chwilach kiedy było ciężko po operacji. Szybciutko wróciłam do normalnego, aktywnego życia.
    Uwierz, przykro jest czytać takie opinie na nasz temat.... A wszystko dlatego, ze nie żałuję decyzji, ze czuję się świetnie.
    Ciesze się, że choć Ty wykazałaś dobrą wolę, żeby zrozumieć... smile Nikt tu do operacji nie namawia, ale pomaga tym kobietom juz po operacji. A czy lekarz podjął słuszna decyzję...? To już sprawa kobiety, lekarza. Do znudzenia powtarzam, jak jest cień wątpliwości, kolejny lekarz jest konieczny. Ta operacja to bardzo poważna sprawa, trzeba podjąć trudna decyzję. Ale kiedy jest wsparcie wiedza dobrego lekarza, jest łatwiej. Z pewnością bym nie ufała lekarzowi, który mówi - po co pani macica. Jednak ja nigdy nie użyłam takiego stwierdzenia. Nie mam macicy, ale nie popadłam w załamanie. Żyję bez niej, ale nie jestem gorsza od tych kobiet z macicą. I nie pozwolę tylko z tego powodu, że jej nie mam, dać się obrażać czy poniżać. A do takich sytuacji tu dochodzi. Przykre jest to, ze niektórzy postrzegają świat jakoby jedynie przez pryzmat macicy... Ja jestem wciąż tą samą kobietą.
  • gosienka43 27.06.13, 11:54
    malgos65 dobrze napisałas, jestem tego samego zdania dla nas - kobiet po operacjach nie było innego wyjścia . Wiem ze w mim przypadku wykończyłabym się nie poddając się zabiegowi a teraz a kwitnę pełnią zycia. niech lepiej każdy decyduje za siebie. My równiez jak co niektórzy uważają inne kobiety zadecydowałyśmy o swoim losie i pomimo wielu postów o porażkach pooperacyjnych na tym forum ja poddałam się tej metodzie i tego nie załuję tak jak ktoś może nie załować ze wyleczył się za pomocą farmokoteraii. Dziwczyny nie jestesmy gorsze jesteśmy tak jak te kobietki z macicami , my tylko ich nie mamy.
  • olikkk 26.06.13, 14:33
    Chrupko jeśli masz problemy ginekologiczne, to życzę Ci z całego serca, żebyś mogła się ich pozbyć bez interwencji chirurgicznej smile
    Jeśli Ci się to uda, to proszę napisz nam o swoich doświadczeniach.
    Jeśli skorzystasz z embolizacji to też zachęcam do opisania doświadczeń w wątku, który jest poświęcony temu tematowi:
    forum.gazeta.pl/forum/w,100789,120566257,,Embolizacja_miesniakow_macicy.html?v=2&wv.x=2
    Natomiast proszę, żebyś nie kontynuowała dyskusji w tonie, jaki próbowały podejmować Twoje poprzedniczki. To nie jest odpowiednie miejsce.
    Pozdrawiam i życzę Ci zdrówka smile
    --
    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • malgos65_2 26.06.13, 16:05
    Nie wierze że nie wiecie jakie skutki ma ta operacja dla seksualności i że macica to tez seksualność,orgazm ale i hormony które są potrzebne kobiecie przez całe zycie nie tylko do 40-stki.

    A jednak nie do końca jest prawdą to co Pani napisała....

    ZDROWIE SEKSUALNE KOBIETY

    Seksualność jest ważnym elementem życia człowieka, który kształtuje jego osobowość, sprzyja tworzeniu trwałych związków oraz umożliwia odczuwanie miłości. Na seksualność składają się zarówno zachowania cielesne, jak również emocjonalne, intelektualne, społeczne, a nawet postawy etyczne. Seksualność jest związana z rozwojem człowieka przez całe jego życie, ma wpływ na możliwość pełnienia roli mężczyzny i kobiety w społeczeństwie, budowania szczęśliwych związków, odczuwania przyjemności i satysfakcji w intymnych kontaktach.


    Fizjologiczne aspekty seksualności

    Ośrodki sterujące czynnościami seksualnymi znajdują się w układzie limbicznym oraz w podwzgórzu mózgu. Kierują one reakcjami seksualnymi oraz łączą bodźce nerwowe z hormonalnymi, co wpływa na przebieg reakcji pobudzenia seksualnego. Wrażliwość ośrodków seksualnych zlokalizowanych w podwzgórzu jest wynikiem pobudzająco-hamujących bodźców z nadrzędnych ośrodków nerwowych, receptorów oraz hormonów płciowych. Uszkodzenie tych ośrodków obniża popęd seksualny, a nawet całkowicie go znosi.

    Kora mózgowa może pobudzać lub hamować reakcje seksualne - uszkodzenie pewnych okolic kory mózgowej powoduje zmiany reaktywności seksualnej, może wystąpić obniżenie lub zwiększenie aktywności seksualnej, czasami zupełny brak hamowania impulsów seksualnych. Dzięki zdolnościom kompensacyjnym nawet znaczne uszkodzenia mózgu mogą nie wywoływać zaburzeń reaktywności seksualnej.Istotne znaczenie w reaktywności seksualnej odgrywają ośrodki seksualne znajdujące się w rdzeniu kręgowym - podlegają one kontroli kory mózgowej i struktur podkorowych, ale mogą działać autonomicznie, bez bodźców z wyższych pięter ośrodkowego układu nerwowego (OUN).

    Seksualność kobiety jest zjawiskiem złożonym, zależy od czynników biologicznych (poziom potrzeb seksualnych, mechanizmy fizjologiczne reakcji seksualnych), psychologicznych (temperament i charakter kobiety) i socjologicznych (czynniki środowiskowe, socjalne i kulturowe). Wymaga prawidłowo przebiegających oddziaływań pomiędzy procesami poznawczymi, neurobiologicznymi i biochemicznymi.

    Znaczącą rolę w przebiegu reakcji seksualnych pełni hormon tylnego płata przysadki mózgowej - oksytocyna, która odpowiada za nasze zachowania instynktowne oraz β-endorfiny, wpływające na odczuwanie przyjemności i przywiązania do partnera, gdy minie już czas działania fenyloetyloaminy aktywnej w początkowej, czasem gwałtownej fazie reakcji seksualnej.

    Największe znaczenie w naszych zachowaniach i reakcjach seksualnych mają jednak hormony płciowe, a szczególnie estrogeny i androgeny. Estrogeny zwiększają przekrwienie narządów płciowych, regulują syntezę tlenku azotu (NO) oraz zwiększają liczbę receptorów dla oksytocyny. Stwierdzono, że poziom estrogenów < 50 pg/ml powoduje spadek libido. Natomiast szczyt poziomu testosteronu (androgen) w połowie cyklu wiąże się ze wzrostem libido u kobiet, którym podawano androgeny z powodu hipoandrogenizmu zauważono zwiększone pożądanie oraz wyższy stopień satysfakcji seksualnej.

    Dr n. med. Danuta Broniarczyk-Pawłowska
    specjalista położnictwa i ginekologii

  • chrupka1 26.06.13, 18:28
    "..Podczas orgazmu niekontrolowane skurcze rozładowują napięcie mięśni i uwalniają krew zgromadzoną w pobudzonych genitaliach. Orgazm jest odczuciem bardzo indywidualnym, ale większość kobiet opisuje go jako uczucie ciepła rozprzestrzeniającego się od łechtaczki na całe ciało. Zdaniem niektórych kobiet, najsilniejsze orgazmy są doznaniem niemal obezwładniającym, ale na ogół przeżywa się je znacznie mniej intensywnie. U podnieconej kobiety pochwa wilgotnieje i powiększa się, obrzmiewa tkanka w części pochwy, położona najbliżej wylotu powstaje w ten sposób platforma orgazmiczna, która ciasno obejmuje członek mężczyzny. Podczas szczytowania występują regularne skurcze macicy, jej szyjki oraz platformy orgazmicznej, a kiedy stymulacja zanika, narządy płciowe powracają do pierwotnego, niepobudzonego stanu. Skurcze są wywoływane przez uwalniające się dawki hormonu – oksytocyny[1]. W przypadku, kiedy kobiety przeżywają orgazm wielokrotny, nigdy ich pobudzenie seksualne nie spada poniżej poziomu plateau..." Wilkipedia

    "....Orgazm maciczny jest subiektywnie doznawany jako głęboko emocjonalny. Nie występuje tutaj rytmiczne napinanie mięśni dna miednicy. Wymierne zmiany emocjonalne, które charakteryzują orgazm maciczny, objawiają się wydawaniem rozmaitych odgłosów i „reakcją bezdechową”. .... Orgazm maciczny następuje na skutek głębokich i szybkich pchnięć wewnątrz pochwy. Potrącana szyjka macicy stymuluje wrażliwą błonę, zwaną otrzewną, która na dużej powierzchni wyściela jamę brzuszną, chroniąc narządy znajdujące się w jej wnętrzu i w miednicy, w tym także macicę..." sksualność kobiet.pl

    itp itd...


  • aniolek34 12.11.13, 12:52
    Oto dlaczego kierują nas wszystkie na zabieg usuniecia macicy :

    wiadomosci.onet.pl/prasa/bitwa-o-macice/54g8m
  • olikkk 31.03.16, 12:52
    Kontynuacja wątku pod nowym adresem

    syrenki.net/viewtopic.php?f=17&t=101
    -----
    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • heshua 27.04.16, 21:38
    W związku z projektem badawczym dotyczącym jakości świadczeń zdrowotnych udzielanych przez podmioty lecznicze, zwracam się do Pani/Pana z uprzejmą prośbą o wypełnienie anonimowej ankiety. Otrzymane wyniki zostaną wykorzystane do analizy sytuacji podmiotów wykonujących działalność leczniczą oraz jakości oferowanych przez nie usług (link poniżej)
    docs.google.com/forms/d/1AOnDP_Kp-qb9ZhSw6BzSZrAt-aBxK1KzYwxuvwjSKRA/viewform?c=0&w=1

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka